-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez marciołka
-
Sylwianna, wytrzyma ta twoja Pola, na pewno tęskni, ale przecież nie została z obcymi ludźmi w obcym miejscu. Dobrze, że już wiadomo na czym stoisz. No to już na dniach... :) U mnie dalej cisza - jedyne co się dzieje to telefony ;) Właśnie kolejna koleżanka dzwoniła czy wszystko ok ;) Łooo matko, człowiek już czeka i znaków wypatruje ;) No nic, zapodam sobie jakiś film, poprasuję, chyba przepakuję torbę do szpitala do ładniejszej, bo nie wiem czemu wzięłam mniejszą i brzydszą ;) A poźniej chyba na mopie polatam, bo już wczoraj mi się nie chciało, a po tych weekendowych zabawach dzieci podłoga aż się klei ;)
-
Agataluk no nie zdziwiłam się widząc twój wpis ;) A tak w ogóle - sto lat sto lat... I życzę, żeby jednak Lena się wykluła dzisiaj - w końcu dopiero ranek, masz jeszcze ładnych parę godzin ;) Natalka, jak mała ładnie przybiera to trzeba wierzyć, że faktycznie lada dzień ją wypiszą :) Czego życzę :) Cichadoro i jak nocka? Koleżanka z pokoju dała chociaż pospać? Właśnie dlatego jestem za tym, żeby odwiedziny były okrojone - leżysz z kimś zwykle i kurcze nie każdy kuma, że może nie masz ochoty gapić się cały dzień na obce gęby... Jak poroniłam leżałam w 3-osobowej sali. Do jednej laski chodziły całe procesje, pomijam, że ona była w ciąży, a ja własnie swoją straciłam a te baby non stop paplały o maluszkuch w brzuchu, ale najbardziej wkurzało to, że jednak leżysz w piżamie, jakoś tak nieatrakcyjnie sie czujesz a tu tabuny ludzi... wrr....
-
Tiffany jest słodka :) A teściowej powiedz, że w Polsce lekarze każą tak wietrzyć ;) Może ją to przekona ;) Dodaj, ze zwłaszcza w upały to taka standardowa procedura czy coś ;) Co do wrzasku - może ma kolki? Moja tak właśnie krzyczała jak miała kolki. Kupki robi takie strzelające? W sensie pod ciśnieniem? A może jak jej dajesz butelkę albo cyca to za szybko leci mleczko? Mi babka doradziła przy Zosi karmienie jej tak, że kładłam ją na sobie (ja od dołu) - chodziło o to, żeby zniwelować ciśnienie wypływu, bo inaczej się nałykała na maksa dużo powietrza i brzuszek ją bolał... U mnie kolejna mega spokojna noc ;) Kurcze teraz śpi mi się lepiej niż jeszcze tydzień dwa temu ;) Zaliczyliśmy poranny numerek - kurcze mam nadzieję, że dziś pomoże i że będę w dzień dzwonić po męża, żeby przyjechał ;) Teraz codziennie mam po kilka smsów od znajomych jak się czuję ;)
-
Kademal prace kuchenne g... dają ;) Ja wczoraj też upiekłam pizzę, w tygodniu 2 razy ciasteczka, dziś obiad dwudaniowy... i nic ;) I nie ma, że wstajesz, chodzisz, pochylasz się, kucasz ;) My właśnie wróciliśmy ze spaceru. Fajnie, bo długi i daleeeeki był ;) Ale nie sądzę, żeby pomógł ;) I spotkaliśmy sąsiada bryczką, chcieli Zosię przewieźć, ale się bała, a mój mąż jeszcze nie bardzo się nadaje z tą nogą, ja jakby nie bębenek to bym wlazła z Zo , bo już dawno niczym takim nie jeździłam. W każdym razie dupka na spacerze ruszona, może na lepsze trawienie to pomoże ;) Przed chwilą na kolację była kaszka manna, a co, jak dzidzia nie chce wyjść to ja zdziecinnieję :)
-
Ania to ty też świeżynka :) Gratulacje :) Kurcze coraz więcej tych rozpakowanych :) Aż już nie mogę przestać rozmyślać jak to będzie :) Właśnie próbuję wyciagnąć tych moich leni z domu na spacer :) Ja chcę pochodzić a Zosia nie chce (wg niej niby kropi ;)), a mąż chce tylko coś mu to zbieranie się nie idzie ;) A mi spacer dobrze zrobi, trochę tyłek ruszę, bo tak to pół popołudnia spędziłam na leżąco ;P
-
Cichadoro gratulacje :) koniecznie daj znac jak bylo i ucaluj synka od ciotek forumowiczek ;) Kasia ja to z kolei licze ze zadna z mam nie wpadnie na pomysl przyjazdu do pomocy na dluzej niz dzien ;) jak beda chcialy to nie bede miala serca odmowic ale kurcze ja to lubie jednak wieczorem miec tylko swoich w domu :) choc po porodzie moze mi sie odmienic hihihi kurcze musialam wziac prysznic na rozgrzanie bo cos zimno mi bylo od rana. I kurde pipka mnie boli ze hoho. Ale za to po wczorajszym czyszczeniu slad nie zostal ;) dzis juz klopoty z wyproznieniem :/ i znow kilka bolesnych ale krotkich i nieregularnych skurczy...
-
Izzi przewietrz jej jeszcze pupkę - w ogóle co jakiś czas dobrze maluszka zostawić na golaska niech sobie poleży i powietrzy ;) Moja Zosia do dziś lubi ;) A co do jedzenia to może faktycznie po prostu tak ma? śmiesznie z tymi pieluchami - kiedyś oglądałam dokument o jednorazówkach i kurcze jak widzę nie bez kozery w pewnych krajach jednorazówki nie są popularne, już nawet nie patrząc na cenę, ale na nieprzystosowanie do warunków klimatycznych... Ode mnie pół godz temu wyjechała siostra z rodziną. Fajnie jak są, ale mam zawsze później taki sajgon, że strach. Mój chrześniak jest tak totalnie nieusłuchany.... No i robią rozpierduchę, a my później ogarniamy jak tylko sie drzwi zamkną ;) Kasia, fajnie tak szybko poszło :) Mi sie też marzy, żeby przy okazji np środowego ktg lekarz stwierdził, że chyba się zaczyna :) I już naprawdę chciałabym mieć Ulcię w domu - szykują się teraz upały i aż płakać mi sie chce na myśl o spędzieniu połowy dnia w upalnym mieście - pewnie będę wyglądała jakbym miała słoniowaciznę ;P
-
Anelwi ja tez myslalam wczoraj ze to juz ;) kurka wodna ilez tu trzeba cierpliwosci ;) a nie lam sie tym leczo - dobrze jesc normalnie a i leczo nie jest specjalnie niezdrowe ;) aczkolwiek ja nie kumam jak mozna lubic papryke ;) Ja po spacerze ale dalej ni widu ni slychu ;)
-
Heja u mnie noc przespana wrecz modelowo - tylko raz na siku i skurczow tyle co kot naplakal. Mialam moze 4 czy 5 ale za to bolesne. Wciaz licze ze moze to zwiastuny i wkrotce sie zacznie ale juz znow jakos mniej w to wierze... izzi ale nie dawaj jej tez tego mleka ani za duzo, ani za czesto bo brzuzzek musi miec tez kiedy pracowac na slabszych obrotach. Malinka my tu jestesmy z toba!! :*
-
Mi sie tez wydaje ze po porodzie. Przed skladazz jak chcesz przedluzyc. Tak mi sie zapamietalo przynajmniej ;) Laski kurcze dzis serio po tej biegunce na nowo mam nadzieje. Ale kurde skurczow jakichs specjalnie nie mam ;) juz 2 kolezanki jakby cos czuly bo sie odezwaly z pytaniem czy nie rodze przypadkiem ;) nastawilam rosolek na jutro. Szynke zamarynowalam na drugie i jutro znow laba ;)
-
Wow ale mnie przeczyscilo masakra...
-
A mnie jeszcze jakas niestrawnosc bierze bo cos mnie mulic zaczelo i zoladek bolec zaczyna... do bani ta sobota...
-
Gosia gratulacje!! A jak porod? Napisz jak bedziesz miala chwilke. laski wiecie co mnie wlasnie najbardziej wpienia? Ten tekst ze w brzuszku najlepiej. No nie za to jak sie urodzi to u nas bedzie miala zycie do bani tak? A to ze sie czeka ze czlowiek sie martwi czy wszystko ok i ze po prostu juz by sie chcialo dzielic opieke nad maluszkiem razem to to nic nie znaczy? Juz pomijam ze najmadrzejsi sa ci co sami nawet dzieci nie maja ze juz o chodzeniu z brzuchem nie wspomne....
-
Niestety, jeszcze nie moja pora ;) Po tym jak się obudziłam po 4 rano i jak spędziłam 2 godz na czytaniu padłam ponownie po 6, a potem o 8,30 obudził mnie tel od siostry. I już pędem - śniadanie, prysznic, ogarnięcie Zosi, biegiem po prezent dla jej koleżanki, na urodzinki, na zakupy... I teraz w końcu w domu... Miałam po drodze 1 skurcz ale taki skurczybyk, mam nadzieję, że się to jakoś rozwinie. W sumie byłoby idealnie dzisiaj, bo siostra śpi dziś u nas i miałabym z kim Zochę zostawić ;) Ale znając życie nici z tego ;) Kasia śliczny synek! Gratulacje i fajowo, ze tak szybko i łatwo poszło :) Malinka, olewaj tych co tak gadają, wielce mi specjaliści ;) Ja się też nasłucham - a to, że mały brzuch, a to że wielki, a to że nie widać, że zmęczona, a to że widać, że padam... ;P Kij im w oko - i tak koniec końców to my nosimy bandziochy i to my musimy się spiąć na koniec ;) Jeny, ogarnę podlogę i kładę się na chwilę. Pogoda faktycznie jak w listopadzie, u nas leje jak z cebra...
-
Aguula ja juz mialam takie bolesne skurcze a teraz trzeci dzien cisza... tj brzuch mi sie spina ale jie holi. Bole miesiaczkowe tez rzadziej. A ja juz bym tak chciala :)
-
4.46 a ja juz wyspana :/ i co tu robic... malinka i co? Przeczyscilo? Zaczelo sie? fasolinka nie ma chyba jednego uniwersanego sposobu ;) ale nie wiem czy noszenie to dobra metoda, chyba trzeba po prostu byc z dzieckiem ale po ciemku i cichu zby kodowalo ze nic idzie innym trybem ;)
-
Moze cos w tym jest ;) lezec kaza plackiem pozniej to fakt ale nie ma tragedii ;) moja zosia snow sie upiera zeby spac ze mna a ja nir wiem jak ja przkonac ze to bez sensu... teraz widac klei sie do mnie i musze powiedziec trudno. Ale ze te male wedrujace stopki co chwila dotykaja mojego pepka to kazalam jej lezec odwrotnie niz ja i teraz jej nogi fochodza maks do moich kolan ;) A i ulka daje znow popalic i juz mnie znowu wszycho boli...
-
Agataluk przyjdzie kryska na matyska ;) Ja też im zazdroszczę :) Teraz popijam sobie koktail owocowy i z zazdrością patrzę na Zosine płatki z mlekiem, chyba sobie zapodam porcyjkę ;) Objadam się ostatnio jak szalona hhehhehehe U nas prawie że święto - z racji paskudnej pogody mojemu mężowi się zaczęło nudzić jak już popracował. A że on ma pracę umysłową, a to ta fizyczna mu sprawia frajdę to zwykle po południu lezie na dwór coś kopie, przesypuje itd (choć efektów nie widać ;)). I dziś leje a on postanowił, że w takim razie bierze się za sypialnię :) To mu nawet piwko kupiłam i kolację przyszykuję ;) W sumie jak patrzyłam to musi obrobić wejście do garderoby i łazienki, a potem już zostaje malowanie, tapetowanie i wykładzina i możemy tam spać ;P
-
Kademal a czemu aż tak się boisz cesarki? Uwierz mi to nic strasznego i jest do przeżycia. Ja też już nie liczę na wcześniejszy poród i dziś totalnie odpuściłam - do15 w łóżku, potem tylko prysznic, wypad po Zo i do sklepu, w domu umyłam naczynia i powiesiłam pranie. I na dziś to wszystko. Jak moje fizyczne starania nie przyniosły efektu to trudno - widać trzeba czekać ;)
-
Hahaha niezla z ciebie agentka alez sie usmialam ;) a patrz na swoj post sprzed kilku godz - piszesz ze to nie to ale jednak :) fajnie dawaj znaka jak idzie i uspokajaj rodzicow bo pewnie niezle spanikowani ;)
-
Cichadoro to się rozpędzasz :) Natalka będzie ok, a masz w razie czego możliwość pozostania w szpitalu? Albo chociaż w mieście, w którym ten szpital jest? Może jakaś znajoma by cię przez parę dni przenocowała? I cieszę się, że jest progres :) Ja wam się przyznam, że dopiero pół godz temu wyszłam z łóżka ;) Aż się mój mąż śmiał ze mnie, że tak barłożę dzisiaj. A teraz już wykąpana, pachnąca i jadę po Zosię do przedszkola. I jakoś dzień minął.
-
Sylwianna ja mialam orzeczone malowodzie przy zosi i teraz tez mam malo wod ale ponoc nie kwalifikuje sie to jeszcze na malowodzie... dobrze ze jestes pod opieka - u mnie zosia przestala rosnac i rozwiazywali w 38 tyg przez cc. Tak jak pisalam gin kaze zwacac uwage na ilosc ruchow ale zakladam ze w szpitalu cie monitoruja. A z tym spojeniem to wspolczuje - pewnie niezle boli... jak cie beda chcieli ciac na cc to sie nie sprzeciwiaj - raz to spojenie a dwa malowodzie. anelwi u nas ciulowo - wieje i leje. Ale za to do plotu naszego przyszla sarenka :) Ja chce urodzic!!!! Moj cos mowi ze ma byc juz ladnie next week i serio chcialabym juz miec ulcie w wozku...
-
Dziewczyny ja już nie moge - nudzę się jak diabli. Pogoda paskudna, ani wyjść, ani jechać gdziekolwiek, Obiad mam z wczoraj. Niunia już się rusza jak zwykle, więc nie mam powodu (ufff), żeby robić jakieś badanie dzisiaj. I leżę w łóżku i zazdroszczę tym z nas, które już mają swoje bączki na świecie ;) Ja już chcę moją Ulinkę!!
-
Olga ja akurat nawalu nie mialam, ale kuzynka miała i jej rada to nie odciagac a jak juzz to tylko ciutke - tyle, zeby poczuc ulge. bo jak za duzo bedziesz odciagac to dla ciala sygnal ze wciaz tyle mleka musi wytworzyc.m Moja kuzynka robila tak ze szla pod prysznic i tam polewajac sie ciepla woda masowala piersi - mleczka troszke cieklo, ale nie za duzo. ' Co do nóg- nie wiem, ale jak jestes w szpitalu to zwroc im uwage. zwykle sie traci wode...
-
Anelwi wezme sobie do serca rade odnosnie piepuch i tez nie wezme calej paki. Szkoda kase wyrzucac a dowiezc zawsze mozna. Agataluk trzymam kciuki zebys moze nie musiala juz na ten zel czekac ;) u nas cisza. Mam nadzieje ze przed burza. Ulka w koncu sie porozpychala ale chyba jakas senna jest dzisiaj... Co do dzieci - juz obiecalam zosi ze sobie zrobimy dzis we dwie babski wieczor. Musze dokupic owocow i jakies ciasteczka. Zrobie jej kapiel dla stop a potem seans z kopciuszkiem ;) Kasia a mozesz mi powiedziec ile wam srednio pieluch idzie dziennie? Bo juz nie pamietam a wezme sobie tak z malutkim zapasikiem wyliczone ;)