Skocz do zawartości
Forum

oosaa

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez oosaa

  1. Majus, przecież 1 i 3 maja to polskie święta :))) Czaki rzeczywiście z tym listem mega fart , że byłaś w domu :) do mnie jakoś nikt zaproszeń nie wysyła hahah, a szkoda, czułabym się dopieszczona Iwka również gratuluję synka, oby się lekarz nie rypnął bo Ci córa będzie w męskich ciuchach "biegać" ;)) Dziewczyny muszę się pochwalić, a raczej podzielić mega radością mój synek przeszedł dzisiaj pierwszy raz samodzielnie cały pokój (około 10-15 kroczków) coś niesamowitego! :) teraz obmyślam sobie plan akcji "nocnik" bo w sumie za 3 tygodnie młody skończy rok, można by już zacząć sadzać.
  2. Widzę, że pojawił się temat szkoły rodzenia :) Nie uczęszczałam w pierwszej ciąży i w tej też nie zamierzam. Uważam to za stratę czasu i kasy (jeśli ktoś decyduje się iść prywatnie). Tego samego nauczyć nas może położna środowiskowa, do której darmowych wizyt mamy prawo będąc w ciąży. Biri, mój brzuszek jest jeszcze większy! Pewnie dlatego, że też jestem drobniutka :)Noszę 36 :/ ważąc 7 kilo mniej jak przed pierwszą ciążą :/ Wrzucę Wam fotkę na dniach :) Udało mi się dzisiaj pospacerować aż 3 godziny z synkiem. Byliśmy nawet w lesie No i mi dolało, bo pech chciał, że pogodę w drodze powrotnej do domu szlag trafił :)Młody miał frajdę, bo za folią siedział, chichrał się jak opętaniec
  3. nie powinno się pić Pepsi itp. , w pierwszej ciąży wzięłam może kilka łyków, w tej co chwilę podpijam niestety:/ nie mogę się oprzeć mimo, że wiem, że to mega syf. Kurcze po kilku tygodniach mogę w końcu wyjść na spacer skoro krwiaka nie ma a młody jak na złość bije rekord w drzemce. Śpi już 3 godziny! Nigdy tyle nie śpi. 1-1,5 max .Co patrzę za okno to jakoś tak gorzej się robi, zanim wstanie, zanim zje, pewnie lunie deszczem :/ albo moje w miarę dobre samopoczucie szlag trafi :)
  4. Marta no mojemu nawet bok nie pomoże, może na chwilę, dopóki nie zaśnie z powrotem :/ Muszę się w takim razie przejść do apteki. Dzięki!
  5. Mylana Masz jakiś sprawdzony sposób na uciszenie chrapiącego męża? Mój od ponad roku chrapie nieprzeciętnie, jak stary wielki niedźwiedź :/ Ciągle go w nocy budzę, on się stresuje, ja wręcz kurwicy dostaję bo chrapnie, obudzi, i potem się morduję godzinę czy dwie w między czasie co chwilę go szturchając :/ to jest jakaś masakra A tak w ogóle to dzisiaj weszłam w II Trymestr liczę na to, że na dniach poprawi się samopoczucie i nastrój :) No i dziewczyny cieszę się strasznie, że wszystkie badania przebiegają pozytywnie! Śliczne te wasze dzidziusie! :)
  6. ja śpię na boku, zazwyczaj lewym, czasem na plecach. Tyle, że ciągle budzę się w nocy z powodu syna, z pęcherzem albo przez jakieś durne sny i potem mam straszne problemy z zaśnięciem:/ Poduszka do karmienia w żaden sposób mi nie pomaga. R. za to bardzo ją chwali pod głowę. Fotki 4d nie planuję. W pierwszej ciąży nie czułam takiej potrzeby, w tej też nie. Wolę zrobić zwykłe usg, które jest dokładniejsze dla lekarza. Dzień dobry :)
  7. aby starać się o świadczenia składasz wniosek za rok poprzedni. Czyli jeśli chcesz pobierać świadczenia w 2014 roku musisz wykazać dochody bądź ich brak z roku 2013.Tak mi się wydaje. Najlepiej zadzwoń i dopytaj, może zaświadczenia z bezrobocia by wystarczyły by poprzeć, iż mąż stracił pracę. ..może.
  8. Najlepsza i tak jest Efalock'a. Miałam ją 10 lat, powłoka się nie ścierała, do tego miała grzebyk, który automatycznie przy prostowaniu rozczesywał włosy, mega długi GIĘTKI kabel, nie niszczyła włosów. Po latach szlag ją trafił (upadła i padła) nie mogłam jej znaleźć i zdradziłam z Remingtonem. BARDZO ŻAŁUJĘ!
  9. Macie jakieś sprawdzone preparaty bezpieczne u niemowlaków i dzieci powyżej 1 roku życia? Syn lada moment skończy roczek, w tym samym czasie komary zaczną nas nękać. Niestety żyjemy w miejscu, gdzie jest ich mnóstwo. Maciejakieś sprawdzone preparaty bezpieczne do stosowania u najmniejszych dzieciaków i kobiet w ciąży?
  10. ja generalnie nienawidzę zakupów. Słowo daję :) więc ze wszystkim w pierwszej ciąży czekałam do samego końca. Owszem, jak widziałam te maleńkie ciuszki strasznie się rozczulałam, z resztą po dziś dzień tak mam, ale nie szalałam :) szalałam za to nerwowo hahahah Beti76 myślałam, ze tylko ja tak mam! Mam wrażenie, że korzystam tylko z jednej półkuli :) do tego mam zaniki pamięci. Plus , że w pierwszej ciąży podobne symptomy obserwowałam więc nie panikuję tylko staram się to dzielnie przetrwać tłumacząc sobie, że ich nasilenie związane jest z mega zmęczeniem :)
  11. no dobra, jesteśmy, i co dalej ;p Przysłowiowa kawa? czy jak ?:)
  12. mało prawdopodobne. Ale chyba nie zaszkodzi zrobić ;)
  13. Potwierdzam, śluz to norma ;) Beti76, właśnie przyglądnęłam się Twoim suwaczkom :)widzę, że prawie w tych samych dniach czeka nas robienie tortu :)
  14. Pysiak, odnośnie Uwagi :) w firmie u mojego faceta zatrudniona jest Ukrainka. W związku z całą sprawą Ukrainy organizowano różne "pikiety". Na jednej z nich zaproszono ich (młodych Ukraińców mieszkających w Polsce) do programu UWAGA na TVN. Po powrocie z Warszawy opowiadała w pracy jak to wsiedli wszyscy do podstawionego w Krakowie autokaru do Warszawy, dostali kartki i usłyszeli" NAUCZCIE SIĘ TYCH ODPOWIEDZI NA PAMIĘĆ" a jej samej w jej kwestii powiedzieli " o i tu mogłabyś się rozpłakać". TAK WŁAŚNIE WYGLĄDAJĄ PROGRAMY NA TVN. Zaprosili ludzi, ale żaden z nich nie mógł ani słowa powiedzieć od siebie. Wszystko było od A do Z wyreżyserowane. Ludzie to oglądają i wierzą w każde słowo, które w nich pada. A to wszystko jest jedną wielką MANIPULACJĄ! I szlag mnie trafia, bo moja mama czasem te programy ogląda a potem tylko słyszę, jak to słyszała czy widziała w Uwadze .... normalnie krew mi się w żyłach ścina i nie jestem w stanie jej przetłumaczyć, że takich programów zwyczajnie się nie ogląda a tym bardziej nie wierzy się w te wszystkie brednie.
  15. Beti pozazdrościć! My ledwo co zdążyliśmy na mnie pierwsze zdjęcie zrobić. To nic , ze wyglądamy obydwoje fatalnie hahah i tak to moje ulubione zdjęcie :) iwka87 ja sama lata wstecz padłam zaraz za pasami. DOstałam takiego bólu głowy, ze nie wiedziałam co się dzieje, wiedziałam tylko, że muszę dojść do końca ulicy, żeby mnie auta nie zabiły. Tam już leżałam, przechodnie koło mnie przechodzili. Nikt się nie zainteresował, nikt nie spytał czy wezwać karetkę, a przechodziły koło mnie dziesiątki ludzi bo leżałam przy jednym z największych rond w Krakowie. Byłam w szpilkach, spódnicy i koszuli, ale i tak ocenili mnie jako zalaną młodą laskę, NIKT MI NIE POMÓGŁ. Po jakimś czasie jak sama zaczęłam do siebie dochodzić , dalej leżąc na chodniku zadzwoniłam do ówczesnego faceta, ze leżę tu i tu i nie wiem co się dzieje, zero pomocy, żeby przyjechał szybko. Mogłabym tam umrzeć w samo południe. Taki mamy kraj, takie społeczeństwo... kolejny przykład , wieczorem, po imieninach wyszliśmy z klubu w kilka osób - 10m od nas katowali chłopaka. Stały tłumy, poza nami nikt nie zareagował. Ratując tego faceta mój brat i mój R. musieli się wdać w bójkę (samoobrona) z oprawcami, im też nikt nie pomógł. Na szczęście nikomu nic się nie stało, poza facetem, którego uratowali, był cały zalany krwią, wpół przytomny i przerażony. Wystarczyło wykręcić *112 i zadzwonić na policję. To centrum Krakowa, radiowóz byłby za 3 minuty, tymczasem gościa prawie zakatowali a ludzie stali sobie na dymku i patrzyli.... brak słów.
  16. dorzucę Wam dwa linki, bardzo ciekawe, do poczytania w wolnej chwili http://www.klocekikredka.com/powinni/ http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,114927,15823694,_Dziecko_oddycha_szybciej__niz_ty___Po_obejrzeniu.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta z tym zawsze u teściów walczę :/
  17. aaaaa ale jestem dupa ;p napisałm "No ale, dzidziuś zdrowy, krwiaka nie widział więc wyszłam rozczarowana, ale bardzo spokojna. " oczywiście rozczarowana podejściem lekarza i badaniem, spokojna, że krwiaka nie ma i szczęśliwa, że dzidziuś zdrowy eh, mówiłam Wam, ze mi macica mózg uciska
  18. Hej Dziewczyny! Nie było mnie raptem trzy dni a natrzaskałyście tyle postów, że zdążyłam całą Inkę wypić przy nadrabianiu zaległości!. Widzę, że nasze grono się znowu powiększyło :) Witam wszystkie nowe Listopadóweczki, gratuluję Wam fasolek i trzymam kciuki za jak najlepsze samopoczucie! Byłam w piątek na tym usg. Hanka (mam nadzieję) albo Bartek ma już 6,4cm :) i wszystko jest w porządku. Po krwiaku ani śladu! :) Byłam z NFZ i to był pierwszy i ostatni raz. Już wiem, za co płacę prywatnie 150zł na wizycie. Pomijam fakt, że skończył się papier w maszynie w trakcie badania. Ten ekstra sprzęt okazał się taki extra, że lekarz badanie musiał wykonać przez pochwę i nigdy w życiu nie odczułam takiego bólu w trakcie badania! W sumie nigdy mnie żadne badanie usg nie bolało poza tym! Sam facet porażka, byle jak opisał wszystko. W pierwszej ciąży pamiętam, liczyliśmy z lekarzem nawet paluszki, a tutaj całe badanie zajęło może 5 minut. Do tego ewidentnie facetowi nie było na rękę że przyszłam z R. i dzieckiem. Może też zdecydował się na badanie dopochwowe żeby mu na złość zrobić eh, no porażka w każdym bądź razie. No ale, dzidziuś zdrowy, krwiaka nie widział więc wyszłam rozczarowana, ale bardzo spokojna. Zdjęcia mam kiepskiej jakości...przeżyję, 6 maja idę prywatnie do lekarza więc dostanę porządne fotki :) Beti76, gabi85 dziękuję za troskę. Strasznie miło mi się zrobiło :) Nie miałąm nawet kiedy przysiąść. Prosto po badaniach załatwienia z budową, w sobotę z kolei grill urodzinowy bratowej, wczoraj kina, do teściów, no i tak zeszło... "Niebo istnieje...naprawdę" bardzo fajny film, budzący wiarę. Z tym, że pół przewyłam, ostrzegam ;) ale zdecydowanie wart obejrzenia, zwłaszcza, jeśli przeżywa się jakieś ciężkie chwile, traci wiarę w Boga czy ludzi... Czytałam na poprzednich stronach o rzekomej szkodliwości usg. Ponoć zaleca się nie powtarzać usg częściej jak 2 tygodnie jeśli ciąża nie jest zagrożona. W pierwszej ciąży robiłam usg co 2 tygodnie. Dziecko 10pkt na 10 :) Nie spotkałam się z tym aby zdrowe dziecko kładli po porodzie na godzinę. Ja syna dostałam tylko na czas zszywania krocza po porodzie, więc może na 5-10 minut :/ bombka śliczne foto :) koolin mnie na zgagę nic nie pomagało poza mrożonymi wiśniami. Zjadałam dosłownie kilka i zgaga przechodziła raz dwa, a od 4 miesiąca ciąży miałam takie zgagi, ze prawie wyłam, miałam wrażenie, że spłonę od środka i nic nie pomagało! żadne farmaceutyki. Od 2 tygodni jem wiśnie jak zaczyna mnie mulić i też przynoszą ulgę. Tylko nie mogą być rozmrożone, takie zimne jem. MartaAlvi cieszę się, że się trzymasz dzielnie. Kiedyś lekarz powiedział mi, że natura jest tak skonstruowana, że organizm matki sam eliminuje zarodek jeśli nie jest on wystarczająco mocny i zdrowy. Tak samo, jak chroni go w pierwszym miesiącu przed np. falami rentgenowskimi i innymi rzeczami (których np. kobieta nie oszczędza bo nie wie jeszcze , że jest w ciąży). Jak pisałam, bardzo mocno wierzę, że zanim nasze ciąże się skończą, będziemy na tym forum cieszyć się Twoją dobrą nowiną :* Za pamięci, skoro nasze grono tak się powiększyło, zachęcam Was wszystkie do wpisania się na listę, którą stworzyła MartaAlvi : https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AoC_JJU6jJEvdGNlbFNldjkyczBhdEhKbFpLSjdKOUE&usp=sharing#gid=0 A tak od siebie dodam jeszcze , ze strasznie nerwowa jestem :( Wszystko mnie drażni, byle co wyprowadza z równowagi. W pierwszej ciąży mimo fatalnego samopoczucia miałam straszną ochotę na sex. W sumie z natury miałam ochotę ponadprzeciętną, zazwyczaj większą od partnerów, a teraz .... masakra jakaś :/ Nie wiem, czy to jakaś inna ciąża ( z dziewczynką zamiast chłopca ;)) czy fakt, że po raz kolejny się zawiodłam na R, , czy zmęczenie związane z opieką nad synkiem.... chciałabym a jakoś się zebrać nie mogę, sił nie mam....ani chęci... ani zachcianek słuchajcie :) Raz mi się zdarzyło, że o 22 jeden z domowników musiał wsiąść w auto i jechać po mrożone wiśnie i zimną Pepsi :) a tak , poza krewetkami i tatarem, na które wiecznie mam ochotę nie mam specjalnych ciągotek. No i brzuszek mi już widać ostro. Ponoć w drugiej ciąży szybciej widać, chociaż w pierwszej też mi raz dwa wywaliło :) aaa, pojawi się też tutaj wątek zagłodzenia dziecka... ale może i lepiej, że mnie wówczas nie było. Nie do końca zgadzam się z tym co podaję stronniczy Tvn. Łatwo wydać osąd, zlinczować rodziców. Dziecko w pierwszym roku życia w tydzień może stracić 5 kilo przez zwykłą chorobę czy nawet ząbkowanie, a jeśli do tego jest niejadkiem, albo często ulewa.... boli mnie strasznie , ze ludzie tak łatwo osądzają, nie zastanawiając się czy aby to co przekazują media, które wielbią się samymi tragediami, jest prawdą. Podobna akcja była niedawno, gdzie jakiś monitoring uchwycił matkę, która pchała wózek z dzieckiem, i miała do tego przywiązanego kilkuletniego chłopca ( chyba 2 latka, albo trzy, nie jestem pewna). Internet ją zlinczował "co za matka", ją wiązać, torturować, zamknąć szmate itd. Ale nikt nie zastanowił się nad tym, czemu dziecko przywiązała do wózka. A co jeśli dziecko jest nieusłuchane, ucieka, wyrywa się? Ciężko biegać za małym dzieckiem pchając wózek. A gdyby dziecko wpadło pod samochód ludzie z kolei darliby się "co za matka, dziecka nie upilnuje"! Strasznie mnie wkurwia taki bezmyślny osąd społeczeństwa! Nikt nie pyta - GDZIE JEST POMOC PAŃSTWA, każdy wiesza psy! Czy kolejna kwestia - zabierają dzieci biednym rodzinom po to by dać 2000zł OBCYM ludziom za wychowywanie tych dzieci. NO GDZIE TU LOGIKA? Czemu rząd nie da tych pieniędzy rodzinie, by dziecko mogło chować się z rodzicami? Łatwiej dać zastępczej, która bierze dziecko na zarobek i chowa bez miłości? kiedyś byłam dumna z tego, że jestem Polką, dzisiaj się wstydzę :( No, i tak mi właśnie emocje szarżują Miłego poniedziałku Dziewuszki! :)
  19. koollin moja ciąża też zamieniła się w koszmar w Święta, też się żaliłam dziewczynom - powód w sumie zbliżony tyle, że to ja mam ochotę pójść w świat ;).Jakbyś chciała się wygadać, ponarzekać, zapraszam na prv ;)
  20. też o tym myślałam, nacisk kładę na dół, niestety z górą też jest problem, bo ludzie z bloku będą zaglądać :/ no gorzej położonego domu chyba już mieć nie mogłam :/ przeglądam wszystko cały czas i już zdurniałam do reszty :)
  21. oosaa

    Wózek 3 w 1

    z 3w1 polecam Bebetto Solaris - jest lżejszy od Xlanderów i lepiej się od nich prowadzi. Miałam przyjemność przetestować jeden i drugi z dzieckiem w środku - wygrał Bebetto! Do tego tańszy i ma bardziej pojemną torbę.
  22. Beti widzę, że nie ma Cię na liście listopadóweczek https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AoC_JJU6jJEvdGNlbFNldjkyczBhdEhKbFpLSjdKOUE&usp=sharing#gid=0 możesz się dorzucić w wolnej chwili
  23. Beti 76 zapewne jak tylko wrócę do domu będę pisać co i jak, chociaż to pewnie wieczór będzie bo jeśli krwiak zniknął będzie sporo załatwień. Limonelka bardzo Ci dziękuję za linki, co prawda młody już wstał więc teraz nie pooglądam za wiele, ale prześledzę potem porządnie :) bardzo Wam dziękuję dziewczyny za pomoc, propozycje, dobre rady :) nawet nie wiecie jak mi pomagacie :)
  24. AgaWu co do małej, Twoja już rozumie, mój jest póki co ciemna masa więc pewnie będzie czarował Panią doktor hahah, no chyba, ze wybierze opcję numer dwa - przepędzić wszystkich z przychodni swoim krzykiem jak z odkurzaniem takich żaluzji w pracy? łatwo je utrzymać w czystości?
  25. Limonelka a mogłabyś mi wrzucić więcej zdjęć? serio jest jasno? ja się strasznie boję, żeby nie zabrać za dużo bo mam dom w cieniu i masę drzew :/ to są te rolety duo czy jak się nazywają? Pamiętasz orientacyjną cenę za m? :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...