Skocz do zawartości
Forum

oosaa

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez oosaa

  1. a firanki masz czy same rolety? Co do badań, nie wnikaj, nie ma sensu, jeśli lekarz mówi, że wszystko z dzidziusiem jest w porządku to znaczy, że wszystko jest w porządku :) Ja się jutra nie mogę doczekać, idziemy na 12:40, i to jeszcze z synem bo nie ma go z kim zostawić, więc pierwszy raz zobaczy rodzeństwo Zapewne wiele z tego i tak nie zrozumie, a w sumie to pewnie nic, ale co tam
  2. Gabi, sama piszesz, że w ciąży, z której masz synka, też Cię nie mdliło, a jednak go masz. Fakt, że im gorsze samopoczucie tym ciąża bezpieczniejsza, ale nie ma reguły. Nie skupiaj myśli na takich rzeczach, żywy dowód na to, że ta teoria nie zawsze się sprawdza biega po Twoim domu ;) co do okna, też właśnie myślałam, o jakimś delikatnym wzorze, problem jednak w tym, że dalej nie wiem jakiego koloru będą dodatki
  3. dzięki :) no własnie ja też bardzo chętnie odkryłabym wszystkie okna , no ale nie da się przez to, że ruch pieszych jest na prawdę spory :( firan długich boję się, ze względu na dzieci, Grzesiek już szarpie firanki jak tylko dopadnie :/ jest za mały, żeby zrozumieć, że nie wolno i niszczy. Ja mu swoje a on mi hahaha mama i charat :) Właśnie biorę pod uwagę jasne rolety, były by ok na wieczór, ale co w ciągu dnia :/ myślałam też o czymś takim , idealne do kuchni http://www.zaluzje.sklep.pl/galeria/zdjecia/1881/plisy%20do%20gabinetu%20stomatologicznego%20-%20popup.jpg bo mogłabym sobie od blatu w górę pół okna przysłonić i nikt by nic nie widział, no ale do salonu to już chyba kiepsko by wyglądało. No i jak nie urok to sraczka :( do tego w dalszym ciągu nie mamy kolorów tych cholernych dodatków do kuchni, salonu i łazienki :/ masakra jakaś, a tu prawie maj :(
  4. Dziewczyny, to ja może delikatnie zejdę z tego bardzo smutnego tematu. Pomóżcie proszę. Chcemy się w czerwcu przeprowadzić, ale jak zwykle wszystko w proszku, bo dopóki nie zaaranżujemy okien nie będzie jak. Z jednej strony domu jest blok i dziesiątki okien :/ a z drugiej inny dom, i masa łazików, bo to park. No i tu pojawia się problem bo salon mamy połączony z kuchnią. Kuchnia ma dwa małe okna sięgające do blatów. Salon ma wyjście na ogród i jedno małe okno w bardzo podobnym układzie jak z tego linka : http://bajkowewnetrze.pl/images/lotari_roleta_zielona.jpg ogólnie salon jest zaciemniony, bo masa drzew rzuca cień :( Na początku myśleliśmy o roletach rzymskich, bo ładne i takie w sumie nowoczesne, no ale po namyśle są mało praktyczne - jak są podniesione to okno łyse, wszystko widać, a firanek do nich nie założę no bo jak:/ No i jestem w kropce, nie wiem czy firany i zasłony ( jeśli tak to na jaką długość do okna w salonie - do parapetu czy do ziemi jak przy wyjściu na ogród)czy jakieś żaluzje, rolety, panele, wiem, że są takie duo czy plisowane, że można od dołu do góry zasłaniać okno co było by w sumie bardzo ok w przypadku kuchni i łazienki.... no i tak pół nocy dzisiaj leżałam w łóżku i myślałam nad tym, nic nie wymyśliłam, oglądam teraz fotki w necie, dalej niewiele wiem. Jak jest u Was? jak wyglądają Wasze okna? Może coś podpowiecie? poradzicie? dopóki okien nie zasłonimy ciężko będzie mieszkać:/ a pewnie na ewentualne rolety/żaluzje, czy z czym tam skończymy będziemy czekać też kilka tygodni ...
  5. MartaAlvi bardzo mi przykro z powodu Waszej straty. Bez Ciebie to forum nie będzie już takie samo. I to właśnie jedna z tych chwil, w których człowiek po raz kolejny zdaje sobie sprawę, że życie nie jest sprawiedliwe, i niektórych osób nie oszczędza w ciężkich przeżyciach mocno. Marta, nasze historie są bardzo podobne, mnie też życie nie oszczędziło (lekarze dawali mi kilka miesięcy życia, a to tylko jeden z ciężkich "epizodów" mojego życia) Dlatego wiem doskonale, że dasz radę. I pamiętaj, wrócisz tu szybciej niż myślisz, na taki sam tematyczny wątek na forum i już go nie opuścisz aż do terminowego rozwiązania! Całym sercem wierzę, że tak właśnie będzie. Życie bywa okrutne, ale jestem żywym dowodem na to, że z biegiem czasu wynagradza wszystko co złe. Trzymaj się więc dzielnie na ile możesz, przetrwaj burzę i wierz, że po każdej burzy wstaje słońce :*
  6. biri szczerze zazdroszczę! Leż i opierdzielaj się za mnie ile wlezie! ja dzisiaj oka nie zmrużyłam, młodemu idą jedynki, jest dramat! Mękoli i mękoli, do tego czuję się ... nie czuję się już w ogóle, najchętniej bym się w trumnie dzisiaj położyła :)))
  7. hej dziewczyny Biri, myślałam, że tylko ja mam takie koszmary senne. Też śni mi się ciągle, że coś wychodzi nie tak, ostatnio mi się śniło, że musiałam ciążę usunąć, no masakra jakaś! wstałam rozdygotana przed 5 rano i już zasnąć przez te głupoty nie mogłam:/ swoją drogą, nie pamiętam kiedy się wyspałam, słowo daję. Jak ja Wam zazdroszczę jak czytam, że się opierdzielacie i lenicie :) dałabym wiele za choćby jeden taki weekend :) Iskierka, to daje do myślenia, że lekarz nie potrafi Ci wyliczyć odpowiedniego momentu na badania. To chyba niedopuszczalne... MartaAlvi fajny pomysł z tą tabelką :) już się tam wrzuciłam
  8. Iwka doskonale Cię rozumiem. Pamiętam co czułam codziennie widząc kuzynkę mojego R. z fają w gębie i kilkoma kawami parzonymi. A potem pretensje do Boga, że krwotoku dostała i cudem nie zeszła z tego świata. Teraz rehabilituje dziecko. Może to miało związek, a może nie.... kobiety, które nie potrafią zrezygnować dla dobra dziecka z pewnych rzeczy nie powinny w ogóle być matkami.
  9. oj Biri nie masz pojęcia jak chętnie bym wyszła. Problem jedna znajoma do 23 w pracy, druga jest świeżo upieczoną mamą uzależnioną od karmienia, do tego na chwilę obecną oddalona o ponad 20km. No i ten nieszczęsny krwiak, który nie wiem czy jest czy go nie ma :/ więc nawet sama po prostu na spacer nie mam jak wyjść nawet jakby ktoś z dzieckiem został... Najchętniej bym po prostu siadła i się nawaliła :) też stawałam dzisiaj na wagę, łącznie od początku mam plus 2 kilo więc jestem w szoku ( w pierwszej ciąży do 4 miesiąca miałam kilka kilo na minusie, ale też ważyłam 7 kilo więcej )ale chyba żaden z tych kg nie jest poświąteczny ;) u nas też cudnie za oknem... a my się kisimy :( eh, byle do piątku, jeśli krwiaka nie ma pewnie w domu nie usiedzimy :)
  10. wybaczcie, wiem, że nie powinnam tu wylewać tego typu żali, ale zamknięta z dzieckiem w domu nawet nie mam z kim pogadać, a znajomi w sumie ... nie piorę z nimi brudów....bo i po co. po prostu chyba musiałam to z siebie wyrzucić :) już koniec :)
  11. niestety wątpię, żeby to było rozchwianie emocjonalne. Tzn owszem, ale nie doprowadza mnie do niego ciąża a zupełnie inna kwestia. Niestety na powrót na właściwe tory już za późno, musiałabym wszystko zacząć od nowa. Miałam w życiu 3 marzenia ( jedno to posiadanie dzieci ) i tylko to się spełniło :) Pozostałe dwa straciłam na zawsze, bo słuchałam serca nie rozumu... dzisiaj zamiast usłyszeć dziękuję za to wszystko co znosiłam i przez co przeszłam przez ostatnie dwa lata dostaję po pysku. Brakuje mi w tym logiki, ale w sumie już jej nie szukam. Pasuje mi za to znaleźć siły by tym wszystkim pierd*** raz na zawsze i ułożyć sobie życie z kimś, kto mnie jakkolwiek doceni
  12. Ziutka żebyś wiedziała! Szkoda tylko, że nie potrafię nie mieć oczekiwań. Irytuje mnie fakt, że Święta straciły dla mnie wyjątkowość na zawsze. W każde kolejne będę nieszczęśliwa bo w ostatnie R. się o to bardzo sukcesywnie postarał... Malyna kiedy ja szczerze nienawidzę bycia w ciąży. Po prostu nienawidzę. Każdego dnia czuję się koszmarnie do tego muszę funkcjonować na najwyższych obrotach. Mam dosyć tego, że całymi dniami źle się czuję. A teraz to już w ogóle mam dosyć wszystkiego. Okres ciąży, tak samo jak w przypadku pierwszej, zmienił się właśnie w koszmar. Wczoraj uświadomiłam sobie po raz kolejny, że moim życiu prywatnym nic się nie zmienia mimo upływu czasu, a jeśli już to na gorsze. A najgorsze jest to, że rozczarowanie jakiego wczoraj doznałam sprawiło, że jest mi już wszystko jedno w pewnych kwestiach , a obojętność to chyba najgorsze co może być. Dzisiaj jest jeden z tych dni, w których mocno wierze, że spieprzyłam swoje życie na własne życzenie. a optymistyczniej, dzisiaj 22 więc zaczynamy usg genetyczne. O ile dobrze kojarzę, dwie z nas już dzisiaj na nie idą więc trzymam mocno kciuki za same dobre wieści! :)
  13. i ja życzę Wam przede wszystkim Świąt w gronie najbliższych sercu osób i przy tym jak najlepszego samopoczucia. Ja mam mega zwałę, siedzę w Święta sama :( R. wziął młodego ze sobą do swoich rodziców a ja zostałam w domu, oglądam Grawitację, która miała być świetna a nie jest ... kolejne święta w moim życiu są dla mnie strasznie bolesne :( nienawidzę świąt :/ po prostu nienawidzę, i bycia w ciąży też :( odnoszę wrażenie, że mało kto mnie w tym wszystkim rozumie. Wszyscy oczekują ode mnie, ze będę zwarta i gotowa na najwyższych obrotach a jestem już tym wszystkim zmęczona.
  14. eh, nie mogę edytować, "wyprowadziłam rzęsy na idealny łuk" macica mi chyba mózg uciska hahah. oczywiście chciałam napisać BRWI
  15. brzuszek pobolewa bo macica się powiększa. co do cieni, o których pisałam to te http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=42557 dawniej też robiłam hennę, ale prawda taka, że włoski farbowała na dłużej, a skórę tylko na chwilę a dzięki cieniom mam idealne brwi. Cienie są rewelacyjne, wyglądają bardzo naturalnie, trzymają się calutki dzień, odkąd ich używam i wyprowadzam rzęsy na idealny łuk wszyscy mi je chwalą kredki do brwi nie dają już tak naturalnego efektu :) Także polecam spróbować, tym bardziej, że kasa w sumie śmieszna i są dostępne w każdej Naturze i necie bez problemu. Odkąd przyznałam się, że ich używam wszystkie znajome się na nie przerzuciły
  16. Malyna nie jestem pewna czy henna to dobry pomysł... zmień krem na energetyzujący to będziesz wyglądać pięknie ;) ja sobie do brwi zakupiłam genialne cienie, podlinkuję CI później ;)
  17. ja też jestem wysypana, ale mimo tego i tak zdaje mi się, ze wyglądam dużo ładniej, no chyba, ze to ten nowy krem do twarzy hahah. Kurcze coś mi słońce co chwilę zachodzi, jakby zbierało się na deszcz... mam nadzieję, że jutro będzie ładnie, może udało by mi się coś pospacerować troszkę jak nie ja będę pchać wózek ... choćby na święcenie i z powrotem :/ Syn od tygodnia nie był na świeżym powietrzu, tylko się wietrzymy .... porażka :(
  18. Ziutka75, sex też powoduje a mimo to jeśli nie ma zagrożenia ciąży można go uprawiać ;) Piersi nie trzeba mocno i długo masować. Ja po prostu myję je okrężnymi ruchami syrenką, max po 3 kółka na pierś a potem wmasowuję 1 pompkę balsamu na obydwie.Masuję aż się wmasuje :) nie są to więc długie masaże :) w pierwszej ciąży robiłam identycznie, poród przyspieszyłam sexem na własne życzenie bo już miałam dosyć w 39 tygodniu :) i babciny sposób okazał się perfekcyjnym, równe 12 godzin później pojawił się pierwszy skurcz a kolejne 6h później Grzesiaczek
  19. wierzę, ja też bym już bardzo chciała wiedzieć :) ale jak patrzę w lustro to wydaje mi się, że będzie chłopak. Bardzo dobrze wyglądam, jak w pierwszej ciąży. Mówili mi, że gołym okiem widać, że będzie syn bo ciąża wizualnie bardzo mi służy i tak też się stało. Teraz też wyglądam chyba za dobrze więc pewnie zamiast córuni będzie kolejny szatanek :)
  20. my płęć pierwszy raz widzieliśmy na genetycznym, ale lekarz mówił, że na tym poziomie ciąży nic nie jest pewne, bo cipka często wygląda jak siusiak. Potem na każdym usg młody zaciskał kolanka i nie było widać, aż do 6 miesiąca. Ale mówi się, że na pewniaka 95% płeć można rozpoznać koło 15 tygodnia ciąży. I wówczas nie tylko na 4d ale nawet na 2d :)
  21. zmieniając tema, Limonelka, widziałaś tego linka, którego wklejałam o usg 4D w Galerii Bronowice? Ppomyslałam o Tobie jak go minęłam w necie. Ja nie pójdę, bo szkoda mi czasu, pewnie kolejki długie będą, ale Ty nie masz szkraba żadnego to możesz skorzystać ;) Pamiętam, ze jak za wózkiem jeździliśmy w pierwszej ciąży akurat w Smyku w Bonarce Ujastek robił 4d. Kolejki były przeogromne ....
  22. spraw sobie taką gąbeczkę i całe ciało nią myj a brzuch i piersi masuj okrężnymi ruchami( z tyłu plecy na wysokości brzucha i boczki też bo te miejsca się będą się naciągały z brzuszkiem) przez ok minutę dwie - przy tak ostrej gąbce w zupełności wystarczy, będziesz miała mocno pobudzone krążenie, skóra będzie buraczana. Szybko się wycierasz i wsmarowujesz oliwkę czy balsam. Czyni cuda :)
  23. Limonelka, ważne jest aby skórę masować, np. ostrą gąbką w trakcie mycia. Piersi w ciąży bardzo nie rosną, dopiero przy karmieniu, zwłaszcza po nawale ok trzeciej dobry karmienia. Osobiście uważam, że biooil jest taki sam jak Hipp, różni je tylko cena więc nie ma sensu przepłacać. I nie twierdzę tak z kosmosu tylko miałam jedno opakowanie jeszcze przed pierwszą ciążą. Dziewczyny jeśli nie będziecie masować skóry nie pomogą Wam nawet kosmetyki za 200zł. Zainwestujcie 6zł w gąbkę antycellulitową syrenkę dostępną w większości hipermarketów i oliwkę naturalną hipp lub tą z rossmana a gwarantuję Wam, że rozstępów mieć nie będziecie nawet jeśli macie skłonności :)
  24. za to z q10 zakupiłam ostatnio krem energetyzujący do twarzy i jest ekstra :)
  25. ten :) http://www.bdsklep.pl/gfx/600x600/4005808705726-nivea-400ml-ukojenie-i-pielegnacja-balsam.jpg jest zdecydowanie lepszy od Q10 :) też tamten kupowałam, dopóki od bratowej nie spróbowałam tego :) teraz już żadnego innego nie kupuję
×
×
  • Dodaj nową pozycję...