Maluchy

Jak spędzacie czas wolny w rodzinie?

paczanga

paczanga

hej
mam ostatnio problem z mężem bo na wszystkie moje pomysły spędzenia razem czasu odpowieda nie. spacer nie bo w pracy chodzi to teraz nie, na basen nie. i tak w koło. no możemy film razem obejrzeć, ale co to za radocha oglądać film z córą na kolanach której wcale nie interesują filmy.
może wy macie jakieś pomysły na wybrednego tatusia i 3latkę, tylko trzeba wziąść jeszcze pod uwagę że jestem w dość zaawansowanej ciąży.

15608 paczanga Kobieta, 30 lat, dziki wschód BP

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~iszmaona

~iszmaona

awantura. porządna małżeńska awantura. bo to co ze w pracy chodzi? a rodzina? dziecko? czego chce nauczyć swoje dziecko? siedzenia przed TV? Takie życie chce mu pokazać?
i pałą go w łeb :15_9_26:

u mnie to czasem pomaga - znaczy nie pała, ale awantura. Bo i ja często opadam z sił.

paczanga

paczanga

iszmaona
awantura. porządna małżeńska awantura. bo to co ze w pracy chodzi? a rodzina? dziecko? czego chce nauczyć swoje dziecko? siedzenia przed TV? Takie życie chce mu pokazać?
i pałą go w łeb :15_9_26:

u mnie to czasem pomaga - znaczy nie pała, ale awantura. Bo i ja często opadam z sił.
próbowałam i nie pomaga. czysty opór.
telewizji nie mamy. mamy projektor i tam czasem jakiś film puścimy.
a dziecko jak chce z ojcem spędzać czas (wg niego) to może przyjść i pomóc mu w konstruowaniu wynalazków maszyn i koniec.:ass:

15608 paczanga Kobieta, 30 lat, dziki wschód BP
~iszmaona

~iszmaona

ach bo Ty wyszłas za naukowca. No to nie prosta sprawa. Umysły czysto techniczne sa wyjątkowo ciężkie.

Czytałam Twoje pytanie do eksperta. Mąż zawsze taki był czy cos się nagle/systematycznie zmieniło? Jeśli tak, to zauwazyłas co tę zmianę mogło spowodować?

paczanga

paczanga

iszmaona
ach bo Ty wyszłas za naukowca. No to nie prosta sprawa. Umysły czysto techniczne sa wyjątkowo ciężkie.

Czytałam Twoje pytanie do eksperta. Mąż zawsze taki był czy cos się nagle/systematycznie zmieniło? Jeśli tak, to zauwazyłas co tę zmianę mogło spowodować?
wiesz pewnie powodów jest wiele. ja stałam się bardziej uległa, teraz to on zarabia i czesto czuję sie na jego utrzymaniu, on zaczął dyktować. kiedyś to np pakowałam się i wychodziłam na stopa poznawac nowe i jakoś często "wybiegał" z domu za mną poznawac nowe. teraz z dzieckiem to trudne gdzieś wyruszyć. pewnie nie jestem już dla niego taka ciekawa.
zawsze miałam wiele kolegów, choć nigdy nie był o mnie zazdrosny (to były zdrowe znajomości) to jakoś bardziej się mną interesował a jak się karmiło 2lata piersią trudno przebywać w męskim towarzstwie.
mogła bym tak długo.

15608 paczanga Kobieta, 30 lat, dziki wschód BP
~iszmaona

~iszmaona

Może któras z babek cos Ci podpowie, bo ja niestety sama nie potrafię dotrzeć do swojego męża z pewnymi sprawami które mnie bolą. Cóż, charakteru raczej mu nie zmienię a i czasu nie cofnę ;)
Curry twardo stoi na ziemi, ma wiedzę psychologiczną, może ona cos doradzi sensownego.

~curry

~curry

iszmaona
Może któras z babek cos Ci podpowie, bo ja niestety sama nie potrafię dotrzeć do swojego męża z pewnymi sprawami które mnie bolą. Cóż, charakteru raczej mu nie zmienię a i czasu nie cofnę ;)
Curry twardo stoi na ziemi, ma wiedzę psychologiczną, może ona cos doradzi sensownego.

To mnie kochana wezwałaś do odpowiedzi :)

Ciężko mi naprawdę coś doradzić, gdyż męża twego nie znam ;)
Wydaje mi się jednak, że nie o to chodzi aby wymyślać nowe pomysły co robić razem. Jeśli mąż nie chce aktywności, takiej aktywności nie będzie. Ja bym polecała wytłumaczyć mężowi na spokojnie jak Ty się czujesz, gdy on odmawia aktywności. Powiedz mu, że jest Ci przykro, że czujesz się odrzucona, że wydaje Ci się, że on się Tobą już nie interesuje. Powiedz mu, dlaczego tak bardzo zależy Ci na wspólnych wyjściach, że możecie być razem tylko dla siebie, a chcesz z nim spędzać jak najwięcej czasu, bo go kochasz. Niestety umysły techniczne mają to do siebie, że (zwykle) nie zdają sobie sprawy z uczuć innych ludzi, nie do końca dostrzegają ich potrzeby. Często są to introwertycy, którym ciężko zrozumieć potrzebę ekstrawersji. Oczywiście nie wiem czy Twój mąż taki jest :) Po prostu zgaduję. Może Twój mąż nie ma do końca świadomości dlaczego i jak bardzo jest to dla Ciebie ważne? Czasem wydaje się nam to oczywiste ale i tak trzeba powiedzieć to na głos.
Jest jeszcze metoda na biznesmena ;) Może próbować określić jasno swoje potrzeby. I określić jasno potrzeby drugiej strony. Wykazać, że Twoje nie są realizowane, a są równie ważne. A wtedy możesz próbować wynegocjować chociaż 1 aktywność w tygodniu. Wybierz coś, co mąż do tej pory lubił robić, coś sprawdzonego. Nie jakąś nowość. Naprawdę nie ma znaczenia co to będzie.
Jeśli uda się Wam zrealizować jakiś pomysł to powiedz mu jak było wspaniale, jak się świetnie bawiłaś dzięki niemu, jak było fajnie po to aby przekaz był pozytywny i po to aby wzmocnić pozytywne zachowanie (coś jak u dzieci).

~curry

~curry

paczanga
więc czekam z utęsknieniem na curry:36_3_15:

Jestem na posterunku. Jeśli tylko mogę pomóc to zawsze do usług :D

paczanga

paczanga

currycurrytrafiłaś w 10 z tym intro i eksta- wertykiem. ja kiedyś miałam jakieś badanie psycho (chyba przy doradztwie zawodowym) i tam psycholog powiedziała że jestem książkowym ekstrawertykiem a mój mąż na odwrót. do tego ja i on to dwa lwy więc lubimy czasem powalczyć i musimy mieć swoje terytoria.
sprawdzonej wspólnej aktywności nie ma, wcześniej jeszcze dał sie na spacery wyciągnąć. mam nadzieję że może go te klocki (prezent dla córy) wciągnął i jakoś wyciagnę go z jego świata trochę.

15608 paczanga Kobieta, 30 lat, dziki wschód BP
~curry

~curry

Hmmm a jeśli on jest umysłem technicznym to może jakaś aktywność z tym związana przejdzie?
Np. tak aby mógł dziecku opowiedzieć o swojej pracy tak jak np. maszynista, który pokazuje pociąg. Zwykle pasja zwycięża ;)