Skocz do zawartości
Forum

bamcia

Użytkownik
  • Postów

    206
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Treść opublikowana przez bamcia

  1. Peonia Teoretycznie masz prawo sprawdzić jaką szkołę i jakie kursy doszkalające ukończył nauczyciel, oraz to czy się wciąż doskonali. W praktyce wygląda to tak, że dyrektorzy nie chcą udzielać takich informacji, szczególnie w szkołach państwowych. W szkołach prywatnych raczej bez oporów takich informacji udzielają.
  2. Peonia Jak już dotarłaś do kryteriów oceniania z jęz. angielskiego, to dokładnie sprawdzaj, przynajmniej to co możesz, czy jest całkowicie zgodne z kryteriami. Nawet najdrobniejsze uchybienie punktuj. Musisz uświadomić pani, że kryteria obowiązują nie tylko dzieci. Z każdą niepokojącą Cię sytuacją na jej lekcjach dziel się z wychowawcą i dyrekcją. Musisz być upierdliwa, bo walczysz o własne dziecko. W ekstremalnych sytuacjach każdego i w każdej chwili można zwolnić. Tyle, że dyrektorzy boją się takich sytuacji i zamiatają sprawy pod dywan lub starają sie je marginalizować. Kuratorium i jednostka prowadząca mają obowiązek wysłuchania i w razie potrzeby pomocy rodzicielom, bo bez ich dzieci placówki by nie istniały. Szkołę dziecku zawsze można zmienić podając powód zmiany w innej placówce, a to chluby nie przynosi
  3. A Rudasek? Tak jak Kapsel i nasz wnuk był cały dzień marudny. Kapsel nie dał się posadzić na podłodze cały dzień ściskał mnie za szyję. Czuł, ze coś się dzieje.
  4. Poszedł z nimi bez problemu. Podróż 100 km też przebiegły spokojnie. Według mojej wiedzy będzie mu bardzo dobrze. On jest wyczekany, wymodlony przez nowych rodziców. Tak będą mnie informować co z Kapslem, przynajmniej do całkowitej adopcji muszą, bo ja wciąż jestem jego prawnym opiekunem.
  5. Dzisiaj po południu Kapsel pojechał do nowego domu. Mama i Tata byli przeszczęśliwi, że maluszek wyjeżdża, ja nie.
  6. Cześć! Dzisiaj dostałam (dla Kapsla radosną, a dla nas Hiobową wieść) Już w czwartek może być decyzja sądu i Kapsla zabiorą rodzice. Pytacie jacy są, wydają się bardzo fajni, zapatrzeni w malucha, siostrzyczka też nie może się go doczekać. Myślę, że bardzo dobrze trafił, a życie to zweryfikuje. Zresztą chyba dobrze świadczy to, że przyjeżdżają co drugi dzień, bodaj na 2 h , chociaż mają do domu 100 km. Jutro po południu mam dostać informację, czy już w czwartek czy dopiero we wtorek się rozstaniemy. Peonia masz rację z tą odległością, bo ja mieszkam 30 km od morza, a wiele z Was to stoliczne dziouchy.
  7. Witajcie! Porządków w szafie nie robię. Nie będę się dołowała, że wszystko za wąskie. Udaję, ze lubię leginsy i szerokie tuniki (po rzuceniu palenia w styczniu przytyłam 18 kg) i liczę na to, że wreszcie schudnę.Wtedy nie będę musiała wymieniać garderoby tak jak ostatnio. Gratulacje dla waszych maluchów. Jak czytam o ich postępach , to serce rośnie. Chciałabym zobaczyć ich w realu, to by była frajda. Wszystkie forumowe dzieciaczki na jednej imprezie (nie koniecznie w nocy:)). Rudasek rośnie. ma 2 mce i 1 tydzień i prawie podwoił wagę. Mam trochę problemów z jego skórą i chyba będzie musiał chodzić na rehabilitację , ale jest bardzo fajny. Spokojny, przesypia prawie całą noc, śmieje się całym sobą, bo rączki i nóżki też się cieszą. Zaczął głużyć i mam nadzieję, że dalej tak fajnie będzie.
  8. Cześć dziewczyny! Kapsel jest jeszcze z nami, ale już niedługo. Chyba chce nam wynagrodzić, to że musi odejść, bo zaczyna chodzić. Potrafi sam zrobić do 10 kroczków. Niestety wczoraj zaczął się katar, nie wiem czy nie ma on związku z zębolami. Kapsel na stanie ma 3 , ale kolejne 4 w drodze (opuchnięte dziąsełka). Co za tym idzie noce też nie są spokojne. Wogóle to on chyba czuje że odchodzi, bo po każdej wizycie rodziców (bardzo fajnie się z nimi zaprzyjaźnił), jest bardziej całuśny przytulasek. Ech, życie ! trudno to wszystko znieść.
  9. Oligatorka Nawet sobie nie wyobrażasz jak. Peonia Wypij co najmniej butelkę pepsi, mnie zaleciła to przy niestrawności lekarka i o dziwo pomogło. Ten odrdzewiacz ruszył żołądek
  10. Hej! Kapsel poznał dzisiaj swoich przyszłych rodziców. Zachowywał się bardzo grzecznie, dawał się obściskiwać. Chyba przypadli sobie do gustu. Mały "zdrajca" do mnie przychodził tylko wtedy jak nie mógł sobie poradzić z zabawką, albo był głodny. Oby ta rodzina była dla niego wspaniała.
  11. A ja Kapslowi ubieram cienkie leginsy i skarpetki. Dzisiaj się dowiedziałam, że znaleźli dla Kapsla rodziców. Jeszcze w tym tygodniu przyjadą go poznać. Nie moge pisać, ide dalej ryczeć
  12. Cześć! Widzę, że dzisiaj gówniany temat. Kapsel od 2tygodni robi 2-3 razy kupę w ciągu dnia. Normalne nie rozwodnione. Ja tą częstotliwość składam na karb zębów (biedne zębole, wszystkim obwiniane:)). Próbowałam go sadzać na nocnik . 1 min to max siedzenia. Teraz odpuściłam. Od kiedy jest Rudasek trochę brakuje mi czasu na naukę korzystania z "topka". Peonia podziwiam Twoje dziecię, że tak szybko zakumało co z tym trzeba robić.
  13. Peonia Uspokoiłaś mnie , bo poważnie myślałam, że przesadzam z tą łychą. Ja Wam wszystkim zazdroszczę, że możecie dać cycusia i cześć. Swoje biologiczne karmiłam, niestety teraz to już sahara a nie piersi. Zresztą "stulatki" nie karmią piersią.
  14. Zielona ja właśnie nie wiem, bo ja się od Was młodych na nowo uczę. Moje poprzednie małe dziecko ma już 27 lat. Wtedy inaczej się wychowywało dzieci, a teraz świat poszedł do przodu. Wszystko się zmieniło, to nowego trzeba się uczyć:)
  15. Część! Czytam o tych kubeczkach i zaczynam się bać, że popełniam jakiś błąd, bo ja od początku rozszerzonej diety wszystko co nie jest mlekiem, albo wodą podaję łyżeczką. Kapsel się nie buntuje tylko wciąga ile się da. Kapsel dotąd na nie kręcił głową, a dzisiaj mnie zaskoczył, bo jasno i wyraźnie powiedział mi "nie" jak mu chciałam dać jakąś zabawkę.
  16. Hej! Mój Kapsel zjadłby konia z kopytami, żeby tylko mu dać. Teraz jest na etapie włażenia we wszystkie możliwe szczeliny. Nauczył się nawet łazić pod krzesłami, coby nie stukać łepecyną o niskie części. Wciąż tylko dolne ząbki, górne idą i dojść nie mogą. Owoce zjada chętnie , pod warunkiem, że ja mu je podaję. W rączce nie chce trzymać, wyrzuca. Z rączki je tylko chrupki kukurydziane.
  17. U nas furorę robią wszelkie kartony i pchacz (ja od tych melodyjek mam łeb jak sklep, ale Kapslowi pasują). Znam Faceta który po powrocie ze szkoły do domu (klasa maturalna) mówi do matki: dzisiaj na matmie psorka mnie pochwaliła. Matka znając możliwości swojego syna: Ciebie ciekawe za co? A powiedziała do Kaśki : takich bzdur na tablicy to nawet Jurek nie wypisuje. A dzisiaj facet korków z matmy udziela. Na studiach się zawziął i sam się nauczył matematyki, bo dobrze na tych korkach wychodził.
  18. Brawa dla Tunia, a dla mamci szampana zapodać proszę. Napij się spokojnie kochana, bo teraz nie usiądziesz jak zacznie przemieszczać się na dwóch nóżkach.
  19. Hej, hej! Moje maluchy zaczynają fisiować, już trzeci dzień nie byliśmy na spacerze, bo albo leje, albo wieje.Kurcze przyzwyczaiłam ich, że wychodzimy dwa , trzy razy po jakiejś godzince, a teraz lipa. Szpanga Twój dzielnicowy to jakaś d... wołowa. Nie odpuszczaj, niech założy kartę, to że nie mieszkasz z facetem nie oznacza, ze on przestał stosować przemoc, a wiem, że psychiczna sto razy gorsza od fizycznej. Masz prawo się bać i żądać pomocy. Nie dawaj się spławiać. Peonia Masz rację Ty piszesz więcej , ale ja jestem matematykiem, więc dla mnie 6 zdań to już elaborat. Poza tym wolę gadać (jak większość nauczycieli).
  20. Uff! przeczytałam 10 stron. Miło mi że uważacie mnie za heros babę, ale owszem jestem wielka, bo prawie 100 kg (tak przytyłam po rzuceniu palenia). Robię tylko to co muszę. Mam wielkie oparcie w mężu i córce. Zresztą syn też trochę pomaga. Mój mąż potrafi zrobić w domu wszystko, tylko czasu mu brakuje. Do pracy wstaje ok 4.30, wraca ok 14.30, zjada obiad i jedzie do szkoły (zdobywa kolejny zawód, tym razem masażysta fizykoterapeuta, a ze cztery inne już ma). Jak nasze osobiste były małe to pół roku był na wychowawczym, a ja pracowałam, bo zarabiałam więcej niż on. Peonia masz rację, trzeba mężczyźnie dać się wykazać, Bozia też im rączki i rozum dała. Moje maluchy też nie ochrzczone, a ze spaniem nie mają problemów, oj czyjś teść ściemnia.:) Ja jestem wierząca i to bardzo (aczkolwiek na Pisiorów nie głosowałam). Nawet przez 14 lat byłam katechetką, ale uważam że każdy ma prawo do życia na własny sposób i innym wara od jego życia. Kurcze ,ale elaborat, a ja wolę gadać niż pisać to sobie wyobraźcie jaką jestem gaduła. Do maluchów cały czas klamoczę, nawet im przepisy kulinarne podaję jak gotuję he, he.
  21. Hej dziewczyny! Noo u mnie dzisiaj też była imprezka, Kapsel pokazał co potrafi, kolejne dwa ząbki wychodzą. A co do tego że mam trójkę z wnukiem to pikuś, mampod opieką jeszcze moją rodzicielkę i to dopiero jest jazda. Seniorka za 4 m-ce będzie obchodziła 90 urodziny. Zaczyna się demencja, jest zazdrosna o uwagę poświęcaną dzieciom i też niestety w dzień pieluchomajty,a na noc pieluchy. I niestety w wózeczku się nie pobuja. Co do aborcji, to nie korzystałam i już nie skorzystam, ale szlag mnie trafia, że banda starych pryków chce decydować za kobiety.
  22. Kapsel dolnymi jedynkami gryzie wszystkich i wszystko. Rudasek (upodabnia się do mnie, bo ja też ruda tyle że z wyboru) chyba zaczyna cierpieć na kolki, a obaj ostatnio chcą mi dopiec, bo już o 5 zaczynają swój dzień. Fifi leży i wytrzeszcza swoje wielkie oczyska, a Kapsel chce się bawić. Ja biedna, nieszczęśliwa oczy na zapałki i próbuje ogarniać to towarzystwo (o 5.30 przychodzi jeszcze 4 letni wnuk). Na moje nieszczęście należę do sów, a nie do skowronków. Byłam z Rudaskiem u lekarza, przybrał przez mc 1,1 kg. Pod koniec października będzie miał badania, a potem okaże się czy będzie potrzebował rehabilitacji. Trzyma nie tak główkę i trzeba powtórzyć USG, bo coś było nie tak, ale jest nadzieja, że się wchłonęło. Ostatnio jestem tak niedospana, że nie chce mi się pisać, a nawet czytam tylko wybiórczo.
  23. No niestety, ale Kapsel właśnie zaczyna procedurę, myślę, że jeszcze w październiku może poznać przyszłych rodziców, a na święta już nas opuścić
×
×
  • Dodaj nową pozycję...