Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
tojamamaa

Nieposłuszne dziecko

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, jestem mamą 4 letniego chłopca. Mój syn ma na imię Paweł. Problemem jest to, że się nie słucha. Potrafi zrobić aferę w sklepie bo nie kupię mu tego czego chce albo na ulicy, ponieważ chce iść w drugą stronę. Będąc na spacerze ja mówię "stój" a on biegnie dalej nie reaguje na żadne sygnały. Zaczynam się martwić, ponieważ boję się że może przez to dojść do jakiegoś nieszczęścia. Jak zrobi coś źle tłumaczymy mu z mężem ale jak grochem o ścianę. Żadne prośby, groźby, kary nie pomagają. Nawet sposób że jak będzie grzeczny dostanie nagrodę też na niego nie działa. Moje pytanie brzmi następująco czy jest jakiś sposób żeby zaczął się słuchać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,
odnosząc się do Pani pytania uważam, że to jest normalne na tym etapie rozwojowym, dziecko sprawdza Państwa i to na ile może sobie pozwolić. Najlepszym sposobem i takim, który jest skuteczny, ale jednocześnie wymaga czasu jest nie ustępowanie malcowi. W ten sposob mogą Państwo wypracować sobie ramy, w któeych dziecko będzie się poruszało, tym samym ustalą Państwo zasady, które są niezywkle istotnie w procesie wychowania, a pociecha będzie czuła się bezpieczna. Jednocześnie zniwelują się niepożądane zachowania. Dziecko po prostu musi wiedzieć, iż za złamanie zasad będzie czekała go konsekwencja, proszę jednak nie mylić tego z karą. Wiadomo, że na początku malecowi nie spodoba się to i zawszelką cenę będzi próbował wymusić wszystko płaczem, jednak z biegiem czasu powinie się przyzwyczaić do nowych zasad. Proponuję przeczytanie książki pt. "Sposób na trudne dziecko" autorzy Kołakowski A., Pisula A. rozdział 2, a zwłaszcza podrozdziały 2.3. 2.4 2.6 2.11 2.12 2.13

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.
Przedstawiony przez Panią problem jest bardzo powszechny wśród rodziców kilkuletnich dzieci. Rozumiem pański niepokój spowodowany zachowaniem Pawła, ponieważ każdy rodzic chce mieć pewność, że jego dziecko zareaguje na kierowane wobec niego komunikaty i dzięki temu w wielu sytuacjach nie spotka go niebezpieczeństwo. Wiadomo również, że każdy rodzic chciałby, aby jego dziecko było posłuszne i stosowało się do postawionych przed nim reguł postępowania. W rzeczywistości nie jest to takie łatwe, ponieważ normalnym zachowaniem kilkuletniego dziecka są przejawy buntu. Tak jak napisała w poprzedniej odpowiedzi @Anna2202 jest to normalne dla tego etapu rozwojowego. Dzieci w tym wieku często nie zgadzają się ze swoimi rodzicami, chcą pokazać swoją dziecięcą odrębność i niezależność, ponieważ nie posiadają jeszcze świadomości wielu niebezpieczeństw i konsekwencji ich zachowań. Warto jednak wiedzieć- oprócz tego, że bunt jest normalny w tym wieku- jak sobie z nim radzić i jak uniknąć takich sytuacji jakie opisała Pani w swoim poście. Polecam zapoznać się z artykułem, który opisuje zjawisko buntowania się dzieci. Ponadto, może Pani w nim znaleźć sposoby na złość czterolatka i rady jak wspierać dziecko w tym okresie. Poniżej zamieszczam link do wspomnianego przeze mnie artykułu.
Artykuł o buncie dzieci: https://www.mp.pl/pacjent/pediatria/prawidlowyrozwoj/rozwojspoleczny/141054,bunt-u-dzieci
Jak może Pani przeczytać w artykule- kluczowa jest komunikacja z dzieckiem. Ogromnie ważna jest także konsekwencja rodziców, sformułowanie określonych przez nich granic, a także ograniczenie wymagań i wspieranie dziecka w danym okresie rozwojowym. Podstawą pracy z dzieckiem jest jednak komunikacja. Jak wspomniała Pani w swoim wpisie- Paweł nie reaguje na groźby, prośby, kary i nagrody. W obliczu tego problemu trzeba się zastanowić dlaczego tak jest i dlaczego Paweł jest “nieposłusznym dzieckiem”. Jeśli dziecko nie reaguje na rodzicielskie komunikaty warto zastanowić się czy są one dobrze sformułowane i działają na nie odpowiednio. W przypadku powtarzania ciągłych gróźb (“Jeśli będziesz się źle zachowywał to będziesz miał szlaban na oglądanie bajek!”), nakazów (“Posprzątaj zabawki w tej chwili”), lub zakazów (“Nie dotykaj tego, bo będziesz mieć karę”) dziecko przestaje na nie reagować ze względu na to, że są to komunikaty, które towarzyszą mu cały czas i są bardzo monotonne. W każdym z przedstawionych rodzajów komunikatów nie ma nic złego (jeśli nie używa się ich zbyt często), ale komunikacja z dzieckiem nie może polegać tylko i wyłącznie na zakazach, nakazach i groźbach. Ważne jest, aby od razu wytłumaczyć dziecku dlaczego niektóre zachowania są złe i dlaczego nie powinno się tak zachowywać. Zakaz nie powinien więc kończyć się tylko na suchym zdaniu, które czegoś zabrania, ale powinien być poparty konkretną argumentacją- dlaczego nie możesz tego robić. Podobnie wygląda to w przypadku nakazów. Dziecko może nie rozumieć dlaczego ma sprzątać zabawki. Kiedy wyjaśnimy mu spokojnie, że musi to zrobić, ponieważ jest to obowiązek każdego z nas (trzeba posprzątać jeśli zrobiło się bałagan; życie i funkcjonowanie w bałaganie jest bardzo utrudnione; jest to wspólny dom, a innym domownikom mogą przeszkadzać twoje zabawki rozrzucone na ziemi) dziecko łatwiej przyswoi dany komunikat i nie będzie reagować na niego agresją bądź lekceważeniem. Więcej na dany temat może znaleźć Pani w artykule pod tytułem “Moje dziecko udaje, że mnie nie słyszy…”. Znajdzie w nim Pani odpowiedź na to co może być przyczyną lekceważenia przez dzieci tego co się do nich mówi, a także porady na temat tego jak mówić, aby dziecko słuchało. Link do wspomnianego artykułu zamieszczam poniżej:
https://www.babyboom.pl/przedszkolak/wychowanie/moje-dziecko-udaje-ze-mnie-nie-slyszy
Uważam, że w rozwinięciu Pańskiego problemu będą kluczowe obydwa poruszone przeze mnie zagadnienia. Ważne jest to, aby Pani jako mama Pawła zrozumiała, że “nieposłuszeństwo” chłopca jest całkowicie normalne dla okresu rozwojowego, w którym się teraz znajduje. Uważam jednak, że wykazuje się Pani bardzo prawidłową, rodzicielską postawą, ponieważ przejawia Pani wielką troskę o bezpieczeństwo syna, chcąc poprawić aktualną sytuację oraz szukać rozwiązania problemu. Zachęcam zarówno Panią jak i Pani męża, aby wspólnie rozważyć jak można wpłynąć na polepszenie komunikacji z synem i pomyśleć czy nie popełniają Państwo błędów w jej trakcie. Mam nadzieję, że moja porada wpłynie na rozwiązanie problemu z Pawłem. Życzę powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kary i nagrody sie nie sprawdzaja. Skoro dziecko ma cztery lata, to chyba juz Panstwa "przetestowal" wczesniej i wie, na ile moze sobie pozwolic. Chyba warto odeslac do klasycznej juz pozycji Bloga Ojca "Idealny rodzic nie istnieje".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...