Maluchy

Czerwcowe maluszki 2018

Odpowiedzi znajdują się poniżej

MartusiaM

MartusiaM

Za nami pierwsza doba bez cyca kompletnie ( przedwczoraj na wczoraj). Sama nie mogłam w to uwierzyć! W nocy małą trzeba było bujać kilka razy, po chwili zasypiała znów. Sporo tego było, szczególnie nad ranem. Dzisiaj w nocy wymiękłam- nie miałam siły bujać i cyc bolał- dałam. Dostałam burę od męża , dzisiaj noc bez cyca będzie na 100.

Jutro idę do lekarza, nie mogę się doczekać:) emocje jak przy pierwszej ciąży:) ale oprócz tego uczucia podekscytowania chyba wszystko zapomniałam... co powinnam A co nie:D

58265 martusiam Kobieta, 29 lat, Bielsko-biała
Domka 1

Domka 1

Dziękuję, z piersią już trochę lepiej.

Martusia, koniecznie napisz co u lekarza :)

Z tego wszystkiego nie pochwaliłam się, że córa w zeszłym tygodniu zaczęła chodzić.
Wczoraj w nocy coś ją chyba bolało bo obudziła się o 2 i nie mogła usnac do 5, miała taki tępy wzrok. Może zęby, może czereśnie, nie wiem.

--

https://www.suwaczki.com/tickers/l22ntv73mgy1mc91.png

https://www.suwaczki.com/tickers/oar8dqk32fwunizb.png

61009 domka-1 Kobieta, 26 lat, Poznań
MartusiaM

MartusiaM

Chwalę się- jest fasolka:) ale jeszcze bardzo wcześnie, około 6 tygodnia z USG. Za 3 tygodnie kolejna wizyta, wtedy będzie więcej wiadomo, posłucham serduszka:)

My dzisiaj po szczepieniuⁿ, biedusia bardzo się denerwowała, płakała. Lekarka zauważyła, że mamy mocno rozmiękczone dziąsła w miejscu czwórek, niedługo będą się cisnąć. Ma 88 cm, waży 10,6kg.

58265 martusiam Kobieta, 29 lat, Bielsko-biała
Anecia80

Anecia80

Hej dziewczynki:)
Gratulacje Martusia :))
Moja księżniczka mnie pochłonęła bez reszty . Rozpiescilam zbyt mocno i przyzwyczaiłam do siebie (siła rzeczy bo tatuś wiecznie w pracy) teraz nie mam zupełnie czasu dla siebie.. BOSZE
Rozwija się super. Biega wręcz nie chodzi.
Ida już czwórki. Bardzo boleśnie i dwa ostatnie tygodnie to możecie się nade mną litowac. Całe dnie i noce na cycu.. W tym wszystkim przeprowadzka i inne atrakcje..
Zaraz doczytać więcej co u was bo jestem ciekawa bardzo

59908 anecia80 Kobieta, 39 lat, Lubawa
MartusiaM

MartusiaM

Kochane, widzę, że forum milczy. Wielka szkoda, chętnie bym poczytała co u Was.

Pomimo, że nie znamy się w realnym świecie, jesteście mi bardzo bliskie. Czuje potrzebę, żeby się z Wami tym podzielić...
Niestety, ale w 10t1d straciliśmy nasze Maleństwo. Z równie szybkim szczęściem przyszła rozpacz. W życiu nie podejrzewałam, w ogóle nie wyobrażałam sobie, że kiedykolwiek może nas to spotkać. Każdego, ale nie nas. Czytałam o tym w Internecie, oglądałam programy w tv, ale przecież nie my. I nagle świat zaczął się walić... wyjątkowo skutecznie.

A- nie szukam pocieszenia, współczucia, słów, które nic nie zmienią. Wiem, że mnie zrozumiecie, ale nie chciałabym nikogo zniechęcać do planów powiększenia rodziny. sama jestem nastawiona bojowo- jak szybko tylko będzie to możliwe chciałabym podjąć kolejną próbę.

Napiszcie co u Was, jestem bardzo ciekawa:)

58265 martusiam Kobieta, 29 lat, Bielsko-biała
Domka 1

Domka 1

Martusia cały czas tu zaglądam i przez cały ten czas myślałam o Tobie. Nawet podczytywałam Cię na lutówkach. Nie mogę uwierzyć, że Cię to spotkało. Jestem w szoku i bardzo mi przykro. Nawet nie wiem co Ci powiedzieć w tej sytuacji. Musisz być silna

--

https://www.suwaczki.com/tickers/l22ntv73mgy1mc91.png

https://www.suwaczki.com/tickers/oar8dqk32fwunizb.png

61009 domka-1 Kobieta, 26 lat, Poznań
~xyza1

~xyza1

Martusia rozumiem Ciebie jak najbardziej. Życzę dużo sił. Wiecej nie będę pisać bo sama przezylam odejscie syna i corki a takze ich pogrzeby i wiem ze są wzloty i upadki ale masz roczniaka w domu i to jest najważniejsze. Tak sobie to tłumaczę. Jest cora i mąż i oby dalej bylo zdrowie.
U nas wszystko dobrze nawet bardzo dobrze, dni wypelnione po brzegi, nie wiadomo za co sie zabrać. Mala non stop gada nuci brzeczy piszczy glosno od rana do wieczora u nas. Na ulicy to samo. Jakis czas po szczepieniu jesteśmy i teraz znowu przerwa chyba ze p.ospie bedziemy szczepic (chyba tak, a jakie sa wasze doswiadczenia). Mamy miejsce w zlobku prywatnym wiec od wrzesnia zmiany... myślę coraz bardziej jak ciezko bedzie mi sie rozstać z księżniczką. O małą sie nie boje, poradzi sobie ale ja to juz druga sprawa. No i muszę się określić ktora pracę wybieram czy moze jednak ciąża jak mąż mówi.
Co do powiekszania rodziny to widmo 4 ciąży mnie przeraza i podejrzewam ze jesli nie wpadnę jak ostatnio to nic z tego. Ciężko świadomie sie decydowac i liczyc sie z tym ze na kazdym etapie ciąży moze sie ona zakończyć i to nie jest powiedziane ze w pierwszyn trymestrze a nawet urodzic zywe dziecko ktore i tak umrze.
Aa w ostatnim czasie mialam wymieniana wiekszosc stelaza w jednym wozku i tapicerke w drugim i uwaga polamalam oba prawie rownoczesnie. Serwis w szoku, my w szoku. W zasadzie nowe wózki. Jeden kilka dni po serwisie z nowymi elementami a drugi od kwietnia mamy. Jazda bez trzymanki, książkę mozna pisac.

Domka 1

Domka 1

Właściwie to nie wiem co napisać. Z małą wszystko dobrze. Rozwija się prawidłowo. Jesteśmy po urlopie i było super pomimo braku pogody, mała świetnie wszystko zniosla. Ja po obronie. Kula się powoli ;)

--

https://www.suwaczki.com/tickers/l22ntv73mgy1mc91.png

https://www.suwaczki.com/tickers/oar8dqk32fwunizb.png

61009 domka-1 Kobieta, 26 lat, Poznań
~Angelika124

~Angelika124

Hej,MartusiaM baaardzo mi przykro,nawet sobie nie wyobrażam przez co przeszłas... Nam się udziela stres przed ślubem,wszystko sami musimy załatwić a raczej ja bo Piotrek w pracy a ciężko jest z dwójką dzieci bez samochodu.... Dostałam się z Hania do logopedy i od środy zaczynamy terapię.Lusia już biega,jest okropna rozrabiara. Hania nawet w połowę taka nie byla. Myślę o odstawieniu Łuski,ale nie mam siły się za to zabrać....