Skocz do zawartości
Forum

Devachan

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Devachan

  1. Hej, już jestem w zasiegu na dopozyczonym lapku :) bo czasu nie bylo i nawet sie nie opowiedzialam ze lece do PL ( w środę) i ze mnie nie będzie dokąd zalatwie lapka,ale szybko sie udalo... tak wiec jako pierwsza podpisuje liste obecnosci na dzis, choc to weekend i na pewno nikogo nie bedzie... Podroz mialam udana i spokojna, mimo wichur nie bylo wielu turbulencji w trakcie lotu, a Vic byl nadzwyczaj grzeczny i w metrze(20minut do centrum) w autobusie (1godz 45 minut na lotnisko) tam czas oczekiwania do wejscia na samolot poltorej godziny i sam lot poltorej godziny - wychodzilismy z domu o 14.40 a o 20.40 lądowaliśmy - i to jest najkrotsza i najtansza forma podrozy z Oflo do P-nia... bo bi;ety lotnicze kupione z wyprzedzeniam to mozna kupic juz od 89zl w jedna strone za osobe (plus 23zl oplaty za platnosc karta kredytowa/platnicza), bilet autobusowy Vic do 4r.ż. ma w NO za darmo, dorosli 150/180kr w zaleznosci czy kupuje sie powrotny czy w jedna strone i 25kr przejazd metrem...(korona oscyluje ponizej 50groszy) W Pl nietety czekal mnie zonk - brat cioteczny, któremu nie bylo pozwolone ruszać mojego matizka pod moja nieobecnośc - a byl zaparkowany u nich przed domem, bo Wuja nim jezdzil przed wylotem do Anglii,ale do niego mam pelne zaufanie a kuzyn juz wjechal z autobus wlaczajac sie do ruchu... tak wiec kuzyn nawet mi go przez ten miesiac nie odpalil, auto zawilgotnialo na kablach chyba bo "kaszlalo" przez ponad pol drogi do mojego domu, ale przegonilam fasolke i juz potem jechala okay... wczoraj stala nieruszana i dzis zonk kolejny - chcialam pojechac a tu auto nawet dechu nie mialo!!!!!!!! dobrze ze do galerii Pestka mam na druga strone to kupilam w praktikerze kable, odpalilam z siostry akumulatora, bo dzięka Bogu pracuje rzut beretem w Plazie,wiec podjechala po pracy - pojedzilam fasolka na jedynce wokol osiedla przez 20 minut i zobaczymy jutro... oby bylo ok...no bo albo wilgoc - albo moze akumulator walnal - wprawdzie nowy jest,ale zdarzaja sie przypadki ze cela walnie i nie trzyma... ale mam nadzieje ze odpali... jeszcze mnie na dniach czeka wymiana opon na zimowe..... ech... Buziaki dla wszystkich Was i udanego weekenda!!!
  2. Hej, już jestem w zasiegu na dopozyczonym lapku :) bo czasu nie bylo i nawet sie nie opowiedzialam ze lece do PL ( w środę) i ze mnie nie będzie dokąd zalatwie lapka,ale szybko sie udalo... tak wiec jako pierwsza podpisuje liste obecnosci na dzis, choc to weekend i na pewno nikogo nie bedzie... Podroz mialam udana i spokojna, mimo wichur nie bylo wielu turbulencji w trakcie lotu, a Vic byl nadzwyczaj grzeczny i w metrze(20minut do centrum) w autobusie (1godz 45 minut na lotnisko) tam czas oczekiwania do wejscia na samolot poltorej godziny i sam lot poltorej godziny - wychodzilismy z domu o 14.40 a o 20.40 lądowaliśmy - i to jest najkrotsza i najtansza forma podrozy z Oflo do P-nia... bo bi;ety lotnicze kupione z wyprzedzeniam to mozna kupic juz od 89zl w jedna strone za osobe (plus 23zl oplaty za platnosc karta kredytowa/platnicza), bilet autobusowy Vic do 4r.ż. ma w NO za darmo, dorosli 150/180kr w zaleznosci czy kupuje sie powrotny czy w jedna strone i 25kr przejazd metrem...(korona oscyluje ponizej 50groszy) W Pl nietety czekal mnie zonk - brat cioteczny, któremu nie bylo pozwolone ruszać mojego matizka pod moja nieobecnośc - a byl zaparkowany u nich przed domem, bo Wuja nim jezdzil przed wylotem do Anglii,ale do niego mam pelne zaufanie a kuzyn juz wjechal z autobus wlaczajac sie do ruchu... tak wiec kuzyn nawet mi go przez ten miesiac nie odpalil, auto zawilgotnialo na kablach chyba bo "kaszlalo" przez ponad pol drogi do mojego domu, ale przegonilam fasolke i juz potem jechala okay... wczoraj stala nieruszana i dzis zonk kolejny - chcialam pojechac a tu auto nawet dechu nie mialo!!!!!!!! dobrze ze do galerii Pestka mam na druga strone to kupilam w praktikerze kable, odpalilam z siostry akumulatora, bo dzięka Bogu pracuje rzut beretem w Plazie,wiec podjechala po pracy - pojedzilam fasolka na jedynce wokol osiedla przez 20 minut i zobaczymy jutro... oby bylo ok...no bo albo wilgoc - albo moze akumulator walnal - wprawdzie nowy jest,ale zdarzaja sie przypadki ze cela walnie i nie trzyma... ale mam nadzieje ze odpali... jeszcze mnie na dniach czeka wymiana opon na zimowe..... ech... Buziaki dla wszystkich Was i udanego weekenda!!! PS. AGHA do PL qwlasnie po to przylecialam zeby sie dowiedziec co oznacza w praktyce przestac byc PL obywatelem - to nie takie hop siup, ja wiem ze niby NO paszport lepszy - chociaz poza prawem do glosowania ni ciwcej mi na dzis nie daje jako obywatelce tamtego kraju, bo staly pobyt mam...kwestie jeszcze jak z prawami do dziecka - i decyzja jest bardziej trudna niz przypuszczalam - mam kumpele "medium" i ona mowi zebym nie zrzekala sie Pl bo ona ma przeczucie ze to obywatelstwo moze mi sie bardziej przydac, a ze R to znaczy sie malz o dziecku zapomina jak tylko mu z oczu zniknie (no fakt, wylecialam w srode popoludniu, do teraz ani smsa nie napisal, jak nie slyszalam jego jednego telefonu - slownie, jeden raz probowal sie dodzwonic w czwartek, w piatek w ogole mu sie nie przypomnialo mimo iz pisalam smsy...) a po mojej stronie jest to ze mial ten wypadek po pijanemu i do tego bedzie mial wyrok sądowy i juz wtedy zaden sąd mu dziecka nie przyzna... mysle ze bede musiala pojsc w No po porade do prawnika od prawa rodzinnego... poza tym ja, niepodobnie jak wiekszosc z was, zyje w PL - bo latam miedzy dwoma domami, mam w PL konto bankow, kredyt na mieszkanie, ubezpieczenia majatkow (ubezp na mieszkanie odnawia sie co roku), na zycie itp itd, a cos mi sie wydaje ze po zrzeczeniu sie obywatelstrwa nawet do meldunku sie nie ma prawa, a ja takowe musze miec, wiec musze sie dowiedziec jak jako cudzoziemka we wlasnym kraju moge zalatwic sobie prawo "pobytu" poza tym w konsulacie mi powiedzieli ze jak sie raz zrzeke to juz nigdy PL obywatelstwa nie nabede, a w internecie wyszukala, ze gdybym za Polaka wyszla tomi sie bedzie nalezalo - ale wtedy pewnie jak znam moje szczescie to fraza "PL obywatelstwo moze byc uzaleznione od zrzeczenia innych" bedzie w moim przypadku brzmialo "jest uzaleznione" bo w koncu uznanie jak i zrzeczenie zatwierdza prezydent RP po sugestii pewnie jakiegos urzedasa ktory najpierw te papiery przejrzy - no i w moich bedzie niezgodnosc ze ja panna w Pl, a w No jestem mezatka, choc Norkom by sie dalo wytlumaczyc ze nie legalizowalam w Pl bo tam nie bywalam... tak wiec jak widzisz u mnie wyjscie ni jest takie oczywiste... na dostarczenie panstwu NO dokumentu potwierdzajacego zrzeczenie mam rok od daty 22/09 tak wiec na decyzje mam jeszcze chwile czasu - musze sie dowiedziec tez ile mniej wiecej trwaja w PL formalnosci zwiazane z usyskaniem takiego dokumentu...
  3. Hej, już jestem w zasiegu na dopozyczonym lapku :) bo czasu nie bylo i nawet sie nie opowiedzialam ze lece do PL ( w środę) i ze mnie nie będzie dokąd zalatwie lapka,ale szybko sie udalo... tak wiec jako pierwsza podpisuje liste obecnosci na dzis, choc to weekend i na pewno nikogo nie bedzie... Podroz mialam udana i spokojna, mimo wichur nie bylo wielu turbulencji w trakcie lotu, a Vic byl nadzwyczaj grzeczny i w metrze(20minut do centrum) w autobusie (1godz 45 minut na lotnisko) tam czas oczekiwania do wejscia na samolot poltorej godziny i sam lot poltorej godziny - wychodzilismy z domu o 14.40 a o 20.40 lądowaliśmy - i to jest najkrotsza i najtansza forma podrozy z Oflo do P-nia... bo bi;ety lotnicze kupione z wyprzedzeniam to mozna kupic juz od 89zl w jedna strone za osobe (plus 23zl oplaty za platnosc karta kredytowa/platnicza), bilet autobusowy Vic do 4r.ż. ma w NO za darmo, dorosli 150/180kr w zaleznosci czy kupuje sie powrotny czy w jedna strone i 25kr przejazd metrem...(korona oscyluje ponizej 50groszy) W Pl niestety czekal mnie zonk - brat cioteczny, któremu nie bylo pozwolone ruszać mojego matizka pod moja nieobecnośc - a byl zaparkowany u nich przed domem, bo Wuja nim jezdzil przed wylotem do Anglii,ale do niego mam pelne zaufanie a kuzyn juz wjechal z autobus wlaczajac sie do ruchu... tak wiec kuzyn nawet mi go przez ten miesiac nie odpalil, auto zawilgotnialo na kablach chyba bo "kaszlalo" przez ponad pol drogi do mojego domu, ale przegonilam fasolke i juz potem jechala okay... wczoraj stala nieruszana i dzis zonk kolejny - chcialam pojechac a tu auto nawet dechu nie mialo!!!!!!!! dobrze ze do galerii Pestka mam na druga strone to kupilam w praktikerze kable, odpalilam z siostry akumulatora, bo dzięka Bogu pracuje rzut beretem w Plazie,wiec podjechala po pracy - pojedzilam fasolka na jedynce wokol osiedla przez 20 minut i zobaczymy jutro... oby bylo ok...no bo albo wilgoc - albo moze akumulator walnal - wprawdzie nowy jest,ale zdarzaja sie przypadki ze cela walnie i nie trzyma... ale mam nadzieje ze odpali... jeszcze mnie na dniach czeka wymiana opon na zimowe..... ech... MARGO ja tez chyba pisalam Anecie zeby chrzcila w Anglii, tylko wczesniej...ja musze sie zorientowac czy by sie udalo w okolicach gwiazdki Victora w PL kosciele ochrzcic, bo bede miala rodzine u siebie na swieta i tylko by trzeba matke chrzesna moja psiapsiolke z PL sciagnac do Oflo,ale moze by dalo rade...bo ja mam problema ze w Pl nie, bo malz do spowiedzi odmawia pojsc, a my tu jestesmy stanu wolnego, bo slub tylko w No mamy,a tu nie legalizowalam, bo z zalozenia slubnego mialam sie rozwodzic, w koncu to slub na papiery byl a nie z milosci...poza tym w zadnej parafii nas ksiadz nie zna,haha,bo ja u siebie na osiedlu jeszcze w kosciele nie bylam, bo chodze z przyzwyczajenia w PL razem z ciotka do kosciola do jej parafii a nawet tam chcialam dziecko chcrzcic ale mi wtedy malz z ta spowiedzia wyskoczyl... a to tak na marginesie waszej dyskusji... a z ta myszka to mnie załamałas - bo i ile zawsze myszy u ciotki byly, wiec tego nie zaliczam, to na turnusie wczasowym mysz nam sie w domku pojawila - a z kobitek bylam tam tylko ja i ciotka, a ona juz po menopauzie... dobrze ze macie cieplo, a pytania do lekarki zapisuj - przeciez kto jak kto ale ty powinnas wiedziec ze w ciazy ma sie skleroze postepujaca zgodnie z wielkoscia brzucha...najwazniejsze ze Zosia ma sie dobrze JAGA tu to wcale wiele do nadrabiania nie ma w porownaniu do niektorych wątków dobrze ze u was wszyscy zdrowi, u nas tez, odpukac 3 razy wniemalowane Hej Wiki, milo cie poznac Misiu, mam nadzieje ze rozwiazesz problemy biegusiem i bedzie wszystko ok Buziaki dla wszystkich Was i udanego weekenda!!!
  4. Hej, już jestem w zasiegu na dopozyczonym lapku :) bo czasu nie bylo i nawet sie nie opowiedzialam ze lece do PL ( w środę) i ze mnie nie będzie dokąd zalatwie lapka,ale szybko sie udalo... tak wiec jako pierwsza podpisuje liste obecnosci na dzis, choc to weekend i na pewno nikogo nie bedzie... Podroz mialam udana i spokojna, mimo wichur nie bylo wielu turbulencji w trakcie lotu, a Vic byl nadzwyczaj grzeczny i w metrze(20minut do centrum) w autobusie (1godz 45 minut na lotnisko) tam czas oczekiwania do wejscia na samolot poltorej godziny i sam lot poltorej godziny - wychodzilismy z domu o 14.40 a o 20.40 lądowaliśmy - i to jest najkrotsza i najtansza forma podrozy z Oflo do P-nia... bo bi;ety lotnicze kupione z wyprzedzeniam to mozna kupic juz od 89zl w jedna strone za osobe (plus 23zl oplaty za platnosc karta kredytowa/platnicza), bilet autobusowy Vic do 4r.ż. ma w NO za darmo, dorosli 150/180kr w zaleznosci czy kupuje sie powrotny czy w jedna strone i 25kr przejazd metrem...(korona oscyluje ponizej 50groszy) W Pl nietety czekal mnie zonk - brat cioteczny, któremu nie bylo pozwolone ruszać mojego matizka pod moja nieobecnośc - a byl zaparkowany u nich przed domem, bo Wuja nim jezdzil przed wylotem do Anglii,ale do niego mam pelne zaufanie a kuzyn juz wjechal z autobus wlaczajac sie do ruchu... tak wiec kuzyn nawet mi go przez ten miesiac nie odpalil, auto zawilgotnialo na kablach chyba bo "kaszlalo" przez ponad pol drogi do mojego domu, ale przegonilam fasolke i juz potem jechala okay... wczoraj stala nieruszana i dzis zonk kolejny - chcialam pojechac a tu auto nawet dechu nie mialo!!!!!!!! dobrze ze do galerii Pestka mam na druga strone to kupilam w praktikerze kable, odpalilam z siostry akumulatora, bo dzięka Bogu pracuje rzut beretem w Plazie,wiec podjechala po pracy - pojedzilam fasolka na jedynce wokol osiedla przez 20 minut i zobaczymy jutro... oby bylo ok...no bo albo wilgoc - albo moze akumulator walnal - wprawdzie nowy jest,ale zdarzaja sie przypadki ze cela walnie i nie trzyma... ale mam nadzieje ze odpali... jeszcze mnie na dniach czeka wymiana opon na zimowe..... ech... Buziaki dla wszystkich Was i udanego weekenda!!!
  5. Hej, już jestem w zasiegu na dopozyczonym lapku :) tak wiec jako pierwsza podpisuje liste obecnosci na dzis, choc to weekend i na pewno nikogo nie bedzie jak to ostatnio bywa... Podroz mialam udana i spokojna, mimo wichur nie bylo wielu turbulencji w trakcie lotu, a Vic byl nadzwyczaj grzeczny i w metrze(20minut do centrum) w autobusie (1godz 45 minut na lotnisko) tam czas oczekiwania do wejscia na samolot poltorej godziny i sam lot poltorej godziny - wychodzilismy z domu o 14.40 a o 20.40 lądowaliśmy - i to jest najkrotsza i najtansza forma podrozy z Oflo do P-nia... bo bi;ety lotnicze kupione z wyprzedzeniam to mozna kupic juz od 89zl w jedna strone za osobe (plus 23zl oplaty za platnosc karta kredytowa/platnicza), bilet autobusowy Vic do 4r.ż. ma w NO za darmo, dorosli 150/180kr w zaleznosci czy kupuje sie powrotny czy w jedna strone i 25kr przejazd metrem...(korona oscyluje ponizej 50groszy) W Pl nietety czekal mnie zonk - brat cioteczny, któremu nie bylo pozwolone ruszać mojego matizka pod moja nieobecnośc - a byl zaparkowany u nich przed domem, bo Wuja nim jezdzil przed wylotem do Anglii,ale do niego mam pelne zaufanie a kuzyn juz wjechal z autobus wlaczajac sie do ruchu... tak wiec kuzyn nawet mi go przez ten miesiac nie odpalil, auto zawilgotnialo na kablach chyba bo "kaszlalo" przez ponad pol drogi do mojego domu, ale przegonilam fasolke i juz potem jechala okay... wczoraj stala nieruszana i dzis zonk kolejny - chcialam pojechac a tu auto nawet dechu nie mialo!!!!!!!! dobrze ze do galerii Pestka mam na druga strone to kupilam w praktikerze kable, odpalilam z siostry akumulatora, bo dzięka Bogu pracuje rzut beretem w Plazie,wiec podjechala po pracy - pojedzilam fasolka na jedynce wokol osiedla przez 20 minut i zobaczymy jutro... oby bylo ok...no bo albo wilgoc - albo moze akumulator walnal - wprawdzie nowy jest,ale zdarzaja sie przypadki ze cela walnie i nie trzyma... ale mam nadzieje ze odpali... jeszcze mnie na dniach czeka wymiana opon na zimowe..... ech... Buziaki dla wszystkich Was i udanego weekenda!!!
  6. moja to za piekna polska zlota jesien oraz zdrowko dla nas wszystkich i prywata - za spokojna podróz i lot bo czytalam na internecie ze zima zawitala do PL
  7. ...za chwile zbieram sie na samolot do PL, wiec zanim sie dorwe do kompa, moze mnie chwile "nie byc"...Pozdrawiam was wszystkie serdecznie!!!
  8. jesli chodzi o malowanie - to tu maja dobre farby,slabo smierdzace...wietrze ile moge i grzeje,poza tym dzis malowalam czesci (drzwi do szafy) na balkonie, no i jeszcze do pralni teraz to na drugim koncu mieszkania, a okno w salonie zrobi sie jak Vic zasnie, to on juz wtedy za zamknietymi drzwiami w sypialni, gdzie tez sie wietrzy... juz wstaje raz po raz z sucha pielucha znowu...
  9. kwiaciarkaA wiecie jaki nr mialam z kurtka , ktora kupilam ? I nagle wtraca sie dziewczyna i mowi - oj niech Pan kupi zonie, no 260 zl to Pan napewno wyskrobie. Ja takie oczy, P. oczy - ILE??? No 260. P. jak uslyszal ta cene to od razu karte wyciagnal. heheh sie okazalo ze z 520 jeszcze przecenili na 260 bo ostatnia sztuka zostala i miesiac wisiala wiec ja chcieli sprzedac. No i takim sposobem ja mam :) super!!! RenataOslokwiaciarka Deva w ktorym odcinku brzydula bedzie ladna???? znow malujesz pracusiu?Tylko oby sie synus nie nawachal za bardzo. juz wczesniej pisalam, ze na przelomie 188/189 odcinka, nie doczytalas aha!!! no ja mam do184go sciagniete... to mam pytanko - ktory odcinek leci dzisiaj?? i od ktorego zaczelo sie na nowo we wrzesniu?? bo ogladalam w Pl powtorki i sie pogubilam a nadrobilam odcinki do 140go i tu juz kojarza...
  10. gabalasmoniq moj znajomy ma całą antologie Rodowiczki, jesli to mozna przegrac to Ci moge wypalic (nie wiem czy nie ma zabezpieczen przed kopiowaniem)na płytki i przeslac wtedy bys miała za free Wiesz w sumie to mozesz mi przeslac tytuly piosenek ktore Cie interesują to ja je moge posciągac, potem Ci wgram na płytke i przesle jakma zabezpieczenia to trzeba sprobowac sciagnac na kompa njapierw a potem to juz wypalisz bez problemu... a z listami to juz tak chyba nie robia? mi kiedys tak szczepionki zatrzymali na grype...
  11. agatron... ale skoro moja stronka to za udaną imprezkę imieninową i za fajny weekend dla Wszystkich. Nieustająco za zdrowie DUŻYCH I MALYCH.DO USŁYSZENIA W PONIEDZIAŁEK i jak bylo?? mam nadzieje ze udalo sie super! monika4deva i jak m??? mam nadzieję, że bez piwkowania nie dosc ze bez, to mi caly weekend dzielnie pomagal z tym malowaniem olejna, a wieczorem w sobote bylismy w klubie kolegi gdzie malz gral muzyke (house i raggaton) i jeszcze mu za to zaplacili - i moze bedziemial taka prace na weekendy - i byloby super, bo za nocke 1000kr, byle by tylk trzymal sie tego by nie pic w pracy (wypil 3 piwa na te 6 godzin grania,to jest do przyjecia) - tylk oby mu sodowa do lba nie uderzyla,wlasciciele to kubanczycy, laski tez tam takie przychodza, a te co z Kuby przyjezdzaja to nauczone dawac na prawo i lewo...praca DJa ma to do siebie, ze lasek fulll... a dopoki mam go w papierach to se nie zycze numerow...chyba ze jako powod do rozwodu... ale ten weekend zaliczam do bardzo udanych, małż za dobre sprawowanie nagrode dostal anula_73Deva, Anulka zachęcona recenzjami też zakupiłam "Zmierzch" i wczoraj zarwałam część nocy żeby przeczytać. Niezła, trzyma w napięciu, świetnie napisana. Teraz zabrał się jasiek za czytanie to super manenka71DEVA a kto napisal zmierzch powiem corce to mi wypozyczy jesli mowicie ze fajny to tez musze przeczytac Stephenie Meyer o ile dobrze pamietam lehrerinWiecie, co....maraton na studiach mam faktycznie niezły (360 godzin zajęć+150 godzin praktyk w przedszkolu), ale prawdę mówiąc dziś np. odtechnęłam w końcu od dzieci, nie musiałam się spieszyć do dzieci, jak to bywa zwykle. Nie musiałam martwić się o obiad. Sama zjadłam pyszny obiad i to za free.. (w ramach projektu wszystko jest za free ) Mówią WAM - odżyłam dziś, skumplowałam się z dziewuchami z niektórymi i nawet poznałam w mojej grupie dziewuchę, która się urodziła tego samego dnia i to w tym samym szpitalu co ja. Popytałam moją mamę i się okazało, że faktycznie nasze mamy rodziły razem na porodówce. Moja mama pamięta mamę mojej kumpeli. Ja urodziłam się później pół godziny od tej mojej koleżanki ze studiów. I jeszcze się zgadałyśmy się, że pracujemy w tym samym budynku. Nie spotykamy się wcale, bo ona pracuje w punkcie przedszkolnym jako pomoc i oni mają inne wejście do szkoły i siedzi z przedszkolankami a nie z nami w pokoju nauczycielskim. Świat jest naprawdę mały. no to super!!!!!!!!!!!!!!!!!!! tego potrzeba - odżyc !!! mam do nadrobienia jeszcze 2 strony waszego pisania ale teraz nie moge musze isc do pedzla i walka i skonczyc ta olejna, malz zrobi po pracy akrylowanie, bo ja nie lubie idomaluje to czega ja teraz nie moge bez akrylowania ruszyc... buziaki dla wszystkich i udanego popoludnia
  12. dobra, biore sie za walek i ostatnia warstwe olejnej tam gdzie trzeba...
  13. isa32DevachanLemaIle, jak czesto i jakie slodycze jedza Wasze dzieci? nie jedza...:Oczko: przynajmniej ja bronie sie przed tym jak moge... czyli zero cukierkow, zelki tylko w podrozy bo uwielbia czyli 1-2 razy w miesiacu ale wtedy to i pol paczki na raz nimm2, a tak to w tygodniu daje mu kostke ciemnej czekolady co 2 dzien, raz w tygodniu przy zakupach to sie zalapie na lizaka, no i herbatniki daje ale tez nie codziennie 2-3 sztuki max a z innych slodkosi to slodkie wowce typu sliwki gruszki jablka banany i rodzynki wymiennie co mam, no i soki pysie ale rozcienczane pol na pol z woda... imiód do herbaty a tak to wszystko absolutnie nieslodzone (no, kaszki bobovita juz sa slodkie, ale to wyjatek, bo jak robie mu manna do butli tonie slodze, a jaklyzeczka je to polewam sokami Paola malinowym) no rzeczywiście nie jedzą nie mówię, że dużo Vic je, bo moim zdaniem nie. Ale tak śmiesznie to zabrzmiało dlatego po tekscie nie jedza puscilam oczko wydaje mi sie ze duzo nie je, przynajmniej tych mordoklejkow wcale, a mamby owszem, chcialby ale ja nie kupuje - bywaja takie slodycze co tylk mu sie zdarza jak sie zalapie ze od kogos dostanie... RenataOslou nas dzisiaj bunt spania ciekawe o ktorej wieczorem padnie? u nas tez byl ale po "na kolanka do mamusi" i po przytyulaniu sie i wybuźkowaniu w koncu zasnal jak go odlozylam po kilku minutach Alutka7912Ja zamierzam kupić Julce trochę bielizny i innych rzeczy jak będziemy w Anglii. Dla porównania u nas w sklepie piżamka taka jak tam kosztuje np. 36 złotych a u nich 2 funciaki czyli 10 zł.... Tam rzeczy dla dzieci są o wiele tańsze niż u nas. Już powiedziałam W. żeby zakupił duuużo funtów hihihihihi ja wezme karte kredytowa b tam naprawde ceny maja takie ze tylko na wyprzedaze chodzic i promocje...
  14. kwiaciarkaacha no i te moje kozaki to skora naturalna ;) bardzo ladne RenataOsloasia78A wymieniasz ppsilki? Czy jesz jak leci? Ja musialam wymienic, bo mi A. kapusty nie kupic wymieniam, zazwyczaj dopasowuje to co mam w lodowce do tych proponowanych w wymianie, staram sie wczesniej robic ewentualne zakupy, ale tutaj tez nie wszystkie produkty moge dostac babeczqana obiad mam gołąbeczki która chce ja bym chciala, ale goląbki zakazane a jaka to dieta?? RenataOslokwiaciarkaacha no i te moje kozaki to skora naturalna ;)ee, to fajne! ja tez lubie skórzane, ja kupilam jak byłam w ciąży z Mikolajkiem,brazowe na obcasie-takim kolku, zalozylam je moze z 5-10 razy, zazwyczaj jak bywam w PL, są jak nowe teraz kupilam czarne, takie zwykle za 79 kr , czarne typu saszki=do biegania z wozkiem po miescie , bo my poki co bez wozka nigdzie sie nie wybieramy, Mikolaj chetnie idzie na nozkach w poczatkowej fazie a potem wola na rece, a nieśc 17,5kh plus ubranie to mi sie nie usmiecha oj, to sporo ci dziecie wazy! my juz bez wózka sie bujamy, Vic nie chce... wlasnie sie zastanawialam czy by nie wystawic na finn.no wózka który mial, bo to gleboki ze spacerówka,bardzo dobrej firmy bo od szefowej go dostalam, a niemam komu wydac...ale tylko z oddbiorem osobistym w Oslo, bo wysylki tutaj................ a moze ty masz kogos Renata, kto by chcial taki wózek tanio? to takie to od 2500kr w promocji w zwyz... a te tanie to gdzie kupowalas saszki, w okonomi sko? asia78Chyba wystawie te dwie rzeczy na all za 50zl. Myslicie ze za tyle sie sprzeda? pewnie...zawsze mozesz wystawic na licytacje z cena minimalna i opcja kup teraz za 50zl... Lemaisa32Ali kurtka troszkę za duża, ale nie tak bardzo. I tak jej kupiłam 92 - mniejszych nie było, ale ta rozmiarówka jakaś większa. Choć z drugiej strony D. jej kupił 2 pidżamki w lidlu. Mówię mu że ma wziąć 98. A one były 98-104 lub 86-92. Efekt taki, że wczoraj wymienialiśmy na te 86-92 bo tamte to chyba na przyszły rok Troszke za duza musi byc, jednak przez te pare miesiecy Alusia urosnie A ja wzielam pizamke w Lidlu 98/104, spodenki maja troche zapasu, ale bluzeczka to taka akurat. A chcialam odrobine na wyrost te wlasnie u nas sa troche na wyrost, bo jak Vicusia wazylam w stacji zdrowia to mial 88cm, ale ciuchy nosi wieksze, na 98...wlasnie mozemi sie uda kolege namowic zeby mnie do coop-a zawiozl w Oflo maja takie fajne promocje na wodoodporne kombinezony (chyba nie ocieplane) za rownowartosc 200zl i kozaczki z membrana nieprzemakalna i oddychajace ocieplane za rownowartosc 75zl - wy jestescie obtrzaskane w cenach - jak to sie ma do polskich cen? LemaIle, jak czesto i jakie slodycze jedza Wasze dzieci? nie jedza... przynajmniej ja bronie sie przed tym jak moge... czyli zero cukierkow, zelki tylko w podrozy bo uwielbia czyli 1-2 razy w miesiacu ale wtedy to i pol paczki na raz nimm2, a tak to w tygodniu daje mu kostke ciemnej czekolady co 2 dzien, raz w tygodniu przy zakupach to sie zalapie na lizaka, no i herbatniki daje ale tez nie codziennie 2-3 sztuki max a z innych slodkosi to slodkie wowce typu sliwki gruszki jablka banany i rodzynki wymiennie co mam, no i soki pysie ale rozcienczane pol na pol z woda... imiód do herbaty a tak to wszystko absolutnie nieslodzone (no, kaszki bobovita juz sa slodkie, ale to wyjatek, bo jak robie mu manna do butli tonie slodze, a jaklyzeczka je to polewam sokami Paola malinowym)
  15. isa32 Lema trzymam kciuki za wzrok Frania. mam nadzieję, że jednak obędzie się bez okularków. My z D. oboje nosimy, ja od 12 lat (i nadal się nie przyzwyczaiłam, tzn. wolałabym ich nie nosić) a D. od roku - jemu się popsuł wzrok od pracy przy kompie 12h na dobę po roku zrobiło swoje jak będzie z Alą nie wiem. Pójdziemy niedługo skontrolować. a nosisz tylk do pracy przy kompie i czytania czy non stop? to moze soczewki kontaktowe? moja siostra jest zachwycona odkad je nosi...i wolniej jej sie wzrok psuje niz jak nosila okulary (ma plusy) a u kumpeli ktora nosila minusy wada w ogole przestala sie pogłebiac. Miejmy nadzieje ze u Ali wszystko bedzie ok z oczkami! kwiaciarkachce jeszcze kupic sobie plaszcz na zime, ale zastanawiam sie na kolorem :) nie chce juz czarnego ani w odcieniach bileli czy ecru. Moze czerwony ( ale czerwien delikatna, nie razaca) a moze zielen ??? jak myslicie? kwiaciarkawole szalenstwo :)))) CZERWONY!!!! dodatki wole tradycyjne czarny,bialy,kremowy... Lemo moiejmy nadzieje ze nie bedzie potrzeba okularków dla Frania a nawet jesli to ze na krótko, by skorygowac wadę. Alutko a gdzie do Anglii lecicie? bo my do Birmingham, ale dopiero na koniec miesiaca...
  16. oj MONIQ to szkoda... mąż dzis koniecznie musi umyc swojego firmowego busa, zaraz wychodzi bez sniadania takmu sie spieszy...hm...ciekawe poco...juz mu powiedzialam zeby mu sieprzez przypadek piwa nie zdarzylo wypic po drodze bo bedzie mial prze...ny weekend z mojej strony...
  17. ...ja dzis zagruntowalam pod olejną drzwi listwy okno i szafe w malej sypialni i po 4 godz z pędzlem w ręku juz mialam doscnawet samegozapachu farby, mimo iz malo smierdzace są jak na tego typu farby... malż dzienkolejny z rzedu wrocil pozno z pracy, po piwie, szybko zasnal po zjedzeniu odgrzanego obiadu, nie trawie go ... jeszcze mu nie powiedzialam ze w srode lece do PL - nawet nie mam jak tego milo i delikatnie zrobic skoro on wraca do domu jakby w ogle nie chcial i mnie wkurza od progu albo jeszcze zanim wejdzie... udanego weekenda - mnie czeka intensywny romans z pędzlem i olejną...
  18. ...ja dzis zagruntowalam pod olejną drzwi listwy okno i szafe w malej sypialni i po 4 godz z pędzlem w ręku juz mialam doscnawet samegozapachu farby, mimo iz malo smierdzace są jak na tego typu farby... malż dzienkolejny z rzedu wrocil pozno z pracy, po piwie, szybko zasnal po zjedzeniu odgrzanego obiadu, nie trawie go ... jeszcze mu nie powiedzialam ze w srode lece do PL - nawet nie mam jak tego milo i delikatnie zrobic skoro on wraca do domu jakby w ogle nie chcial i mnie wkurza od progu albo jeszcze zanim wejdzie... udanego weekenda - mnie czeka intensywny romans z pędzlem i olejną... a z paszportem cisza, w PLmusze sie dokladnie dowiedziec co to znaczy przestac byc PL obywatelem, czego juz nie bedzie wolno...bowiem co zyskam na paszporcie NO ale nie wiem jak to wygladaw w PL... poza tym w ambasadzie powiedzieli mi ze jak sie zrzeke tojuz nigdy z powrotem nie bede go miala -a gdybym za Polaka potem wyszla?tomi sie bedzie nalezalo...wszystkie za iprzeciw trzeba rozwazyc...
  19. Zdrówka dla Zosi Justi!!! Ivona powodzenia w pisaniu! Agatron wiem co przezylas, u nas juz bylo kilka takich zonków, na szczescie nigdy nos, ale ilez się dziecku z buzi krwi nalało to nie zlicze - co upadek to rozcieta sluzówka ust, tylko zeby najpierw sprawdzalam czy na miejscu czy nie wybite, bo znowu ja na tym punkcie schizke mam... skad ja to "wszystko" wiem? anomamleb jak sklep i pamiec komputerowa, zeby jeszcze "smieci" nie zostawaly - np.dzis pomagalam znajomemusie zarejestrowac na bezrobociu i wypisywalam papiery i teraz znam jegopesel, adres, kod pocztowy, maila, haslo do niego ze o numerze tel nie wspomne... fajnie byloby miec w mozgu funkcje "recycle bin" i "wyczyśc bezpowrotnie" to bym jeszcze troche info i wspomnien sie pozbyla... ja wczoraj zdychalam, dzis @ dostalam, oparów sie od gruntu pod olejna nawdychalam, akoncemdobilamnie mąz swoim przyjsciem do domu o wiele pozniejniz bylby gdyby jezdzil z naszym wspollokatorem (ktory pojechal na slub w rodzinie) i do tegopopiwie - a nie jestem pewna czy nie po jakiejs trawce,bo taki byl...zmeczony dziwnie i senny...i to drugi dzien z rzedu...a juz wczoraj z kim innym jezdzil wpracy i upiera sie ze bedzie z nimi jezdzil az wspollokator nie wroci - a tego dnia ja odlece tym samolotem do PL...i odpoczne wreszcie!
  20. mama2corun no sliczne zdjecia, przystojni mężczyżni w rdzinie - mąż, jego syn, teść, wszyscy robia sympatyczne wrażenie... a tak mi sie wydawalo, ze panorame z pierwszego zdjęcia skądś znam,no i znam ;) skoro się okazuje, że to Lwów...robi wrażenie to miasto,mialam okazje byc latem... ech, jakie mile wspomnienia....
  21. AGHA sto lat kobieto w szczesciu zdrowiu i dostatku wsrod tych co cie kochaja!!!
  22. ...ja dzis zagruntowalam pod olejną drzwi listwy okno i szafe w malej sypialni i po 4 godz z pędzlem w ręku juz mialam doscnawet samegozapachu farby, mimo iz malo smierdzace są jak na tego typu farby... malż dzienkolejny z rzedu wrocil pozno z pracy, po piwie, szybko zasnal po zjedzeniu odgrzanego obiadu, nie trawie go ... jeszcze mu nie powiedzialam ze w srode lece do PL - nawet nie mam jak tego milo i delikatnie zrobic skoro on wraca do domu jakby w ogle nie chcial i mnie wkurza od progu albo jeszcze zanim wejdzie... udanego weekenda - mnie czeka intensywny romans z pędzlem i olejną...
  23. wczoraj jak mi przeszlo to obkleilam wszystko tasma i przygotwalam do malowania,...a dzis zagruntowalam pod olejną drzwi listwy okno i szafe w malej sypialni i po 4 godz z pędzlem w ręku juz mialam doscnawet samegozapachu farby, mimo iz malo smierdzace są jak na tego typu farby... malż dzienkolejny z rzedu wrocil pozno z pracy, po piwie, szybko zasnal po zjedzeniu odgrzanego obiadu, nie trawie go ... jeszcze mu nie powiedzialam ze w srode lece do PL - nawet nie mam jak tego milo i delikatnie zrobic skoro on wraca do domu jakby w ogle nie chcial i mnie wkurza od progu albo jeszcze zanim wejdzie... udanego weekenda - mnie czeka intensywny romans z pędzlem i olejną...
  24. monikouettejeszce zdazylam dla Piotrusia moc buziakow od e-ciotki!!!muszelko, co sie z Toba dzieje???? poza tym to mam do Was pytanie chcialam sobie kupic troche polskich pyt i szukam czegos co mnie odniesie do starych kawalkow czy mozecie mi powidziec czy plyta Nosowskiej i Osieckiej jest dobra?? wiem ze to subiektywne ale czytam o niej duzo ale sama nie wiem, kusi mnie... to samo z Januszem Radkiem, plyta opowiesci Niemenem (czy jakos tak), Niemena lubie ale czy ta plyta fajna.... czy kupujecie CD w necie?? znalazlam tylko epik i merlina, koszta presylki mnie zabijaja no ale nie mam mozliwosci innego kupna... jedynie kupic i poslac... sciagnij sobie nakompa program eMule najnowsza wersje albo zapisz i zaplac do muzodajni i stamtad pobierz sobie wszystk co ci przyjdzie do glowy i sama nagraj sobie skladanki...a jakie filmu na eMule znajdziesz, we zyciu juz ich kupic nie idzie... t najlepciejszy sposob na to by miec to co sie chce... RADOSC DLA TWOJEGO PIOTRUSIA NAJSERDECZNIEJSZE ZYCZENIA Z OKAZJI URODZIN!!! AnulkaWpadam życzyć dobrej nocy S na wychodnym (ja jutro, dla równowagi), dzieci spią od 19.30, porobiłam trochę notatek a teraz czas zasiąść do Zmierzchu (tak tak, pozazdrościłam i zakupiłam, mam nadzieję, że żałowac nie będę ) Paaa NAPISZ JAK CI SIE PODOBALO!!! monikouettehehe wszystkie wygonila ale ja sie przyczailam i jeszcze siedze tyle ze sama to tez ide anulka, dasz znac jak Zmierzch, ja wlasnie obejrzalam go na dvd i podobal mi sie a ksiazka ponoc jeszcze lepsza dobrej nocy owszem,polecam zakupic wszystkie czesci albo zapozyczyc - mi 3 pierwsze pozyczyla siostra ale 4ta kupowalam w biegu i w 3 nocki przeczytalam!nie szlo sie oderwac...
  25. ...ja dzis zagruntowalam pod olejną drzwi listwy okno i szafe w malej sypialni i po 4 godz z pędzlem w ręku juz mialam doscnawet samegozapachu farby, mimo iz malo smierdzace są jak na tego typu farby... malż dzienkolejny z rzedu wrocil pozno z pracy, po piwie, szybko zasnal po zjedzeniu odgrzanego obiadu, nie trawie go ... jeszcze mu nie powiedzialam ze w srode lece do PL - nawet nie mam jak tego milo i delikatnie zrobic skoro on wraca do domu jakby w ogle nie chcial i mnie wkurza od progu albo jeszcze zanim wejdzie... udanego weekenda - mnie czeka intensywny romans z pędzlem i olejną...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...