Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

bamcia

Użytkownik
  • Zawartość

    145
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez bamcia

  1. Peonia Dzięki. Specjalnie tak robiłam coby zmarszczki się ukryły:) A co do włosów, to na trzydziestoleciu matury kolezanki mówiły podobnie jak Ty: ja mam siwe. Wtedy poprosiłam, żeby pokazały te siwe, a one że nie mogą bo się pofarbowały. Z tego wniosek nie ma siwych są tylko piękne kolorowe, jak u mnie to rubinowa czerwień.
  2. Peonia Dwa lata temu, 1.08 byłam na weselu w Zawoi i tam panna młoda miała podobny wianeczek z polnych kwiatków i taki też bukiecik, sukienka w fasonie przypominającym sukienkę Zosi z Pana Tadeusza. Muszę powiedzieć, że byłam oczarowana. Dziewczyna wysoka,smukła z taką delikatną, dziewczęcą urodą. Tylko sobie życzyć aby taki trend się utrzymał zamiast tego przepychu, najczęściej w złym guście, ale na bogato.
  3. Mm3 Nooo ten blondas rzucił mnie na kolana, a Maja cudna:) Peonia Moją córkę na Komunię uczesałam w koronę, w każdy splot wplatając żywą stokrotkę i podczas zdjęć usłyszałam" jakie biedne dziecko nawet wianuszka nie ma"( A dla mnie ona najpiękniej wyglądała, bo skromnie i dziewczęco. Ot gusta i guściki.
  4. Oligatorka Nie zwracaj uwagi na to co powie bratowa. Daj to co ty uważasz za najlepsze dla chrześniaka i tyle ile chcesz czy też na ile cię stać. Jeśli zaczniesz spełniać wygórowane oczekiwania innych, to ani ich nie uszczęśliwisz,ani tym bardziej siebie. Ja cała rodzinę chyba doprowadzałam do szału , bo ode mnie dziecko na komunię otrzymywało pięknie wydane Pismo Swięte Starego i Nowego Testamentu i jakieś jeszcze drobiazgi. Ale miło mi jest, bo z tego Pisma korzystali w szkole i widzę, że wciąż w ich domach jest.
  5. Oj tam , oj tam co wy tak z tym chrapaniem. U nas w domu piłują wszyscy (najmniej syn). Jak córa była mała ok 4 lata i pierwszy raz spała z nami w pokoju obudziła się i zapytała: tata co tak warcy, bo spać nie mogę. A to tylko zmęczona mamuśka wydawała rozkoszne odgłosy. Dzisiaj zajrzałam Rudaskowi do "paszczęki" a tam już 7 i trochę zęba.
  6. Tak w ogóle to ja jestem młoda, tylko mój pesel się zestarzał. Wasze dzieciątka są prześliczne. Ja teoretycznie nie mogę pokazywać zdjęć moich dzieci, ale później wrzucę po jednym, chyba mnie nie zakapujecie :) Żoo Parasolka jest złym pomysłem. Dziecko przyjmuje niewłaściwą pozycję, może to mieć wpływ na jego kręgosłup, albo powodować trudności w oddychaniu. Gdzieś to przeczytałam.
  7. Zobacz jak synuś reaguje na nianię. To też może być wyznacznik. Jeśli jej nie polubi, to może być najlepsza, a i tak będzie źle.
  8. A tak w ogóle to co zdecydowałyście z tymi wiadomościami i czy przygarniecie mnie biednego kropka do swojego grona?
  9. Cześć! Ja na syf jedzeniowy miałam taki patent, że krzesełko stawiałam na folii. Potem tylko czyściłam folię i z głowy.
  10. Kaisuis Poza tym neurolog nie może stwierdzić, że maluch jest autystyczny dopóki nie przejdzie specjalistycznej obserwacji min. przez psychiatrę.
  11. Kaisuis Cześć! Ja miałam dziecko z autyzmem. U niego była samoagresja i agresja w stosunku do innych. Z tego co czytam o Zosieńce to raczej wg mnie wymuszenie pożądanych zachowań u rodziców. Maluch z autyzmem nie nawiązuje kontaktu wzrokowego, nie reaguje na swoje imię, nie wykonuje poleceń. Często nie znosi dotyku innych ludzi, nie mówiąc o przytulaniu czy całowaniu. W miejscach gdzie jest więcej ludzi, gdzie panuje gwar, szum takie dziecko może zachowywać się "bardzo niegrzecznie" w pojęciu niby zdrowej populacji. Może krzyczeć, a nawet wyć, rzucać się na podłogę itp. i tak jak pisała żoo każdy z nas ma jakieś spektrum autystyczne. Acha mój jeszcze obwąchiwał wszystko i wszystkich. Najbardziej deprymujące było to jak obwąchiwał ludziom tyłki. Często słyszałam: niech pani go zabiera, co on robi itp. A potrzeba obwąchiwania była silniejsza od niego. Z tego co wiem wszystkie formy wsparcia które otrzymuje przynoszą efekty, ale przymus wąchania wciąż istnieje, chociaż już nie taki skrajny.
  12. Peonia Typowy facet zobaczył igłę i gotów rozpętać kolejną wojnę światową :) żoo Naczynia tłucze się na szczęście, na Kaszubach to nawet Młodej Parze robią bajzel pod drzwiami. U mnie może mniej leje, ale za to zimne wiatrzysko.
  13. Fajny ten Twój żłobkowicz Peonio, aż zazdroszczę. Dzisiaj dostałam wezwanie do sądu na koniec maja. Wczoraj skompletowali Rudaskowi papiery do adopcji, brakuje tylko postanowienia o prawach opiekuna i rozpocznie się procedura adopcyjna. Mam nadzieję, że pójdzie tak szybciutko jak z Kapslem, aczkolwiek z mojej strony to mogłoby trwać dłużej. Nie pamiętam czy pisałam, ale Rudasek przed adopcją chce uciec do woja. Nauczył się czołgania i wcale nie ma ochoty na raczkowanie.
  14. Jak się nie ogarną to u nas może zostać ok rok, albo do uregulowania sytuacji prawnej(tj. najczęściej odebranie praw rodzicom). Jeśli to nastąpi, to dzieciątko kierowane jest do adopcji, ale jeśli po roku dalej sytuacja prawna jest niewyjaśniona, to taki maluch trafia do rodziny zastępczej lub rodzinnego domu dziecka/
  15. Część! Mama była na odwyku, a po powrocie świętowała odtrucie, dlatego Dzidź trafi do nas. No cóż obiecują, że się ogarną, ale ja to ciemo widzę.
  16. Jak się uda to Rudasek już lada chwila (ok 2 m-ce ) może pójść do adopcji, a Dzidź nie wiadomo jak długo. Jeśli rodzice się ogarną, zarzucą swoje alkoholowe hobby, to może wróci do domu. Wszystko pokaże czas.
  17. Część dziewczyny! Nasz Rudasek idzie do wojska. Od świąt trenuje czołganie. Coraz szybciej mu idzie. Ja go sadzam na dywanie w salonie, idę do kuchni coś robić i już mnie obłapiają mokre łapki (strasznie się ślini). Dzidź też robi postępy, potrafi już obrócić się na brzuszek i potem na plecki. Dużo się śmieje i mniej jęczy, oby tak dalej. Sięga też po zawieszone zabawki i potrafi wziąć dwie różne zabawki.
  18. Oligatorka U nas tego problemu nie było, bo jeździliśmy polnymi albo leśnymi drogami. Mieszkamy na wsi i ok 1km od domu mamy lasy.
  19. Renia 74 Moja córka woziła wnuka na foteliku jak był mniejszy, teraz od roku używa rikszy. Wnuk obecnie 4,5 roku rikszą był zachwycony.
  20. Cześć! U nas po świętach chłopaki rozpuszczone, bo ciocie tylko na rączkach nosiły. Rudasek ma 6 zęboli: jedynki dolne i górne jedynki i dwójki i znowu coś u góry wychodzi. Ze spaniem nie ma większych problemów. Obaj śpią od 19.30 do mniej więcej 4, 4.30. Oczywiście w nocy ze dwa razy muszę podać wyrzucone smoczki. W dzień spią na zmianę: Rudasek ze dwa, trzy razy po 30 min., a Dzidź śpi więcej chociaż jest starszy. Przez pierwsze 2 tygodnie, to praktycznie budził się tylko do jedzenia. Teraz ma dużo dłuższe okresy czuwania. Dzisiaj byłam z nim na rehabilitacji i u kardiologa. Serduszko w porządku. Udało mi się też zarejestrować go na badanie bioderek. Udało się tylko dlatego, że ma niską wagę, bo tak trzeba by było robić zdjęcie RTG.
  21. Dziewczyny! Spokoju, miłości, zdrowego jajka i wesołego ale leje! Zajrzę po świętach. Pewnie pod koniec tygodnia, bo od wtorku co dzień rehabilitacja i kardiolog Dzidzia.
  22. Kaisuis Czytałam ten wpis o psie i mnie rozbawił. Pisząca nie wie ani czym jest opieka nad dzieckiem, ani czym nad psem. Widocznie ani jednego ani drugiego nie miała. Nie zareagowałam, bo to jest tak jak z ekshibicjonistami. Podnieca ich jakakolwiek reakcja, brak reakcji to dla nich brak satysfakcji.
  23. Kaisuis Czując się wywołaną do tablicy odpowiadam:). Rudasek ma już 7,5 m-ca. Wzrost 73cm, waga 9,5kg. Nie chce raczkować, woli stawać na nóżki i kroczyć. Mamoza totalna z niego, bawi się ze wszystkimi pod warunkiem, że mama jest w zasięgu rączek. Mówi mama, dzidzia próbuje ugryźć w stopy, bo ma 6 zębów: dolne jedynki i górne jedynki i dwójki, z tym, że najpierw wyszły oba prawe, a potem oba lewe. Postanowienie o odebraniu praw uprawomocni się jutro i będziemy czekać na termin sprawy na której mnie powierzą opiekę prawną, żeby było można ruszyć z adopcją. Czarno widzę nasze rozstanie, bo on stale w e mnie wklejony. Dzidź powoli się wycisza, już mniej jęczy, więcej je. Przybrał na wadze 500 g (przez 3 tygodnie), nawet terapeuci zauważyli że nabiera ciałka. Chociaż jak nie chce jeść, albo mu coś nie smakuje to pluje na odległość. Może w zawodach startować. Zazdrosny o Rudaska, bo jak go biorę na ręce to bardziej jęczy. Dzidź chociaż jest starszy o miesiąc od Rudaska to waży w tej chwili 5600 g, jeszcze nie siedzi, nie bardzo bierze zbawki do rączek, słabo skupia się na innych, zaczął dopiero reagować na swoje imię. Wnuk stwierdził, że szkoda Dzidzia że nie mógł mieszkać u babci dawno. W każdym razie roboty z nim będzie co nie miara, aby doprowadzić go do lepszej formy.
  24. Cześć dziewczyny! Peonia bezobjawowe zapalenie płuc istnieje, moja biologiczna sto lat temu je miała. Robiła się coraz słabsza, a osłuchowo nic nie było, dopiero rtg wykazało przyczynę, czyli zapalenie płuc. Mokka Przy stanach zapalnych uszu, niech dobrze sprawdzą trzeci migdał. Właśnie Alicja ciągle od 2 roku życia miała zapalenie ucha wewnętrznego. Dopiero jak gwałtownie zaczęła tracić słuch to pani laryngolog zorientowała się, że przyczyną jest przerastający trzeci migał. Nie mam pojęcia czy u takich maluszków jak Wasze pociechy może być problem z trzecim migdałem, ale sama przechodziłam gehennę z chorującym maluchem to podpowiadam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...