Skocz do zawartości
Forum

Dziubala

Moderator
  • Postów

    1,054
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez Dziubala

  1. Cześć Dziewczyny :) U nas od rana ponuro, deszczowo i zimno, a jutro ma być temp. bliżej zera! Przez to, że straszą, że ma być jeszcze zimniej, to dziś wyciągnęłam kombinezon dla Jasia i dałam do płukania, i oby wyschnął do jutra, jakby się miało okazać, że jest tylko np. +1 st. i do tego wietrzysko. Planowałam dziś pojechać z Jasiem do ZUS odebrać zaświadczenia do becikowego, ale przez tę pogodę zrezygnowałam z wyjazdu. Ale z domu musieliśmy wyjść po Średniego do szkoły i Jaś miał debiut w nosidełku i nawet czapeczkę mu założyłam, co wszyscy zauważyli, haha . Jasiowi w nosidełku bardzo się podobało, siedział zadowolony i z zaciekawieniem rozglądał się wokół. Jako, że główkę pięknie i stabilnie trzyma, więc nawet nie zapinałam górnej części nosidełka, która podtrzymuje główkę. Debiut udany i cieszę się, że miałam nosidełko, bo w taką pogodę jak znalazł :) Masaż. W sumie dobrze, że poszłam, bo ciut pomógł, nie musiałam już użyć maści. A masażysta (rehabilitant) powiedział, że ten ból to problem mięśni na plecach niż ból samego kręgosłupa. Ale muszę się wziąć za siebie i w przyszłym tygodniu jadę do lekarki po odnowienie skierowania na rehabilitację. Dziękuję za miłe słowa o fotach na Dropie :). Co do podobieństwa, to rację miała Madzix - synkowie podobni do taty ;) Dużo pisałyście, wszystko przeczytałam, ale nie odniosę się do wszystkiego, bo byłby mega elaborat ;) Beacia, współczuję przejść z mamą, widać, że potrzebuje fachowej pomocy i szkoda, że nie chce z niej skorzystać :( A kot siostry może nie jest jednak spasiony, bo brytyjczyki tak misiowato wyglądają ;). Nasz jeszcze nie jest w pełni dorosły, może jeszcze przybrać 1-2 kg ;) Dziękujemy za pozdrowienia od Iśki Blania, pogoniłaś już przeziębienie? Zdrówka! Tusia, udanego wyjazdu i miłych przeżyć :) Lista Czerwcówek na pewno była na 500 stronie. A miałam jeszcze zapytać - ile Hania waży? Bia, cieszę się, że z Piotrusiem lepiej. Oby ta nadmierna senność i brak apetytu już nie wróciły. Co do włosów, dziękuję, u nas to rodzinne. Jeszcze nie wypadają hurtowo, czekam na ten moment, bo z chęcią pozbędą się trochę tego futra na głowie A z japońskim, to poczekam, może za parę lat któryś złapie bakcyla, a jak nie, to trudno, nic na siłę. Marzę, żeby za kilka lat pojechać całą rodzinką do Japonii, może wtedy załapią chęć na naukę orientalnego języka ;). A Ty byłaś w Japonii? Nadaje się ten kraj na rodzinne wakacje? Pati, jak mnie sobie wyobrażałaś? Powodzenia na szczepieniu, z remontem przedpokoju i kupnem auta. Madzix, słodko Alex się śmieje :). Też uwielbiam słuchać mojego Jasia jak się tak chichra . Jak się słucha takiego maluszka, to humor do razu się poprawia :) Lili, jak nocki Małego? Udaje się go przetrzymać na piersi, czyt butelka idzie w ruch? Ania, super, że wyszliście :). A Fifi po szpitalu odreagowywał, teraz na pewno z każdym dniem wszystko będzie szło ku "normalności" :) Mój wygląd. Ja dość często zmieniam kolor włosów więc teraz jestem inna niż na n-k, wiadomo ;). A w dodatku tamte fotki są sprzed kilku lat ;) Kaszkę daję tylko raz dziennie (na opakowaniu też piszą, żeby dawać 1x dziennie), jako ostatni posiłek przed spaniem. Inga, my też do tej pory nie mamy zdjęcia całą rodzinką w 5, może w Święta się uda Emwro, cieszę się, że skóra Damianka coraz lepiej wygląda :) Monika, pomysł z zapisywaniem linków na Dropie bardzo fajny :) Jak okna? Blania, Jaśkowi zdarza się krzyczeć, gdy ma qpę, wtedy tak krzyczy "narzekająco", i jeszcze krzyczy jak chce smoczek, to wtedy krzyczy "wołająco". A jak sobie razem gadamy, to tak fajnie pokrzykuje/popiskuje Werka, Jasia ważyłam i mierzyłam w domu. Wzrost wg przewijaka, który ma 70 cm a Jaśkowi brakowało ok. 2 cm, a waga bardziej może być rozjechana, bo ważyłam się z nim a potem bez niego i różnica wyniosła właśnie ok. 7,4 kg :) Fajny artykuł. Ostatni akapit istotny! Czy można czteromiesięczne niemowlę sadzać podtrzymując plecki poduszkami i pozostawiać w tej pozycji? Absolutnie nie. Dzieci w wieku 4 miesięcy nie są kompletnie przygotowane do siadu. Kręgosłup dziecka jest jeszcze zbyt miękki, napięcie tułowia nie pozwala jeszcze na utrzymanie stabilnej pozycji, miednica nie uzyskała w tym wieku jeszcze ustawienia pozwalającego na swobodny siad. Sadzając dziecko podparte w ten sposób robimy mu krzywdę. Zazwyczaj dzieci zaczynają stabilnie siedzieć na przełomie 7/8 miesiąca życia. Coco, Kia, Polinka, odezwijcie się!
  2. beaciaW Dziubala Idę na Dropa NIEEE MÓW, ŻE ZDJĘCIA BĘDZIESZ WSTAWIAĆ! Już nie mówię tylko robię
  3. Inga, pogoda służy robieniu porządków, a jak jeszcze dziecko pozwala na posprzątanie i ma się do tego wenę, to trzeba korzystać :) Madzix, u nas też nie ma tych szczepionek 5w1. Czekamy do listopada. Ja się nawet cieszę, bo im większa przerwa między szczepieniami tym lepiej :) I u nas wietrzenie. Jaś po spacerze jeszcze balkonuje i musiałam go przesunąć bliżej ściany, bo mocno wieje. Idę na Dropa
  4. Idę dziś na masaż pleców, jeszcze nie ten kamieniami, tylko taki klasyczny leczniczy. Ostatnio bardzo bolą mnie plecy, z każdym dniem coraz bardziej :(, a wczoraj to już nie mogłam rano wstać z łóżka, bo miałam wrażenie, że kręgosłup mi pęknie z bólu. Dziwne i niefajne uczucie :(. Bałam się, że trzeba będzie karetkę wzywać i że plany poszłyby się paść, a chciałam pojechać z chłopakami na mecz Starszaka a tu taki zonk. Na szczęście pomogła maść taka przeciwzapalna i przeciwbólowa, K. mnie porządnie wysmarował, łyknęłam tabletkę Apapu i po godzinie mogłam wstać. Na mecz pojechaliśmy wszyscy, było super, dojechał tam też kuzyn K. (a jednocześnie jego chrześniak), pogoda dopisała i nasza drużyna wygrała, więc radość wielka. A ja się przez resztę dnia bardzo się oszczędzałam, żeby sobie nie pogorszyć stanu. Dziś z łóżka sama się zwlokłam i plecy bolą mniej niż ostatnio, ale jak dotykam kręgosłupa, to syczę z bólu, więc mam nadzieję, że masaż mi pomoże. Muszę też pojechać do mojej lekarki po uaktualnienie skierowania na rehabilitację, bo w zeszłym roku przez ciąże nie zdążyłam skorzystać z tej rehabilitacji.
  5. Witam poniedziałkowo :) Mój Jaś w sobotę skończył 4 m-ce! Ma ok. 68 cm i waży ok. 7,4 kg, niesamowite jaki już duży jest :))) Zaczął robić okręgi na pleckach, tak do połowy, i przekręca się z brzuszka na boki i od razu hyc na plecki, więc leżenie na brzuszku trwa tylko parę sekund ;) W sobotę miał udany debiut kaszkowy, zresztą co miałoby się nie udać . Na razie kaszka poszła do butli, a jak Jaś będzie po debiucie jakiegoś warzywa, to przejdziemy na jedzenie kaszki łyżeczką. Z kaszką zrobiłam tak, że na 150 ml wody dałam 3 miarki mm i 3 łyżeczki kaszki. Smoczek na te okazję jest zmieniony na trójprzepływowy, bo ma większą dziurkę. Jaś zjadł wszystko, więc albo mu smakowało, albo nie zauważył różnicy . Natomiast jest różnica w qpce, już nie jest taka idealnie żółta, tylko taka żółtobrudna i jest bardziej zwarta, a nie o konsystencji musztardowej, więc i tu jakiś plus :) beaciaW Dziubala - rodzice to pewnie jak jedna wielka dzicz, co? A później ludzie zastanawiają się czemu dzieci są takie, a nie inne... ech. Fajnie, że mogłaś być na całym ślubowaniu Maciusia, pewnie dzięki temu i innym wydarzeniom, w których uczestniczysz, Twoje Starszaki raczej nie mają powodów, żeby specjalnie zwracać na siebie uwagę przez Jasia? Niestety, tak jak napisałaś – zachowali się jak dzicz, a dzieci na to patrzą i jaki mają przykład? :( Z dziećmi jest tak, że uczestniczymy razem z K. albo chociaż pojedynczo w każdym wydarzeniu szkolnym i pozaszkolnym, bo wiemy, że to dla nich ważne. A radość dziecka gdy wie albo jak zobaczy rodzica, że jest z nim w takiej chwili – bezcenna :) Przez to, że każdemu poświęcamy czas, to żaden nie czuje się pokrzywdzony przez braci, a zwłaszcza przez Jasia, jak na razie ;). Jestem doświadczoną mamą, bo mam już 3 dzieci, a jednocześnie ciągle się uczę być mamą i dzięki starszakom dorastam jako mama :). Piękne to jest... przynajmniej dopóki nie zaczną wkurzać Blania, zdrowia dla mamy! Rzeczywiście tak jest, że jak pacjent jest przytomny, to nie mogą bez jego zgody zabrać go do szpitala. To wynika z przepisów. A zmienili przepisy, bo kiedyś w ten sposób rodziny pozbywały się chorych z domu, zwłaszcza na czas Świąt, wakacji, ferii, itd. Smutne ale niestety prawdziwe :( Beacia, a z tymi spacerami, to co by się stało jakbyś przetrzymała Iśkę? Po marudzeniu byłby płacz? A w domu się uspakaja? Może jej za zimno/za ciepło, razi ją w oczy albo chciałaby więcej widzieć? Musisz pokombinować ;) A charakteryzacje robisz kapitalne!!! Trudno uwierzyć, że nie zajmujesz się tym zawodowo. Wielkie wow! A co do miodu manuka i podnoszenia odporności, to innymi sposobami też podniesiesz odporność i za dodatkiem tańszych miodów np. wielkokwiatowego. Polecam z doświadczenia własnych dzieci :) Monika, większość facetów ma problemy z powiedzeniem „przepraszam” jak i z tym, że trzeba pogadać gdy w związku coś jest nie tak. Mężczyźni udają, że tego nie widzą, albo, że to kobieta robi problem. Mój też do nich należy ;). Tak jak Tobie i mnie się zdarzało mieć focha na faceta ;) i czekałam aż mnie przeprosi. To się bardzo rzadko zdarzało, ale bywało ;). A sposobem męża na „powrót do normalności” było odzywanie się jak gdyby nic się nie stało. Strasznie mnie to wkurzało, bo ja ciągle czekałam na przeprosiny. Aż w końcu zrozumiałam, że facet nie musi powiedzieć tego słowa, a może przeprosić na inne sposoby. Może Twój też tak robi, a Ty tego nie widzisz? Ja już z fochów „wyrosłam”, teraz najczęściej mówię wszystko prosto w twarz, żeby się nie musiał domyślać co mnie boli i niech się dzieje wola nieba ;). Cieszę się, że "pacnęłaś" go i jest już ok :). Bo jak pisałaś, że dajesz szansę związkowi, że chcesz zmian, chcesz by było wszystko ok, a jednocześnie jak Twój robił pierwszy krok ku normalności, to Ty dalej miałaś focha, to źle to wróżyło. Życzę by związek kwitł i by partner umiał rozmawiać o tym co jego gryzie i nie tylko ;) Że żłobkiem, to zadzwoń do tego co chciałabyś zapisać Aaronka i dowiedz się jakie mają procederu zapisu. Ja Jasia jeszcze nie zapisałam (bo nie mam 100% pewności co do mojego powrotu do pracy), ale już wiem, że muszę to zrobić osobiście, a potem regularnie co miesiąc potwierdzać ten zapis telefonicznie. A dzwoniłam do żłobka jak Jasiek miał 3 m-ce i dyrektorka powiedziała mi, że już jest stary, hehe, wcięło mnie, ale chodziło jej o to, że mamy z reguły dzwonią tuż po urodzeniu dziecka, żeby je zapisać, a ja się z tym nie spieszę ;) Werka, Ty i tak planowałaś szczepić na pneumokoki, więc chyba lekarka nie miała wpływu na Twoją decyzję, co najwyżej Cię w tym utwierdziła. Nasza lekarka z kolei jest zdania, że nie trzeba szczepić jeśli w najbliższej rodzinie i otoczeniu nie było takich chorób. Co do blizny po cc, to nie przyglądam się jej na codzień ;), ale jak zapytałaś, to sobie teraz na nią popatrzyłam ;). Moja blizna jest bladoróżowa, a w niektórych miejscach jest już w kolorze skóry. Tusia, wcześniej myślałam, że zaczniemy od pyrek, ale zapomniałam o kaszkach. Tak więc najpierw kaszki, a potem jakieś warzywko, może pyrka, a może marchewka, zobaczymy w praniu co będzie ;) Spodni typu pants baggy nie widziałam, nawet nie wiedziałam, że dla maluszków też robią ;) Pokaż fotkę z krótki włosami :) Ania, jesteście już w domku?
  6. Blania, ale musiałaś mieć stresa, mnie by serce stanęło jakbym coś takiego usłyszała (2 lata temu coś podobnego przeżyłam tyle, że z moim tatą). Dobrze, że mamie nic nie jest, ale powinna zostać zbadana. Mam coś dla Ciebie :)
  7. Witam wieczornie :) W weekend mogę nie mieć kiedy zaglądnąć, dlatego korzystam z okazji, że jeszcze nie padłam i włączyłam fo, by poczytać co tu się działo od rana :) Co do ślubowania Średniego, to w końcu nie brałam Jasia i nawet nie ze względu na słotę czy potencjalnie smarkające dzieci, bo tego się nawet nie boję, byle nikt Jasia nie całował ;), ale nie wiedziałam czy ta impreza szkolna potrwa godzinę czy 3h, a musiałabym Jaśka wziąć w nosidełku, bo wózkiem za dużo zabawy po wielu schodach tam i z powrotem. Ostatecznie był to 2h, a na debiut w nosidełku to byłoby za dużo, jakby się jeszcze okazało, że Jaś byłby marudny, to musiałabym stamtąd wyjść, a wtedy Maciusiowi byłoby przykro, że nie ma żadnego rodzica w ważnym dla niego momencie. Tak więc z Jasiem została moja siostra, a ja spokojnie mogłam się nacieszyć przeżyciami mojego Pierwszoklasisty :). Dzieci pięknie się zaprezentowały, natomiast rodzice, delikatnie powiem, że mam niesmak przez ich zachowanie i przez nich z samego pasowania nie mam zdjęcia :( Marta, zdrówka dla Was, pogońcie katary! Tusia, dziwnie to musi wyglądać jak Hania tak wykręca łokcie, może gimnastyczka z niej rośnie . U Jaśka nic takiego nie widziałam, wykręca je w granicach normy. Zapytaj kuzyna rehabilitanta czy to normalne. Zdjęcie z mężem, wow, gorące ;) A Jasia na fo kilka razy pokazałam :), na Dropa jeszcze nie, ale zrobię to lada dzień, tylko zdjęcia zrzucę z aparatu, żeby coś bardziej aktualnego pokazać, a nie tylko te z pierwszego miesiąca ;) Inga, ja też mówię, że „wychodzę na pole" . Czasami, żeby wyjść na kulturalną to mówię, że „wychodzę na podwórko” Dianeczka, jak dziecko jest spocone to znaczy, że jest mu za gorąco. Może uchyl odrobinę okno na noc, żeby w sypialni było chłodniej, albo niech Zuzinek śpi w bodziaku. U nas na razie w sypialni jest 20-21st., zależy od tempki na zewnątrz, bo w mieszkaniu jeszcze nie grzejemy, a jak zaczniemy, to sypialnia i tak będzie nieogrzewana ;). Jasiek śpi w cienkim pajacu pod kołderką i przy oknie na mikro. Ania, dobre wieści o Fifim i super wiadomość, że mieszkanie dostaniecie w ciągu 2 tygodni :) Bia, ciężka decyzja z tym szpitalem, zrób jak Ci intuicja podpowiada. Zdrowia i sił!
  8. Cześć Dziewczyny :) U nas szarbouro i ponuro. Średni ma dziś ślubowanie klas pierwszych i zastanawiam się czy brać Jasia czy nie... Beacia, a jakbyś wcześniej wiedziała, że to tak boli, to byś się zdecydowała na tę spiralę? Na Dropa wstawię fotki, ajsłer! U nas Starszak to umysł ścisły po tatusiu, bo ja taka mieszana jestem trochę tego trochę tamtego, lubiłam matematykę, ale fizyki i chemii już nie . Ciekawe w kogo się wda Średni i Najmłodszy Z tym sernikobrownies jeszcze pomyślę, ale na pewno nie z malinami, bo lubię raczej proste ciasta ;), prędzej to białoczarne, a pomysł z czekoladą mleczną podbiorę od Ciebie ;) Inga, tak, pierwsze co wprowadzam to kaszkę, jutro debiut A mężowi daj do poczytania jak się dziecko ubiera, niech zobaczy, że nie jesteś jedyna, która nie przegrzewa dziecka ;) Śliczna Olusia na Dropie, ma cudne włoski i śliczną sukienkę :). A to białe na czym leży to kocyk? Ania, aż mi się serce ścisnęło, biedny Fifi, tyle przeszedł, a tu jeszcze 1 operacja :(, dużo zdrowia i sił. Trzymajcie się dzielnie :* Bia, dzielny Piotruś na pobraniu krwi :) Pamiętam jak pisałaś o tym japońskim, podsunęłam wtedy Starszakowi pomysł na naukę tak oryginalnego języka (bo ja bym chciała), ale na razie nie jest chętny na taką egzotykę ;), no a u nas nic na siłę ;) Dianeczka, a co to znaczy, że nie ubierasz grubo? Ile masz stopni w pokoju gdzie śpi Mała? Dajesz Jej wit. D? Śliczne ślubne fotki, pięknie wyglądaliście :)
  9. Ło rany, ale u nas ulewa! Dobrze, że ja w domku z Jasiem . Reszta na basenie, a potem mieli jechać na trening Średniego, ale trenerzy chyba odwołają piłkę, bo co innego zwykły deszcz, a co innego takie deszczysko. Choć K. pewnie pro forma pojedzie przekonać się, że Maciek znów będzie tam jedynym, albo jednym z naprawdę niewielu, w taką pogodę Byłam dziś z Jasiem na zakupach w Carrefourze, nawet spotkałam dawną koleżankę, to się zgadłyśmy o dzieciach, bo nawet nie wiedziała, że mam już trzecią pociechę Dylemat miałam z kaszką, bo wybór jest ogromny w porównaniu z czasami starszaków. Patrząc na składy kaszek po 4mż. wybrałam w końcu z Bobowity kaszkę ryżowo-kukurydzianą o smaku bananowym (nie ma cukru ani oleju palmowego). Ciekawe czy Jaśkowi podejdzie ;) Emwro, haha, rozbawiłaś mnie . Takie idealne dzieci to tylko w Erze, haha . A tak serio, to wiesz, ja z natury rzeczy jestem poukładana i zorganizowana, a żeby ogarnąć wszystko i by rodzina dobrze funkcjonowała, to taki ułożony rytm dnia przydaje się ;). A taki rytm dnia powstał w oparciu o kilka rzeczy m.in. pory karmienia Jaśka, jego drzemek i pory szkoły Średniego, bo Starszak sam chodzi i sam wraca. Niestety nie każdego dnia jest idealnie, jak wszędzie, ale grunt, że nikt nie narzeka, jak na razie Trzeba się nacieszyć, że dzieci teraz są takie stacjonarne. Najgorszy okres to raczkowanie, wtedy trzeba codziennie odkurzać i myć podłogę . A potem próba nauki chodzenia, itd., ale wolę nie wybiegać tak naprzód, cieszę się chwilą obecną, bo potem zatęsknimy za czasami, gdy dziecko tylko leżało… Super, że z Damiankiem taka poprawa, oby było coraz lepiej :) Beacia, kusisz tym sernikobrownies ;). A które robisz, to biało-czarne? Ale Was zaskoczył tata z wizytą, ekstra niespodzianka :) Co do czapki, to coraz rzadziej słyszę pytanie lub spojrzenie pt. "gdzie ma czapkę?" . O tyle mnie to zaskakuje, że w zeszłym miesiącu jak było cieplej, to często słyszałam takie pytanie lub widziałam zdziwione spojrzenie. Ehh te stereotypy . Raz pewna pani na takie pytanie "gdzie on ma czapkę", usłyszała takie samo pytanie ode mnie. Ona mi na to, że jest za ciepło. A ja na to "no właśnie, to po co dziecku zakładać"? Pani się zaplątała, bo nie bardzo wiedziała co dalej mówić Iśka już w klubie studenckim wyrabia znajomości, haha, a jakie studia wybierze? Na jak długo masz spiralkę założoną? W razie wu ;))) bierzesz pod uwagę jej ściągnięcie, czy na 100% wiesz, że nie zrobisz tego? ;) Tusia, wracacie na same święta czy na dłużej? W ciąży pięknie wyglądałaś :). A teraz 56 kg przy Twoim wzroście, to musisz być bardzo szczupła, a jak chcesz schudnąć do 52 kg, to Ty chudzina będziesz. Przykre, że mąż tak zwraca uwagę na Twoje kilogramy. A co mu wtedy odpowiadasz? I czy On sam ma figurę idealną? ;) Madzix, aż sobie poszukałam jak długa jest gondola w Waszym wózku ;). A wg producenta ma 76 cm, więc to raptem 1 cm dłuższa niż u większości, a myślałam, że będzie naprawdę dłuższa. To już nie zazdroszczę długiej gondoli ;) Blania, powodzenia w zabawie z jajeczkami ;) A pytałaś pediatry albo położnej o te nocne krzyki? Pipi, dowód u dziecka jest ważny 5 lat od daty jego wydania. Zdrówka dla kotka! Oglądałam dziś właśnie Carrefourze różne smoczki i przyglądam się tym Canpol Babies, bo miały ładne wzory :). I tak się zastanawiałam czy go kupić, a akurat spotkałam koleżankę, która ma już ponad roczną córkę i powiedziała, żebym ich nie kupowała, bo się plastik odciska. No i bądź tu mądry i pisz wiersze. Chyba wychodzi na to, że to zależy od dziecka jak mocno smoczka zassie. Jaś ma z Nuka i używa smoczka od początku, a kilka razy (z 4-5) miał odciśnięte brzegi smoczka i wyszedł taki obrys jaja na buzi . Na razie odpuszczam kupno nowego smoczka, pomyślę o nim za miesiąc
  10. Monika, mam już wypożyczoną "Rodzinę Borgiów", nie mogę się doczekać aż zacznę ją czytać :), ale to jeszcze chwila, bo mam jeszcze 2 inne wcześniej do przeczytania ;) A co tam słychać w relacjach damsko-męskich? Beacia, masz rację, z przepisami tak właśnie jest, że jak się za pierwszym razem coś robi, to już za drugim się modyfikuje. I dzięki za polecenie kolejnych ciast :). Popatrzyłam na ten sernik brownies (białoczarny), ale dla mnie za skomplikowany ;), wolę szybkie i łatwe ciasta jak ta szarlotka sypana ;). Jak takie będziesz mieć to daj znać :) Powodzenia u gina! Oby nie bolało, trzymam mocno kciuki! Blania, wietrzcie jak najczęściej wszystkie pomieszczenia, żeby zarazki wirusów/bakterii wywalić na zewnątrz ;). I jeszcze niech nikt nie całuje Boryska. A sam owoc nie poradzi nagle na budowę odporności, tylko potrzebne są też inne rzeczy, o których wyżej Ci pisałam, bo one wszystkie razem wpływają na kształtowanie odporności i nie od razu, tylko trzeba na to czasu, a to będzie procentować też nie tylko na najbliższe miesiące, ale i lata :). No, a dzieci nie zawsze łapią choroby tylko dlatego, że dorośli są chorzy i odwrotnie. Owocek i gorący posiłek w postaci zupki, to też wpływają na budowanie odporności, bo ona się kształtuje w… brzuszku, a dokładniej w jelitach, dlatego takie ważne jest co co jemy i pijemy :) Ubieranie maluszków nie zawsze jest łatwe, zwłaszcza przy pierwszym dziecku, gdzie trzeba wszystkiego „doświadczyć”. Ja mam hopla na punkcie nieprzegrzewania dzieci ;). A Borysek był spocony, bo za ciepło był ubrany. Przy 15/16 st. plucha nie ma wpływu na ubieranie, ważna jest tempka i wiatr. Przy takiej temperaturze wystarczy spokojnie bodziak z długim rękawem, na to polarek czy kurteczka, na dół skarpetki i spodnie. Przykrywasz kocykiem. I to starczy. Rajty to dopiero jak będzie temp. poniżej 5st. Lepiej nawet żeby dziecku było ciut za zimno niż za gorąco. A dziecko się na pewno nie wyziębi, bo jest ubrane i ma kocyk. Poza tym przebywa w głębokiej gondoli, a tam jest cieplej niż na zewnątrz. Oczywiście zrobisz jak uważasz, każda mama najlepiej zna swoje dziecko i jego potrzeby, a ja Ci piszę to co sama przerabiałam ze starszakami, a teraz tak robię z najmłodszym, dlatego tak Ci "doradzam" :). Mój Jasiek nawet jeszcze czapki nie miał teraz założonej, bo jak jest zimno to mu zakładam kaptur na głowę, ale jak się zrobi jeszcze zimniej, to oczywiście czapkę założę ;) Co do jedzenia Jasia, to jeszcze nie je nic poza mm, od soboty zadebiutuje z kaszką ;) Jak Borysek dostał wysypki przy kukurydzianej, to albo spróbuj jeszcze raz podać by sprawdzić czy rzeczywiście go uczula, a jak nie chcesz ryzykować, to spróbuj z ryżową :) Flipy kukurydziane to dla dziecka już takiego większego, podobnie jak biszkopty. Zresztą im później podamy takie zapychacze tym lepiej. Dziecko bez nich da sobie radę ;) Emwro, w łóżeczku Jaś leży tylko do pierwszej drzemki, potem go przebieram w „dzienne ubranko” i leży w różnych miejscach w zależności od pory dnia i tego co robię/robimy. I tak leży na macie, na kanapie w salonie, na tapczanach chłopaków i na huśtawce :) W nocy śpi w swoim łóżeczku, jak ma karmienie o 5.30 to go biorę do naszego łóżka, bo tak mi wygodniej go pilnować zwłaszcza z kciukiem ;). Na pierwsza drzemkę kładę go do łóżeczka. Drugą drzemkę ma w wózku na spacerze, a trzecią popołudniową na macie. Veronica, oj, sporo stresu, ale już po wszystkim, nich Mała odsypia jak potrzebuje. Ładnie przybiera na wadze :) Zmykamy na spacer i zakupy :)
  11. Blania, kształtuj odporność Małego naturalnie, nie ubieraj za ciepło, w pokoju gdzie przebywa pilnuj by nie było cieplej niż 20-21 st. Jak Borysek już zjada różne rzeczy, to niech codziennie ma 1 owocka, bo z niego wchłonie się więcej witamin niż z jakiegoś syropku ;). I codziennie spacerujcie 2-3h. To wszystko łącznie daje najlepsze efekty w łapaniu odporności :) Z wychodzeniem w mrozy, racja, że są sytuacje, których nie przeskoczymy i trzeba będzie wyjść. W takie mrozy 2 warstwy ubrania, kombinezon, ciepły koc, pokrywa, posmarowana buzia kremem i powinno być ok :). Każda mama działa intuicyjnie i na pewno sobie poradzisz :). W takie mrozy (a może ich nie będzie, oby!) trudno o przegrzanie dziecka, natomiast teraz są takie tempki, że o to łatwo, dlatego z ubieraniem trzeba uważać i nie przesadzać ;) A spacerówka jak ma rozkładane na 3/4, to w tym wieku (powyżej 4mż.) już spoko, może tak leżeć :)
  12. Cześć Dziewczyny :) U nas mgliście, mżawkowo, ciemno, normalnie doła można złapać . Muszę podejść dziś z Jasiem do Carrefoura, bo kończy nam się mm, a Enfamil tylko tam i w Tesco można kupić, a jednak do Carrefoura ma bliżej, więc przy okazji spaceru tam podejdziemy. Przy okazji popatrzę na kaszki i jakąś kupię, bo w sobotę debiut Zmierzyłam przed chwilą naszą gondolkę i ma jakieś 75 cm, a Jasiek ma ok. 68 cm, więc miejsca zostało niewiele. Pati, u mnie żaden ze starszaków się tak nie wyginał, Jasiek też tak nie robi, jak dotąd. A Robercik tak robi w określonych sytuacjach np. jak jest głodny albo najedzony, zmęczony? Bo to może być np. reakcja na głód albo po to by ułatwić sobie np. zrobienie qpy ;). Ale jak piszesz, że on tak też zasypia, to pomyślałabym, że jest to problem ze wzmożonym napięciem mięśniowym, dlatego najlepiej jakby go jak najszybciej zobaczyła pediatra i oceniła czy to etap rozwoju czy jednak wnm. Mamuśka, dziękuję, mój Jasio ok :), zdrowy i cudowny, rośnie jak na drożdżach i daje pospać :) A na masaż i tak bym poszła, bo kręgosłup daje się we znaki, ale przypomniałaś mi o tym bonie od męża, więc teraz nie mogę się doczekać na mój ukochany masaż kamieniami. Blania, co do spacerków, to z takimi maluszkami nie powinno się wychodzić, gdy temperatura na zewnątrz jest poniżej -10st., a piszą też, że nawet jak jest poniżej -5st. i jest wiatr, tak więc nie masz się co martwić -20st. ;) A spacerówka nie ma rozkładanego oparcia? Jak ma, to nie masz się co martwić o Boryska. Dzięki za info o twistach, jak tak piszesz, to nie wydaje się to trudne, może zrobię w weekend :) Powodzenia na szczepieniu, daj potem znać jak poszło i co pediatra powiedziała o tych problemach przy jedzeniu. A te bolące głowy to chyba na zmianę pogody. U mnie poza kolanami, to jeszcze głowa (od roku tak mam) daje znać o gwałtownej zmianie pogody na gorszą. U nas ze słonecznej pogody zrobiła się deszczowa. A u Was?
  13. Strasznie mnie kręgosłup boli, pali ogniem :( Zmykam do łóżka. Dobrej nocki :)
  14. Beacia, Jaś już kilka razy jechał w spacerówce, ale tak docelowo chciałabym jej używać na stałe dopiero wtedy, gdy zima się skończy, tylko nie wiem czy gondolka dotrwa do tego czasu, bo już zostało tylko kilka cm wolnego miejsca. A dzieciaczki 4mies. nie muszą mieć już idealnie płaskiej powierzchni w wózku, mogą mieć już ciut podwyższoną tę część od strony głowy i pleców. Jak w weekend pojechaliśmy do Parku Jordana, to wzięliśmy spacerówkę i podnieśliśmy oparcie z pozycji płaskiej o 1 poziom wyżej, to widać było, że Jaś jest zachwycony, że może widzieć co się dzieje wokół :) Lili, mam 3 synków, ale jeszcze nie spotkałam się u nich z brązowymi jąderkami, zupełnie nie wiem co to może znaczyć. Koniecznie zapytaj pediatry, bo może taka jego uroda, a może to coś z wodniaczkami, a może jeszcze coś innego. Oby nic poważnego. Werka, biedny Maksio :(, może ma jakiś nadmiar bodźców, z którymi sobie nie radzi i w ten sposób to odreagowuje. A płacze tylko przy usypianiu? Może potrzebuje teraz innych godzin spania. Bia, współczuję tego niejedzenia, ale pomimo tej niechęci, to ładnie przybiera na wadze, choć domyślam się, że to dlatego, że tak pilnowałaś tego jedzenia. Myślałam, że waży sporo mniej. Zróbcie wszystkie badania, żeby było wiadomo czy coś się dzieje. Ciekawe też czy zmiana mleka pomoże. I pisz co u Twojego Chomika, bo e-ciotki się martwią.
  15. Werka, sprzed ilu lat jest Twoje zdjęcie na Dropie? Wstaw aktualną fotkę, ciekawa jestem jak się zmieniłaś :) Co do pomocy, to sami z mężem wszystko ogarniamy. Ale kilka razy w roku ściągamy teściową na weekend do nas (rzadko przyjeżdża bo ma ponad 170 km do nas), zwłaszcza jak mamy jaką imprezę, wesele itp. i musimy mieć opiekę na noc do dzieci. Na razie przy 3 dzieci nie ma jakiś szczególnych problemów, a dzięki temu, że jestem teraz w domu, to jakoś to dajemy radę :). W awaryjnych sytuacjach mogę liczyć na moją siostrę, ale ona ma 1,5r. synka, więc nie mogę mieć jej na każde "zawołanie". A np. przy logistyce na treningi piłkarskie, to pomagamy sobie nawzajem z innymi rodzicami i bywa, że się umawiamy, że co któryś raz inny rodzic zawozi dzieci. Inga, współczuję takiej koleżanki, te bezdzieciowe mają mniej empatii niż mające dzieci, więc jak ona tak wyssała z Ciebie energię, to lepiej się z nią już nie spotykaj, bo za dużo Cię takie spotkanie z nią kosztuje. A masz jakąś koleżankę dzieciową? O tym jak zrobić suwaczek http://forum.parenting.pl/rady-i-porady/2050,jak-zrobic-suwaczek Co do smoczka, to Jaś ma z Nuka, ale następny kupię z innej firmy, bo ten plastik z tego smoczka jest ciut za bardzo wygięty i kilka razy się zdarzyło, że Jasiek miał odciśnięte takie jajo na buzi ;). Końcówka naszego smoczka to taka jakby spłaszczona gruszka ;) Z kciukiem to zauważyłam, że jak Jaś ma gryzaki w obu rękach, to mniej wkłada kciuka do buzi. Spróbuj tak z Olą, może i u Ciebie to się sprawdzi :) A jak dzieci mają wolne od szkoły z okazji np. Dnia Nauczyciela, to rodzic nie musi brać wolnego z pracy, bo szkoła musi mieć wtedy obowiązkowo czynną świetlicę. Tak więc luz pod tym względem ;) Blania, super z taką ilością ciuszków dla Boryska, sporo kasy zaoszczędzisz :) Zdrówka dla męża! U nas nikt nie choruje, i niech tak zostanie, tfu tfu przez lewe ramię A jak robisz te twisty z kfc? Veronica, jak po szczepieniu? Madzix, ja jeszcze Jasiowi nie wprowadzałam glutenu, zresztą on nadal zjada tylko samo mm ;) Monika, Jaś ma butle Aventu więc smoczki też mam z tej firmy. Zabawkę typu żyrafka czy młoteczek to mamy, ale nie z Pepco, więc to raczej nie o tych samych zabawkach mówimy, tym bardziej, że te co ja mam, to raczej dla starszych maluszków ;) Tusia, ja nad całą długością blizny po cc nie mam czucia. Emwro, już wiesz na czym stoisz, wiesz czego nie jeść, a to co możesz jeść, to zwiększ ilość, bo jak Ci te kg nadal tak będą spadać (dużo mniej ważysz niż przed ciążą?), to lekarz powinien Ci zakazać kp. Ja osobiście znam 2 takie przypadki, ale nawet tu na Parentingu kilka dziewczyn dostało taki zakaz, bo niektóre były tak wycieńczone dietą, że nawet mdlały z niedożywienia. Tak więc jedz Dziewczyno! Dianeczka, nie mamy huśtawki Fisher Price z projektorem na prąd, mamy taką zwykłą na napęd ręczny Serdeczności dla ćwierćrocznej Zuzi! Beacia, z dniami wolnymi od szkoły, to tak jak pisałam wyżej Indze, rodzic nie musi brać specjalnie urlopu, by zostać dzieckiem w domu, bo w szkole jest czynna świetlica. Zrobiłam w końcu tę szarlotkę sypaną, jest pyszna :). Dałam mniej kaszy manny, bo jakoś sceptycznie jestem do niej nastawiona ;) i zamiast 1 szklanki dałam ¾, następnym razem dam nawet pół szklanki ;). I cukru zamiast szklankę to dałam pół szklanki, a spokojnie następnym razem dam nawet ¼ ;). I dam więcej jabłek, żeby była "wyższa" ta szarlotka. Co za pychotka :) A z prezentów, które nic nie kosztują, to możesz dać I. taką specjalną kopertę z życzeniami ;). Skoro to 7 rocznica, to wypisujesz 7 życzeń, które możesz mu spełnić (każde życzenie na osobnej kartce). Życzenia mogą być przeróżne, od takich typu masaż stóp, przez np. wyładowanie zmywarki, czy prasowanie, po bardziej wyrafinowane życzenia... ;))) A oczka Jasia są coraz jaśniejsze i w sumie już widać, że są niebieskie :) Ania, mam nadzieję, że wszystko u Fifiego ok i wrócicie szybko do domku. Napisz co u Was? Pipi, buziaki dla 4-mies. Dominisia! Życzę Mu zdrowia, trochę więcej dobrego humoru i żeby dłużej spał :) Lili, dobrze, że ten refluks jest niewielki. A mleko możesz zagęszczać kaszką Nutrtion, ona w każdym wieku może być podana. Mamuśka, myślałam o Tobie wczoraj, bo akurat zastanawiałam się co słychać u drugiego Jasia ;). Odzywaj się częściej :) A masażu zazdroszczę, co mi przypomina, że całkiem zapomniałam o bonie od męża na masaż kamieniami! To jak tylko @ mi się skończy to się umawiam :) Pati, ja mam nosidełko Babybjorn, choć Jaś jeszcze nie miał okazji w nim być ;), ale przy średnim synku używałam i była baaardzo zadowolona :). Jest o tyle superowe, że jak miałam w nim maluszka, to nie czułam jego ciężaru, bo to nosidełko ma taki specjalny system pasków, które tak się dociąga, że ciężar ciała dziecka jest z barków "przekładany" na inne partie ciała. To coś jak z plecakami górskimi, te lepsze mają takie specjalne pasy, że się je tak dociąga, że nie czuć ciężaru plecaka.
  16. Cześć Dziewczyny :) Trzeci dzień boli mnie głowa, te zmiany pogody mnie wykończą ;) Miałam dziś panią do mycia okien o czym zupełnie zapomniałam, że miała przyjść. Przez wczorajszy dzień wolny wydawało mi się, że dziś jest poniedziałek a nie środa . Musiałam siostrę ściągać, żeby została w domu z tą panią, a ja żebym mogła odebrać Średniego ze szkoły i wypłacić kasę z bankomatu, całe szczęscie, że mogła przyjechać. Jaś przez tę zmianę pogody na deszczową był przed południem bardzo marudny, raz tak strasznie płakał, że już już nie wiedziałam jak mu pomóc (środek przeciwbólowy chciałam zostawić na sam koniec), więc odłożyłam go do łóżeczka, czego nie robię gdy jest już w „ubraniu dziennym”, ale któraś z Was o tym pisała, że się to sprawdziło, dlatego też tak zrobiłam i rzeczywiście dopiero tam się uspokoił i po paru sekundach… zasnął. Po tej drzemce był już taki jak zawsze, uff :) inga Dziubala, napisałabyś coś bo tu taka cisza bez Ciebie!:) Oki, piszę piszę :))) beaciaW Dziubala się pewnie wieczorem odezwie :-) A skąd wiedziałaś? Przecież wieczorami to ja rzaaadko zaglądam ;)
  17. Ania, trzymam kciuki za mieszkanie, musi się udać!!! Dobrej nocki :)
  18. Od popołudnia ciągle boli mnie głowa, nie biorę tabletki, bo chcę ten ból przetrzymać, mam nadzieję, że rano jak wstanę to już nie będzie boleć! monika1709 Dziewczyny jak odzyskac zaufanie ? wiem ze czynem ale niby jak? Postanowilam ze albo idziemy do poradni albo koniec ,bo ja juz psychicznie nie wyrabiam. Monika, jak odzyskać zaufanie? Trudna sprawa, ale jeśli jesteś gotowa, by wyciągnąć rękę do ratowania związku, to najlepiej robić to małymi kroczkami. Nie wiem jakie macie zwyczaje, jakie sobie sprawiacie przyjemności, ale najlepiej zacząć od drobnych gestów (tylko się nie śmiej) typu zrobienie kanapek do pracy, zrobienie obiadu, wyprasowanie jego ubrań, albo zrobienie rzeczy, które robiłaś jak było między Wami ok, a teraz nie robisz, bo nie chcesz, albo chcesz mu zrobić na złość czy co tam innego. Rób teraz na powrót te rzeczy, tak sama z siebie, ale żeby widział, że to robisz. Zobacz czy np. po tygodniu będzie coś lepiej. W międzyczasie spróbuj (jak trzeba to zmuś się), by codziennie powiedzieć mu min. 1 dobrą rzecz o nim, np. jakiś komplement. A potem samo się potoczy… Powodzenia. A Poradnia by polepszyć relacje w związku, czy uratować związek jest bardzo dobrym pomysłem :)
  19. Witam wieczornie :) Zaglądam teraz, bo jutro może mi się nie udać. Straszaki mają wolne od szkoły z okazji Dnia Nauczyciela, a do tego K. jedzie po mojego siostrzeńca i będzie u nas przez pół dnia. Się będzie działo Widzę już na Dropie filmiki, dzięki Monika za podpowiedź :). Korzystam z "otwórz za pomocą" i choć filmik długo się „zgrywa” (u Was też tak jest?), to przynajmniej mogę je zobaczyć :) Z krochmalem, to doczytałam jeszcze, by pomimo zalania wrzątkiem jeszcze go podgrzać, to wtedy zrobi się kisiel, no zobaczymy, może dam mu jeszcze ostatnią szansę Ania, „patent ze św. Antonim wyjaw”? Nie wiem co to, ale podejrzewam, że jak się to powie, to coś się znajdzie? Moja teściowa w to wierzy albo raczej chce wierzyć. Ja oczywiście nie wierzę w Św. Antoniego tylko w zdrowy rozsądek ;) Jaś w łóżeczku nadal nie ma podusi, śpi na płasko (w wózku też na płasko). Zaleca się, by dzieci do 1rż. spały bez poduszki. Jak czujesz, że Filipkowi przydałaby się poduszka, to możesz mu taką jak najbardziej płaską dać, albo taką trójkątną, która jest np. dla ulewających dzieci. A jak dobrze mu się śpi bez, to mu nie dawaj, na poduszkę ma jeszcze jakiś czas ;) Kciuk u Jasia zupełnie nie ma związku z jedzeniem, wsadza go niezależnie od pory karmienia czy spania. Po prostu jest wtedy jakieś magiczne przyciąganie i trzeba szybko reagować, by nie zassał na dłużej ;) Lila, a Ty masz 23 lata? To jesteś bardzo młodziutka i na ślub - wiem, że zabrzmi jak banał - rzeczywiście masz czas ;). Nawet jak ja wychodziłam za mąż (24,5 lat), to w tym wieku, czyli 20-23l. mało która była już mężatką ;). A teraz obserwuję, że kobiety chajtają się mając 28-30 lat, oczywiście że nie wszystkie, bo są takie co wcześniej, jak i takie co później ;). Ale każdemu wedle potrzeb, ważne by oboje tego chcieli tego samego. Beacia, fajnie, że w NFZ wszystko pięknie od ręki załatwione :). Mała była grzeczna? ;) Brawo dla Iśki za ¾ okręgu, w tym tempie to jutro zrobi cały okrąg Z tymi suchymi plamami u Jaśka, to nie jest tak, że ma je wszędzie, ma tylko takie niewielkie plamy na zewnątrz łydek, wcześniej miał takie większe na zewnątrz ud, ale po smarowaniu Balneum zeszły. No i jeszcze policzki ma suche, poprawiły się po mleku HA, ale wtedy qpy zrobiły się zielone i śmierdzące więc wróciliśmy do poprzedniego mleka. Qpy się unormowały, to policzki znów się suche zrobiły. Będę go jeszcze częściej smarować emolientem, zobaczymy czy będzie poprawa. Blania, ja po raz pierwszy w życiu zastosowałam kąpiel w krochmalu. Starszaki się bez tego obyły, myślałam, żeby Jaśkowi też odpuścić, ale jak tu dziewczyny zachwalały i były tego efekty, to czemu by nie spróbować? Jak widać nie na 100% to działa, ale warto było przetestować. Od środy zaczniemy kąpiel z użyciem emolientu. Super, że Borysek będzie miał swój pokój :) A ducha nigdy nie widziałam. Za to kiedyś, mam wrażenie, że czułam chyba ducha, ale rozsądek mi mówi, że byłam pod wpływem filmu i zapewne uległam sugestii . W każdym razie z zasady nie oglądam filmów ani nie czytam książek o duchach, wampirach i w ogóle niczego co ma związek z horrorem. Jestem strachliwa, dlatego świadomie nie czytam i nie oglądam niczego po czym mogłabym się bać ;) A propos krecika, to mój średni syn ma na niego fazę ;). W niedzielę grał w turnieju, gdzie został gościnnie zaproszony do innego klubu i tam nowy trener go pyta: "jak masz na imię"? A mój Maciuś odpowiada... „Krecik”, po czym kładzie dłonie na policzkach i dodaje „achjo”. Mina trenera bezcenna, a wszyscy padli ze śmiechu . Takiego mam synka dowcipnisia ;) Dla kogo ma być ubranko? Takie coś znalazłam. Koszulka z krecikiem http://allegro.pl/wyprzedaz-w374-xxl-koszulka-krecik-z-krecikiem-i4622329293.html Bluza z krecikiem http://allegro.pl/sliczny-polar-dzieciecy-krecik-bluza-104-czm-i4684426215.html Monika, kaszkę można też podać z tego powodu, że dziecko gorzej śpi i by miało dłuższy sen, to właśnie zagęszcza się nią mleko. Nie na wszystkie dzieci to działa, ale jak ktoś ma taką potrzebę, to warto spróbować :). Poza tym są tam większe porcje witamin itp., a szybko rozwijające się dziecko ich bardzo potrzebuje :) Teraz wiem o co chodziło Ci z tym progiem. Od razu o tym poczytałam i na ile ja to zrozumiałam, to ten próg 56.000 zł dotyczy rodziców wychowujących dzieci poza związkiem małżeńskim, a dla małżeństw wynosił 112.000 zł, więc na to samo wychodzi ;) Limit 112.000 zł nie dotyczy osób, które choćby przez część roku pozostają samotne - czyli m.in. rozwodnicy czy osoby, w stosunku do których sąd orzekł separację prawną. Osoby takie, by korzystać z ulgi, nie mogły zarobić więcej niż 56.000 zł. Wyjątkowo jednak podwyższoną wartość limitu posiada osoba, która spełnia warunki korzystania z rozliczenia jako samotnie wychowująca dziecko. W takim przypadku z ulgi skorzysta nawet jeżeli sama zarobi 112.000 zł. Można się w tym pogubić ;) Ja smoczek wymienię najwcześniej za jakiś miesiąc (po skończeniu 5mż.), na pewno przed 6mż., bo jakby był smoczek za mały, to sobie może niepotrzebnie zepsuć zgryz. Smoczki do butelek najlepiej wymieniać co 3 m-ce, chyba że się zniszczą, to wiadomo, że wtedy wcześniej. Smoczek „1+” jest dla dziecka 1 mies., smoczek „2+” dla 2 mies. itd. Ja smoczek z „1+” na „2+” zmieniłam jak Jasiek miał 2mies., bo zapomniałam wcześniej zmienić ;). By się nie bawić w ciągłe kupowanie nowego smoczka, to kup smoczek trójprzepływowy, on ma na sobie z 3 stron oznaczenia „I”, „II” i „III”, w zależności od tego co podajesz to tak przekręcasz butelkę, by dziecku leciało szybciej lub wolniej.
  20. Widzę, że post i tak wyszedł dłuższy niż mi się wydawało . I tak długo go pisałam, że teraz zauważyłam, że wcale nie byłam dziś pierwsza z postem ;) Pipi, ooo, trafiłam z wiekiem . Dla mnie nieważna różnica wieku (choć jak widzę takie 30 letnie różnice, to tak trochę dla mnie nieteges, no ale to nie moja sprawa), najważniejsze to się kochać, szanować i rozumieć :). Super czytać, że jesteś tak szczęśliwa ze swoim mężem :) Veronica, zdrowia dla tatusia! I dużo wyrozumiałości, bo oni tego potrzebują w tak ciężko katarowym stanie Marcosia, heeej :) Nie wiem co z tym ulewaniem, ale jak Mała jest na mm, to ja bym spróbowała zmienić je na inne, bo tego mleka albo któregoś składnika może nie tolerować. Czasu na fo też mam niewiele, ale jestem uzależniona i staram się codziennie zaglądnąć, tylko w weekendy mi się nie udaje ;) Jestem już na bieżąco, hurrra
  21. Witam poniedziałkowo :) Piszę posta na raty od 8.30 a jest już 11.35, muszę w końcu go skończyć ;)! Dobrze, że dziś jeszcze nic nie pisałyście, bo musiałam nadrobić 13 stron, na więcej czasu by mi już chyba brakło . Ale się naczytałam :). Nie odpisuję na wszystko, bo wyszedłby zbyt długaśny post ;) Wlazłam wreszcie na Dropa, nie oglądałam wszystkich fotek, tylko tak na szybko weszłam gdzieniegdzie ;), muszę mieć jakiś wolny i spokojny wieczór, wtedy siądę i wszystko porządnie oglądnę :) Ale nie mogę żadnego filmiku włączyć, naciskam play i nic. A nie wyskakuje żadna ikonka, że któryś program muszę uaktualnić albo uruchomić. Co mogę zrobić, by móc filmik zobaczyć? Sama nie wiem co chciałam pisać, bo przez to, że na raty piszę, to co chwilę sobie coś nowego przypominam. Najwyżej będzie chaotycznie Kąpaliśmy Jasia już 2 razy w krochmalu, nie widzę poprawy w skórze, a chciałam, żeby poznikały mu te suche plamki z łydek i policzków, ma je dalej, a do tego po tych kąpielach w mące ziemniaczanej, to teraz całe ciało ma takie suche, a nie takie jak miał przed krochmalem, dlatego konieczne było nawilżenie całego ciałka. Dziś wykąpiemy go jeszcze jeden raz, jak nic nie to nie da, to rezygnuję z krochmalu całkowicie, widać nie dla wszystkich jest dobry. A może robię coś źle? Czytałam w necie jak inni robią i to powieliłam. Najpierw robiłam z 2 łyżek, ale że prawie nie było czuć tej mąki w kąpieli, a miała mieć konsystencję kisielu, to przy drugiej kąpieli robiłam z 6 łyżek, woda dalej nie kisielowa, a tylko ciut bardziej "śliska" niż ta wcześniejsza. To ile trzeba by dać tej mąki, żeby było kisielowo? A robiłam tak, że wrzucałam 2 łyżki (drugiego dnia 6ł.) do zimnej wody, po rozmemłaniu dolewałam wrzątku, jak się ładnie wymieszało, to K. wlał to do wanienki. Jest inny sposób? Mecz Polska-Niemcy oczywiście i ja oglądałam :). Zresztą chyba cały nasz blok oglądał, bo po każdej bramce Polaków radość taka wielka, że fajne echo szło Plucie po kątach, czerwone wstążki itp., to ja jak Beacia, nie wierzę w takie rzeczy. A wiecie - piszę to do wierzących – że takie zabobony i gusła to grzech ;)?! Beacia, ćwiczysz nadal, czy straciłaś moc do ćwiczeń? ;) Widziałam fotki na Dropie, jesteś śliczną kobietą, naprawdę :). A Emilka Veronici i Iśka są do siebie podobne :). Jak oglądałam sesję Emilki to pierwszej chwili się zastanawiałam czy nie oglądam Iśki A ten Jaś krótkorękawkowy był wtedy tylko raz, bo weekend ciepły, ale nie aż tak jak wcześniejsze 2 dni. Jasia ubieram tak samo jak siebie :) Na szarlotkę brakło czasu, dziś planuje robić ;), ale dobrze wiedzieć, by nie oszczędzać na maśle i kroić je na cienkie plasterki. Zdrowia dla I. Uważajcie, żeby się nie zarazić. Emwro, Twoją fotkę też widziałam, drobinka jesteś, a skojarzyłaś mi się w pierwszej chwili z… Agatą Passent ;) Bia, słusznie zauważyłaś, że NUKi są wygięte i mogą powodować odciski na paszczy ;). Jaś właśnie kilka razy raz miał takie obręcze na buźce, haha. To następny smoczek, kupię z innej firmy! Dzięki za polecenie kolejnych książek. Rozmawiałam o nich nawet z K. i zamiast je wypożyczać, to je kupimy, bo to takie pozycje, które dobrze mieć w domowej biblioteczce :) Jak apetyt Piotrusia? A ile On teraz waży? Jaś nie ma problemów z zasypianiem na macie. Śpi tam codziennie na popołudniowej drzemce :), tak się sam nauczył, więc po popołudniowej butli kładę go na macie, jak się pobawi, to potem sam odlatuje ;) Monika, nie odpowiedziałaś, więc dalej nie wiem jakie odliczenie masz na myśli, że piszesz, że limit zmniejszyli? Z kaszką nie pomogę, bo jeszcze nie dawałam (czekam na skończenie 4mż. ;)), a dam nie po by dłużej spał (z tym nie ma problemów), tylko po to, by raz, że wprowadzić nowy smak, a dwa, by wzrosła ilość kalorii, bo dzieci szybko rosną, mają coraz więcej umiejętności, są coraz bardziej ruchliwe, więc podaż kalorii nie może być taka sama jak np. 2 m-ce temu, gdzie dziecko tylko leżało jak kłoda ;) Jaś też ma smoczka 0-6, ale z Nuk’a, na większe jeszcze nie patrzyłam, przypuszczam, że mają dłuższą tę część gumową. Starszaki byli bezsmoczkowi, więc dopiero teraz doświadczam o co kaman z wielkością ;) Kupiłaś już te puzzle na podłogę? Zwróć uwagę by nie były chińskie, bo śmierdzą. A jak śmierdzą to znaczy, że dodali składniki, które są u nas niedopuszczalne. Parę lat temu była z nimi afera, więc te chińskie wycofali, ale kto wie czy dalej gdzieś w sprzedaży nie krążą. Co do urlopu wypoczynkowego, to nie ma znaczenia czy jesteś na macierzyńskim czy nie, bo on przysługę tak jakbyś normalnie w tym czasie pracowała. Grunt, to byś cały czas była zatrudniona na umowę o pracę. Natomiast jak będziesz na urlopie wychowawczym, to za ten czasu urlop wypoczynkowy się nie nalicza. Werka, ja nie bronię naszego rządu, źle mnie zrozumiałaś. Ja tylko pokazałam kilka sytuacji, że państwo robi coś namacalnego dla nas. A jest wiele rzeczy, które mnie wkurza i z chęcią bym je zmieniała, no ale jestem szarym ludkiem i nie mam na żadnego wpływu, a szkoda . A marzyłam zawsze (no prawie zawsze), żeby pracować w Urzędzie Miasta, ale nawet jeśli do wielu stanowisk byłabym w stanie spełnić wymagane dokumenty i doświadczenie, to jednego nigdy nie przeskoczę, a mianowicie w UM w Krakowie na każde stanowisko wymagają min. 6m-cy (do nawet 5 lat na wyższych stanowiskach) doświadczenia w administracji publicznej. Ja takiego nie mam, więc się na marzeniach się skończyło. A moja wiedza wynika po prostu z zainteresowań . Wiem wiem, dziwne interesować się polityką czy finansami, ale ja to lubię . A to też nie cały tego obszar tylko wybiórcze działy ;). Poza tym lubię newsy kadrowe, żywieniowe, religijne, wnętrzarskie, dzieciowe i jeszcze kilka innych . I też co jakiś czas zbieram materiały (takie suche fakty) dla moich znajomych koleżanek, które są dziennikarkami i przy okazji takich „poszukiwań” też się sporo dowiaduję :) Co do ulewania, to Jaś nie ulewa. A z kciukiem i ja mam problem, bardzo pilnuję, by Jaś go nie ssał, ale widzę, że go kusi i to bardzo. Niestety smoczek na tym traci, bo bywa, że go wypluwa tylko po to, by wsadzić sobie kciuka. Od kilku dni daję mu do ręki gryzak, teraz nawet sam sobie go weźmie z maty, więc ciutkę kciuka odpuścił, ale nie na tyle bym przestała się martwić. Smoczek u nas teraz jest konieczny jako alternatywa dla tego nieszczęsnego kciuka. A czarnym kotem mnie zaskoczyłaś, myślałam, że Ty z tych mocno zdroworozsądkowych kobiet ;). Ale się uśmiałam z poświecenia, że aż a auta wysiadłaś . A myślisz, że właściciele czarnych kotów ciągle robią w domu 3 kroki do tyłu? Pipi, ja obstawiam jakieś 36 lat . Zbliżony tak na oko wiekiem do mojego K., stąd daję lat więcej niż dziewczyny ;) Lili, witaj na Czerwcówkach :) A piszesz też z Wrześniówkami? Tam byś była na bieżąco, a my już po pierwszych przejściach, ale serdecznie zapraszamy, będziesz z wiadomościami do przodu . Jak się znasz z Moniką z innego wątku, to pewnie od Niej już się sporo dowiedziałaś :). Ma dużą wiedzą i fajnie o tym pisze :) O przechlaśnięciu chyba coś mi przed laty wspominała teściowa, ale nie wiem o co w tym chodziło.
  22. Czy któreś dziecko, poza Jasiem, jeszcze się nie przekręca na boczki czy na brzuszek? Jaśkowi kilka razy się to kiedyś udało (na boczki), ale to był czysty przypadek ;). Wiem, że jeszcze na to jest czas, ale widzę, że nasze maluszki szybko się tu rozwijają :) Ale Jaś zrobił dziś coś nowego i świadomie - sam z maty wziął gryzak gumowy do ręki i włożył sobie do buzi (i tak kilka razy) . Będzie alternatywa dla kciuka To mi przypomniało o co jeszcze chciałam zapytać ;) Dziewczyny, jakie macie smoczki, nadal te 0-6, czy większe? Bo tak mi przez myśl przeszło, że może Jasiula tak smoczka wypluwa, bo jest dla niego za „mały”? Główny powód wypluwania smoczka to wiadomo, że kciuk, ale tak się zastanawiam nad rozmiarem smoczka…
  23. Witam wieczornie :) Urząd Skarbowy załatwiony, zaświadczenia dla mnie i męża dostałam od ręki, super! :) Jaśkowi w US nie podobało się , ale dzięki jego marudkom mogłam wnioski złożyć bez kolejki, choć dużo osób nie było, raptem 2 przede mną, ale zawsze coś ;) A dziś była cudna ciepła pogoda :). Pomna wczorajszego ciepłego dnia, dziś ubrałam Jasia w bodziak z krótkim rękawem + skarpetki i tak było ok, a wczoraj miał cienką bluzeczkę i spodnie dresowe, a i tak był spocony, mimo że ściągnęłam mu skarpetki. Jeszcze weekend ma być taki ciepły. Bardzo się się cieszę, bo mamy pełne wolne 2 dni od turniejów, gości i wyjazdów, więc lenimy się rodzinnie i na maksa . Pojedziemy na nasze ulubione lody i do parku i jeszcze coś co dzieci będą chciały. A ja jeszcze jutro jestem umówiona do kosmetyczki na jesienne oczyszczanie twarzy i na pedicure :). Tak więc weekend leniuchowy i relaksacyjny, każdy będzie miał jakąś przyjemność A Wy jakie macie plany na weekend? Monika, mam wrażenie że Ty zawsze widzisz szklankę do połowy pustą ;) Polska nie jest aż tak bogatym krajem jak inne europejskie, a powiedzieć, że kraj jest rządzony nieudolnie, to to samo można usłyszeć w innych krajach od ich mieszkańców ;) VAT 23% na ubranka musiał być wprowadzony ze względu na przynależność do Unii Europejskiej. Polska i tak opóźniała wprowadzenie tego podatku ile się dało, aż w końcu nic nie mogła zrobić, bo groziły jej sankcje finansowe ze strony UE. A paradoksalnie ubranka można teraz kupić taniej niż jak ja kompletowałam wyprawkę dla pierwszego syna. A jaki odliczenie masz na myśli, że piszesz, że limit zmniejszyli? Blania, ważyłam Jasia tak jak Ty Boryska i jeśli dobrze waga pokazuje, to Jaś waży 7 kg :). Nie wiem ile mierzy, bo i tak pomiar byłby niemiarodajny ;), a ubranka nosi 68/74. Super z wyjściem wieczornym, bawcie się dobrze :))) Werka, jak już szczepisz 6w1 i masz obawy, to może pneumokoki zrób w innym terminie. Szkoda dziecku tyle na raz fundować szczepionek. To znaczy ja bym tak nie pozwoliła zaszczepić, a Ty zrobisz jak uważasz. Ja szczepiąc 5w1, to nawet na żółtaczkę szczepiłam w innym terminie, właśnie po to, by maluszek miał jak najmniej szczepień na raz. Ania92 Jeszcze ostatnio jest taka reklama że mama chce wziąć zwolnienie bo jej chora, a tu mina jej dziecka 'jak to?" i komentarz, mamy nie biorą zwolnienia. Jakie prawdziwe! Widziałam tę reklamę, puenta też mi się podoba, baaardzo prawdziwa Ania, dzięki za info o UK :). Czyli jest najniższa stawka godzinowa, a jest coś takiego jak najniższa pensja? Z tym % to chodziło mi o to, jak duży jest to dodatek w stosunku do pensji ;). W PL zasiłek na dziecko wynosi 77-115 zł (zależy od wieku dziecka) a najniższa krajowa to 1680 zł, czyli ten dodatek to ok. 5-7%. Ot takie dywagacje, z ciekawości oczywiście Wiem o podwyżce ZUS dla mających działalność, mojego K. to czeka :(, no ale takie jest prawo i my się do tego stosujemy, nie chcemy kombinować, bo dobrze mieć czyste sumienie :) A problemy ze służbą zdrowia czy kolejki do specjalistów, to bolączka wielu krajów, nawet skandynawskich. Ale i u nas ma się pod tym względem poprawić. Minister Zdrowia ma wprowadzić kilka pomysłów m.in. np. wypisywanie recept na okres dłuższy niż 3 m-ce, co zmniejszy kolejki do specjalistów, którzy idą tylko po receptę. Niektóre recepty będę mogły wypisywać też pielęgniarki, to też ma zmniejszyć kolejki. I jeszcze kilka fajnych pomysłów ale już nie pamiętam co to było. A paliwo potaniało, choć nie jakoś spektakularnie, może to też zależy od regionu. W Krakowie potaniała też żywność, energia, ubrania i kredyty mieszkaniowe Serdeczności dla ćwierćrocznego Filipka :) Veronica, a jakie mm macie, że 3 miesięczniak ma zjadać 200ml? Jaś wg opakowania powinien zjadać 180 ml, a ja mu daję 150ml i to od niedawna. Ta większa ilość ml (wg opakowania) wydaje mi się trochę niedorzeczna przy tak małych brzuszkach ;) I oczywiście wszystkiego naj naj najlepszego z okazji urodzin! :* Beacia, słyszałam tę wypowiedź polityka o 10 tys.! Trochę inny był kontekst, ale wiadomo o co chodzi. To Kaliszowi tak brak pokory, ale takie Głąby są w każdym innym kraju. Dobrze, że się nie dostał do Europarlamentu, bo by mu jeszcze bardziej sodówa do głowy odbiła. Mam też nadzieję, że jak będą wybory parlamentarne, to media przypomną tę wypowiedź i już nie zostanie posłem. Niech ten „biedak” poszuka sobie bardziej intratnej pracy skoro w Sejmie tak bieduje. Mam już kaszę mannę, jutro robię tę Twoją szarlotkę sypaną, ciekawe czy mi wyjdzie
  24. Cześć Dziewczyny :) Znów zapowiada się letni dzień, ale się cieszę :) ZUS wczoraj zaliczony, szybko poszło, wystarczyło na Dzienniku Podawczym zostawić 2 wnioski o wydanie zaświadczenia o becikowe i już. Teraz pozostaje czekać ok. 10 dni roboczych. Niby 7 dni mają dla osób na etacie, ale 10 dni jest dla działalności gospodarczej, więc poczekam dłużej, żeby 2 x nie jeździć. Jaś cały czas był grzeczny, rozmarudził się na końcówce powrotu do domu, bo bardzo chciał zasnąć a nie mógł (może za dużo bodźców), a jak już wysieliśmy to 3 sekundy i padł Teraz czekam aż Jaś obudzi się z drzemki i jedziemy do Urzędu Skarbowego :) monika1709 Dziubala -zauwazylam ze wszedzie dobrze gdzie nas nie ma jesli chodzi o dotacje i jakis inne wspomagacze dla rodzin. Masz 100% racji!!! Blania, jak się czujesz, klątwa minęła? ;) Beacia, dzięki za info o tortownicy. Chciałam zrobić tę szarlotkę, kupiłam duuużo jabłek, a zapomniałam o kaszy manny Niezła historia becikowa, szl*g człowieka może trafić! Dobrze że masz to już z głowy! ;) Inga, kochana, faktycznie chyba nie jest dobrze :(. A powiedz czego potrzebujesz, co czujesz, że najbardziej by Ci pomogło? Z mężem wszystko ok??? Masz kogoś z kim mogłabyś porozmawiać, ale nie z mężem? Najlepiej kobieta i jeszcze dzieciowa, bo lepiej wtedy zrozumie drugą matkę. Najważniejsze to by móc z siebie wyrzucić co Cię trapi, a by to zrobić musisz wyjść poza dom, nie możesz "zamykać" się samej w domu z dzieckiem. Wiem, że Olusia jest cudowna i bardzo ją kochasz, ale chyba potrzebujesz małego oderwania. Jak czujesz, że to Cię przerasta i koleżanka to nie jest to, to koniecznie skontaktuj się z psychologiem. Daj znać jak się masz? Trzymaj się :* Coco, dziękuję Ci za przemiłe słowa pod moim adresem :* Znów urosłam :))) Śliczny kolaż fotek Niny na suwaczku :) Nowy kierunek studiów to wyzywanie, zwłaszcza jak się ma maluszka w domu, zatem powodzenia na socjologii :) Coco Ania super z tym socjalem u Was, szkoda tak jak pisałam, że u nas zero pomocy od Państwa... A z pomocą od Państwa, to nie można napisać, że mamy zero pomocy. Naprawdę w ciągu ostatnich kilku lat rząd się stara i coraz więcej „daje”, by dzietność w naszym kraju wzrosła. Na razie największym hitem jest roczny urlop macierzyński :). A oprócz tego mamy zwroty podatku za dzieci. W czasie urlopu wychowawczego państwo opłaca składki, więc nie "tracimy" lat do emerytury ;). Możemy mieć opłacony ZUS za nianię, gdy ją zatrudnimy na umowę o pracę. Poza tym co ważne i nie doceniamy tego, to to, że kobieta w ciąży jest chroniona przed zwolnieniem i przez rok po powrocie do pracy. Może wrócić na część etatu i szef nie może się nie zgodzić. Gdy skończy się jej umowa w trakcie ciąży, to z automatu jest przedłużana do porodu. Wiadomo, że chcielibyśmy więcej i więcej, ale nasze państwo aż tak bogate nie jest. A ma być jeszcze lepiej, bo wzrosną odpisy na dzieci :). Chcą wypłacać cały odpis na dzieci, nawet jak ktoś nie ma tyle podatku zapłaconego. Poza tym planują by studentki i kobiety na umowach śmieciowych miały przez 12 m-cy wypłacony macierzyński po 1000 zł/m-c. Sama jest zaskoczona tym pomysłami, to pokazuje, że idzie ku dobremu :) Mnie osobiście to w Krakowie brakuje żłobków i przedszkoli, wtedy byłoby komfortowo dla kobiet, by spokojnie mogły wrócić do pracy. No ale chyba nie można mieć wszystkiego ;) Coco A co do spacerów to Wy też tak macie, że nim ubiorę małą,jeszcze teraz jak coraz więcej warstw ubranek się zakłada, siebie, spakuję torbę to z 40 minut mija, i jak z wózkiem wyjadę z klatki to już cała mokra jestem i padnięta hehe Hehe, to ja tak nie mam ;), mnie wyjście zajmuje jakieś 5 minut . No ale jak przyjdzie zima i będą kombinezony, buty zimowe itd., to pewnie się zrobi 10-15 min. ;) Aaa, ja spacerki osiedlowe wychodzę już bez torby, bo zauważyłam, że i tak nie jest potrzebna ;) Ania92 U nas dziś jak zawsze, Filip drzemie więc mam chwilkę :) już tak prawie wszystko jest unormowane, że mam nadzieje że ten długi skok juz u nas jest i objawia się tylko lekkim marudkowaniem od 1,5 tygodnia. A jak u Was, starszych maluchów? coś się święci? bo to od 14 tygodnia ten skok tak? Ja chyba po raz pierwszy nie zauważyłam tego nowego skoku po 14tż. Widziałam ten ok. 5 tygodnia i ten między 7-9tż., a teraz ni huhu ;) Ania, Jaś śmieje się w głos świadomie, i uwielbia gilgotanie, wtedy śmieje się jak wariat, Słodziak jeden. Starszak specjalnie przychodzi by Jasia pogilgotać, tylko po to by posłuchać tego śmiechu :))) A co do UK, to jeszcze chciałam zapytać ile wynosi najniższa krajowa? Ciekawa jestem jaki % stanowi ten jeden dodatek, o którym pisałaś, że jest bez względu na zarobki i dostają wszystkie dzieci (120funtów). Madzix, nasz kot też pilnuje Małego :). Jak Jaś zaśnie na macie to kładzie się obok, jest niczym prywatny anioł stróż Mój mąż też ma działalność gospodarczą, ale ilość papierów do becikowego (rządowego) nie jest przez to szczególnie większa niż moja (etat). Może to zależy od regionu? Ania, w PL niektórzy mogą dostać nawet 3 becikowe po 1000 zł (choć np. to samorządowe/gminne w Rzeszowie to 1500 zł). I tak, jest becikowe dla najuboższych (dostają osoby uprawnione do zasiłku rodzinnego, czyli gdy dochód nie przekracza kwoty 539 zł/os.), rządowe i samorządowe/gminne. To samorządowe np. w Krakowie jest, gdy się nie przekroczy 850 zł na osobę, a to rządowe, to nie wolno przekroczyć 1922 zł na osobę. beaciaW Takie sprawy jak becikowe powinny być tylko korespondencyjnie lub elektronicznie załatwiane... W końcu z dziećmi nie powinno się biegać po takich instytucjach... W Krakowie można dokumenty wysłać pocztą :), to skoro w Krakowie się da to może u Was też? Sprawdzałaś? Pipi, super, że Mały ma dłuższe przerwy między karmieniami :). A jak z przybieraniem na wadze? Pati, ja też wyczuwam żeberka Jasiowi, martwiłabym się gdyby ich nie dało się poczuć beaciaW Wiecie co... Nasze dzieciaczki właśnie mają +/- 4 miesiące. Wyobrażacie sobie teraz wrócić do pracy tak jak to było kiedyś?! Bo ja nie wyobrażam sobie, żebym miała teraz Myszę zostawić... Ja przy Starszaku miałam 16 tygodni macierzyńskiego, na szczęście miałam mnóstwo zaległego urlopu wypoczynkowego, więc wróciłam do pracy jak miał pół roku, ale że jeszcze miałam dalej zapas urlopu, to przez następne 2 m-ce pracowałam po 3 dni, a 2 dni miałam wolne . Fajnie, że szef poszedł mi na rękę :). Przy średnim synku miałam aż 20 tygodni, wtedy wydawało się, że to luksus . A teraz rok, bajka :) Monika, koty ocierają się o nogi, bo chcą zostawić swój zapach. To znak dla innych kotów, że jego pani już jest zajęta ;) Werka, dobre wieści po neurologu,super, że Maksio jest zdrowy :). A jak masz wątpliwości, to może niech rehabilitant się wypowie.
  25. Inga, oj, co się dzieje? Skąd te myśli? Stało się coś? Przytulam i życzę dobrego dnia z dobrymi myślami :*
×
×
  • Dodaj nową pozycję...