Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Tosiencja

Jak alergia to od urodzenia? Kto ma rację?

Rekomendowane odpowiedzi

Moja córeczka przed pójściem do przedszkola w wieku 5,5 roku, była zdrowym dzieckiem. Max. 3 infekcje (nie żadne zapalenia!!!) na rok - każda 7-10 dni, bez żadnych ciągnących się kaszelków i katarów. Żadnych zapaleń oskrzeli, płuc, angin, zapaleń uszu - nic z tych rzeczy!!!
Do 6. roku życia dostała antybiotyk 3-4 razy w życiu, w tym pierwszy raz po urodzeniu, bo wykryto w kale jakąś bakterię; drugi antybiotyk na zapalenie dróg moczowych. Na drogi oddechowe może 1, może dwa - czyli wychodzi średnia ok 1 antybiotyk na każdy rok życia.

Kiedy Młoda poszła do przedszkola we wrześniu 2017 roku, zaczęło się. W pierwszym semestrze przechodziła najdłużej 1,5 tygodnia pod rząd, drugi raz tydzień pod rząd, a później kolejne infekcje były po 2-3 dniach chodzenia.

Zawsze doleczałam infekcję, dziecko było za każdym razem osłuchane przez lekarza - nigdy nic nie zeszło na oskrzela czy płuca, jednak infekcje trwały dwa razy dłużej, niż zanim Mała poszła do przedszkola.

W styczniu nie chodziła w ogóle do przedszkola, bo lekarka zaleciła, żeby sobie odpoczęła od tych infekcji. I wtedy była zdrowa - jeździliśmy całą rodziną na zakupy (a więc była styczność z ludźmi), wychodziłyśmy na spacery nawet jak było trochę wietrznie i padał śnieg - Mała nie złapała wtedy absolutnie nic!!!

Po feriach miedzy semestralnych chodziła dwa tygodnie. Nie złapała jelitówki, choć ta panowała w grupie, ale zaczęła się znowu infekcja - sam kaszel. Znów - osłuchowo czysta.

Skończył się kaszel i miała wracać do przedszkola i zaczęła się wiatrówka. Mimo, że nie była na wiatrówkę szczepiona, przeszła ją dość lekko. Stan podgorączkowy (max 37,5) tylko pierwszego dnia. Nawet paracetamolu ani raz nie podawałam pod tym kątem. Dostała lek przeciwwirusowy i nawet nie była jakoś tragicznie wysypana. Miała apetyt i energię.

Skończyła się ospa i dziecko miało wrócić do przedszkola, ale nie zdążyła być ani dnia, bo zaczął się paskudny suchy kaszel. Znów - wizyty u lekarza - osłuchowo czysta. Mimo, że dziecko na wszystko, co obowiązkowe było szczepione w odpowiednim czasie (+ pneumokoki), lekarka podejrzewała nawet krztusiec i mykoplazmozę. Dała antybiotyk, po którym zaczęła się powoli poprawa. Badania krwi wykazały wartość na mykplazmozę niższą od stanu wskazującego, że to właśnie to. A reszta badań - wg słów lekarki - wyszła jak u zdrowego dziecka, z ewentualną drobną infekcją wirusową, ale ogólnie nic niepokojącego.

I później: tydzień OK, tydzień kataru. Katar raz wodnisty, raz gęstszy i biały lub żółtawy. Ja jako alergiczka tez miewam różne katary na tle alergii.

Przy drugim tygodniu kataru co jakiś czas lekkie pokasływanie, nieszarpiące i raczej suche. Lekarka przebadała, dała Eurefin; oprócz tego w tygodniach z katarem Młoda bierze Clemastin w syropie 2 x 2,5 ml. Stosujemy inhalację z roztworu soli fizjologicznej.

I teraz znowu po 1,5 tygodnia przerwy mamy katar i dzisiaj raz na ileś godzin leciutkie pokasływanie.

Lekarka uprzedzała nas, że po ospie (przebyta w marcu br.), zwłaszcza przez pierwsze 3 miesiące po, dziecko może łapać, tu cytat: "każdy katarek".

Ale ja już nie jestem pewna. Młodej katar zaczyna się zawsze w dniu, kiedy u mnie najmocniej odzywa się alergia na jakieś pyłki. I trwa 7-8 dni.
Na moje pytanie, czy to jednak może być na tle alergicznym, lekarka przejrzała zeszyt wizyt i powiedziała, że jak wcześniej, przed przedszkolem nie było objawów alergii przez okrągły rok (a mieszkamy na wsi, alergenów więcej chyba niż w mieście, + mamy psy i koty i przy nich zawsze dziecko było OK, a jest z nimi "chowana" od małego), to to nie jest alergia. Nie dała żadnego skierowania do alergologa, nic, po prostu stwierdziła, że nie i koniec. Z kolei znajoma, która przez całe życie była pediatrą, mówi, że trzeba wziąć pod uwagę i alergię.

I ja już sama nie wiem, jak się do tego ustosunkować, czy Młoda jest w ogóle dobrze leczona. Ww. badania nie wskazały jakoś specjalnie obniżonej odporności po wiatrówce, bo pytałam o to lekarkę i czy wobec tego nie podawać czegoś na odporność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MAMajilcilata

Witam, jak moja coreczka zaczela chodzic do przedszkola w wieku 3 lat , to rowniez zaczely sie problemy z infekcjami. Wczesniej lapala okazjonalnie jakies przeziebienie , nic powaznego , natomiast kaszel i katar nie przestawal nas opuszczac przez caly rok od kiedy zaczela chodzic do przedszkola. Ospe tez przeszla wyjatkowo lagodnie , z raptem paroma wykwitami ,bez szczepienia ( za granica gdzie mieszkam nie szczepi sie dzieci na ospe)Lekarka twierdzi ze to normalne i zeby sie przygotowac ze caly rok bedzie wlasnie tak wygladal, za to jak pojdzie do szkoly to powinno byc juz znacznie lepiej. Choc testy alergiczne nie zaszkodzilby zrobic tak na wszelki wypadek. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...