-
Postów
8 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marzen@
-
Dzieci tak maja, że chcą być dużo przy piersi. Moja całymi popoludniami wisi. Do tego te upały powodują, że częściej chce jej się pić. Jeśli dziecko prawidłowo przybiera na wadze to znaczy, ze się mająca. Innej miary nie ma. Nie ma czegoś takiego jak zła jakość mleka, żeby pokarm był niepełnowarościowy matka musiałaby być skrajnie niedozywiona. Jedna z was pisała, ze w ściągnięty mleku nie ma osadu, to było mleko pierwszej fazy, czyli "picie", gdyby było dłużej ściągane pojawiło by się 2 fazy i ono jest bardziej tłuste. Najbardziej treściowe mleko, a także bogate w kwasy omega jest w nocy, dlatego nie warto szybko rezygnować z nocnego karmienia, nocne karmienie jest też kluczowe dla maluchow słabo przybierających na wadze.
-
Ala taką właśnie mam nadzieję :)
-
Co racja to racja. Przykład idzie z góry.
-
Straszna tragedia. Współczuję rodzinom ofiar...
-
Monika, wiem o czym piszesz - ja się cieszyłam jak dziecko kiedy tydzień po porodzie w końcu ujrzałam swoje kostki, he he. I właśnie balkon to fajny pomysł - noworodkowi wszystko jedno czy jest na balkonie czy na chodniku, bo jeszcze niewiele widzi i interesuje go głównie mama. Początkowo spacery to głównie dla mamy, żeby sobie na ludzi popatrzyła i wyrwała się z domu ;-)
-
Wizyta u ginekologa po zakończeniu kp?
marzen@ odpowiedział(a) na ola2710 temat w Noworodki i niemowlaki
Z miesiączką nie ma reguły, znajoma dostała po 2 m-cach od porodu, a też tylko kp. Wiele kobiet dostaje gdzies w okolicach początków rozszerzania diety maluchowi - im mniej dziecko ssie tym większa szansa na okres. Dużo zależy od konkretnego organizmu, nie ma reguły. Ja dostałam po 9 m-cach - wtedy właśnie młoda załapała, że nie tylko mlekiem można się najeść i przestała zapijać piersią każdy posiłek -
Anitaa TUTAJ ulotki szczepionek. strona jest prowadzona przez skrajnych przeciwników szczepień, więc można się przerazic czytając niektóre artykuły, ale mają fajnie zebrane wszystkie możliwe ulotki na jednej stronie. Co do argumentu, że nieplatne szczepionki są lepiej przebadane i większa pewność, że skuteczne, to moim zdaniem bzdura - przez 20 lat skład tych szczepionek też się zmieniał (choćby wspomniany wcześniej Euvax), więc szcepionka dzisiejsza jest inna niż te stosowane 20-30 lat temu, o których skuteczności można dziś poświadczyć. Natomiast żeby nie szczepić tyle chorób naraz trzeba by opracować indywidualny harmonogram, bo "urzędowy" kalendarz i ilość zaszczepionych chorób jest taka sama niezależnie, którą szczepionkę się wybierze - różnica w ilości wkłuć i niestety w konserwantach. Dziewczyny, śliczne wasze dzieciaczki. Monika - ja mam kotę niewychodzącą co prawda, ale i tak szczepię, dla jej zdrowia głównie, ale też na balkonie może zlapać jakiegoś gryzonia czy ptaka i przywlec wściekliznę. Komplet szczepień to około 80 zł/rok, do tego koniecznie co kwartał odrobaczanie (tabletka kilka zł) - kocimi chorobami raczej się nie zarazisz, ale robaki to już insza inszość. Jeśli wychodzi to w sezonie wiosenno-letnim dobrze też zastosować coś przeciwko pchłom i kleszczom np. frontline
-
Wizyta u ginekologa po zakończeniu kp?
marzen@ odpowiedział(a) na ola2710 temat w Noworodki i niemowlaki
Ola2710 TUTAJ link do wypowiedzi doradcy laktacyjnego, kiedyś obecnego na tym forum, odnosnie antykoncepcji hormonalnej podczas kp. Co do okresu podczas kp i wizyty u gina. Pierwsze miesiączki po porodzie moga być bardzo skąpe i nieregularne. Jesli będziesz obserwowac swój organizm powinnaś po jakims czasie zorientować się, czy to już był okres, czy tylko oczyszczanie macicy (czy poza "okresem" zmienia się gęstość i wydzielanie śluzu, czy cały czas raczej "sucho", niektóre kobiety tez odczuwaja kłucie/ból w jajniku podczas owulacji). Mój gin powiedział, żeby zgłosic się na wizytę gdy okres się w miarę ureguluje czyli po 3-4 cyklach lub jesli się nie pojawi do tego czasu to około 9-10 miesięcy po porodzie (wie, że ja z tych "długodystansowych" matek karmiących ;-)). Jesli karmisz piersią to okres możesz dostać nawet ponad rok/półtora po porodzie i to też jest norma. -
Zdecydowanie lubię ludzi szczerych, nawet tych "zbyt szczerych". Nie lubię obłudy. Sama też jestem szczera. Jeśli ktoś pyta mnie o radę mówię to co moim zdaniem jest najlepszym rozwiązaniem, a nie to co chciałby usłyszeć. Są też sytuacje gdy zbytnia szczerość może komuś sprawić przykrość, np. ktoś pokazuje mi swój nowo urządzony dom, który kompletnie nie jest VW moim guście. Przecież nie powiem tej osobie, że ma brzydkie meble w kuchni, a lampa w salonie to szczyt bezguscia. Nie będę się tez zachwycać czymś co mi się nie podoba. W takich sytuacjach chwale to co uważam zza ładne, np płytki w łazience czy tapete w sypialni. Najważniejsze przecież, ze dom podoba się jego mieszkańcom. Są wreszcie takie sytuacje, gdy lepiej ugryźć się w język i nie komentować, choćby dla świętego spokoju lub zachowania poprawnej atmosfery.
-
I znów zezarlo mi pol posta. Ja tam nawet jak po czasie zorientuje się to wołam młoda. Ona doskonale pamięta kto pomalował ścianę. Oprócz tłumaczenia staram się też zaangażować ją w usuwanie szkód, czyli zmywanie.
-
Nikawa wiem o co chodzi, ale moim zdaniem te zmywalne przybory piśmienne nie mają na celu uczenia bezkarnego malowania po wszystkim jak leci tylko raczej ułatwienie życia rodzicom jak juz do malowania dojdzie. Dzieci zawsze malowaly po scianach , my też w mlodosci
-
I nie znajdziesz, każdy lek ma jakieś skutki uboczne i możliwe powikłania. Ja też nie spieszxylam się ze szczepieniami, pierwsza dawkę dostała w wieku 3m-cy czyli niedawno.
-
W czasie połogu nie wskazany jest wysiłek. Bez przesady z tym chodzeniem po schodach, ale dźwiganie należy ograniczyć. Zresztą sama zobacxysz jak się będziesz czuła. Co do wózka to czy mąż nie może znosić go rano, albo przynajmniej stelaza a ty zejdziesz później z dzieckiem/gondolą. Nie macie jakiejś wozkowni? Niektórzy zostawiają też wózek w bagażniku samochodu.
-
Anitaa Euvax jest refundowany, jest jeszcze inna szczepionka na wzwB, nie pamiętam teraz nazwy. Z Euvaxem jest ten problem, że stare serie zawierają tiomersal, czyli rtęć, tak samo jak ta refundowana szczepionka na hib. Dlatego ja szczepie 6w1. Jak czytam te ulotki to też mnie NOPy przerazają, ale wszystkie leki niestety mają całą litanię możliwych powikłań i skutków ubocznych. Czasem myślę, że jak ktoś nieświadomy jest to przynajmniej ma święty spokój.
-
Ulla, ale nie wiemy w jakim wieku były dziewczynki, Domi podała tylko, że były małe. Równie dobrze najstarsza mogła mieć 4-5 lat, jak i 10-12. A co do reszty to masz rację, niektórzy rodzice nie dopuszczaja myśli, że z ich dzieckiem trzeba coś "poprawić" czy dopracować, no bo co to znaczy, że ktos ma jakies ale do ich idealnego potomka. Z drugiej strony starsze osoby bywaja też przesadnie roszczeniowe i upierdliwe, vide głosna jakis czas temu sprawa posypania piaskiem górki, by dzieci nie mogły zjeżdżać na sankach, czy wszędobylskie zakazy grania w piłkę na osiedlach.
-
Macie rację dziewczyny, dzieciaki sa rózne. To nie kwestia "wyuczenia" tylko potrzeb i temperamentu dziecka. Moje obie dziewczynki maja duza potrzebe bliskosci, przy czy sporo problemów załatwia współspanie i noszenie w chuscie. Jagódka ostatni niespokojna jest bardzo, całe popołudnia i wieczory popłakuje. Ostatnio zachowywała sie tak jakby ja dziasła bolały, dopiero po podaniu leku p-bólowego uspokoiła sie, zjadła i zasnęła. Teraz tez spi mi na rekach - nie ma jak u mamy. Bzaa po szcepieniu moga wystapic rózne skutki uboczne, w tym stany podgoraczkowe czy goraczka. Poczytaj najlepiej ulotkę szczepionki, tam bedzie wszystko wypisane. Zasadniczo temp. ponzej 38,5 u maluchów się nie zbija, ale wazna tez jest kondycja dziecka - jesli widać, ze mocno osłabione mozna podac paracetamol/ibuprofen (ibuprofen po 3 m-cu), a jak do 3dni nie bedzie poprawy skonsultuj sie z lekarzem. Zdrówka dla małej
-
A u nas w autobusach miejsce dla osoby starszej/inwalidy to to samo co i dla matki z dzieckiem. Dzieci w autobusach stać nie powinny, bo to dla nich niebezpieczne. Dużo zależy od okoliczności - ile lat miały dziewczynki? W autobusie były inne wolne miejsca? Bo jeśli były, a dzieci małe to cóż, ale starsza pani też nie jest bez winy. Mogła usiąść gdzie indziej lub poprosić najstarszą dziewczynkę o ustąpienie miejsca, a nie zganiać wszystkie - dwa miejsca jej niepotrzebne. Oczywiście komentarz mamy dziewczynek też poniżej krytyki.
-
Jeśli to umowa o pracę na czas nieokreślony to jesteś chroniona prawnie i nie można cię zwolnić. Co do L4 tu artykuł - żeby dostać wynagrodzenie na L4 trzeba pracować co najmniej miesiąc. Jeśli zależy ci na tej pracy i z ciążą wszystko dobrze to lepiej nie zaczynać jej od razu od zwolnienia chorobowego. Pracodawcy nie masz obowiązku informować od razu, ale po wizycie u lekarza potwierdzającej ciążę lepiej go poinformować (możesz wziąć zaświadczenie od lekarza i przedstawić je pracodawcy za poświadczeniem otrzymania) - będzie miał czas przygotować się na twój urlop macierzyński i ewentualne niespodziewane zwolnienia lekarskie np. zatrudniając kogoś na zastępstwo lub rozdzielając obowiązki innym pracownikom.
-
Ja nawet za panieńskich czasów nie mieściła się w większości rubryk, wiec niewiele się zmieniło. Przywyklam, czasem jest nawet zabawnie.
-
Wspólny pokój dla rodzeństwa
marzen@ odpowiedział(a) na Margeritka temat w Nasz dom, nasza przestrzeń i nasze zwierzęta
Moim zdaniem wspólny pokój sprawdza się przy młodszych dzieciach, które i tak większość dnia spędzają na wspólnej zabawie. A i nocą jest mniej strasznie gdy siostra/brat śpi na łóżku obok. Dla nastolatków fajnie jest gdy pokoje są osobne. Raz, że maja więcej nauki i łatwiej się skupić w ciszy niż gdy siostra właśnie plotkuje z psiapsiółką przez telefon, można zapraszać znajomych czy sympatię nie przeszkadzają nikomu. Wiele zależy też od płci dzieci i różnicy wieku miedzy nimi oraz ich charakterów i temperamentu. Licealiście ciężko byłoby w pokoju z przedszkolakiem, zakochanej nastolatce z młodszym ciekawskim bratem. Jeśli tylko warunki na to pozwalają dobrze by mieli osobne pokoje. -
Matko jedyna, co się dzieje z tym forum. Do rzeczy... Dziś się dzieci wysłuchuje, pozwala im wspoldecydowac w wielu kwestiach juz od najmłodszych lat i to jest dobre, bo uczy samodzielności i odpowiedzialności. A co do meritum sprawy - dużo zależy od okoliczności i samego dziecka, a nie od tego co ja mogłam w danym wieku. Jak ktoś ma własny ogródek to wypuści trzylatka samego na podwórko, a jak mieszka w blokun juz nie. Czasem trzynastolatki są bardziej odpowiedzialne od siedemnastolatek. Co innego dyskoteka szkolna, a co innego w klubie. I tak dalej...
-
I zezarlo mi polowe posta... Dawniej uważano, że dzieci i ryby głosu nie mają
-
Czasy się zmieniają. Warto przenieść to co dobre, to co nienajlepsze zmienić. Dawniej uważano, że dzieci i ryby głosu nie mają
-
Moje też razem leżą, starsza młodszej zabawki pokazuje. A starszą w niemowlęctwie musiałam ja zabawiać. Ja sobie zdaje sprawę, że lezaczek jest przydatny, szczególnie gdy trzeba cos zrobić w miejscu gdzie nie ma możliwości położenia malucha na podłodze. Dzieci często też zadowolone, bo więcej widzą, ale też nie ćwiczą podnoszenia, obrotów itp bo leżą a właściwie półsiedzą przypięte w jednej pozycji. Lezaczek stosowany z umiarem jest ok, choć można się obejść bez niego. Zbyt często używany może spowolnić rozwój motoryczny dziecka.
-
Malowała zarówno po ścianach jak i po parkiecie. Farby mam zmywalne, ale długopis nie schodzi. Dzieci podrosną to się odmaluje. Nie zamierzam chować przed dziećmi kredek czy farb.