Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Agata

Test ciążowy dzień przed miesiączką

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Agata

Witajcie

Od dwóch miesięcy (tj. 2 cykle) staramy się o dziecko. Bez żadnej presji, z myślą "będzie co ma być". Jestem obecnie w drugim cyklu, w którym postanowiłam sprawdzić jak i kiedy dokładnie mam owulację. Kupiłam 10 szt. testów owulacyjnych (paskowych). Mój cykl trwa zwykle 27-28 dni i jest raczej regularny. Testy owulacyjne wykazywały pozytywny wynik na owulację 14 i 15 dnia cyklu, w które też się właśnie z partnerem kochaliśmy bez zabezpieczenia. Po raz pierwszy byłam w stanie poczuć i zaobserwować w swoim organizmie, że faktycznie odczuwałam kłucie w podbrzuszu, ból krzyża, powiększone lekko piersi. Jakieś dwa dni po owulacji, odczuwałam bóle podbrzusza, ale nie były one silne. Przez ten czas poowulacyjny miałam mocno wzdęty brzuch (jak nigdy dotąd🤔), jak taka piłka i odczuwałam spory dyskomfort z podbrzuszu oraz ból krzyża. Mam dostać miesiączkę według moich obliczeń i obserwacji 4 kwietnia lub 5 kwietnia (czyli jutro bądź pojutrze). Stwierdziłam, że spróbuję wykonać test ciążowy już dzisiaj, ale wyszedł negatywny. Nie odczuwałam żadnych innych ciążowych objawów od owulacji, moje piersi pobolewają mnie tylko odrobinę teraz, ale podejrzewam, że to na okres. Poza tym z tego, co wiem..to trochę za wcześnie na odczuwanie jakichkolwiek objawów. Planuję poczekać do miesiączki i ewentualnie potem wykonać kolejny test ciążowy, choć moje nadzieje na pozytywny wynik są bardzo nikłe 😔. Czy któreś z Was drogie kobietki miały podobnie? Zero objawów typowo ciążowych na zaledwie kilka dni przed planowaną miesiączką i utrata nadziei na pozytywny test, a jednak potem coś się zadziało? Muszę cierpliwie czekać, ale zastanawia mnie, dlaczego ogólnie jest tak wiele par, którym jest naprawdę trudno o ciążę w krótszym czasie. Dodam, że nie mam żadnych problemów zdrowotnych, ale badałam się ostatni raz jakieś 2 lata temu (badanie cytologiczne, które było w normie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kajka

Starałam się o dziecko ponad rok. Bywaly miesiące kiedy myślałam że to już, dzień spóźnienia i od razu robiłam test ciążowy 😂. Oczywiście wychodził negatywny. Aż akurat wtedy zmieniłam pracę, pojechaliśmy na dwa tygodnie urlopu za granicę, wyluzowałam. I się udało. Uprawialiśmy seks codziennie. Test pozytywny wyszedł dopiero jakoś po 4 dniach od spodziewanej miesiączki. Jak robiłam wcześniej to była tak blada kreska że widać tylko pod światło. 

Co do badań, 2 lata bez ginekologa to sporo. Tak naprawdę nie wiesz czy wszystko jest okey. Ale też od razu mówię że 2 cykle starań to nic. Początek drogi ;). Dopiero po roku można uznać że coś jest nie tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My staraliśmy się ponad rok... Też na początku trochę "swirowalam" - sorry za określenie- mierzyłam temp., sprawdzałam owulację, dzień po już miałam wszystkie objawy ciąży.... Aż dopadła mnie choroba żołądka przez którą nie w głowie mi były przytulanki z partnerem ( głównie skupiałam się na tym żeby nie umrzeć ) i w tym cyklu zupełnie nie spodziewanie i przypadkowo zaszłam w ciążę 😃 wiem że łatwo się mówi ale musisz wyluzować bo przy takim ciągłym sprawdzaniu wszystkiego tylko się nakrecasz niepotrzebnie. Drugi cykl starań to dopiero poczatek. Nie martwcie się na zapas i cieszcie tym czasem ❤️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My staraliśmy się ponad rok... Też na początku trochę "swirowalam" - sorry za określenie- mierzyłam temp., sprawdzałam owulację, dzień po już miałam wszystkie objawy ciąży.... Aż dopadła mnie choroba żołądka przez którą nie w głowie mi były przytulanki z partnerem ( głównie skupiałam się na tym żeby nie umrzeć ) i w tym cyklu zupełnie nie spodziewanie i przypadkowo zaszłam w ciążę 😃 wiem że łatwo się mówi ale musisz wyluzować bo przy takim ciągłym sprawdzaniu wszystkiego tylko się nakrecasz niepotrzebnie. Drugi cykl starań to dopiero poczatek. Nie martwcie się na zapas i cieszcie tym czasem ❤️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My również zaczynamy starania o dzidziusia co prawda to jest nasz drugi cykl starań, moja owulacja wypadła w tym miesiącu dopiero 29 dc ( wg wykonanych testów owulacyjnych) przy cyklach 31-34 wiem, że jest to dość późna pora na jajeczkowanie , no cóż pozostało nam nie tracić nadziei. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie 😘

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bibs

Od 29 do 34dc nie ma szans na zagnieżdżenie. Faza lutealna powinna trwać minimum 12 dni. Powinnaś brać duphaston, chyba że miesiączka się przesunie... Jeżeli nie to koniecznie do ginekologa. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...