Skocz do zawartości
Forum

Dziubala

Moderator
  • Postów

    1,054
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez Dziubala

  1. Jeszcze dla przypomnienia Lista Czerwcówek, bo jesteśmy akurat na 250 stronie. 1.) Mela3 - 02.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 31 2.) MARGI - 3.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 3.) JUSTYNUSKA - 5.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 4.) BLAN - 6.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 38 5.) SKARBEK - 7.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 23 6.) EMWRO - 9.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 7.) COCO - 10.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 24 8.) IDEA - 11.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 35 9.) POLINKA - 11.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 34 10.) PAULIŚKA - 12.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 27 11.) BEACIAW - 14.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 28 12.) JUSTYNKA82 - 14.06.- DZIEWCZYNKA - 1 - 32 13.) MARTATM5 - 14.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 33 14.) FIOLEK - 16.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 28 15.) MADZIXD - 16.06. - CHŁOPCZYK - 1- 24 16.) MARCOSIA - 16.06 - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 17.) TUSIAA1 - 16.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 18.) MISIULINKA - 19.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 22 19.) BTG1989 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 20.) ULA89 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 21.) INGA - 21.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 27 22.) ANCIA_P - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 25 23.) WERKA83 - 24.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 30 24.) AGAA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 21 25.) ALHENA - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 35 26.) BIA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 27.) DZIUBALA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 37 28.) KASIA88 - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 29.) PIPI00 - 27.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 30.) VER0NICA - 27.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 29 31.) ANTOLKA - 28.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 35 32.) KIA87 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 26 33.) PATI000 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 34.) CYRANKA1985 - 29.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 1.) Mela3 - 02.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 31 2.) MARGI - 3.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 3.) JUSTYNUSKA - 5.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 4.) BLAN - 6.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 38 5.) SKARBEK - 7.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 23 6.) EMWRO - 9.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29 7.) COCO - 10.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 24 8.) IDEA - 11.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 35 9.) POLINKA - 11.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 34 10.) PAULIŚKA - 12.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 27 11.) BEACIAW - 14.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 28 12.) JUSTYNKA82 - 14.06.- DZIEWCZYNKA - 1 - 32 13.) MARTATM5 - 14.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 33 14.) FIOLEK - 16.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 28 15.) MADZIXD - 16.06. - CHŁOPCZYK - 1- 24 16.) MARCOSIA - 16.06 - DZIEWCZYNKA - 1 - 21 17.) TUSIAA1 - 16.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 18.) MISIULINKA - 19.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 22 19.) BTG1989 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 25 20.) ULA89 - 20.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 21.) INGA - 21.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 27 22.) ANCIA_P - 24.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 25 23.) WERKA83 - 24.06. - CHŁOPCZYK - 2 - 30 24.) AGAA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 21 25.) ALHENA - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 35 26.) BIA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 32 27.) DZIUBALA - 25.06. - CHŁOPCZYK - 3 - 37 28.) KASIA88 - 25.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 25 29.) PIPI00 - 27.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 30.) VER0NICA - 27.06. - DZIEWCZYNKA - 1 - 29 31.) ANTOLKA - 28.06. - DZIEWCZYNKA - 2 - 35 32.) KIA87 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 26 33.) PATI000 - 28.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 24 34.) CYRANKA1985 - 29.06. - CHŁOPCZYK - 1 - 29
  2. Marcosia, Ikea ma fajne rzeczy łóżkowe, ale akurat pościeli tam nie kupowałam (chłopaki mają stamtąd poduszki ;)), bo różnica w rozmiarach w porównaniu do innych firm trochę mnie zniechęca ;)
  3. Dostałam dziś telefon z pracy od kadrowej i od 6 czerwca muszę już wziąć... urlop macierzyński. Ale dziwnie, jeszcze nie będę po porodzie a już będę na urlopie macierzyńskim Coco, chyba już wiem co to organizer do łóżeczka ;). Fajna sprawa, może i ja kupię, bo tym razem nie będę miała komody w pokoju, więc organizer będzie jak znalazł :) Ancia, a kupując pościel w Ikei zwróciłaś może uwagę czy jest ona tych samych rozmiarów co pościel z innych sklepów? Ale masz rozrzut w datach porodu, ciekawe którą datę synek wybierze ;) Ja też jestem minimalistką, nie lubię zbędnych rzeczy ;) Emwro, co się dziwisz, że Was pytam . Muszę kupić pościel, a Wy już macie to za sobą, to się pytam ;). Ja nie natknęłam się na info jakoby do roku pościel była niepotrzebna. W wakacje kołderka może i się nie przyda, ale jesienią już tak. W sumie rożek, czy becik faktycznie może starczyć na początek, ale dzidziuś szybko rośnie i takie przykrycie zrobi się za małe ;) Ty dziś w nocy spałaś tylko 2,5h? A ból pachwin mam chyba inny niż Ty, moje bóle raczej nie są podobne do bólu ścięgien czy mięśni, chyba. Teraz już sama nie wiem jak to boli, bo od kilku dni już mnie pachwiny nie bolą, ale luksus Bia, no co Ty, nie chciałam Cię straszyć :(. Jak tak wyszło, to przepraszam. Czasem chcę szybko informację przekazać i nie zawsze ubiorę to we właściwe słowa. Dzidziuś na pewno jest zdrowy!!! Jakby coś było nie tak, to gin kazałby przyjść za kilka dni na ponowny pomiar, a jak powiedział, żeby się nie martwić, to tego się trzymaj. Werka, na to wygląda, że Twoja ginka miała rację, żeby rodzić jak pojawi się akcja skurczowa (ale pewnie są różne szkoły i w tym temacie). Tylko pytanie - co jak będzie po terminie? Czekać do skutku aż skurcze będą? Nie mogę się doczekać, żeby o to gina zapytać, bo jestem ciekawa jaki ma punkt widzenia na tę sprawę. Co do rożków, to lepiej kupić usztywniany i wiązany, bo rzepa szybko się zużyje, poza tym hałasuje przy odpinaniu ;). Te usztywniane rożki kiedyś miały wkład kokosowy, nie wiem jakie teraz robią, ale ważne, żeby dało się to usztywnienie wyciągnąć, by móc rożek wyprać. Margi, ciekawe ile wytrwasz w dwupaku ;). Masz już wszystko gotowe dla dzidziusia i torbę spakowaną do szpitala? Beacia, aż mnie zmroziło jak czytałam o tej krwi u gina. Nie wiedziałam, że aż tyle może jej chlusnąć od samego badania, dobrze, że to nie miało związku z dzidziusiem. Obyś nie musiała do szpitala jechać! A na te ciała ketonowe coś masz brać, czy wystarczy samo odstawienie słodyczy? A co do niklu, to teraz guziki od dżinsów też Cię uczulają, bo mnie nie. A jak Ciebie też nie, to by wskazywało na to, że producenci rzeczywiście wycofali nikiel z produkcji i dobrze! Dobrej nocki :)
  4. Dziewczyny, jaką kupiłyście pościel dla łóżeczka? I czy na coś zwracałyście uwagę (poza rozmiarem i wzorem ;)), czy brałyście pierwszą lepszą? Muszę kupić cały kpl pościeli (poszwę, prześcieradło itd., no i kołderkę i podusię, taką płaską).
  5. Tusia, bardzo ładna hemoglobina :) Dobrych wieści u lekarzy :) Margi, ciekawe co gin powie. Daj znać po wizycie.
  6. Natrafiłam na ciekawy artykuł. Przekonał mnie do tego, że lepiej zrobić cc gdy zaczną się skurcze, a nie „na zimno”. W piątek będę u swojego gina i ciekawa jestem co on o tym sądzi. Dziewczyny szpitalne, jak macie możliwość, to zapytajcie jak to u Was w szpitalach wygląda http://www.siostraania.pl/artykul/planowane-ciecie-cesarskie--na-zimno-czy-po-wystapieniu-skurczow
  7. Cześć Dziewczyny :) U nas pada i pada od nocy i nie zapowiada się, żeby przeszło. Obiadu dziś nie muszę robić, bo siostra przywiezie pierogi ruskie od mojej mamy, mniam Opuchlizna ze stóp, łydek i rąk zeszła, zgagi brak, pachwiny nie ciągną, byłoby prawie idealnie. "Prawie", bo bolą mnie kolana (przez deszcz) i nie mogę ich zginać. Ale nie narzekam, bo zawsze może być gorzej Mela, życzę żeby Mała przekroczyła 3 kg. A jedzenie szpitalne masz ble. Pasztetowa dla ciężarnej?! Ancia, dzięki, też chciałabym, żeby pachwiny mi się już do porodu nie odezwały (po porodzie oczywiście też nie). Rodzić będę na Kopernika, bo tam mam lekarza i też najbliżej, choć odległość to nie tak ważny argument ;). W Narutowiczu byłam z przedostatnią ciążą (nie udało się donosić i w 16tc. miałam zabieg). Opieka i cała reszta ok (trafiłam tam, po tym jak mnie odesłali z Kopernika, bo tam… nie było miejsc, ehh, ale po fakcie cieszyłam się, że tak wyszło). W Narutowiczu zmniejszyła mi się trauma do wenflonów, bo pielęgniarka wbiła mi się tak, że żyła nie pękła ani ja nie wrzeszczałam z bólu ;). Ja ma termin na 25.06., ale cc ma być kilka dni wcześniej, to chyba się w szpitalu nie spotkamy ;) Z żylakami mi się skomplikowało, bo gin w skierowaniu napisał, że mam się zgłosić do Chirurgii Patologicznej, a w Polmedzie czegoś takiego nie ma ;). I jeszcze pani z rejestracji nie wiedziała czy mam trafić na usg żył dopplerowskie, czy jakieś inne. Ja też nie wiem ;). Jak będą w piątek na wizycie to muszę gina o to dopytać. Tak więc odwleka mi się kontrola żylaków. Pipi, jak się masz, skurcze są nadal? Co to znaczy wbić wenflon przy ściance? Werka, nie do uwierzenia, że dziecko urodziło się sn najpierw nogami i nic mu nie jest, całe szczęście! I w ogóle dziwię się dziewczynie, że chciała obracać dziecko, bo to bardzo ryzykowane. Kilka lat temu czytałam historię dziewczyny, która miała bliźnięta i za wszelką cenę chciała rodzić sn, ale jedno dziecko było ułożone główkowo a drugie poprzecznie, więc miała zalecaną cesarkę. Ona się z tym nie mogła pogodzić i szukała po innych miastach lekarza, który odwróci dziecko. Znalazła takiego. Rodziła w szpitalu, w którym on pracował i pierwsze dziecko, to główkowo ułożone, urodziło się bez problemu, a drugie niestety zmarło :(. Były problemy z jego odwróceniem, coś tam się stało w trakcie odwracania, cesarki już nie mogli zrobić i doszło do takiego nieszczęścia :(. Dla mnie ta historia była przestrogą, by choćby nie wiadomo co, to nigdy nie zgodzić się na odwracanie dziecka w brzuchu. Pierścionek ściągnęłaś? Pijesz wapno? Karuzeli do łóżeczka nie kupuję. Jak od kogoś dostanie w prezencie, to będzie mieć, a jak nie, to nie Ubranka będę prać i prasować pod koniec miesiąca, to będzie ok. 3 tygodni przez porodem. Dla mnie w sam raz ;) Margi, a na co u Ciebie czekają z porodem? Będziesz rodzić sn czy cc? Pati, podkłady wystarczą, nie ma co więcej kupować. Jakby miało braknąć, to lepiej dokupić. Takie wzmożone krwawienie jest tylko przez kilka dni po porodzie, potem też jest, ale mniejsze i wystarczą zwykłe podpaski, które są wygodniejsze do noszenia ;). Ja podkładów nie kupuję, bo w szpitalu będą, zrobię tylko zapas podpasek ;) Polinka, trzymaj się tam w szpitalu :* i śpij jak najwięcej, bo potem to wiesz, że będzie krucho z wysypianiem się ;) A gdzie masz obrzęki? Super z tą możliwością dogadzania sobie, bo jeszcze przed porodem zdążyć zjeść to co potem będzie zakazane ;) Inga, owocnego prasowania :). Może rozłóż je sobie na raty, żeby się tak nie przemęczać. Coco, co to organizer do łóżeczka?
  8. Cześć Dziewczyny :) Wczoraj moje pachwiny były grzeczne i zrealizowałam plan dnia :). Chyba jedyny nieprzyjemny aspekt dnia to zgaga i to tak mocna, że aż paliło mnie w przełyku, nie wiem od czego. Syropu nie kupowałam, bo liczyłam, że zaraz przejdzie, a na dobrą sprawę jak kładłam się spać to jeszcze ją czułam. Dziś jest ok, uff :). Aaa, z nieprzyjemnych rzeczy to jeszcze - od 2 dni stopy i łydki mam jak balony, chyba za dużo były w pozycji siedzącej (w sumie to długo siedziałam ze spuszczonymi nogami), a w domu mało mnie było, żebym mogła je w górze potrzymać. Dziś to nadrabiam i liczę, że ta opuchlizna zejdzie. Mela, o rany, Ty też w szpitalu?! O jacie! Jesteś pierwsza na Liście Czerwcówek i chyba dosłownie pierwsza będziesz. Trzymaj się dzielnie! Ale skrajne wagi dzieci wczoraj widziałaś. Moja koleżanka pierwszych dwoje dzieci też urodziła 5 kilowe (sn!), a trzecie ważyło „tylko” 4 kg ;) Emwro, ja dziękuję za oliwkę. Idea i skład też mi nie pasuje ;) Marta, a Ty jesteś w domu czy w szpitalu? Werka, jak uczulenie na palcu, zeszło coś? Podejrzewałam, że to nikiel Cię czulił, ale piszesz, że jest srebrny, to nie wiem co to może być. Może coś weszło pod pierścionek i w starciu ze skórą coś się tam „zaparzyło”. Może na razie nie noś pierścionka albo przełóż go na inny palec i zobacz czy tam też Cię uczuli. Biocenoza pochwy, to badanie czystości pochwy (lub po prostu badanie flory pochwy). Robię takie co drugą wizytę. Chodzi o by, w razie czego szybko zainterweniować gdyby wyniki były nie teges. Co do badań Hbs i odczyn WR, to może się robi w późniejszych tygodniach? Mój gin pilnuje wszystkich badań w danym okresie, więc jeśli te badania trzeba zrobić, to pewnie też je dostanę. W piątek mam wizytę, ciekawe co mi zleci poza moczem i morfologią (to standard). A posiew na paciorkowca (po 35tc.) zrobi mi pielęgniarka (lub położna, zależy kto ma akurat zmianę) z Diagnostyki, nawet wczoraj się upewniałam, bo byłam tam robić tę biocenozę. Co do obniżenia się brzucha, to nie pamiętam jak to było w poprzednich ciążach, ale teraz mam wysoko, bo mam problemy z oddychaniem, częste zadyszki, nawet jak nic nie robię. Polinka, czyli na razie wszystko ok :). Zatem leż grzecznie i licz ruchy, a w wolnej chwili pisz do nas :). Ciekawa jestem kiedy termin cc? A sama leżysz w pokoju, czy masz jakieś fajne dziewczyny? Ładny wynik hemoglobiny :). Ja 2 tygodnie temu miałam 11,4, wow :) Tusia, trudno tak opisać ból pachwin, normalnie boli i/lub jeszcze ciągnie, tak jakby w dół, czasem zdarza się ból taki pulsujący, ale jak ręką sobie tam przycisnę, to ból zanika. O, czasem jak za szybko zrobię ruch, to robi się ten ból taki przeszywający na wylot. Kości mnie nie bolą, tylko coś tam w samym środku. Co do przyjaciółek, to ja taką bardzo bliską mam jedną, znamy się prawie 20 lat :). Mam też bliskie koleżanki, ale to nie to samo co ta bliska przyjaciółka. Chyba mam szczęście do fajnych dziewczyn, z którymi jestem blisko – w sensie przyjaźni :) Cyranka, ja nie spotkałam się jeszcze z bakteriami paciorkowca, ale poczytałam teraz o nich http://www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/ciaza/paciorkowiec-w-ciazy-grozny-dla-dziecka_37526.html Tu wszystko prosto napisali. Ancia, ja jeszcze skurczy nie mam, więc nie napiszę jak to u mnie wygląda, ale wolałabym ich nie poczuć ;) Aga, jak się czujesz, dalej boli? Beacia, ja też mam uczulenie na nikiel, nie mogę nosić zwykłych kolczyków, bransoletek itd. Najgorzej było jak mi się dodatkowo skóra spociła, to wtedy nikiel w dotyku ze skórą powodował swędzenie i mega wysypkę, dlatego kupowałam wyłącznie srebrną biżuterię (złota nie lubię). W ostatnim czasie nie mam uczuleń (ostatnie było rok temu na weselu gdy założyłam naszyjnik „niklowy”) przez np. niesrebrne kolczyki, bo w składzie nie mają niklu. Jak je kupowałam parę miesięcy temu to sceptycznie podeszłam do informacji od sprzedawcy, który zaręczał, że w składzie niklu nie ma (ponoć zakazali jego stosowania), ale mówił prawdę, kolczyki mogłam nosić, więc później dokupiłam sobie u niego jeszcze kilka par . Jeśli Ciebie już nie uczula niesrebrna biżuteria, to może właśnie dlatego, że już nie ma w składzie niklu :) A problem z regularnością brania tabletek, to mam tylko przy magnezie. O żelazie, witaminach (jak je mam;)) i zastrzykach to pamiętam na tip top. Ale może do tego magnezu też się przyzwyczaję ;) Margi, mnie do porodu zawiezie mąż, a jakby coś się stało nieplanowanego i krytycznego, a jego by nie było, to albo bym wezwała karetkę, a jeśli byłabym w stanie chodzić to taksówkę. Nie słyszałam, żeby w Krakowie nie chcieli wozić ciężarnych ;). O, jeszcze od biedy zostaje mi przyjaciel męża, bo nawet jego żona mi mówiła, że o każdej porze dnia i nocy mogę do niego dzwonić. Ale zawiezie mnie mój mąż i tego się trzymam Marcosia, jak szyjka jest skrócona o 50 %, to może mieć ok. 2-2,5 cm, a że jest jeszcze twarda i zamknięta, to przedwczesny poród na razie Ci nie grozi. Madzix, super, że praca zatwierdzona i podpisana :) "Czarna bielizna, żeby nie szedł w stronę światła" - też się uśmiałam Pati, zrobiłaś mi smaka z polskimi truskawkami, jak wyjdę z domu, może jutro, to popatrzę czy u nas już są i też sobie kupię
  9. Cześć Dziewczyny :) Zamiast iść spać postanowiłam zaglądnąć, bo przez weekend nie było kiedy i jutro też nie będę mieć czasu. Cieszę się, że pachwiny są dla mnie łaskawe, bo mieliśmy intensywny weekend i nie musiałam siedzieć przez nie w domu. Liczę, że i jutro pachwiny będą „grzeczne”, bo muszę jechać na badanie, chcę odwiedzić rodziców i siostrę, a popołudniu chciałam się spotkać z przyjaciółką, bo ostatnio ciągle nam nie po drodze. Nawet deszcz przeżyję, byle pachwiny nie bolały, bo pokrzyżują mi plany, a tego nie lubię ;) Ancia, super, że Twój Synuś też się już obrócił :) Beacia, mi ginka zaleciła ten magnez 3x1, ale w wersji Forte/Max, a ja łykam „zwykły” magnez , bo akurat mam taki w domu, a jeszcze mam problem, żeby pamiętać, by go brać 3 x dziennie, jak raz mi się uda, to jest sukces Czekam na fotki z sesji zdjęciowej :) Inga, co do tego czy jestem za tym, by rodzić z partnerami czy raczej same, to ja akurat będę mieć cc, a Krakowie tatusiowie nie mogą być przy tym zabiegu, szkoda :(, ale jak przy pierwszym synku miał być poród sn, to w rachubę wchodził tylko poród rodziny, nie wyobrażam sobie, żeby mojego męża miało przy tym nie być. Był przy poczęciu, to byłby i przy porodzie :)) Mela, 20 maja masz się zgłosić do szpitala? Mnie się Mały też jeszcze ani razu nie śnił, chyba, bo przynajmniej teraz nie pamiętam ;) Emwro, pechowy dzionek z kanarem, szkoda tych 200 zł :( U mnie posiew na paciorkowca będzie robić pielęgniarka w laboratorium (Diagnostyka). Specjalnie dzwoniłam do nich, żeby się upewnić czy oni to robią czy musi to zrobić lekarz. Cieszę się, bo problem z szukaniem lekarza mam z głowy ;) Margi, ale super, że siostry (ile ich masz?) zorganizowały Ci baby shower. Chciałabym, że ten pomysł z Zachodu przyjął się u nas tak jak np. Walentynki. Fiolek, ja też chodzę jak kaczka , zwłaszcza jak mnie pachwiny ciągną. Idę kołysząc się z jednej nogi na drugą, pewnie śmiesznie to wygląda, no ale nie mogę tego opanować/zmienić, czaaasem prawie udaje mi się w miarę normalnie chodzić, ale „prawie” robi różnicę A szpital to dobrze jakbyś obejrzała od środka, żebyś wiedziała co gdzie jest, i jak przyjdzie co do czego, żebyś nie traciła czasu na szukanie porodówki ;) Werka, ja jestem po 33tc. i na następną wizytę (w najbliższy piątek) mam zrobić mocz, morfologię i biocenozę pochwy. A po 35tc. mam zrobić paciorkowce (z pochwy i odbytu). Mój gin bardzo pilnuje bym miał robione wszystkie badania. Ja krwi pępowinowej nie oddaję. Analizowałam za i przeciw przy pierwszym synku, wyszło wtedy „przeciw”. Teraz w tej ciąży znów analizowałam za i przeciw i uważam, że nie ma to sensu. Ale każdy robi jak uważa. A palca z wysypką nie miałam, nie wiem co to może być (miałaś tam pierścionek?). Wapno możesz wypić, mam nadzieję, że Ci pomoże. Pipi, ważne, że jesteś pod dobrą opieką i nic Wam nie zagraża. A Ty nie myśl, że jesteś złą mamą tylko dlatego, że chciałabyś mieć dzidziusia po drugiej stronie brzuszka. Ale postaraj się jeszcze trochę wytrzymać, żeby po porodzie nie musiał trafić do inkubatora. Cierpliwości w donoszeniu ciąży. Marcosia, co do interpretacji snów, to kiedyś czytałam, że Chińczycy wierzą, że im sen bliżej rana się śni, to tym szybciej się spełni (w ciągu kilku godzin do kilku dni). A jak sen śni się w środku nocy, to może się spełnić nawet za… 20 lat. Nieźle Bia, dzielna jesteś z tym pracowaniem do tej pory, ale w sumie jak byłaś w pełni sprawa, to czemu nie ;) Bierzesz coś na te skurcze łydek i nie tylko? Mam nadzieję, że tak! U mnie gin mówił, że jakby miedzy pomiarami była różnica 3 tygodni albo więcej, to trzeba się martwić i być pod ścisłą kontrolą. Co gin to obyczaj. Ale ciekawe z ta dietą, powodzenia z wytrwaniem. Btg, super, że relacje z mężem choć trochę są lepsze. Życzę by cały czas się poprawiały :) Tusia, jedz na zdrowie, po porodzie już takiego objadania się nie będzie ;) Aga, dobrze, że lepiej się czujesz :) A 5 paczek pampków „2” spokojnie zużyjesz, to nie za dużo na początek, o ile maluch nie będzie ważył po porodzie 5 kg ;) Polinka, myślami jestem Tobą, trzymaj się!!! Kciuki zaciśnięte!!! Jak pisała Inga - niech moc forumowa będzie z Tobą :* Jest już 1.00! Jak ja rano wstanę, zmykam do łóżka! Dobrej nocki :)
  10. Opowiadanie dające do myślenia... (skopiowałam z MnZ) SYN: Tato, mogę Cię o coś zapytać? TATA: No jasne, o co chodzi? SYN: Tato, ile zarabiasz na godzinę? TATA: To nie twoje sprawa. Dlaczego zadajesz mi takie pytanie? SYN: Ciekawy byłem. Powiedz mi proszę ile zarabiasz na godzinę. TATA: No,jak tak bardzo chcesz wiedzieć zarabiam 100 $ na godzinę. SYN: Oj! (z opuszczoną głową), tato, pożyczyłbyś mi 50 $? Tata się wkurza. TATA: Jedyny motyw dlaczego mnie o to zapytałeś, bo chciałeś żebym pożyczył ci pieniędzy na zakup jakieś głupiej zabawki, albo innej bezsensownej rzeczy do swojego pokoju i do łóżka. Zastanów się nad tym dlaczego jesteś takim egoistą. Ja pracuję ciężko cały dzień a ty zachowujesz się tak niedojrzale. Mały chłopczyk poszedł w ciszy do swojego pokoju i zamknął drzwi. Mężczyzna usiadł i myśląc o pytaniu chłopca i jeszcze bardziej się zdenerwował. Jak on mógł zadać mi takie pytanie. Zaczął rozmyślać. Może miał potrzebę kupić coś niezbędnego za te 50 $, nie pyta często o pieniądze. Mężczyzna poszedł do pokoju chłopca i otworzył drzwi. TATA: Śpisz synku? SYN: Nie tato, nie śpię TATA: Tak sobie pomyślałem, że może byłem zbyt surowy dla ciebie. To był naprawdę ciężki dzień dla mnie i wyładowałem się na tobie. Oto 50 $ o które mnie poprosiłeś. Mały chłopiec usiadł na łóżko i uśmiechnął się. SYN: Ach, dziękuję tato. Po czym spod poduszki wyciągnął pomarszczone banknoty. Mężczyzna zobaczywszy, że chłopiec miał pieniądze zaczyna się denerwować. TATA: Dlaczego chcesz pieniądze skoro je masz? SYN: Ponieważ nie miałem wystarczająco, ale teraz już mam. Tato, mam 100 $ teraz. Mogę kupić jedną godzinę z twojego czasu. Proszę przyjdź wcześniej jutro z pracy. Chciałbym zjeść z tobą kolację. Tata oniemiał. Objął synka i błagał o przebaczenie. To jest tylko historyjka, która ma przypomnieć wam wszystkim, że nie jest tylko ważne aby pracować ciężko całe życie. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że czas ucieka nam między palcami, a my nie spędzamy go z osobami bliskimi, ważnymi, tymi które kochamy. Jeżeli umarlibyśmy jutro, firma dla której pracujemy łatwo nas zastąpi w kilka dni, ale rodzina i przyjaciele będą nas opłakiwać przez resztę ich życia. Pomyślmy więc dlaczego tak bardzo jesteśmy pochłonięci pracą. Istnieją ważniejsze rzeczy. ------------------------------------------------------------------- Niby to oczywiste, ale czasami trzeba przeczytać (czy usłyszeć) nawet o tak oczywistych rzeczach.
  11. Ancia, dobre wieści po ginie :) U mnie też czasem brzuch faluje jak w Oceanie Madzix, no tak, to na obronę nie ma szans. Fajnie jakbyś zdążyła zdać egzaminy, bo i w kupie raźniej i dobrze byłoby mieć to z głowy przez porodem, bo miałabyś taki luz psychiczny :)
  12. Polinka, super, że już jesteś po przyjemnościach z kosmetyczką :), wieczorem jeszcze włoski i do szpitala pójdziesz piękna i zadbana :) U mnie w bloku na przeciwko (nasze 2 bloki są jak bliźniaki, razem ogrodzone, mamy wspólne podwórko, itd.) ma jutro być otwarty salon kosmetyczny, choć z ulotki wynika, że to ma być tylko pod kątem manicure i pedicure. Ale się wybiorę w przyszłym tygodniu i sprawdzę czy robią tak dobrze jak w miejscach, do których ja chodzę (gdzie indziej manicure, gdzie indziej pedicure ;)). Fajnie, żebym była zadowolona ;), bo wtedy miałabym mega bliziutko na takie przyjemności kobiece :)
  13. Madzix, jest bardzo dużo teorii jak należy liczyć ruchy dziecka. Pewnie co gin, to inaczej by powiedział, bo zależy od przebiegu samej ciąży, od tygodnia ciąży, itd. Np. na Parentingu napisali: "Najwygodniej jest usiąść i zapisać początek „pomiaru” na kartce. Po dziesięciu odczuwanych ruchach dziecka (czkawka się nie liczy!), dopisuje się moment zakończenia badania. Czas między rozpoczęciem a zakończeniem powinien wynosić między pół a dwoma godzinami. Na badanie ruchów dziecka należy wybrać moment największej aktywności (matka po jakimś czasie zwykle zauważa charakterystyczny „rozkład dnia” maluszka i wie, kiedy jest najbardziej aktywny). Może to być na przykład czas tuż po jedzeniu. Ocena ruchliwości płodu jest zalecana szczególnie w przypadku ciąży zagrożonej. Dzięki regularnym pomiarom można na czas zauważyć osłabione ruchy dziecka i zgłosić się do lekarza".
  14. Cześć Dziewczyny :) Wczoraj ginka robiła mi usg i tym razem Jaś ważył prawie 2,2 kg, a na tej karteczce wydrukowanej z aparatu usg, gdzie były wszystkie inne parametry (obwód główki, brzuszka itd.), to przy wadze było napisane +/- 319g (czyli aparat bierze pod uwagę 15% błędu). Waga Jasia jest o tydzień do przodu, jak zwykle ;) Na ból boku brzucha powiedziała, że to najprawdopodobniej więzadła i że jak następnym razem złapie mnie taki długi ból, to żeby do szpitala podjechać, żeby sprawdzili co tam się dzieje. Łatwo mówić tylko jak ja miałam wstać skoro tak bolało, że nie mogłam się spionizować, bo łzy jak grochy leciały. Przez te rwące bóle mam brać magnez 3x1 do 38tc. A ja tak nie cierpię tabletek, ale mus to mus. Polinka, nie dziwię się, że się zagotowałaś w związku z przedszkolem i tym tygodniem bezpieczeństwa. A kto u Was podjął decyzję, że Wasze dzieci nie będą w tym „tygodniu” uczestniczyć? Super, że jeszcze masz powera, żeby się zająć organizacją takich zajęć dla grupy Marinki. Brawo! Za pogrubienie tekstu nie przepraszaj, no co Ty ;) Hulajnoga świetna Ja już zapomniałam, że Ty w poniedziałek do szpitala, ale czas szybko zleciał! Nie zapomnij spakować ładowarki do telefonu, żebyś była zawsze z nami w kontakcie :) Inga, dobrze, że ten filmik, który był w linku to z przymrużeniem oka ;), bo w realu coś takiego, to aż włosy dęba stają, ukatrupiłabym takich nastolatków ;). A propos komentarza, to ja takiej niani bym nie chciałabym Mela, nie dziwię Ci się, że nie chcesz rodzić w tym szpitalu co siostry. Ale dziw bierze, że ktoś w ogóle tam chce rodzić. Torba spakowana? ;) Werka, nie musisz nic ukrywać przed ginką. Po prostu na kolejnej wizycie powiedz, że dzwoniłaś do szpitala, żeby się dowiedzieć co musisz zabrać i dowiedziałaś się m.in., że musisz do nich przyjechać, by na podstawie wskazań do cc ustalić termin porodu. Nie ma w tym nic złego. Co do ruchów dziecka, to mój też z tych spokojniejszych, jest najbardziej „leniwy” jak porównam do jego braci w brzuszku ;). Często pokrywa się to, że jakie dziecko jest w brzuszku takie jest po porodzie, więc jakiś plus tego jest ;) A o apetycie na razie nie mogę powiedzieć, żeby mi wzrósł, i dobrze Beacia, ja tak mam jak piszesz, że Jaś mi w brzuszku jakby czasami "drżał". Czkawki nadal nie ma. Btg, współczuję, że z mężem niefajnie się porobiło. Nie może być tak w związku, że wszystko jest na Twojej głowie, a On wiecznie zmęczony i nic nie robi, a jak mu coś powiesz, to obraza majestatu. Po narodzinach córki jeszcze bardziej się Wasze życie zmieni i jeszcze mniej czasu będziecie mieli dla siebie i On już w ogóle nic nie zrobi. MUSISZ z nim porozmawiać, by dowiedzieć się co się dzieje, że tak się zachowuje (może w pracy ma kłopoty?), o tym czego On oczekuje, czego Ty chcesz, o byciu mężem i żoną, o podziale obowiązków, bo to pozwoli uniknąć wielu nieporozumień na przyszłość, zwłaszcza gdy córcia będzie już z Wami. Pamiętaj, że jesteś żoną i matką, ale nie służącą! Bez rozmowy się nie obejdzie, znajdź dobry moment, by nic (synek, TV, itd.) Wam w tym nie przeszkadzało. Powodzenia, mam nadzieję, że niedługo napiszesz, że mąż zaangażował się w życie rodzinne i pomoc w domu. Pati, dobrze że sytuacja opanowana, koniecznie oszczędzaj się, rozkładaj pracę na raty albo poproś kogoś, by Ci pomógł np. ktoś z rodzinki. Ja też będę mieć używane łóżeczko (po starszych synkach) i też muszę dokupić materac i pościel. Aga, gin nie powinien mówić, że nie ma szans na odwrócenie główką w dół, szanse choć małe, ale zawsze są :) Misiulinka, a w jakiej pozycji czujesz osłabienie? Bo jeśli na plecach, to jak pisała Polinka, maluszek uciska żyłę główną i wtedy może się robić słabo na leżąco. Spróbuj leżeć na bokach z głową sporo wyżej niż reszta ciała. Kamryśka, witaj wśród Mam Czerwcowych :) Ja jeszcze nic nie mam przygotowane dla Maluszka, ale sporo rzeczy mam po starszych synkach, muszę je tylko ściągnąć od siostry, planuję to zrobić pod koniec miesiąca. Fiolek, strasznie szybko do domu. W PL to się sprawdza bilirubinę i to czy dziecku przybywa na wadze, bo jak jest w fazie spadkowej, to zostaje o dobę dłużej. Ale z drugiej strony wszystko wszędzie się zmienia, więc już na takie rzeczy przestają zwracać uwagę… O oksytocynie, to do tej pory myślałam, że podaje się ją, by poród przyspieszyć/wywołać, a nie żeby urodzić łożysko, bo ono się rodzi zaraz po dziecku, przynajmniej tak mówią te, które rodziły sn. Skurcze co 5 minut przy drugim dziecku, to trochę późno by dopiero wtedy jechać do szpitala, no chyba, że szpital jest po drugiej stronie ulicy. Ale skoro położna tak mówi, to chyba wie co robi. Madzix, a jak Mały się nie zdąży urodzić, to jest szansa na obronę przed porodem? Klaudia, spoko, możesz smarować Hewiranem zimno na ustach. Świetnie pomaga.
  15. Cześć Dziewczyny :) Wczoraj wieczorem kolano bolało mnie na deszcz, potem drugie kolano zaczęło boleć, nie mogłam ich nawet trochę zgiąć, wiecie jak dziwnie mi było w WC - masakra. Takie mam kolana przepowiadające Boki brzucha odpuściły dopiero po północy, dziś tylko minimalnie bolą, więc mogę jechać do ginki, może mi wyjaśni co to za bóle, bo czułam się okropnie nie mogąc się wieczorem spionizować. Mam nadzieję, że przestanie padać jak już będę musiała wyjść z domu, bo nie cierpię deszczu ;) Tusia, ładnie Mała waży :) Niech ten Posterisan szybko pomoże. I pamiętaj o używaniu chusteczek nawilżających zamiast papieru toaletowego. Super z wolnym do jutra, korzystaj ;), świetny pomysł z kosmetyczką :) Książe nie musiał się wykazywać, sama przeszłam (dokuśtykałam) do sypialni, motywujące było m.in. to, że łóżko sypialniane jest mega wygodne w porównaniu do kanapy w salonie ;) Marcosia, miłość to wspaniały składnik lemoniady, nie dziwię się, że napój smakuje wyjątkowo :) Nie martw się, że nie masz żadnych dolegliwości przepowiadających poród. Ja też nie mam, jak na razie ;). I przy pierwszym synku też nie miałam. Widać niektóre typy tak mają Inga, fajne to porównanie wagi Małej z wafelkiem Góralka :). Tak sobie pomyślałam, że czekając na dziecko kochamy je od pierwszego grama i od pierwszego milimetra :) Fiolek, no właśnie czemu ciąża nie jest zupełnie bezbólowa? Madzix, jak chcą zrobić jeszcze jedno usg, to korzystaj. Ja na ostatnim usg miałam łożysko I-II stopnia, więc luz :) Zbieram się do ginki, muszę wcześniej wyjść, bo przez bolące kolana nie chodzę normalnie. Buu.
  16. Przez to, że leżę niemal jak kłoda więc mam do dyspozycji TV (ale nic ciekawego nie ma dla mnie ;)) albo internet. Tak sobie to i owo przeglądam i na innym forum natknęłam się na taki filmik, polecam oglądnąć, bo daje do myślenia... http://www.cda.pl/video/11300267/To-zmieni-cie-w-dokladnie-60-sekund
  17. Strasznie mnie bolą boki brzucha, nie pachwiny tylko właśnie boki (między pępkiem a pachwinami), nie wiem czy sobie naciągnęłam czy coś innego, ale nawet do wc nie mogę iść a strasznie mi się chce. Jak nie wstanę, to czeka mnie spanie na kanapie w salonie. Ciekawe czy pomogłaby mi No-spa, ale nawet nie mam jak jej wziąć, a K. jest do późna na piłce. Co za pech! Do tego okrutnie boli lewe kolano, nie mogę nogi podnieść, nie wiem czy to zapowiedź deszczu ;), czy coś się w niego stało. Normalnie czuję się jak jakaś babulinka. A jutro mam wizytę u ginki i chciałabym móc do niej pojechać. Beznadziejny wieczór! Dobrze, że synkowie sami się zajęli swoją "obsługą" i już śpią. Polinka, córcia jak będzie jeździć na harleyu to niesamowicie zaimponuje chłopakom, i nie tylko ;) Marcosia, a już myślałam, że zapodasz jakiś oryginalny przepis na lemoniadę Mela, kiedy Twoje siostry rodziły, że po cc mogły mieć tylko dziecko na 30 min. dziennie? Po cesarce ciężko mieć dziecko całą dobę koło siebie i nie widzę tego na początku, ale dziecka przez pół h dziennie też sobie nie wyobrażam. Bardzo skrajny przykład szpitala, ciekawe czy po dziś dzień tak funkcjonują, czy coś zmienili? Cyranka, waga Dominiczka jest ok :) Ruchy dziecka czasem mogą zaboleć jak kopnie w jakieś czułe miejsce lub wyjątkowo mocno, ale raczej nie powinny boleć cały czas. Mówiłaś o tym ginowi? Powodzenia z remontem :) Aga, ta wypukłość to może też być pupka Wojtusia ;) A pisemne wyjaśnienie możesz wysłać pocztą do ZUS. Jak będziesz brać kolejne L-4, to podaj aktualny adres zamieszkania. Ja torby jeszcze nie pakuję, bo nie ma potrzeby, nic się u mnie nie dzieje, więc czekam z tym na początek czerwca. Tak na 2 tygodnie przed cesarką będę się pakować. Werka, nie słyszałam w ogóle o plastrach silikonowych Sutricon na blizny po cc. Nie wiem też czy trzeba rozmasowywać taką bliznę i od kiedy. Ja nic nie robiłam, niczym nie smarowałam i mam ładną (jeśli można takiego określenia użyć), cienką, bladą i mało widoczną 1 bliznę po 2 cc. Najlepiej pytać w szpitalu tych co będą robić cesarkę czy można takich plastrów użyć i czy rozsmarowywać tę bliznę. Beacia, malutko przytyłaś, czyli ze swojej wagi przedciążowej musiałaś spaść. Mnie w niektórych przypadkach nie dziwi niechęć lekarzy do informowania tego co się dzieje, żeby w błąd nie wprowadzić pacjentki albo po prostu jej nie zestresować. Choć osobiście wolałabym najgorszą prawdę od nicniemówienia. Margi, wow, jaki duży Rysiu, no ale w końcu jesteś w 36tc. A coś zapowiada wcześniejszy poród?
  18. Ancia, miałaś straszny początek ciąży, dobrze że to minęło i możesz się cieszyć ciążą :) A do tej puenty dodałabym, że łatwiej być mocną psychicznie, gdy ma się wokół siebie bliską osobę, która nas wspiera w trudnych sytuacjach i zawsze doda otuchy, gdy łapią nas doły. Madzix, nabrałam ochoty na wizytę u kosmetyczki. W tym tygodniu nie dam rady ale w przyszłym tygodniu może się wybiorę, czas na jakąś przyjemność tylko dla siebie :) Emwro, fajnie, że łóżeczko już masz, kolejny dylemat z głowy ;)
  19. Mela, u mnie to było tak (po latach niektóre rzeczy się zacierają, ale te istotne ciągle w głowie siedzą) - miałam ze Starszakiem termin na 30 marca, ale do szpitala miałam się stawić tydzień wcześniej przez moje „przygody” z początku ciąży. Leżałam i się nudziłam, nic nie zapowiadało porodu, bo szyjka długa ani trochę się nie skracała, wody nie odeszły, skurczy brak, rozwarcia brak, więc brali mnie na przyspieszenie porodu czyli kroplówkę z Oxytocyną. Co drugi dzień miałam tę Oxy, 2 h leżenia pod kroplówką (marzną stopy więc dobrze mieć skarpetki!) i nadal nic. Było już 8 dni po terminie i 7 kwietnia na obchodzie ordynator pyta jak się czuję, bo dziwne, że żadnych postępów do porodu nie mam. Ja, że dobrze, tylko martwi mnie, że ruchy czuję coraz mniej, ale położna uspakajała, że dziecko ma mało miejsca to i mniej się rusza, hmm, nawet przy ktg trzęsła moim brzuchem, żeby go dobudzić. Ordynator trochę się przejął i mówi, że dziś dostanę tak mocną kroplówę, że na pewno urodzę. I rzeczywiście dostałam tak mocną kroplówę, że nawet zaczęłam czuć jakieś skurcze, ale słabe. Szyjka nadal się nie skracała, rozwarcie nawet na 1 cm nie chciało się zrobić. K. był przy mnie, bo miał być poród rodzinny. No i zaczęły się schody, bo tętno zaczęło spadać, więc odpięli mi tę kroplówę i dali inną na wyrównanie tętna (nie wiem co to było). Tętno się w miarę wyrównało, więc podpięli poprzednią na przyspieszenie porodu, coraz więcej osób mnie obserwowało, bo coś było nie tak, ale nam nie mówili. Tętno znów zaczęło spadać. Ordynator podjął decyzję o szybkiej cesarce, z porodu rodzinnego nici. Chwała Ordynatowi za tę decyzję, bo okazało się, że Mały był tak owinięty pępowiną (cały, w tym wokół szyi), że nie mógł zejść do kanału rodnego, bo go ta pępowina tak „hamowała” i zaczął już sinieć, dlatego dostał w pierwszej minucie 9 Apg., bo 1 pkt odjęli mu za kolor skóry. W 3 i 5 minucie miał już 10 Apg. Bardzo to przeżywałam, bo pomyślałam, że jest tyle innych szpitali gdzie czekają z decyzją o cesarce albo wymuszają porody naturalne, gdzie dzieci rodzą się ledwie żywe, podduszone, czy jak się później okazuje z porażeniem mózgowym. Tragedia dla rodziców, a lekarz dumny, że kolejny poród naturalny zaliczył (niektórzy przechwalają się statystykami i im więcej mają cesarek tym większa ujma, mam nadzieję, że to odeszło już do lamusa razem ze starymi rocznikami lekarzy!). Ordynator mi później powiedział, że Mały coraz mniej się ruszał, nie dlatego, że miał mało miejsca, ale dlatego, że wplątał się w pępowinę, przez co miał coraz bardziej ograniczone ruchy, i że jakby poczekali jeszcze parę dni to…, wolę nawet nie myśleć, bo mam ciary i świeczki w oczach… Dobrze, że musiałam rodzić w tej Klinice Ginekologii, bo tam nie przejmują się statystykami cesarek i jej kosztami. A ten Ordynator, który robił Ci usg jest z tego szpitala gdzie chcesz rodzić? W całej tej sytuacji Oni na pewno nie chcą Cię denerwować, tylko raczej uświadomić. Czasem tak jest, że wszyscy naokoło bardziej się przejmują niż sama ciężarna. A że to zdenerwowanie udziela się ciężarnej, tego raczej nie rozumieją…
  20. Cześć Dziewczyny :) Nic a nic mi się dziś nie chce, pachwiny nie ciągną, aż dziwne uczucie, że nic mi w tej chwili nie dolega. Powinnam coś porobić korzystając z dobrej formy, ale mam totalnego lenia... Beacia, ja wiem, że Ty nikogo nie namawiasz, tylko jestem zaskoczona, że to położna namawia ;) Dobrze, że oddycha Ci się łatwiej niż wczoraj, czyli Mała się przekręciła :). I marudź ile wlezie, przynajmniej w ten sposób sobie ciut ulżysz ;) Marcosia, mnie się całą dobę chce pić, nawet w nocy jak się budzę na siku. Tak mam niemal od początku ciąży. Myślałam, że to przez zastrzyki, ale teraz widzę, że to nie przez to. Piję bardzo dużo ok. 2,5-3l., tak więc wycieczki do toalety są częste. A co to za magiczna lemoniada męża? ;) Tusia, jak skurcze, minęły? Polinka, z tym cewnikiem, to najwyżej im delikatnie zasugeruj, żeby Ci założyli po podaniu znieczulenia ;) Z przewijakiem niefajna historia, długi zwrot kasy może irytować. A co do zakupów, to mój mąż nie jest oporny wtedy gdy potrzebuje coś kupić. Bo gdy ja spontaniczne coś oglądam w sklepie, z myślą, że a nuż ja coś kupię, a On nie jest nastawiony na zakupy, to nie jest zadowolony. Ale fajnie jest jak coś potrzebuje, bo wtedy gładko idzie wybieranie, przymierzanie, kupowanie :), tylko lepiej by dzieci nie było ;). Ogólnie zakupy butowo-ubraniowe rzadko robimy, bo nie przepadamy za łażeniem po sklepie, obu nam potrzebna jest wena do tego, no i oczywiście potrzeba kupienia czegoś ;) Mela, oj, współczuję stresu :(, straszne jest takie czekanie i w sumie nie wiadomo co robić, bo ordynator mówi jedno, a gin drugie. Też bym się strasznie denerwowała w takiej sytuacji, zwłaszcza, że zapętlenie przerabiałam z pierwszym synkiem. A jak ruchy Małej, rusza się tak jak zwykle?
  21. Ja jeszcze chyba nie chciałabym mieć bobaska po tej stronie brzuszka, chcę się ponapawać tym stanem, jest mi dobrze tak jak jest, choć jak bolą pachwiny czy żylaki, to mam ochotę być po. Albo jak widzę sąsiadkę z wózkiem, która rodziła na początku kwietnia, to też chciałabym już urodzić, by móc do niej dołączyć na spacerkach :). Tak więc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia Marta, bardzo ładnie wzrosła Ci hemoglobina :) Ja badanie GBS mam zrobić po skończonym 35tc., więc jeszcze mam trochę czasu ;) A reżimu leżenia przestrzegasz w 100%? Polinka, znów co szpital to obyczaj, ja przy pierwszym synku jak się okazało, że jednak muszą robić cesarkę, to od razu pytałam o cewnik, bo już czułam ból zakładania, ale pielęgniarka (czy położna) mówiła, że nie zakłada się już „na żywca” tylko po podaniu znieczulenia, a Ty rodziłaś kilka lat po mnie a miałaś zakładany „na żywca”. Dziwne. Ale masz rację, że dużo zależy od umiejętności osoby, która taki cewnik zakłada, widać mnie nie trafiła się delikatna osoba. Mnie też cewnik wyciągnięto po pionizacji (wtedy po 24h). Madzix, widzę, że Polinka napisała nick Majówki więc nie będę dublować. Emwro, jakie ostatecznie łóżeczko wybrałaś? A jak siusiak upaćka się kupą, to wystarczy go normalnie chusteczką nawilżającą wyczyścić, tak jak pupkę, albo umyć wodą ze środkiem myjącym i wysuszyć. I tyle :). Pod napletek nic się nie dostanie, bo właśnie po to jest „sklejony”, żeby żadne zanieczyszczenia tam nie weszły. Dobrze natura to wymyśliła ;) Btg, fajnie, że Mała się już przekręciła :) Margi, robiłaś wymaz z paciorkowca w Diagnostyce? Ja tam robię wszystkie badania, ale jak czytałam wyżej, że to badanie musi to zrobić lekarz to zwątpiłam. Marcosia, może zaproś koleżanki do siebie, czas wtedy szybciej leci ;)
  22. Czytałam opis cesarki na majówkach. Opis jest na świeżo pisany, więc wydaje się dramatyczny, ale jakby go po tygodniu czy dwóch pisała, to inaczej by wyglądał. Ciarki mnie przeszły przy cewniku. Zakładanie cewnika „na żywca” jest bardzo nieprzyjemne (miałam raz daaawno temu) i potem przy cesarce bałam się tego bólu, ale powiedzieli, że zakładają dopiero po podaniu znieczulenia, uff. Przy drugim cc też dopiero po podaniu znieczulenia założyli. Reszta odczuć jest subiektywna i zależy od progu bólu, od ułożenia dziecka, położnej itd. Dlatego ja przy drugiej cesarce chciałam być pod całkowitą narkozą żeby nic kompletnie nie czuć ani nie słyszeć ;), ale przekonali mnie, że częściowe znieczulenie będzie lepsze dla mnie i dziecka. Może przy trzeciej cesarce uda się być pod całkowitą narkozą. No chyba, że znów mnie przekonają… ;) Jeszcze co do tej Majówki, to niepokojące jest to sikanie pod siebie, ale wydaje mi się, że może ściągnęli za wcześnie cewnik, podczas gdy znieczulenie jeszcze nie zeszło, stąd nie czuła kiedy robi siku. A potem już nie pisze o tym, więc problem chyba znikł. Polinka, a Ty kiedy miałaś cewnik zakładany przy cc, przed czy po podaniu znieczulenia?
  23. Madzix, mam koleżankę, która ściągała pokarm i karmiła nim dziecko z butelki, bo bardzo chciała wiedzieć ile zjada mleczka (przy drugim robiła to samo). To taki odosobniony przypadek, bo jednak częściej mamy karmią bezpośrednio piersią i wiedzą (z czasem), że dziecko jest już najedzone. Natomiast zdarza, że mamy ściągają mleko na zapas (dlatego przydaje się laktator), żeby potem mieć na takie przypadki, że muszą wyjść, a bobas żeby miał co jeść. To mleko podaje się w butelce i nie słyszałam, żeby miał potem taki bobas problemy z jedzeniem z piersi. Chodzi o pojedyncze przypadki co jakiś czas, a nie codziennie, bo wtedy to już różnie może być. A jeszcze co do karmienia z takiej butelki, to moim zdaniem dobrze dziecko do niej przyzwyczajać, bo jak po kilku miesiącach mama chce przejeść na butelkę, to często jest problem, żeby dziecko się do niej przyzwyczaiło. Wtedy dziecko przechodzi na łyżeczkowanie i jest bezbutelkowe ;)
  24. Ancia, jutro obie kończymy a nie zaczynamy 33 tc. :) Jak bardzo chcesz rodzić sn, to zapytaj gina albo poszukaj w necie ćwiczeń czy ułożeń ciała, które pozwolą się maluszkowi szybciej przekręcić. A może maluszek sam się jeszcze przekręci :) Werka, jak będziesz po rozmowie ze szpitalem, to napisz co się dowiedziałaś, ciekawa jestem czy będą w opozycji do ginki. A te żylaki to masz wypukłe na 2-3 cm ponad skórę? Ja mam ze 2 ale mm i wychodzą mi ponad skórę, gdy za dużo stoję albo zmęczę nogę, wtedy czuję jak robi się taka ciężka i obolała. Pomaga leżenie z nogami w górę i tak w kółko do następnego razu… Co to są siateczki antyzrostowe, nie słyszałam o takich. Madzix, ja po pierwszym porodzie obkładałam piersi kapustą . Jak leżałyśmy w szpitalu, to wszystkie po porodzie to robiłyśmy, położne o tym wiedziały, tylko kazały chować, żeby nie było jej widać, bo przepisy sanepidowskie tego zabraniają. Liść kapusty widelcem się tak mocno „czesze”, żeby soki wyszły, najlepiej też włożyć taki liść do lodówki i potem zimniutki położyć na obrzękniętą pierś. Stanik i piżama potem śmierdzą tą kapustą, ale to nic w porównaniu do ulgi jaką się czuje po takich okładach. Przed karmieniem rozgrzewałam piersi ciepłym ręcznikiem, bo miało to zwiększyć laktację, ale mnie to nic nie pomagało i szybko z tego zrezygnowałam. A co do picia alkoholu, to jestem 100% przeciwniczką jego picia w ciąży, bez wyjątków. Świadomość szkodzenia dziecku jest dla mnie wystarczającym argumentem. Inga, ja kupię „zwykłe” butelki Aventu. Osobiście (patrząc też przez pryzmat doświadczeń koleżanek) nie wierzę w takie butelki – jak ta Medeli – co to przypomina pierś mamy i pomoże. Tak więc ja ani celowo ani na wszelki wypadek nie mam zamiaru zaopatrywać się w butelkę Medela ;)
  25. Tusia, współczuję problemów pupnych :(, też takie miewałam. Ważne, by przy takiej "przypadłości" w ogóle nie używać papieru toaletowego tylko chusteczki nawilżające. Miłej wycieczki do Poznania :) A teraz smacznych jajek :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...