oosaa
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez oosaa
-
Bombka nic się nie martw, im mniej nerwów tym lepiej dla maleństwa ;) Limonelka wybacz, że wykrakałam To w jakim okresie słyszy się serduszko, zależy w dużej mierze od aparatury i chęci ginekologa. W pierwszej ciąży na usg w rejonowej przychodni nie było ani widać ani słychać w 5 tygodniu o ile dobrze pamiętam, podczas gdy dzień później poszłam prywatnie i było i widać i słychać :) więc nie ma reguły :) Przede wszystkim nie denerwuj się na zapas. Pamiętam, że też na siebie dmuchałam i chuchałam :) teraz rzeczywiście jest nieco inaczej, spokojniej. Wiem też, że łatwo się radzi ... ale wierz mi im mniej stresu tym lepiej. Grunt, jak najrzadziej chodzić po forach niewiadomego pochodzenia bo można się naczytać strasznych głupot i niepotrzebnie spanikować.... kropka0605 strasznie mi przykro, trzymam mocno kciuki ! :* bombka ja niestety w pracy radzę sobie cały czas tak samo. Pracowałam całą ciążę, całe macierzyńskie teraz całe rodzicielskie, i pewnie do końca ciąży będę pracować. Plus mam ten, iż pracuję w domu więc jest łatwiej, mogę zajmować się synem, pracować, chociaż nie tyle co przedtem, wiadomo, bo w ciąży trzeba ciut zwolnić, tym bardziej, że mdli mnie niemiłosiernie :/
-
Cześka26 oosaa u mnie na razie jest okey :) troche boli mnie podbrzusze, ale pierwszą miałam cesarkę i byc może blizna się rozciąga czy coś a tak poza tym chyba ze 2 razy miałam mdłości... a no i strasznie zmęczona jestem spac mogę na każdej płaskiej powierzchni :) :) :)co mnie dziwi bo przy pierwszej ciąży nie miałam takich problemów :) fajnie że jest nas tu kilka :) oj ja ze spaniem mam podobnie, tyle, że sypiam po ok 3 godziny na dobę bo R. strasznie chrapie :( a jak nie chrapie to młody źle śpi ( ząbkowanie ). W pierwszej ciąży nic nie robiłam tylko spałam albo mnie mdliło do prawie 5 miesiąca....to był koszmar :) Limonelka fajnie że dołączyłaś. Jak będziesz miała jakiekolwiek pytania, wątpliwości, albo po prostu będziesz chciała się wygadać na jakikolwiek temat - jesteśmy ;p Gratuluję dobrego samopoczucia, ciesz się każdą taką chwilą, gdyż lada dzień wszystko może Ci się zmienić ;) ale co by się nie działo - warto przez to wszystko przejść :)
-
Fajnie, że jest nas coraz więcej :) Gratuluję Wam wszystkich dwóch kreseczek! Pamiętam swoją pierwszą ciążę, pamiętam jak dzień po zrobieniu testu biegłam do ginekologa, a potem co tydzień, aż mnie miał dosyć :) Tak bardzo nie mogłam doczekać się potwierdzenia, zobaczenia czegokolwiek na usg i założenia karty ciążowej :) Dosyć długo staraliśmy się o pierwsze dziecko, tym bardziej byłam szczęśliwa , że mogłam się przenieść z wątku o robieniu dzieci i braku dwóch kreseczek do wątku, w którym mogłam narzekać na samopoczucie ciążowe :) Jak się czujecie? My właśnie jodujemy syna nad polskim morzem i z dnia na dzień czuję się coraz gorzej :) Mdli mnie coraz częściej, bardziej na wieczór jak rano, ale na szczęście nie ma wymiotów. W pierwszej ciąży też prawie nie było .... no i zaczęły się huśtawki, poryczałam się wczoraj na wiadomościach i na uwaga - horrorze :) Mój R. znowu ma ze mnie ubaw ... Gorące buziaki z wietrznego wybrzeża!
-
Widzę, że jest nas już więcej. fajnie :) My mamy termin na 8 listopada. To będzie nasze drugie dziecko, będziemy mieli ok 18 miesięcy różnicy między dzieciakami :) a jak jest u Was?
-
szukałam, szukałam i nie znalazłam, więc zakładam. Jeśli gdzieś jednak są już przyszłe mamutki z listopada to proszę o podlinkowanie :) Tak więc, jestem Osa, mamutek jednego synka z maja 2013, dzisiaj zrobiłam trzy testy - każdy pokazał dwie kreseczki :) Są tu jakieś przyszłe mamy, którym rozwiązanie przypada na listopad 2014? :)
-
no chyba umarło :) pewnie mamom czasu brakuje a póki pogoda korzystają z dziećmi na "świeżym" powietrzu a nie przed kompem ;) sama mam mało czasu dla siebie. Młody jest strasznie wymagający, w dzień już niemal nie śpi albo śpi bardzo mało, za to noce całe pięknie przesypia :) od 22 do 5 rano nie ma dziecka :) w ciągu dnia za to sypia łącznie może ze 2 h nie więcej :/ więc nie wiadomo w co ręce wsadzić jak już zamknie oczy :)
-
Dziewczyny doradźcie, może któraś miała podobny problem. Karmiłam młodego piersią tylko 1,5 miesiąca, potem musieliśmy przejść na mleko modyfikowane. Podawałam mu Bebilon 1 bo takie było w szpitalu ( zdarzało mi się mu Bebilon podać bo miałam problem z karmieniem ) Dziecku się ulewało więc przeszliśmy na Bebilon przeciw ulewaniu. No i zaczęły się problemy- po niecałym tygodniu wystąpiły mega zatwardzenia, bóle brzuszka, płacz, kilka dni później zupełnie nagle pojawiła się ciemieniucha, zmiany objęły nie tylko owłosioną skórę głowy ale również całe skronie, policzki, powieki, uszy i skórę za uszami, zgięcie na szyjce, pod pachami. Lekarz stwierdził, że młody ma uczulenie na mleko i że jest to skaza białkowa. Dostaliśmy Nutramigen, którego się boję:/ Dziecko to pseudo mleko je ze smakiem ale.... Na własną rękę zrobiłam mu badania krwi - morfologię z wymazem , żelazo i IgE. Z badań wynika niedokrwistość ( ja miałam anemię od 4 miesiąca ciąży do końca. Wyniki ujemne: RBC 3,10 gdzie norma 3,4-6,0 ; HGB 9,1 gdzie norma 10,5-13,4, HCT 26,5 gdzie norma 28,1-40,0 ; rozmaz krwi obwodowej: limfocyty 66 gdzie norma 46-65 ; neutrofile segmentowane 19 gdzie norma 30-50 ; granulocyty kwasochłonne 15 gdzie norma 1-5 ) Żelazo wyniosło 9,6 przy normie 11-28, IgE 1,89 przy normie 0-29 ). Na niskie żelazo dostał Actiferol 15mg na dobę ale badania były robione po 3 dniach jak już był na Nutramigenie. CZY NUTRAMIGEN MÓGŁ SFAŁSZOWAĆ WYNIKI IgE??? żałuję, że wcześniej nie zrobiliśmy badań :( Na zmiany skórne z kolei dostał maść robioną z witaminą A i niestety na sterydzie:/ więc te zmiany ustąpiły po 2 dniach. Dziecko dalej płacze, jakby bolał go brzuch, kupy są rozwolnione już. Dostaliśmy skierowanie do alergologa. Tylko nie daje mi spokoju ten pokarm. Bo skoro jest dla alergików i nie ma w nim mleka krowiego to badanie nie miało co wykazać. I czy jest w ogóle sens robić dziecku badania skoro cały czas ten pokarm je .... Zaczęłam wertować literaturę medyczną, wykluczyłam gronkowca, pneumokok, liszajec jako przyczynę zmian skórnych ... może ktoś z Was miał z dzieciakiem podobnie? Kurcze nie ufam lekarzom, każdy mówi co innego, zbywają nas antybiotykami i sterydami. Najprościej jest powiedzieć skaza białkowa i wcisnąć Nutramigen zamiast najpierw zrobić badania:/ jedna wielka porażka :/
-
Maniulka cieszę się, że sprawiliśmy Ci radość ;)) Jak tam u Was Mamuski? My bylismy wczoraj na pierwszej wizycie u pediatry. Nie mogę napisać, że jestem z niej zadowolona. Niby dziecko zważyli, zmierzyli, zbadali, wszystko jest ok a jednak czuję wielki niedosyt. Młody strasznie się darł, nie dało się z lekarzem normalnie pogadać, wypytać o wszystko... po prostu nam zwiał:/ jednym słowem porażka. Za to poradziliśmy sobie z kolkami, dostaliśmy kropelki, które mu dodaję do butli. Niestety mimo, że młody je moje mleko, je z butelki. Nie jestem w stanie go do piersi przystawić tak mnie strasznie bolą :( Pokarmu mam tyle, że śmiało wykarmiłabym jeszcze 3-4 dzieci sąsiadów :/ Piję szalwię, łykam szałwię i guzik mi to daje, co chwilę muszę walczyć z laktatorem. Na same piersi nie pomagają ani maltan, ani lanolina z madeli, ani okłady z zimnej tetry, nawet z kapusty.... jestem załamana. Bardzo chcę go karmić naturalnie, ale te piersi mnie przerastają, wyglądam jak gwiazda porno :( aż strach pomyśleć jak bardzo się zniszczą po tych wybojach :|
-
cześć Mamuśki :) w końcu i ja się doczekałam nasz synuś przyszedł na świat 20 maja z 10/10 punktami , ważył 3160, mierzył 53cm i był przebrzydki Udało się urodzić naturalnie w 6,5 godziny. Chyba przyspieszyliśmy akcje porodową sexem Poród mieliśmy rodzinny, trafiliśmy na extra położną. Rodziłam na gazie, który na początku omamiał, potem na ZPO, parte oczywiście już bez znieczulenia. Było ciężko, bo młody był obrócony twarzą do spojenia, gdyby ważył 100-200g więcej nie udało by się urodzić go naturalnie, niestety przez to musieli mnie naciąć :/ Po 2 dniach zostaliśmy wypisani do domku :) W końcu spełniam się w roli mamy, spełniło sie moje największe marzenie :) Mimo niewyspania i przemęczenia unoszę się nad ziemią. Udaje mi się karmić swoim mlekiem ale raz piersią raz butlą, sutki mam w stanie fatalnym :( do tego wylądowałam na antybiotykach bo rana po cięciu nie chciała się goić, wdało się zakażenie :( bolało strasznie, na szczęście już jest lepiej... Dziewczyny ile jedzą wasze pociechy? Mój młody ma dzisiaj tydzień a potrafi zjeść 100ml za jednym zamachem :/ wydaje mi się, że to strasznie dużo ale jak daję mu mniej i tak się dopomina dopóki nie dostanie więcej :/ Je 6-8 razy na dobę, właśnie po 100, czasem 70ml ... Cieszę się , że wszystko u każdej z nas dobrze i wszystkie maluchy są zdrowe i piękne :) Życzę Wam i sobie jak najwięcej przespanych nocy :* Pozdrawiam Wszystkie Majóweczki!
-
Rene gratulacje i dużo zdrowia dla Was :) Słyszałam, że bardzo pomocne są okłady z rozgniecionych liści kapusty oraz gruba warstwa lanoliny. Czy w praktyce pomaga nie wiem.... my wydygaliśmy. Wczoraj jeszcze miała być w niedzielę cesarka, ale jednak będę chciała spróbować naturalnie... i tak czekam i czekam ...i czekam :(
-
My rozpakowujemy się w niedzielę... Rano mamy się zgłosić do szpitala ze skierowaniem na cc. Jestem przerażona, nie tyle samym cc, co okresem rekonwalescencji po, tym, że nie dostanę małego od razu :( i nie wiadomo co z laktacją, i wszystko jakieś takie.... jestem już zmęczona, rozdrażniona, przewrażliwiona również. Tak bardzo chciałabym go mieć od razu, żeby czuł się bezpiecznie a tu dupa zbita :( straszny dół ;(
-
o jaaaa :) GRATULUJĘ :))) fajnie Wam, że już razem jesteście :) cieszę się, że wszystko poszło gładko i czujecie sie dobrze :) Ja już ledwo zipię, mam nadzieję, że lada dzień będę mogła podzielić się moim szczęściem :)
-
o matko a cóż się tu podziało ?!? zmiany zazwyczaj są na lepsze, niestety w tym wypadku chyba coś nie wyszło... cóż, jak i z allegro, zamiast lepiej jest gorzej :/ no nie istotne Jak się czujecie kochane? dalej wszystkie w dwupaku czy któraś sie już 'rozpakowała' :) Ja dzisiaj byłam u lekarza, młody w brzuchu spakowany, pochwa skrócona, dziecko już główką mocno dociska co daje się odczuć :/ bankowo nie donoszę. Termin mam na 25 ale mówi, że najpóźniej w przyszłym tygodniu urodzę, chyba, że zdarzy się jakiś cud :) w sumie dobrze, bo już mam dosyć tego brzuszka mimo, że ładny i twarzowy Dużo sił i jeszcze więcej zdrowia Wam życzę, aby żadna z Was, w sumie to żadna z nas, nie miała żadnych komplikacji i wszystko poszło najlepiej jak po maśle :) buziaki!
-
o matko! czytam i włos się na głowie jeży! Na strasznych popaprańców trafiałyście! Ja z genetycznego usg bylam bardzo zadowolona. Chodze prywatnie do jednego z lekarzy z Krakowskiego Ujastek i jestem zadowolona, bardzo szczegółowo i dokładnie robi każde usg. Wszystko szczegółowo wyjaśnia, pokazuje. Co do wagi, nasz Młody w 32 waży 2 kg :) mam cichą nadzieję, że 4 kg nie dobije zauważyłam, że ostatnimi czasy na nogach sińce mi zaczęły same wychodzić. na udach i przy pachwinach, nie wiem skąd... nie przytyłam dużo bo póki co 8kg a z dnia na dzień mi ich przybywa do tego straszny mi się cellulit zrobił, mam nadzieję, że to wodny i zejdzie po porodzie, bo jak mi przyjdzie z nim walczyć bankowo polegnę... j_kaminska jak tam, wizyty w toalecie znośniejsze? próbowałaś czegoś z moich "złotych środków" ?;) właśnie opierdzielam mrożone wiśnie bo mnie znowu zgaga morduje... a mlodego czkawka ...
-
j_kaminska lekarz mnie wczoraj poinformował, że raczej będę miała bóle krzyżowe. Od 3 miesiąca ciąży mam spore problemy z kręgosłupem, na miejscu wkłucia mam wszędzie tusz, w trakcie parcia przy potrzebach też mnie boli więc szanse na to, że znikną w trakcie porodu powiedział marne ... bez znieczulenia sie nie doważę panikara ze mnie wiem
-
cześć dziewczyny u mnie zima jak nie wiem co, sypie od nocy bez przerwy, wszędzie biało ... cieszę się, że nie muszę nigdzie wychodzić. Po świętach obżarta jestem okropnie, ale w sumie niczego innego sie nie spodziewałam. Wychodzę z założenia, że min. po to są święta , żeby sobie człowiek mógł raz za czasu zaszaleć :) Akcja 'Torba' - stoi w miejscu, w ten weekend mamy się tym w końcu zająć, i chyba już od tego nie ucieknę. Byliśmy wczoraj u ginekologa, w sumie u dwóch, bo chodzimy do dwóch cały czas - jeden z nfz ( badania za free), drugi ze szpitala w którym chcę rodzić. Młody waży już 2kg, ustawił się już ładnie do porodu naturalnego, a wszystko wskazuje na to, że będę miała cesarkę i to pod narkozą człowiek młody był, głupi, nikt nie mówił, że tatuaż w na krzyżach jest p/wskazaniem do wkłucia w kręgosłup, a jako 15latka sama na to nie wpadłam W sumie dzisiaj mam 30 lat i też nie wpadłam sama, niestety lekarze mi w tym 'pomogli' Anestezjolog prawdopodobnie odmówi mi znieczulenia, a że czekają mnie bóle krzyżowe prawdopodobnie zdecyduję się na cesarkę najgorsze jest to, że na jaki poród się nie zdecyduję finalnie, i tak nie będę do niego przekonana :( jedno i drugie mnie przeraża
-
hej, no ja niestety miewam bardzo duże problemy z zaparciami bo łykam 2x Tardyferon zaparcia w połączeniu z moimi mega bólami krzyży = ryk w toalecie Na szczęście po kilku miesiącach tortur opatentowalam sposób, który mam nadzieję, Tobie też pomoże. Codziennie wieczorem robię koktail na kefirze ( maliny truskawki wiśnie na zmianę, żeby nie zbrzydły). Rano szklanka ze świeżo wyciśnietego soku z marchewki z jabłkiem ( lub po prostu jabłko z gruszką ) Na wieczor dodatkowo ( i tu uwaga, pomaga na zgage!) jem mrożone wiśnie bez pestek. Zgada zaraz przechodzi a i wiśnie pomagają się rano wypróżnić.. Mam nadzieję, że coś z tego Ci pomoże :) Moja torba w dalszym ciągu pusta , w sumie to nawet jej nie mam w domu co pakujecie? Korzystając z okazji, wybrałyście już nożyczki, i te inne niezbędne bajerki do noska, uszek etc? Z tygodnia na tydzień odwlekam zakupy, zapieram się rękami i nogami, za duży wybór :/ w dalszym ciągu tylko butelkę i wózek mamy wybraną poradźcie co kupić Kochane, korzystając z okazji życzę Wam wszystkim przede wszystkim zdrowia, jak najmniej dolegliwości ciążowych, spokoju ducha i Świąt w rodzinnej, radosnej atmosferze
-
co ja bym dala za libido zero, albo chociaż blisko zera, strasznie się tym męczę zauważyłam, że stałam się bardziej nerwowa, co chwile coś mnie irytuje, zapewne przez brak seksu o lanolinie słyszałam, Pani w aptece jak kupowalam Maltan bardzo zachwalała, ale nie miała, więc wzięłam co miała. Mało wydajna więc pewnie skończę raz dwa i zamówię na Allegro lanolinkę. Czy Wasze dzieci też mają taką czkawkę? U mnie jest tragedia, średnio co 2-3 godziny tłucze małego tak, że już ja mam dosyć, i trzyma go za każdym razem nawet do 30-40 minut. Masowałam brzuch, piłam wodę, herbatę, ale to nic nie daje. Śmiałam się rano do R. że zastanawiam się, jak mogłabym Młodego wystraszyć Jak się czujecie? Jaka aura za oknem? Dzisiaj przez chwilkę widziałam słońce, albo mi się zdawało...
-
napewno no i wybraliśmy dzisiaj wózek w końcu. Wszystko wskazuje na to, że skończymy z Bebetto Solaris. Ciut lżejszy od Xlandera XA, zdecydowanie lżejszy od Xlandera Move, najlepsze amortyzatory ma, prowadzi się tak dobrze jak XA, zdecydowanie lepiej sprawdzi się na kocich łbach i w lesie, spacerówka montowana na 2 strony, możliwość zamontowania fotelika Maxi Cosi na ktory jestesmy zdecydowani od samego początu, do tego cena bardzo przystępna uf uf w końcu :) z resztą powinno pójść z górki :) a Was gdzie wywiało? mecz oglądacie ??? ;)
-
no właśnie nie :( bo nawet jak nie kończy we mnie to też mnie boli bardzo:( niezależnie nawet od tego czy ja sobie dojde czy nie, bo zdarzyło nam się ostatnio tak,że biedny wygłodzony doszedł przede mną i okazało się, że dla mojego brzucha nie miało to żadnego znaczenia, i tak skończylo się na łykaniu nospy :/ ciężko nam z tym strasznie bo przed ciążą kochaliśmy się bardzo często a teraz taka chała :) dobrze że już niedługo ....
-
Magart dokładnie! mam zamiar pozaliczać krawężniki, konie łby i co się da Fajnie, że szafa gra u córci :) u nas też w porządeczku wszystko, ale wiotką szyjkę mam się ostatnio dowiedziałam i trzeba było zrezygnować z sexu :( w ogóle dramat ze współżyciem mamy niemal od końca 3 miesiąca, po każdym stosunku silne bóle podbrzusza mam więc staramy się ograniczać :( nie mogę się już doczekać rozwiązania ...
-
dzięki :) nie ma takiej potrzeby, jestem umówiona na test XA z siostrą znajomego. Popcham z dzieciakiem i sie poprzyglądam jak tylko przyjdzie wiosna :) masakra z tymi zakupami. Poza ciuszkami nic kompletnie nie mamy jeszcze ...
-
Co do X-Landera, byliśmy w Entliczku, pojeździlam XA i MOVE. Świetnie się prowadzą, ale słyszałam, że bardzo się wyrabiają, skrzypią po kilku miesiącach i dodatkowo w spacerówce MOVE jest defekt siedzenia, że dziecko nie jest w stanie usiąść w niej prosto. Zaczęłam więc przeglądać i szukać dalej. W ten weekend chcę sprawdzić X6 ZAGMA i BEBETTO ... zobaczymy .... co do butelki, na bank Tommee Tippee :) Ponoć najlepsza z najlepszych. Odpowietrzająca antykolkowa + smoczek w kształcie sutka. Z każdej strony je chwalą. No i plus, że cena bardzo przyjazna :)
-
aaaaa dziewczyny jak się cieszę stęskniłam się gratuluję córeczek i syneczka ;) to rzeczywiście wykwit dziewczynek niezły jak tylko dwóch Majóweczkowych chłopaków sie szykuje idziemy do lekarza 2 kwietnia więc myslę, że już coś więcej ustalimy w kwestii porodu a przynajmniej będę chciala rozwiać wszelkie wątpliwości. Przeraża mnie poród jaki by nie był :( najchętniej poszłabym na cesarkę, ale boję się, że nie będę mogła wiczyć i brzuch zawse większy po cc zostaje jak po naturalnym... no i sam fakt,że ciężko się będzie na pcozątku młodym zająć .... przerasta mnie ta decyzja... z wózkiem miotamy się pomiędzy x6, bebetto i xlanderem i nie mam pojęcia z którym skończymy. Dzisiaj znowu idziemy popchać kilka wózków do Smyka tym razem , na samą myśl jestem chora .... za to butelkę już wybraliśmy heheh, szał strasznie się cieszę, że jesteśmy w komplecie, że żadna z Majóweczek nie musiała się pożegnać :) Wy też się juz nie możecie doczekać 'tego' Maja ???
-
cześć dziewczyny! Ale stron natrzaskałyście :) Kurcze nie było mnie chyba z pół roku, omijałam kwestie ciążowe na necie żeby nie zwariować. Mam nadzieję, że wszystkie czujecie sie dobrze i żadna z 'nas' nie 'odpadła'. Ostatnio zmagałam się z poronieniem mojej przyjaciółki :( to takie straszne .... i serce z jednej strony cieszy się, że nasz maluch ma się dobrze, a z drugiej tak smuci z nieszczęścia bliskiej osoby. Już marzyłam jak się maluchy będą razem bawić ..... Będziemy mieli synka termin z usg na 21 maja i już się doczekac nie możemy, zwłaszcza ja :) Straszne bóle krzyżowe mam cały czas, lekarz mi powiedział, że ze względu na feralne umiejscowienie tatuażu anestezjolog może odmówić mi znieczulenia więc jestem przerażona rozważam tez opcję cesarki ( mam taką mozliwość bo chodzę prywatnie do lekarza , który pracuje w jednym z miejscowych szpitali, więc to kwestia dogadania) oglądałam wózki - to istne tortury dla mnie, za duży wybór! Chciałam jakiś 3w1, może któraś z Was ma już upatrzony jakiś? jak się czujecie kochane? ściskam Was mocno i mam nadzieję, że już teraz będę regularnie gościć na Majóweczkach