-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mari
-
Niestety właśnie znam pary które i parę lat sie starały i zadne leczenie nie dawało skutku, dopiero in vitro, dlatego nogami i rękami podpisuję sie pod pomysłem refundacji in vitro! podpisują ustawy zgadzajace sie na stosowanie gmo w Polsce, RoundUp jest dozwolony i powszechny, ktore u szczurów wykazaly wpływ na płodność! Nie mówiąc o dodatkach do żywności a mieliby nie pomagac w zajściu w ciążę? Przepraszam za politykę. To mnie denerwuje bardzo. No to my tez wybywamy na spacer :) Co di farbowania to ja jeszcze nie farbuje, ale boje się ze po kolejnym dziecku zaczne siwiec ;) tak bym nie chciała, bo lubie moj kolor. Na razie bede sie ratowac maskami z oleju z orzechow wloskich. On tez nadaje troche koloru, ale chyba nie na tyle zeby pokruc siwe wlosy ;) na razie jestem przerażona bo od początku ciąży wyrwałam juz dwa siwe włosy, a wcześniej przec cale zycie tylko jeden miałam na grzywce, ktory sobie trzymalam i nie wyrywalam ;) tak na przekór., bo wszyscy mnie mają zawsze za młodszą niż jestem. Z drugiej strony podoba mi sie na prxyklad Manuela Gretkowska w swoich siwych dlugich wlosach. Chcialabym miec tyle odwagi i pewności siebie co ona żeby nie farbowac siwizny.
-
Dokładnie. Tez jestem ciekawa ile osób nas jeszcze podczytuje. Odezwijcie się :) Ja się śmieję że my przykladni, bo my nawet slubu kościelnego nie braliśmy, a wyszlo na to, że tak grzecznie do ślubu czekaliśmy ;) A my zapomnialysmy jeszcze ze na naszą plodnosc teraz wplyw ma tez antykoncepcja hormonalna. Ja ja krotko stosowalam na szczęście może., bo sie tragicznie czuję przy tabletkach i plastrach, a nasze mamy a już na pewno babcie to raczej wszystko w ręce woli boskiej oddawaly ;) tak mi sie wydaje... nie znam tak dobrze historii antykoncepcji ;)
-
heh mój synek pierworodny urodził sie nienal dokładnie co do dnia 9 miesięcy po naszym ślubie ;) tacy ulozeni jesteśmy! !;) Juz wypytalam o babcię. Przy porodzie dowiedziala sie ze będą bliźniaki, ale przeczuwala to. I rodziła naturalnie ledwo 2 tygodnie przed terminem. Szysz.ka masz rację. Kobiety pewnie nawet nie byly świadome ze sa w ciąży. Nie mialy testow jak my, ktore wykrywają ciążę w 4 tygodniu. Moim zdaniem to chyba lepiej, bo bylo mniej stresu z jednej strony.
-
Lubię pytać mamę jak to było kiedyś i lubię o tym słuchać. Fakt, ze kobiety kiedyś na polu pracowały, czy ciąża czy nie ciąża, ale chyba nie mialy zbytnio wyboru. Moja mama uciekła ze wsi do miasta i juz ją to ominęło. Ale nas - bliźnięta - rodziła naturalnie!! Jak mi opowiada, ze brat wyszedł a mnie obracali jakos w tym brzuchu żebym główka wychodziła to mi sie slabo robi... ale bylismy malutcy bo ja mialam 1800 g a brat 1700 g i za wcześnie sie urodzilismy. Ale jak słucham o jej pierwszym porodzie w 1974 to dopiero byl hardcore ;) rodzila w jakims punkcie medycznym czy co to było, w jakims malym miasteczku, w nocy, byla tylko położna, która się nad nią modliła., żeby wszystko poszło dobrze ;) Nawet nie chcę sobie wyobrażać w jaki sposób moja babcia rodzila bliźnięta w 1952 skoro w 74 tak wyglądał w tamtym regionie poród pojedynczy! Więc. .. my to mamy luksusy! !! ;) Co do tego ze kobiety ciąży nie mialy ronionych. Lekarz mi czasem narzeka na obecne kobiety, albo wujek meza ktory tez jest ginekologiem poloznikiem, że nie ćwiczymy, ze zle jemy, ze jestesmy słabe przy tamtych kobietach. Zapewne cos w tym jest, ale myślę, ze one tez ronily tylko czesciej zachodzily w ciążę.,bylo mniej problemu z zajściem (moja druga babcia miala 10 dzieci), co tez zawdzięczamy naszemu jedzeniu niestety i np. Monsanto.
-
Witaj chloea :) gratuluję bliźniąt! Znasz już płeć? Ja mimo tego ze o 22 zrobilo sie ciszej na osiedlu ;) to wyspana nie jestem bo niestety potem ci sąsiedzi wracali i niestety rownie głośno. .. a tak sie nastawilam na spokojną noc :( nawet synek spal jak susel od 20 do 6. Pierwszy raz w swoim życiu! Moglby tak spać, bo ma dzis cudowny humor :) A wczoraj mamy się pytałam jak to było kiedyś. Kiedy ona sie dowiedziała o tym ze jest w bliźniaczej ciąży, bo usg wtedy nie bylo standardowe. Mowi ze dopiero w połowie ciąży ja skierowano na usg, bo lekarz słuchając bicia serca usłyszał echo ;) wyobrażacie to sobie? ;)
-
Aaaaaa!!!!! Ale mi dziecko wlasnie przejechalo po brzuchu! Pierwszy i pewnie na dlugo jeszcze jedyny tak wyrazny ruch od niego dostalam ;)
-
olusiowamama dziękuję za informację! ! Po to są właśnie szkoły rodzenia !:) ja ten sposób rzeczywiście znałam i ćwiczyłam jeszcze przed ciazami. Nie sądziłam, ze jest jakaś różnica. Nie ma nic gorszego od chorego pęcherza. .. brrr... Widzisz ania mi emocji dostarczył show jakiś w tv z dziećmi ;) lzy mi ciurkiem lecialy a w miedzyczasie się śmiałam. .. juz nigdy tego nie włączę. W tym stanie dla mnie rzeczywiście najbezpieczniejsze radio jest, bo ja juz naprawdę płacze z byle powodu. Zaraz zacznę sie wzruszac słuchając radia. Choc i to juz przeszłam ostatnio bo mi sie utwor skojarzyl ;). Beksaze mnie i tyle!! Dobranoc. Zasypiam od ponad 30 minut, ale mam wrażenie, ze dzisiaj cale osiedle ma imprezę.
-
Co te hormony ze mna robią. .. wlaczylam tv na bzdure wg mnie ale o dzieciach wiec chcialam zobaczyć - Małych Gigantów. I płaczę jak bobr choć niby to wesołe ... a widzialyscie tego 4-latka? Liczy w pamięci. Zadali mu 94 razy 98 i to policzył - wariat ;)
-
Ja u Julka nie rozumiem tych nocek :( Juz prawie rok mija jak chodzi w dzien bez pieluchy uizdarza się że tez nie chce pieluchy na noc. Ja mu nie zakładam i nawet bywa że pierwsza noc jest sucha ,ale kolejna i kolejna i kolejne juz są zasikane... Miło by bylo pozbyć się u niego pieluch przed sierpniem, ale zobaczymy. Mi sie przypomniało odnośnie miesnie Kegla. Ktos sie zdziwił ze wstrzymuje strumien moczu, bo gdzies czytał ze nie wolno. Ja wlasnie czytałam juz pare razy ze tak można je cwuczyc dlatego ćwiczę. Trzeba by poszukac wuecej informacji. ania125 tak mi sie wlasnie wydawało, ze któraś pisała ze jej siostry mialy cukrzyce ciazowa i robila wcześniej obciążenie, ale nie pamietalam nicka. Nic dziwnego, ze Ci ten cukier na czczo najadlas. Mi wyszedl 90, ale oczywiście ja tez bylam najedzona dzien wcześniej owocami jeśli nie wlasnie jakimis słodyczami, bo wtedy tylko te dwa rodzaje pokarmu mi wchodzily, ale lekarz powiedział, że zobaczymy jak wyjdzie na obciążeniu glukoza. Ja nie miałam cukrzycy w pierwszej ciąży, ani nikt w mojej rodzinie jej nie mial, wiec ja obstawiam winę tych owoców ;) Dziewczyny jak mi się żołądek skurczył! Zjadlam na obiad mniej niz moj synek, ktory je jak ptaszek... i jedtem najedzona od 3 godzin. Nic dziwnego, ze potem waga nie rośnie. Z Julkiem też mialam prawie caly czas scisniety zoladek i tylko male kesy jadlam co jakis czas...
-
A mnie zawsze zastanawiało po co dziecku czapka w domu? Ja Julkowi nie zakładam, siostry z tego co pamiętam., tez nie i nie potrafilam zrozumieć tego. Ela my tez zaczynaliśmy od drzemek bez pieluszki w dzien i poszlo raz dwa, w nocy dalej pielucha. Ale w dzien czasem tez sie moze zdarzyć zsiusianie zwlaszcza u chłopców. Podobno z nimi trudniej, ehhhh.... i wtedy to przescieradlo jest genialne. Ja nie rozumiem. W dzien Julek wytrzyma i 5 godzin bez sikania a w nocy czasem i nie 1,5 godziny. Co do oddechu to pisalam wczoraj, ale ja to chyba raczej mam nawrót astmy. Z tymże mnie lapie zawsze na wieczór.
-
Magda g. haha :) mamy podobną sytuację! Ja też uczę angielskiego tylko u innych w domu i te dojazdy są męczące, no ale w domu bylo mi ciężko przy malym dziecku, a do tego tłumaczę, wiec to bede robila do dnia porodu na pewno. Ja to prześcieradło kupilam w hurtowni z artykulami dziecięcymi. Jak nie zapomne to wrzuce potem zdjecia
-
ej... piszecie równo ze mną ;) Połówkowe to jest szczegółowe badanie usg, które trwa długo, bo dobre pół godziny i wcale nie ma na celu dowiedzenia się płci ;) tylko sprawdzają wszystkie organy wewnętrzne też. Mierzą ciałko dokładnie, a jak się uda to płeć zdradzą. No moje pierwsze dziecko bite 30 minut spało z pępowiną między nóżkami ;) Nawet nie wiecie jaka zawiedziona byłam, bo wszyscy mi mówili, że na połówkowym się dowiem, a tu guzik! Chcialam skakać, żeby ta pępowina wyskoczyło spomiędzy tych nóżek ;) no ale... podobno tak to nie dziala ;D
-
ania125 a Ty robiłaś już obciążenie glukozą? bo to po nim można stwierdzić cukrzycę przecież. Nie rozumiem skąd to skierowanie u Ciebie do diabetologa. Czy po prostu na czczo Ci wyszedł wysoki cukier? Ja widzę, że co do połówkowego to co lekarz to praktyka. No mój się trzyma zawsze przepisowo terminów zawsze, ale to taki baaaardzo juz doświadczony lekarz. Nic na wszelki wypadek nie robi, ani niepotrzebnie, nie mówi mi rozmiarów dzidzi za każdym razem, nie komentuje ich, jedyne co komentuje to wyniki jeśli są rzeczywiście nie takie i mój przyrost wagi, bo z jednej strony mówi, że nie powinnam przybrać więcej niż 20% początkowej wagi, ale z drugiej zawsze komentuje prędkość z jaką przybieram ;) oczywiście żartobliwie, nie złośliwie
-
W 19 tygodniu to ja mam wizytę :) I daję sobie rękę uciąć, że mi usg nie zrobi wlasnie ze względu na to zbliżające się połówkowe. To będzie za wczesnie na połówkowe, bo teoretycznie będe miała dopiero skończonych 18 tygodni, a gdzie ostatnio czytałam, że połówkowe się robi między 20 a 22? I na wizytę idę do gabinetu lekarza normalnie, jak na kontrolę, wtedy też poznam wyniki cytologii, a połówkowe będę miała w szpitalu, tam mają super sprzęt :)
-
Wy piszecie o połówkowym USG? Czy zwykłym ? Bo mam wrażenie, że połówkowym. Na niego to ja jeszcze nawet daty nie mam wyznaczonej ;) Następną wizyte mam 27. marca i to będzie dopiero jak będę miala niecałe 19 tygodni skończone, więc pewnie wtedy dopiero zostanę umówiona na połówkowe, które zapewne wypadnie dopiero w kwietniu po Wielkanocy...
-
ejTy ja sprzatam w czwartki lub wtorki, bo mam luzniejsze. W soboty niestety ma lekcje id 13 do 17 :/ a jeszcze sue przygotować do nich. Co do wyprawki to dawno Wam chcialam polecić, jak będziecie kupowac prześcieradła to kupcie nieprzemakalne. Ja kupilam jedno i teraz na pewno dokupie, bo sie przydaje! Bawienue sie z tymi ceratkami mnie denerwuje i jeszcze w upal miałam wrazenie ze synkowi gorąco. .. a to niby "oddycha". Przyda się jak bedziecie odpieluchowywac :) mamaFrancesca lubie Twoj zdroworozsadkowy glos tutaj doświadczonej mamy :) masz rację co do masowania si brzuszka przy lezeniu na brzuchu. Ja sie jednak balam smierci lozeczkowej choc niby nie mialam powodów, bo sa czynniki wplywajace na ryzyko tej smierci to u tak sie stresowalam, a synek szybko wolal spac na brzuchu wlasnie ze względu na problemy brzuszkowe. Jak się okazało po tatusiu ma nietolerancje laktozy jakąś i mu sie przelewalo w brzuchu wszystko az czulam pod ręką i dopóki nie odstawilam nabiału to tylko tak chcial spac. I wtedy wlasnie mamy drogie uratowala mnie chusta :) Co do uszu to mam takie samo zdanie jak Ty ;) niestety moj mąż sie trzęsie nad Julkiem jak moja teściowa ;) Julek wstal o 6 dzis oczywiście i argument, ze jest nocka przestaje dzialac, bo coraz wcześniej jest jasno... i wlasnie poszedl spac! Zamiast o 13. Ciekawe co z tego bedzie potem.
-
nicolett to powodzenia z tym zabkowaniem... Ja mialam wrażenie ze u mojego syna to byl proces ktory zaczal się jak mial piwedzmy 5 miesiecy i nie kończył sie az do 2gich urodzin. Wtedy jakos mu piatki wyrosly... ale swietowalam!!! Jakos pokrylo sie to w ogóle z jego rezygnacją z piersi , więc swietowanie podwójne ;) a teraz od nowa mnie to czeka. Na co ja sie znów piszę. .. Żeby nie bylo ze u mnie tak spiewajaco. Ja po prostu nie z tych co narzekają, ale niestety jak sue cieszylaM w pierwszym trymestrze ze astma i w ogole alergia mi sie cifnely , tak niestety albo macica zaczyna uciskac u wywolywac duszności, albo astma wróciła ;( a moja alergolog caly marzec na konferencji... na szczęście mam leki ktore biorę caly czas od pierwszej ciąży, wiec sie ratuje. Myślałam ze ta astma skoro przyszla z pierwszą ciaza to z drugą sobie pójdzie :( a tu guzik. Ostatnio plakalam, bo spac mi sie chcialo a caly czas kaszlalam bo gorzej mi sie oddychalo a madrze lek wziewny zostawiłam u teściów. Muszą mi przesłać :/ Dobranoc
-
Jestem i siadam do pracy zaraz, ale najpierw do Was napisze, bo czytałam Was cały dzień, ale nie miałam czasu więcej napisać. U lekarza okazało się, że wcale nie miałam robić badań. JA myślałam, że zapomniał mi powiedzieć, bo w pierwszej ciąży co wizytę chyba mia kazał robić. Teraz powiedział, że widział moje pierwsze wyniki, a dziecko jeszcze ze mnie nie zjada zapasów, więc nie było sensu. Niech będzie ;) W każdym razie na szczęście na za 3 tygodnie nie muszę robić. Rozmawialiśmy też o tym magnezie i potem sióstr się pytałam czy brały. Każde z nich potwierdzilo, że tylko w przypadków skurczy, nie tylko macicy, ale w ogóle mięśni, więc ja mam jeść jak jem i kwas foliowy tylko dalej brać :) Zaskoczył mnie, bo pobrał wymaz na cytologię, zbadał i kazał mi się ubierać! A ja taka zaskoczona pytam "jak to? a usg?! Ja chcę choć serduszko zobaczyć". Widziałam serduszko, ale ja nie wiem jakim cudem te Wasze dzieci się rozkraczają... Moje dzieci jakieś grzeczne są i zawsze nogi razem ;P Dzisiaj małe spało (tak jak i ostatnio... chyba muszę czekoladę jeść przed badaniem), nogi razem i tylko serce bijące widać było... Szanse na dojrzenie płci zerowe. W sumie nic dziwnego, że dziecko śpi, skoro ja mam szałowe ciśnienie 60/90 znów. Niech śpi za mamusię ;) I niech mu tak zostanie! Blagam, bo mi pierwsze już dało ze spaniem do wiwatu ;P No i jak to pan doktor po zważeniu m nie stwierdził - mam zawrotne tempo przybierania na wadze - 500 g w 3 tygodnie. Ale spoko, mam czas jeszcze :) Ja obstawiam, że w tej ciąży do 60 kg dobiję. To zaczynam odpisywac, ale nie osobami a tematami :) Otulanie - Julka otulałam i to uwielbiał! Ale nie otulaczem, doskonale rożek się sprawdzał, a potem kocyk, mąż potrafił go wszystkim owinąć, nawet pieluszką tetrową i tak wlasnie robiłw upał ;) Bo Julek też z upalnego lata jest, upalnego i burzowego 2012. Ale wiem, że są dzieci, które otulania nie lubią, więc zanim kupicie otulacz to poczekajcie na dzieciątko i sprawdźcie ;) My Julka otulaliśmy długo, bo pół roku na pewno. Naprawdę to lubił! Zasypiał niemal momentalnie! Co do szumu to tego niestety już Julek nie lubil... a próbowałam i szkoda :( i odkurzacz, i suszarka, i nagranie niby z szumem wód i biciem serca mamy w karuzelce - nic nie działało. Za to pamiętam, że jeśli płakał, bo nie mógł zasnąć a jakiś nagły głośny dźwięk usłyszal to momentalnie zasypiał ;) np. coś upadło lub pies szczeknął. Kolka - ja używałam Sab Simplex, bo rzut beretem do Niemiec mamy, podobno bardzo skuteczny, ale mi wmawiano, że ma kolkę, ja wiedzialam, że to nie kolka, ale potulnie słuchałam położnej i pediatry. Ja wpadłam po czasie, że to dyschezja niemowlęca, to nie choroba, ani tego się nie leczy, po prostu dziecko ma za słabe mięśnie, żeby zrobić kupkę i przed zrobieniem kupki płacze, ale to nie jest zaparcie też, zrobi kupkę i jest ok. Mial to tylko niestety rano około godziny 4-5 ;P ale szybko minęło. Praca - ktoś się pytał, czy pracujemy. Ja pracuję i raczej bede pracować do ostatniego dnia i szybko do tej pracy wrócę. Taki charakter pracy, ale mam pracę zdalną i pracuję w domu (poza udzielaniem lekcji na które muszę wyjść), więc mało uciążliwe to jest, poza tym, że mam problemy z koncentracją. ewulka Ty się pytalaś o magnez, czy bierzemy. Napisałam wczesniej, że mi lekarz ani teraz, ani w pierwszej ciąży nie kazał brac, bo nie mialam skurczów żadnych (no i niestety w czasie porodu wody odeszły, a tych skurczy dalej nie bylo ;)), siostra mi mówiła, że jej kazali brać magnez dopeiro jak miała skurcze na koniec ciąży, czyli w sumie jak tu dziewczynom z tego co widzę. Jak się martwisz o ten magnez to poczytaj w jakim jedzeniu jest go najwięcej. Na pewno lepiej się wchłania magnez z pokarmu niż z suplementów, więc wyjdzie Ci to na dobre, jeśli chcesz o to zadbać. Wiecej tematów nie pamiętam poza opisem super optymistycznych kolejnych porodów dziewczyn. Z tego co widzę to żadna z Was nie była nacinana przy drugim dziecku! ufff... oby! Ja bylam nacięta i samej tej czynności, tego momentu się nawet by się nie kojarzyło, gdyby o tym nie komunikowali ;) Też się zgadzałam z góry na nacinanie. W ogóle na początku porodu powiedziałam położnej "róbcie po prostu tak, żeby było dobrze" ;P No ale o pewne rzeczy musieli zapytać ;) Szycie też nie bolało, ale miałam jeden szew ściągający i ten potem bolal! długo niestety go czułam... A mi mdłości minęły, ochota na gotowanie wróciła! zrobilam taką kolację, że palce lizać! Kaszę jaglaną na wodzie ugotowałam, potem "polałam" olejem kokosowym trochę i dodałam zmiksowane borówki, truskawki i banana i to wymieszałam z tą kaszą! Julkowi uszy się trzęsły, jak to jadl. Mi zresztą też ;P
-
Dalej czekam, ale znalazlam bardzo ciekawy artykul o magnezie na portalu biotechnologicznym jakimś http://dolinabiotechnologiczna.pl/diagnostyka-laboratoryjna-2/tajemnica-magnezu-czesc-druga/ Poczytajcie sobie bo jest i o jego roli w ciąży i o tym ze moze przyczyniać się do uczucia mdłości czy wymiotów.
-
No dobra. Mam chwilę żeby napisać. Myslalam ze z biegu wejdę do lekarza, ale jednak czekam :) odebrałam wyniki i jestem przeszczesliwa. Znow mam wszystko w normie. Magnez też :) to niesamowite, powinnam chyba tylko w ciąży chodzić, bo wyniki mi sie polepszyly. Do tego pomimo permanetnego zmeczenia i uczucia jak flak ;) to caly czas slysze ze ładnie wyglądam w ciąży. Od lekarza nawet to słyszę. Ale ja wiem o co im chodzi, o to ze ciała nabralam ;) Na resztę odpisze wieczorem i wieczorem z komputeraz napisze co na wizycie. Witam kolejne nowe mamy!
-
No to i ja jadę :) najpierw do laboratorium po wyniki, a potem do lekarza. Raczej nie poznam płci ;)
-
Tunia trzymaj się... nie potrafię Ci nic poradzić na uspokojenie się :( Nie potrafiłabym się nie pochwalić, gdybym znala płeć, podziwiam, że możesz wytrzymać! :) Ania0704 szczęściara jesteś z tym nacięciem krocza! U nas w szpitalu z tego co wiem, unikają nacinania póki nie jest to konieczne. Tak mnie zapewniano przynajmniej i tak dwóch lekarzy z tego szpitala mi mówilo przed porodem, no ale wyszło jak wyszło. Mam nadzieję, że tym razem mi się uda bez. Szysz.ka na mężu też ćwiczę ale na przykład jak sikam to staram się wstrzymywać sama i puszczać mocz. Sama to regulować. No i jak siedzę robiąc nic to staram się je napinać i trzymać chwilę napięte i puszczać. kiwulek gdzie jestes? ciekawa jestem jak tam po wizycie?
-
A co do zaparć to wiem, że działają na pewno śliwki suszone i to w trymiga ;) no i jabłka. Ja zawsze jadłam jabłka (mama mówi, że cąłą ciążę ze mną i bratem jadla jabłka w duuużej ilości i to chyba skutek ;)) i nigdy na zaparcie nie narzekalam. Walczcie z nimi, żebyście się hemoroidów nie nabawiły. Aha! i na zaparcia ruch pomaga! Te co mogą - Jabłko albo 5 śliwek i na spacer :) powinno pomóc ;) i dużo wody.
-
kiwulek to czekamy z niecierpliwością na wiesci :) Szysz.ka no wlaśnie! to chyba Ty pisalaś o tym baloniku! Ja starałam się ćwiczyć mięśnie kegla jeszcze przed porodem, nie regularnie, ale coś tam z nimi robilam. W pierwszej ciąży ćwiczyłam jak teraz, choć wtedy byłam jakoś bardziej przejęta, więc chyba cześciej, ale nacięcia nie uniknęłam, bo synek był owinięty trzykrotnie pępowiną wokół szyi i przejść nie mógł :( ale złego słowa nie mogę powiedzieć na szpital, bo czekali do ostatniej chwili z nacięciem, ale nie było wyjścia :( później lekarka mi mówiła, że gdyby nie to owinięcie to spokojnie by się obeszło bez nacinania :( Podobno rzadziej się nacina już przy drugim i kolejnym porodzie. Moja siostra to potwierdza, bo była nacięta tylko przy pierwszym porodzie. Jaką ja mam nadzieję, że będę też miała tyle szczęścia!
-
No i się pogoda popsuła :( Mi mdłości minęły wraz z początkiem 16 tygodnia. W tym tygodniu moge w pełni powiedzieć, że drugi trymestr jest u mnie lżejszy nareszcie. Silv my tu kiedys pisalysmy o tych mięśniach kegla i ktoras tu coś do ćwiczenia polecala, ale nie pamiętam czy to o kulki chodziło. Ja je ćwiczę jak sobie przypomnę ale bez żadnego sprzętu. Staram się pamiętać regularnie ;) Witaj anusiamamusia