-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mari
-
Jak miło kiedy budzisz sie a za oknem taka śliczna pogoda :) mąż mi zdjęcie z Łodzi wysłał, a tam śnieg i mgła. Niesamowite jaka różnica! Ja też mam zawroty głowy jak sue zerwe za szybko, a niestety zawsze sie zrywam bo ja wszystko szybko chce zrobić. Muszę się pilnować. Ja dzis mam znow dzien w biegu, a skończę go wizytą u lekarza.
-
Imiona męskie i żeńskie rzadko spotykane
Mari odpowiedział(a) na pbmarys temat w Dziś pytanie - dziś odpowiedź
Ten Leon to już nie taki rzadki, bo ostatnio robi się popularne :) znam dwóch Leonów urodzonych niemal w tym samym czasie w zeszlym roku i my też braliśmy go pod uwagę. Synkowi daliśmy Juliusz, myśląc że Julek mało popularne, ale się okazało, że Julków dużo, z tym że to są Juliany zazwyczaj. Teraz chcemy dać córeczce Róża, a synkowi ja bym bardzo chciała dać Witold lub Brunon, mąż jest za Konstantym :) -
Beniamin też świetne :) mi się kojarzyć będzie chyba zawsze kojarzyć z piosenką Wilków ;) U nas łatwiej z imieniem dla dziewczynki. No mamy je wybrane od niemal samego początku pierwszej ciąży i czekamy na dziewczynkę. Będę próbować do skutku! ;) Nie wyobrażam sobie, że mogłaby się nie pojawić kiedyś nasza Różyczka. Już tak jakoś jest częścią naszej rodziny. Prawie całą pierwszą ciążę na mój brzuch mówiliśmy Różyczka, w tej Julek tak nazywa dzidzię w brzuchu... prawie tak jakby już była. Monika z tego co widzę to u nas zdecydowanie przewaga chłopców :)
-
Ja myślałam ze hemoroidy wychodzą też przez siedzacy tryb życia? Właśnie o nich tez poczytałam w Oczekiwaniu na Dziecko. Nie brzmi przyjemnue. Te co mialam po porodzie to chyba byl jakiś pikuś.
-
szysz.ka Benek jest od jakiego imienia? Bernard? Bardzo mi sie zdrobnienie podoba. U nas na tapecie Witek(moj typ), Kostek (męża typ,), Bolo (synka typ)
-
Moj mąż otwarcie mi powiedział w pierwszej ciąży ze woli chłopaka. A ti dlatego ze miał obawy czy będzie wiedział jak sie zająć dziewczynką. Zreszta mówi cos czego nienawidzę ,że jak masz syna to musisz pilnować tylko jego, a jak masz córkę to musisz pilnować całego osiedla... no i jak tylko ddowiedzialam sie o ciąży i dostaliśmy zdjęcie pęcherzyka od razu powiedzial ze to bedzie chłopak. Teraz nie jest juz taki pewien i przebakuje ze pewnie bedzie dziewczynka bo mam takie dziwne zachcianki. ania0704 ja miałam male hemoroidy wywołane porodem właśnie, ale tez krótko. Pamiętam tylko ze bolalo jak sie zalatwialam. Teraz chyba nic sie jeszcze nie świeci, ale w sumie nie wiem jaki to ból na hemoroidy. Potrafisz opisac? Musze poczytac o nich i o ich objawach. Chyba aktywnością fizycxna mozna im zapobiec?
-
Ja mam wrażenie ze to dziecko jest jakies spokojne przy moim Julku. On szalal w brzuchu a to dalej czasem tylko zalaskocze. Ze dwa razy moze puknelo. Niech mu tak zostanie... Ja mam od wczoraj nastrój jak chyba kiwulek? Czy kto to pisal ze moglby plakac caly dzien. Ja od wczoraj wieczór najchętniej bym usiadła i ryczala, a jeszcze mąż się mnie czepia. Trafia mnie bo czasem zapomina ze jestem w ciąży i mam prawo nie miec sily, czy nie myslec logicznie lub pamietac o czyms. Wrrr...
-
~jolasiaAsia Mari krecisz coś raz piszesz ze nie pijecie mleka a teraz ze dziecko pije pisz prawdę to nie będzie takiej wtopy na przyszłość. a robi Ci to różnice czy chcesz sie przyczepić? Maz nie pije bo ma rewolucje po mleku i nabiale niektórym, ja nie pije bo juz pisalam, dziecku zaczelam podawac mm bo nie wiedzialan ze to krowie. O tym ze to krowie dowiedzialam sie z pol roku temu jak zaczelam sie interesowac alergiami i dlatego teraz odchodze od tego mm i zastepuje roślinnym. Caly czas sie uczę a faktem jest ze u nas mleka w domu nie ma i go nie kupujemy.
-
Metafora Wiem... właśnie jak to pisalam to sie zorientowalam. To mm to był moj błąd, ze go tego nauczylam. Nie wiedzialam wtedy ze mm jest z mleka krowiego. Teraz pije raz mm raz robimy roślinne. Na szczescie powoli rezygnuje z tego mleka. Teraz mam zamiar ominac etap mm i karmic piersią ile sie da. Przy Julku dawalam mu i pierś i mm jak skonczyl 1.5 roku .
-
Lilka ja nie znam i raczej się nie nastawiam, że szybko poznam ;) Może na połówkowym się ukaże? ale też nie chcę zbytnio się nastawiać. Pierwszy synek nas przetrenował, bo się chował całą ciążę albo się plątał w pępowinę, tak żeby nie było widać i się dowiedzieliśmy dopiero w 37. tygodniu. Ciekawe, czy drugie też z nas będzie tak żartować...
-
Tunia same dobre wiadomości :) pewnie skaczesz z radości, ze bedziesz miała parke teraz :) bo masz synka prawda? Co do szczepien to każda z nas ma inne doświadczenia i na ich podstawie podejmiemy decyzje. .. chyba nie ma rozwiazania idealnego. Pewne jest ze każda matka chce jak najlepiej dla swoich dzieci. ejTy jeszcze chwila, pępek Ci wyjdzie i będziesz go mogła dobrze wyczyścić ;) heh ;) tez juz mam splycony :) zelka tez mam wrazenie ze gorzej przechodze te ciążę, bo nie pamiętam zadnych boli rozciagajacej sie macicy z pierwszej ciąży, teraz je mam. I energii mam mniej, ale wtedy spalam po 11 godzin. Teraz, jesli meza nie ma, to 5-6 godzin. 7 to luksus, więc tu się winy dopatruje Jagoda co do przebarwien i pieprzykow to u mnie moze plagi nie bylo ale wszystko zostalo. Pisalam nawet o tym niedawno, ze pozostala mi nawet ciemna plamka po ugruzieniu komara... Tosio ledwo dalam radę się doczolgac do laboratorium, ale dibrze wybralam dzien i godzine bo kompletnie nikogo nie bylo, wiec zrobili mi z marszu. Bez dziecka to byla bajka. Wstawalam, ubieralam sie i szlam na to pobieranie a teraz? Dziecku mleczko zrobic, bo wstaje o 6. Ja jeszcze dospalam z godzinę trochę. Potem przytulanie, mizianie z synkiem, wyglupianie ;) taki nasz poranny obowiązek :) potem mu sniadanie zrobic (bo wcale tego mleka duzo nie wypija więc jest glodny), jemu przygotowac podwieczorek do zlobka. A ja glodna! I zrboilam ten poziom magnezu. To przez Was ;) wpierwszej ciąży nawet mi to przez myśl nie przeszło, a teraz Wy tylko o magnezie mówicie, a jeszcze jak kobieta powiedziala ze to tylko 8 zł to nie bylo co myśleć :) Musze dzisiaj ogarnac dom. Ale jak sobie pomyślę o bolu plecow po odkurzaniu to juz mi sie odechciewa...
-
ania ja Julka tylko podstawowymi szczepie a tez niczego nie łapie i nie choruje, mimo tego ze kilkukrotnie jakies jelitowki i inne wirusy przeszły u niego w żłobku. Ja myślę, ze u niego karmienie piersią podzialalo i późniejsza dieta, więc w sumie dla mnie te szczepienia są nieprzekonujace. Sama zresztą też nie łapie tych wirusów jelitowek. Mogę przebywac z ludzmi ktorzy maja jelitowke i nic mi nie jest. Nie wiem na jamiej zasadzie to działa. Matko, jaką ja mam wielką nadzieje, ze jegi odporność bedzie taka sama w przedszkolu, bo dzidzia na sam początek sie urodzi. co do szczepień to opisze Wam te komolikacje ktore ja znam. Po skojarzonych jednej kolezance zmarł pol roczny synek (zasnal w aucie po szczepieniu i sie nie obudził), drugiej dostal paraliżu poszczepiennego i do tej pory jest rehabilitowany. A po meningokokach i pneumomokach bo one chyba razem ide w UK (? Albo samych meningokokach) kolezanki synek cofnął się w rozwoju i zatrzymał. Dopiero jak przyjechala do Polski stwierdzono u niego autyzm. Dlatego sie tak bardzo boje i rozważam różne opcje. No i mam jednocześnie dosc ostro krytykujace szczepienia osoby w swoim otoczeniu, wiec mam niezly mętlik w głowie.
-
ja mam przyklad u męża w rodzinie, kiedy jego kuzynki - siostry urodzily w odstępie kilku dni a do tego mieszkają blisko siebie. Dzieci żyją jak brat i siostra :)
-
Kurcze... rzeczywiście, mistra ostatni raz pisała 6 dni temu. Mam nadzieję, ze po prostu nie ma czasu. Ja od rana jestem zla jak osa, bo na czczo musze jechac na morfologie, ale najpierw musze synka do zlobka zaprowadzić, ale zanim on zje i sie ubierze to dojade na 10.30
-
nikitaka myslalam ze ten ból ucha juz Ci minął a Ty piszesz ze dalej się meczysz. Niedobrze. Patrze na siebie w lustro i uwierzyć nie mogę., że mam ten brzuch tak wysoko. Może to wzdecie jednak, bo dwa dni z rzędu jadłam zupę z jarmużu. Ciekawe czy on jest tak samo ciezkostrawny jak kapusta. Moze to od tego? Bo niewiele poza tym jadlam. Mam jakieś uczucie super sytości, choć jak analizuje to bardzo niewiele zjadłam w ciagu dnia.
-
Właśnie leci Wiem co Jem. A ogladalyscie wczoraj te sondy? Sonda o mężczyznach i Sonda o kobietach ? Az mąż dzwonil, żebym włączyła ;) ubaw po pachy był :)
-
Metafora z tym wapniem to zalezy kto pisze artykuł zauważyłam. W sumie jak ze szczepionkami. Wiem jednak ze wiecej wapnia od mleja mają na pewno brokuły, migdały (choć z nimi trzeba podobno ostrożnie) a mak to już bije wszystko na głowę. Ja mleka nie piję, bo Julek początkowo nie tolerowal jak byl na piersi, a jak odstawilam to sie okazało ze sie genialnie czuję bez niego!:) Jednak w upal lubie zrobić sobie zsiadle mleko... :) My używamy za to masła, masła klarowanego i czasem fermentowane napoje mleczne ze względu na ich dobry wpływ na odporność, ale to naprawdę rzadko. Stosuję taka dietę aby moje dziecko, dzieci raczej uchronić w przyszłości od alergii jak tylko mogę. Od alergii i innych chorób, a mleko tez zalega potem w naszych żołądkach, fermentuje i powstaja grzyby (pewnie dlatego tak poczulam zmianę po odstawieniu, bo wcześniej piłam je często, czulam sie ociezale). Nie bez powodu dzieciom ktore często chorują zaleca sie odstawienie nabiału i cukru. A z tego co obserwuje to coraz więcej dzieci mi znanych musialo przejsc na taka dietę. W tym roku to jakaś plaga problemów żołądkowych i odpornościowych w moim otoczeniu. Ja sie czuje w sumie dobrze. Dzisian 3 kawy wypiłam bo spalam tylko 5 godzin. Julek niby ok., ale tak sie skupilam na jego niedomaganiu, ze zapomniałam pic cokolwiem poza tą kawa i teraz czuje skutek... a jutro badanie moczu i krwi az sie boję wyników. Tak mysle zeby ekstra sobie magnezu nie sprawdzić. Pomyślę. Witam nowe mamy. Tosio ja dalam ten poradnik i chyba możemy jakoś zaufać mu jakżeo ze to wydane przez IMiD. Komu jak nie im wkoncu? Mi bylo bardzo goraco w pierwszej ciazy a teraz jeszcze dalej zimno. Choc dzis to może ze zmęczenia. ..
-
Ja z chęcią poznam zdanie innych mam na temat szczepień., bo ja niby swoje mam, ale jak dla mnie na ten temat wiedzy nigdy za wiele, a nie mam nikogo zaufanegi z kim moglabym na ten temat porozmawiac... kiwulek chyba pisałaś o tych skojarzonych. Jestes pierwszym pozytywnym głosem za tymi szczepionkami, ale dobrze i taki znać. Ja pewnie będę myśleć i myśleć a zrobię jak z Julkiem szczepiac go obowiazkowymi.
-
Ahhh... i tak dokładniej, ja mówię o długim i częstym piciu mleka, mleko pomaga chwilowo ale długofalowo zakwasza organizm. A jakby ktoś się zastanawiał dlaczego alergolog pisze o zgadze i zakwaszeniu organizmu to wlasnie jest to ze sobą bardzo związane, bo zakwaszenie organizmu sprzyja alergii.
-
ania125 Mari nie zgodzę się z tym mlekiem, wiele poradników wskazuje właśnie ciepłe mleko na zgagę (np tu ), z resztą mam sprawdzone że pomaga, a ty jak sama mówisz nie masz zgagi nawet... Ania, ja Ci mówię to co dietetyk i lekarz mojemu mężowi, zresztą mogę Ci również masę poradników podać, gdzie piszą własnie o zakwaszających wlaściwościach nabiału (Choćby Danuta Myłek w książce "Alergie"). Mam nawet zgapkę na lodówce z listą czego mój mąż musi unikać. Znam to na pamięć, bo muszę tego niestety przestrzegać :/ Nie dość że z niego alergik pokarmowy to jeszcze ta zgaga :/ A to mleko to jakiś stary mit, ale tak jak mówię, ja się znam tylko na zgadzę, która jest związana ze złym odżywianiem się i w ogóle przewlekłym tym stanem, na ciążowej się nie znam, bo ona z tego co wiem to chyba jest spowodowana uciskaniem macicy na coś? Mogę Was tylko przestrzec co przy przewlekłych zgagach stan jeszcze pogarsza. ejTy mój pies w sumie był obojętny na dzieci... Nigdy żadnemu nie zrobił krzywdy, w ogóle nikomu nie zrobił krzywdy ;) bo co taki york może ;) ale jestem w szoku, bo kilka razy pokazał Julkowi, że przesadza, łapiąc go zębami za rękę, jak go mocniej pociągnął, ale do ugryzienia to było daleko, jednak wystarczylo, aby Julek się wystraszył.
-
mama Francesca zdrowo i jak łatwo ;) w 10 minut masz obiad, bo tylko makaron gotujesz! Aha! bo w oryginalnym przepisie był kurczak podsmażony w kawałkach ;) ja oczywiście go z przepisu usunęłam ;D nelka13 mój mąż w Zielonej był na NFZ u dentysty i to wlasnie od niego się dowiedziałam, że leczą tylko do 3... yyyy... a może coś pomieszałam? Może on był w Łodzi???
-
ania mleko jest kiepskim pomysłem na zgagę, bo tylko ją pogłębia, w ogóle nabiał zakwasza... chociaż, jak już kiedyś pisałam, ja się znam tylko na zgadze takiej zwykłej, a nie ciążowej, bo całe życie z mężem walczę z jego zgagą :/ której sama nigdy nie miałam! nawet nie sądziłam, że to tak poważne może być! Tosio moja Tyś jest ;) dokładnie o to mi chodzi w roundupem! W ogóle Monsanto, bo Monsanto wprowadza też modyfikowane genetycznie produkty na rynek amerykański... ach temat rzeka! A ja staram się nie poruszać takich dyskusji w miejscach do tego nie przeznaczonych, bo moglabym mówić i mówić... a zazwyczaj zostaje wzięta za wariatke. EjTy i inne dziewczyny, które mają psy, a nie mają dzieci ;) Ja Wam mogę powiedzieć jak to było z moim psim synkiem ;) Charlie miał 3 lata jak się JUlek urodził i był bardzo do mnie przywiązany... ekhm... dalej jest. Chodzi za mną, wtedy jeszcze spał ze mną. No mój wymarzony, ukochany pies. Teoria mówi, że im bliżej rozwiązania, tym mniej czasu powinnyśmy poświęcać psu, żeby się odzwyczaił, że tylko on się liczy no ale u mnie teoria teorią, a ja go kocham i nie potrafiłam inaczej, więc niczego nie zmieniłam w zachowaniu. W dzień przed porodem pies wyczuł że poród się szykuje, więc obserwujcie swoje psiaki. Chodził za mną cały dzień z podkulonym ogonem, wskakiwał na kolana, jak tylko usiadłam, jak się kąpałam to mi prawie do wanny wskoczył! Pół kąpieli zaglądał do mnie do wanny. Jak się Julek urodził to mąż od razu wziął do domu pieluszkę tetrową przesiąkniętą zapachem Julka i dał psu do wąchania i zapoznania się z zapachem. Ja wróciliśmy ze szpitala daliśmy psu swobodnie powąchać synka. Nigdy nie broniłam psu zbliżania się do synka, nawet jak mały był noworodkiem, a jak tylko mogłam wstawać i chodzić na dłuższe dystanse to starałam się wychodzić sam na sam z psem, jesli tylko mogłam. Pies zaakceptował Julka, jego relacje bywaly trudne ;) Ale pies jest jak się okazało, baaaaardzo cierpliwy i znosił ciąganie za ogon, za łapy, za uszy :) Teraz mały daje mu smakołyki, prowadza na smyczy, nauczył się wreszcie go głaskać i przytulać delikatnie ;) Rano Julek wita go słowami "dzień dobry kochany piesku" ;) aha! ja mam wyrośniętego yorkshire terriera :) Co do ryb. Nie sądzę, żebyśmy musiały na przykład ze śledzi rezygnować, bo są normy tej rtęci, zresztą nie tylko z rybami ją dostajemy, ale na pewno trzeba uważać które jemy, ile i jak często. A śledzie wlasnie dlatego, że są tłuste, są super źródłem wszystkich tych omeg ;) Na pewno jednak lepiej jeść ryby niż mięso :] chyba że ktoś wie, skąd ma mięso :] mamaFrancesca na lenia to ja mam kilka opcji obiadowych ;) Zazwyczaj krupnik, albo spaghetti z pesto (pesto na przykład z oliwy, pietruszki zielonej, koperku, bazylii, pestek słonecznika) i posypuje podprażonym słonecznikiem. Albo makaron ze szpinakiem, pomidorkami koktajlowymi i fetą. Takie tam szybkie :)
-
A więc jednak śledzie jednak są duże? Lubię ryby, ale slabo sie na nich znam. Zawsze najpierw szukam infirmacji w necie o tym ktore sa zanieczyszczone najbardziej ta rtecia , bo nie potrafię tegi zapamiętać ;) Mam wrażenie ze we Francji nie boja sie mowuc prawdy. Ogladalam tez francuski dokument o GMO i Monsanto... oni piwszi zakazali sprzedaży RoundUpa a w Polsce dalej się go uzywa!!!!! Jak zobaczyłam go u teściów to myslalam ze sie poplacze... Ja mialam ciciężką noc. Julej wymiotowal w nocy :( o 1 pobudka i przebieranie jego i mnie, sprzątanie. , czyszczenie dywanu, bo trochę sie ubrudzil... a to pierwsza noc bez męża. Wiec jestem dziś nietomna, ale wyglada na to ze cosu tylko w zlobkowej zupie zaszkodzilo, bo na sniadanie zjadl 5 placków, kiedy ja tylko 2!! Jak na niejadka to nieźle :)
-
Ewulkaco do makreli wędzonej to w ogóle powinno się unikać wędzonek normalnie, nie tylko w ciąży. Z rtęcią nie chodzi o wędzenie tylko o zanieczyszczenie wód, w których ryby żyją. Im większa ryba, tym dłużej żyje, tym więcej tej rtęci się nazjada i tym bardziej jest nią zanieczyszczona, dlatego łosoś, czy co tam jeszcze jest dużego powinno się jeść od czasu do czasu, czy wędzone, czy nie. Z małych można śledzie, szprotki i sama już nie pamiętam, trzeba by poczytać ;) Co do wędzenia to chodzi o dym wędzarniczy, który ma jakieś tam rakotwórcze związki i z tego powodu trzeba tych wędzonych unikac. Jeśli chodzi o dentystę to ja do dwóch lekarzy chodzę prywatnie: ginekologa i dentysty ;) Zawsze tak chodziłam i w sumie nie znam nikogo kto by chodził na NFZ ;) ale mówicie, że w ciąży mamy wszystkie zęby refundowane? Bo podobno normalnie to tylko do 3 naprawiają, a resztę to chyba wyrywają ;) też muszę isć do dentysty, ale będąc samej z dzieckiem to trudno się umówić :/ Jeszcze mama mało chętna do siedzenia z nim... odbębni swoje obiecane i ucieka. nelka13 niestety ja chodzę prywatnie :( no i badania robię wlasnie w medice :) W piątek mam wizytę swoją, ale nie wiem, czy już mi każe robić tę krzywą. To będzie dopiero koniec 16. tygodnia. Bardziej oczekuję polecenia pójścia na połówkowe. Zdam relację. Szczerze to trochę jednak nie mogę się doczekać połówkowego, bo jednak powoli zaczynam mieć nadzieję, że poznam pleć wcześniej niż przy Julku. Może to dziecko będzie bardziej współpracować? I dobrze rozumiem Twój płacz z tą ochotą na coś... co mi z tego, że mąż mi obieca coś przywieźć, jak ochotę mam tu i teraz! za godzinę może jej nie być ;) Dałam radę dzisiaj jakoś na dwóch kawach. Wlasnie kończę robić sniadanie na jutro, bo rano nie będę miala czasu :/ a jutro dzień w urzedach i bankach mnie czeka, ale wcale się nie stresuję. Jakoś ile nie pójdę do urzędu jakiegoś to kolejki nie ma. Maksymalnie jedna osoba przede mną. Może ja tak mało popularne sprawy zalatwiam? ;) NO i jeszcze rozmowa z księgową, będę musiała wytężyć swoje szare komórki, żeby zrozumieć co ona do mnie mówi ;)
-
Ruda Maruda zapewne mam ale bladego pojęcia nie mam, bo ostatnio ciśnienie miałam mierzone prawie 3 tygodnie temu , a w pobliżu nie mam apteki z cisnieniomierzem dostępnym. Zawsze mialam niskie cisnienie. Cala zeszła ciąża to 90/60, ale wtedy mialam mniej obowiązków. Ostatnio mialam na wizycie 100/70, ale to po kawie i czekoladzie. Teraz planuje darowac sobie kawę, smak na czekoladę przeszedl, wiec sprawdzę ile jest bez wspomagaczy.