-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Anulka
-
Witaj Ewa, zycze lekkiego porodu i bez problemowej ciąży :36_3_16:
-
paula00-25Im dzieciak starszy tym więcej walczy. Non stop ryfa że nie można jeść papieru toaletowego, bawić się żarówką, wchodzić do sedesu, kręcić kurkami z gazem, itp, itd. Cały czas na fochu i zdziwiona że mama nie pozwala. No rzeczywiście dziwne:36_5_3: moja artystka to jeszcze perfidnie patrzy na mnie i robi paluszkiem no!no!
-
asiupelekJestem mamą blisko dwuletniej Amelki i właśnie przygotowuję się do ciąży, te przygotowania to poważna sprawa, bo dokładnie rok temu poroniłam dzidziusia w 6 tygodniu ciąży, teraz chcę uniknąć wszelkich przykrych niespodzianek byłam u lekarza mam przepisane leki, mam odpowiednie pozytywne nastawienie. a u Was szukam wsparcia, chcę podzielić się swoimi wrażeniami i poznać innych rodziców. witam serdecznie z zapewnieniem że spotkasz tu wiele przyjaznych sobie osób
-
również serdecznie zapraszam :)
-
zabawa-dzieci-piłka
-
justyna@paula00-25Taa, twarzyczka aniołka a dziś po prostu diabeł wcielonyhahah skąd ja to znam u nas to samo
-
a coś więcej o sobie, oprócz tego, że się nudzisz?
-
UlicA
-
fabularny sen czy jawa?
-
por
-
justyna@Paula bozi jak słodziutka ta twoja córcia a jak pięknie chodzi
-
Dobranoc wszystkim. Jutro od rana pracowicie. Musze kupić w Ikea Misiowi zestaw i sobie komódkę pod tv i pewnie milion innych pierdół...miłam wszystko poprasować ale nie dałam rady, więc jutro będę kończyć a wieczorkiem wpada moja siostra z mężem...
-
Joasia poczytaj forum eksperckie. Tam Pani Agnieszka mi na prawdę pomogła. Może zwróć się do niej o pomoc. Jesli nie chcesz na forum to na priv.
-
dobranoc Asiu
-
Gunia_GJa wiem ze te panie sa tylko zwyklymi ludzmi ale skoro podjely sie opieki nad taka duza grupa dzieci (35 dzieciaczkow) to powinny brac za nie jakas odpowiedzialnosc, ja nie mowie ze maja krzyczec czy bic inne dzieci po to aby moje bylo szczesliwe ale moze jakos upomniec, ja nie mam nic przeciwko zeby upominaly moje jak jest niegrzeczne, bo nie po to go w domu czlowiek uczy pewnych zasad zeby go ktos rozpuscil. Oki koncze bo glowa mi puchnie i im wiecej o tym mysle tym gorzej mi. współczuję i sił życzę!!!!!
-
a ja lubię...idziemy tam z mężem się odstresować...ostatnio byłam co prawda jakieś 10 miesięcy temu, ale balet w wykonaniu rosyjskich artystów mnie powalił na kolana..Romeo i Julię grali...nie dość, że sztukę uwielbiam, bo Julcię grałam w drugiej klasie ogólniaka to jeszcze jakie wykonanie...
-
wierzę, że jest ciężko...ja w ogóle podziwiam kobiety które mają "weekendowych" mężów...dyby nie wsparcie męża to tego trudnego okresu pewnie bym nie przeszła...tak na prawdę dużo dało to, że zaprowadza miśka do przedszkola...facet to facet...im mniej emocji tym lepiej...a wija bezpłodności...hmm...nie zadręczaj się, może warto odpuścić...i nie myśleć o tym...
-
Gunia_GAnulka u nas na poczatku bylo bardzo dobrze, ale z dnia na dzien jest coraz gorzej, jego przeraza ten placz na sali i juz w srode bylo troche gorzej a wczoraj to na widok budynku zaczal wolac mamo do domu, ja tam nie chce, a dzis jak wyszlismy z domu i zobaczyl ze idziemy w strone zlobka to tez bylo ja tam nie chce, a do tego to wczorajsze podrapanie, a moge sie domyslac ze chyba jakies dziecko go tam szturcha, bo on juz tak ma ze jak ktos go bije to on pozniej wyladowuje zlosc na jednym koledze, bez powodu podchodzi do biednego Filipka i go bije i dzis wlasnie to zrobil, musialam chodzic za nim krok w krok jak bylismy po poludniu na spacerze bo co chwila biegl do niego i wyciagal do niego rece, kiedys juz to przechodzilismy jak dostawal od kolegi to wyladowywal sie wlasnie tylko na Filipku (ktory nic mu zlego nie zrobil, ale jest mlodszy wiec moj tu mial przewage, nawet mama Filipka tez to zauwazyla i dzis mnie spytala czy Piotrusia ktos w zlobku bije?? Bede musiala podpytac w poniedzialek panie, bo dla mnie to jest dziwne). Mowie wam po nocach nie spie bo on przez sen placze "chce do mamy", "gdzie moja mama" a w dzien chodzi za mna krok w krok jak ide do wc to musze powiedziec "Piotrusiu mam idzie siku, mode? poczekasz?" bo jak nie powiem to biega po domu z placzem a do tej pory jak sie bawil to wyganial mnie z pokoju i jeszcze zamykal drzwi a teraz nie wolno ich zamknac. Normalnie padam na twarz, nie moge jesc, nie moge spac, dobrze ze po zlobku poszlam do Edzi na kawe, w sumie to byla moja pierwsza do konca wypita kawa od poniedzialku, oki nie bede wiecej smecic, mam nadzieje ze teraz bedzie juz tylko lepiej w koncu od dzis ma swojego ulubionego kolege zlobku Bartusia *bez niego zyc nie moze, od poniedzialku ciagle pytal "gdzie Babus?" i w koncu sie dzis doczekal (ja sie z tego ciesze bo widzialam ze dzis moj syn byl calkiem inny, nie taki smutny jak zawsze, mial swojego kolega osobe ktora zna. może Pani na niego nakrzyczała, albo któreś dziecko się nad nim pastwi...Pani pewnie nic nie powie...co ma się przyznawać do porażki że dzieci nie potrafi upilnować
-
IzabelinNo, no, no Anulka Mikołaj prze gość jest chłopak na medal Kawka z koleżanką udana. Było i na wesoło i na smutno. Mikołaj dzielnie zniósł rozstanie z mamą :Uśmiech: W ogóle to dumna jestem z Niego, bo pięknie zaczął jeść Rano wtrąbił 80 ml kaszy, cały słoiczek owoców, kilka paluchów chrupkowych, później cały słoiczek warzyw z indykiem, poprawił ziemniakami z mojego talerza, później na deserek kilka łyżek jabłuszka i na wieczór przed kąpielą wciągnął150 ml kaszy doprawiając to cycusiem :Uśmiech:
-
^Joasia^ U nas do bani ...ze wszystkim...dosłownie. Ale nie zawracam gitary... Joasia pisz, po to tu jesteśmy:36_3_16:
-
Gunia łączę się w bólu i dla pocieszenia powiem, że taka dawkę stresu miałam od poniedziałku
-
Joasiu a jednak A tak mocno dopingowałam malutkiej
-
trzymam kciuki w takim razie!!!
-
Kasiu mimo nerwowego wieczoru spokojnego wieczorku życzę!
-
matko kochana, czy ja kiedyś za Wami nadążę ????? jak poczytam to przy odpisywaniu nic nie pamiętam mamuci łeb bierze górę :36_2_42: Aniu czy ten tran ma swoją nazwę czy to po prostu tran?