Skocz do zawartości
Forum

Devachan

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Devachan

  1. asia78Ja jak ciocia robila porzadki w swojej szafie dostalam dwa plaszczyki. Jeden skorzany a drugi materialowy:) Jakie szczescie miec ciocie, ktora kocha zakupy i zawsze ma duzo za duzo ciuchow ja sweg czasu tak od bogatej klienki ciuchy dostawalam - teraz juz bym za Chiny ludowe w nie nie weszla, chyba ze w cos z lycrą kwiaciarkaasia78Oszlaeje z tym Stefanem dzisiaj. Od rana zjadl flaszke, 2 tosty z nutla i teraz spagettiheheh wyglodnial cos :) Ela tez juz wola zupe, Ela od rana kaszke, pol kromi chleba z maslem i malego paczusia ( sa u nas takie malutkie) i teraz juz wola zupe, dzis mam pomidorowke , ona lubi bardzo :) fajnie ze maja takie apetyty... Vic to sie sam rzeadko kiedy o jedzenie upomina.. asia78kwiaciarkazupa z makaronem ! no idziecie???? ja czekam, wygladam , ale zadnej ani widu ani slychu ani kukuryku heheheh ( Violle sem cytujem ;))Mialas wyslac:( A ja jestem idolka Violki jakby to ona powiedziala tez lubie...nadrobilam Brzydule do 132 odcinka jak na razie.... LemaZastanawiam sie na ile zainteresowania Frania sa kwestia tego, ze moja mama sie z nim nie bawi. W sensie takim, ze nie siada z nim na podlodze i nie poswieca czasu jemu i tylko jemu i tylko na zabawe. Duzo z nim rozmawia- Franio pieknie mowi. Ale samochodami tez sie z nim nie bawi, a on uwielbia. jakos tak jest ze dziadkwie w inne rzeczy sie z dziecmi bawia niz my...moja mama swojego wychowanika sadzala przed tv - mini mini i spokoj...Vickiem nie lubi sie zajmowac,bo on taknie usiedzi, lubi byc wszedzie, a ona woli dzieci spokojne... kwiaciarkatak mysle, co Kuba lubil robic jak mial 2 lata - raczej nie puzle , nie ukladanki. Uwielbial grzybki wlasnie, samochody, wozki z lalkami heheh, klocki - to bylo nr 1, ksiazki - poprostu pochlanial - wlasnie wtedy zaczelam mu kupowac serie misi koala , ktore pochlania teraz Ela, uwielbial ciastoline, plasteline, farby , pisaki, kredki najrozniejsze, pilke, pluszakami sie czesto bawil, ale mialam z nim problem, bo on dla kazdego misia musial miec miseczke, pozniej swoja duza i szedl mi do kuchni i do tej swojej miseczki sypal troche bulki tartej, troche cukru ( maki nie pozwalalam) i tym karmil te misie, popsrostu mega burdel pozniej byl, ale za to jaka zabawa! :)na puzzle przyszedl czas pozniej, chyba jak mial 3 lata = no to wtedy byl szal na te puzle, siedzial i godzinami ukladal, ale takie inne, zrobie zdjecie i Wam pokaze. Wszedl w tym samym czasie szal na te wszystkie tory hotwheelsowe, samochodziki hotwheelsowe, na te zjezdzalnie, wyskocznie i inne pierdoly. Jak mial 3 lata tez szalem byly wlasnie te magnesy literki z danonkow - wlasnie wtedy poznal caly alfabet. Jak mial 4 lata szalem bylo pisanie. Pisal gdzie sie da, kazda ksiazke podpisywal swoim imieniem, do dzis jest slad. Kupowalam wtedy mu duzo prac plastycznych, takie tubki z taka mazia, do tego rozne litery ( bo byl szal na litery) na folii, i on tymi mazidlami z tubek kolorowal te litery , to bylo jak gesta farba, pozniej jak wyschlo, to te litery przyklejal do mebli ( one sie trzymaly bez kleju i latwo bylo zdjac) niedawno dopiero odczepilismy je z mebli, mam jeszcze gdzies zdjecie to tez pokaze, bo to naprawde fajna zabawa byla - Asia dla Poli bylaby fajna :) Jak mial 5 lat to pisal pamietnik, mamy go do dzis, na jednej stronie - "kuba to krol chlopakow" hahah - juz wtedy umial pisac. ale sie rozpisalam hehehhe dobrze, przynajmniej jakies porownanie jest...jak was czasem czytam tomi sie wydaje ze Vic ma mal zainteresowan, czyli ze chyba ja sie malo staram - b wyklejanki czy wycinanki? w zyciu by mi to do glowy nie przyszlo dla dwulatka... DziubalaLema, Asia, Renia, Deva - jakie zabawki są u Waszych chłopaków na topie? Macie już jakieś pomysły co kupić np. na Mikołaja? nie wiem...nie jestem fanka zabawek... ostatnio na urodziny latem to na topie byl mini tv/dvd do bajek, laptopa ma, ale "zbyt doroslego" chyba, bo to ten uczacy liter i dodawania itp...torow,kolejek i klockow ma dosc, ostatnie auto zdalnie sterowane rozebral na czynniki pierwsze, chyba mu kupie duzy zestaw majsterkowicza bo moj syn ciagnie do srubek, gwozdzi, mlotka "śrubokręt daj mi mamusiu" oraz rzucanie pilka do kosza - jakis porzadniejszy zestaw, bo ostatni tez rozebral... uwielbia tatowy zestaw do miksowania muzyki - ale totylko pod kontrolą, żeby nie zepsul, ladnych kilka klocków to kosztowalo... boniemowilam ze ja mam w domu dwojke dzieci?jedno dwa a drugie 27 latek...i tez niedlugo ma urodziny skorpion jeden... DziubalaMaciuś też ma pieczątki, ale rzadko się nimi bawi, największą frajdę ma z przybijania pieczątek wszędzie, byle nie na kartce Vic tez,a wali ze uszy pękaja - najczexciej u babuni w pracy... isa32Alka laptopa nie ma, może teraz dostanie. Muszę go jednak przed tym dobrze obejrzeć, tzn. jakie kolory, jak duże znaki na ekranie itd. Chodzi mi o wzrok. Jestem na tym punkcie przeczulona. I dlatego do gier komputerowych na razie nie będę jej sadzać, zdąży. Myślę, że za rok, dwa już i tak nas to nie ominie. Ale im dłużej bez tym lepiej. tez nie pozwalam - wole zeby kubusia puchatka poogladal...Vic przy swoim laptopie za wiele czasu nie spedza, ale bajki to wprost uwielbia i potem pieknie je opowiada co sie w nich dzialo... kwiaciarkaAlutka7912Kwiaciarko - od jednego naleśnika się nie spasiesz oj Alutko ale dzis to juz zjadlam innych rzeczy troche, czuje sie juz spasiona a co dopiero po nalesniku generalnie to mam ostatnio tak ,ze bym ciagle w lodowce siedziala. Co sie ze mna dzieje? ale P. ma tak samo, to moze to wina zimy nadchodzacej? hahah zawsze na kogos trzeba zwalic och, ja tez, diete zaczelam,ale nie potrafie sobie odmowic tego czytamtego wiec co to za dieta...staram sie nie przejadac i nie zrec slodyczy... DziubalaMaciuś z Adasiem spali dziś do 6.50. Długo jak na nich. Okazało się, że okno było lekko otwarte i w pokoju było zimnawo (niecałe 18 stopni). I teraz ciekawe czy to miało związek z chłodkiem w pokoju czy to był przypadek? W pokoju ostatnio mają po 20 stopni i ta tempka tutaj wydaje mi się ok. W poprzednim mieszkaniu w sypialni mieliśmy o tej porze roku 19 stopni, a w salonie 21 stopni. Te tempki nam tam pasowały. Muszę przyuważyć jakie będą dobre dla nas w tym mieszkaniu. namsie spi lepiej w chlodzie pod cieplutkim przykryciem, w sypialni jest ostatnio 19st, w pokoju okolo 21-22st. ja wole chlodniej,ale Vic sie w nocy odkrywa, wiec nie mozna... ...ja dzis zagruntowalam pod olejną drzwi listwy okno i szafe w malej sypialni i po 4 godz z pędzlem w ręku juz mialam doscnawet samegozapachu farby, mimo iz malo smierdzace są jak na tego typu farby... malż dzienkolejny z rzedu wrocil pozno z pracy, po piwie, szybko zasnal po zjedzeniu odgrzanego obiadu, nie trawie go ... jeszcze mu nie powiedzialam ze w srode lece do PL - nawet nie mam jak tego milo i delikatnie zrobic skoro on wraca do domu jakby w ogle nie chcial i mnie wkurza od progu albo jeszcze zanim wejdzie... udanego weekenda - mnie czeka intensywny romans z pędzlem i olejną...
  2. bajki to uwazam ze opowiadac, ale trzeba rozsadne wersje zeby dzieci nie straszyc - i tlumaczyc je potem, zeby sie nie przejmowaly, bo dzieci z takim przejeciem czasem reaguja... Renata to super!!! uciekam, bo na 10ta ma podjechac znajomy zeby z nim do NAV jechac, to jest norweski urzad zatrzudnienia , bo on nie zna jezyka...
  3. monika4 agatron ale rewelacyjne fotki, z ciebie super udawana mamucica podszywająca się pod podeszły wiek z Boryska ekstra szkrab!!!!deva super, że macie takie imprezy dla dzieci i dobrze, że Vic jest zadowolony, zawsze to jakas odmiana a ta trasa po chrzestną to chyba nie za daleko, Vic lubi jeździć autem??? czemu się boisz na tamto lotnisko najdalej, 120km,ale tu ograniczenia predkosci sprawaiaja ze jedzie sie tam 2 godziny w jedna strone, czyle we dwie to jest 4 godz plus bylaby przerwa na poczekanie na lotnisku, a Vickowi za dlugo w jednym miejscu to sie nudzi i jest afera... baby song bardzo fajne i dla dzieci i dla mam - tu jest jeszcze zwyczaj tzw.barsel-gruppe czyli spotykaja sie mamy ktore rodzily w tym samym terminie - pierwszy raz w stacji zdrowia a potem same sie wymieniaja numerami tel i chodza razem na spacery, mysmy sie smialy ze jestesmy barnevognmafia czyli mafia wózkowa tylko ja 2 miesiace po porodzie sie przeprowadzilam i potem troszke mi nie bylo pr drodze jezdzic metrem zeby pochodzic i wracac metrem zeby dziecko zdazyc cycem nakarmic... a szkoda, ze sie pourywalo... Monia38Dobry. Nocka do d...., do czwartej urzędowałam,zanim w końcu wzięłam przeciwbólowy na.....zęba. Chyba mnie LG piątka boli,nie jestem pewna Agatron dlaczego podszywasz się pod mamuta????????? Masz chyba niewiele ponad 20 latek idz do zębologa, po co sie tak męczyc... Agatron sie podszywa??? monika4a ja mam kolejnego zonka w związku z homeopatią i pójściem Kuby do przedszkola, jestem głupia, macie pomysła???? ja bym dawala mimo to, tylk bez przesady z tymi czasami, wez poprawke na 15 minut ptzed jedzeniem mu dawaj i juz,skoro kupilas, to zuzyj, mysle ze i tak zadziala,,, gabalasmonika4agatroni zmarchy tu i ówdzie też nie, no i cellulit i rozstępy Pokazać? Błagam, nie skreślajcie mnie z listy Mamutków pokaż!!!!! z listy nie skreślimy ale pokaż!!!! udowodnij ze jestes mamutem plissssssss gabalasJesuuu wygoncie mnie do sprzatania plisssssss Jakos od wczoraj mi brzmia w głowie słowa Moniki ze syf nie ch.... i tydzien postoi Monika no widzisz co narobilas?????????????? o qrcze swietne!!!!!!!!!!!!! monika4radość sercaAgatron coś Ty faktycznie kręcisz z tym mamucim wiekiem Monika4 to Kuba niezły śpioch :) Mój Piotruś też tak zasypia o 21, ale pobudka o 7 najczęściej. Bo w dzień Kubuś juz nie śpi, prawda? juz w dzień nie śpi, dokładnie, nadrabia za to nocą i dobrze och to pieknie spi...ale ja sie chcialam pochwalic ze Vic dzis spal do 8ej i wstal z sucha pielucha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! agatronWreszcie dojechałam do pracy i wcale nie chce mi się tu być. To znaczy teraz praca stacjonarna, a wcześniej sprawy zawodowe Wygląda na to, że czeka mnie podróż życia: Kraków, dolnośląskie, Warszawa, Francja - kto wie co sie jeszcze trafi zapraszam do Oslo, chociaz predzej sie spotkamy w P-Niu Dziubala Agatron Super fotki z NYC, Ty też świetnie wygladasz Deva – Ty masażystką jesteś? Szkoda, że nie mieszkasz w Krakowie bo byłabym stałym bywalcem u Ciebie Fajne to baby song Moniq – ale by było super z tą ofertą pracy dla K, trzymam kciuki! owszem, widzialam na zywo kobietke, mlodo wyglada, gdzie jej tam do Mamutków tak, jestem - zawody wyuczone potwierdzone papierem to: masażysta - zakres masaz klasyczny, leczniczy, odchudzajacy, okostnowy, limfatyczny, sportowy plus masz Shantala - czyl iniemowląt oraz relaksacyjny z elementami shistsu(chce sie jeszcze podoszkalac) stylista paznokci- metoda zelowa, akryl, manicure biologiczny,pedicure (tu planuje doszkolenie w zdobieniach) agent ubezpieczeniowy (licencja panstwowa) z zakresu ubezpieczen na zycie (jest bezterminowa i moge sie w tej dziedzinie rozwijac) Moniq u nas tez kciuki zacisniete!!! do mojej przyszywanej mamy tez tak raz praca sama przyszla! agatronmanenka71cha Agatron Torun tez zaprasza a tu masz do odwiedzenia mnie i Bozene (przepraszam ze w jej i mieniu zapraszam chyba sie nie obrazi)Dzięki Manenka, Toruń to moje UKOCHANE MIASTO - uwielbiam je tez uwielbiam Torun..................... gabalasMonika ja Cie chyba udusze ja tu po 18 z głodu zdycham a Ty mi tu taki wyzwalacz serwujesz Pochłonelabym wszystkie i ta Hula krasulą och, sama mam ochote na takie placuchy!!! musze zrobic
  4. Troche tak, ale chrzestna to mnie z malym odciaza - wczoraj umieralam na bol brzucha glowy i co tam jeszcze moze byc - wieczor wczesniej podrinkowalysmy,ale chyba do tego sie czyms strulam, tragedia... a teraz mnie czekaja 3 dni malowania olejna, juz mam jeden pokoj przygotowany od wczoraj wieczorem jak mi przeszlo... I jak, idziesz we wtorek?
  5. Renata plaszcz cudny! (cena jak dla mnie dosc wysoka...ale jaki fason!) historia z cyganem swietna, to sie nauczy nie grzebac ludziom po kieszeniach moze... Isa, jak slabe te rozpuszczalne i z duzym mlekiem to nie tak zle - mleko opoznia wchlanianie kofeiny... ja tez zawsze pilam litrami ale wlasnie nie za mocne - a odkad Vic kawe uwielbia to pije inkę albo Ricore...
  6. czesc dziewczyny sie witam!!! i o zdrowie pytam - bo mnie wczoraj nie bylo tutaj...
  7. mama2corunwiatm wpadam jak burza i uciekam :) bo dzieci chore ja w PL i idziemy do lekarza. dnia 6 pazdziernika 2009 roku zostalam zona mojego ukochanego mezczyzny Igora Michaliczowa Kovalov najserdecznejsze gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!! no i czekamy na foty!!!
  8. Aneta,innego kosciola poszukaj, innego ksiedza i juz...moi znajomi chrzcili w sasiedniej parafi jakim u nich nie chcial dziecka ochrzcic bo beez slubu koscielnego byli... Anetka, a moze za malo w dzien jej dajesz jak ci taka glodna w nocy cora jest? tsamo mowila moja psiapsiolka, a potem sie okazalo ze niania dawala malemu jesc o 16ej,potem jakas chrupka i zupka i mleko do spania, to za malo bylo...ale poprobuj ją karmic popoludniu co 2 godziny i potem jeszcze okolo 23ej butlą przez sen, moze ci dospi do rana?? Margo to nie rob w realu tylk w necie te zakupy, czy tak tez sie nie da?? a lekarza t bym kopnela w jaja za takie duszenie po brzuchu!!! dzis caly dzien zdycvhalam- wczoraj przyleciala doo mnie chrzestna i podrinkowalysmy - a dzis, glwa, zoladek, telepanie, dreszcze, no makabra, chyba juz zdrowie nie to... Buziaki dla was wszystkich i waszych pociech!
  9. Radosc, ja zyje na dwa mieszkania... swoje w PLmamna wszelki wypadek, by byl gdzie isc,jakby niebylo dokąd... a towNOkuione jakVic sie urodzil remontuje na wszelki wypadek gdyby byl rozwod i trzebal sprzedac w celu podzialu majatku i zobowaiazan finansowych (kredyt!)
  10. ...a tak w ogle to bylismy na tym baby song w protestanckim kosciele u nas na osiedlu, jest tyle samo Polek co Norek, moj syn najstarszy wiekszosc niemowląt - ale podobalo mu sie i tanczenie i spiewanie i granie na instrumentach...platne sto koron za pol roku, a dla chetnych jest lunch za 15kr, mozna sobie kanapki,kawke - no i Vic byl taki zadowolony jak dostal chlebka z nutella, bo w domku takich rzeczy nie ma,nie kupuje slodyczy, dostaje tylko owoce i kawalek czekolady czasami lub herbatnika albo paluszka...uwielbia żelki ale to tylko na podrze jest przewidziane... dzis pospalniewiele popoludniu, juzmyslalam ze3 nie bedzie spal, alejednak bylzmeczony i o 15ejmi zasnal,budzilam go po godzinie i jakby diabel w niego wstapil, juz o 19ej byl po kąpieli, to go troche wyciszylo, bo byly placze co chwile a krzyki takie ze hej, nawet w zabawie po prostu kwiczal na takiej tonacji ze zagluszal wszystko... czas spac, tylkodziecie jeszcze musze "wysiusiac" na noc - bede go musiala przebudzic...nie robilabym tego,ale jemu pielucha nie wystarcza do rana... Jutro mam jechac odebrac chrzestna z lotniska, pojedzie znajomy znajomych, bo odwozi naszych wspollokatorów i ja by zabral,ale chce zebysmy razem z Victorem po nia przyjechali,a ja mam gęsia skóre namysli ze bede go musiala ciagnac autem w foteliku 120km w jedna strone... o,wlasniemi sie Vic przebudzil "mamusiu siusiu" ale juz byla ciepla pieluszka wiec mu przewinelam pupsko, i spi dalej...i nie wolal o mleko... a ja jeszcze musze chleby upiec, bo zapomnialam, a one tak rosly w tych foremkach a t godzina pieczenia ciotka moja uwielbia chleby mojej roboty...
  11. Agha, ty jestes Boska-mowie o tym zawodzie w Anglii,nono!!!! widzisz, a z kimkolwiek gadam to radza zostawic sobie polskie, skoro ja chce do Pl na stale wracac- bo tu nie pociągne dlugo sama jak palec, psychicznie nie dam rady... dziecko bedzie mialo podwojne,za nie sie nie mozna zrzec, samo moze podjac decyzje jak osiagnie pelnoletniosc... ale od tej strony nie myslalam, ze moze lepiej miec norweskie by malz nie podskoczyl...ale jakbym chciala mieszkac pozniej w Pl, to nawet meldunku bez pozwolenia na pobyt w Pl nie moge miec...a w PLbez meldunku to nic nie zalatwisz... Jezu ale mam kociol... ...a tak w ogle to bylismy na tym baby song w protestanckim kosciele u nas na osiedlu, jest tyle samo Polek co Norek, moj syn najstarszy wiekszosc niemowląt - ale podobalo mu sie i tanczenie i spiewanie i granie na instrumentach...platne sto koron za pol roku, a dla chetnych jest lunch za 15kr, mozna sobie kanapki,kawke - no i Vic byl taki zadowolony jak dostal chlebka z nutella, bo w domku takich rzeczy nie ma,nie kupuje slodyczy, dostaje tylko owoce i kawalek czekolady czasami lub herbatnika albo paluszka...uwielbia żelki ale to tylko na podrze jest przewidziane... dzis pospalniewiele popoludniu, juzmyslalam ze3 nie bedzie spal, alejednak bylzmeczony i o 15ejmi zasnal,budzilam go po godzinie i jakby diabel w niego wstapil, juz o 19ej byl po kąpieli, to go troche wyciszylo, bo byly placze co chwile a krzyki takie ze hej, nawet w zabawie po prostu kwiczal na takiej tonacji ze zagluszal wszystko... czas spac, tylkodziecie jeszcze musze "wysiusiac" na noc - bede go musiala przebudzic...nie robilabym tego,ale jemu pielucha nie wystarcza do rana... Jutro mam jechac odebrac chrzestna z lotniska, pojedzie znajomy znajomych, bo odwozi naszych wspollokatorów i ja by zabral,ale chce zebysmy razem z Victorem po nia przyjechali,a ja mam gęsia skóre namysli ze bede go musiala ciagnac autem w foteliku 120km w jedna strone... o,wlasniemi sie Vic przebudzil "mamusiu siusiu" ale juz byla ciepla pieluszka wiec mu przewinelam pupsko, i spi dalej...i nie wolal o mleko... a ja jeszcze musze chleby upiec, bo zapomnialam, a one tak rosly w tych foremkach a t godzina pieczenia ciotka moja uwielbia chleby mojej roboty...
  12. ...a tak w ogle to bylismy na tym baby song w protestanckim kosciele u nas na osiedlu, jest tyle samo Polek co Norek, moj syn najstarszy wiekszosc niemowląt - ale podobalo mu sie i tanczenie i spiewanie i granie na instrumentach...platne sto koron za pol roku, a dla chetnych jest lunch za 15kr, mozna sobie kanapki,kawke - no i Vic byl taki zadowolony jak dostal chlebka z nutella, bo w domku takich rzeczy nie ma,nie kupuje slodyczy, dostaje tylko owoce i kawalek czekolady czasami lub herbatnika albo paluszka...uwielbia żelki ale to tylko na podrze jest przewidziane... dzis pospalniewiele popoludniu, juzmyslalam ze3 nie bedzie spal, alejednak bylzmeczony i o 15ejmi zasnal,budzilam go po godzinie i jakby diabel w niego wstapil, juz o 19ej byl po kąpieli, to go troche wyciszylo, bo byly placze co chwile a krzyki takie ze hej, nawet w zabawie po prostu kwiczal na takiej tonacji ze zagluszal wszystko... czas spac, tylkodziecie jeszcze musze "wysiusiac" na noc - bede go musiala przebudzic...nie robilabym tego,ale jemu pielucha nie wystarcza do rana... Jutro mam jechac odebrac chrzestna z lotniska, pojedzie znajomy znajomych, bo odwozi naszych wspollokatorów i ja by zabral,ale chce zebysmy razem z Victorem po nia przyjechali,a ja mam gęsia skóre namysli ze bede go musiala ciagnac autem w foteliku 120km w jedna strone... o,wlasniemi sie Vic przebudzil "mamusiu siusiu" ale juz byla ciepla pieluszka wiec mu przewinelam pupsko, i spi dalej...i nie wolal o mleko... a ja jeszcze musze chleby upiec, bo zapomnialam, a one tak rosly w tych foremkach a to godzina pieczenia... ciotka moja uwielbia chleby mojej roboty... Margmy mamy dobre pieluchy a tez nie daja rady,Vic czasem pol nocnika z nocy zasiusiac potrafil wiec jak to samo poszlo w pieluche to nie bylo mowy by nie przecieklo... ciesze sie ze u ciebie $$$ troszke lepiej, zawsze tomozna odetchnac... ty wiesz jak jasie ucieszylam jak zobaczylam ze ze zwrotów podatku tak popchnelam czynsze naprzod, ze za ten miesiac mam zaplacone i jak 15go malz dostanie wyplate to zaplace kolejny naprzod przed terminem? a nie jak zawsze zalegly od 1go z 14dniowym opoznieniem...
  13. Agatron, w swoim profilu masz gdzies cos takiego "wlasna galeria tak/nie" chyba tam trzeba pokombinowac zeby sie pojawil ten aparacik pod awatarkiem... Pytalam, bo tego Antka, co mja przyszywana mama sie nim zajmowala, to wozila potem do prywatnego przedszkola za 30zl dniówki, tez w tym rejonie... A mi polecila w Pl niepubliczne na Os.Pod Lipami u kobiety, która wiele lat byla dyrektorką przedszkola,do którego jej starszy syn chodzil (tam 470zł, ale chyba tylko do17ej...)... MOniqpamietaj tez o wytworzeniu wystarczajacej ilosci pary na poczatku pieczenia chleba - ja wlalam za malo wody na blache pd chlebami i mi popękała skórka...
  14. monika4deva dla Vica!!!!! u mnie Kuba obudził się o 3.00 na picie to skorzystałam i wysadziłam na nocnik, on ma tak niesamowicie mocny sen, że jak go ok. 23.00 wysadzam to nie zawsze się wysika tak śpi mocno, łaskotanie, podnoszenie, przebieranie - kompletnie nie działa jego to nawet trąby Jerycha chyba nie byłyby w stanie dobudzić no ja bym chciala zeby Vic tak mocno spal... monika4podawali nystatynę osłonowo jeszcze tak czy siak, ja dostaję trzęsiawki na hasło antybiotyk, pomimo probiotyków, osłon itd. robią spustoszenie w organizmie i czasami lat trzeba aby mógł się zregenerować, mówię oczywiście o nadużywaniu przez lekarzy antybiotyków, kiedy na byle katar piszą wkurza mnie jak nie robią antybiogramu tylko od razu najbardziej popularny albo taki, za który firmy farmaceutyczne dają jakiś profit - bo o szerokim spektrum działania... a potem okazuje się, że nie trafiony i gucio z leczenia, trzeba kolejny, tylko co z organizmem i tak przecież juz osłabionym przez chorobę????to tak na marginesie, poniosło mnie w związku z niektórymi lekarzami... mnie w dziecinstwie tak tym pasli ze sie uodpornilam na niektore antybiotyki... i widze po Victorze jak dzialaja ubocznie - w jego przypadku ta prochnica! agatronAle miałam zakręcony dzień! Z mandatu się jakoś wyłgałam, ale za to zaraz po tym wpakowałam się w mega korek. W przedszkolu byłam punkt 18 Tak więc zdjęć kanapy za dnia nie mam, więc wstawię jutro, bo dzięki Moni juz umiem no faktycznie zakrecony ale super zeci mandatu nie dowalili...gdzie Borys chodzi do przedszkola? do 18ej to dlugo maja czynne...do prywatnego chodzi? ...a tak w ogle to bylismy na tym baby song w protestanckim kosciele u nas na osiedlu, jest tyle samo Polek co Norek, moj syn najstarszy wiekszosc niemowląt - ale podobalo mu sie i tanczenie i spiewanie i granie na instrumentach...platne sto koron za pol roku, a dla chetnych jest lunch za 15kr, mozna sobie kanapki,kawke - no i Vic byl taki zadowolony jak dostal chlebka z nutella, bo w domku takich rzeczy nie ma,nie kupuje slodyczy, dostaje tylko owoce i kawalek czekolady czasami lub herbatnika albo paluszka...uwielbia żelki ale to tylko na podrze jest przewidziane... dzis pospalniewiele popoludniu, juzmyslalam ze3 nie bedzie spal, alejednak bylzmeczony i o 15ejmi zasnal,budzilam go po godzinie i jakby diabel w niego wstapil, juz o 19ej byl po kąpieli, to go troche wyciszylo, bo byly placze co chwile a krzyki takie ze hej, nawet w zabawie po prostu kwiczal na takiej tonacji ze zagluszal wszystko... czas spac, tylkodziecie jeszcze musze "wysiusiac" na noc - bede go musiala przebudzic...nie robilabym tego,ale jemu pielucha nie wystarcza do rana... Jutro mam jechac odebrac chrzestna z lotniska, pojedzie znajomy znajomych, bo odwozi naszych wspollokatorów i ja by zabral,ale chce zebysmy razem z Victorem po nia przyjechali,a ja mam gęsia skóre namysli ze bede go musiala ciagnac autem w foteliku 120km w jedna strone... o,wlasniemi sie Vic przebudzil "mamusiu siusiu" ale juz byla ciepla pieluszka wiec mu przewinelam pupsko, i spi dalej...i nie wolal o mleko... a ja jeszcze musze chleby upiec, bo zapomnialam, a one tak rosly w tych foremkach a t godzina pieczenia wlasnie piekarnik grzeje... ciotka moja uwielbia chleby mojej roboty... PS. Moniq zakwas wodnity jak dasz za mal mąki - to gramatura musi byc ta sama,nie objetosc - np.90 gr wody to pol szklanki a 90gr mąki to 3/4 szklanki, jakzakwas jest gęstszy to ładniej rośnie, sprawdzilam - i musi miec odpowiednio cieplo, te 25-30 stoni przez caly czas wyrastania (ponoc wystarczy zostawic zapalna zarówkę, no i sloik sie bardziej nagrzewa niz innego typu opakwanie, ja robie w plastikwym po lodach,ajak odlozylam czesc poprzednieg zakwasu, tego wodnitego i niewyrosnietego w lodowcetjakrobilam z niego swiezy tomial zapach acetonu - czyli prawidlowybył - wiec namawiamdopowtornego probowania- aaa, i teraz dalam make mieszana, nie tylk grubomielona tylko pl na pol z drobnomielna,no wiesz... Pogoda u nas totany niewypal!!! teraz leje a w dzien padal gradzik naprzemian z deszczem...
  15. ...a tak w ogle to bylismy na tym baby song w protestanckim kosciele u nas na osiedlu, jest tyle samo Polek co Norek, moj syn najstarszy wiekszosc niemowląt - ale podobalo mu sie i tanczenie i spiewanie i granie na instrumentach...platne sto koron za pol roku, a dla chetnych jest lunch za 15kr, mozna sobie kanapki,kawke - no i Vic byl taki zadowolony jak dostal chlebka z nutella, bo w domku takich rzeczy nie ma,nie kupuje slodyczy, dostaje tylko owoce i kawalek czekolady czasami lub herbatnika albo paluszka...uwielbia żelki ale to tylko na podrze jest przewidziane... dzis pospalniewiele popoludniu, juzmyslalam ze3 nie bedzie spal, alejednak bylzmeczony i o 15ejmi zasnal,budzilam go po godzinie i jakby diabel w niego wstapil, juz o 19ej byl po kąpieli, to go troche wyciszylo, bo byly placze co chwile a krzyki takie ze hej, nawet w zabawie po prostu kwiczal na takiej tonacji ze zagluszal wszystko... czas spac, tylkodziecie jeszcze musze "wysiusiac" na noc - bede go musiala przebudzic...nie robilabym tego,ale jemu pielucha nie wystarcza do rana... Jutro mam jechac odebrac chrzestna z lotniska, pojedzie znajomy znajomych, bo odwozi naszych wspollokatorów i ja by zabral,ale chce zebysmy razem z Victorem po nia przyjechali,a ja mam gęsia skóre namysli ze bede go musiala ciagnac autem w foteliku 120km w jedna strone...
  16. asia78Alutko moja mama tez nie ale to tylko na taki kaszel po infekcji, ktory sie czasem utrzymuje nawet pare miesiecy. Taki suchy duszacy nocny. A po kislu sie skleja ten nablonek i odkrztusza sie go w calosci. Jest tez taki aerozol ala kisiel do gardla dobrze wiedziec! asia78Isa u nas tez Pluszakowo. I ostatnio tylko Pluszakowo a októrej to godzinie?? bo w PLmam TVN style ale nie jestem na biezaco... Alutka7912Dajecie jeszcze dzieciom mleko modyfikowane na pierwsze śniadanie i kolację?? przed drzemka i nad ranem ale ostatnio tez zanim pojdzie spac,bo nie bardzo chce kolacje jesc...razem z kaszką bobovita - ale daje wymiennie z mlekiem tlustym krowim tez. kwiaciarka . Znow mnie kolezanka namawiala, zebysmy stanely na koncu i sobie troche "pocwiczyly"/ Instruktorka tez namawia. A ja mam obawy ciagle, a ta moja kolezanka napalona jak nie wiem. sprobuj, co ci szkodzi! moze akurat bedzie okay? Lemaasia78Ile sztuk puzelkow ukaldaja lipcowe dzieciaki?0 sztuk moj tez zero...bo nie ma...ale uklada pietrowe budowle z klockow...i "czyta" ksiązki - czyli dokladnie opowiada co widzi na obrazkach,co robia postaci, jakie maja ubrania itp, ado tego sam tworzy historyjki...opowiada gdzie pojedzie np.ostatnio wymyslil ze wiezie samchodem misia na wakacje i ze poleci samolotem do Norwegii a jak wyjasnilam, ze jestesmy w Norwegii to stwierdzil ze poleci samolotem do dziadka (do Anglii, wybieramy sie na koniec miesiaca) i tego typu powiesci... asia78Rozumiem. Bo wczoraj wyjelam 30 Polusi i nawet nizle Funiowi szlo. kwiaciarkaisa32Deva argument z 3 językami do mnie nie przemawia w Polsce jest ang. od 1 klasy SP. Nie przesadzajmy. Mam dużo dystansu do zapewniania tzw. lepszego startu dzieciom. Mówienie po ang. z obcym akcentem nie jest żadną ujmą. Chyba, że ma to być zawód np. tłumacza. Nie dajmy się zwariować. W umiejętnościach językowych najważniejsze jest to, żeby się swobodnie porozumiewać tylko i aż tyle.tak samo mysle pozatym w Polsce nauka jest na wysokim poziomie, norwegom daleko do naszych dzieci jesli chodzi o nauke , umiejetnosci i wiedze. och ja sie w stu procentach zgadzam ze w PL wyzszy poziom... no chyba mamparanoje, bo ja czesto spotykam sie z tym ze obcokrajowcow traktuje sie w PL lepiej, ze niby po lepszych szkolach itp,nawet jesli to nieprawda i ja sama to prostowalam... ale z tym angielskim od pierwszej klasy w szkole...ile znasz dzieci ktore po nauce w podstawówce potrafia się prozumiewać w obcym języku-ktore nie chodzily na zajecia dodatkowe lub nie sa wybitnie uzdolnione? kwiaciarkaasia78kwiaciarkanie sadze, bo jednak polak to polak, nauczony od dziada pradziada, ze nauka jest wazna. Polscy nauczyciele sa duzo bardziej wymagajacy niz w innych krajach zachodnich, reforma i zmiany w szkolnictwie nie zmienia tej mentalnosci raczej. Ale jest zupelnie nowa podstawa programowa. Nauczyciele nie ucza tego co cha tylko tego co jest w programie Asia nie do konca. Kuba uczy sie tego co jest w ksiazce, ale duzo wiedzy pozaksiazkowej przekazuja im nauczyciele. Pozatym teraz prgram jest o wiele szerszy niz jak my chodzilismy do szkoly. Mi chodzi o podejscie nauczycieli, u nas sa bardziej wymagajacy. Np. w 1 klasie dzieci powinny odejmowac i dodawac w zakresie 20 a Kuby Pani ich uczy do 100 i kazala juz cwiczyc tabliczke mnozenia i powiezdiala - no niby program jest do 30 ale powiescie im nad biurkiem cala niech wbijaja w pamiec.... ona im tez powiesila. Od nauczyciela duzo zalezy, a nasi sa naprawde wymagajacy. Mojej kuzynki syn chodzi do szkoly w niemczech, wogole bez porownania. Luz maja w porownaniu do naszych dzieci. Np. dzieci w wiekszosci krajow zachodnich nie maja zadan domowych do domu, a nasze codziennie maja. Kuba wczoraj do wieczora siedzial. Dodatkowo oprocz tego co w cwiczeniach zadane, pani wymysla swoje rozne zabawy i tez maja robic w domu ( taka nauka przez zabawe). Jeszcze pewnie zalezy od szkoly, nasza jest mala i bardzo wymagajaca. Ale i tak jestem zdania, ze nasze szkoly sa bardziej wymagajace. no i tu sa plusy i minusy - owszem, dobrze ze w PL wysoki poziom, ale tez uwazam ze obciazenia dla dziecisa za duze- nawet ciezkosc tornistra, a co dopiero ilosc zajec - i potem masz przypadki typu depresje - a ekstremalnie - samobójstwa bo sobie dziecko w szkolenie radzi... przesada w zadna strone nie jest wskazana i jak dziecko przebywa tak dlugo w szkole t zadawanie jeszcze tak wiele do domu sprawia, ze dzieci sa przeciazone, a zabawe tez chodzi w rozwoju dziecka...a teraz to juz nawet przedszkole skracaja co by tym naszym dzieciom offiarowac krok "naprzód", ja nie wierze w te szkolne zerówki z nowym programem i te 6 tam...no to dyskusja bardziej zlozona i nawet nie chcialam za bardzo dyskutowac w tym temacie... LemaAlutko, Franek ostatnio jakos sie rozspiewal Repertuar jest ograniczony Zuzia, sto lat i kundel bury, ale kundla spiewa z pomoca, chyba, ze sie okaze tak jak z Zuzia, ze juz nie. A to spiewanie z pomoca wyglada tak, ze ja spiewam: gdy, a Franio: byl maly, ja: to, Franio: znalazlem go w ogrodku. Itd. u nas tez ladnie,ale spiewamy razem, no tance, tance -"mamusiu zatańczymy?" Alutka7912Kwiaciarko - brawo dla Kuby za kartonik a tym chodzeniem do kościoła to lekka przesada u nas kościól to zawsze przesada... kwiaciarkaasia78Ja nie mowie, ze to nie przesada tylko, ze co do 2klasisotw maja takie wymagania. Jak mi w zeszlym roku mowila kolezanka komunisty co sie maja nauczyc z dnia na dzien to bylam w szokuno Kuba z dnia na dzien mial sie nauczyc tez sporo z samej religii, a na drugi dzien mial tez angielski, ktory trzeba tez powtorzyc, bo pan co lekcje pyta i polski i matme z ktorej tez na nastepny dzien sporo zadane. Chyba w nocy robic. A jeszcze zadanie pozbierac kasztany i przyniesc do szkoly. A, i do kosciola na rozaniec pojsc teraz. No ci nauczyciele to tez by mogli jakos miedzy soba uzgodnic, a nie maja w 1 dniu wszystkie lekcje i z kazdego przedmiotu zadanie domowe pisemne , nauczyc sie na pamiec, i jeszcze do kosciola skiknac na godzinke. A wogole jakie zmiany weszly w modlitwach, no jak przeczytalam 7 przykazan koscielnych to malo z krzesla nie spadlam. Rozbudowane jak tylko mozna , trudne - nie wiem po co to bylo, zeby chyba dzieciakom utrudnic. no wlasnie o tym pisalam powyzej, ze co za duzo to niezdrowo,a nauczycieli to nie obchodzi, bo kazdy uwaza ze jego przedmiot najwazniejszy... Alutka7912Dziewczyny jedzą już wasze dzieci zupy same?? Julka jogurt zje sama, sama zje też kotleta, jajka, mięso, kanapki ale z zupa jej jakoś nie wychodzi I jeszcze jedno pytanie....bedziecie cos dzieciom dawały na wmocnienie odporności? Chodzi mi o preparaty witaminowe. Asia jakie Twoja mama ma zdanie na ten temat? ja multiwitamine z zelazem,ale nie codziennie, bo skleroze mam,no i bioaron C z przerwami... a je sam wszystko, tylko nie zawsze w ogole chce jesc - no i zazwyczaj sie lekko uświni... asia78Jedza, ale jak nie chca to sa karmione. Ale umiejetnosc posiadaja, czasem nawet do dna wypija zupke:) zwlaszcza klarowny rosołek isa32Moja je sama, tylko często jemy zupę na 2 łyżki raz ona raz ja bo inaczej jadłaby 1,5h jednego moje dziecko nie potrafi dobrze - i proszę się nie śmiać - pić dobrze z kubka... ma ze słomką i tego używa. Mam nadzieję, że się w żłobku nauczy. Niby wie o co chodzi, ale woli swój ze słomką. Tak mi wstyd jak nie wiem... nie ma czego! Vic tez ze slomki,ale to moja wygoda o tyle zeby nie rozlewal bo lubi ze szklanka chodzic...ale pije nie rozlewajac pod warunkiem ze nie ma wiecej niz pol szklanki napoju, inaczej pocieknie mu po bokach jak za mocno przechyli na poczatku... za niekapkami nie przepadal nigdy ale wlasnie taki ma w lozeczku zeby zawsze mogl sam sie napic jakby chcial w nocy..
  17. Margo,podwojnego nie pozwalaja juzmiec w NO, znow wszedl ten przepis coprzed laty... tak tu pewnie wiecej zarobie alekosztem okrojenia dziecku czasu ze mna, bez mozliwosci wymiany tego na pobycie z kims z rodziny (w PL jakąs mam, tu nikogo!!!) gdyby małz bil sie sądownie o dziecko to PL wydaje dzieci rodzicom zagraniczniakom, matki moga tylk za dziecmi jechac...ale u mnie na plus wychodzi ten cyrk z wypadkiem popijanemu bo pokazuje ze sie moj maz na ojca samotnego nie nadaje, bo moze dzialac na szkode dziecka..., nosytuacja jest trudna,ale mysle ze malz odpusci bo on leniwy jest, tylko na poczatku chcialby mnie uj....bać pewnie po zlosci, moze jaks przewalcze... na razie jeszcze nic nie jest pewne jak i co zrobie... dobrze ze Vic taki maly...uf..ale ciezko...
  18. A u nas noc nieprzesiusiana - z placzem, bo z płaczem i z oporami Vic zrobił siusiu do nocnika przed północą - sam sie przebudził, i ładnie zasnął z powrotem, bez butli, nie bylo wolania o mleko, tak jakby sie specjalnie na siiusiu obudzil... pielucha rano nie byla mnawet mocno mokra ... na 11ta idziemy na baby song, pogoda zimno i pchmurnie, ale chociaz sie żbik dotleni i wybiega...
  19. ja też zapłakałam klawiaturę jak o tym przeczytałam...ja tez jedno dziecko w takim wieku straciłam...w inny sposób,ale ból taki sam... A u nas noc nieprzesiusiana - z placzem, bo z płaczem i z oporami Vic zrobił siusiu do nocnika przed północą - sam sie przebudził, i ładnie zasnął z powrotem, bez butli, nie bylo wolania o mleko, tak jakby sie specjalnie na siiusiu obudzil... pielucha rano nie byla mnawet mocno mokra ... na 11ta idziemy na baby song, pogoda zimno i pchmurnie, ale chociaz sie żbik dotleni i wybiega...
  20. agatronDziubala, wczorajszy przegląd podwozia na medal, więc świetnie. Porozmawiałam z doktorem na temat szczepionki przeciwko HPV. Dziewczyny, czy któraś z Was się szczepiła? Jakie macie zdanie na ten temat? Deva, każda śmierc jest straszna, ale kiedy odchodzi takie Maleństwo, to po prostu odbiera mowę ! ja zapłakałam klawiature jak przeczytalam tego maila... co do HPV to b.droga szczepionka, 3x500zł...ponoc sens to ma tylko u b.mlodych dziewczat bo nie mialy sie szans tym zarazic (odmian HPV jest okolo 100, a szczepionka jest chyba na 2-3 najbardziej onkogenne szczepy?) no to chyba najpierw trza sie przebadac czy sie nic nie ma takiego, bo przeciez to moze sobie siedziec w organiznie takie nieaktywne czy bezobjawowe (jak chlamydia-chyba? ) ja tu podaje tez swoje wątpliwości, tylko gin jest w stanie odpowiedziec na te wszelkie wątpliwości... Ale Wandelt na pewno nie wpychałby czegoś bezsensownie, ja myślę... Na pewno warto jeśli były jakies rakowe przypadki w rodzinie... u mnie babcia zmarła na powikłania po operacji, byly przerzuty, wlasnie rak szyjki... hm, Agatron dzieki, tez musze sie umówić na wizytę... Anulka Devachan fatalnie z tym obywatelstwem. No jak można się wyrzec swojego prawda? a stresu z dzieckiem współczuję - aczkolwiek masz rację, jak trzeba to uciekaj Trzymam kciuki by los podpowiedział najlepsze rozwiązanie dla Ciebie i dziecka no na pewno dobrze wszystko rozwaze.... monika4słonko niech Z śpi jak najdłużej, w końcu szmat drogi przed wami a niech przynajmniej jedna osoba z dorosłych będzie wyspana, odstresowana i wypoczęta, ty musisz dać radę, w końcu jesteś kobietą agatron jak juz kanapa dotrze, wrzuć fotkę!!!! strasznie jestem ciekawa gabi faktycznie, może jakiś masaż na obolały kark??? Słonko na pewno DR!!! Agatron, foty kanapy poprosimy Gabi, na masaż karku zapraszam do mnie - w końcu masażystka jestem... A u nas noc nieprzesiusiana - z placzem, bo z płaczem i z oporami Vic zrobił siusiu do nocnika przed północą - sam sie przebudził, i ładnie zasnął z powrotem, bez butli, nie bylo wolania o mleko, tak jakby sie specjalnie na siiusiu obudzil... pielucha rano nie byla mnawet mocno mokra ... na 11ta idziemy na baby song, pogoda zimno i pchmurnie, ale chociaz sie żbik dotleni i wybiega...
  21. U nas nocka "sucha"! wysiusialam Vicka przed pólnoca i do rana się nie przesiusiał! no i zalozylam dodatkowo skarpety... wprawdzie plakal i nie chcial tego siusiu zrobic,ale sie udalo,i zasnal bez wiekszych problemow... dzis idziemy na 11ta na baby song, pogoda niezbyt ciekawa, zimno ipochmurno, ale sie dziecie przewietrzy, pobiega, moze pospi potem w dzien?? BrzydUle nadrobiłam juz do 112 odcinka wczoraj wieczorem... udanego dnia wam zycze!
  22. RenataOsloa z nowosci jeszcze- mam przyjecie do super przedszkola!!!! szkoda tylko, ze we wniosku napisalam od 12 kwietnia /zaraz po swietach wielkanocnych/ i tak mi Mikołajka przyjęli, ale fajnie, ze sie udalo za pierwszym razem, choc na odpowiedz czekałam chyba z 2 miechy hm... i ceikawe co bedzie jak sie ewentualnie przeprowadzimy??? no chyba, ze bedzie w miarę blisko, zobaczymy. Ale i tak się ciesze, jeden wazny problem z głowy. Witamy Renatko, super z tym przedszkolem! kwiaciarkao! W MOKU u nas sa zajecia umyzakalniajace, z elementami rytmiki, tanca - czegos tam jeszcze i logopedii dla dzieci 2-5 lat , cena 1 zajecia 5zł poniedzialki i wtorki na 12 - jutro smigamy :) super cena!!! DziubalaDeva - współczuję dylematów. To bardzo trudne decyzje przez Tobą, trzeba trochę czasu by być pewnym czego się chce tak naprawdę. Pamiętaj tylko, że nie pieniądze są najważniejsze.Wiem, i dlatego myślę o PL, mimo iż niby tu w NO można więcej zarobić - ale tylko kosztem czasu spędzanego z dzieckiem... kwiaciarkaDeva ojoj, ale masz orzech do zgryzienia. Moje wujostwo tez mieszka w NO - od 80roku - i dostali obywatelstwo bez zrzekania sie polskiego, maja dwa. Dlaczego u Ciebie tak nie mozna? dziwne to to, normalnie szantaz. 18st to troche zimno, ale 20 oki w nocy :) kiedys bylo tak, ze kazali sie zrzekac, potem byl okres kiedy NO pozwalala zatrzymac swoje obywatelstwo, a od jakiegos czasu znów wprowadzili przepis, że trzeba się zrzec innego i miec tylko norweskie. To zawęża problem z odpowiedzialnościa państwa za danego obywatela-no i z drugiej strony zawęża mu możliwości mieszkania tylko w jednym kraju, czyli stwarza perfekt podatnika... Polska na razie nie nabrania posiadania więcej niż jednego obywatelstwa jak widac po moim synu, ma dwa, a PL dostal jako drugie wkojelnosci zalatwianaia papierow... kwiaciarkaDeva jesli w PL masz rodzine to by Ci chyba pomogli? finansowo nie maja takiej mozliwosci...w opiece nad dzieckiem - niewiele, bo chrzestna jeszcze pracuje, i jest mocno pochorowana...moja przyszywana mama jak juz mowilam szuka sposobu na zycie po tym jak zostala kopnieta w 4 litery przez swoja siostrzenice, której dzieckiem od urodzenia do 3go roku sie zajmowala prawie non stop (za pensje) - teraz twierdzi, że juz nie ma zdrowia do dzieci, poza tym Vic nalezy do dziecu typu zywe srebro w przeciwienstwie do tego,ktorym zajmowala siemja mama,wiec...ona tez nie,moze okazjonalnie...bo chrzestna Vicia uwielbia, i po operacji endoprotezy gdyby byla bardziej ruchliwa, to na pewno chetnie by pomagala przy wnuku (ja rodziców nie mam, tak wiec mi sie rodzina "zawęża" - biologiczni rodzice się "wypięli" oboje - ojciec zanim się urodziłam, matka jak miałam 15 lat)... tak więc wszedzie nielekko,ale w PL czuje sie i taklepiej... isa32Od jakiegoś czasu nie można już mieć podwójnego obywatelstwa. Wcześniej było to możliwe. Deva współczuję... podzielam zdanie Dziubali, że pieniądze to nie wszystko. Choć oczywiście są potrzebne i dają pewne poczucie bezpieczeństwa. Mieszkałam 2 lata w Niemczech. Mogłam zostać, z prawem stałego pobytu. Miałam tam spokojną pracę biurową, a jednak nie zdecydowałam się... i dziś po prawie 5 latach nie żałuję. Oczywiście ciężko mi było na początku, ale poczucie, że jestem u siebie jest bezcenne. Jeśli masz w PL bliskich, na których możesz liczyć, jeśli Cię tu ciągnie i wiesz, że to tu będziesz szczęśliwa (z tego co czytam takiej perspektywy w NO nie ma...) to czasem warto zaryzykować. A zaczynanie wszystkiego od początku... cóż... czasem nie daje się inaczej. A Ty nie masz lat 50. Choć znam takie panie, które z pełnym powodzeniem w tym wieku zaczynały wszystko od nowa. Życzę mądrego wyboru. Szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko. I nie rozumiem dlaczego uważasz, że Vic będzie miał lepszy start w NO a nie w PL... ja staly pobyt mam tu, dali na 25 lat... no wlasnie o to poczucie chodzi, bo moim zdaniem Norki jak Helmuty - uważają się za lepszych - i nie powiem, spotkalam tu już wielu fajnych ludzi, ale... wiesz, ja tu tylko do pracy przyjechalami to z ciężkim bólem serca, pomoc bylemu narzeczonemu dlugi odrobic, ktore nam "zafundowal" nieumiejetnym prowadzeniem firmy...zaraz po szkole, w wieku 20lat, bylo sie na czarno czyli zadnych mozliwosci edukacji czy rozwoju, a z tej kasy tez zadnych plusów, bo idiotka bylam zapatrzona w narzeczonego,mielismy wspolna kase a on rozrzutny byl-dlatego mieszkanie mam w Pl na kredyt, a spokojnie mogloby byc kupione za gotowke gdyby te zarobione pieniadze odkladac zamiast ladowac w co innego...czyli na ostatnia dekade patrze jak na stracone lata, w zasadzie ruszyl sie w ciazy - wtedy sie zaczelam uczyc intensywnie doksztalcac, ale urodzilam i tzrebalo sie dziecku poswiecic a potem sie okazalo, ze moje umiejetnosci i papiery nie sa dosc dobre dla Norkow abym tu mogla miec dobra prace, bo nie mam norweskiej szkoly a na uznanie przez nich moich umiejetnosci mnie nie stac, bo i tak wymagaja doksztalcenia u siebie! oj, chyba narzekam?? a co do lepszego startu w NO - no wiesz, dziecko automatycznie bedzie mowilo trzema jezykami (PL,NO,ANG) a to juz duzo, zwlaszcza jak uczy sie w kraju w ktorym sie tym jezykiemmowi (ucz dziecko angielskiego w PL przez polaka, nigdy nie opanuje odpowiedniego akcentu) no i sam fakt jak sie postrzega obcokrajowca...ze ich sie traktuje lepiej i z otwartymi rękami,bo uwaza sie kraje typu NO za lepiej rozwiniete... taki jest punkt widzenia wielu ludzi, wiec to tez biore pod uwage...
  23. ...jakby tego było mało,właśnie przeczytałam maila od blogowego przyjaciela - zmarł mu roczny syn, chory na raka, po chemioterapii - jedno z bliźniąt, które przeżyło, kiedy jego żona "rodziła" je będąc w śpiączce cukrzycowej... ...bardzo cierpiał...ale wytrzymał szpital tak długo,aż udało się rodzicom załatwić potrzebny sprzęt utrzymujący go przy życiu, by zabrać g do domu -zmarł tej samej nocy... ...jego mama jest w kolejnej ciąży,ma termin na gwiazdkę-chyba tylko to trzyma ich przy zyciu teraz... [*][*][*] dla Gustavita...........
  24. ...jakby tego było mało,właśnie przeczytałam maila od blogowego przyjaciela - zmarł mu roczny syn, chory na raka, po chemioterapii - jedno z bliźniąt, które przeżyło, kiedy jego żona "rodziła" je będąc w śpiączce cukrzycowej... ...bardzo cierpiał...ale wytrzymał szpital tak długo,aż udało się rodzicom załatwić potrzebny sprzęt utrzymujący go przy życiu, by zabrać g do domu -zmarł tej samej nocy... ...jego mama jest w kolejnej ciąży,ma termin na gwiazdkę-chyba tylko to trzyma ich przy zyciu teraz... [*][*][*] dla Gustavita...........
×
×
  • Dodaj nową pozycję...