Skocz do zawartości
Forum

filipka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez filipka

  1. filipka

    Lipiec 2010

    Widzę, że poruszylyście temat seksu - ja się zastanawialam, co jest czynnikiem który może wywolać poród: - seks jako czynność fizyczna ? - skurcze wywolane finalem igraszek? - czy męska sperma?
  2. filipka

    Lipiec 2010

    kasiawawa, adria mnie budzil ból i drętwienie dloni - koszmar adria szkoda, żę nie mieszkasz bliżej - chętnie bym Ci podrzucila jedną albo dwie sterty prasowania - u mnie znó urosla halda :( Fajny ten śpiworek, ale do spania na noc ja wolę bawelniane - a welur to raczej ze sztcznych wlókien - ale do wózka super mamaola kolejna niewyspana - współczuję. Ja trcohę nadgonilam z przygotowaniam i od razu mi lepiej. Turlanki, to nazwa potoczna (wymyślona przez dzieci) dla zajęć (nazwy oficjalnej nie pamiętam) gdzie rodzice/opiekunowie bawią się-ćwiczą z dziećmi: w sumie sluży to budowaniu więzi między dziećmi i opiekunami + dobrej zabawie i śmiechowi. Poszukam tego w necie to dam linka bo nie chce mi się opisywać zajęć ;) Dziś jednak nie bylo tego bo dzieciaki wykończone po zabawach z okazji DD - ja w sumie się cieszę bo już nie daję rady. Co do zabawek: Zocha jest na etapie jakiś dziwnych kucyków, malych zwierzątek - taka pannica się z niej zrobila. sadza u mnie kolejna partia truskawek śmiga ;) Co do prasowania - dziecka nie uchronimy przed normalnymi, codziennymi bakteriami a prasowanie na początku wybije przynajmniej to co się przywlecze z zewnątrz - szczególnie jak rzeczy są używane lub z lumpeksu
  3. filipka

    Lipiec 2010

    Jej, wymiękam - dziś od rana uzupelnialam zakupy kosmetyczne i apteczne. Przyszla paczka z koszulami do karmienia i szlafrokiem. Czekam jedynie na staniki i można powiedzieć, że wszystko gotowe. Ups, jeszcze jedna pralka rzeczy dzidziusia czeka na wstawienie i wyprasowanie. Potem pakowanie toreb i jesteśmy gotowi :) Idę poczytać - Zosia ma koleżankę to mogę odsapnąć.
  4. Ja 5 lat temu i teraz używam proszku Jelp - plynu nie kupowalam
  5. filipka

    Lipiec 2010

    mamaola, guga Wy macie śmierdzące szafy, a ja wogóle nie mam - i co? Wszystko leży albo w kartonach, siatach, a dzieciowe rzeczy u nas w sypialni na lóżeczku. Gostek mial przyjechać na przelomie miesięcy i montować szafy, a nie mogę dodzwonić się do niego (znów siedzi w Szwecji) i zaczynam mieć stresa, bo chcę już mieć porządek. Tak sobie myślę, że jeżeli meble 'pachną' meblowo po jakimś czasie wietrzenia to nie powinny szkodzić (chyba że nie wiadomo czym skleili) i można normalnie używać. Inaczej jest jak się odkryje tajny schowek z lakierem (chyba że byl zamknięty) - wtedy trzeba poczekać. Spokojnej nocy
  6. filipka

    Lipiec 2010

    agatcha ja wolę nie podliczać zakupów dzieciowych - są ogromne. A potem na pieluchy idzie krocie. guga to się śmiej, chociaż mi chwilami nie jest do śmiechu;) Zocha zamiast iść spać jak normalny przedszkolak po 20, to jeszcze przed 22 leżala w naszym wyrku (!) i mędrkowala - a rano będzie rozpacz bo nie wyspana, pogoda deszczowa i ja mam wtedy być ostają spokoju i z wielką werwą zawieźć ją do przedszkola i się nie wściekać Idę spać bo mi mózg paruje - kilka spraw muszę pozamykać, a tu mi mąż w garażu się zamknął i nie mogę się z nim pogadać i sama mam decyzje podjąć A gdzie reszta lipcówek ??? Ja rano mam znów bieganinę i jak zdechly azorek wpadnę do domu kolo poludnia, a potem na 15 do przedszkola na 'turlanki' - a ja już sily nie mam ;(
  7. filipka

    Lipiec 2010

    mamaola ach Ci faceci - ja chwilami nie mam sily na mojego męża-balaganiarza. A jak zwrócę uwagę to obraza majestatu. Wrzuć te rzeczy do siatki, postaw na środku korytarza, a szufladą wymyj i zostaw otwartą - chyba nic innego Ci nie pozostaje. Nie dolouj się. A, mi prasowanie na siedząco też slabo idzie ;) karola Ty się na uczelni nie użeraj z babami (rozumiem studentkami) tylko mykaj do prowadzących zajęcia, bo tylko tam coś zalatwisz Duża maruda przyjechala do domu, średnia strzela fochy bo ma posprzątać a jej burczy w brzuchu, a to najmniejsze się wypina we wszystkie strony i mnie boli - w co ja się wpakowalam ;) Życzę milego, spokojnego, truskawkowego wieczorku
  8. filipka

    Lipiec 2010

    guga niech ćwiczy - będzie bardziej pomocny po porodzie :) karola nie zazdroszczę Ci chodzenia do pracy i na uczelnię. Z pracą to nigdy nie wiadomo - zawsze mogą zwolnić, zredukować etat etc. A z uczelnią to dziwne - jakoś u mnie dziewczyny sobie zalatwialy przyspieszenie terminów. Ja też zaliczalam zajęcia indywidualnie bo na 4 i 5 roku (studia dzienne) mialam praktyki albo pracowalam. Rozmawialaś na konsulatacjach indywidualnie z wykladowcami? malolatka super, że szwagierka Ci pomoże - a biegający roczniak może dać w kość ciężarnej. Niestety gorące kąpiele nie są wskazane raczej przez calą ciąże - zawsze mogą wywolać poród - a w dawnych czasach byly środkiem na poronienie :( Ale nie można popadać w skrajność - normalna temperatura nie zaszkodzi. A i gorący prysznic może zaszkodzić, tak samo jak sauna. Jej ale u nas depresyjna pogoda
  9. filipka

    Lipiec 2010

    slim_lady mloda kapustka z koperkiem i mlodymi ziemniaczkami, a na deser truskawki z brązowym cukrem i śmietanką - a co - mniaaaam. Ja korzystalam z tramwajów przez 22 lata, potem przeprowadzilam się do Gdyni i po paru latach myślalam że oszaleję jak wsiadlam do tego środka komunikacji miejskiej - wytrzęslo mnie za wszystkie czasy. Z wózkiem nie ma szansy wsiąść. mamaola ja też amatorką prasowania nie jestem - dziecięce rzeczy teraz wyprasowalam w celach antybakteryjnych. Po porodzie nie ma szans na prasowanko - podejżewam, że mąż będzie lazil w wymiętolonych bluzkach, albo sam się zagoni do deski ;) Piję gorącą herbatę i śmigam po dziecko - brr, zmarzlam leżąc
  10. filipka

    Lipiec 2010

    Przyjechal wlaśnie przemily Pan kurier z mega paką i idę ją rozpakować:) Wlaśnie zjadlam tonę mlodej kapusty na cieplo z koperkiem i zaraz chyba doloże sobie truskawek - trzeba się najeść na zapas :)
  11. filipka

    Lipiec 2010

    agatcha jak lekarz bada pochwę to i o szyjkę zahaczy ;) Z NFZ przyslugują 3 badania USG - więc trzeba się dopominać. Ja też jak rano zalegnę to nici z roboty - najlepiej jak Zochę odworzę do przedszkola to mam rozmach na maksa i wtedy dużo zrobie - tylko po poludniu zdycham kasiawawa moja Zocha nie da sie tak wcześnie z przedszkola wyciągnąć - po poludniu są zajęcia i muszę przyjechać po podwieczorku sadza jak ja kocham tramwaje - jak mieszkalam w Gdyni to byly tylko autobusy i trajtki i co lepsze caly praktycznie tabor wymieniony na niskopodlogowy. Teraz na wsi mam albo nogi, albo samochód i się nawsadzam wózka, ale nie ma schodów. W Gdańsku sa tramwaje - tylko kilka niskopodlogowych - koszmar. Ja mialam jeszcze przeboje z szybką koleją miejską - jeździlam do Gdańska do mojej mamy - odleglość między peronem a kolejką z 40 cm i stopień - nie raz mialam lzy w oczach bo się balam że Zocha mi wleci w tą przerwę, a ludzie niechętnie pomagali. Skończylam - ręka mnie boli. Idę wyciągnać nogi bo nie wsadzę ich w buty ;)
  12. filipka

    Lipiec 2010

    goska ja rozumiem, że Ty nie zawsze masz ochotę, czas i okoliczności aby się odzywać - poza tym forum to nie obowiązek. Po prostu się martwilam, że tak zamilklaś. Dobrze, że u Was OK - trzymaj się dzielnie. Zdrówka dla męża. saradaria fakt, że jak się ma więcej obowiązków to czlowiek lepiej zorganizowany i czas szybko leci - dzielna z Ciebie babeczka adria w ciąży z Zosią nie pilam kawy bo mnie odrzucalo. Teraz piję - bez jednej dziennie nie funkcjonuję - ciśnienie mam niskie + więcej obowiązków. Wiem, że nie powinno się przeginać z kawą w ciąży ale ja bym nie dala rady. Na pewno zdrowsza od rozpuszczalnej jest taka z ekspresu. natalia ja mam dziś napady duszności. Nie raz w nocy potrafię lazić po domu i otwierać okna. No pięknie - sama polecasz metody a nie korzystasz ;) Plucz do bólu solą fizjologiczną lub morską - współczuję bo zatkany nos to horror. Wspólczuję takiego gostka - trudno abyś się godzila na fuszerkę. Jak będzie kręcil nosem to możesz mu spokojnie (co by się nie obrazil) powiedzieć co nie co. Trzymam kciuki za wybór imienia - nie latwa to sprawa. U nas Zocha podjęla decyzję :) mamaola oj, nie zazdroszczę opuchlizny - u mnie jest co raz gorzej :( Dziś w mieście myślalam że zdejmę buty, kostkę mam z 2 razy szerszą niż normalnie. agatcha moje stopy już nie są śliczne - przekroczyly granicę 'śliczności', do tego nie mam w czym chodzić i zaczynają mnie boleć. Mi lekarz kazal co tydzień badać mocz w kierunku obecności bialka - zatrucia ciążowego slim_lady zastrzelilaś mnie pytaniem o wymiar pościeli - jak znajdę miarkę i wygrzebię koldrę po Zosi to Ci zmierzę blumchen lal - do 6 roku życia - podziwiam. My Zośkę szybko wyekspediowaliśmy do jej lóżeczka - po prostu zauważylam, że w nocy po karmieniu jej jest rybka gdzie śpi. Jak miala 6 m-cy wylądowala w swoim pokoju i przestalam slyszeć jej każde jęknięcie i to bylo super sadza to zależy co kto lubi w wózkach. Ja mam wielofunkcyjną krówkę i bardzo sobie chwalę - oprócz wciągania po schodach, ale teraz mi już to nie grozi. Dla mnie te lekkie spacerówki, na mizernych kóleczkach są przerażające - po pierwsze wygoda i kręgoslup maluszka (nie mówię o 2 latku) i komfort prowadzenia. Chyba że ktoś używa wózka tylko na wyjścia do sklepu, a dziecko w wieku 10 m-cy nie chce już siedzieć na 4 literach. Ja mam mega problem z prawą dlonią :( Bez znaczenia jak śpię drętwieje mi w nocy - podejżewam, że mam ucisk na jakieś naczynie krwionośne, bo budzi mnie potworny ból, który ustępuje jak wstanę i poćwiczę dloń. Sztywność paluchów utrzymuje smi się caly dzień :(
  13. filipka

    Lipiec 2010

    Hejka, u nas leje jak z cebra ale przynajmniej zimno nie jest. Jestem wykończona po wojażach - nogi mam jak balony. Czekam na kuriera, zjem, odpocznę i śmigam po lobuza do przedszkola - ale mi się nie chce. Idę czytać :)
  14. filipka

    Lipiec 2010

    saradaria sto lat dla córci - świetne zdjęcia: co za dama :) kasiawawa :( wspólczuję samopoczucia blumchen fajna huśtawka - Fisher ma kosmiczne ceny Uciekam masować stópki (czytaj wielkie stopy) i do wyrka
  15. filipka

    Lipiec 2010

    GOSKA machnij chociaż lakpką co u Was - ja jestem maly szpieg i widzę, że przeglądasz forum ;)
  16. filipka

    Lipiec 2010

    mamaola pytalaś się o cesarkę - nic na razie gin nie wspominal, sprawdzil przeplywy i bylo OK. blumchen nie martwie się wielkością tylko dysproporcją w wielkości poszczególnych części ciala. Ja chyba zostanę zasypana prasowaniem - u nas non stop leżą sterty i jak dojadę do minimum to ciach kolejna pralka wylazi. guga ale masz śliczny uśmiech i dziewczęcy wygląd :) adria śpiworek to taka kolderka i ja bym raczej nie przykrywala, aby się nie zaplątal i nie spocil, a lapki mu nie zmarzną. malolatka to milych gości Ci życzę :)
  17. filipka

    Lipiec 2010

    mamaola obwód glowki jest w 95 centylu - ale ponoć lekarz mierzy z górką, a brzuszek nagle w 20+pare (nie chce mi się zagladać do wydruku) - w sumie tygodnie nie są w dużej rozbierzności. Pytalam się gina dlaczego tak jest (w sumie od początku, tylko wcześniej brzuszek byl na 40 którymś centylu), a on na to że nie widzi nieprawidlowości w rozwoju narządów wewnętrznych, bardziej wygląda że maly będzie nie za duży. Trochę nagmatwalam ale nie dokońca wiem jak to opisać. Zośka w brzuszku też byla chudzina i się tym pocieszam bo zaczynam fiksować. Mi nie chcę ruszyć kwiatki cebulkowe :( malolatka nie chodzi o wagę ale o dysproporcje w rozwoju poszczególnych części ciala - poza tym na USG to wagę można latwo przeklamać. adria ja mam kilka śpiworków - jeden cienki z dlugim rękawem, potem taki na ramiączkach z H&M i teraz za 16 PLN dokupilam z Tesco podobny - nie mogę znaleźć w necie zdjęć to może potem Ci zrobię sama i wstawię - w razie czego przypomnij mi się proszę. Śpiworki dla dzieci są zapinane na ramionkach na szerokie ramiączka :) annaz witaj - wlaśnie mialam sie pytać gugi czy ma od Ciebie jakieś wieści. Wspólczuję niezakończonego remontu ale dobrze że się dystansujesz. blumchen ja już goskę wywolywalam w tygodniu i cisza - trochę dziwne bo miala chociaż dawać znać że jest OK u nich - może neta nie ma.
  18. filipka

    Lipiec 2010

    Wrócililiśmy jakiś czas temu - w sumie samopoczucie OK, tylko stopy w oplakanym stanie. Poleżalam trochę to od razu lepiej. Zaraz mam zamiar je troche wymoczyć tylko Was podczytam :) U nas pogoda byla fajna, Zocha się wybawila - tylko jej humorki dobijają, ale olać ;)
  19. filipka

    Lipiec 2010

    mamaola ja dziś kaktusy przesadzalam. Nie mogę doczekać się kiedy nam zaczną porządnie kwitnąć kwiaty w ogrodowych doniczkach - przez te chlody slabo im to idzie. Ja pojechalam do Tesco i dla swojego spokoju kupilam pajace na 0-3 m-ca - udalao mi się kupić lady 3-pak z Myszką Miki za 22PLN :) blumchen trzymam kciuki za akwarium! slim_lady male ciuszki r. 50 są w H&M - Zosia miala chyba 54 cm i spadla z wagą do 2700 i te byly dla niej przyduże. W TESCO są też ciuszki Newborn i te są też maciupcie. adria współczuję promotora - ja bym zastanowila się nad jego zmianą (jako argument w dziekanacie podalabym jego zachowanie i podejście) Podejżewam że te stresy wplywają na Twoje samopoczucie - musisz nabrać dystansu do promotora, bo szkoda Waszego zdrowia natalia ach te chlopy - takie nierozumne. Może lepiej niech nie wraca nawet jako pasażer, jeżeli pil - po co Ci taki nieświeży gość ;) Na szczęście mój mąż lubi wracać do wlasnego wyrka, więc nigdzie mi się nie szlaja. Spokojnej nocki -jutro śmigamy do Gdyni na festyn z okazji Dnia Dziecka :) Musimy zebrać się do poludnia, bo potem jakieś szczecinianki mają podeslać chmurzyska i deszcz - a kysz.
  20. filipka

    Lipiec 2010

    Najpierw Wam pomarudzę, a potem poczytam -mam nadzieję, że wybaczycie. Generalnie wycieczka zajęla mi 6h i jestem ledwo żywa, ale oczywiście musialam luknąć przed snem :) Maly waży 2600, lożysko się starzeje :( i wychodzi na to, że maly będzie jednak niezaduży. Pomęczylam swojego lekarza i wiem na co zwraca uwagę - obwód brzuszka jest maly. Pociesza mnie to, że nie widzi nieprawidlowości w rozwoju narządów i może po prostu będzie chudziak. Zośka w sumie też taka byla. Ale dolka podlapalam :( Martwię się czy wszsytko jest w porządku - ale chyba taka rola matki.
  21. filipka

    Lipiec 2010

    guga u mnie nie jest tak, że sobota to dzień sprzątania - poprostu wykorzystuję że mąż jest w domu i np. śniadanie zrobi, albo coś z Zosią, a ja po sprzątaniu mogę odpocząć. mamaola Zośka taka mala byla, że i 50 byly dla niej za duże. Teraz podokupowalam np. pajace 62 i stosik urósl spory razem z 68 rozmiarem. Jakoś mi się wierzyć nie chce aby noworodek mógl 'śmigać' w 62 rozmiarze np. pajaca - stópek nie zawiniesz a to naprawdę jest duże. Ale może mam spaczony obraz przez mikruskowatą Zosię ;) Chociaż teraz nosi siuchy na 7 lat :) Zosia ma gościa - bawią się ladnie na tarasie. Ja zamówię termometr i biorę się za przesadzanie kaktusów. Potem obiadek i po 15 śmigam do fryzjera, a potem ginekologa. Milego dnia
  22. filipka

    Lipiec 2010

    Witam, u nas sloneczko, ale ma się skitrać pogoda - blee. Ja dziś mam milion planów i ciekawę czy dam radę. Teraz już lata i ogarniam to i owo, pranie się pierze, zaraz idę pucować lazienkę bo dziwnie sama się nie chce wymyć. Do 0.30 prasowalam rzeczy dla dziecka i się okazalo że mam bardzo malo tych malych rzeczy i część jest różowych - więc po cichu muszę dokupić. Full jest tak od 3-6 m-ca. (sama takie kupowalam bo myślalam że jest dużo - są ale śpiochy). Zośka też niedospana bo w soboty jest skowronkiem i przylazi do nas z rana. Mąż oczywiście śpi, bo jego nie rusza Zosi gadanie, czy konieczność sprzątania. mamaola dam znać wieczorem albo jutro rano jak niedoczlapie się do kompa. Zamówilam koszulki, staniki, szlafrok cienki do szpitala. Zaraz zamówię chyba jeszcze termometr do ucha. malolatka ja piorę wszystko - rzeczy ze sklepu leżaly w magazynach, byly przekladane, amją resztki farb, utrwalaczy etc - nie wyobrażam sobie zalożyć dziecku nie prane: obojętni eczy bieliznę czy wierzchnie. guga spokojnie i odpoczywaj!
  23. filipka

    Lipiec 2010

    mamaola dzięki wielkie - ale ja przy Tobie to pólslonik - ja przed ciążą nosilam staniki 65 D/E, teraz mam 75 F - ja mam w biuście 8 cm więcej od Ciebie i obwód odpowiednio większy. Tą rozciągliwą kupię M ja Ty masz L, a drugą mam wybraną inną i nie wiem czy kupić M czy L - mam zagwostkę ;)
  24. filipka

    Lipiec 2010

    agatcha straszne to co piszesz - wspólczuję tym kobietom i ich rodzinom. sadza poćwiczysz i sama zobaczysz z czym Wam bedzie dobrze - a mężeowi nie wszysto trzeba mówić ;) (w sumie ja lubie mu o wszystkim opowiadać ale potem żaluję bo albo się dziwi, albo się zdenerwuje albo nie rozumie po co mi coś)
  25. filipka

    Lipiec 2010

    Ale Wy jesteście straszydla - ja tu się opitalam z zakupami, a Wy mnie staszycie że ja pierwsza pójdę rodzić. Nie mogę zagonić się do zamawiania przez allegro bielizny bo wydaje mi się mala - ale OK, już do dziela ruszam. mamaola mam nadzieję, ze jeszcze lukniesz - Ty kupowalaś koszule nocne Muzzy - pamiętam że jedną S a drugą M. Ja wlaśnie chcę zamówić ale wydają mi się starsznie szczuple w biuście - nie mialam jak ich przymierzyć, a z danych na stronie wynika że powinnam mieć chyba L lub XL ;) Zawsze nosilam 38, teraz mi się utylo i obwód pod biustem jest większy - mam nadzieje, że zejdzie po porodzie, ale mam zagwostkę. Ja teraz noszę staniki 75E (80 D będzie po porodzie za szeroki) - Ty masz podobny rozmiar (wiem że jesteś wyższa) i mieścisz się w te koszulki??? Przepraszam, że tak męczę ale chcę pozamawiać a się pogubilam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...