yasmelka
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez yasmelka
-
agula7777Aguuo tak, dupa... z wielkim trudem udaje mi się dopiąć stare spodnie... i cyce mnie denerwują, leje się z nich.... dzień i noc z pieluchą w staniku chodze, masakra, już mam dość tego zapachu mleka O_o ile jeszcze? ostatnio są dość miękkie, a jak mała wydoi to flaczek hehe Alez Ci zazdroszcze,ile ja bym dała żeby z moich tez się lało:-) agula....ja bym nawet swoje rozstępy oddała za to lanie
-
agula7777yasmelkaagula7777To tak jak mi....wczoraj przymierzałam swoje kochane biodrówki i.......weszły do kolan I co mi pozostało?Dresywyglądam jak 100 nieszczęść:-) ja jak miałam ostatnio po coś jechać z mężem i zaczełam mierzyć z każdą para mój T śmiał sie coraz bardziej a mi mina żedła coraz bardziej....hahaha normalnie szok.... a mnie szlag trafia jak ubieram jakieś koszmarne spodnie a mój mówi:ślicznie wygladasz.ide do lusterka i koszmar widze że to ten sam typ...dla mojego tez slicznie wyglądam we wszystkim....no ale....po tylu latach to ja juz jego wzrok znam...i wiem jak tylko popatrzy czy jest slicznie czy mniej slicznie...Hahaha
-
Aguuo tak, dupa... z wielkim trudem udaje mi się dopiąć stare spodnie... i cyce mnie denerwują, leje się z nich.... dzień i noc z pieluchą w staniku chodze, masakra, już mam dość tego zapachu mleka O_o ile jeszcze? ostatnio są dość miękkie, a jak mała wydoi to flaczek hehe przekaż swe dobre moce ze swoich do moich cyców...co ja bym dała żeby sie lało!!!
-
agula7777yasmelkaagula7777A mi tylko dupa szeroka zostałaale trzeba się zabrać za siebie,hihi dupa dupą - właśnie przez uda i dupe mi nie przejda spodnie..... To tak jak mi....wczoraj przymierzałam swoje kochane biodrówki i.......weszły do kolan I co mi pozostało?Dresywyglądam jak 100 nieszczęść:-) ja jak miałam ostatnio po coś jechać z mężem i zaczełam mierzyć z każdą para mój T śmiał sie coraz bardziej a mi mina żedła coraz bardziej....hahaha normalnie szok....
-
AguuU mnie jeszcze z 8-9 kg zostało, ale jak 4-5 zleci to będzie dobrze :) i niestety na udach pojawiły się małe rozstępy, ale co sie dziwić, poza brzuchem to tam mi najwięcej kg się odkładało...Hmm będę miała eraz trochę załatwiania i zastanawiam się czy nie zaopatrzyć się w jakieś mleko na wypadek gdybym nie miała co odciągnąć... tylko nie wiem czy można od tak podać bez przyzwyczajenia, raz na czas... i czy jakichś reakcji niepożądanych po tym nie będzie?? no ja swoją niessty dokarmiam...tym samy co w szpitalu na początku dawały......raczej jej nic nie jest....sama nie wiem...najlepiej jest się poradzić lekarza prowadzącego albo połoznej....
-
agula7777yasmelkaagula7777A jak tam wasze kg?Bo ja to już chyba wszystko zgubiłam:-(i nie wyglądam jakbym urodziła 2 dziecko:-(a miałam nadzieje,że coś mi zostanie.... no mi jeszcze 7 kg zostało....i w nic sprzed ciaży sie nie mieszcze...musiała sobie spodnie kupić bo nie miałam sie w co ubrać...a co mi zostało...rozstępy na udach.....i o wolo odgórna...jak pojedziemy nad morze to tylko kombinezon nurka chyba bede nosiła....A mi tylko dupa szeroka zostałaale trzeba się zabrać za siebie,hihi dupa dupą - właśnie przez uda i dupe mi nie przejda spodnie.....
-
yasmelkaagula7777A jak tam wasze kg?Bo ja to już chyba wszystko zgubiłam:-(i nie wyglądam jakbym urodziła 2 dziecko:-(a miałam nadzieje,że coś mi zostanie.... no mi jeszcze 7 kg zostało....i w nic sprzed ciaży sie nie mieszcze...musiała sobie spodnie kupić bo nie miałam sie w co ubrać...a co mi zostało...rozstępy na udach.....i o wolo odgórna...jak pojedziemy nad morze to tylko kombinezon nurka chyba bede nosiła.... chociaż z tymi 7 na + tez na dwoje nie wyglądam...heeh
-
agula7777A jak tam wasze kg?Bo ja to już chyba wszystko zgubiłam:-(i nie wyglądam jakbym urodziła 2 dziecko:-(a miałam nadzieje,że coś mi zostanie.... no mi jeszcze 7 kg zostało....i w nic sprzed ciaży sie nie mieszcze...musiała sobie spodnie kupić bo nie miałam sie w co ubrać...a co mi zostało...rozstępy na udach.....i o wolo odgórna...jak pojedziemy nad morze to tylko kombinezon nurka chyba bede nosiła....
-
no pisałam do niej ale mi nie odpisała...ale ostatnio to mała na ccu marotony miała także....
-
yasmelkaagula7777yasmelkajak u Was z macierzyńskim...ja mam do 24 kwietnia...potem jeszcze moge te 2 tygodnie - nowe ustawowe wziąść....a potem mam jeszcze z tamtego roku 20 dni urlopu niewykorzstanego - wiec pewnie jeszcze go wykorzystam.....a potem....buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuA ja to chetnie poszłabym już do pracy,do ludzi:-) ja też....ale u nas w zakładzie rewolucje sie dzieją i chyba bede coś szukała bo nie bardzo widzę tutaj przyszłość....najchętniej to bym do szkoły do pracy wróciła.... jak pracowałam w szkole to o 13 byłam już w domu - weekendy wolne, swięta wakacje ferie...wiadomo że trzeba sie opisać przy awansach....przygotowywać do zajęć...ale.....te wakacje są takie kuszące...prawie dwa miechy z dzieciakami....cudne...chociaż teraz z rodzicami jest cieżka praca....
-
agula7777yasmelkajak u Was z macierzyńskim...ja mam do 24 kwietnia...potem jeszcze moge te 2 tygodnie - nowe ustawowe wziąść....a potem mam jeszcze z tamtego roku 20 dni urlopu niewykorzstanego - wiec pewnie jeszcze go wykorzystam.....a potem....buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuA ja to chetnie poszłabym już do pracy,do ludzi:-) ja też....ale u nas w zakładzie rewolucje sie dzieją i chyba bede coś szukała bo nie bardzo widzę tutaj przyszłość....najchętniej to bym do szkoły do pracy wróciła....
-
yasmelkaagula7777yasmelka no tak....ale u mnie też do kryzysu laktacyjnego doszła jeszcze gorączka i rotawirus....ale może tak jak mówisz "powróci"...mam taką nadzieje...A ja tak czekam kiedy do mnie cos się jeszcze przypląta.... Wogóle to chodze jakaś taka rozdrażniona,wszystko mnie wkurza i najczęściej to wyrzywam się na moim niop...ja mam tak samo...dzisiaj mi powiedział że nie da sie ze mną normalnie dzisiaj porozmawiać...to ja do niego to nie rozmawiaj..i poszedł...a ja uspałam dziecko i do wanny....połowa w wannie to była woda a połowa łzy...a że sie nie umiemy kłócić i fukać na siebie...to przyszedł i wziął mnie z brode i powiedział że mnie kocha i po co tak warczymy na siebie...a ja mam chyba jakąś małą depresyjke... ach......tylko westchnać...najważniejsze że mamy te nasze dzidki przy sobie i jak mnie smutek bierze to patrze na tego małego żuczka....przechodzi...troszke...
-
agula7777yasmelkaagula7777Ja wczoraj pytałam lekarke czemu miałam tak mało pokarmu-teraz juz jest lepiej-to mi pow,że to kryzys laktacyjny,zazwyczaj tak jest w 3 tyg i 3 miesiącu. Teraz niby jest więcej ale wydaje mi się,że mała nie pojada i w razie czego mam ją dokarmiać mlekiem nan-z Patka miałam dokladnie o samo,tez przez pewien czas ją dokarmiałam a potem wszystko wróciło do normy. Za to ja jakaś taka zdołowana jestem,ale to pewnie zmęczenie? no tak....ale u mnie też do kryzysu laktacyjnego doszła jeszcze gorączka i rotawirus....ale może tak jak mówisz "powróci"...mam taką nadzieje...A ja tak czekam kiedy do mnie cos się jeszcze przypląta.... Wogóle to chodze jakaś taka rozdrażniona,wszystko mnie wkurza i najczęściej to wyrzywam się na moim niop...ja mam tak samo...dzisiaj mi powiedział że nie da sie ze mną normalnie dzisiaj porozmawiać...to ja do niego to nie rozmawiaj..i poszedł...a ja uspałam dziecko i do wanny....połowa w wannie to była woda a połowa łzy...a że sie nie umiemy kłócić i fukać na siebie...to przyszedł i wziął mnie z brode i powiedział że mnie kocha i po co tak warczymy na siebie...a ja mam chyba jakąś małą depresyjke...
-
nasza Miśka sobie umyślała że w dzień w łóżeczku nie będzie spała i efekt taki że co godzine na innym łózku kładzie łepetyne.......hahahahahah ale ze mnie poetka...
-
jak u Was z macierzyńskim...ja mam do 24 kwietnia...potem jeszcze moge te 2 tygodnie - nowe ustawowe wziąść....a potem mam jeszcze z tamtego roku 20 dni urlopu niewykorzstanego - wiec pewnie jeszcze go wykorzystam.....a potem....buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
-
agula7777yasmelkaagula co gotujesz?...no w sensie na drugie danie....Aj.....powiem Ci,że to gotowanie mnie dobija bo nic konkretnego nie moge zjeść... Mam rosołek a na drugie ziemniaczki,marchewka w kostke gotowana:-(i mięsko z kuraka gotowane A tak mi się chce placków ziemniaczanych,frytek..... ani mi nie mów o kurczaku....bo już chyba go w każdej postaci jadłam...i jak widze - heheheh nawet te biegające to mi niedobrze...
-
agula7777Ja wczoraj pytałam lekarke czemu miałam tak mało pokarmu-teraz juz jest lepiej-to mi pow,że to kryzys laktacyjny,zazwyczaj tak jest w 3 tyg i 3 miesiącu. Teraz niby jest więcej ale wydaje mi się,że mała nie pojada i w razie czego mam ją dokarmiać mlekiem nan-z Patka miałam dokladnie o samo,tez przez pewien czas ją dokarmiałam a potem wszystko wróciło do normy. Za to ja jakaś taka zdołowana jestem,ale to pewnie zmęczenie? no tak....ale u mnie też do kryzysu laktacyjnego doszła jeszcze gorączka i rotawirus....ale może tak jak mówisz "powróci"...mam taką nadzieje...
-
patrycja`81witajcie mam przerwe na kawke dzieci spia,obiados sie gotuje,chalpka spoko ladnei wyglada poprostu kura domowa ma przerwetez sie nalezy Benjamin ma ziaziu woczko,caly czas ma zaklejone,i mu lezki leca z tego oczko koloru zoltego,pewno ma zatkany kanalik jutro jak pojdziemy na wizyte to moze nam podpowiedza jakies krople,bo narazie tylko cudowna woda szwedzka (wczoraj napisalam ze mamy wpiatek wizyte,ale mi sie dni pomylily) moja Marysia też miała takie poklejone oczko....ale dostałysmy kropelki i po 2 tygodniach przeszło....też pewnie był kanalik zapchany....
-
agula co gotujesz?...no w sensie na drugie danie....
-
a ja to chyba jakąś depreche mam po tych wszystkich przejściach...normalnie masakra.... nie mam na nic siły dziecko musze dokarmiać, mam wyrzuty sumienia, ale przez temperture a potem rotawirus mam tak mało pokarmu że szok...a pozatym to jak jest pusta pierś to mała tak szaleje że mam zmasakrowane sutki....przystawianie co godzine nie pomaga...dopiero jak ja dokarmie to spokoj...a za 3 godzinki to samo....baja bongo...normalnie płakać sie chce... no ale cóż...podobno zero stresiku...jak to zrobić....no ale dzisiaj juz dwie kanapki i zupka ryżowa...i może coś jeszcze wymyśle żeby ten mój żołądek zaczął działać bo z czego ten pokarm ma sie zrobić...noralnie kółko graniaste....jeszcze tak nie miałam.......no ale...co tam...wyżaliłam sie teraz może byc tylko lepiej.... co do czkawki - moja ma bardzo czesto....eż cyc pomaga...
-
hejka...jak tam nocka mineła? a ja nadal słaba nie moge do siebie dojść po tym rotawiruse - masakra...o i jeszcze ssaczyna sie obudziła...
-
heheh...dokładnie...
-
cherry a staruszka to przegoń...co to za nocne granie....pewnie najlepiej grać a potem zmęczony bidulek....ach ci faceci...mój na szczęście ani meczów ani gier nie "używa" - chyba jest jakiś inny - hehhe
-
no to ładnie przybrał....w 6 dni dwa razy tyle co ksiązkowo ....
-
a ja właśnie zjadłam moje pierwsze dwie kanapki z serkiem od dwóch dni to mój pierwszy posiłek....ale musze sie rozkręcić bo bedzie kiepsko z pokarmem... my w czawartek na badanie bioderek i do kontroli do lekarza...