Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Ditta

Listopad 2015

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć Kochane!
Mali trzymaj się :) ale ja pewnie też bym ryczała :p

I nadszedł ostatni dzień mojej pracy! Jest super :)
Na 16:00 wizyta u lekarza :)

W sobotę odebrałam wyniki badań. Mocz bez bakterii, glukoza w normie, alee morfologia (chyba) trochę słaba, jak dla mnie zapowiada się na anemię ... :/ Oby nie! Dowiem się dzisiaj wszystkiego i zdam relację ;)

Wczoraj się ważyłam i dwa kilo mniej mam ... już nie wiem czy to moja waga szwankuje czy serio tak jest. Ciekawe niby skąd jak mam wrażenie, że pochłaniam straszne ilości jedzenia :p

W nocy ciągle wstawałam na siku :( I jak kładłam się na lewym boku to młody mnie tak kopał w bok, że nie szło wyleżeć. Może mu akurat było niewygodnie :p


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cjw4zpfihujt1.png
https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cj48abqs12fxc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Iza a u lekarz ciebie waży? Bo rzeczywiscie chyba powinnas przybierac troche na wadze. Albo moze to stres zwiazany z praca? A ja zamiast ryczec poszlam na spacer z psem :)


http://emaluszki.pl/suwaczek8-20151007.jpg
http://suwaczki.maluchy.pl/li-72025.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Waży mnie położna, ale ostatnio było małe zamieszanie i się nie zważyłam :/ Dzisiaj już sama będę pamiętać żeby się zważyć bo trochę mnie to martwi.


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cjw4zpfihujt1.png
https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cj48abqs12fxc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jusiaaas, ja osobiście nie mam doświadczeń z lubelskimi szpitalami, ale dużo znajomych które chodzily prywatnie tam sue zdecydowalo. I z opowiadań wyciągnęłam sobie takie wnioski: są dwie strony medalu.
Jedna: jak na kasie w Tesco, tloczno, ze słaba opieką, z dzieckiem radź sobie sama.
Druga: jakby cokolwiek się działo, w zanadrzu sa wszelkie sprzęty dla dzidziusia, nie trzeba go nigdzie transportować, wszystko jest na miejscu pod ręką.

Zaywazylam, że sporo pan, tez z lbn, przerzuca się na Świdnik. Podobno takie zadowolone. Sama rozmawiałam z dziewczyną z Włodawy, ktora wybrała Świdnik i byla baaaardzo zadowolona.


http://www.suwaczki.com/tickers/relgh371k19ry261.png
18.11.2015

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MartynkaG, świetny wypad, fajne zdjęcie :)
My wczoraj pojechaliśmy na stare śmieci czyli do Krakowa :D mąż piweczko a ja kawka mrożona do tego spacery. Co za miły dzień :)))
Equendi, aż się nie chce wierzyć, że tak niewiele czasu zostało!!! Zaraz trzeci trymestr!
Jusiaaas, koleżanka z Lublina rodziła w grudniu i zdecydowała się na szpital w Świdniku. I jest bardzo zadowolona. Próbowała urodzić SN niestety skończyło się na CC. widziałam się z nią około tygodnia po powrocie do domu i byla w świetnej kondycji. Sama mówiła, że nic ją nie boli i czuje się świetnie. Mam jeszcze jedna koleżankę, ktora rodziła w Lublinie dwa lata temu. Przez taki czas wiele się może zmienić w szpitalach, ale jeśli chcesz to zapytam gdzie to bylo.
Aanka01, Kasia mówiła może gdzie rodziła?
Mali, głowa do góry! Syn już duży facet jest, zaraz będzie kolejny do niańczenia :))))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie dziewczyny. Nie odzywalam sie ale czytam wszystko.
Wczorajszy upal byl niesamowity a dzis ma byc jeszcze cieplej! Wczoraj dopiero o 18 polozylam sie na hamaku, ruszyl wiaterek i troszke sie ochlodzilo a ja przysnełam na godzinke.
Wam tez tak ciezko oddychac? Niby brzuch mam maly (wszyscy mowia ze wygladam na 4/5msc) ale jakos tak mi tam wszystko uciska.. Ehh Zaraz pozamykam okna i rolety bo czuje ze juz sie duszno robi i goraco z zewnatrz wlazi.
Iza0602 troche dziwne z ta waga.. Moja waga troszke inaczej pokazuje niz ta u gin. I rano waze mniej a wieczorem wiecej wieC to kiedy sie wazysz ma znaczenie. Powodzenia na wizycie.
mali trzymaj sie
Co do facetow to moj w wiekszosci jest okropny. Ma przeblyski na jakis czas a pozniej znow jest okropny. Powiem wam ze ludzie sie zmieniaja. Jak 10 lat temu latal za mna, staral sie, ogolnie byl dobry, czuly, bylam dla niego najwazniejsza tak kiedy sie "dorobil" to kasa go zmieniala pomalu. Teraz jest troche gorzej ze zleceniami. Niczego nie mozna zaplanowac bo on w sekundzie pozniej zmienia decyzje. Jak chce pogadac o zakupach dla dziecka to jego to nie interesuje. Mam czekac na pieniadze z ZUSu. Albo zrobi mi laskawie przelew pare stow ze SWOJEGO konta na WSPOLNE i ma pretensje gdzie mam swoje pieniadze... A ostatostatnio musialam ZUS oplacic i dal mi tylko 1000zl a reszte musialam z tych "moich" zarobionych co na wozek zbieralam dolozyc i pozyczyc od mamy reszte ehh Czasami mam ochote wywalic go z domu bo mieszkamy u moich rodzicow... Ja nie wiem jak to bedzie jak sie przeprowadzimy do swojego domu..
Czasem jak do was pisze (moj maz wie ze jestem na takim forum) to pyta: "co? Zalisz sie tam na mnie?"

MartynkaG pięknie wyglądacie.
Ola84 Wy rowniez.
limonka1990 fajny brzusio moj niewiele wiekszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jakoś mi się wydaje, że waga szwankuje. Ostatnio się ważyłam to mi pokazywało z 4kg mniej, dwa dni później 2kg mniej. Prawda nie ważyłam się rano. Dzisiaj wejdę na wagę u ginekologa.

Mój narzeczony też nie interesuje się zakupami dla dziecka, wkurza mnie to trochę. Ja jak wchodzę do takiego sklepu to jestem strasznie podekscytowana tym wszystkim, a on mam wrażenie, chce jak najszybciej wyjść. To jestem jeszcze w stanie zrozumieć, że faceci inaczej reagują na to niż my.
U nas jest tak, że od samego początku sama płacę za wszystko czyli badania, lekarz no i wszystkie zakupy, które do tej pory zrobiłam to poszło z mojej kieszeni no i dostałam też sporo od mamy. Ostatnio jak byliśmy na zakupach to powiedział, że następnym razem on płaci ...
ciekawe ... On potrafi tylko kręcić głową jakie to wszystko drogie :/ no niestety dziecko kosztuje... Oprócz tego urządziłam naszą sypialnię też za swoje pieniądze. Licząc też farby, podłogę + meble i łóżko. A on sobie wymyślił, że musimy kupić nowy samochód, i to nówkę :/ To nic, że we wrześniu 2014 kupiliśmy obecny ...


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cjw4zpfihujt1.png
https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cj48abqs12fxc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja kupilam sobie teraz kombi bo mam sportowy i juz nie dam rady nim jezdzic. Maz sobie wymyslil ze sprzeda swoj motor i moja honde i kupi sobie lepszy motor... Ale nie nie ja sobie tak nie dam niech sobie swojego jeepa sprzeda a za moj samochod to ja juz wiem co i komu kupie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę, że motocyklista tak jak mój. Jak dowiedzieliśmy się o ciąży, to mój sprzedał swojego ukochanego ścigacza. Zdziwiło mnie to, bo wiem jak lubił ten motor, ale sam tak zadecydował, ja dowiedziałam się już po sprzedaży. Mówił, że będziemy mieć pieniądze na początek dla dziecka, tylko że z pieniędzy nie zostało nic, bo zainwestował w samochód prawie wszystko, co prawda było to mu potrzebne do pracy więc już nic nie mówiłam.
My też kupiliśmy kombi i ja nim jeździłam, później niestety mój potrzebował go do pracy i zabrał mi samochód ja zostałam bez, teraz jestem na łasce jak mi ktoś pożyczy. Brat lub tata. Odkąd zrobiłam prawko w wieku 18lat miałam swój samochód, i byłam niezależna teraz ciężko mi się przestawić. Ale pewnie dojdzie do kupna nowego auta. Ten pójdzie na sprzedaż i może z tych pieniędzy ja kupię sobie coś małego.


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cjw4zpfihujt1.png
https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cj48abqs12fxc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tylko raz swojego poprosiłam, żeby się dołożył do badań i zrobił to bez mrugnięcia oka. Na zakupy dla dziecka nie bardzo chce się wybrać i jak ja coś kupuje, to mówi, że mi odbija, bo to za szybko! On to chyba chce w październiku dopiero tym zająć. Ostatnio byliśmy w sklepie i sam poszedł na dział dziecięcy pooglądać rzeczy dla dzieci. Pytał co będziemy musieli kupić, do czego jest to i tamto. Tym mnie zaskoczył. Akurat mój nie jest sknerą, w weekend kupił mi nowy komputer, jeszcze mnie prosił czy może to zrobić, bo ja nie chciałam się zgodzić. Głupio mi było, że wyda tyle kasy, ale widziałam ile mu to sprawiło frajdy i już nie mam wyrzutów sumienia.


http://fajnamama.pl/suwaczki/docudwy.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Iza mi też waga spada, Ostatnio miałam 2 kg mniej. Moja lekarka mówi, że to super, bo ja miałam przed ciążą lekką nadwagę, a Bejbi rośnie prawidłowo. Dziecko sobie radzi i korzysta z zapasów jak coś. Ważne żeby jeść zdrowo i regularnie. Ciąża to wielki wysiłek dla organizmu, stąd może wystąpić spadek wagi. Jeżeli to nie są jakieś większe ilości kilogramów, to nie ma się co martwić. Wiele razy słyszałam, że po ciąży ktoś schudł i sama widzę, że ja też będę lżejsza. Jestem dopiero 3,8kg na plusie, w tym moje dziecko waży już ponad 1,1 kg. :)


http://fajnamama.pl/suwaczki/docudwy.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój też nie jest sknerą, zawsze dostawałam od niego drogie prezenty czego wcale od niego nie oczekiwałam, ale miał gest.
Raz z tego co pamiętam też dał kasę na badania i lekarza, no ale to trochę mało w porównaniu do tego ile ja wydaję. Mam nadzieję, że chociaż odkłada kasę tak jak mówi.


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cjw4zpfihujt1.png
https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cj48abqs12fxc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22asia ja przed ciążą nie miałam nadwagi, ale najchudsza nie byłam. Miałam małe wałeczki i trochę tłuszczyku :)
Mogę spadać na wadzę, nie obrażę się, oby tylko mojemu synkowi nic nie było :)
Dzisiaj się wszystkiego dowiem :)


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cjw4zpfihujt1.png
https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cj48abqs12fxc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Iza możesz być spokojna. Moja mama też schizowała dlaczego ja chudnę, że tak nie powinno być, a tymczasem lekarka powiedziała co innego. Mój Syneczek ma się bardzo dobrze, Twój na pewno też!


http://fajnamama.pl/suwaczki/docudwy.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tez czasami cos od mojego dostaje. To kolczyki to pierscionek. Wie ze uwielbiam złoto. Czasami nawet kwiatka z nienacka dostane. Ale to tak jak ma przeblysk. Czesciej ma focha i nic mu nie pasuje.
Ogarne sie i lece po zakupy bo pozniej jak przypiecze to wiatrak i tyle mi zostaje.. Wstapie do tesciowej troche sie pozale zeby na forum Wam nie truc ;) nie gotuje dzis nic bo mam z wczoraj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień DOBRY: )
Właśnie wstalismy, zjedliśmy śniadanko i dziś wybieramy się do tescia na urodzinowego
grila: )będzie kiełbasa :D
Znalazłam wczoraj na ipla dokument "Porody" obejrzałam z mężem jeden odcinek I jak się dzieci rodziły to ryczalam jak bóbr A mąż widzialam też taki w szoku ale dobrze ze wszystko pokazane no i polskie matki, nie wiem jak wy ale ja sobie wolę obejrzeć tej krwi i krzykow może będę mniej panikowac jak już na mnie.przyjdzie czas.


http://fajnamama.pl/suwaczki/83kdyf7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jusiaaas ja właśnie też chciałam obejrzeć jakiś dokument o porodzie, głównie to chciałam mojemu pokazać, żeby był przygotowany bo tak bardzo pcha się na porodówkę :p


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cjw4zpfihujt1.png
https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cj48abqs12fxc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jusiaaas ja właśnie cały czas wychodziłam z założenia,że nie chce żadnych porodów oglądać...Myślałam, że wolę iść na żywioł,ale teraz to już sama nie wiem..
Na razie na pewno się nie odważe na oglądanie niczego,może któregoś dnia mnie najdzie...;-)

Co do partnerów,to ja na mojego chyba nie mogę narzekać...Mój dziubas pomaga mi jak może...Chociaż nie powiem,bo czasem mam wrażenie,że jednak nie próbuje mnie rozumieć...ale to facet no więc cudów nie będę wymagać :-P na zakupach np się szybko denerwuje więc wolę sama chodzić...Ew pokazuje mu w necie co chce kupic,a on tylko mówi czy mu się podoba czy nie :-P za badania place że swoich,ale w sumie pieniądze mamy wspólne...Kupilam ten wozek niespodziewanie więc rodzice nie zdążyli mi dać kasy na niego i misiek zapłacił... jak to już stwierdził wcześniej on tu jest przede wszystkim po to żeby płacić za wszystko dla małej :-P Ale np do szkoły rodzenia sam się garnie żeby ze mną chodzić :-) jest bardzo chętny i ja się cieszę z tego powodu :-) też musi się nauczyć jak się obsługuje takiego maluszka ;-) więc super,że wykazuje chęci :-)


http://fajnamama.pl/suwaczki/w09y2ey.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny ja juz mam fosc pobytu w Pl.. Of rana wszyscy sie na mnie dra bo jakis akt trzrba zalatwic. Bo to bo tam to no kurde! Najchetnirj bym wyszla jak najdalej stand I miala swiety spokoj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jusiaaas ja już wiele razy oglądałam te polskie "Porody". Mimo iż nigdy nie rodziłam to chyba przez to trochę oswoiłam się z tym tematem. Mam świadomość że to boli i jakoś w ogóle nie odczuwam strachu. Nie gwarantuje jak będzie na końcówce ciąży ale jak do tej pory to nie przerażają mnie ani takie dokumenty ani opowieści innych matek - dlatego regularnie podczytywałam czerwcówki i lipcówki a obecnie i sierpniówki. Uważam że natura w jakiś sposób to zaplanowała a pozytywne nastawienie też może zrobić swoje.

Kochane, trochę Wam współczuję tych Waszych perypetii z facetami. Niepotrzebny stres dla Was. U mnie jeśli chodzi o finanse to pracujemy w tej samej firmie ale ja zarabiam ok tysiąc złotych więcej. Nigdy nie dochodziło na tym tle do konfliktów ani jakiś pretensji. Ja opłacam rachunki (bo wszystko i tak jest na mnie i od zawsze to robiłam) a reszta mojej pensji oraz pensja Tomka idzie wspólnie na życie. Nigdy nie ma między nami o to kłótni jak któreś chce sobie coś kupić. Tylko większe wydatki ze sobą konsultujeny. Tak jest nam dobrze.

Dziewczęta głowa do góry! Ja jak mam słabszy dzień to myślę sobie: Kurczę po co mi nerwy? Przecież jestem wielką szczęściarą. Jestem zdrowa, czuję się kochana, mam super rodzinę na której wsparcie zawsze mogę liczyć, a w drodze jest nasze ukochane dzieciątko, które co prawda wywróci nasze życie do góry nogami, ale ja tylko na to czekam. Pozytywne myślenie daje mi mega kopa do działania i tego Wam wszystkim dziś życzę :-*


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl3e5eerjbaj9r.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój się pcha łokciami na porodówkę, chociaż ja nie chciałam, no ale nie zabronię mu. Do szkoły rodzenia też ze mną chce chodzić no i obowiązkowo każda wizyta on siedzi i czeka na wezwanie do gabinetu. Raz chciałam zabrać mamę żeby sobie zobaczyła, to on się prawie obraził więc mama niestety nie mogła :p


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cjw4zpfihujt1.png
https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cj48abqs12fxc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój ze mną raz był na wizycie. Najpierw się denerwował, że kolejka, a potem mi powiedział, że w sumie nic nie widział tylko same kości dziecka. A najlepszy tekst: To pewnie komputer automatycznie generuje obraz i to pewnie na nasze dziecko tylko jakieś inne obrazy przetwarzane przez komputer. Podejście programisty... A jak lekarz nam pokazał synka w 3d, to powiedział, że mu na głowie rośnie coś dziwnego. Więcej go już nie zabrałam:D


http://fajnamama.pl/suwaczki/docudwy.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...