yasmelka
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez yasmelka
-
ana79a to moja mała rozrabiara [ATTACH][ATTACH]23999[/ATTACH][/ATTACH] słodziuchna...
-
ana79Cześć kochane cioteczki!!!byłam dziś u gina na kontroli i juz wiem skąd te bóle ,gdy siedzę i wstajępodczas badania z bólu ciekły mi same łzy z oczu...okazało się,że mam pękniętą kość ogonową.....stało sie to przy porodzie....tyle co wycierpiałam i nadal cierpię....a obyłoby się bez tego,gdy zrobili by cesarke....normalnie płakac mi sie chce,bo nie mam nawet siły nosic małej....spotałam dzis połozna,która pomagała mi przy porodzie i sama powiedziała,ze u mnie wszystkie objawy swiadczyły o tym,zeby zrobic cc...ale tak to jest rodzic w swieta i gdy na dyzurze sa młodzi i niedoswiadczeni lekarze.... kochane dlatego tak zadko zagladam,bo siedzenie przy kompie sprawia mi ból...a poza tym mój kochany ssaczek non stop przy cycu i nawet w nocy spie z nia,bo jak mnie nie czuje,to szału dostaje trzymajcie sie cieplutko i zdrowo....a dzieciaczki niech rosna zdrowo ....buzialki uważaj na siebie kochana i wracaj do nas szybko...
-
gosiaj nie tresuj sie...z tego co piszesz jest wszystkow porządku...
-
ssak mi sie już wybudza.....zaglądne potem...
-
a wogóle to gdzie są dziewczyny....gdzie ana, panna, cherry, gosiaj....mia...sandra..patrycja...aguu...i reszta nie wymienionych przezemnie babeczek....no gdzie...... pewnie sie nudza...jak każda z nas teraz....hihi...ja to już tej upragnionej wiosy czekam.....i sapcerków przy słoneczku....twgo iepła na twarzy....
-
3maj sie cycata mamuśko...
-
ja to sobie ide chyba kawe zbożową zrobić...może agula ma racje..też sie da wypić heheheh
-
yasmelkaagula7777netka3ja to juz nie wiem co mam jesc, a teraz to mam ochote na wszystko a tyle ograniczen jest. wczoraj zjadłam jedną krówkę, boze jaka to była radośc... wogóle powiedzcie mi na jakie słodycze sobie pozwalacie oprócz czekolady oczywiscie, i jakie owoce kiedy mały ma dopiero dwa tyg mogłabym jescSłodycze to ja jem wafelki,biszkopty A owoce to jabłka,banany i zero cytrusów,bo lubią uczulić,a taką mam ochote na mandarynki,mniam a mówią że banan to też cytrus....ja jem czasami banana, jabłka......suszone figi - wprost uwielbiam...suszone ogólnie mozna....soki tez można ale tak do 0,5l....zreszta prawie wszystko można jeść byleby nie przesadzać... i dzieciaczka obserwować...
-
agula7777netka3ja to juz nie wiem co mam jesc, a teraz to mam ochote na wszystko a tyle ograniczen jest. wczoraj zjadłam jedną krówkę, boze jaka to była radośc... wogóle powiedzcie mi na jakie słodycze sobie pozwalacie oprócz czekolady oczywiscie, i jakie owoce kiedy mały ma dopiero dwa tyg mogłabym jescSłodycze to ja jem wafelki,biszkopty A owoce to jabłka,banany i zero cytrusów,bo lubią uczulić,a taką mam ochote na mandarynki,mniam a mówią że banan to też cytrus....ja jem czasami banana, jabłka......suszone figi - wprost uwielbiam...suszone ogólnie mozna....soki tez można ale tak do 0,5l....zreszta prawie wszystko można jeść byleby nie przesadzać...
-
agula7777netka3czesc kochanemały spi wiec mam chwilke. dziś rano pozegnalismy sie z pępuszkiem Yasmelka z lezaczka jestem zadowolona chociaz moje dziecie minke ma raczej obojetną ale on jeszcze maleńki jest i chyba jedyne co go cieszy to wielki cyc :) fakt ze jak wlacze wibracje to go to uspakaja i jedna melodyjka jest jak pociągniesz za maskotke. zaleta jest to ze on jest do 18 kg i potem dla wiekszego dzieciaczka moze słuzyc jako fotelik. takze polecam pati brawo dla synusia, super ci rosnie chłopak Leila ogromne buziaczki z okazji miesiączka a ja wczoraj mleczka odciągnełam i P z małym żądzili, pojechałam do miasta, zajrzałam do swojego biura. tak mi było to potrzebne, nawet sukienke sobie kupiłam. jak wsiadłam do auta to muzyke na cały regulator i w droge. chyba musiałam odreagowac. a mój stwierdził ze super wygladam ale to pewnie przez te wielkie cycory :) Netka,mój też nie może ode mnie wroku oderwać,zwłaszcza jak ubiore bluzke z dekoldem,hihihihi. Mogłyby mi już takie cycory zostać,Pamela przy mnie to pikuś,ahahahhahahahahahahhaha ja tez mam nadzieje że zostaną...ale...jak to sie mówi...hehehhe
-
agula prosze przepis na sosik i te piersi w warzywach....
-
agula7777Plosie: kurde blaszka i jak tutaj kolor wybrać....heheh a powiedz mi jak sie trzymaja na powiekach i czy sie nie sypią...."sypią" w znaczeniu sypia a nie w znaczeniu "uprawiają sex"...heheh
-
a ja właśnie pranko wywieszam....i piekarnik nastawiłam upieke dzisiaj schab to będzie na obiadek...tylko jakiś sosik musze do tego wymyslić...
-
agula7777A ja siedziałam na allegro i kupiłam sobie 88 cieni do powiek za 20zł:-) Tylko teraz mam dylemat i nie wiem którymi się malować,hahahahhahhaha pokaż pokaż...ja też chce.....
-
agula7777yasmelkaagula7777Yasmelka ja też już jestem:-) I też pije kawke,hihi. a ja nie pije...bo moze po tej kawie taka pobudzona mała była...Całkiem możliwe,dlatego ja pije kawe zbozową:-( Tylko raz wypiłam normalną kawe ale mała potem dawała mi w kość:-) no widzisz a ja wypiłam zwykłą i pewnie dlatego oberwałam takie nocki...
-
agula7777Yasmelka ja też już jestem:-) I też pije kawke,hihi. a ja nie pije...bo moze po tej kawie taka pobudzona mała była...
-
yasmelkatyle tego jest ze hej...ale wiekszosc jest do 6miesiecy wiec chyba mi sie nie oplaca kupowac na4 miesiace.... chodzi mi o lezaczek bo z hustawka to nie wiem jak jest..
-
tyle tego jest ze hej...ale wiekszosc jest do 6miesiecy wiec chyba mi sie nie oplaca kupowac na4 miesiace....
-
Migotka27Yasmelka witaj ja jestem mam chwilke bo malutka spi sobie w hustawce a Olivia sie bawi wiec ja korzystam pijac kawe i zagladajac do was ja wlasnie cos szukam dla malej bo mi na rekach spi...
-
migotka jaka ta hustawke masz?
-
no i se pogadałam...
-
e no jednak są babeczki...nie dadzą mi zginac...heheh
-
netka jak u Was sie sprawdza ten leżaczek z fischera?
-
no dawać dawać do ciotki yasmelki....bo ja ostatnio to tylko guu guu guu jeszcze sie oducze mówic...ihihi
-
a wogóle to dzień dobry dziewczynki.... aguu dasz rade - ja jak urodziłam mała to też jeszcze zdawałam egzaminy i prce pisałam i broniłam sie....i wogóle to miałam kryzys ostatniego dnia przed oddaniem pracy....siedziałam przed kompem - nie miałam weny napisac wstępu...beczałam i stwierdziłam że na wrzesień przekładam obrone....ale moja druga polowa siedziała obok i nie pozwoliła mi tak szybko zrezygnować.....w końcu - umęczyłam i oddała...i po dwóch tgodniach sie okazało że jest super....a broniłam sie niecałe trzy miesiące od urodzenia....