Przedszkolaki

Problemy z adaptacją w przedszkolu

cora

cora

Mój trzylatek w tym roku rozpoczął przedszkole. Pierwsze dwa dni było ok, potem zaczął się płacz. Raz zdarzyło się że musieliśmy to siła zza firanki wyciągać i na rękach zanieść do przedszkola. Potem 2 tyg nie chodził bo byliśmy na urlopie. Po tym czasie płacz był niesamowity jak miał iść, dosłownie jakby co ze skóry odzierano. Jak pytałam potem panie to ciągu dnia potem ok było, były dni w których raz w ciągu dnia mu się trochę miękko robiło ale nie płakał. Następnie tydzień był chory i po tym tygodniu wczoraj pierwszy raz poszedł. Dzień wcześniej już gadał że nie będzie płakał. A wczoraj rano popłakał trochę w domu ale do przedszkola już poszedł bez płaczu i nawet w drodze sobie podskakiwal. Dziś też w domu płacz a potem już droga do przedszkola ok.
I w tym widzę powoli poprawę ale bardziej mnie martwi to ze w przedszkolu trzyma się na uboczu. Po zdjęciach które przesyłają nam Panie przedszkolanki widzę że jak dzieciaki siedzą w grupie na dywanie to mój synek siedzi przy stoliku sam. Jego wychowawczyni też mi mówiła że jak mają czas wolny to się bawi na dywanie ale jak siadają w kolku bo np śpiewają czy coś to on nie siada z nimi. Jego też jak zapytam np czy śpiewali w przedszkolu to słyszę: "inne dzieci śpiewały, ja nie" albo: "inne dzieci ćwiczyly, ja nie".
Dziś mnie zaskoczył bo jak wyszedł z przedszkola to powiedzial ze bawił się z chlopczykiem. A do tej pory zawsze mówił że sam się bawił.
Niby jakiś krok do przodu ale strasznie martwi mnie to zachowanie.
Dodam że np na placu zabaw zaczepia inne dzieci. Jak wychodzi z przedszkola to wszystkim których napotka na drodze macha, nawet tym dużo starszym bo zeby wyjść z przedszkola musimy przejść przez szkołę. Więc nie wiem w czym problem.
Może któraś z Was miała podobnie? Myślicie zeby dał mu jeszcze czas czy udać się do psychologa? Nie chce by syn był odludkiem

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-70194.png
https://www.suwaczki.com/tickers/iv093e5earvv9unf.png

40042 cora Kobieta, 36 lat, Śląskie

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Dziubala

Dziubala

A co panie przedszkolanki radzą, dać jeszcze dziecku czas, czy skonsultować z psychologiem?
Najważniejsze co ty czujesz, jeśli niepokoją cię zachowania synka, a nie wiesz jak sobie z tym poradzić, to wizyta nie zaszkodzi.

--

2005 :), 2007 :), 2014 :)

39 dziubala Kobieta, 107 lat, Kraków
Gwiazdka951

Gwiazdka951

Szczerze mówiąc... Ja miałam podobnie. Zerówka była dla mnie prawdziwą traumą, nie chciałam bawić się z innymi dziećmi, stałam z boku, wymiotowałam ze stresu. Z czasem minęło, choć pozostałam wrażliwym dzieckiem. A teraz w życiu sobie radzę moim zdaniem całkiem nieźle :)

57472 gwiazdka951 Kobieta, 28 lat, Katowice
Bvnbvn

Bvnbvn

Z takimi problemami boryka się praktycznie każde dziecko , ponieważ jest to dla niego nowa sytuacja , szczególnie wtedy , kiedy do tej pory przebywał tylko z rodzicami czy dziadkami

57593 bvnbvn Kobieta, 28 lat, Warszawa
mamusia_synusia84

mamusia_synusia84

Odwieczne pytanie kiedy dziecko jest gotowe do przedszkola i czytam o tym i nadal nie wiem czy mój synek powinien iść wcześniej do przedszkola. Jest tyle samo za i przeciw. Obserwuje go bacznie, fajnie się rozwija i współdziała z innymi dziećmi, ale sama nie wiem.

57242 mamusia-synusia84 Kobieta, 35 lat, Warszawa
edzionka1972

edzionka1972

Znamy to z doświadczenia :) u nas dużo zmieniło się kiedy publiczną placówkę wymieniliśmy na prywatne przedszkole językowe. [reklama usunięta] dzieci przebywają ze sobą w niewielkich grupach wydaje mi się, że to chyba ma największy wpływ na adaptację. Mniejsze grupy są bardziej zżyte i zaprzyjaźnione :)

63886 edzionka1972 Kobieta, 47 lat, Warszawa