-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez filipka
-
Ja ekspresuniem. Nos mam zawalony wirusowo - lekarka ma bardzo naturalne podejście do leczenia i co mi kazala ? NIC, tzn muszę plukać nochal i jak nie wytrzymam w nocy to zakropić kropelkami Nasivn dla bobasów. Przeczyścila mi nos dokumentnie, wlala pól butelki soli fizjologicznej. Dzis bylo ciutkę lepiej, więc mam nadzieję, że będzie z góry. Co się robi z dzieckiem jak wyjdzie się ze szpitala? Ja usiadlam na kanapie i mialam wielkie oczy jak Zosia :) Bylam zakręcona jak świński ogonek i trochę czasu mi zajęlo aby się ogarnąć. Mnie chyba jakaś panika ogarnęla - mam dziś nerwa na maksa. mamaola nie wiem jak to jest z toksoplazmozą (cytomegalię mialam w rodzinie i dziecko bylo intensywnie leczone po narodzinach), ale coś na pewno się robi/leczy/zapobiega. Ja wolę wiedzieć i reagować. Może ja jakaś jestem panikara - sama nie wiem, ale jestem zwolenniczką badań niż niewiedzy. Jutro okulista i krwiopijca z rana :) Spokojnej nocy blumchen spokojnie, porozmawiaj z adwokatem - kciukasy zaciśnięte.
-
adria o tych badaniach napisalam caly elaborat mamieoli :) mamaola Ty też kiedyś polecalaś jakąś aptekę internetową, przypomnisz?
-
mamaola szufkada, plozy, opuszczany bok - nie wypowiem się bo nie wiem :) My mamy 2 poziomowe z wyjmowanymi szczebelkami, rozkladane do tapczanika i sobie chwale. Gratuluję samozaparcia - ja też wzięlam się za sprzątanie i od razu lepiej. A faceci biorą wszystko do siebie i zamiast pomóc robią bigosu - Twój się nie odzywa, mój mąż za to potrafi na mnie nakrzyczeć. Kluć będę się ogólnie i na tarczycę. Na tokso i cytomegalię nie jest za późno - rozumiem, że przed ciążą wyszlo że nie chorowalaś i nie masz przeciwcial??? Uważam że warto zrobić badanie nawet teraz - wystarczą przeciwciala IGg - będzie obraz tego czy wlaśnie chorujesz lub chorowalaś niedawno, a polowa mniej pienięzy. Wkleję interpretację wyników - może komuś się przyda: * IgG (-), IgM (-) – wynik ten oznacza całkowity brak odporności i świadczy o tym, że osoba nie zetknęła się dotychczas z pasożytem, a w razie zakażenia zachoruje na jedną z postaci nabytych toksoplazmozy. Jeśli sytuacja wystąpiła u ciężarnej kobiety, należy obowiązkowo powtarzać oznaczenie w celu jak najszybszego wykrycia choroby i jej leczenia. * IgG (-), IgM (+) – jest to wynik specyficzny, należy odbyć kontrolę po upływie trzech tygodni i jeśli wynik okaże się taki sam oznacza to, że kobieta jest seronegatywna i nie wymaga leczenia, wskazana jest jednak kontrola po upływie trzech miesięcy. * IgG (+), IgM (+) – taki wynik świadczy o tym, że osoba jest w trakcie inwazji pasożyta I należy natychmiast rozpocząć leczenie. W przypadku braku objawów, badanie należy powtórzyć po upływie trzech tygodni. * IgG (+), IgM (-) – taki wynik świadczy o przebytym zakażeniu i oznacza odporność; w przypadku bardzo podwyższonego IgG, po upływie trzech należy powtórzyć badanie – jeśli poziom okaże się taki sam, osoba nie wymaga leczenia ani dalszej kontroli.
-
Chyba Was wystarszylam swoim marudzeniem - no nic, uciekam się zbierać. Ja net nie padnie to jeszcze pewnie zajżę przed wyjściem.
-
Rozmawialam dziś z gostkiem który robi nam szafy - coś czuję że polowa przyszlego tygodnia to najwcześniejszy termin :( Już go postraszylam, że nie ma co się obijać bo ja mogę nie doczekać - tfu. Muszę ogarnąć dom, zjeść coś, doprowadzić się do porządku i na 15 do przedszkola na 'Dzień Rodziny' :) Wieczorem laryngolog - ciekawe czym odetka mi nos, w nocy balam się że się uduszę. Usta mam wyschnięte i popękane od oddychania, a pod nosem ranę od wycierania - wyglądam makabrycznie. Juto mega klucie mnie czeka i wizyta u okulisty - co za urocza perspektywa :)
-
Witam, ja mialam przykry poranek - w części z mojej winy i teraz mam kiepski nastrój - no nic, trzeba zagryźć zęby i wziąć się w garść ;) sadza cieszę się, że Ciebie wielka woda nie dosięgnęla ale nie zazdroszczę sytuacji w mieście - chociaż nie rozumiem, czemu miasto wybudowalo bloki na terenie zalewowym. kasiawawa dziś idę do laryngolog - zobaczymy co mi zapisze. Ja nawet nie czuję maści majerankowej, nic mi nie daje :( mamaola ale ja Cię rozumiem - slowo. Mi też jest glupio że marudzę, mam humory, ciągle nie daję rady czegoś ogarnąć, a ludzie mają poważne problemy ze zdrowiem, rodziną, pracą etc. W tej i poprzedniej ciąży mam te same odczucia - czuje się dziwnie, że we mnie rośnie maly cud i chwilami dopada mnie strach i ochota aby to się skończylo. Co raz częściej mam myśli: "w co ja się wpakowalam", "po co mi to wszystko" - wiem, że 80% obowiązków będzie na mojej glowie, znów będzie jesień, potem zima, choróbska i ja sama w tym wszystkim. To się pożalilam ;) Więc nie jesteś sama. natalia kciuki zaciśnięte. Daj znać jak po wizycie - a Ci lekarze to mają jakąś dziwną manię z wysluchiwaniem pytań. agatcha ja z kolei bym pozamawiala rzeczy ale mam umowę z mężem, że po tym weekendzie. Ja powinnam zacząć ogarniąć Zosi urodziny, ale na to nie mam weny - weź tu dogodź babie adria mądrala z tego Twojego ginekologa - przecież Ty wlaśnie myślisz o dziecku i dzięki temu masz pytanie. Lekarze są przerażeni bo pacjenci przez internet mają co raz więcej pytań i oni nie są już wyrocznią.
-
blumchen jest jeszcze szansa, że Sąd spyta Oktę o zdanie - tu już calkiem duża dziewczynka, fakt że dziecko ale swoje zdanie ma. Najgorsze jest, że Sąd musi rozważyć wszystkie za i przeciw i brać pod uwagę nie tylko zdanie dziecka. Racje 'tatusia' też są brane pod uwagę, a taki to potrafi lapać za serce. Niestety wiem co piszę, ale to już inna historia ;) Nie martw się na zapas, może trafi się rozsądny sędzia, który poslucha dziecka. Sądzę, że w Twoim ex odezwala się nutka zazdrości - rozwiedliście się, wyjechalaś, wyszlaś za mąż, córka jest akeptowana przez Twojego partnera, Ty jesteś w ciąży, więc trzeba trochę się przypomnieć ;) mamaola a co Ciebie za 'humorzysko' dopadlo??? U nad ciężkie chmury i wicher - buuuu.
-
kasiawawa i co z tym katarem zrobilaś??? Ja mam tony i ciągle nos zapchany - euphorbium, sól morska, inhalacje nie pomagają. blumchen ojejku, wspólczuję - napisalaś że wezwanie jest na 04.08 - czyli po porodzie??? Idz koniecznie porozmawiać z adwokatem. natalia ja też stękam jak się polożę ;) Trzymam kciuki za wizytę i oględziny dzidzi. Idę obiad podać moim wędrowniczkom - Zośka zachwycona. Zaliczyli wizytę w ZOO, do tego przejaźdzkę kolejką (zawsze mnie o to prosila), wizytę w parku linowym, jazdę na kucyku - a tata padl jak dlugi :)
-
malolatka ladna pogoda to wszyscy pouciekali. To Ty albo panna jesteś albo waga, jeśli z końca - ja mam urodziny w październiku i zaczynają się już od następnej cyfry ;( A taka dekada to już robi różnicę - buuuu, ja chcę mieć jeszcze raz 20 lat. Ja też brykam pod prysznic i sadzic kwiatki. kasiawawa stara nie stara ale jara - i to się liczy. Oglądalam wczoraj reportaż z powodzi i sobie przypomnialam, że sadza jest chyba z Wroclawia - chyba że coś mi się pomylilo. Ona dawno nie zaglądala :(
-
Jakimś cudem udalo mi się podlączyć do neta - zasięg nam padl, pomimo że mieszkamy w miejscowości w któej jest największy maszt w tym regionie i tam umiejscowione są wszystkie nadajniki. Muszę męża napędzić aby rozprawil się z naszym dostawcą, bo jest co raz gorzej. Gdybym nie zaglądala na forum to jest prawdopodobne, że nie ma neta. Nie marudzilam Wam, ale od zeszlego wtorku mam straszny katar - zero dolegliwości innych - ale nie mogę oddychać, ani oczyścić nosa. Próbowalam już wszystkiego i nic. Jutro idę do laryngolog, bo już nie śpie po nocach, a rano od oddychania ustami gardlo mnie boli. Podejżewam że skońćzy się na antybiotyku :( U nas ladna pogoda - po poludniu ma przyjść zimny front i pogoda ma się skitrać :( Zośka pojechala z tatą do zoo - nie dalam rady się z nimi zabrać. Opuchlizna jest większa, zaczęla puchnąć mi twarz, do tego ten katar - jakaś masakra. Szkoda, bo nasze ZOO polożone jest w lesie i uwielbiam tam chodzić na spacery.
-
Ja znów z nogami do góry leżę bo stopy mam jak balony. slim_lady w moim najbliższym Tesco czesto wisi cos przecenionego. Tylko trzeba poszukać z boku regalu. Śpiworek do spania kupilam za 16,80, trojpak pajacy calkowicie rozpinanych za 21, a dzis 3 body (kupilam większe bo oni nie mają rozpinanych na calej dlugości) za 9,50.
-
Teraz towarzystwo zośkowe jest u nas - ale przynajmniej ladnie się bawią. Tylko nie mam kiedy dać jej obiadu bo jest zajęta. A karmienie dodatkowych kilku osób jakoś mi sie nie uśmiecha ;) malolatka kurczę, ja normalnie się starzeję, bo jak patrzę na Ciebie to widzę, że mi latka lecą. Z Zośka w ciąży wyglądalam dziewczęco a teraz taka baba się ze mie zrobila. Jednak natura dobrze wie co robi i pozwala 'malolatom' być w ciąży :) A Gosia dobrze pisze - nie daj się manipulować. Poza tym musisz przede wszystkim patrzeć na interes dziecka. goska ściągnęlam Cię myślami. Bylam dziś w Tesco i bylo tyle dziewczyńskim bodziaków i śpiochów poprzecenianych, że bylam o krok od ich kupienia i wyslania do Ciebie. Ty tak się nie rozplywaj nad moim 'aniolkiem' bo Ci go ciotka kiedyś zapakuję i wyślę w ramach rozrywki ;) Trzymam kciuki za tego maluszka!!! Idę obiad wylączyć i chyba z mężęm zjemy sami, a Zośka zje później jak się towarzystwo wykruszy (czyli czekaj czlowieku do 20-21)
-
Witam, u nas pogoda cud miód. Ja odpoczywam bo mi stopy rozrosly się do wielkości bochenków chleba kasiawawa wiem, ze ciśnienie mam niskie, więc to mnie uspakaja. Chyba cieplo daje mi się we znaki - przytyć dużo nie przytylam. Od początku ciąży 10kg. Szukacie pasożytów u syna w kale? My odrabaczamy Zosię pomimo 10 ujemnych badań. A jak Twój synek ma na imie? natalia eee, ja szczuplutka? Dzięki, ale ja siebie nie poznaję - bebzol mam jak dla mnie ogromny adria anioleczek - toż to diabel wcielony z uśmiechem slodkim. Sliczne zdjęcie - w rzepaku??? guga pewnie, że potrafią humor poprawić ale i jak latwo zepsuć ;) Kończy się okres slodkiego dzieciaczka i wychodzą charakterki. Ale dogadać się idzie i to jest OK Idę sadzić pelargonie - Zośka jak zwykle lata między sąsiadami.
-
To ja ekspresem postaram się wstawić wreszcie zdjęcie mega brzucha i córy:
-
Na początku II trymestru ciąży wyszedl u mnie w posiewie z kanalu szyjki macicy: gronkowiec zlocisty :( Lekarz zalecil Macmiror - w powtórnym badaniu bakterii już nie bylo i o to chodzilo, aby nie dostala się dalej i nie spowodowala poronienia.
-
malolatka mi chodzilo o ogólne podejście. Rozumiem, że w Twojej sytuacji jest inaczej, bo Twój chlopak nie jets ojcem dziecka, ale z drugiej strony jeżeli chcialby być z Tobą i zaakceptować dziecko, to czemu mialby Cię nie wspierać? Hmm, może trochę idealizuję i przesadzam, ale dziecko to nie zabawka i trudno być z jego mamą nie akceptując go. Dziękuję Wam za troskę - też pomyślalam o zatruciu ciążowym. Calą ciążę ciśnienie mialam niskie, teraz mam ok 115/60, więc nadal nie za wysokie. Więc mam nadzieję, że to nie to diabelstwo. Jutro zadzwonię do swojego ginekologa, a we wtorek robię badania krwi i moczu - mam nadzieję, że bialko nie wyjdzie. Stopy mam nadal nieksztaltne - brrr.
-
mamaola super synuś :) adria gorąca woda z solą? Dobra, spróbuję. Ze stopami jest co raz gorzej :(
-
mamaola mnie co raz częściej dopada taka niemoc i mam lzy w oczach. Dostaję takiego lenia, że wściekam się na to że trzeba iść do WC. Mnie przerażają sytaucje kiedy jest np. poludnie a Zośka zagilana w domu. Na szczęści ona jest już duża i można się z nią dogadać - ale ogólnie to dentka jestem. Nie wiem jak radzą sobie mamusie w ciąży z malymi dziećmi. guga coś musze poszukac o tym puchnięciu bojest co raz gorzej - tylko jak siadlam do neta i chcialam szukać to mi sieć padla. A Ty się obawiasz, że mąż zrobi krzywdę dziecku przecinając pępowinę? Mi się wydaje, że dla faceta to jest ten moment kiedy czuje się dumny, że będzie tatą (chyba że maksymalnie nie znosi takich zabiegów)
-
Mi mąż pomógl psychicznie podczas porodu. Jednak to trochę trwa i dobrze mieć kogoś na kim można liczyć. Z drugiej strony oczywiście nic na silę ;) W sumie fakt, że nie musi od razu zaglądać w krocze, bo może to być drastyczny widok i tak jak pisala natalia seksuolog będzie niezbędny. Jednak nie mogę zgodzić się z malolatka - może to jednak różnca wieku. Jeżeli facet ma wymięknąć i ja mam mu się odwidzieć po porodzie bo zobaczy mnie spoconą, sapiącą to niech zmyka na drzewo i tam dorośnie :) Niestety życie pisze różne scenariusze i chociażby glupi rotawirus potrafi doprowadzić organizm do wycieńczenia, a przy tym wymiotów - i co wtedy? Partner też ucieknie, bo będzie musial przytrzymać partnerkę nad WC, a następnie patrzeć jak się zwija od bólu żolądka??? Nie mówię o sytuacji kiedy trzeba partnerowi pomóć po operacji: zmiana opatrunku, wymiana worka przy cewnikowaniu - i co wtedy, odechce mu się bo fizjologia go przytloczy? Przepraszam za ten wywód, ale ja nad tym dumam od prawie 6 lat i tak mnie naszlo :)
-
U nas wyszlo slońće i z Zochą siedzimy na tarasie :) malolatka soli nie nadużywam, więc to nie to. O kremie zaraz poczytam - może coś pomoże bo masakrycznie się czuję. Zęby się psują bo dziecko zwlaszcza w III trymestrze potrzebuje dużo wapnia i jak nie dostarcza się go w diecie to bieże z naszego organizmu, np. zebów. guga a dlaczego jesteś przeciwna przecinaniu pępowiny przez męża??? kasiawawa u mnie poprzedni poród wyglądal bardzo podobnie. Co do nacięcia - mnie nacieli rutynowo i pewnie znów to zrobią w tym szpitalu :( Zosia byla maka, i gdy zaczęly się wreszcie skurcze parte szybko wyskoczyla. Jednak po nacięciu mam nadal ślad - tzn. jeszcze z 1-2 lata temu czulam szwy :(
-
adria wspólczję wielkiej wody :( cynka fajne zdjęcia - ja też już mam gotowe, tylko muszę zgrać i pomniejszyć - a to mi zajmuje czasu. kasiula super z nowym mieszkaniem - trzymaj się dzielnie i nie przemęczaj. Daj znać po przeprowadzcce kasiawawa Zośka lubi piatki bo ma karate ;) guga beznadziejne podejście - niestety tak jest w większości szpitali :( Nie wiem co Ci doradzić I jak robimy z numerami telefonów - jakiś pomysl logistyczny???
-
Witam, chyba ta pogoda wplywa niekorzystnie bo humor mam do bani - najchętniej zostalabym w lóżki. Ciemne chmury wiszą nam nad glową - buuu. Wieczorem jak zobaczylam swoje lydki i kostki to oczy wyszly mi na wierzch - zero kostek - szerokie na mkasa, stopy też. Najgorsze że po nocy nie jest lepiej. Do tego co rano budzi mnie potworne zdrętwienie prawej ręki i ból (obojętniej jak śpię) oraz maksymalne zdrętwienie 2-3 palców w dloni. To se pomarudzilam.
-
malolatka super, że rodzinka pomaga :) Ja tam się nie będę wymądrzać, ale nie wyobrażam sobie noworodka zapiąć w taki wózek - jak dla mnie się wyślizgnie. mamaola ja leżę z nogami w górze, ale nadal wyglądam jak bigmama - no nic, zaraz idę się polożyć może coś to da :) guga nie ma co takich filmów oglądać i się przejmować - o kwestiach technicznych się nie mysli podczas porodu karola bylaś w szpitalu??? A ja jutro z drugim autkiem jadę na przegląd - trzymajcie kciuki abym dala radę ręczny do końca zaciągnąć :)
-
kasiawawapowiadasz, że kurczak - pieczony? Oj zjadlabym ale my nadal nie mamy piekarnika :( Może na patelni zrobię udka - hmmm i do tego mizeria i mlode ziemniaczki - mniam
-
kasiawawa proszę przypomnij mi symbol Twojego termometru :) A ja wczoraj robilam zakupy mlodowarzywne i zapomnialam o ziemniakach - mam kapustkę, marchewkę, ale ziemniaków niet i do tego szparagi poszly makabrycznie do góry. Brzuch, brzuchem ale i tak stopy widzę i czuję ;)