Skocz do zawartości
Forum

Devachan

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Devachan

  1. agniecha Wróciłam do pracy po macierzynskim to mój pierwszy tydzien. Wszystko teraz robię na czas Widzę, że Wy tu strasznie zżyte ze sobą już jesteście, mam nadzieję, ze jakoś sie odnajse w tym towarzystwie i ,że mnie przygarniecie hahaha. pewnie ze tak!! witamy! i powodzenia... ja juz 2 lata zmoim malym w domu imi sie zazyciem zawodowym teskni...tylko ja wracac nie mam gdzie, aw obecne3j dobie zaczynac gdziekolwiek od zera to nielatwo, a obiecalam sobie ze do byle jakiej roboty nie pojde...jakies male dochody sobie zabezpieczylam, a do 3go roku bede dostawac na Vicka dodoatek ze to, ze miejsca w panstwowym przedszkolu nie zajmuje, wiec mnie robota nie goni, niech se "cycek" maly wyrasta pod skrzydlami mamusi lehrerinWitam! Nie odpiszę, czasobrak, Pozdrawiam i prosze, niech ktoś za mnie listę na mamucim wątku podpisuje gratulujemy Pyśce poczatkow dreptania! a tobie zycze wiecej czasu... Anulkaagniecha pisz pisz...my tu zżyte mocno, ale ogarniesz nas powoli, zobaczysz na poczatku tez myslalam, ze nie ogarne
  2. monika4, m. dalej maluje sufity, idzie mu jak k...e w deszcz no posikałam sie dosławnie z tego teksta!!! mojemu tak wszystko idzie!!! monia z tą samoobsługą to raczej różnie - jedzenie to nie koniecznie, on z tych najedzonych, chociaż potrafi jeść samodzielnie ale... przy kibelku to tez potrzebuje pomocy bo sam zasika sedes kompletnie, kupa jedynie na nocnik, na ubikację nie usiądzie czyli nie wiem czy się kwalifikuje devachan to nie czekaj i bierz się za rehabilitację!!!! anula widzę, że też wykończeniówka leci pełną parą, miłego uzupełniania gipsem mój też niby umie - ale jak portki podciaga to o malo fujary se nie urwei a jak diusia totez mu wyleci z nocnika - na sedes musze go posadzic ale wtedy siusia ladnie tylko jak ma z jednej nogawki spodnie imajty sciagniete bo szeroko nogi rozstawi - czyli wiadmozesam tego nie zrobi... a zje jak chce, a jak nie to sie bawi tym jedzeniem... Anulkaagatron Aha, Boryskowy tekst sprzed tygodnia: do babci gotującej dla niego zupkę: - Babcia, co tak pachnie? - To zupka. - Ale smród! Borys Boski!!!!
  3. asia78babeczqaMoja - za Funia i nocnik...zeby w koncu zrobił Mamie niespodzianke i zaczał siusiac na nocniczekTo chyba predzej do neigo dotzre ze sa dziewczyny i siusiak sluzy do czego innego niz sam zacznie sikac na nocnik asia78A misie? Misie tez siadaly i Elmo i Pola i d... blada ale tylko ze wzgledu na okreslenia, poczucie humoru masz nadal, to cie Funio nocnikiem nie wykończy! LemaKwiaciarko, Franek tez jest czasem malym dzidziusiem (glownie jak chce, zebym go wnosial po schodach) a czasem duzym chlopcem- jak chce tjoske popjowadzic samochod, jak je wigjonka (winogronka) ze skorka. I to zawsze musi podkreslic, ze je ze skorka bo jest juz duzy O, i jeszcze przy karmieniu tez jest maly, bo nie chce sam jesc Franio zawsze miał boskie teksty akuratne do sytuacji LemababeczqaNo Oliwak odeszla od histerii sklepowych ze cos chce baaaardzo.... patrzy na mnie pokazuje palcem co chce i mowi: Mama tak??? tak??? haha smiesznie to wyglada i brzmi:) Niedlugo bede uczyc ze palcem sie niepokazuje jak zacznie mowic.. ?U nas w ogole od histerii odeszlismy, to znaczy zdarzy sie raz na jakis czas jakas, jak Franek chce bardzo postawic na swoim, ale traktuje to jako cos normalnego, czasem kazdego ponosza nerwy to i jemu foch sie zdarzy, a tak to on wszystko mowi i jakos sie dogadujemy. Ale z tymi slodyczami to ja i moja mama za bardzo mu ulegamy. Bo ladnie prosi Chociaz u rodzicow zdarzyla sie histeria taka, ze szok. Ojciec moj malo nie wyszedl z siebie, ale wielki szacunek dla niego, bo nie wtracil sie. Widzialam, ze serce boli, ale siedzial twardo i ani drgnal. Gdyby moja mama byla w domu to na pewno wtracalaby sie, czym doprowadzalaby mnie do szalu ja na histerie krotko - najpierw tlumacze i prosze o cisze, licze d trzech, nie poslucha - wyprowadzam lub wynosze... a co do slodkiego to nie ma, ze "boli" - nie daje,a nawet jak juz uprosi -to ostrzegam, ze zaraz po bedzie mycie ząbków i tego pilnuje i przypominam, ze taka byla umowa jak sie wyrywa przy myciu - bo niestety wyrywa sie nadal, totalna porażka... asia78Ida na 18.30 na aqarobic pozazdroscic - i jak bylo???
  4. Ferinko, a moze sprobuj cyklem mieszanym?? tylko podawajw razie czego smoka z najmniejszym przeplywem (ja podawalam herbatki butelka i pierwsze mleko - tak dlugo jak dawalam piers to ze smoczka 1 aventu, zeby nie zrezygnowal z piersi na rzecz smoka, a tak to musial sie nameczyc ciagnac butle tez)
  5. Ferinko ja po kazdym karmieniu smarowalam sutki resztka mleka i wietrzylam - tzn.doslownie chodzilam z cyckami na wierzchu i uzywalam cenko specjalnej masci (dali mi tu w Oflo w szpitalu) i jakos sie udawalo... owszem te pierwsze tygodnie bywaja ciezkie... jak tylko odchorujesz rób zapasy mleka - na takie wypadki sie przydaja, bo nakarmisz maluszka tym co masz w zamrazarce, a chorujac odciagasz i wylewasz... i przyznam sie, ze poczatki odciagania pokarmu laktatorem (recznym) aventu to byla tragedia, cierpliwosci nie mialam...i probowalam po karmieniu, to latwiej szlo... sorry ze tak wyskoczylam z radami, moze sie przydadza... jak tylko znajde chwilke to was pczytam, w domu mam nie skonvczony remont, dziecko z katarem i nie wiem gdzie co mam skoro to malz pakowal jak remnt zaczynal - dzis chce rosolu nagotowac tylko gar znalezc duzy musze.... NO I ZDRÓWKA DLA WAS WSZYSTKICH!!!!!
  6. witam sie po powrocie "do swiata zywych" FERINKO gratuluje syneczka!!!!
  7. hej, hej , wrocilam do Oflo i tu ja kompa mam stacjonarnego i to moj najwaznieszy mebel obk lóżka wygodnego (bo na wywczasie spalam na dwoch zlaczonych jedynkachpmiędzy małzem a Vickiem i byłam tak połamana jak tylko można...) zakupy komputerowe do mieszkania w PL planuje - bo to tam mialam pozyczony i musialam oddac...a potem wywczas i komplene odciecie "od swiata" Witam sie serdecznie i bardzo mi milo ze sie stesknilyscie :) za moja (nie)skromna osoba... teraz czekam na kolege malarza, pojedzie kolejna warstwe na korytarzu, wczraj malzyk zagruntowalpierwszą, a ja odcinalam mu te narożniki, juz mię troche bolały łopatki po takniewielkiej robocie, musze sie ostro wziac za rehabilitacje...na operacje jeszczeb za wczesnie, jak to okreslil lekarz...zreszta kto by sie przy zdrowych zmyslach na operacje decydowal skorojeszcze moze sie ruszac (kręgosłup) buziaki!!!
  8. Dzieki Dziubalko :) Asiu, dzieci wszystko w swoim czasie... wiesz, mnie tylko wasza aktywnosc zmobilizwala do nocnika - i sie udalo pieknie, jak jest nocnik w poblizu, boi czasem zdarzalo sie Vickowi zapomniec... to ze duzo z naszych maluchowjuz ten nocnik zakumalo nie znaczy ze Twój musi w tym samym czasie... odpusc stresa, w koncu zakuma...
  9. my mamy taki niebieski...gra "happpy birthday" a kupilam mu tez mini sedesik - na allegro - wyglada jak sedesik i ma klape, a pod spodem miseczke z raczka, zeby wylac zawartosc i taki bajerek zeby siusiak nie wystawal - osłonke, tylko byla za szeroka i wczoraj ja zmodeyfikowlam zeby nie uwierala nóżek przy siedzeniu na nim... moze taki by mu sie spodobal? kosztowal tylko 19.90
  10. co do szybkich zupek, to nie daje dziecku i ani by mi do głowy nie przyszlo... sama bylam dekade temu uzalezniona od takich specyfikow nafaszerowanych glutaminianem sodu... i nadal czlowieka ciagnie ... moj smyk dzis pieknie wsunal sniadanko :) no i nocnikowo jest idealnie, wola pieknie - ale do spania nadal pieluche nakladam, bo nie zawsze jeszcze wstaje z sucha, ale coraz czesciej :) dobra, lece pbiegac po chalupie - wczoraj wieczorem bylo malowanie 1 warstwa korytarza (ja odcinalam narozniki) a w poludnie przychodzi kolega malarz na 2 warstwe - zrobi t lepiej - a w zamian mam mu napisac CV po norwesku - jakas sie kompletna kiszka z robota zrobila, zwolnienia (Anglia, moj wuja) tu kilkoro znajomych...firmy kontrakty traca... a ja musze jeszcze sciagnac bojler z PL bo tu najzwyklejszy 2 razy drozszy niz w PL taki juz calkiem niezly z trybami eknomicznymi i takimi bajerkami... i musze sie pospieszyc bo hydraulikowi ktory zrobi to za rozsadne pieniadze siekontrakt konczy i nie bedzie mial dostepu do urzadzen, a tu sa wymagane koniecznie ze specjalna sprezarka wlacznie do spuszczenia wody ze starego ktory pamieta czasy budowy tego bloku(lata 70te zeszlego wieku) i nie ma zaworów jak trza...tragisk! z plusów zdrowotnych - w Vicka katar z płynącego zmienił sie w już nie cieknący z nosa.. udanego dzionka!
  11. Dziendoberek wam!!! RenataOsloCzesc,ja tez wstalam z bolem gardla i poki co lekkim katarem, ide po kawe. duzo zdrówka!!! Alutka7912A na zimę chciałabym takie TRZEWIKI dziecięce MAZUREK * CIEPŁE- WEŁNA 100% SKÓRZANE (171) - Mazurek - skórzane buty dla dzieci albo takie CIEPLUSIEŃKIE TRZEWICZKI NA ZIMĘ - Mazurek - skórzane buty dla dzieci mi sie podobaja te dwa ostatnie Alutka7912 Mam tylko problem z dobraniem odpowiedniego rozmiaru przez internet Najlepiej gdyby wkładka miała 15,5 cm obrysuj stopki i zmierz i dodaj centymetr - to rozmiar wkladki jaka powinnas kupic ponoc tak sie dobiera najwlasciwszy rozmiar, mi to troche ulatwilo zakupy internetowe - a zauwazylam tez ze polskie marki butów w rozmiarówce wypadaja o numer wieksze niz ten sam numer w zagranicznych... kwiaciarkaNa przeziebienie sobie nagotujcie prawdziwego rosolu :) wlasnie mam zamiar to zrobic tylko musze sie gdzies w pudlach doszukac najwiekszego garnka! kwiaciarkaasia78kwiaciarkaAsia moze trzeba bylo zaszczepic Pole przed pojsciem do przedszkola? na co? no taka szczepionka uodparniajaca dla dzieci , ktore ida 1szy raz do zloba, przedszkola.... ja Kubie jak szedl do przedszkola 1szy raz dawalam ta doustna, co sie pol roku podaje, wogole nie chorowal ( pediatra nasza bardzo ja chwalila , my tez bylismy zadowoleni i wielu rodzicow) ja chce Vicia zaszczepiuc na grype - nie wiem tylko czy normalna szczepionka czy ta homeopatyczna DORIVAXIL co sie podaje po 1 fiolce co tydzien przez 4 kolejne tygodnie - ta druga jest o tyle lepsza ze mozna ja podawac mimo katarku, a i tak wyrabia odpornosc (czasem trudno zaszczepic sie czy dziecko jak sie jest przeziebionym, a ta homeopatyczna mozna zastosowac pomimo,polecila mi taka wiekowa pani pedatra w zeszlym roku, sprawdzila sie dla nas obojga) dlatego polecam kwiaciarka Asia mowie o ribomunylu ( ale to bylo 6 lat temu, nie wiem czy jeszcze on jest i jak sie ma do nowych szczepionek). To takie saszetki byly,. jak oranzadka, rozpuszczalo sie w wodzie 1 co iles tygodni przez pol roku. jest Luivac doustny z tego co znalazlam i ribomunyl tez, w aptece i tak pewnie bedzie trzeba zamiawiac,nie wiem tylko czy z recepta? w Norwegii przekichane, wielu leków tu nie można dostac...
  12. agatron Widzę, że wróciłaś do nas wreszcie - cieszę się i mam nadzieję, że już nie znikniesz na tak długo jak ostatnio. na pewno nie - bo plan A zrealizowany - czyli auto kupione to terazmogemyslec okompie i gdziekolwiek bede to bede w zasiegu sieci
  13. Moniu sprawdzilam ten familijny Poznan - rewelacja!!
  14. Agatron, ja bym dawala w domu sniadanie i spokojnie poczekala - wiekszosc dzieci zaczyna jesc ladnie i "ludzkie" jedzenie wlasnie w przedszklu - jak widza ze inne dzieci jedza - a przeciez nie puscisz glodnego w nadzieji ze zje tam - chociaz pewnie by tak moze i bylo... moj tez jest chwilowo niejadek,ale pamietaj, ze wielkosc brzuszka dziecka jest taka jak jego dwie piąstki złozone razem - a wiec tylko nam mamom wydaje sie ze za malo jedza - i dlatego powinny dostawac jesc 5 razy dziennie... dla mojego smyka ratunkiem jest nadal i wciaz butla z gesta kaszka rano i przed drzemka w poludnie - i przeciez mu jej nie zabiore skoro je tak w kratke - tylko smoki ma przeciete na krzyz tak ze nawet nie ssie tylko raz dwa wypija, zeby mu sie wada zgryzu nie zrobila... pozdrawiam po przerwie- jak dlugo jeszcze zostajesz w USA?
  15. Monia38Devachan............przepraszam......kur......polskie prawo. Je też byłam nieletnia,ale dzięki moim rodzicom wszystko było ok. Mama była moim kuratorem i rodziną zastępczą dla Weroniki do mojej pełnoletności. u mnie byla sprawa bardziej zamieszana -najpierw opiekunem prawnym miala byc moja matka,ale chciala adoptowac malego jako swoje,ustanowili ciotke opiekunem, ale sprawe przeciągano długo - generalnie dlatego,ze balam sie przyznac kto jest ojcem - a jak juz to zrobilam, ze strachu o siebie i malego, to mi go sąd odebrał - ze wzgledu na okolicznosci poczecia i osoby ojca dziecka...niby i dla mojego i dziecka dobra...Gdyby to byl ktos zupelnie obcy i przypadkowy, moze by mi dziecko zostawili, ale to byl ktos kto krzywdzil mnie wiele lat i nawet zamkniecie go nie rozwiazywalo sprawy...niedawno wyszedl... gabalasDevachan przeczytałam i serce mi prawie pęklo............zabrac matce roczne dzieckonie jestem sobie w stanie tego wyobrazić monika4devachan strasznie mi przykro, nie zdawałam sobie sprawy, że tylko z uwagi na papierki związałaś się z m. myślałam, że to uczuciowy wybór i gdzieś, po drodze wszystko zaczęło się komplikować i inaczej wyglądać niż w wyobrażeniach duuuuuuuuuuużo sił i rozegraj to po swojemu!!!! odebranie dziecka matece, letniej czy nie letniej - zostawię bez komentarza, zlepek wielu uczuc towarzyszyl, owszem, ale to nie byla jakas szalona milosc - chcialam odejsc od toksycznego narzeczonego, i to w jakis sposob dla mnie wtedy ulatwialo, ze byl małż, on byl zaslepiony mną bo przecież go z prochów wyciągnęłam i pokazalam normalne zycie, sprawa paszportowa sie ciągnie nadal - w chwili obecnej juz powinnam dostac go, ale jeszcze 2 tygodnie temu jak dzwonilam sie dowiadywac to byla sprawa nadal rozpatrywana w urzedzie dla cudzoziemców - a jak pisalam, paszport miec musze by do mojego syna miec równe prawa tu w Norwegii jakjego ojciec - po traumie pierwszego dziecka, to czego sie boje najbardziej to utraty kolejnego - a moze juz trafilyscie na sprawy jak to wyglada jak przegrana jest matka Polka jak ma dziecko z cudzoziemcem - polskie sądy kładą na owe matki lagę i wydają dzieci ojcom... nie mniej jednak sprawa z malzem nie potczyla sie jakpowinna, i to tez moja wina,ze z nim "wpadlam"...a teraz mam jak mam...tylko ze namnie sie tu natura po stokroc zemscila - przeciez tak bardzo pilnowalam antykoncepcji - i jak widac, jedno zaniedbanie i huśtawka hrmonalna wystarcza... slonko2208Devachan zabrac Matce dziecko? noze mi sie w kieszeni otwieraja lehrerindevachan po pierwsze jestem pełna podziwu za to, że dajesz radę z całą tą sytuacją, że mimo przykrości, które Cię wcześniej spotkały, idziesz do przodu z podniesioną głową i próbujesz żyć po swojemu. Do tej pory jestem w szoku, dlaczego my mieszkamy w tak chorym państwie..wrr.... A co m. - nie będę go oceniać, bo go nie znam, ale z opisów sądząc to lubi % i współczuję, że musisz tak się męczyć z tego powodu. Sił, wytrwałości i mimo wszystko uśmiechu na co dzień i realizacji marzeń. Pamiętaj, że masz dla kogo żyć. Cudwonego masz synka, widziałam jego foteczki na blogu. . dziekuje - i tak, mam dla kogo zyc, dla Dziecka ktore codziennie rano wita mnie słowami "kocham cie mamusiu" - i to mnie podnosi zawsze na duchu... newaniaDeva- kurczę, nie potrafie sobie tego nawet wyobrazić - zabrać roczne dziecko matce (nieważne w jakim by była wieku). Głęboko współczuję tych wszystkich przeżyć (do tego jeszcze gwałt?!!) i tulę mocno!! Twoje życie to sie na jakiś film nadaje albo książkę. Przecież po takich przejściach to człowiek (tym bardziej tak młody) może się zupełnie załamać. Tym bardziej należy Ci się szacunek i podziw, że wyszłaś na prostą. ! ano, jakos sie udalo...moza ta prosta jest troche krzywa, ale i tak lepsza niz to co mi wiele osob prognozowalo... ...a ksiazke pewnie kiedys napisze... w kategorii horror... na razie tworze na wlasnym blogu (zaczelo sie od pamietnikow 10 lat temu, a od 3 lat bloog, bo pamietniki schowalam gleboko, zeby nikt nie znalazl - personalnie na blogu nikt mnie nie znajdzie, a dostep ze znajacych mnie w realu ludzi maja tylko za moja zgoda) Bardzo wam wszystkim dziekuje za cieple slowa i wsparcie
  16. ja troche w lazience ogarnelam - obiad mi sie jakos udalo zrobic i teraz mysle co dalej - mam popakowanew kartony wszystko i nie wiadomo gdzie co bol to malż pakowal... nadal mi blok remontuja - balkony zalozyli,ale konca NIE WIDAC...
  17. Witam sie serdecznie dziewczyny! Radosc - lacze sie w bolu - u mnie pod gorke ze wszystkim.... jedynie co to bezproblemowo zlozylam wniosek na paszport PL dla syna i mielismy rewelayjna pogode na "wywczasie" na domku nad jeziorem - po raz pierwszy od lat bylo tylko 3 deszcowe i chlodniejsze dni! i to na koniec sierpnia! postaram sie szynko wbic nowe foty na bloga Synusia, to zobaczycie jak mi wyroslo dziecko :) pozdrawiam serdecznie!!!!
  18. Hej Asiu :) jak patrze na ten sajgon to zupelnie nie wiem w co rece wlozyc i jakmi sie uda i kiedy czytanie was nadrobic! Kwiaciarko gratuluje pieska! jakiego macie?
  19. DZIEŃ DOBEREK w południe :) melduje się!!! zawitałam doOflo wczoraj wieczorem, jestesmy poprzeziębiani a w domu sajgn -małż remont rozpoczął ale wygląda na to, że albo ja skończę albo tak zostanie...już dziś od rana zaordynowałam pierwsze prace, potem doroboty puściłam a wieczorem juz do wałka i pędzla zagonię! pozdrawiam i udanego dnia życzę wszystkim!!!
  20. z tego co piszesz to ładna kiecka :) bolerko - albo szal... tez by pasował... pozdrawiam was serdecznie dziewczyny i uciekam - musze tatusia do domu zawieźć razem z maszynka do cięcia płytek, a po drodze zahaczyc o urząd wojewódzki, żeby złożyc wniosek o PL paszport dla syna - ojciec jest na miejscu to da rade... wieczorem bedzie milo, z moja ulubioną psiapsiółką Danonka jestem umówiona, małża z Synem zostawię u ciotki ;)
  21. Monia38Bry:)Devachan nie komentuję zachowania m (moja córa ma tak samo). Nie pisałaś nigdy o drugim dzieciaczku.... bo ja je tylko urodziłam..i wychowywałam rok... chciałam ci odpisać na PW ale co tam - oto ciąg dalszy - sądownie zmusili do oddania i zgody na adopcję - byłam nieletnia i biegli orzekli, że nie bede dobra matka skoro dziecko jest wynikiem gwałtu...nawet mi nie dali szans i nie pozwolili dziecka w domu dziecka odwiedzac zanim go adoptowano - a nie wzieli go juz w szpitalu czy zaraz po tylko ode mnie z domu po przeżytym z nim roku...taki system dziala w PL sądownictwie, człowiek się nie liczy...ktoś juz na to dziecko czekał, sprawa tak grubymi nićmi szyta, az mi się nie chce o tym myśleć - rozmawiałam na ten temat nie tak dawno z ludźmi, którzy w prawie siedzą...
  22. agha910 ale okazalo sie ze oba juz zniknely !!!! Przez to uslyszalam ze mam sie pozegnac z psem czy innym zwierzakiem w domu ( jasne ...i tak go urobie jak przyjdzie czas ale niech sobie pogada). Poza tym Michaela juz wcina 3 butle mleka a cycus jest tylko raz rano jak ja juz placze zeby sie Pinda obudzila (spi juz noc w noc 12h) bo o malo nie eksploduje. Juz caly dzien i noc po porannym karmieniu wytrzymuje bez sciagania pokarmu choc wygladam jak Pamela Anderson !!!!!!! Mam nadzieje ze za jakies 2 tygodnie juz przestane byc mleczarnia w ogole :) tego ci zycze i zazdroszcze ze tak ladnie spi, ja mialam przechlapane do poltora roku, z cyca w 6tym miesiacu zrezygnowal, ale sie budzil cycek jeden... dobrze ze z J wszystko okay a co do zwierzakow to oczywiscie, zrob mu tesrt czy ma alergie a jak nie, to psiaka kupuj - dzieci zwierzaki kochaja i sie przy nich lepiej chowaja - ale kłaczy takie toto, ze szok buziaki dla was dziewczyny
  23. nowosci u mnie: ...wczoraj zbieram sie do wyjścia po ciotke i wuja, żeby na lotnisko potem z nimi pojechać po małza - a on mi dzwoni , że biletu nie ma, że źle rezerwacja zrobiona - ja z ryjem na niego i pracownice wizzair-a, bo to nie pierwsze takie cyrki z njimi ze cos popieprzyli - kupił sobie nowy bilet za 1300NOK i przyleciał - dziecko prowadzi go do "fasolki" - bo tak "ochrzciłam" matiza bo ciemnozielony jest - on zdziwienie, ze kupiłam - ale takie zdziwienie z niezadowoleniem - no nie myślcie, że jakiekolwiek "gratuluje" usłyszałam - nawet jak ciotka powiedziała, ze to wspolny (ze niby tauś mi kasy dołożył - ja tak wuja nazywam, bo on jedyny dobry facet i mąż chrzestnej) a potem tylko jechaŁ że auto gówniane, ze jak mi immobilizer padnie to mnie naprawa bedzie 2tys kosztowala, ze duzo pali, ze silnik maly itp itd... dziecko juz w autku kasą (banknot 500NOK) przekupywał... oczywiście oczka szkliste i śmierdział piwem - pytam musiałeś juz w samolocie pic? a on że jedno piwo, a potem się okazało ze trzy wypił (jedno bagatelka w samolocie chyba ze 4 euro kosztuje za mini puszeczkę) a do tego mi mówi, że w PL może prowadzic auto - ja mu na to , ze prawa jazdy nie ma przecież a on że "e tam, stówka mandacik" - tak go koledzy pijaki "uświadomili" i mówi mi ze mu prawko na 2 lata zabiorą, że miał 1,4 promila - i ze tylko potem sąd to musi uznać (bo to było info z policji) i dać mu mandat (robią średnią zarobków netto z całego roku i mogą dowalic połtorej miesięcznej wypłaty, płatne w ratach nawet) i że jak ma niepracująca zone i dziecko to mu tyle nie dowalą... a potem teksty,że on musi iśc do wrózki, i potem do jeszcze jednej, żeby sprawdzić czy ta pierwsza prawdę mu powie, ze on interesy bedzie robil takie, ze bedzie dwa razy tyle rocznie zarabial - ale jak potem dodał, że ma je zamiar robić z tymi, co mu nawet w remoncie nie chcieli pomóc, to machnęłam ręką, że juz nic nie chce wiedziec... ręce mi zreszta opadają jak słucham jego tekstów,tylko sie modle do Boga co by mnie małz za wiele nie wkur...bo ja mam nerwy słabe i sie denerwuje w tempie petardy...a on działa na mnie jak zapalnik natychmiastowy... w sobote jedziemy na domek nad jeziorkiem, super że na najbliżesz dni piekna pogode zapowiadają, to dziecko się w jeziorze popluska :) __________________
  24. Newania - ja też ubolewam... i przekleje ci to jako wyjasnienie tej zyciowej pomylki - ktora okazal sie dopiero po urodzeniu Victora... ...nadal sobie w brode pluje, bo pomimo ze dziecko mam cudowne to z nieodpowiednim mezczyzna (i co z tego ze byl moim mezem juz wtedy z 5 letnim stazem? slub byl na papiery i zeszlam sie z nim z rozsadku, nie bylo zle a nawet fajnie, ale na imprezowe życie "kawalerskie" a nie na rodzine, nigdy nie chcialam miec z nim dzieci...ale usunąć nie potrafiłam..) ...zaluje ze mu powiedzialam ze jestem w ciazy, gdybym go wtedy w dupe kopnela to by nawet nie wiedzial ze ma dziecko a w PL jestem stanu wolnego urodzilabmy jako panna i juz...dzieckiem sie nie interesuje, to tym bardziej nie ineteresowalby sie mna...pluje se w brode i mam o co...tak do konca zycia bedzie mi sie za dupa ciągnął, oni tak maja - widze po jego rodzicach - pija, ojciec bił, zapominali o nim,matka zostawiła go ojcu jak jej nie pasował,a teraz im sie na starosc przypomina, ze dziecko maja!matka kasa przekupowala ale jak w narkotyki wpadl to sama nie zauwazyla, bo popijała....ja go z nalogu wyciagalam i na nogi postawilam, a on mi teraz pije jak tylko moze...co za rodzina... żal straconych lat zainwestowanych w człowieka... ciotka mi tłumaczyła ze skoro on jest DDA i nie miał zworców to dlatego taki jest, ale ja też jestem DDA i to po jeszcze gorszych przejsciach (moje zeznania ojczyma na 10lat do wiezienia wsadzily) a jakos umialam stworzyc dom i w ogole! wiem, ze jak sie chce to mozna wszystko!!!!!!!!!!!! bylam skazana na margines, ludzie w wariatkowie ląduja po tym co przeszłam we wczesnej młodości(to opinia biegłej psycholog) - a ja prosze - normalny "ludź", no może "trochę" nerwowy ale własnymi rękami "dorobiony' - moze to nic wielkiego dwa mieszkania na kredyt i matiz za gotówke, i dziecko (niekoniecznie w tej kolejnosci) ale od zera to juz cos, ja uważam teraz siedze u ciotki w pracy przy kompie a malz z wujem i malym u mnie w domku, juz powinnam wracac, ale co, w koncu rade sobie dadza, spokojna jestem bo tatuś (wuja) tam jest... bo po tym co sie stalo z golfem to ja sie boje dziecka samego z malzem zostawiac, caly czas mi po glowie chodzi, ze skoro on (bo tak twierdzi) nie pamieta jak to sie stalo ze tak wywinął - to co by bylo gdyby on był wtedy sam z dzieckiem? jakbym ja na przykład do sklepu wyskoczyla po mleko? ..........................................
×
×
  • Dodaj nową pozycję...