Noworodki i niemowlaki

Lipcowe maluszki 2018

Odpowiedzi znajdują się poniżej

nindziowaMama

nindziowaMama

Lusia ja daję pół żółtka co drugi dzień już od dobrego miesiąca.a kaszki glutenowe już nie pamiętam od kiedy.
O przypomniałyscie pomidory też hoduje tylko że malinowe.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5suay3euz439m5.png

44005 nindziowamama Kobieta, 32 lata, D
Malina07

Malina07

U nas położona środowiskowa jak przychodziła na początku na wizyty, to mówiła, żeby gluten do diety wprowadzać w miarę wcześnie (najlepiej na samym początku rozszerzania diety, kiedy mało jest produktów potencjalnie uczulających).
Lusia, gratuluję ząbka:)
Mojej Małej jeszcze żaden nie wyszedł, ale Synkowi późno rosły, więc wydaje mi się, że i teraz możemy chwilę poczekać.

62337 malina07 Kobieta, 32 lata, Rzeszów
RoksankaSasanka

RoksankaSasanka

Dziewczyny a jak podajecie te żółtko? Do zupki, kaszki czy samo? Jak tak Was czytam to u nas mały mało co jeszcze je. Na początku niby mu smakuje a następnego dnia juz nie chce jeść hmmm aż ręce opadają :(
Kaszka mu nie smakuje mam tą mleczną do wody po 4 miesiące i bleee
Tak się boje tego dalszego rozrzeszania diety, że nie wiem co mu mam dać bo ino cyca lubi no i marchewkę ale to za mało. Zupki sama mu gotuję standardowo marchew, trochę selera czy pietruszki oraz ziemniaczek. Brokuła też już jadł dzisiaj smakował a jutro już nie tak samo z mięsem było wrrr chrupeczki ciamka od 2 dni ;) tyle dobrze ;)

59188 roksankasasanka Kobieta, 32 lata, Jastrzębie
nindziowaMama

nindziowaMama

Malina mój stas też jeszcze żadnego nie ma choć w ponuedzialek. 8 miesięcy kończy. Nie martwię się zbyt bo córka miała rok i 2 miesiące kiedy pierwszy wyszedł. Ja daję żółtko do obiadku tak pokruszone widelcem. Kaszę staram się żeby nie dostawał dwa dni pod rząd tej samej.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5suay3euz439m5.png

44005 nindziowamama Kobieta, 32 lata, D
AnaAna

AnaAna

RoksankaSasanka ja dawałam małej całe jajko, taka jajecznica na parze. Na początku rozszerzenia diety czytałam poradnik metody blw to tam trafiłam na takie fajne zdanie że rodzic decyduje co i kiedy zje dziecko ale to dziecko decyduje ile zje. Co prawda nie stosuje tej metody ale z tym się zgadzam. Niuni też często coś daje jednego dnia i zjada że smakiem a następnego nawet na to nie spojrzy.

60797 anaana Kobieta, 31 lat, Zielona Góra
LusiaM

LusiaM

U nas wczoraj dzień pełen postępów, zaparłam się żeby mała w końcu zaczęła śmigać do przodu i po godzinie już było po wszystkim.. teraz śmiga po całym domu;-) więc się zaczęło!!! ;-) teraz oczy dookoła głowy trzeba mieć..
AnaAna ja bym się z białkiem wstrzymała jeszcze, nie było żadnych reakcji po bialku?
Ja to nawet z żółtkiem muszę się wstrzymać bo miała ostrą reakcję..
Co robicie przy niedzieli?

58294 lusiam Kobieta, 33 lata, Lomza
Roksi1

Roksi1

Ale macie ambitne plany ogrodnicze! Zazdroszczę, ja zupełnie nie mam ręki do roślin, już wszyscy wiedzą, żeby mi żadnych kwiatów nie dawać, bo wszystko mi prędzej czy później obumiera.
U nas już lepiej, pierś boli zdecydowanie mniej, śmieje się, że mam wszystkie kolory tęczy. Noc po biopsji jak nie mogłam karmić nie była taka zła, tzn Mała stanowczo odrzucala butle, ale mogłam karmić druga piersią. Myślałam, że jej nie wystarczy, ale tak długo ssala aż się najadla ta jedna. Przy butelkach (bo próbowalismy w końcu różnych) to tak się denerwoala, że cały czas płakała. Aż w końcu się zaniosla i wtedy już tylko na tej jednej piersi była. Ale wszyscy na mnie naskoczyli jak można doprowadzić do tego, żeby dziecko nie akceptowalo butelki. Nawet moja mama, jak do niej dzwoniłam pogadac

60946 roksi1 Kobieta, 28 lat, R
Roksi1

Roksi1

Tak jakby kurcze to była moja wina, Mała najpierw piła z butelki, potem się jej jakoś odwidzialo. Może fakt w sumie nie czułam większej potrzeby na siłę probowac, ale skoro i tak praktycznie wszędzie Mała wychodziła z nami, bo teściowa się bała z nią zostać, to jakoś się nie spinalam. A teraz wyszło, że jestem nieodpowiedzialna matka, cudnie.
Teraz niby wszyscy chcą, żebym dawała już jej mm, bo co jeśli nie będę mogła karmić. I może jestem śmieszna, może to jest wyparcie, ale nie daje. Tak naprawdę nie mogłabym karmić jedynie przy chemii, a jeśli miałabym ja teraz na zapas zacząć odstawiac, to musiałabym przyznać, że będzie źle. Ale próbowałam jej dawać wodę w butelce, tyle że ona to traktuje jak gryzak

60946 roksi1 Kobieta, 28 lat, R
Roksi1

Roksi1

Żółtko dałam ostatnio w tym takim silikonowym podajniku do karmienia, wymamlala sobie. Powiedzcie mi jak karmicie to przed mlekiem, czy po? Bo ja juz próbowałam różnych kombinacji, przed piersią, 30 min po, po drzemce, godzinę po piersi. Efekt jest zawsze taki sam, zje góra 2 łyżeczki. Nawet dość chętnie reaguje na nowe smaki, dziś jadła jabłko, choć widać było że aż się krzywo, takie to miała kwaśne, ale jadła chętnie. Tyle,ze ilości naprawdę mikroskopijne

60946 roksi1 Kobieta, 28 lat, R
LusiaM

LusiaM

Roksi.. ogromnie Cię podziwiam że masz tyle siły!!! Przesyłam dużo pozytywnej energii i czekam na dobre wieści, spokojnie.. nadejdą niebawem. Ja chyba też jestem wyrodna matka bo moja mała już dawno temu jednego dnia postanowiła nie tolerować butelki i smoczka. I też traktuje je jak gryzaki! Poprostu jej się w jednej chwili odwidziało.. I nic na to nie poradzę chociaż jest z tym bardzo ciężko, bo wody weźmie raptem kilka lykow dziennie ze strzykawki.. A to cały czas za mało. Jeszcze z miesiąc i może lepiej sobie poradzi z tym kubkiem 360 bo narazie jest z tym więcej zabawy niż picia.
Ja małej jedzonko daje różnie. Nie ma na to reguły. Już nie je piersi w dzień ( no moze raz) więc tego nie doradze ale jedzenie jako takie staram się dawać przed spaniem, w przeciwnym razie śpi krótko z pustym zoladkiem. Dziś kupiłam jej chrupki kukurydziane te pałki.. I się zaczęło.. paćka kukurydziana jest nawet we włosach.. wszędzie!!!!!!!!!!! Na początku nie zaskoczyło ale jak jej pokazałam jak sama jem to za jednym przysiadem trzy sztuki pochłonęła;-)

58294 lusiam Kobieta, 33 lata, Lomza