Skocz do zawartości
Forum

Termin: Marzec 2013. Ktoś jeszcze?


Rekomendowane odpowiedzi

Majka pytałaś się czy usg jest szkodliwe. Wydaje mi się, że nie. Przynajmniej w takiej ilości. Przecież robi się je godzinami tylko w parę minutek.

Są sytuacje gdy kobiety muszę często robić gdy coś się dzieje i wtedy nikt nie ma wątpliwości co bardziej zaszkodzi- częste usg czy brak wglądu na dziecko.

Tym to się nie martw! Ważne, aby wszystko było ok!

http://www.suwaczki.com/ticker.php?pic=klz9zbmhoxtthaf0
30.09.2009- dwie kreseczki
15.10.2009- pierwsze USG :)))

26.11.2009- nasze drugie USG
25.12.2009- pierwszy kopniak!
18.01.2010- pokazała co między nóżkami, a raczej czego nie ma ;)
02.06.2010- przyszła na świat Oleńka

http://www.suwaczki.com/ticker.php?pic=qb3ci09k2g5vriic

Odnośnik do komentarza

Majeczko, przykro mi, że lekarka Cię nie pocieszyła..
Mam nadzieję, że to wszystko już jutro skończy się happy end-em.
Jestem przerażona bo tu człowiek uważa aby nie poronić a czyhają jeszcze inne niebezpieczeństwa ;( Wierzę w to, że jutro wynik będzie satysfakcjonujący tym bardziej, że Cię nic nie boli...

Jestem z Tobą całym serduchem!!!!!

http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnej28fejemu8d.png

Odnośnik do komentarza

Hej! Bardzo wam dziekuje! Dzis postanowilam spedzic mily dzien z narzeczonym. Wiem ze i tak nie zapomne o tym co mnie moze spotkac ale dzis jesce ciesze sie malenstwem. Lekarka napisala ze echo zarodka jest widoczne,a serca nieuwidoczniono.ale powiedziala ze moze bic tylko na jej maszynie zarodek byl malutki,ale jesli wczoraj serduszko bilo idealnie,to raczej bije. Ja chyba juz dlugo nie bede chciala byc w ciazy po tym wszystkim. Z jednej strony czuje zd jutro bedzie zle, z drugiej strony jeszcze pragne zyc nadzieja. Nawet moj Piotrek karze mi wiecej jesc źeby maly w koncu przestal protestowac i powtarza ciagle "Filip dosyc juz zartow, jedź prosze Cie".

Odnośnik do komentarza

Majka23
Hej! Bardzo wam dziekuje! Dzis postanowilam spedzic mily dzien z narzeczonym. Wiem ze i tak nie zapomne o tym co mnie moze spotkac ale dzis jesce ciesze sie malenstwem. Lekarka napisala ze echo zarodka jest widoczne,a serca nieuwidoczniono.ale powiedziala ze moze bic tylko na jej maszynie zarodek byl malutki,ale jesli wczoraj serduszko bilo idealnie,to raczej bije. Ja chyba juz dlugo nie bede chciala byc w ciazy po tym wszystkim. Z jednej strony czuje zd jutro bedzie zle, z drugiej strony jeszcze pragne zyc nadzieja. Nawet moj Piotrek karze mi wiecej jesc źeby maly w koncu przestal protestowac i powtarza ciagle "Filip dosyc juz zartow, jedź prosze Cie".

Maju pamiętaj tylko - każda ciąża jest inna. To, że jedna źle się skończyła u kogoś nie znaczy, że druga musi też taka być :) Ja wiem, to stres, ja też się bałam i boję cały czas! Ale kurcze, skoro jest echo to musisz mieć nadzieję :) Wiem, lepiej nie nastawiać się, bo zawsze to miła niespodzianka, ale też miej tą iskierkę nadziei, bo nie zaszkodzi, a pomoże :) Inaczej gdyby doktorka nie powiedziała nic, albo gdyby stwierdziła brak zarodka. A kochana! A pęcherzyk jaką miał wielkość?? Bo 43mm jak dla mnie to około 6tydzień?? Ja w 6t5d miałam byka na 8mm, ale wiesz jak jest, na tym etapie zarodek rośnie w zaskakującym tempie! Twój wczoraj mógł mieć 43mm a jutro będzie dużo więcej i tego Ci życzę! Żeby drań mały rósł, a i pisz jak się czujesz? Chodzi mi o objawy??

Odnośnik do komentarza

Wiem tylko tyle, że pęcherzyk ciążowy urósł. Dwa tygodnie temu miał 2,2 cm chyba, teraz nie wiem ile ma, ale jest większy podobno, ale sama już nie wiem. Nie chce się nakręcać, bo i tak mi to nic nie da. zastanawiam się tylko, czy jeśli byłabym w 9 tyg. to czy beta nie miałaby już prawa spadać. Bo jeśli ta lekarka się myli, to powinien być właśnie 9 tydzień. Wszystko jest dla mnie bardzo dziwne... w tym samym czasie na jednej maszynie brak zarodka, na drugiej zarodek 6,2 mm , późnej na jednej maszynie 0,53 cm, na drugiej 0,43 cm. Objawy mam nadal takie same jak miałam, czyli wybredna jestem, czasem mam chwile, że czuje się rewelacyjnie, a czasem mi po prostu jest niedobrze. Dużo śpię, szybko jestem zmęczona, w nocy muszę do łazienki... Ale nic, absolutnie nic mnie nie boli.

Odnośnik do komentarza

Majka23
Wiem tylko tyle, że pęcherzyk ciążowy urósł. Dwa tygodnie temu miał 2,2 cm chyba, teraz nie wiem ile ma, ale jest większy podobno, ale sama już nie wiem. Nie chce się nakręcać, bo i tak mi to nic nie da. zastanawiam się tylko, czy jeśli byłabym w 9 tyg. to czy beta nie miałaby już prawa spadać. Bo jeśli ta lekarka się myli, to powinien być właśnie 9 tydzień. Wszystko jest dla mnie bardzo dziwne... w tym samym czasie na jednej maszynie brak zarodka, na drugiej zarodek 6,2 mm , późnej na jednej maszynie 0,53 cm, na drugiej 0,43 cm. Objawy mam nadal takie same jak miałam, czyli wybredna jestem, czasem mam chwile, że czuje się rewelacyjnie, a czasem mi po prostu jest niedobrze. Dużo śpię, szybko jestem zmęczona, w nocy muszę do łazienki... Ale nic, absolutnie nic mnie nie boli.

Dlatego nie wolno się poddawać!!!!
Mam wrażenie, że ten informacje jakie Ci przekazali lekarze to jeden wielki bałagan. Serduszko bije więc jest szansa na dobre zakończenie.

Gorzej by było jakby zarodek był wymiarowy a serce nie biło... A TU NA SZCZĘŚCIE JEST ODWROTNIE !

http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnej28fejemu8d.png

Odnośnik do komentarza

Może to zabrzmi trochę śmiesznie, ale od dziecka miałam problemy za zdrowiem i problem mieli ze mną lekarze. Nigdy nie byłam książkowym przypadkiem czegokolwiek zawsze moje choroby przebiegały inaczej niż u innych, a sama diagnostyka astmy w moim przypadku zajęła im 6 lat...bo właśnie nie przebiegała książkowo. Teraz więc pocieszam się tak głupio trochę, że ciąża nie książkowa w moim przypadku może nie jest niczym złym, po prostu skoro mama miała zawsze takie problemy, to i dziecko od początku mogło to odziedziczyć. Tak ja też desperatko czuje się jakby te wszystkie informacje były pełne bałaganu. Teraz myślę, że może zrobiłam błąd idąc do drugiej lekarki potwierdzić ciąże, bo niby wtedy cieszyłam się z zarodka i serduszka, a teraz mam przez to problem.

Odnośnik do komentarza

Majka23
Może to zabrzmi trochę śmiesznie, ale od dziecka miałam problemy za zdrowiem i problem mieli ze mną lekarze. Nigdy nie byłam książkowym przypadkiem czegokolwiek zawsze moje choroby przebiegały inaczej niż u innych, a sama diagnostyka astmy w moim przypadku zajęła im 6 lat...bo właśnie nie przebiegała książkowo. Teraz więc pocieszam się tak głupio trochę, że ciąża nie książkowa w moim przypadku może nie jest niczym złym, po prostu skoro mama miała zawsze takie problemy, to i dziecko od początku mogło to odziedziczyć. Tak ja też desperatko czuje się jakby te wszystkie informacje były pełne bałaganu. Teraz myślę, że może zrobiłam błąd idąc do drugiej lekarki potwierdzić ciąże, bo niby wtedy cieszyłam się z zarodka i serduszka, a teraz mam przez to problem.

Maju, dobrze, że poszłaś do tej 2 lekarki bo powód do szczęścia jaki Ci dała dał wiele. Byłaś bynajmniej przez ten okres szczęśliwa i nikt Ci tego nie zabierze!!! A jeżeli coś ma być nie tak to i tak będziesz to tak samo przeżywać jakbyś wcześniej nie znała dobrych wieści... Mam jednak nadzieję, że wszystko będzie dobrze i módlmy się o to...

http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnej28fejemu8d.png

Odnośnik do komentarza

A ja coś czuję, że tu jeszcze będzie konfetti leciało i będzie szał, będziemy beczeć z majkowego szczęścia.. Coś mi się wydaje, że ten zarodek to prawidłowo sobie rośnie, a cykl jest nieźle pokręcony.. Coś tak czuję, że nie ma co się poddawać. Desperatka dobrze napisała. Inaczej by było gdyby nie było echa zarodka, a serduszko biło.

Odnośnik do komentarza

Hej!!!

Ale się dziś czuje... Zmęczona!!! Głowie mnie po południu bolała i kawa nie pomogła. Teraz się zdrzemnęłam i jest trochę lepiej...

Kasiu a jak Ty się czujesz??? A sprawdzali czy z dzidzią wszystko ok??? Udało Ci się dowiedzieć co możesz używać na potłuczenia?? Mam nadzieję, że dostałaś zwolnienie. Trzymaj się kochana!

http://www.suwaczki.com/ticker.php?pic=klz9zbmhoxtthaf0
30.09.2009- dwie kreseczki
15.10.2009- pierwsze USG :)))

26.11.2009- nasze drugie USG
25.12.2009- pierwszy kopniak!
18.01.2010- pokazała co między nóżkami, a raczej czego nie ma ;)
02.06.2010- przyszła na świat Oleńka

http://www.suwaczki.com/ticker.php?pic=qb3ci09k2g5vriic

Odnośnik do komentarza

Aneczka niestety nie pomogę z apapem... Współczuje zapalenia ucha! Musi strasznie boleć...

U nas też słoneczko świeci. Zaraz będę próbowała M. namówić na wyjazd do rezerwatu dzikich zwierząt i do Mikołajek jakiś obiadek.

Mam nadzieję, że ja dziś nie będę taka padnięta...

http://www.suwaczki.com/ticker.php?pic=klz9zbmhoxtthaf0
30.09.2009- dwie kreseczki
15.10.2009- pierwsze USG :)))

26.11.2009- nasze drugie USG
25.12.2009- pierwszy kopniak!
18.01.2010- pokazała co między nóżkami, a raczej czego nie ma ;)
02.06.2010- przyszła na świat Oleńka

http://www.suwaczki.com/ticker.php?pic=qb3ci09k2g5vriic

Odnośnik do komentarza

Aaneczka86
Witam wszystkie !
W nocy wizyta na pogotowiu - ostry ból ucha, diagnoza: zapalenie ucha środkowego- na razie krople DICORTINEFF, jak to nie pomoże antybiotyk Augmentin, ale to po konsultacji mojej pani gin. :( Jestem zmuszona wziąć także APAP. Jaka jest ewentualna bezpieczna dawka dla ciężarnej ?

Tak mi strasznie przykro,ale teraz najwazniejse zeby to wylecyc. Na pewno ze spokojem mozesz braą paracetamol, przy ostrym bolu i goraczce co 6 godzin. Zycze zdrowia. Ja czekam u lekarza ya wynikami. Jaki stres:(

Odnośnik do komentarza

Aaneczka86
Witam wszystkie !
W nocy wizyta na pogotowiu - ostry ból ucha, diagnoza: zapalenie ucha środkowego- na razie krople DICORTINEFF, jak to nie pomoże antybiotyk Augmentin, ale to po konsultacji mojej pani gin. :( Jestem zmuszona wziąć także APAP. Jaka jest ewentualna bezpieczna dawka dla ciężarnej ?

a może spróbuj naturalnych metod wegedzieciak.pl :: Zobacz temat - Spis naturalnych metod leczenia ja bym z apapu zrezygnowała i zapytała w aptece o jakaś alternatywę, lekarze lubią pakować leki. Ale znalazłam info co do apapu:

Co robić? Przy leczeniu w ciąży dozwolone są środki zawierające paracetamol (w dawce do 250 mg). Stosuj je maksymalnie 2-3 dni (Apap, Panadol).

http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bbd3mm39sw688.png

https://www.facebook.com/inspiracjewszelakie

http://www.bioslone.pl/zanim_pozwolisz_zaszczepic_dziecko

Odnośnik do komentarza

desperatka
Jutro na szczęście mam wizytę u lekarza. Dziś miałam tak bardzo żółte plamienia, że aż nie wiem czy nie jasno brązowe. Nie wiem jak dotrzymam jutro do 17:30 ale muszę dać radę i zapytam co z tymi paznokciami...

Noo ja myślę, że nić się nie dzieje, na pewno ok z tymi paznokciami. Co do plamień, to juro lekarz na pewno zobaczy co i jak i oceni. Ale Ci zazdroszczę, że już juro wizyta. U nas jeszcze cały tydzień czekania. Nie przeżyje chyba. Mam nadzieję, że wszystko jest dobrze i będzie dobrze. Czuję się dobrze, wieczorami brzuszek większy mam nadzieję, że to dobry zwiastun. Trochę za dużo cukrów w ten weekend, bo zrobiłam jabłecznik - to spróbowałam 2 kawałki, to kukurydza gotowana, no nic w tygodniu ścisła dieta odcukrzająca. Chyba też w końcu kg przytyłam. Macie jeszcze mdłości?
U mnie został ból piersi dość konkretny, mdłości przeszły póki co zero akcji. A co do pracy macicy brzuszka czujecie jak się "w środku" coś dzieje? mnie tak sporadycznie tylko jakieś ukłucie, a nie wiem jak na tym etapie bo wcześniej do niego nie doszłam, czy czuje się jeszcze jakieś lekkie ciągnięcia etc.

http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bbd3mm39sw688.png

https://www.facebook.com/inspiracjewszelakie

http://www.bioslone.pl/zanim_pozwolisz_zaszczepic_dziecko

Odnośnik do komentarza

Weri
desperatka
Jutro na szczęście mam wizytę u lekarza. Dziś miałam tak bardzo żółte plamienia, że aż nie wiem czy nie jasno brązowe. Nie wiem jak dotrzymam jutro do 17:30 ale muszę dać radę i zapytam co z tymi paznokciami...

Noo ja myślę, że nić się nie dzieje, na pewno ok z tymi paznokciami. Co do plamień, to juro lekarz na pewno zobaczy co i jak i oceni. Ale Ci zazdroszczę, że już juro wizyta. U nas jeszcze cały tydzień czekania. Nie przeżyje chyba. Mam nadzieję, że wszystko jest dobrze i będzie dobrze. Czuję się dobrze, wieczorami brzuszek większy mam nadzieję, że to dobry zwiastun. Trochę za dużo cukrów w ten weekend, bo zrobiłam jabłecznik - to spróbowałam 2 kawałki, to kukurydza gotowana, no nic w tygodniu ścisła dieta odcukrzająca. Chyba też w końcu kg przytyłam. Macie jeszcze mdłości?
U mnie został ból piersi dość konkretny, mdłości przeszły póki co zero akcji. A co do pracy macicy brzuszka czujecie jak się "w środku" coś dzieje? mnie tak sporadycznie tylko jakieś ukłucie, a nie wiem jak na tym etapie bo wcześniej do niego nie doszłam, czy czuje się jeszcze jakieś lekkie ciągnięcia etc.
Ja już mdłości nie mam, jedynie co to gorzki smak w ustach. Poza tym czuję się dobrze choć lenistw mnie ciągle trzyma ;) Nic mi się nie chce wiecznie. Jedynie to te plamienia mnie intrygują ale pocieszające jest to, że jutro do lekarza jadę i będę wiedzieć c jest grane. Mam nadzieję, że będzie wszystko ok no bo jak by mogło być inaczej? ;)
Niestety, często ostatnio jem słodkości, jak nigdy ostatnio zjadłam całą tabliczkę czekolady z nadzieniem co nigdy mi się nie zdarzyło bo za słodkim nie przepadałam i to chyba jest na dziewczynkę a tak bardzo chciałabym mieć teraz synusia... Oczywiście jak będzie córcia to nic, ważne tylko aby urodzić i koniec!

http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnej28fejemu8d.png

Odnośnik do komentarza

desperatka
Weri
desperatka
Jutro na szczęście mam wizytę u lekarza. Dziś miałam tak bardzo żółte plamienia, że aż nie wiem czy nie jasno brązowe. Nie wiem jak dotrzymam jutro do 17:30 ale muszę dać radę i zapytam co z tymi paznokciami...

Noo ja myślę, że nić się nie dzieje, na pewno ok z tymi paznokciami. Co do plamień, to juro lekarz na pewno zobaczy co i jak i oceni. Ale Ci zazdroszczę, że już juro wizyta. U nas jeszcze cały tydzień czekania. Nie przeżyje chyba. Mam nadzieję, że wszystko jest dobrze i będzie dobrze. Czuję się dobrze, wieczorami brzuszek większy mam nadzieję, że to dobry zwiastun. Trochę za dużo cukrów w ten weekend, bo zrobiłam jabłecznik - to spróbowałam 2 kawałki, to kukurydza gotowana, no nic w tygodniu ścisła dieta odcukrzająca. Chyba też w końcu kg przytyłam. Macie jeszcze mdłości?
U mnie został ból piersi dość konkretny, mdłości przeszły póki co zero akcji. A co do pracy macicy brzuszka czujecie jak się "w środku" coś dzieje? mnie tak sporadycznie tylko jakieś ukłucie, a nie wiem jak na tym etapie bo wcześniej do niego nie doszłam, czy czuje się jeszcze jakieś lekkie ciągnięcia etc.
Ja już mdłości nie mam, jedynie co to gorzki smak w ustach. Poza tym czuję się dobrze choć lenistw mnie ciągle trzyma ;) Nic mi się nie chce wiecznie. Jedynie to te plamienia mnie intrygują ale pocieszające jest to, że jutro do lekarza jadę i będę wiedzieć c jest grane. Mam nadzieję, że będzie wszystko ok no bo jak by mogło być inaczej? ;)
Niestety, często ostatnio jem słodkości, jak nigdy ostatnio zjadłam całą tabliczkę czekolady z nadzieniem co nigdy mi się nie zdarzyło bo za słodkim nie przepadałam i to chyba jest na dziewczynkę a tak bardzo chciałabym mieć teraz synusia... Oczywiście jak będzie córcia to nic, ważne tylko aby urodzić i koniec!
Hmm myślisz że takie objawy zewnętrzne mają znaczenie? Ja z kolei mam twarz jak nastolatka, ciągle jakieś nowe niespodzianki na twarzy. Ale nie wiążę tego z potencjalną płcią, takich zabobonów sporo a sprzeczności jeszcze więcej;) Mi zapowiada rodzina chłopaka tak "na czuja", ja nie wiem, pojęcia nie mam, ale to musi być niesamowite uczucie kiedy się dowiadujemy. Czekam z nastawieniem takim neutralnym - zupełnie nie chcę się nastawiać póki co. Ale jak już będę wiedzieć na pewno, szybko przejdziemy do wyboru imienia;)

http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bbd3mm39sw688.png

https://www.facebook.com/inspiracjewszelakie

http://www.bioslone.pl/zanim_pozwolisz_zaszczepic_dziecko

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...