Skocz do zawartości
Forum

magdaloza

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez magdaloza

  1. Wszystkiego najlepszego dla OLISIA.Wspanialego dziecinstwa,mnostwa zabawek i samych wesolych chwil!!! buzialki
  2. MagetMadziu mnie też troszkę dobiły te wizyty rodziny... pełna chata, prychające dzieciaki, aż człowieka ponosi... Moja malutka też mi daje ostro w kość... o właśnie się obudziła... czas na mnie... Hej MAGET moja odkad ma katarek to jak juz usnie to ciezko ja dobudzic...ALe ide dzis do lekarki.Zobaczymy co powie... Milego karmienia,kochana:) Ja tez lece,bo zaraz pielegniara przychodzi Buzki i do potem
  3. A widzisz to sie pomylilam...SOrki No powiem Ci,ze troszke jestem spokojniejsza,bo wyglada na to,ze wszystko zmierza w dobrym kierunku.OBY!!! BO juz nie wyrabiam.Nawet polozna juz zauwazyla,ze jestem jakas podlamana...No,ale kto by nie byl...jakby miala takie przeboje...??? Z braku odwiedzin tez czasem mozna sie cieszyc...Widzisz u mnie od narodzic malej pelna chata i mala zalapala przeziebienie...ehh..mam tylko nadzieje,ze to nie oskrzela...Przeciez nie moze byc caly czas "pod gorke"....musi sie w koncu cos potoczyc dobrze,nie???
  4. isabelacd Piekne masz mieszkanie/dom kochaniutka Tylko pozazdroscic.Takie przestronne i duze:))) SUPER!!! Kolorki genialne... Sadze,ze teraz nalezy ci sie ODPOCZYNEK!!!! BO ciezko sie napracowalas
  5. KURNA!!! Ile razy jeszcze napisze wiadomosc i mi ja skasuje???? :-/ Hej Kobietki:) Ineczka ja dobrze zrozumialam Twoje intencje.Nic sie nie denerwuj:) Nie wyobrazam sobie,zebym mogla nie karmic piersia,wiec nie zamierzam z tego rezygnowac.Dokarmiam mala butla,ale z moim mlekiem,ktore odciagam jak spi.I tez mnie to drazni,bo uwielbiam to uczucie bliskosci jakie mamy (tylko my!:)),kiedy mam ja przy piersi.Tak,wiec dokarmianie mieszanka nie wchodzi w gre. Co u nas??? Amelka chorusia:((( Ma katar i kaszelek.Ide z nia na 15.30 do lekarza,zeby sprawdzic czy jest to zwykle przeziebienie czy moze kaszel oskrzelowy..Mowie wam jak nie urok to... Dzis rano byla polozna...Zeszlam na dol ja na sciecie glowy,przygotowana na kolejny spadek wagi u Amelki,bo je mi gorzej odkad ma ten katerek i kaszel...jest mniej spokojna a jak zasypia to nie sposob ja dobudzic...Ale wracajac do tematu....zwazyla ja i ...okazalo sie,ze mala przybrala 75g I mam tylko nadzieje,ze ta waga nie oszukuje....,bo ja juz od zmyslow odchodze. Ale poki co jestem spokojniejsza...do piatku,bo w piatek kolejne wazenie... W przyszlym tygodniu tez ide na spotkanie z doradca laktacyjnym....moze cosik pomoze:) Izus widze,ze juz po remoncie...Zaraz obejrze fotaczki:))) Musialam tylko skonczyc watek...zanim bym sie wkurzyla i sobie poszla...
  6. EMka a tak a propos kilogramow...to DAJ SPOKOJ! Szkoda gadac..Ja malo przytylam,bo 12kg w ciazy a kilka dni po porodzie okazalo sie,ze zrzucilam tylko 5kg:(( Czyli jeszcze 7kg zostalo...choc po tych stresach z mala to teraz juz chyba mam mniej...ALe wiadomo,ze po cesarce gorzej sie zrzuca,bo nie mozna sie za bardzo ruszac...Tzn.ja juz wszystko robie...tabletek przeciwbolowych nie uzywam...i jest ok.Tylko staram sie nie dzwigac,bo ....wtedy mnie wszystko napiernicza:(
  7. Hej Kobietki:) EMKA jak jest mgla to nie wychodz z malym,bo pelno "grzybow" sie unosi w takim wilgotnym powietrzu.Z malenstwem mozesz wyjsc jak jest sucho i slonecznie i to tez mowie,ze po 2 tyg najlepiej.WIec jak tesciowa chce zobaczyc wnuka to niech RUSZY TYLEK i sama przyjedzie U mnie...chyba LEPIEJ...nie wiem,na ile w to wierzyc,ale mala przybrala 75g Czemu nie wiem ,czy wierzyc???BO waga nie byla ta sama i stala na wykladzinie...a ponoc na miekkim wagi nie sa akuratne...heh..ALe mam nadzieje,ze choc 20gr przybrala...to i tak oznacza,ze jest lepiej niz bylo Ale za to jest przeziebiona i lece do lekarza o 3.30,zeby sprawdzic czy kaszelek nie jset oskrzelowy:( Jak nie urok to.... A w przyszlym tygodniu ide do doradcy laktacyjnego...moze cos nowego wymysli... A jak u was?? Misia ty masz czy mialas gosci???Bo nie doczytalam??? A tak w ogole to sa jakies nowe mamusie czy jeszcze nie???
  8. Ineczka i Olus ja to wszystko robie,kochane.Odciagam i probuje dokarmiac.Niby spadek nadal jest w granicach normy,ale czemu spada nikt nie wie:( Ssie jak zwykle...czasem tylko ma problem ze zlapaniem piersi ale wtedy podaje jej a bardziej pusta a ta pelna odciagam i potem podaje jej butelka...Tak mocno ciagnie,ze jej sie ulewa jak ciagnie z butli,bo tamjej szybciej leci... Zaraz dokoncze,bo wlasnie sie obudzila na krmienie
  9. Hej dziewczynki:) Co u Was??? Wszystko oki?Jak humorki?Jak samopoczucia naszych zafasolkowanych??? U nas...hmm...chyba dobrze,poki co ...a juz na pewno licze na to,ze bedzie DOBRZE Amelce zoltaczka schodzi i to jest plus:) Ale powodem zoltaczki byl fakt,ze jej krew nie toleruje mojej...Poki co jest ok,ale beda badac jeszcze dwukrotnie jej krew i jesli ponownie sie okaze,ze jest ok to juz ja zostawia w spokoju:) ALe jesli nie to potrzeban bedzie transfuzja krwi.OBY NIE!!! Zbadali jej mocz i nerki ma ok a teraz czekam na wyniki hormonu tarczycy.Pomimo,ze wyglada i zachowuje sie jak zdrowy noworodek to postanowili to sprawdzic.Wyniki za tydzien... W dodatku mala pomimo tego,ze je nadal nie przybiera na wadze a wrez spada(kolejne 50gr) :((( Polozna mi powiedziala,ze mala musi niedojadac i,ze mam odciagac pokarm i wybudzac ja na karmienia,co jest nie wykonalne,bo Amelka jak zasnie to spi i nic jej nie rusza.Budzi ja dopiero pan glod.Probowalam ja dokarmiac na sile,ale mi wypluwa to,co jej wcisne,wiec stanelam w martwym punkcie...Jutro kolejne wazenie i juz jestem przerazona...W dodatku mala ma kaszelek i katar,co pewnie tez powoduje,ze je mniej...Mowie Wam juz odchodze od zmyslow...Nie wiem,co robic...Przeciez nie wstrzykne je pokarmu strzykawka??? Mam nadzieje,ze wszystko sie w koncu pouklada i skonczy 'happy endem",bo juz powoli nie wyrabiam... Buzki dla Was kochane
  10. Hej kobietki moje kochane:) Wpadam na moment,bo padam na buzke.Mala nie daje mi sie wyspac:) U nas sama nie wiem jak.Pobrali malej probki,zeby sprawdzic czemu ma zoltaczke no i wyszlo,ze jej krew nie toleruje mojej i stad ta zoltaczka.Nie wiem skad to sie wzielo,bo ja o niczym takim nie slyszalam.Ja mam gr0 Rh+ a Amelka A+ .Zawsze sadzilam,ze jakiekolwiek problemy sa gdy matka ma Rh- a dziecko Rh+.Czy ktoras z was slyszalam o czyms takim??? W kazdym badz razie na razie jest ok,ale beda badac jej krew za miesiac i za 2 mies,zeby sprawdzic czy nie ma anemii,bo jesli sie tak zdarzy to bedzie potrzebowala transfuzji krwi:( Staram sie o tym nie myslec....bo nie chce sie dolowac.Nerki ma ok a wyniki na tarczyce beda za tydzien...ehh...Mowie Wam....same stresy.Dodatkowo Amelka sie zaziebila i ma kaszelek...No i stracila 50gr na wadze.Polozna kazala mi ja dokarmiac moim pokarmem,jakby nie chciala cyca,na spaniu,ale nie da razdy,bo ona to wypluwa:( Wiec sadze,ze jest najedzona... Nie wiem juz co myslec...Mam tylko nadzieje,ze jutro sie nie okaze,ze znowu spadla na wadze...no i,ze generalnie wszystko dobrze sie skonczy i Amelka okaze sie silna i zdrowa:))) A jak u Was??? Jak dzieciaczki??? No i jak nasze "przyszle" mamuski???? Czekam z utesknieniem na nowe bobaski:))) Buzki dla Was
  11. Hejka Ja tak na szybko.Chcialam napisac tylko co i jak u mnie,zebyscie nie musialy czytac gdzie indaziej.Wcozrraj w nocy pojechalismy z Amelka do szpitala,bo zaczela pokaslywac,ale okazalo sie,ze na szczescie nie jest przeziebiona:) Ale zwazona ja i ..... wyglada na to,ze spadla na wadze,bo wg ich wagi wazy 2725:((( Pediatra powiedziala,ze moze trzeba poczekac az ponownie zwazy ja polozna,bo to moze byc roznica w wagach,bo roznica jest niewielka.Powiedziala,ze Amelka wyglada na zdrowego niemowlaka,ale wziela krew do zbadania bilirubiny,hormonu tarczycy a zaraz bedziemy jechali dowiezc mocz...,bo moze to nerki:((( Jestem przerazona!!! Bo ona przeciez je normalnie,budzi sie na posilki,ssie piers od 5 do 15 min,je co 2 czy 3 godz,rzadko co 4 czy 5,wiec jaka moze byc przyczyna...Az boje sie pomyslec... U nas w rodzinie nie ma nikogo chorego na nerki ani tarczyce...Kurcze,mowie wam...do poki nie dostane wynikow to nie bede spokojna... Trzymajcie kciuki kochane,zeby sie okazalo,ze moze jednak przybrala...chocby 10g...Polozna bedzie jutro....A dzis przyjezdzaja znajomi...a ja cala zaryczana...ehh udanej niedzieli
  12. Hejka Ja tylko na chwilke Dzieki dziewczyny.Na pewno macie racje ze wszystkim.Pewnie troche przesadzam.I naprawde juz marze,aby mi to przeszlo,bo to sie idzie wykonczyc.Przecez nie da sie dziecko chowac ksiazkowo..,bo tak jak piszecie...kazde jest inne.Nie wiem tylko czemu jakos tak ciezko mi sie z tym pogodzic....Mam nr advice line.To fakt.Moge dzwonic,ale w sumie po co...trzeba zoabczyc czy przybiera na wadze a jesli nie to wtedy trzeba bedzie cosik dzialac.Najwazniejsze dla mnie,zeby nie spadla bardziej...Ale chyba nie jest tak zle,bo by znow wiecej mi spala a tak nie jest. Inkawiesz co...dzis jak kichnela to wylecial jej taki malutki glucik a potem miala przez chwilke jakby pelny nosek i pokaslywala,ale sadze,ze moze to chwilowe...Moze bylo jej za chlodno? Zobaczymy jak bedzie jutro... Dziekuje Wam slicznie za bycie MOJA ROZSADNIEJSZA POLOWA Bo mowy mojego M nie zawsze do mnie trafiaja...To chyba przemeczenie...Trzeba wiecej odpoczywac
  13. Monika74Witajcie kobietki....... czy jeszcze ktos mnie tu pamięta????? Nie było mnie kilka dni, bo nam komputer siadł, ale na szczęście mój mężulek zawalczył i naprawił.... heh ma szczęśćie , bo bym mu głowe suszyła.... Moja dwójeczka narazie spi. wiec zajrzałam tu do was..... Emka chciałam ci pogratulowac super porodu... do pozazdroszczenia. i to bez naciecia - fantastycznie!!!! Maget tobie tez gratuluje urodzenia wcale nie małego maleństwa... , ale póki co mój Dawid bije wagowo wszystkie nasze forumowe dzieciaczki... jak wyciągnęli go z mojego brzucha to smieli sie, ze to zawodnik sumo(nie wiem jak to sie pisze) Madzia, malutka ta twoja Amelka, ale wiesz co jak je , a Ty masz pokarm, to myślę, że bedzie dobrze, ona przez żółtaczke mogła byc takim niejadkiem, a teraz jej juz przechodzi i malutka zacznie jeść jak należy , nie martw sie kochana... Inka , Maniulka , Anetka , Ada , Ania czekajcie dzielnie .... maluszki jak sie zdecyduja to wyskoczą..... ale rozumiem ,ze chciałybyscie by to nastapiło jak najszybciej... Madzia i Kasia mam do Was pytanie , czy kikuty pępowinowe juz odpadły waszym maluchom??? bo dawidowi sie jeszcze trzyma, i tak sie zastanawiam , moze nie dostatecznie go osuszam, jak często i czym osuszacie dziewczynki pepuszek- a to pytanko juz i do reszt rozdwojonych......A mnie znów gardło boli beznadzieja w poniedziałek albo we wtorek póde do lekarza i poprosze by mi wymaz z gardła zrobili, może jakąś bakterię tam mam , której nie moge sie pozbyć, bo co przestaje mnie boleć, to za kilka dni znów zaczyna... Hej Monis Mam nadzieje,ze bedzie dokladnie tak,jak mowisz.To trzyma mnie przy zdrowych zmyslach.Inaczej juz dawno bylabym na ostrym dyzurze a tak czekam spokojnie do poniedzialku i wtedy sie okaze co i jak. Jesli chodzi o pepuszek to mojej juz odpadl,ale nie wiem,jak to robia w Pl ,bo tu nie wiaza,tylko masz klamerke na pepuszku i w sumie nic przy nim nie robilam...po prostu sam na 6 dzien odpadl....Az bylam w szoku,bo myslalam,ze cos jest nie tak... Tak,ze zakupiony przez Macka spirytus nadal lezy nie otwarty w szafce
  14. EmkaMiałam super ekipe podczas porodu tylko nie chcieli mi dac znieczulenia na sam koniec bo nie wyrabiałam zaraz przed akcją porodową, ogólnie ja wiem... z kilka parć i mały na zewnątrz Przyjechałam z 4-5 cm rozwarciem, na porodówke wylądowałam koło 10 ? jakoś tak. Na sali miałam już 5-6cm po godz 7-8 po kolejnych 30 minutach pełne rozwarcie sama akcja nie trwała nawet 5 minut hy hy a jak przebijali pęcherz to o jesssuuu leciało i leciałooooo takie końca nie widać oparcie od wyra o mało co bym nie rozwaliła mój tylko mówił oddychaj kochanie oddychaj, a ja go chlust po głowie z otwartej fajnie sie to wspomina a o bólu zapomina bardzo szybko hihihhi...to bedzie co wspominac...A Twojego Sz to musiala potwornie glowa bolec od tego lania
  15. SuzyMummykurde moja wazyla 3850g i bylam nacinana... ale chyba lepiej bo jak bym miala popekac... to huhuh... wole naciecie... bo chociaz szwy w jednym miejscu a nie wszedzie hahaha jak takie harakiri No poniekad masz racje.Choc ja niewiele wiem na ten temat.Ale mnie tez nacieli,wiec wiem co to szwy...ale to nie to samo,co byc cieta na zywca...
  16. niespokojnanewmadziu teraz zobaczylam gdzie ty mieszkasz i kurcze fajnei tam w twojej okolicy... powieedz czy wy zwiedzaliscie jakies miejsca tam ktore mozesz polecic na obgladniecie? bo jak sie zrobi cieplo to ja bede wyciagala meza na zwiedzanie :) Ladnie jest w Saltburn-By -The-Sea...piekny,duzy kliff Superancko w Whitby,miasto Jamesa Cook'a,tam gdzie wyladowal dracula Piekny jest York.Cudowna katedra i piekne miasteczko...Super architektura jest tez w Newcastle,ale to juz dalej...No i to duze miasto,wiec...jest troche lazenia Jak znajde chwilke to wstawie jakies fotki to sobie zoabczysz co nie co A mnioe moj maz powiedzial,ze bardzo ladnie jest w Manchesterze i tez chce sie wybrac,wiec...wszystko mozliwe
  17. No widzisz...nie mowily mi.Ale fajnie,ze tobie powiedzialy to teraz i ja sie dowiedzialam No wiem ,wiem...moj Maciek tez mowi,ze panikuje.To chyba z przemeczenia...sama nie wiem.Albo po prostu jestem zbyt troskliwa???Sama nie wiem. a ze spotkaniem to pewnie...niech sie dziewczyny wypowiedza ...Ja mam kawalek do Manchesteru(jakies 2godz samochodem),wiec sadze,ze daloby sie cos wymodzic:)))
  18. Emka12 stycznia byłam jeszcze w pracy po papiery, które mi uratowały skóre o 22 chyba jeszcze u nas na forum pisałam ? no to 5 godzin później mi się zaczęło - skurcze o 6 rano wrzeszczałam z bólu, a o 11:30 było po wszystkim NO...A TO DLA CIEBIE::36_4_12::36_4_12::36_4_12::o _master: DZIELNA DZIEWCZYNKA!!!
  19. Wow!!!! Ale dzielna z ciebie kobietka!!! Dalas rade urodzic takiego duzegho kawalera!!! I to bez nacinania! Musialo nie byc latwo,ale juz jest po i masz swojego skarba przy sobie:d:d:d
  20. niespokojnanewa tak o mnie to maz sie juz podporzadkowal moim sposobom i w nocy po karmieniu bez gadania poczekal az sie malej odbije i odlozyl spokojnie do lozeczka :) mala nawet nie kwilila tylko poszla spac :) i znowu nam dala pospac bo znowu od 10pm do 4 am spala :) az milo....ale pewnie niedlugo sie to zmieni.......poza tym pokoik dla mamy jest juz posprzatany ja zrobilam z 5 pran i prawie wszystko jest dla niej gotowe :) wkoncu... a taka mie;lismy sliczna pogode ze caly dom przewietrzylismy :) az sie milo siedzi... a i z mezem tez sie poprawilo :) oby nie odwalil nastepnego kwasu bo juz nie bedzie tak rozowo.... dziewczyny wiem ze mieszkamy wszystkie daleko od siebie ale co byscie powiedzialy gdybysmy sie kiedys wszystkie zgadaly i spotkaly sie i poznaly osobiscie? u ktorejs nas w domu ktora mieszka gdzies mniej wiecej posrodku? moim zdaniem fajnei by bylo tylko czy to w ogole jest mozliwe?? Kochana moja to jest genialny pomysl Moze faktycznie sie to uda??? Tylko nie wiem,ktora z nas mieszka tak po srodku???Chyba dziewczyny INKA i MAJA....bo one gdzies kolo Manchesteru.Ja to polnocy...wiec trche daleko...No,ale skoro pomysl juz jakis jest to mozna cosik pokombinowac.A noz sie uda Fajowo,ze z mezulkiem juz ok:))) I oby tylko tak dalej.Fajnie,ze juz mala Wam tyle przesypia Moja dzis miala dlugi okres czuwania(tak jak wczoraj),wiec pewnie znow bedzie ciezko ja dobudzic na karmienie ...tak jak wczoraj...Bo w sumie od 10 rano do 17 to pospala moze godz.W dodatku dostala jakiegos kataru...i non stop kicha.Mam nadzieje,ze jej minie
  21. Dziekuje Ci SLonce:))) Wiec zaufam Ci i juz przestaje czarno myslec W poniedzialek wszystko sie wyjasni.A to w koncu nie dlugo:)))
  22. Hej niespokojna dziekuje kochana moja za slowa otuchy:))) To wiele dla mnie znaczy.Tez mam nadzieje,ze tylko martwie sie na zapas.No zobaczymy... Ale opowiadaj,jak u Ciebie?Mezulek nadal nie biezrze malej na rece???:)
  23. SuzyMummyaha, jeszcze tylko sie zapytam czy naturalnie swoja panne urodzilas??aa i czy karmisz piersia?? Nie,mialam cesarke,bo mala miala ulozenie posladkowe.I tak.Karmie piersia.ALe w szpitalu poczatki byly ciezkie i mala malo jadla,glownie w nocy a dnie przesypiala.Potrafila spac 12 godz bez jedzenia:( Stad tez zoltaczka i pewnie spadek wagi...W domku powoli sie unormowalo.Mala lepiej je i czesciej i kupki sie pojawily,wiec mniemam,ze sie nie odwadnia.Mam taka nadzieje...
  24. isabelamagdalozaisabelato napewno ze znieczuleniem bo rzeczywiscie babki maxymalnie wyluzowane. Ja przezylam 2 porody daaaaaaawno temu, teraz napewno wezme znieczulenie. Dobrze, ze zyje w kraju gdzie nie musze za to placic :)IZA a w Pl trzeba placic za znieczulenie przy porodzie????Bo o tym to ja nie slyszlam.. Tak Madziu 450 zl znieczulenie zewnatrzoponowe :O WOW! teraz to mnie zabilas...Matko kochana! Przeciez to cala renta mojej tesciowej...To jakas paranoja!!!
  25. SuzyMummyMagdaloza ... apropo bo jestes to ile Twoja pieknosc wazyla ?? Przepraszam ale nie doczytalam :) Amelka wazyla 3030 a teraz w czwartek wazyla 2800.Nie zwazyli mi jej przy wypisie i teraz nie wiem kiedy i ile faktycznie stracila i czy wogole cos przybiera...No i to mnie troche martwi.No,ale w pon sie wyjasni.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...