Skocz do zawartości
Forum

Dorotkazkrainyoz

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Dorotkazkrainyoz

  1. Panterka - GŁOWA DO GÓRY! Wszystko przemija nawet najdłuższa żmija !!! Dasz radę kochana. Aga, dużo pozytywnej energii na ten trudny czas jeszcze raz. Niech chłop wie, żeby nie igrać z ogniem:-) Nieźle z tą siuśką:-) Ale wyedukowane te Twoje chłopaki. Izd, zdjęcia jak zwykle śliczne!
  2. Witajcie kochane, Izd.... współczuję "atrakcji". A kierowcami zupełnie się nie przejmuj....normalka, że mnóstwo buraków siedzi za kółkiem Aga....na pewno wiesz najlepiej, czujesz najlepiej.... 3mam kciuki, żeby było tak, jak tylko chcesz. Ewcia- też smutne wieści małżeńskie.... Życzę Wam dziewczyny dużo siły a Waszym mężom- ogarnięcia się:-) Asiulka, Ty też? Mam nadzieję, że u Ciebie kryzys to już przeszłość... Ati, witaj. Zazdroszczę rozrywek! U nas pierwsza noc za nami. Próba z wychodzeniem i powrotami od 3-7 minut zakończyła się sukcesem po 30 minutach. Zasnęła sama. Całą noc jednak mąż miał "chodzoną", bo kwękała, budziła się itd. Ja też mało spałam, ale wiem, w imię czego- spokojnego snu docelowego. Nie poddam się !!!!!!!!!!!!!!!!!! Dobrego dnia dziewczyny!
  3. Kochane jesteście. Wiem Justysiu, że z nocnikowaniem nie ma stresu. Ja też nie traktuję tego jako muszę- bo już powinna, tylko chciałabym, żeby to w miarę szybko i sprawnie poszło. Wiesz, zaraz mnie czekają wydatki na kolejne pampy:-) Oby:-) Już i tak mnie starszą "życzliwi", że jak Zuzik będzie zazdrosny o drugie dziecko, to też się cofnie w rozwoju, żeby zwrócić na mnie uwagę- tj. jak będzie siusiać na nocnik, to znacznie znów w majtasy. Matko Droga! A co do spania- nie jestem tylko pewna czy z siedzeniem to jest metoda. W książce np. Każde dziecko może nauczyć się spać czy coś takiego, jest napisane, żeby wychodzić i wchodzić tj. pierwszego dnia np. co 3 minuty i tak wydłużać. Wiem, że ryk mnie czeka nieprzeciętny. Najgorsze, że nie mogę jej podnosić, więc tym bardziej będzie trudno. Bo mąż śpi jak stary niedźwiedź...... D.
  4. Martek, cenne rady. Dziękuję Ci. Kupię majtasy i będę próbować. Co do spania, wiem, że będzie horror, bo nie wiem czy ona zrozumie jakiekolwiek tłumaczenie.... albo czy zechce zrozumieć.... D.
  5. aga82Ja postanowiłam poruszyć ziemie i niebo i podjęłam ważną dla mnie dycezje i zapowiadają się wielkie zmiany... Ale o tym innym razem -- nie będę Wam tu przynudzać :) Dawaj dawaj, a nie Tu napięcie wprowadzasz:-) Marika, brawooooo dla Kubusia. Dziewczyny, proszę o kolejne rady 1. Jak teraz wygonić Zuzię z sypialni do jej pokoju i łóżeczka. Mam dość. Śpi na mnie, budzi się kilka razy w nocy, parę razy dostanę kopniaka w twarz. Wymiętkam. 2. Jak zacząć sadzanie na nocnik. Krok po kroku. Mam wrażenie, że ona jeszcze nie rozumie co to siusianie. Ktoś poradził mi, żeby kupić majteczki, nie zakładać pampersa i tak ją puszczać licząc się z tym, że będę miała siki wszędzie:-) To niby po to, żeby dziecko zauważyło, że sika. I wtedy tłumaczyć i uczyć. Jakie Wy macie doświadczenia kochane?
  6. asiula0727Dorotko gratuluję 10 tygodnia ciąży :)Samych dobrych chwil życzę kochana:) Dziękuję, przyda się :-) Czuję się mdło:-)
  7. KaiKaTo Wam się pochwalę co moja Ola się nauczyła. Opowiada na pytania:Jak się nazywasz? Ola Ile masz latek? Pokazuje palec wskazujący Mój geniusz słodziasty!!!! Super:-)Serdeczne gratulacje !!!!
  8. justysia_ktak pol paczki dziennie Silny nałóg, co? A pamiętam jak mi jeszcze pisałaś, żebym się nie rozpalała. Ciekawa jestem jak to będzie po tej ciąży... P.S. Pewnie jakieś cieniaski palisz?
  9. Martek, ale się działo :-) Super foty.
  10. justysia_kod kiedy pale? hmmmmmmmmm juz od lata jakos - czerwiec czy maj nie pamietam Dużo pykasz?
  11. justysia_k teraz mam wyrzuty ze smazone to bylo ze tluszcz itd wy dajecie takie cos dzieciom czy nie? Oj kochana. Wszystko bym dała, byle chciała jeść. Placuchy próbowałam i ziemniaczane i z jabłkami- nie ma szans. Spaghetti także lubi, ale tylko takie nasze, z cebulą, sosem, przyprawami. Wpierdziela paluchami, tylko spływa po niej. U nas także na topie- frytki z piekarnika, zje sporo. Czasem wędlina, kiełbasa, parówki. Wróciły do łask deserki słoikowe i obiadki :-( Ale nawet całego słoika tego po roku nie zje... No mówię Wam. Cieszcie się, które nie macie takiego problemu... Wyrzuty sumienia wsadź do kieszeni. To już duże dzieci. D.
  12. asiula0727prosimy o głosiki :) Brzuszki jak motylki Oddany głosik:-)
  13. justysia_kAsia30U nas też jest zimnica, wczoraj Bartek miał już rękawiczki na spacerze dzisiaj jak wychodzilam na balkon na dymka to tez juz w myslach przetrzasalam szafe leny w poszukiwaniu jej rekawiczek jak ja nie cierpie tego klimtu komu by przeszkadzalo miec lato caly rok? Kiedy zaczęłaś palić Justynka znów? Długo mnie nie było... Ja paliłam do dnia kiedy zrobiłam test- później rzuciłam tak jak z Zuzią... Chciało mi się palić dobre 2-3 tygodnie, teraz na samą myśl robi mi się niedobrze....... Ciekawe jak długo:-) U nas Zuzia w piątek w nocy 38,1. W dzień 37,5-37,7-38. O 2 w nocy wstała i przez godzinę oglądała książeczki.... Masakra. Z jedzeniem bez zmian. Nie mam pojęcia co się z tego wykluje.. Innych objawów na razie nie widać. A ja od rana mam dolegliwości ciążowe- żeby nie napisać wprost :-( Czuję się jak przekręcona przez maszynkę.... Także więcej dziś nie posmęcę.... Ale macie egzotyczne i międzynarodowe to dzieciaczki:-) Moja Zuzia jest z sypialni. Ufff.. Takie dziecko Boże :-) :-) Kaika- dobrze, że się wszystko wyjaśniło. To najważniejsze. Nadal czeka Was najprzyjemniejsza część- praca nad dzidziusiem. Ja mam zagrożoną ciążę, więc u nas w sypialni cicho, ciemno, nudno.....:-) Ściskam D.
  14. Asia30Dziewczyny mam dylemat fotelikowy, doradźcie please!Najbardziej ekonomiczny byłby fotelik 9-36kg tylko czy bezpieczny no i czy w którymś z nich można regulować kąt nachylenia oparcia? Bartek waży ok 10kg i siedzi już w miarę stabilnie ale na dłuższą trasę nie wyobrażam sobie żeby cały czas siedział pod kątem 90stopni. Może jednak powinnam kupić fotelik na mniejszą rozpiętość wagową? A wy jakie macie foteliki? Asiula, my mamy 9-18, polskiej firmy Ramatti. Jestem bardzo zadowolona. Owszem, standardowo jest pod kątem 90 stopni, ale jedną wajchą:-) rozkłada się go właściwie do pozycji leżącej. Polecam. Cenowo także bardzo przystępny. Dla Twojego Bartusia polecam dokupić tzw. wkładkę redukcyjną- usztywnia jeszcze trochę głowę. Myśmy mieli, bardzo się sprawdziła, teraz jeździmy już bez. Fotelik Ramatti FORMULA EXCLUSIVE stara cena 478zł (1839114170) - Aukcje internetowe Allegro D.
  15. No żesz Ty w mordę jeża, nie ogarniam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :-) :-) Dorotta- GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I witaj w klubie... jaką będziesz mamą? Czerwcową znów? Nieźle. Trzymaj się ciepło!!!! Kaika, Asiula- czekamy na wieści od Was. Kaika- mi lekarz powiedział, że beta wychodzi powiększona już na ok tydzień przez okresem. Ale czasami wychodzi powiększona, a okres przychodzi- tzw. ciąża biochemiczna więc kto wie jak jest i w drugą stronę:-) Może powtórz?? Bardzo mi się podoba ten obrót spraw:-) Martek- wiem co to alergia- mam od dzieciństwa. Współczuję i trzymam kciuki. Asiula, Ty to masz tych imprez faktycznie. Bardzo cudne zdjęcia. Justysia- jak Tom & Jerry? Aga, Marika- jak tam Wasze chorowitki? U nas po staremu. Brzuch mnie tylko czasem boli, więc się denerwuję, a wizyta dopiero 25.10.... Mam tylko taki kłopot, że Zuzanna bojkotuje obiady. Ona była na słoikach, od skończenia roku jakieś 2 miesiące zajadała się obiadami domowymi a od jakiś 2 tygodni totalny strajk! Nie da włożyć sobie nawet łyżeczki!!! Z mojej zupy ręką wyjada marchew czy ziemniaka, ale są to ilości, że mysz by się nie najadła.. Co robić kochane? Centyle trochę spadają.. No i właśnie jak u Waszych dzieciaczków z wagą? Ona waży równo 10kg. Jak miała 3dniówkę jakiś miesiąc temu spadła z wagi ok 500g, a teraz na szczęście wróciła do 10kg. Ale to chyba nadal trochę mało, co? Czy panikuję? D.
  16. Witajcie, oj działo się na forum, działo:-) ja tak na szybko co zapamiętałam. Dorotta, życzę Ł. wszelkiego powodzenia i bardzo trzymam kciuki. Za wszystkie inne pracowe sprawy także. Zula- przykro mi :-( Daj znać jak tam sprawy na froncie.... Justysia, fajnie, że tak sobie odpoczęłaś na zakupach i gratuluję Lence postępów w jedzonku:-) Panterka- dasz radę! Izd, napisz jak tam w żłobku. Zdjęcia maluszków- cudne. Aga, zdjęcia kasztanowe- śliczności. D.
  17. Fajnie Was tak znów poczytać. Mi z filmikiem też tak wyskakuje - nie mogę posłuchać Uli, ale zdjęcia 1 klasa. Trzymamy kciuki za choruski małe, większe i duże:-) Zazdroszczę Wam Aga tych spacerów.... Koniecznie wklej foty. Justysia a co masz za dietkę? Nadrabiam, więc wybacz, że wszystkie wiedzą a ja nie. I jak pierwszy dzień bez mężusia? Witaj Dorottka:-) Natek też śpi z Wami? P.S. Zuzia nie chodzi do żłobka- mamy nianię:-) U nas są poduszki, ale takiej raczej płaskie. Niemniej jednak moje dziecko śpi zazwyczaj odwrotnie niż my tj. w naszych nogach lub poprzecznie. Utrapienie czyste. Z drugim dzieckiem na pewno tak nie będzie!!!!!!!!!! Panterko? Co u Was? Dajesz radę? Asiulka, życzę, żeby z mężem wszystko jak najszybciej się polepszyło. Kaika- co robisz? Mariika jak Kubuś? Malaga masz gdzieś album ślubny w necie? Daj link proszę.:-) Kaika również:-) Tina, Asia- jak Wasze Skarby? Martek- miałam wczoraj zapytać- jak tam u Ciebie w pracy? D.
  18. Malaga, nie mogłam wcisnąć dziękuję przy Twoim poście. Twoje ślubne piękne suwaczki blokowały:-) Ale dziękuję bardzo. Kochane jesteście. Dziękuję za ciepłe powitanie. Kibicowanie niezbędne. Zachęcam kolejne do tego fantastycznego kroku.... jakim jest kolejny dzidziuś. Stres i strach też są, ale warto. Zuzia ogólnie jest cudna. Biega, skacze, tańczy, gada po swojemu, właściwie wszystko rozumie, mąż się cieszy, bo może się nią wysłużyć np. Zuzia przynieś tacie wodę, przynieś pilota itd.:-) A ona jeszcze z radością biegnie. Jak się z nią przebywa można z jej słowotowku zrozumieć: Co to jest? Gdzie to jest? To też. Koś (proszę). Mam (mama) Tatuś, Dzidzia, To jest dzidzia i tego typu łączenia. Z jedzeniem nadal bywa różnie, ostatnio trochę gorzej, bojkotuje obiady, boi się nowości kulinarnych... Ze złych przyzwyczajeń- śpi z nami, do spania dynda smoka, nie lubi myć zębów tylko je pastę, często wymusza coś pojękiwaniem....i nadal w pampersach bez prób nocnikowych jeszcze. Ale saldo ogólne jest in plus:-) Dużyyyy!!!! Mamy nianię, bo ja jak wiecie szybko wróciłam do pracy, którą rzuciłam i otworzyłam coś swojego, więc niania przychodzi nadal, a później wraca mąż, więc ogólnie mogę odpocząć. Niestety nie będę miała macierzyńskiego itd, ale trudno, jakoś damy radę. Nadrobiłam Was trochę, widziałam cudną sesję Oli Kaikowej, Uli, Asi i jednej i drugiej- Julka wykapana mama a Bartek zuch chłopak:-) Szymka :-);-) to Ci kawaler... oczywiście Agi szanowną trójkę, Ulę, Kubusia słodziaka jednego i drugiego, Lenkę księżniczkę, rodzinkę Panterki....połowę już zapomniałam, co widziałam-cudeńka wszystkie, ale to już wiemy od dawna. Nie dobiłam się do np. Natanka, ale mam czas, więc będę wszystko wertować. Zaraz się za to zabieram. Zuzki zdjęcia zaraz dołączę.
  19. Aga, dziękuję za miłe powitanie:-) Zazdroszczę urlopu mimo wszystko. Tak, jeśli wszystko dobrze pójdzie, a tej wersji się trzymam, będę majową mamusią. Termin mam na 09.05. Ja też jestem majowa, więc wierzę, że będzie to mój szczęśliwy miesiąc. Czuję się dobrze, mam mdłości tylko okrutne szczególnie rano i wieczorem i śpię od 21 :-) Poza tym- ciąża jest zagrożona, bo mam znów krwiaka tak jak przy Zuzannie- biorę leki na podtrzymanie i leżakuję, ale już inaczej do tego podchodzę niż w 1 ciąży, bo widzę, że wszystko ma sens:-). Musi być dobrze. Wczoraj słyszałam serduszko. Cudowny dźwięk..... Cieszę się, że jestem znów z Wami.
  20. Dziewczyny Drogie, witajcie po latach:-) Miło Was znów poczytać i zobaczyć Wasze wpisy. Przyjmijcie mnie z powrotem, proszę. Panterko, serdeczne gratulacje. P.S. Widzicie mój suwaczek?:-) Ściskam Was bardzo.
  21. Witajcie kochane, przede wszystkim gratulacje dla szczęśliwej MAMY;-) Niech synek rośnie zdrowo. Panterko! Serdecznie gratuluję i spokojnych pozostałych tygodni. Tina, za Ciebie też mocno trzymam kciuki. Wszystkiego dobrego poza tym dla wszystkich maluszków z okazji kolejnych miesięcy. U nas dobrze. Zuzanna rośnie, raczkuje, staje na nóżki jak ma się gdzieś oprzeć, gada mamamamam, bababababa, tatata, daj, nie, dzidzi i takie tam co jej się złoży. Je ładnie, śpi ładnie. Aniołek:-) U mnie też dobrze. Pisałam Wam, że rzuciłam pracę, otworzyłam swoją firmę i to była jedna z lepszych decyzji w moim życiu. Jestem więcej w domu, sama sobie reguluję godziny pracy i choć jeszcze nie zarabiam, wierzę, że będzie tylko lepiej. Rzadko do Was zaglądam, teraz trochę podczytałam, ale myślami jestem z Wami bardzo często. Ściskam Was mocno, D.
  22. Kochane! Moje milczenie jest karygodne, ale Wy pamiętacie:-) Dziękuję Wam za wszystkie życzenie dla Zuzi. Ja również składam Mamom, przyszłym Mamom i ich pociechom najlepsze życzenia. Zdrówka przede wszystkim. Reszta się ułoży. U nas w zasadzie wszystko ok. No może oprócz tego, że 31 stycznia rzuciłam robotę. A co. A teraz kombinuję coś innego, więc nadal nie mam czasu. Nawet Was nie nadrobiłam, ale wbiegłam dosłownie się przywitać. Ściskam Was mocno. D.
  23. Witajcie poniedziałkowo Kobitki! Przede wszystkim Maluszkom, które skończyły i skończą kolejny miesiąc jak nied będę się logować- WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ i DUŻOOOOOOOOOOOO ZDRÓWKA!!! Ewcia, zdjęcia cudne, a to z mężem, ehhh śliczne. A zdjęcia Olisia... kurde, kawał kawalera. Cudo. Ale co tu dużo pisać.... już dawno stwierdziłyśmy, że nasze bobasy obecne małe i duże (SZYMEK) i przyszłe (kochane Asiulko i Tinko) są najcudniejsze we wszechświecie. Ja już w pracy, ale jeszcze nikogo nie ma, więc piszę.... Miałam w piątek bardzo zły dzień w robocie i powiem Wam szczerze byłam o krok od rzucenia jej, ale racjoinalizm wygrał... cholerny racjonalizm. U nas wszystko dobrze. Też mamy jakieś krostki na plecach i ni cholery nie wiem dlaczego. Obstawiam kaszę ryżową z malinami, bo te maliny, kurde, to silny alergen...Odstawiłam, się zobaczy:-) Poza tym jest taka słodziutka, dwa zeby już widoczne i chyba coś dalej tam idzie, bo drapie się niemiłosiernie. Słodzinka moja:-) Justysia pytała o ząbkowe. A więc nic jeszcze nie kupiłam, bo walczę z chronicznym brakiem czasu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i wkurzam się na to okropnie. Ściskam Was bardzo, bardzo, bardzo. Pomimo, że nie piszę codziennie, czytam, myślę o Was i naszych maluszkach. Za spotkaniem jestem też jak najbardziej, ale za wersją 2+1 (mama, tata i Zuzia). Inna wersja nie wchodzi w grę:-) Mąż nie puści. Kocha.:-) Zdrówka!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...