Skocz do zawartości
Forum

oosaa

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez oosaa

  1. hej :) ja też nic nie kupuję. Jeśli będzie dziewczynka mam na oku 2 pary półśpioszków ze spódniczkami i opaski, resztę rzeczy mam aż w nadmiarze z racji mojej pracy:) Jeśli będzie chłopak nie kupię chyba kompletnie żadnego ciucha bo będę miała po Grzesiu . Mój R. też zawsze obowiązkowo chodzi ze mną do ginekologa. Zawsze bacznie się przygląda, ma milion pytań :) uważam, ze takie zachowania faceta jest cudowne. Pod tym kątem w ogóle jestem szczęściarą, mój facet angażuje się i w ciąże i opiekę nad dzieckiem. Grzesiek ma prawie rok a ja ani razu nie wykąpałam go sama, kolację dałam mu raptem kilka - kilkanaście razy i to tylko w przypadkach gdy R. nie było w domu. W nocy też R. do syna wstaje, zmienia mu pieluchę, da herbatkę do przepicia, a ja owszem budzę się, ale idę tylko do toalety absolutnie złego słowa nie mogę powiedzieć. Nie znam faceta, który tak bardzo by się angażował w rodzicielstwo :) właśnie zasiadłam z kawą, młody obudził nas o 4 więc od tej godziny już nie śpię, nie mogłam zasnąć. R. pojechał do Wrocławia na realizację więc cały dzień będziemy sami... za oknem w kratkę, nie wiadomo czy się zbierać na spacer czy nie. Samopoczucie o dziwo całkiem nieźle Zostały mi jeszcze 2 tabletki Duphastonu i koniec więc na pewno poczuję się lepiej jak go już odstawię:) No i przerzuciłam się już z Elevitu na Vitaminer z DHA, najwyższa pora zadbać o mózg maleństwa :)
  2. Brokacikowa nie doczytałam lub nie pisałaś , ze masz już 3 dzieci ?!? przy wieku 24 lata :) Zajebisty wynik :) Gratuluję i ciut zazdroszczę ;)) Jaką masz różnicę między dzieciakami?
  3. zapewne ja będę jak nic lepszego nie puszczą, tak na dobicie :) zawsze puszczamy tv, ustawiamy sleepa i albo zawiesimy oko, albo nie :) Jestem już wykończona, a gdzie tam do końca dnia. Syn już chodzi pełną parą, prawie dzisiaj nie raczkował :) Dumny taki, uśmiechnięty paraduje po całym pokoju, a ja już mam dosyć bo z oka go spuścić nie mogę. Plus ten, że zmęczył się właśnie bardziej niż za ten sam czas raczkowania, zostawiłam go samego w łóżeczku licząc na to, że może sobie jakąś drzemkę utnie więc trzymajcie kciuki, może ciut dychnę :)
  4. Olcia może u Ciebie, u nas od rana lało, teraz niby nie leje, ale pochmurno strasznie. Ze spaceru raczej nici.... tak strasznie liczyłam na ładną pogodę na niedzielę, tymczasem bardzo kiepską zapowiadają, zamiast na świeżym powietrzu wycieczkowo spędzimy pewnie czas w domu albo znowu na budowie.... :( a tak w ogóle, słabą kawę parzoną wypiłam z mlekiem, i i tak mi ciśnienia nie podniosła:/ no czary jakieś :[
  5. cześć dziewczyny, czy tylko ja umieram dzisiaj na gigantyczny ból głowy? Wypiłam słabą kawę, zaraz będę mierzyć ciśnienie, z rana miałam 99/50 to jest jakaś masakra:/ Mylana, od strony mojego R. mamy znajomych z Lubina , chociaż od dłuższego czasu siedzą dzieckiem za granicą. ... a tak w ogóle czemu Cię na liście nie ma ?;p
  6. myślałam ,że tylko ja mam dziś dzień sprzątający :) Ja wysprzątałam wszystko z wyłączeniem mycia podłóg, machnęłam właśnie ostatni kurs na pocztę z młodym, zahaczyliśmy o lody, ale pogoda coś się pierdzieli więc zawinęliśmy do domku :) Zaraz deser i może sobie jakąś drzemkę utnie, mam nadzieję :) Żelki też opierdzielam - misie harribo na paczki ale zauważyłam, że jakoś dziwnie mnie zęby po nich zaczynają "boleć" w sensie, że jak potem cokolwiek gryzę to jakoś tak dziwnie... Emiii ja też w pierwszej ciąży dopytywałam i dobrze , ze i Ty dopytujesz, nasłuchujesz :) nawet bardzo dobrze więc węsz ile wlezie i pisz co Cię tam jeszcze nęka , będziemy się z mamami wprawionymi wypowiadać :)
  7. Emiii nawet najlepsze pieluchy nie pomogą jeśli nie zabezpieczy się odpowiednio pupy i jeśli nie zmienia się ich regularnie. Dziwię się np. rodzicom, którzy potrafią dziecko przez 5 godzin trzymać w jednej pieluszce a potem płaczą, że dziecko ma problemy ze skórą. Ja zmieniam regularnie, zawsze smaruję pupę Sudocremem i nigdy przenigdy młody nie miał nawet zaczerwienionej pupci :) Same uczulenia natomiast występują głównie po preparatach, którymi smaruje się pupę i w momencie kiedy dziecko zaczyna kosztować cytrusów, wówczas rzeczywiście przez kwasy skóra jest bardziej narażona na odparzenia, wysypki itp. i wtedy trzeba podwójnie zwracać uwagę na to by dziecko nie było długo w "zlanej" pieluszce :)
  8. Emiii osobiście nie wierzę w kompletnie żadne przesądy, nie ważne czy dotyczą dzieci, piątku 13tego czy czarnego kota. Wiązałam przez chwilę czerwoną kokardkę do wózka bo mama z teściową żyć nie dawały, ale szybko się zepsuła i zginęła tak, troszkę pomogłam
  9. my już jak byłam w ciąży z Grzesiem byliśmy zgodni, że jak będzie córka to będzie Hania Co do pieluch z Biedronki - DADA , nie polecam. Są tańsze, ale nie utrzymują "zapachu" moczu przez co trzeba je zmieniać częściej niż Pampersy - suma sumarum wychodzą drożej bo trzeba je częściej kupować. Wiem, bo testowaliśmy. Jeśli chodzi o chusteczki mokre - szczerze polecam te z Lidla z aloesem. Są mocno nasączone, nie powodują podrażnień no i dużo tańsze od Pampersów. Dady z Biedronki są mało nasączone, przez co przy kupie też ich więcej schodzi więc znowu DADA nie jest ekonomiczna :)
  10. lidka piękny bandzioszek dziewczyny nie mogę za chiny wstawić linka listy pod suwaczki, klikam wstaw link, robię co trzeba ( tak mi się wydaje ) i dupa zbita :/
  11. no z pampersami jest masakra. My teraz używamy maxi, w Lidlu była w poniedziałek promocja, po 29,99, 10 minut po otwarciu już nie było ani jednej paczki! R. z moim tatą zjeździli pół Krakowa, Wieliczkę nawet i nigdzie nie było. Znaleźliśmy też promocję w Auchanie - okazało się, ze też ani jednej paczki już nie było. Dopiero wczoraj udało się nam upolować promocję w Tesco, ale tam są bardzo drogie pieluchy więc tylko na promocji warto brać. Już się zarzekłam, że następnym razem jak będzie gdzieś promocja wyślę R. przed otwarciem sklepu i "każę" mu kupić wszystkie paczki w rozmiarze Grześka. AKurat maxi ponosi spokojnie jeszcze z pół roku albo lepiej bo w jego wieku już tak dziecko nie przybiera, poza tym planuję jak tylko sam zacznie już ładnie chodzić wysadzać go na nocnik. Z resztą, nawet jak kupi za dużo, zostaną dla Hanki/Bartka :)
  12. hej dziewczyny, widzę, że lecicie po kolejnych stronach forum z prędkością światła Jak ja dzisiaj dobrze spałam, mimo jednej pobudki po 2 w nocy, udało mi się szybko zasnąć, dospałam prawie do 8 rano nie pamiętam kiedy tyle pospałam od razu samopoczucie lepsze Przedstawiam Wam moją małą / młodego, bo niestety dalej nie wiadomo. Lekarz mówił, że chyba są dwie kreseczki, które mogłyby być cipką, ale , ze się nie podejmie osądu bo za wcześnie. Ale powiedział też, że chłopaków szybciej widać, Grześka widzieliśmy na prenatalnych więc skoro teraz nie widzimy mimo, że nóżki były rozwarte to łudzę się cholernie, że będzie Hanka :) Tak czy siak, muszę poczekać do 30 na kolejną wizytę, wtedy już powinniśmy wiedzieć :) CO do ciśnienia, zalecił mi lekarz słabą kawę. Bardzo sceptycznie podchodzę do kaw w ciąży, ale w sumie niskie ciśnienie jest chyba gorsze od jednej słabej kawy z mlekiem.... tak więc zaraz idę zrobić jak tylko młody zaśnie, bo mam 92/50 :/ i w końcu się poopierniczam :) Finalnie zakończyłam dzisiaj pracę, ostatnia wizyta na poczcie mnie czeka i koniec koniec koniec będę się mogła w końcu trochę poopierdzielać :))) W sumie to czekam na weekend, jeśli będzie ładnie pojedziemy sobie w Beskidy ... Jak wasze dzisiejsze samopoczucie? a jeszcze jedna kwestia - tej naszej listy. Jako , ze ciągle dochodzą nowe osoby, mam propozycję, by może każda z nas wrzuciła ją pod suwaczek bo tak to ginie w tych postach, nowe dziewczyny nawet pewnie nie wiedzą o jej istnieniu jeśli nie przeczytały forum od deski do deski... https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AoC_JJU6jJEvdGNlbFNldjkyczBhdEhKbFpLSjdKOUE&usp=sharing#gid=0
  13. ja też nie panikuję. W pierwszej ciąży byłam wyczulona na wszystko, teraz wiem, że szkoda nerwów, tym bardziej, że ból brzucha jak na okres, ukłucie jajnika itp to norma przecież. A stres szkodzi więc staram się go ograniczać do minimum co i tak mi nie wychodzi bo co chwilę mam ochotę kogoś zabić Martwi mnie tylko moje ciśnienie, dzisiaj mam 97/56, co dzień jest niższe. Dobrze, ze idę dzisiaj do lekarza, zobaczymy co dalej. Co do wagi - W pierwszej ciąży do 4 miesiąca schudłam kilka kilo więc to też norma, skoro jest Ci niedobrze, mdli Cię wymiotujesz, to logiczne jest, że mniej jesz i jeszcze więcej wydalasz. W tej ciąży mam 2kilo na plusie już z tym, że jak pisałam, startowałam z 7kilo mniejszą wagą jak ostatnio więc świadomie sobie pofolgowałam bo strasznie chuda byłam. Co do ciężkich nocy - mam takie niestety co dzień. Młody ząbkuje znowu więc co chwile się budzi z rykiem, a ja mam tak, że jak się w nocy przebudzę to potem kilka godzin zasnąć nie mogę, zwłaszcza w mało sprzyjających warunkach ( chrapanie R. ) Trzymajcie kciuki, może maleństwo rozłoży nózie :)
  14. ja je wsypuję zamrożone do miseczki, odstawiam na jakiś kwadrans i potem opierdzielam ze smakiem Mój R. za pierwszym razem jak zobaczył jak je spożywam, powiedział, że jestem trzaśnięta, dzisiaj żadnej porcji nie przepuszcza :) Są wciągające, nie tuczą, przynoszą olbrzymią ulgę na zgagę i mdłości no i zapobiegają zaparciom:) Jeśli jeszcze popijesz je maślanką albo kefirem... powinno być dobrze :)
  15. biri ja je chwytam jak tylko mnie mdli albo czuję się dziwnie na żołądku i codziennie wieczorem przed spaniem jak oglądamy jakiś film :) rano wstaję i jest po problemie :)
  16. Mylana ja na Twoim miejscu i tak poszłabym do lekarza, lepiej na zimne dmuchać.... Emii silny organizm silnym organizmem - badanie genetyczne ma swój cel i jest wiarygodne w danym okresie ciąży. Moim zdaniem podejście Twojej gin. pozostawia wiele do życzenia....
  17. brokacikowa na wieczór to ja mam też 2x większy bandzioch Czaki co do wiśni, nie wiem czy takie z kompotu mogą być bo nie próbowałam :) Emii a nie dasz rady umówić się wcześniej na te badania? Skoro masz podwyższone ryzyko to może warto spróbować iść prywatnie i spać spokojnie? Ja bardzo liczę na jutro, będzie już 14tc więc powinno już być coś widać. W pierwszej ciąży na genetycznych miałam 80% na syna, potem w 6miesiącu w 100% syna no i syn jest :) Tak bardzo chciałabym jutro usłyszeć , ze będzie dziewucha, choćby na 50% heheh Dziewczyny czy któraś z Was też ma takie problemy z ciśnieniem?ja dzisiaj 100 na 65, dramat :/ mam mroczki przed oczami, zawroty głowy, czuję się fatalnie, do tego na nogach od 3 rano bo młody mnie obudził i już zasnąć nie mogłam:( dobrze, że teraz śpi
  18. dziewczyny a próbowałyście tych mrożonych wiśni na zaparcia? Wiem, że brzmią bardzo niepozornie, ale czynią cuda. Ja odkąd zaczęłam je jeść w pierwszej ciąży przestałam się mordować. A miałam straszne zaparcia bo brałam dużo tardyferonu (mega anemia). Poza kilkoma złotymi za paczkę nie macie nic do stracenia ! :)
  19. No właśnie kończę pracę. W pierwszej ciąży i na macierzyńskim i rodzicielskim pracowałam, ale odkąd pojawił się krwiak pracowałam minimum. Oczywiście pracowałam w domu. Już na ostatniej wizycie lekarz mi chciał wystawiać L4 ale nie brałam bo nie było sensu ( jestem jeszcze na rodzicielskim więc i tak by się nie liczyło). Jutro zapewne mi już wypisze bo zasiłek kończę w połowie maja więc już będę mogła przejść na L4...
  20. Olcia czyżby wśród Listopadóweczek pojawiły się pierwsze bliźniaki? Jeśli tak podwójne wielkie gratulacje!
  21. Kasia0503 fajnie, ze wszystko gra. Fajnie, że u każdej z nas badania wychodzą bardzo pozytywnie! :) Jeśli ciąża przebiega prawidłowo to nie ma p/wskazań do zagranicznych wyjazdów, chociaż ja osobiście chyba bym się nie odważyła :) Na szczęście mamy działkę w Beskidach więc jest gdzie wyskoczyć :)
  22. Hej dziewczyny! Jak tam po majówce? :) U Was też tak pięknie świeci słońce? Ostatnio bardzo często boli mnie głowa, cała potylica, jakby mi ją ktoś wielkimi kombinerkami miażdżył! Coś okropnego. Ciśnienie mam do dupy 100 na 60 :/ chyba jednak muszę się jakiejś kawy napić :/ Byłam dzisiaj na badaniach ( mocz, hiv, odczyn wassermanna, hcv), jutro mam wizytę u ginekologa ( tego prywatnego więc w końcu oglądnę porządnie maleństwo ) Trzymajcie kciuki mocno, może pokaże co ma między nóżkami Załączam mój brzuchol! Gołym okiem widać, że jestem w ciąży :) Miłego dnia!
  23. Majus świetnie, ze wszystko w porządku! Dziewczyny, nie bardzo wiem co z tą listą naszą zrobić, szkoda by było, żeby gdzieś tam zaginęła, widzę, że jest nas dużo więcej niż na liście, wrzucam ją dla przypomnienia https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AoC_JJU6jJEvdGNlbFNldjkyczBhdEhKbFpLSjdKOUE&usp=sharing#gid=0
  24. bombka w pierwszej ciąży uprawiałam sex min. raz dziennie, nigdy nie miałam krwawień czy plamienia. WIęc to chyba nie jest normalne, no chyba, że w trakcie stosunku gdzieś Cię naderwał i poczułaś ból? Jeśli nie, biegiem do lekarza! U nas majówka póki co piękna słoneczna. Wczoraj połaziliśmy po puszczy w poszukiwaniu niepołomickich żubrów, niestety żadnego się nie dopatrzyliśmy, za to machnęliśmy 14km z buta Dzisiaj niestety pracowo, R. na budowie kosi trawę, potem jedziemy zamówić narożnik do salonu i na zakupy, za to jutro młodego podrzucamy teściowej i spędzimy sobie trochę czasu sami :) Mam tylko nadzieję, że pogoda dopisze :) No i udało mi się machnąć też dzisiaj spacerek z rana, nie dużo bo nie dużo, ale zawsze to młody 1,5h spędził na świeżym powietrzu. Bombka daj znać jak tam się sprawy mają! Dziewczyny, nie wiem jak Wy, ale ja strasznie przeżywam to, ze już tyle dziewczyn z forum "odpadło" :( Mam nadzieję, że Beti była ostatnią, która podzieliła z wcześniejszymi dziewczynami ten bardzo smutny los...
  25. Beti76 bardzo mi przykro kochana :( Trzymaj się dzielnie na ile to możliwe. Masz dla kogo :* I pamiętaj, nigdy nie wiesz co przyniesie jutro, a nóż natura Cię zaskoczy ;) i ponownie spotkamy się na forum :*
×
×
  • Dodaj nową pozycję...