oosaa
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez oosaa
-
IgaJula ja też te bóle krzyżowe z pośladkowym mam od dawna. W pierwszej ciąży też miałam, i to takie, że w pewnym momencie mój R. musiał brać wolne bo nie byłam w stanie nawet stać i iść do toalety, nie mówiąc już o myciu...leżałam jak kłoda i wyłam. Dlatego teraz jestem przerażona, jak leżeć przy dziecku .... na razie jestem sprawna, ale co będzie za miesiąc, dwa jak brzuch będzie jeszcze większy i cięższy....na pewno nie lepiej:( Detuś w pierwszej ciąży musiałam tylko do lekarza ogólnego, w tej z kolei kazał mi iść do stomatologa. Kardiologa nie miałam nigdy, chociaż nie wiem czy nie powinnam skoro w tej ciąży mam takie kiepskie ciśnienie. Średnio mam 98-100 na 50-56 :/ piję kawę, która niewiele zmienia :/ w I ciąży ciśnienie miałam idealne .... za całą ciążę wypiłam może 2-3 kawy, teraz piję od tygodnia codziennie jedną słabiutką pół na pół z mlekiem i targają mną wyrzuty sumienia :/
-
AgaWu kamień z serca! strasznie się cieszę! o Jezu aż sama się dziwię jak bardzo hahahah, to wspaniała wiadomość no to teraz czekasz cierpliwie. Fajnie, że udało Ci się wcześniej z lekarzem spotkać, teraz możesz spać spokojnie :) a ja dzisiaj poprzeglądałam szafę młodego. Wywaliłam małe rzeczy, dołożyłam nowych większych, no i krótkie gacie już mu na półkę też wyłożyłam. Jesteśmy przygotowani na sezon wiosna/lato tylko niech w końcu przestanie lać i wyjdzie w końcu słońce bo póki co za oknem dramat. Z planowanego urodzinowego grilla skończymy w domu z zimną płytą :/ wielka szkoda. Liczyłam na piękną pamiątkę w postaci fotorelacji w pięknym kolorowym ogrodzie :( Nawet mu na tą okazję sprawiłam piękną koszulę z krótkim rękawkiem heheh, tymczasem musiałabym chyba dokupić jeszcze pelerynę :) ehhh, uciekam, bo strasznie dziś mękoli :)
-
Majus kochana wyniki masz dobre. Nie ma potrzeby aby robić aminopunkcję, która niestety obarczona jest ryzykiem poronienia, nie dużym bo nie dużym, ale jest. Wszystko masz w normie więc nie zaprzątaj sobie tym głowy, ztn ja bym sobie nie zaprzątała na Twoim miejscu.
-
Gabi cieszę się z dobrych wieści! AgaWu czekam niecierpliwie na Twoje!!! MartaAlvi miło CIę widzieć chociaż przez chwilę :) agni praca w restauracji do łatwych nie należy, większość czasu spędzasz na nogach. Osobiście uważam, że powinnaś udać się na L4. Ja, na Twoim miejscu bym tak zrobiła. Długie stanie/chodzenie obciąża kręgosłup, i bez tego będziesz miała obciążony - szkoda zdrowia. Ja też będąc w ciąży paliłam, a potem brałam tabex (nie sądziłam, że udało nam się zajść za pierwszym razem ).Przez pierwszy miesiąc dziecko jest mocno chronione przed takimi rzeczami . W pierwszej ciąży w pierwszym miesiącu (po negatywnym wyniku testu ciążowego, widać był jakiś lewy) miałam robione RTG odcinka szyjnego bez jakiegokolwiek zabezpieczenia reszty ciała. Syn jest zdrowy jak ryba :) Więc myślę, że pół wina,czy nawet i całą flacha i paka fajek, nie zrobiły krzywdy Twojemu dzidziusiowi. Głowa do góry ;) IgaJula zazdroszczę! U nas leje i leje, od wczoraj :( nie ma szans na spacer:( do tego coś mi weszło w lewą łopatkę i nie chce wyjść, ledwo się ruszam, o krzyżach już nie wspomnę, bo to norma :( Mam mega szpile w lewym pośladku :( młody właśnie zasypia, piję sobie kawkę, i mam plan się nieco poopieprzać No i jakiś przepis dobry na torta muszę znaleźć, w końcu jutro trza zrobić żeby na sobotę doszedł :)
-
ja póki co raz oddawałam na morfologię. Pewnie teraz będę powtarzać ... i też jeszcze ruchów nie czuję ale w sumie mi się nie pali. Pamiętam ostatnie kopniaki syna, dziękuję, poczekać mogę cierpliwie
-
Aga no a ja mam właśnie problem, bo nie mogę powiesić żyłek na suficie w łazience bo mam podwieszany, poza tym nikt nie pamięta jak belki idą więc pozostaje koziołek :( plus ten, że mogę z nim przy pogodzie na ogród wyjechać, albo z nimi, bo jeden zdecydowanie nie wydoli przy takiej ilości prania :)
-
szalonaaaa ;p
-
Malyna Ty znowu ???? :) Mąż CI powinien chyba nieświadomki do śniadania na uspokojenie podawać ;) Mnie akurat pobolewa rzadko, ale setki razy pisałyśmy, ze to raczej norma :) nie stresuj się niepotrzebnie Lidka, no impreza w deszczu:/ a miało być tak pięknie :/ nawet nie mamy jak przełożyć imprezki na przyszły tydzień bo chrzestnego już w PL nie będzie .... i fakt, doświadczenie sprawia, że możemy spać spokojniej z jednej strony, z drugiej, jak już wiem co mnie czeka i wiem, ze obowiązki będą podwójne... spać nie mogę bo sram w gacie :)
-
Ja Ci szczerze mogę polecić dr. Wojasa z Ujastek. Prywatnie przyjmuje na Żaka i na Mistrzejowicach gdzieś. Może nie jest tani, ale ma świetny sprzęt, bardzo dokładnie robi badania wszystkie, odpowiada na każde pytanie, chociaż jest mocno specyficznym gościem :) Ja już drugą ciążę prowadzę u niego. Dużą popularnością cieszy się też dr. Juszczyk, również z Ujastek, ale osobiście miałam tylko raz przyjemność z nim, i wolę Wojasa :) Jeśli chodzi o sam szpital to oczywiście Ujastek ( najlepsza na chwilę obecną opieka neonatologiczna) oraz Żeromski.
-
IgaJula, Iwka, już mam, syn zadbał o to bym zachodząc w tą ciążę ważyła 7 kilo mniej jak zachodząc w ciążę z nim! Więc te kilogramy które teraz będę nabywać będą na plus, bo zdecydowanie za chuda byłam a przytyć nie mogłam :) Strach pomyśleć jakim będę szkieletorem jak będę za dwójką zasuwać :/ Jeśłi chodzi o dzisiejsze badania, z listy wynika, że dzisiaj Gabi, jutro Olcia i AgaWu, za której wizytęnajmocniej trzymam kciuki, pojutrze anmiodzik. Czekamy na dobre wieści! A ja dzisiaj żeby nie użalać się nad tym jak fatalnie się czuję postanowiłam poszaleć ze szmatami. Wypucowałam wszystko, nawet generalne porządki zrobiłam w betach młodego , który był na tyle łaskawy dzisiaj, że pozwolił mamie spokojnie porobić to "na co miała ochotę". Śmiać mi się chciało, bo jak odkurzałam siedział w łóżeczku i nieświadomie pokazał mi paluchem " o tam jeszcze, tam nie odkurzyłaś" Ryłam pod nosem sama do siebie :)
-
do tego jeszcze zakupy na plecy i klucze w zęby nie wiem jak przeżyję tą małą różnicę wieku, mam przesrane
-
haha, owszem! chyba, ze mu z gipsu w ciepłym domu zrobię hahaha. No powiem Ci, że jak rodziłam w maju było zajebiś*** pod względem pogody, zaraz można było zacząć chodzić na spacery co służyło, wiadomo i dziecku i mnie, wszystko szybko schło, nie trzeba się było mordować z ubieraniem tak maleńkiego dzieciątka na cebulkę... no same plusy. Tylko ten moment jak były mega upały był ciężki, bo u mnie w domu było masakrycznie duszno, młody leżał w samej pieluszce i się z niego lało, widać, ze strasznie się męczył :( na szczęście to już za nami :) teraz się z niego leje jak szaleje po domu :) ze mnie z resztą też bo biegam za nim zgięta w pół i robię miliony przysiadów :/
-
Iwka nie mam, nie rozglądałam się nigdy po konkurencji :) i osobiście nienawidzę zimy:/ po prostu nienawidzę, powinnam zapadać w sen zimowy. Na samą myśl, ze mam wyjść z domu jestem dosłownie CHORA! Liczę na to, że spacery z młodym trochę pozytywnie mnie nastroją, będziemy jeździć na sankach, ulepimy bałwana. Byle raz dwa i zwiać potem do ciepłego domku hahah Fakt, w domu bedzie ciepło, to pranie będzie schło, tyle, że na małym metrażu będziemy się o nie potykać:/ ale jakoś to będzie, nie ma wyjścia :) właśnie przeglądam lampy do pokoju dziecięcego, pasuje mi coś wybrać do pokoju Grześka. No i ciężko, bo jak nie znam płci to nie wiem którą brać. Mam upatrzone z 10 modeli... i nadzieję, że 30tego dowiemy się czy będzie Barek czy Hanka i będę mogła którąś wybrać :) jak nie, młody będzie pierwsze miesiące w nowym pokoju siedział przy żarówce
-
eh, Dziewczyny, jaka szkoda, że Was już nie ma. Właśnie mija rok od czasu jak stałyśmy się szczęśliwymi mamami po raz pierwszy lub kolejny :) Tyle czasu spędziłyśmy razem, na dobre i złe... a teraz taka cisza. Nikt nie zagląda... nawet się zastanawiałam przez chwilę, czy sama bym tu dzisiaj była gdyby nie fakt, że znowu jestem w ciąży :) Pewnie zaglądniecie tu jak znowu zaciążycie ;p więc odczytacie stare, ale szczere, najlepsze życzenia pierwszourodzinowe dla Waszych pociech :) Końskiego zdrowia, książkowego rozwoju i jak najwięcej dziecięcej radości :*
-
lidka 86 , w przyszły wtorek skończy pierwszy roczek :) Co do zakupów, swoje dziecko ubieram głównie w ciuszki używane, które i tak są jak nowe. Mam dobre dojście, bo handluję nimi na necie. Firmówki Zara, Benetton, H&M, Reserved, Next, George,Girl2Grl, Primark itp. , śliczne,nowe a jak nie nowe to w stanie idealnym... Tzn handlowałam, bo już idę na zwolnienie :) Uważam za bezsens i stratę kasy kupowanie nowych drogich ciuchów skoro dziecko i tak ubierze coś kilka razy. Zwłaszcza w pierwszym roku życia. Ewentualnie Lidl, Pepco, Tesco. Jedynie buty w Bartku kupujemy. Trochę boli bo właśnie w niedzielę daliśmy 179zł za sandałki, ale buty to mus. Tak więc niezależnie od tego czy będzie córka czy drugi synek i tak ciuchów mamy pod dostatkiem. Wolę wydać kasę na buty, porządny materac do spania, wózek itp. rzeczy, które mają wpływ na zdrowie dziecka. Ciuchy to dodatek :)a powiem Wam, że np. przez pierwsze miesiące potrafiliśmy zużyć nawet to 10 bodziaków dziennie , bo dziecko co chwilę ulewało. Więc kupić nowych ciuchów tyle, by nie brakło ... spory wydatek, zwłaszcza że co 2 tygodnie są małe, trzeba je prać, czekać jak wyschną ... ja rodziłam w maju więc rzeczy i tak schły raz dwa, a zimą... to będzie hardcore
-
no ja konam przy kawie ;) młodego zostawiłam w pokoju na drzemkę, czekam jak skończy dyskutować pod nosem i pójdzie spać
-
hej dziewczyny, nadaję o 4:42 :/ R. pojechał do Warszawy, a ja po jego budziku już zasnąć nie mogę. Widzę, że nie tylko ja miałam problemy z głową wczoraj. Widać taki dzień był, chociaż dzisiaj chyba też będzie ciężko bo już ją czuję delikatnie:/ Co do awantur partnerskich, dziewczyny, wszystko minie. Wiem po sobie. Kilka tygodni temu też masakrycznie ścinałam się z moim facetem. Tak strasznie, że zaczęłam się zastanawiać jak to się stało, że zrobiliśmy sobie drugie dziecko a teraz chcemy się wyzabijać, może inaczej, ja chcę zabić jego Aż dotarło do mnie, że w pierwszej ciąży też się strasznie żarliśmy, z naciskiem na żarłam. W końcu nie bez powodu jestem oOSAa To chyba jednak nasze hormony :) Od kilku tygodni widzę wielką poprawę. Nie kłócimy się prawie w ogóle, a jeśli już to o totalne pierdoły. Będzie dobrze, zobaczycie! Tylko faceci muszą pojąć, że w tym stanie nie na wszystkie swoje zachowania mamy wpływ. Ja wiem, że ciąża nie jest absolutnie usprawiedliwieniem naszych wybryków, ale jest ich powodem w bardzo dużej mierze. Bądźcie dobrej myśli, wrócą z podkulonym ogonem :) Co do wózka, widzę, że bardzo zbliżony jest do mojego Bebetto Solaris. Cena w sumie też w miarę podobna gdy uda się chapnąć Bebetto na promocji ale nie wiem jak z amortyzatorami i prowadzeniem. Bebetto w tych kwestiach jest genialny. Dziewczyny nie dajcie się zwieść i nie kupujcie wózka przez net nie przetestowawszy go! To musi być świadomy wybór, w końcu codziennie będziecie z niego korzystać przez najbliższe lata. Uważam, że na wózku niema co oszczędzać. Ten wydatek na prawdę się zwraca :) Lepiej dołożyć nawet i kilka setek ale nie kurwować przy każdym krawężniku bo spacer, który ma być przyjemny zamieni się w koszmar. Co do badań prenatalnych, w pierwszej ciąży miałam normalne usg przez powłoki brzuszne, teraz dopochwowe, bo lekarz , mam wrażenie, był jakiś lewy i chciał nam zrobić na złość ( był strasznie zdziwiony i wręcz zniesmaczony, ze weszłam na badanie z R. i jeszcze z synkiem ). Gratuluję Wam ruchów dzieciaczków. Ja niestety w dalszym ciągu czekam. Wszyscy mówią, że w 2 ciąży szybciej się odczuwa, a tu dupa. Zaczynam się lekko niepokoić:/ Grzesia poczułam na samiutkim początku piątego miesiąca, teraz jestem w 2 tygodniu 4 miesiąca i cisza.... eh, to będzie dla mnie bardzo długi dzień... :/ mam nadzieję, że chociaż młody nie da mocno w tyłek.... dzień dobry :)
-
fakt, w ogóle między nami a dzisiejszą młodzieżą jest przepaść... nie tylko intelektualna. Ja swoje dzieciństwo wspominam jako przebywanie na podwórku, zabawy na trzepaku pod blokiem, zabawach w podchody, grach w dwa ognie, rolkach, do domu wpadałam tylko zjeść, odrobić lekcje i wiałam z powrotem. Dzisiaj młodzież siedzi całymi dniami w necie, albo bawi się w słoneczko .... dzisiaj co drugi nastolatek jest otyły! Nie są ważne relacje w realu, ważne są relacje na fejsie i grach online.... Ja chodziłam w ciuchach po kuzynach, bawiłam się używanymi zabawkami również, na komunię dostałam zegarek z pająkiem dzisiaj na komunię kupują kłady i iphony ... dzieci ubierają w butikach, świat staje na głowie :( zanikają rzeczy ważne ....
-
gdyby moje dziecko znalazło się w takim filmie, byłaby to dla mnie porażka wychowawcza, porażka życiowa chyba też :/ Nie wiem jak tych dzieci w szkołach uczą.... i czego ale to przechodzi ludzkie pojęcie
-
niestety za mały heheh, ale grzecznie się bawi na dywanie więc przynajmniej biegać za nim nie muszę :) Dziewczyny, zwariowałam!!!! patrzcie! https://www.facebook.com/photo.php?v=777732902239488&set=vb.768601763152602&type=2&theater to się w głowie nie mieści :( jak pomyślę, że Ci ludzie skończą studia na ściągach, dostaną posady po znajomościach w służbach zdrowia, może będą nauczycielami naszych dzieci... to mi słabo!!! nie wiem co się dzieje , nie wiem czy to tylko Polska młodzież jest teraz tak tępa czy tak jest dzisiaj na całym świecie....ręce opadają.... :(
-
kochana "poleż" pewnie, że poleżę, jak tylko ktoś mnie przy dziecku zmieni ;)) niestety takie rarytasy nie dla mnie ;) zaraz idę tą kawę robić :)
-
z moczem leci śluz, może być bardzo obfity ale nie stanowi powodu do niepokoju jeśli jest przeźroczysty lub białawy. Czop uwalnia się pod koniec ciąży, albo i wcale :) mnie się nie uwolnił w pierwszej ciąży w ogóle więc dalej nie wiem jak dokładnie wygląda, wody mi nie odeszły, dopiero w trakcie porodu położna chyba je uwolniła :) Nic się nie martw ;p matko jak mnie ten łeb boli, zaraz zwariuję, nie wiem czy drugiej kawy nie wypić zamiast paracetamolu :/
-
Malyna czop tworzy się w pierwszym trymestrze gdy dzidziuś jest jeszcze zarodkiem :) Każda z nas go już ma ;)
-
Aga niestety z Opola nie znam kompletnie nikogo, nawet z bliższych okolic, co by ewentualnie poszukać znajomości. Może inna z dziewczyn ... tak czy siak, czwartek to nie 29 ;) Dobrze, że wysępiłaś wcześniej wizytę, trochę się uspokoisz. A postaraj się może Ci ksero wyników badań udostępnią w szpitalu?
-
Biri mnie też boli:/ kończę kawę ale nie pomaga. Aga, rzeczywiście jak już jesteś w 15tc to dupa zbita. Ale może kombinuj, zeby się dostać do tego lekarza wcześniej. Ja bym tam warowała pod gabinetem i błagała każdą jedną babkę. A potem bym jeszcze sprawę nagłośniła bo to się w głowie nie mieści! Nie czekaj 5 tygodni bo będziesz 20! Jeśli nie daj Boże coś było by nie tak, zostało by mało czasu! Za mało! zwłaszcza na polskie procedury :/ AGa kombinuj!. Z jakiego miasta jesteś? Bo nie widzę Cię na liście. Może po znajomościach coś by się udało ruszyć?