Skocz do zawartości
Forum

marciołka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez marciołka

  1. marciołka

    Majoweczki 2014

    A ja wlasnie odstawilam meza na pociag, zaliczylam biblioteke i sklep i teraz czekam pod przychodnia i zajadam michalki ;) taki ladny dzien ze moze sobie park zalicze po wizycie :) kurcze musze sobie lezak kupic bo nawet nie mam na czym siasc w ogrodzie a pogoda az sie prosi o to zeby wiecej na dworze przebywac :)
  2. marciołka

    Majoweczki 2014

    Anitajas mam to samo z lekarzami i dziećmi ;) Teraz bodajże 5 maja zosia też idzie do laryngologa i tak sobie myślę, że puszczę ją właśnie z mężem (chyba, że będzie miał rehabilitację ;)). TYlko nie wiem, czy on wie, o które ucho chodzi ;)
  3. marciołka

    Majoweczki 2014

    Hejka Mi zgaga też odpuściła :) I też mam wrażenie, że może brzuch mam niżej, ale to by było ciut wcześnie - no w każdym razie między kolana jeszcze nie zjechał ;) I ulka też już jakby niżej wystaje, tj. jeszcze jak leżę na płaskim to w miarę wysoko, ale jak stoję to już tak w okolicy pępka ją mam ;) Kasia, ja mam nadzieję, ze jednak nie będę się bujać do końca maja ;) Serio, jakaś już jestem u kresu sił - może to taki kryzys chwilowy, ale naparzają mnie plecy nawet jak leżę, brzuch jak na okres boli, bez sił jestem... Dziś mam spotkanie z położną - umówiłam się na jedno, bo chcę popytać o poród naturalny skoro wcześniej nie miałam ;) Ale myślę, że mi jedno spotkanie wystarczy - przygotuję sobie listę pytań i już. A jutro jadę zrobić badania krwi i siuśków, bo za tydzień wizyta.
  4. marciołka

    Majoweczki 2014

    Malinka a mierzylas sobie cisnienie? Na koncowce to moze byc po prostu od gromadzenia wody ale lepiej sprawdzic ;) ja mam calkiem krotkie wlosy i powiem ci ze w ciazy z zosia i wlosy i paznokcie mialam o niebo lepsze. Teraz paznokcie mi sie kruszyly przez ool ciazy a wlosy sa jakie byly przed czylibbez rewelacji ;) Hehe ulka tez najczesciej ma czkawke od d... strony ;p smieszne uczucie. A dzis mi sie wypiela jak jeszcze nigdy - z 1 str pepka ale taki stozek waski a dlugi sie zrobil :)
  5. marciołka

    Majoweczki 2014

    Jeju ja tez bym juz chciala ;) te pierwsze dni z maluszkiem to jak sen - czlowiek jeszcze nie do konca swiadomy tego co sie dzieje a malenstwo takie jeszcze nierzeczywiste. Uuuuuuu moglabym juz dzisiaj rodzic :) moja ulcia podkopuje. Ja mam dzis takie dziwne samopoczucie - jakas niemoc i w ogole dziwnie sie mam. Smieje sie ze albo bede rodzila w najblizszym czasie albo dostane jelitowki ;)
  6. Ja mojej Zosi malowałam jak chciała mieć kolorowe na wakacje i od święta. Ale w wakacje właśnie jak miała pomalowane przez dłuższy czas to jej pazurki popękały, wystraszyliśmy się dość mocno (pękały w poprzek płytki, mniej więcej pośrodku paznokcja, takie ranki się robiły). Ale jest plus tego - wytłumaczyłam, że po prostu dzieci nie mogą mieć często pomalowanych i teraz jak jej się zachciewa to przypominam co się działo. Obecnie malujemy od wielkiego dzwonu i wiem, że młoda nawet u koleżanki nie pomaluje bo pamięta, że paznokcie pękały (w wakacje nie dało się jej upilnować - dorywała się do lakierów i sama paćkała, w domu, u cioci, u koleżanki...). Czyli wszystko dla ludzi byle z umiarem
  7. marciołka

    Majoweczki 2014

    Udało mi się w końcu zwlec z kanapy i zrobić obiad. tj pewnie by się nie udało, ale kuzyn męża podjechał i już i tak wstać musiałam, to obiad ugotowałam. Teraz tylko czekam aż się zagotuje kasza i jadę po Zosię. A teraz dokładnie zajadam loda A co - już niedługo nie będę mogła sobie tak bezkarnie pozwalać na przysmaki ;) Mnie jakoś muli tak poza tym. Boli jak na okres, jakoś mi w tym brzuchu dziwnie... No nic, poczekamy, zobaczymy...
  8. marciołka

    Majoweczki 2014

    Hejka, a ja na pogodę nie narzekałam w święta - pięknie, słonecznie, całe 2 dni nad jeziorem Żyć nie umierać Co do dolegliwości - mi dokuczają skurcze i bóle pleców, czasem takie jak miesiączkowe, ale w sumie nic nie zapowiada wcześniejszego porodu - czop siedzi gdzie siedział, wydzielina bez zmian, skurcze miałam prawie od początku... Aaaa tylko stopy mi bardziej puchną ;) Piersi też jeszcze mi się nie powiększyły, więc pewnie spokojnie będę musiała sama po majówce zacząć przysiady ;P Izzi, jak ja miałam cc to byłam w koszuli nocnej, po samej cesarce od razu chyba się zaczyna krwawienie, ja co prawda nie widziałam, bo leżałam plackiem i bez czucia, ale od razu jak mnie położyli w pooperacyjnej to podłożyli mi podkłady pod tyłek i co jakiś czas położna przychodziła sprawdzać, czy nie ma krwotoku, no i umyć, bo sama nie będziesz w stanie sięgnąć ;P Co do stanika - myślę, że nie powinni zabraniać - znieczulenie dostaje się niżej niż linia stanika. A co do niejedzenia - ja miałam się do szpitala zgłosić po południu i gin pozwolił mi zjeść niewielkie lekkie śniadanko i napić się herbaty, ale potem woda dopiero po porodzie. A pić się chciało niemożebnie Jejciu jaka jestem śpiąca - chyba się zdrzemnę z godzinkę. Miałam co prawda dziś wózek umyć, ale nie mam mocy. Zreszta jak pomyślę, że jeszcze muszę jednak trochę rzeczy dokupić to mi słabo... ;P
  9. marciołka

    Majoweczki 2014

    Poswiateczne hello :) cale swieta w rozjazdach i nawet nie bylo kiedy zajrzec. Chwale sie - moja corcia nauczyla sie dzis jezdzic bez bocznych kolek i jest przeszczesliwa i my tez ;) teraz spimy u moich rodzicow i ja sie wymigalam od dzielenia z kimkolwiek lozka mowiac ze spie z ula ;) brzusio lata ;) Anelwi powiem ci ze taka obawa juz bedzie w tobie siedziala bo mamy tak maja. Martwimy sie o maluszki w brzuszkach, potem o niemowlaki i dzieci i jak patrze na moich rodzicow to to juz nie minie ;) coz takie uroki rodzicielstwa... jeny jak mi lupie po pecherzu... ale niech dokazuje. Malinka wytrzymaj jeszcze kilka dni i bedziesz na swoim. Trzymam kciuki zeby tym razem sie udalo!
  10. marciołka

    Majoweczki 2014

    Ha! I prawie już zrobiłam ciacho Takie bez pieczenia - spód z nutelli i herbatników, potem danio z żelatyną i na to dałam malinki mrożone i czekam aż zaczenie tężeć galaretka malinowa to wyleję i na jutro będzie pycha Zrobiłam też sobie dobrze i kupiłam lody I orzeszki w karmelu... i słonecznik w karmelu... A co Należy się od święta. Teraz gotuję rosół z korpusu króliczego - mam nadzieję, że będzie smaczny. A mój mąż chyba dąży do kłótni dalej ;) Polazł garaż sprzątać - no najważniejsze dzisiaj nie ma co :P
  11. marciołka

    Majoweczki 2014

    No, posprzątałam :) I w końcu można poleżeć. Jeszcze po poludniu jakieś ciacho upiekę, a teraz czekam aż się ziemniaki dogotują i obiadek gotowy. Olgaak, dla nas to proste - ale wiesz jak z facetami... Ja nie wiem, jakbyśmy my były takie cieniasy to świat by się skonczył ;) Jakoś kobieta daje radę nawet z dużym brzuchem, a faceci to takie matołki i bolibrzuchy, że szok... Hehhehe ja się w duchu uśmiałam, jak mój dziś gadał z kolegą przez telefon i słyszę, że chce juz powiedzieć, że ładna pogoda i umyliśmy auto, ale zerknął na mnie w porę się opamiętał - ale minę miał Bo z jego str to było tylko płukanie auta, a myłam ja z Zosią ;) Ech faceci :P
  12. marciołka

    Majoweczki 2014

    Ja nie wiem kurka od czego zaczac porzadki... umylam i odkurzylam auto. Teraz mam do ogarniecia salon i lazienke plus odkurzanie i mycie podlog. No i nie wiem co na obiad zrobic... maz mnie wkurza - niby noga boli itd i siedzi przed kompem i narzeka. Noz ludzie ilez mozna. Jeszcze jakies ciasto chce upiec ale jednak jakies mega proste i koniecznie z kajmakiem ;)
  13. marciołka

    Majoweczki 2014

    Dzien dobry :) to i ja sie pochwale - pani w sklepie przedwczoraj specjalnie dla mnie otworzyla kase i ibsluzyla tylko mnie - istnieja pomocne ludki moja rodzinka odsypia a ja czekam na jakis fajny program. Potem sniadanko, swieconka i sprzatania cd... wszystkiego najlepszego i wesolych rodzinnych swiat!!!
  14. marciołka

    Majoweczki 2014

    Jenyyyyy gitare dla Zosi zaczął stroić... No na święta to jest najważniejsze :/ wrrrrr Ale mam to już w pompie - nie mam zamiaru w takim razie nic (NIC!) już dzisiaj robić!
  15. marciołka

    Majoweczki 2014

    M moj ten dziala na nerwy... niby troskliwie - biore sie za okna a on ze z zewnatrz umyje. Po kie licho mi taka oomoc? Miske z woda przynies, podaj to a tamto... koniec koncow zaczal jedna szybe zarz gdzies polazl i sama umylam. W tym czasie co in 1szybe to ja cale okno z ramami i parapetami... to mowie mu zeby balkonowe myl bo ja nie dam rady. To ok on umyje a okno czeka i czeka.... zaraz sie wkurze i sama sie za nie zabiore.
  16. marciołka

    Majoweczki 2014

    Ja tez juz po zakupach. Pojechalisny we dwojke do kauflandu i o dziwo szybko ooszli. No ale w kauflandzie kolejki zawsze szybko ida. Kasjerki sie z nas smialy ze oboje uprzywilejowani jestesmy. Powiem wam ze maz o kulach nawet dal rade ;) teraz odsypia hihi co do odwiedzin to tam gdzie ja rodze nikt nie wchodzi na sale - jest osobny pokoj do odwiedzin i ponoc sie sprawdza. To opinia nie tylko pracownikow ale i mam. Ja tam wole miec spokoj na sali a nie obcych ludzi jak to lezenie w szpitalu jest dosc intymne. A polozne i pielegniarki lachy nie robia ;) Chcialam auto dzis umyc ale po zakupach mam lenia ;)
  17. marciołka

    Majoweczki 2014

    Ja walizkowo tez nie ;) ale reszta gotowa. Wierze ze nawet bez zrobionej sypialn damy rade! Padlam... jakos sie dzis slabo trzymam. Stopy mam jak u hobbita. Brzuch sie stawia. Spac sie chce... wiec leze juz w lozku i odpoczywam. Pisanki dzis zrobilam z zosia jutro tylko ogarne chate a w sobote chce unyc trzy okna. I mozna swietowac ;) choc jutro jeszcz przeprawa z zakupami przede mna... pojade do kauflandu tam stosunkowo male kolejki a i do pracy mam blisko to skocze na dobra kawe ;)
  18. marciołka

    Majoweczki 2014

    Hehe anelwi my tez po dzis dzien nie wiemy jak ulka wyglada - raz pokazala usta i kawalek nosa a tak to sie kryje ;) laski tez mam taki kryzys i wmawiam sobie ze urodze najpozniej w poloeie maja. I dopirro w nocy pomyslalam a co zrobie jak przenosze?? Pamietam ze przy zosi tez juz na koniec mi sie nie chcialo w ciazy chodzi no ale wtedy przynajmniej znalam date cesarki... iga no to powodzenia jakby sie okazalo ze to juz kurcze byc moze pierwsza z nas rodzi :)))
  19. marciołka

    Majoweczki 2014

    Izzi dokladnie sloiczki mozna samej robic a u was i tak pewnie inne produkty dostepne to najlepiej podpatrz tamte mamy co daja. Albi tesciowa popros o porade - poczuje sie doceniona a tobie bedzie lzej bo pewnie zaproponuje pomoc ;) teraz ci pewnie ciezko w to uwierzyc ale jeszcze sie ucieszysz jak sie czasem mala zajmie :) wiem z autopsji hehe Ja ugotowalam kasze gryczana i sos pieczarkowy. Wyszedl rewelacyjny az sie zastanawiam czemu tak rzadko go robie ;) Teraz tez sobie brwi machne. Jakis make up i lece po meza ;)
  20. marciołka

    Majoweczki 2014

    Agataluk nitka jest sooko - ja czasem awaryjnie sobie wasik tak depilowalam. Brwi nie umiem w ten sposob ;)
  21. marciołka

    Majoweczki 2014

    Izzi tak jak Kasia pisze - obadaj z jakąś tamtejszą mamą, a i tak pewnie z czasem wyjdzie, że coś wam bardziej lub mniej odpowiada... Szampon - zależy czy dzidzia będzie miała włoski czy nie ;) Ja chyba pójdę dziś poprzekładam sobie te Ulciowe mini ciuszki :P Jejciu już bym chciała ją mieć koło siebie :)
  22. marciołka

    Majoweczki 2014

    Bosh wlazłam na maila firmowego - dziewczyny, ileż czasu może potrzebować laska, żeby ogarnąć się? Ta co mnie zastępuje jest cienka jak dupa węża - pracuje od lutego, teraz mamy koniec kwietnia, była 2 m-ce pod moją opieką, a dalej nic nie kuma :/ wrrrrrr i jęczy mi, że tyle pracy. Noż kurde jakby nie nawalała to by dawała radę ze wszystkim, ja przyszłam to miałam gorzej, bo mnie nie miał kto wprowadzić, a musiałam ogarnąć bajzel po poprzedniej... Porażka, pomijam, że znam sporo ludzi, którzy by się dali pokroić za taką robotę, a ta nie dość, ze słabiak to narzekacz
  23. marciołka

    Majoweczki 2014

    Ja też planuję jakiś pedicure po majówce. Ale rączki sobie daruję do porodu - po prostu pójdę z niepomalowanymi i już. Zawsze po powrocie ze szpitala do domu można sobie o to zadbać ;) A pedicure zrobię, bo kurcze inaczej dyskomfort jak będę siedzieć na tym fotelu do rodzenia z gołymi girami i nie daj boże poryrane pięty ;) Ech, ja się zbieram do prasowania, ale tak się połozyłam, bo noc zarwałam znowu... Okna by się też przydało umyć, ale to chyba na sobotę zostawię, jak już cieplej będzie. Dziś maluję z Zosią pisanki a jutro korzystam z tego, że idzie do koleżanki po przedszkolu i chyba skoczę po świąteczne zakupy do Wrocławia, bo jeszcze nie zrobione ;P
  24. marciołka

    Majoweczki 2014

    Kasia, nowoczesne farby nie są groźne. Ja farbowałam i przy Zosi, i przy Uli. Tylko pewnie kwestia tego, czy się rozjaśnia, czy nie. Ja jetsem brunetką i farbuję na brąz, ale znam laski, które w ciąży robiły balejaże itp i też wszystko ok. Moim zdaniem to mit. A co mają powiedzieć fryzjerki, które całą ciążę wdychają te farby itd? One pewnie więcej ryzykują, a i fryzjerkom się przecież rodzą dzieci i to zdrowe Nie bój żaby ;) Kurcze, mój mąż dostał wczroaj skierowanie do sanatorium w lipcu, na całe 3 tyg i tak sobie myślę, że spakuję dziewczyny i pojedziemy też do Świeradowa, na jakiś tydzień chociaż ;) No i już mi się to śniło ;D
  25. marciołka

    Majoweczki 2014

    Hejka, u nas też słonecznie, ale przymrozek był w nocy. Odstawiłam swoją rodzinkę i wróciłam do domu. I pod samym domem nerwa złapałam - mieszkam na końcu wsi, tu u mnie strasznie zapierdzielają szybko. I jadę, a za mną jakaś pomoc drogowa - ja zwalniam, bo skręcam na podjazd a dupek mi trąbi. No żesz, faka mu pokazałam, co za palant, nie dość, że to ja jechałam prawidłowo, a temu się śpieszyło, to jeszcze co? Pod swój dom wjechać nie można? Co za ludzie... A z ciążowych spraw - wczoraj sobie ściągnęłam appki na liczenie skurczów. Stwierdziłam, że się przydadzą jak coś, bo skurcze już zaczęły niektóre być bolesne, więc niewykluczone, że za kilka tyg się zacznie...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...