Przedszkolaki

Brak ojca

ola2710

ola2710

Cześć! Zastanawiam się czy któraś z Was miała do czynienia z taką sytuacją: osoba z mojego bliskiego otoczenia rozwiodła się z ojcem swojego dziecka, gdy syn miał zaledwie kilka miesięcy. Później wszystko poszło szybko-facet nie interesował się kompletnie dzieckiem,do tej pory się nie interesuje - choć płaci alimenty; zostały mu odebrane prawa rodzicielskie. Mały nie zna swojego ojca; mieszka w domu ze swoją mamą, babcią i dziadkiem. Problem w tym,że nie pyta ani nie chce rozmawiać po zainicjowaniu takiej rozmowy na temat swojego taty; od 3.roku życia (teraz ma 5 lat) chodzi do przedszkola, wie jak wygląda pełna rodzina, wie że z jego rodziną jest "coś nie tak". Jak i kiedy porozmawiać z nim o tym? teraz na każdą próbę reaguje milczeniem,zajmuje go wtedy momentalnie jakaś zabawka i udaje,że nie słyszy co się do niego mówi...

--

https://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ewahdy8r5.png

35411 ola2710 Kobieta, 33 lata, Brzeg

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Margeritka

Margeritka

moim zdaniem nie ma co na siłę rozmawiać na ten temat, kiedyś sam dorośnie do tego, aby zadawać pytania i pytać, dla niego naturalne jest, że wychował się bez taty i on sobie nie potrafi wyobrazić, że mogło być inaczej i w ogóle nie wie, kto to tata, moim zdaniem za jakiś czas sam zapyta, dla dziecka to trudne i bolesne i ja bym nie nalegała na tłumaczenia, wyjaśnienia itd, w swoim czasie.

27583 margeritka Kobieta, 33 lata, Lublin
Ulla

Ulla

też jestem zdania że nic na siłę, wszystko przyjdzie samo w swoim czasie, warto zawsze dać dziecku do zrozumienia, że jesteśmy my gotowi do podjęcia takiej rozmowy

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 39 lat, Jaworzno
Bettyy

Bettyy

Też tak myślę Przyjdzie czas i zapyta Teraz może inaczej to wszystko odbiera ,chociaż już takie duze dziecko wie dużo,i dużo widzi

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

26961 bettyy Kobieta, 34 lata, daleko tak daleko ,daleko tak
NATKA08

NATKA08

tak jak dziewczyny napisały nie można w takiej sytuacji naciskać na dziecko przyjdzie taki czas ze sam dorośnie do tego i podejmie temat

30066 natka08 Kobieta, 42 lata, blisko Warszawy
ola2710

ola2710

W takim razie-czy któraś z Was była w takiej sytuacji? Trochę trudno się słucha,jak mały opowiada o czymś i używa słów "moi rodzice" (a ma tylko mamę,czasami przejęzycza się-ale to naprawdę rzadko-nazywając tatem swojego dziadka),kiedy koledzy pytają podczas zabawy "a gdzie ty masz tatusia?",to milczy...
Mimo że jego ojciec to ostatni drań,nie chce mieć z nim kontaktu,kompletnie się nim nie interesuje,to nie wolno chyba małemu mówić o nim w taki sposób..?tylko co w takim razie najlepiej powiedzieć..?
Sama spodziewam się teraz dziecka,mały wie,że moje dziecko ma mamusię,tatusia-a spędza ze mną bardzo dużo czasu i czasami słyszę od niego "dzidziuś będzie miał mamusię,tatusia i ciocię (czyli jego mamę).A nie będzie miał wujka...(jego taty)"...

--

https://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ewahdy8r5.png

35411 ola2710 Kobieta, 33 lata, Brzeg
Margeritka

Margeritka

wiesz co, ja jestem z takiej rodziny, w której zabrakło taty, to po prostu tak boli, że się nie chce o tym rozmawiać, bo rozmowa rozdrapuje ranę od nowa, ja jako dziecko mówiłam "moi rodzice" na mamę, babcię i dziadka razem wziętych:) do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, poza tym nie wiesz, jak się życie potoczy i czy za kilka lat tata nie zmini się i może będzie zabiegał o relacje z dzieckiem...nie ma co też dziecka nastawiać negatywnie do ojca...

27583 margeritka Kobieta, 33 lata, Lublin
ola2710

ola2710

Nie sądzę,żeby ojciec się zmienił i kiedykolwiek zabiegał o kontakty z małym; jeśli mały kiedykolwiek miałby mieć ojca,to przyszywanego - choć mama małego jest negatywnie nastawiona do facetów, bo sparzyła się i to nie raz...
Sama miałam taką sytuację,że raz ojciec był,raz go nie było-ale to z powodu choroby alkoholowej i patrząc na to z perspektywy czasu uważam,że nie musiałam go mieć,że gdyby go nie było,to oszczędziłoby to nam wielu cierpień,wstydu i bólu.Ale małe dziecko tego nie zrozumie i nie można liczyć na to,że będzie rozumiało takie rzeczy...

--

https://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ewahdy8r5.png

35411 ola2710 Kobieta, 33 lata, Brzeg
riaxi5

riaxi5

Dokładnie, nic na siłe, jeśli sam będzie próbował się dowiedzieć to powiedz, nic nie ukrywaj, to najgorsze co możesz Mu zrobić.

35949 riaxi5 Mężczyzna, 31 lat, Kietlice
karolina81

karolina81

mam identyczną sytuację. Jestem samotną matką i wychowuje syna 5letniego.Mieszkam z rodzicami. Syn nigdy jeszcze nie pytał o ojca, może dlatego,że ja naturalnie mu tłumaczę gdy tylko zaistnieje sytuacja,że tata mieszka w Anglii itd. Syn przyjął to do wiadomości i tak też tłumaczy. Miałam kiedyś sytuację w supermarkecie staliśmy przy kasie,kobieta przed nami głośno synem się zachwycała,jaki jesteś śliczny taki ciemny...mój synek nie został dłużny odparł: hmmm bo urodziłem się w Anglii a mój tata jest z Indii i jest ciemniejszy....! ;-)

36155 karolina81 Kobieta, 38 lat, krobia
~Anialenka

~Anialenka

Mały musi bardzo cierpieć!! To jego milczenie to mur obronny. Nie pytaj na forum - zapytaj psychologa jak mu pomoc. Powodzenia! Ach - jeszcze jedno, dzieci rozumieją więcej niż nam się wydaje!