-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Devachan
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Devachan odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
agatronDevachanGabi, ty sie pralki trzymaj, ale sie o nią nie opieraj, to będzie dobrze ;) I pod żadnym pozorem nie kładź się od ściany -
Przekleje;ale co do imprezki to Ivonka, słonce, da sie zrobić :) tylko ze mna możesz poznac nowe znaczenie słowa szaleństwa imprezowego ;);) w koncu przed nami jeszcze Andrzejki ;) Mnie cos wieczorem gardzioło podgryzało, ale potraktowałam sie Halsetem a do spania sie Febrisanem poczęstuje albo aspirynką, byle do jutra, to kupię czocha i będę się leczyc na śmierdząco ale skutecznie, zawsze pomaga ;) Mój małżon będzie od soboty wieczór do wtorku popołudniu w PL bo ma urodziny w poniedziałek i juz mu w prezencie kupiłam bilety na przelot, żeby nie bręczał w efekcie , że ja nie zamierzam jeszcze wracac - no w koncu czas tak szybko ucieka ze jeszcze wszystkiego nie załatwiłam ;) dzis trafiłam na kumatą kobietke w urzedzie wojewódzkim w wydziale dla cudzoziemców jutro mam dzwonic po potrzebne informacje, bo musi poczytac w ustawach kobita - bo moze by mi dal zamiast czasowego pobytu stały od razu ze wzgledu na to , że ja tylko przestane byc Polka jeśli sie zrzekę, a byłam przez 30 lat, a wymagaja zasiedzenia na 5 lat by sie starac o stały pobyt - kicha jest przez to, że na czasowym moge miec tylko takie zameldowanie, a z takim to sie nic nie da załatwic jak nie masz zameldowania na stałe - a poza tym dziecko podlega pod matkę i on ma stałe i zostanie Polakiem - i co wtedy? no, tego nawet jak Pani nie ustali to ja bede musiała, al to nie bywa łatwe... Zobaczymy co z tego dalej wyjdzie...
-
no to załączam sie do szpitala na peryferiach......... Mnie cos wieczorem gardzioło podgryzało, ale potraktowałam sie Halsetem a do spania sie Febrisanem poczęstuje albo aspirynką, byle do jutra, to kupię czocha i będę się leczyc na śmierdząco ale skutecznie, zawsze pomaga ;) Mój małżon będzie od soboty wieczór do wtorku popołudniu w PL bo ma urodziny w poniedziałek i juz mu w prezencie kupiłam bilety na przelot, żeby nie bręczał w efekcie , że ja nie zamierzam jeszcze wracac - no w koncu czas tak szybko ucieka ze jeszcze wszystkiego nie załatwiłam ;) dzis trafiłam na kumatą kobietke w urzedzie wojewódzkim w wydziale dla cudzoziemców jutro mam dzwonic po potrzebne informacje, bo musi poczytac w ustawach kobita - bo moze by mi dal zamiast czasowego pobytu stały od razu ze wzgledu na to , że ja tylko przestane byc Polka jeśli sie zrzekę, a byłam przez 30 lat, a wymagaja zasiedzenia na 5 lat by sie starac o stały pobyt - kicha jest przez to, że na czasowym moge miec tylko takie zameldowanie, a z takim to sie nic nie da załatwic jak nie masz zameldowania na stałe - a poza tym dziecko podlega pod matkę i on ma stałe i zostanie Polakiem - i co wtedy? no, tego nawet jak Pani nie ustali to ja bede musiała, al to nie bywa łatwe... Zobaczymy co z tego dalej wyjdzie... ZDROWIA WAM WSZYSTKIM KOCHANE I DZIECIACZKOM JAK NAJBARDZIEJ!!!!!!!!!!!
-
poczytalam, ale juz pozno i jeszcze w dodatku ostro sms-uje w tej chwili na powazne tematy, wiec tylko am przekleje co u mnie, tak na szybko... Mnie cos wieczorem gardzioło podgryzało, ale potraktowałam sie Halsetem a do spania sie Febrisanem poczęstuje albo aspirynką, byle do jutra, to kupię czocha i będę się leczyc na śmierdząco ale skutecznie, zawsze pomaga ;) Mój małżon będzie od soboty wieczór do wtorku popołudniu w PL bo ma urodziny w poniedziałek i juz mu w prezencie kupiłam bilety na przelot, żeby nie bręczał w efekcie , że ja nie zamierzam jeszcze wracac - no w koncu czas tak szybko ucieka ze jeszcze wszystkiego nie załatwiłam ;) dzis trafiłam na kumatą kobietke w urzedzie wojewódzkim w wydziale dla cudzoziemców jutro mam dzwonic po potrzebne informacje, bo musi poczytac w ustawach kobita - bo moze by mi dal zamiast czasowego pobytu stały od razu ze wzgledu na to , że ja tylko przestane byc Polka jeśli sie zrzekę, a byłam przez 30 lat, a wymagaja zasiedzenia na 5 lat by sie starac o stały pobyt - kicha jest przez to, że na czasowym moge miec tylko takie zameldowanie, a z takim to sie nic nie da załatwic jak nie masz zameldowania na stałe - a poza tym dziecko podlega pod matkę i on ma stałe i zostanie Polakiem - i co wtedy? no, tego nawet jak Pani nie ustali to ja bede musiała, al to nie bywa łatwe... Zobaczymy co z tego dalej wyjdzie...
-
Związki mieszane czyli mężowie obcokrajowcy:)
Devachan odpowiedział(a) na monikouette temat w Kącik dla mam
hej, tylko wam przekleje co u mnie, tak na szybko, bo pózno już... Mnie cos wieczorem gardzioło podgryzało, ale potraktowałam sie Halsetem a do spania sie Febrisanem poczęstuje albo aspirynką, byle do jutra, to kupię czocha i będę się leczyc na śmierdząco ale skutecznie, zawsze pomaga ;) Mój małżon będzie od soboty wieczór do wtorku popołudniu w PL bo ma urodziny w poniedziałek i juz mu w prezencie kupiłam bilety na przelot, żeby nie bręczał w efekcie , że ja nie zamierzam jeszcze wracac - no w koncu czas tak szybko ucieka ze jeszcze wszystkiego nie załatwiłam ;) dzis trafiłam na kumatą kobietke w urzedzie wojewódzkim w wydziale dla cudzoziemców jutro mam dzwonic po potrzebne informacje, bo musi poczytac w ustawach kobita - bo moze by mi dal zamiast czasowego pobytu stały od razu ze wzgledu na to , że ja tylko przestane byc Polka jeśli sie zrzekę, a byłam przez 30 lat, a wymagaja zasiedzenia na 5 lat by sie starac o stały pobyt - kicha jest przez to, że na czasowym moge miec tylko takie zameldowanie, a z takim to sie nic nie da załatwic jak nie masz zameldowania na stałe - a poza tym dziecko podlega pod matkę i on ma stałe i zostanie Polakiem - i co wtedy? no, tego nawet jak Pani nie ustali to ja bede musiała, al to nie bywa łatwe... Zobaczymy co z tego dalej wyjdzie... -
poczytalam, ale juz pozno i jeszcze w dodatku ostro sms-uje w tej chwili na powazne tematy, wiec tylko am przekleje co u mnie, tak na szybko... Mnie cos wieczorem gardzioło podgryzało, ale potraktowałam sie Halsetem a do spania sie Febrisanem poczęstuje albo aspirynką, byle do jutra, to kupię czocha i będę się leczyc na śmierdząco ale skutecznie, zawsze pomaga ;) Mój małżon będzie od soboty wieczór do wtorku popołudniu w PL bo ma urodziny w poniedziałek i juz mu w prezencie kupiłam bilety na przelot, żeby nie bręczał w efekcie , że ja nie zamierzam jeszcze wracac - no w koncu czas tak szybko ucieka ze jeszcze wszystkiego nie załatwiłam ;) dzis trafiłam na kumatą kobietke w urzedzie wojewódzkim w wydziale dla cudzoziemców jutro mam dzwonic po potrzebne informacje, bo musi poczytac w ustawach kobita - bo moze by mi dal zamiast czasowego pobytu stały od razu ze wzgledu na to , że ja tylko przestane byc Polka jeśli sie zrzekę, a byłam przez 30 lat, a wymagaja zasiedzenia na 5 lat by sie starac o stały pobyt - kicha jest przez to, że na czasowym moge miec tylko takie zameldowanie, a z takim to sie nic nie da załatwic jak nie masz zameldowania na stałe - a poza tym dziecko podlega pod matkę i on ma stałe i zostanie Polakiem - i co wtedy? no, tego nawet jak Pani nie ustali to ja bede musiała, al to nie bywa łatwe... Zobaczymy co z tego dalej wyjdzie...
-
kwiaciarkaDeva Victorek chory to i apetetu nie ma, moze banany by mu smakowaly? Moze placuszki z jabluszkiem? on nic nie chce jesc, nic kompletnie, jedyne co przyjmuje to nadal i wciaz tylko mleko i mu daje kaszke ryżową ... potrafi przezyc na 3 butlach tylko i wylacznie i zebym nie wiem co wymyslala to wezmie najwyzej kilka kęsów... może sie zraził, że od rwącego kaszlu 2x wymiotował po jedzeniu... kwiaciarkaEla chodzi i na siebie wola Ela patela , Elka patelka ... :) LemaReniu, to jest Twoje mieszkanie, w tym linku, ktory Devie pokazalas? Wow, piekne bardzo piękne i faktycznie kostbare materialer... no i macie rewelacyjnie zrobione ogłoszenie - daj mi namiar na tego meglera co go używacie, w końcu dobry megler to cały sukces... Powodzenia i oby wam co najmniej na 2,5 mill podbili cene!!!!!!!!!! Mnie cos gardzioło podgryzało, ale potraktowałam Halsetem a na noc sie Febrisanem poczęstuje albo aspirynką, byle do jutra, to kupię czocha i będę się leczyc na śmierdząco ale skutecznie, zawsze pomaga ;) Mój małżon będzie od soboty wieczór do wtorku popołudniu w PL bo ma urodziny w poniedziałek i juz mu w prezencie kupiłam bilety na przelot, żeby nie bręczał w efekcie , że ja nie zamierzam jeszcze wracac - no w koncu czas tak szybko ucieka ze jeszcze wszystkiego nie załatwiłam ;) dzis trafiłam na kumatą kobietke w urzedzie wojewódzkim w wydziale dla cudzoziemców jutro mam dzwonic po potrzebne informacje, bo musi poczytac w ustawach kobita - bo moze by mi dal zamiast czasowego pobytu stały od razu ze wzgledu na to , że ja tylko przestane byc Polka jeśli sie zrzekę, a byłam przez 30 lat, a wymagaja zasiedzenia na 5 lat by sie starac o stały pobyt - kicha jest przez to, że na czasowym moge miec tylko takie zameldowanie, a z takim to sie nic nie da załatwic jak nie masz zameldowania na stałe - a poza tym dziecko podlega pod matkę i on ma stałe i zostanie Polakiem - i co wtedy? no, tego nawet jak Pani nie ustali to ja bede musiała, al to nie bywa łatwe... Zobaczymy co z tego dalej wyjdzie...
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Devachan odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Usiek gratki tych pierwszych kroczków!!! Słonko Vic odmawia jedzenia czegokolwiek a co dopiero jogurtu naturalnego...dosypalam mu lacidofil do butli z mlekiem bo to jedyne co go trzyma przy zyciu...3 razy na dobe - a jak potem cokolwiek zje pomiedzy to jest tylko kilka kęsów i to tez nie zawsze, wiec mu butle na gęsto z mlekiem daje... może sie zraził do jedzenia bo tak kaszlał, że wymiotował, więc... a mleko utrudni o tyle ze trzeba antybiotyk dawac na czczo co najmniej godzine przed jakim kollwiek posiłakiem ( a do tego mleko osłabia działanie antybioptyków) więc... Moniko,antybiotyk ma od soboty czyli 6ty dzień i wodać ze z uszami sie poprawił ale wieczorem miał znów 38st, bo w dzien juz bez tempki... a mam wykonczyc butelke pewnie w weekend sie skonczy... kaszel od wirusa na pewno, bo i uszy wirusosowo załapał... poprzednio miał antybiotyk w grudniu zeszłego roku tak wiec na razie nie jest źle, dobrze ze to nie grypsko...mam nadzieje, bo jesli chodzi o wirusy to miedzynarodowe lotniska sa ich pełne... Agatron mi sie tez tak nic nie chcialo, a że wyjsc koniecznie nie musialam, to przesiedzielismy w domku...i Vic był grzeczniutki jak na niego - bo zazwyczaj mu szajba odbija jak energii nie spożytkuje, a tak własnie robił w tym malutkim saloniku w Englandzie... zajrzalam na stronkę, Voytek rulez!!!!!!!!!!!! nie chciało mi odtworzyć nagrania :( Gabi, ty sie pralki trzymaj, ale sie o nią nie opieraj, to będzie dobrze ;) Lehrerin zdrówka dla dziewczynek, zeby sie znowuz Nisia teraz od Pyśki nie zaraziła :( mnie cos gardzioło podgryzało, ale potraktowałam Halsetem a na noc sie Febrisanem poczęstuje albo aspirynką, byle do jutra, to kupię czocha i będę się leczyc na śmierdząco ale skutecznie, zawsze pomaga ;) Mój małżon będzie od soboty wieczór do wtorku popołudniu w PL bo ma urodziny w poniedziałek i juz mu w prezencie kupiłam bilety na przelot, żeby nie bręczał w efekcie , że ja nie zamierzam jeszcze wracac - no w koncu czas tak szybko ucieka ze jeszcze wszystkiego nie załatwiłam ;) dzis trafiłam na kumatą kobietke w urzedzie wojewódzkim w wydziale dla cudzoziemców jutro mam dzwonic po potrzebne informacje, bo musi poczytac w ustawach kobita - bo moze by mi dal zamiast czasowego pobytu stały od razu ze wzgledu na to , że ja tylko przestane byc Polka jeśli sie zrzekę, a byłam przez 30 lat, a wymagaja zasiedzenia na 5 lat by sie starac o stały pobyt - kicha jest przez to, że na czasowym moge miec tylko takie zameldowanie, a z takim to sie nic nie da załatwic jak nie masz zameldowania na stałe - a poza tym dziecko podlega pod matkę i on ma stałe i zostanie Polakiem - i co wtedy? no, tego nawet jak Pani nie ustali to ja bede musiała, al to nie bywa łatwe... Zobaczymy co z tego dalej wyjdzie... -
Lema, powodzenia z robotą, to jest fajne mimo zmeczenia czlek jest szczesliwy ;)
-
hej DZIEWCZYNKI moje kochane!!! dziecko mi jesc nie chce, rozwolnienie, no juz widac efekty uboczne antybiotyku...a w Englandzie lacidofila nie podawalam bo nie mialam, a tu mi nie chce nic jesc nawet kakao sie napic a tam mu domieszalam, ech....... i nadal ma tempke.... bedzie kolejna wizyta lekarza.... jedyny plus Norwegii to ze tam mam za darmo lekarza a tu musze prywatnie płacic mimo posiadania karty miedzynarodowej do leczenia,ale oczywiscie tu zadna przychodnia tego nie obsluguje, a do szpitala to tylko nagly wypadek, a jak juz dziecko choruje dluzej to ich nie odchodzi........wrrrrr.... Renata sprzedajesz mieszkanie?? jaka macie cene wyjsciowa??jesli mozna zapytac - moze i mnie to czeka, wiec... tylko ty masz lepsza dzielnice, to i wycena korzystniejsza...
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Devachan odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
hej DZIEWCZYNKI moje kochane!!! dziecko mi jesc nie chce, rozwolnienie, no juz widac efekty uboczne antybiotyku...a w Englandzie lacidofila nie podawalam bo nie mialam, a tu mi nie chce nic jesc nawet kakao sie napic a tam mu domieszalam, ech....... i nadal ma tempke.... bedzie kolejna wizyta lekarza.... jedyny plus Norwegii to ze tam mam za darmo lekarza a tu musze prywatnie płacic mimo posiadania karty miedzynarodowej do leczenia,ale oczywiscie tu zadna przychodnia tego nie obsluguje, a do szpitala to tylko nagly wypadek, a jak juz dziecko choruje dluzej to ich nie odchodzi........wrrrrr.... a tak ogolnie to ok ;) Trzy serca, mnie nie mąz na zakupy wysłał, ja siebie i dziecko sama utrzymuje od początku do konca plus mieszkanie w PL, on tylko to norweskie... i ja nie wiem co on by musial zrobic zebym ja mu ta gazete po pracy, hahahaha.... a z tym cytowaniem wiecej niz jednego to starczy pod kazdym ktory chcesz zacytowac kliknac "Multi WYŁ" a dopiero przy ostatnim i to i "cytuj" i juz masz cacy :) -
Hej forumeczki moje :) Tak więc co u nas przez te ostatnie dni - hm, nie pisałam, bo Brat ma 128 RAMu w kompie i to tak wolno chodzilo, ze tragedia... zresztą posiedziec przy kompie to nawet nie było kiedy bo - na 7 wieczorów spędzonych tam 4 przebalowalismy i to dwa do 7 rano...co potem trzeba bylo odespac i w efekcie życie zaczynałam w południe lub później...i trzeba było trzoche czasu z własnym dziecięciem spędzić oraz z rodzinką... zakupy udane, no ciuchy tańsze niz w PL bo dzinsy za 40zl lub bluzki po 10zł itp, bo NEXTa nawet nie dotarłam tyle zostawiłam w Primark'u... ale warto było no i - były to zakupy pod hasłem zaległych prezentów więc Vic dostał kilka ciuchów od swego Wuja, a ja Bratu lajsłam buty do kosza - to brat, ode mnie nie ucieknie, hahahaha... finansowo na pewno troche popłynęłam z imprezkami włącznie,a le warto było, bo mi psychika tak odżyła i lekko "otrzeźwiała" - równiez z powodu dzisiejszego powrotu bo miałam zostac do soboty a bilety kupiłam pod czyjes dyktando też na dzis i jestem podwójnie stratna... ale nie ma tego złego, tym razem Brat rozważa przylot tu na Andrzejki ;) dzięki niemu miałam najbardziej udane Halloween w zyciu :) Vic nadal na antybiotyku, uszy wydaja się mieć lepiej za to kaszel mu sie taki zrywający pojawił - jednak moje silne dziecko na chorowitka nie wygląda, i broił nieprzeciętnie - nawet dzis na lotnisku jak nigdy odchodziły sceny dantejskie - ale to pewnie dlatego , że wcześniej w aucie 2 godz jazdy na lotnisko byl spokojniutki i potem w samolocie zasnął... a ja zaczynam tak w ogóle zastanawiac sie nad Englandem(nie po raz pierwszy zreszt ą), może warto popodróżować jeszcze zanim na stałe gdzies pupsko swoje usadzę... Buziaczki dziewczyny, gaszę światło i ide spać !
-
Hej forumeczki moje :) Tak więc co u nas przez te ostatnie dni - hm, nie pisałam, bo Brat ma 128 RAMu w kompie i to tak wolno chodzilo, ze tragedia... zresztą posiedziec przy kompie to nawet nie było kiedy bo - na 7 wieczorów spędzonych tam 4 przebalowalismy i to dwa do 7 rano...co potem trzeba bylo odespac i w efekcie życie zaczynałam w południe lub później...i trzeba było trzoche czasu z własnym dziecięciem spędzić oraz z rodzinką... zakupy udane, no ciuchy tańsze niz w PL bo dzinsy za 40zl lub bluzki po 10zł itp, bo NEXTa nawet nie dotarłam tyle zostawiłam w Primark'u... ale warto było no i - były to zakupy pod hasłem zaległych prezentów więc Vic dostał kilka ciuchów od swego Wuja, a ja Bratu lajsłam buty do kosza - to brat, ode mnie nie ucieknie, hahahaha... finansowo na pewno troche popłynęłam z imprezkami włącznie,a le warto było, bo mi psychika tak odżyła i lekko "otrzeźwiała" - równiez z powodu dzisiejszego powrotu bo miałam zostac do soboty a bilety kupiłam pod czyjes dyktando też na dzis i jestem podwójnie stratna... ale nie ma tego złego, tym razem Brat rozważa przylot tu na Andrzejki ;) dzięki niemu miałam najbardziej udane Halloween w zyciu :) Vic nadal na antybiotyku, uszy wydaja się mieć lepiej za to kaszel mu sie taki zrywający pojawił - jednak moje silne dziecko na chorowitka nie wygląda, i broił nieprzeciętnie - nawet dzis na lotnisku jak nigdy odchodziły sceny dantejskie - ale to pewnie dlatego , że wcześniej w aucie 2 godz jazdy na lotnisko byl spokojniutki i potem w samolocie zasnął... a ja zaczynam tak w ogóle zastanawiac sie nad Englandem(nie po raz pierwszy zreszt ą), może warto popodróżować jeszcze zanim na stałe gdzies pupsko swoje usadzę... Buziaczki dziewczyny, gaszę światło i ide spać !
-
Hej forumeczki moje :) Tak więc co u nas przez te ostatnie dni - hm, nie pisałam, bo Brat ma 128 RAMu w kompie i to tak wolno chodzilo, ze tragedia... zresztą posiedziec przy kompie to nawet nie było kiedy bo - na 7 wieczorów spędzonych tam 4 przebalowalismy i to dwa do 7 rano...co potem trzeba bylo odespac i w efekcie życie zaczynałam w południe lub później...i trzeba było trzoche czasu z własnym dziecięciem spędzić oraz z rodzinką... zakupy udane, no ciuchy tańsze niz w PL bo dzinsy za 40zl lub bluzki po 10zł itp, bo NEXTa nawet nie dotarłam tyle zostawiłam w Primark'u... ale warto było no i - były to zakupy pod hasłem zaległych prezentów więc Vic dostał kilka ciuchów od swego Wuja, a ja Bratu lajsłam buty do kosza - to brat, ode mnie nie ucieknie, hahahaha... finansowo na pewno troche popłynęłam z imprezkami włącznie,a le warto było, bo mi psychika tak odżyła i lekko "otrzeźwiała" - równiez z powodu dzisiejszego powrotu bo miałam zostac do soboty a bilety kupiłam pod czyjes dyktando też na dzis i jestem podwójnie stratna... ale nie ma tego złego, tym razem Brat rozważa przylot tu na Andrzejki ;) dzięki niemu miałam najbardziej udane Halloween w zyciu :) Vic nadal na antybiotyku, uszy wydaja się mieć lepiej za to kaszel mu sie taki zrywający pojawił - jednak moje silne dziecko na chorowitka nie wygląda, i broił nieprzeciętnie - nawet dzis na lotnisku jak nigdy odchodziły sceny dantejskie - ale to pewnie dlatego , że wcześniej w aucie 2 godz jazdy na lotnisko byl spokojniutki i potem w samolocie zasnął... a ja zaczynam tak w ogóle zastanawiac sie nad Englandem(nie po raz pierwszy zreszt ą), może warto popodróżować jeszcze zanim na stałe gdzies pupsko swoje usadzę... Buziaczki dziewczyny, gaszę światło i ide spać !
-
Związki mieszane czyli mężowie obcokrajowcy:)
Devachan odpowiedział(a) na monikouette temat w Kącik dla mam
Hej forumeczki moje :) Tak więc co u nas przez te ostatnie dni - hm, nie pisałam, bo Brat ma 128 RAMu w kompie i to tak wolno chodzilo, ze tragedia... zresztą posiedziec przy kompie to nawet nie było kiedy bo - na 7 wieczorów spędzonych tam 4 przebalowalismy i to dwa do 7 rano...co potem trzeba bylo odespac i w efekcie życie zaczynałam w południe lub później...i trzeba było trzoche czasu z własnym dziecięciem spędzić oraz z rodzinką... zakupy udane, no ciuchy tańsze niz w PL bo dzinsy za 40zl lub bluzki po 10zł itp, bo NEXTa nawet nie dotarłam tyle zostawiłam w Primark'u... SUZYja ostatni raz to bylam na takiej super wyprzedazy jak bylam w 6tym tyg ciąży, więc frekwencja niewielka, hahaha... ale warto było no i - były to zakupy pod hasłem zaległych prezentów więc Vic dostał kilka ciuchów od swego Wuja, a ja Bratu lajsłam buty do kosza - to brat, ode mnie nie ucieknie, hahahaha... finansowo na pewno troche popłynęłam z imprezkami włącznie,a le warto było, bo mi psychika tak odżyła i lekko "otrzeźwiała" - równiez z powodu dzisiejszego powrotu bo miałam zostac do soboty a bilety kupiłam pod czyjes dyktando też na dzis i jestem podwójnie stratna... ale nie ma tego złego, tym razem Brat rozważa przylot tu na Andrzejki ;) dzięki niemu miałam najbardziej udane Halloween w zyciu :) Vic nadal na antybiotyku, uszy wydaja się mieć lepiej za to kaszel mu sie taki zrywający pojawił - jednak moje silne dziecko na chorowitka nie wygląda, i broił nieprzeciętnie - nawet dzis na lotnisku jak nigdy odchodziły sceny dantejskie - ale to pewnie dlatego , że wcześniej w aucie 2 godz jazdy na lotnisko byl spokojniutki i potem w samolocie zasnął... a ja zaczynam tak w ogóle zastanawiac sie nad Englandem(nie po raz pierwszy zreszt ą), może warto popodróżować jeszcze zanim na stałe gdzies pupsko swoje usadzę... Buziaczki dziewczyny, gaszę światło i ide spać ! -
Hej forumeczki moje :) Tak więc co u nas przez te ostatnie dni - hm, nie pisałam, bo Brat ma 128 RAMu w kompie i to tak wolno chodzilo, ze tragedia... zresztą posiedziec przy kompie to nawet nie było kiedy bo - na 7 wieczorów spędzonych tam 4 przebalowalismy i to dwa do 7 rano...co potem trzeba bylo odespac i w efekcie życie zaczynałam w południe lub później...i trzeba było trzoche czasu z własnym dziecięciem spędzić oraz z rodzinką... zakupy udane, no ciuchy tańsze niz w PL bo dzinsy za 40zl lub bluzki po 10zł itp, bo NEXTa nawet nie dotarłam tyle zostawiłam w Primark'u... ale warto było no i - były to zakupy pod hasłem zaległych prezentów więc Vic dostał kilka ciuchów od swego Wuja, a ja Bratu lajsłam buty do kosza - to brat, ode mnie nie ucieknie, hahahaha... finansowo na pewno troche popłynęłam z imprezkami włącznie,a le warto było, bo mi psychika tak odżyła i lekko "otrzeźwiała" - równiez z powodu dzisiejszego powrotu bo miałam zostac do soboty a bilety kupiłam pod czyjes dyktando też na dzis i jestem podwójnie stratna... ale nie ma tego złego, tym razem Brat rozważa przylot tu na Andrzejki ;) dzięki niemu miałam najbardziej udane Halloween w zyciu :) Vic nadal na antybiotyku, uszy wydaja się mieć lepiej za to kaszel mu sie taki zrywający pojawił - jednak moje silne dziecko na chorowitka nie wygląda, i broił nieprzeciętnie - nawet dzis na lotnisku jak nigdy odchodziły sceny dantejskie - ale to pewnie dlatego , że wcześniej w aucie 2 godz jazdy na lotnisko byl spokojniutki i potem w samolocie zasnął... a ja zaczynam tak w ogóle zastanawiac sie nad Englandem(nie po raz pierwszy zreszt ą), może warto popodróżować jeszcze zanim na stałe gdzies pupsko swoje usadzę... Margo, a jeśli chodzi o takich co to sie chca na mnia zawieszać, amantów z Bożej łaski to ja w ogóle pod uwagę nie biorę, do smiechu napisałam...chcociaz mi sie cos zdaje ze najlepszy przyjaciel mojego brata, Muzina z UK paszportem, bo tam urodzony, to sie chyba z deczka lekko we mnie zadurzyłi nawet miłe takie zaloty ;) a ty z tym swoim to masz...oby ci chociaz alimenty placil jak go wykopiesz... a przeciez po CC to ci bedzie pomoc potrzebna zanim sie zagoi itd... Dziewczyny zdrówka wszystkim potrzebujacym i samych dobrych pozytywnych mysli!!! Buziaczki dziewczyny, gaszę światło i ide spać !
-
Hej forumeczki moje :) Tak więc co u nas przez te ostatnie dni - hm, nie pisałam, bo Brat ma 128 RAMu w kompie i to tak wolno chodzilo, ze tragedia... zresztą posiedziec przy kompie to nawet nie było kiedy bo - na 7 wieczorów spędzonych tam 4 przebalowalismy i to dwa do 7 rano...co potem trzeba bylo odespac i w efekcie życie zaczynałam w południe lub później...i trzeba było trzoche czasu z własnym dziecięciem spędzić oraz z rodzinką... zakupy udane, no ciuchy tańsze niz w PL bo dzinsy za 40zl lub bluzki po 10zł itp, bo NEXTa nawet nie dotarłam tyle zostawiłam w Primark'u... ale warto było no i - były to zakupy pod hasłem zaległych prezentów więc Vic dostał kilka ciuchów od swego Wuja, a ja Bratu lajsłam buty do kosza - to brat, ode mnie nie ucieknie, hahahaha... finansowo na pewno troche popłynęłam z imprezkami włącznie,a le warto było, bo mi psychika tak odżyła i lekko "otrzeźwiała" - równiez z powodu dzisiejszego powrotu bo miałam zostac do soboty a bilety kupiłam pod czyjes dyktando też na dzis i jestem podwójnie stratna... ale nie ma tego złego, tym razem Brat rozważa przylot tu na Andrzejki ;) dzięki niemu miałam najbardziej udane Halloween w zyciu :) Vic nadal na antybiotyku, uszy wydaja się mieć lepiej za to kaszel mu sie taki zrywający pojawił - jednak moje silne dziecko na chorowitka nie wygląda, i broił nieprzeciętnie - nawet dzis na lotnisku jak nigdy odchodziły sceny dantejskie - ale to pewnie dlatego , że wcześniej w aucie 2 godz jazdy na lotnisko byl spokojniutki i potem w samolocie zasnął... a ja zaczynam tak w ogóle zastanawiac sie nad Englandem(nie po raz pierwszy zreszt ą), może warto popodróżować jeszcze zanim na stałe gdzies pupsko swoje usadzę... Buziaczki dziewczyny, gaszę światło i ide spać !
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Devachan odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Tak więc co u nas przez te ostatnie dni - hm, nie pisałam, bo Brat ma 128 RAMu w kompie i to tak wolno chodzilo, ze tragedia... zresztą posiedziec przy kompie to nawet nie było kiedy bo - na 7 wieczorów spędzonych tam 4 przebalowalismy i to dwa do 7 rano...co potem trzeba bylo odespac i w efekcie życie zaczynałam w południe lub później...i trzeba było trzoche czasu z własnym dziecięciem spędzić oraz z rodzinką... zakupy udane, no ciuchy tańsze niz w PL bo dzinsy za 40zl lub bluzki po 10zł itp, bo NEXTa nawet nie dotarłam tyle zostawiłam w Primark'u... ale wart było - były to zakupy pod hasłem zaległych prezentów więc Vic dostał kilka ciuchów od swego Wuja, a ja Bratu lajsłam buty do kosza - to brat, ode mnie nie ucieknie, hahahaha... finansowo na pewno troche popłynęłam z imprezkami włącznie,a le warto było, bo mi psychika tak odżyła i lekko "otrzeźwiała" - równiez z powodu dzisiejszego powrotu bo miałam zostac do soboty a bilety kupiłam pod czyjes dyktando też na dzis i jestem podwójnie stratna... ale nie ma tego złego, tym razem Brat rozważa przylot tu na Andrzejki ;) dzięki niemu miałam najbardziej udane Halloween w zyciu :) Vic nadal na antybiotyku, uszy wydaja się mieć lepiej za to kaszel mu sie taki zrywający pojawił - jednak moje silne dziecko na chorowitka nie wygląda, i broił nieprzeciętnie - nawet dzis na lotnisku jak nigdy odchodziły sceny dantejskie - ale to pewnie dlatego , że wcześniej w aucie 2 godz jazdy na lotnisko byl spokojniutki i potem w samolocie zasnął... a ja zaczynam tak w ogóle zastanawiac sie nad Englandem, może warto popodróżować jeszcze zanim na stałe gdzies pupsko swoje usadzę... Buziaczki dziewczyny, gaszę światło i ide spać ! -
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Devachan odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Witam sie!!! lehrerinDeva zdrówko synkowi. I co na jaką ofertę matrymonialną odpowiedziałaś? \ Vic troche lepiej,ale to osobno napisze co u nas - od jednego uciekalam, hahha, Brat odradził (co to za mąz co ma dwie córki i każda z inną zoną?) od drugiego uciekałam - bo osobnik, który ma dziewczynę Polkę a mi kolejnego razu jak mnie widzi mowi bajery to odpada...a trzeci, hm...wolny, młodszy i dziki - "Muzina" z Gambii,ale cywilizowana na razie mi sie nie śpieszy, hahahaha, musze sie jednego męża pozbyc AnulkaAnn dzieci śpia (już jakiś czas), B w Pradze... u mnie też od 1,5 godziny spokój...a Pragi B zazdroszczę...nigdy nie byłam a bardzo bym chciała... wlasnie dzisiaj o tym rozmawialam w drodze na lotnisko z Birmingham na Luton airport... warto by bylo pojechac tam na balety i pozwiedzac... agatron Dziecko wyspane wstało z uśmiechem na ustach - dłuższy sen mu służy suuuuuuuuuper!!! agatronU nas też piękne słońce, ale własnie dosyć mocno wieje i jest strasznie zimno - brrrrrrr. Czekaliśmy z T na wiatr żeby sprawdzić czy izolacja okienno-roletowa, która była ostatnio poprawiana działa. Okazuje się, że wszystko gra i jest o wiele cieplej w domu niż ubiegłej jesieni i zimy kiedy to większośc ciepła nam zwyczajnie wywiewało. no to swietnie, zawsze to zmniejszy koszty i ci nóżki marznąć nie będą - kup sobie wełniane butko-kapcie z wełny meringo lub puchówki z Jyska, fajne są...jakbym swoje miala tu a nie w NO to bym ci oddala... Trzy serca Polecam każdej mamusi zamiast używać potem balsamów po kąpieli skóra gładka jak jedwab- minus wanna do mycia ale co tam- ja używam bo nienawidzę balsamów używać- najbardziej mi sie sprawdza oliwka jonson i szampon bambino mniej wanne brudzi posmarowanie mokrej skory oliwka i dopiero osuszenie ręcznikiem manenka71przepraszam nie weszlo mi zdjecie ze mna cos to znaczy hi hi swietny kolor i fryzurka, o wiele lepiej niz bys trzepnęła sie blondem agatron U nas zimno - minus 2 stopnie, wiatr i śnieg . Już się umówiłam na wymianę opon. Póki co jeszcze nie ma kolejek, więc może uda sie to szybko załatwić. . też musze i to w te pędy!!! Jakaz w tej PL okropna pogoda!!! Mahakala serdeczne spoznione ale bardzo szczere życzenia wszelkiej szczęśliwości na nowej drodze życia!!! Lehrerin dla córeczki Twojej najlepszę życzonka od forumkowej ciotki, spóznione ale szczere!!! Ann Gabi u mnie Szym wstaje ok 5.25 ja bym padla jakby Vic tak wstawal.............. usiek77Witam mamusie Hello, heY i czołem!!! jeszcze nie miałysmy okazji, witam sie z nową Mamutką monika4Anndobry wieczór, widzę że dziś Gwiazdą Dnia jest Gabi ciekawe czy ma czkawkę monika4 agatron ja też jakaś teka do niczego jestem. Kuba zasnął o 20.30, obejrzałam hausa, niby poszłam się umyć ale lodówka była po drodze, więc obżarłam się jak bąk a teraz mam wyrzuty sumienia...:dlatego staram sie omijac wieczorami - jedno co dobre, że w Englandzie wieczorami nie jadłam - za to szkoda , że alkohole są tak kaloryczne - bilans wyszedł na zero...kaloryczny of course... Monika,ale jajca miałas z tymi kotami!!! -
Hej kochane moje foremki, pozdrawiam z Birmingham!!! Lot byl okay, i wszystko byloby cacy gdyby nie to , ze mi sie Victor rozchorowal w piatek popoludniu a w sobote rano juz zaliczylismy pogotowie po tym jak zwymiotowal po kaszlu nadal utrzymywala mu sie temperatura i mowil ze go boli pokazujac na ucho i brzuch - no i ma zapalenie uszu, infekcja wirusowa - i antybiotykn i w zasadzie lekarz zyczyl mi szczescia by mu przeszlo przed lotme powrotnym - przez zamieszanie mojej matki chrzestnej mam bilety i na srode i na sobote, ona musi leciec w srode, ja toeretycznie nie,ale ... potem kolejne koszty na dojazd na lotnisko, bo az do Londynu i w ogole...a wiadomoze ciotke trzeba autem odtransportowac i odprawic, i musze leciec z nia bo mi sie pogubi na tym duzym lotnisku (w porownniu do poznanskiego kazde jest duze, hahah) a ze smiesznych tematow to mialam juz 3 propozycje malzenstwa tu, chyba biale kobiety sa naprawde atrakcyjne i nobilitujace ciemnoskorych facetow... mam nadzieje ze u was dobrze, nie poczytam, nie popisze, bo musze dziecko czyms zajac bo w domu dostaje szalu a pogoda niby nie zimna, i slonce swieci i jest kilkanascie stopni na plusie,ale jak mi go zawieje to sie zapaleniem pluc skonczy... obkipilam malego w tak boskie ciuchy, ze szok! sama sobie kilka kupilam, ceny niemozliwie fajne w Primark-u...
-
Hej kochane moje foremki, pozdrawiam z Birmingham!!! Lot byl okay, i wszystko byloby cacy gdyby nie to , ze mi sie Victor rozchorowal w piatek popoludniu a w sobote rano juz zaliczylismy pogotowie po tym jak zwymiotowal po kaszlu nadal utrzymywala mu sie temperatura i mowil ze go boli pokazujac na ucho i brzuch - no i ma zapalenie uszu, infekcja wirusowa - i antybiotykn i w zasadzie lekarz zyczyl mi szczescia by mu przeszlo przed lotme powrotnym - przez zamieszanie mojej matki chrzestnej mam bilety i na srode i na sobote, ona musi leciec w srode, ja toeretycznie nie,ale ... potem kolejne koszty na dojazd na lotnisko, bo az do Londynu i w ogole...a wiadomoze ciotke trzeba autem odtransportowac i odprawic, i musze leciec z nia bo mi sie pogubi na tym duzym lotnisku (w porownniu do poznanskiego kazde jest duze, hahah) a ze smiesznych tematow to mialam juz 3 propozycje malzenstwa tu, chyba biale kobiety sa naprawde atrakcyjne i nobilitujace ciemnoskorych facetow... mam nadzieje ze u was dobrze, nie poczytam, nie popisze, bo musze dziecko czyms zajac bo w domu dostaje szalu a pogoda niby nie zimna, i slonce swieci i jest kilkanascie stopni na plusie,ale jak mi go zawieje to sie zapaleniem pluc skonczy... obkipilam malego w tak boskie ciuchy, ze szok! sama sobie kilka kupilam, ceny niemozliwie fajne w Primark-u...
-
Hej kochane moje foremki, pozdrawiam z Birmingham!!! Lot byl okay, i wszystko byloby cacy gdyby nie to , ze mi sie Victor rozchorowal w piatek popoludniu a w sobote rano juz zaliczylismy pogotowie po tym jak zwymiotowal po kaszlu nadal utrzymywala mu sie temperatura i mowil ze go boli pokazujac na ucho i brzuch - no i ma zapalenie uszu, infekcja wirusowa - i antybiotykn i w zasadzie lekarz zyczyl mi szczescia by mu przeszlo przed lotme powrotnym - przez zamieszanie mojej matki chrzestnej mam bilety i na srode i na sobote, ona musi leciec w srode, ja toeretycznie nie,ale ... potem kolejne koszty na dojazd na lotnisko, bo az do Londynu i w ogole...a wiadomoze ciotke trzeba autem odtransportowac i odprawic, i musze leciec z nia bo mi sie pogubi na tym duzym lotnisku (w porownniu do poznanskiego kazde jest duze, hahah) a ze smiesznych tematow to mialam juz 3 propozycje malzenstwa tu, chyba biale kobiety sa naprawde atrakcyjne i nobilitujace ciemnoskorych facetow... mam nadzieje ze u was dobrze, nie poczytam, nie popisze, bo musze dziecko czyms zajac bo w domu dostaje szalu a pogoda niby nie zimna, i slonce swieci i jest kilkanascie stopni na plusie,ale jak mi go zawieje to sie zapaleniem pluc skonczy... obkipilam malego w tak boskie ciuchy, ze szok! sama sobie kilka kupilam, ceny niemozliwie fajne w Primark-u...
-
Związki mieszane czyli mężowie obcokrajowcy:)
Devachan odpowiedział(a) na monikouette temat w Kącik dla mam
Hej kochane moje foremki, pozdrawiam z Birmingham!!! Lot byl okay, i wszystko byloby cacy gdyby nie to , ze mi sie Victor rozchorowal w piatek popoludniu a w sobote rano juz zaliczylismy pogotowie po tym jak zwymiotowal po kaszlu nadal utrzymywala mu sie temperatura i mowil ze go boli pokazujac na ucho i brzuch - no i ma zapalenie uszu, infekcja wirusowa - i antybiotykn i w zasadzie lekarz zyczyl mi szczescia by mu przeszlo przed lotme powrotnym - przez zamieszanie mojej matki chrzestnej mam bilety i na srode i na sobote, ona musi leciec w srode, ja toeretycznie nie,ale ... potem kolejne koszty na dojazd na lotnisko, bo az do Londynu i w ogole...a wiadomoze ciotke trzeba autem odtransportowac i odprawic, i musze leciec z nia bo mi sie pogubi na tym duzym lotnisku (w porownniu do poznanskiego kazde jest duze, hahah) a ze smiesznych tematow to mialam juz 3 propozycje malzenstwa tutaj, hahaha, no co, milo mi...a jakze...i wszyscy mnie odmladzaja, ekstremalnie to mi po 22-24 lata dawali a nigdy wiecej niz 27, moj brat ma chyba wyszczuplajace lustro bo sie nawet sama sobie zaczelam na powrot podobac... mam nadzieje ze u was dobrze, nie poczytam, nie popisze, bo musze dziecko czyms zajac bo w domu dostaje szalu a pogoda niby nie zimna, i slonce swieci i jest kilkanascie stopni na plusie,ale jak mi go zawieje to sie zapaleniem pluc skonczy... obkupilam malego w tak boskie ciuchy, ze szok! sama sobie kilka kupilam, ceny niemozliwie fajne w Primark-u... -
Hej kochane moje foremki, pozdrawiam z Birmingham!!! Lot byl okay, i wszystko byloby cacy gdyby nie to , ze mi sie Victor rozchorowal w piatek popoludniu a w sobote rano juz zaliczylismy pogotowie po tym jak zwymiotowal po kaszlu nadal utrzymywala mu sie temperatura i mowil ze go boli pokazujac na ucho i brzuch - no i ma zapalenie uszu, infekcja wirusowa - i antybiotykn i w zasadzie lekarz zyczyl mi szczescia by mu przeszlo przed lotme powrotnym - przez zamieszanie mojej matki chrzestnej mam bilety i na srode i na sobote, ona musi leciec w srode, ja toeretycznie nie,ale ... potem kolejne koszty na dojazd na lotnisko, bo az do Londynu i w ogole...a wiadomoze ciotke trzeba autem odtransportowac i odprawic, i musze leciec z nia bo mi sie pogubi na tym duzym lotnisku (w porownniu do poznanskiego kazde jest duze, hahah) a ze smiesznych tematow to mialam juz 3 propozycje malzenstwa tu, chyba biale kobiety sa naprawde atrakcyjne i nobilitujace ciemnoskorych facetow... mam nadzieje ze u was dobrze, nie poczytam, nie popisze, bo musze dziecko czyms zajac bo w domu dostaje szalu a pogoda niby nie zimna, i slonce swieci i jest kilkanascie stopni na plusie,ale jak mi go zawieje to sie zapaleniem pluc skonczy... obkupilam malego w tak boskie ciuchy, ze szok! sama sobie kilka kupilam, ceny niemozliwie fajne w Primark-u...
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Devachan odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Hej kochane moje foremki, pozdrawiam z Birmingham!!! Lot byl okay, i wszystko byloby cacy gdyby nie to , ze mi sie Victor rozchorowal w piatek popoludniu a w sobote rano juz zaliczylismy pogotowie po tym jak zwymiotowal po kaszlu nadal utrzymywala mu sie temperatura i mowil ze go boli pokazujac na ucho i brzuch - no i ma zapalenie uszu, infekcja wirusowa - i antybiotykn i w zasadzie lekarz zyczyl mi szczescia by mu przeszlo przed lotme powrotnym - przez zamieszanie mojej matki chrzestnej mam bilety i na srode i na sobote, ona musi leciec w srode, ja toeretycznie nie,ale ... potem kolejne koszty na dojazd na lotnisko, bo az do Londynu i w ogole...a wiadomoze ciotke trzeba autem odtransportowac i odprawic, i musze leciec z nia bo mi sie pogubi na tym duzym lotnisku (w porownniu do poznanskiego kazde jest duze, hahah) a ze smiesznych tematow to mialam juz 3 propozycje malzenstwa tu, chyba biale kobiety sa naprawde atrakcyjne i nobilitujace ciemnoskorych facetow... mam nadzieje ze u was dobrze, nie poczytam, nie popisze, bo musze dziecko czyms zajac bo w domu dostaje szalu a pogoda niby nie zimna, i slonce swieci i jest kilkanascie stopni na plusie,ale jak mi go zawieje to sie zapaleniem pluc skonczy... obkipilam malego w tak boskie ciuchy, ze szok! sama sobie kilka kupilam, ceny niemozliwie fajne w Primark-u...