Skocz do zawartości
Forum

Joaś

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Joaś

  1. Joaś

    Styczeń 2010

    cześć chorowitki, Wanilijka nie martw się, ja też nie pójdę w tym roku na cmentarz 1ego. Pójdę jak już na chodzie będę, mam nadzieje że już w przyszłym tygodniu, bo chciałabym po sklepach pochodzić, popatrzeć i coś może pokupować. póki co siedzę w domu, czuję wielką ulgę bo już nie boli, tyle że z opatrunkiem nadal poruszam się jak kaczka, poza tym mam sączek zamontowany i ciągle coś tam leci jeszcze, ale to dobrze. póki co poruszam sie już normalnie po domu, nawet troszkę ogarnęłam z rana. tylko siusianie jest lekko śmieszne, trochę akrobatyczne żeby opatrunku nie moczyć bo bym musiała po każdym siusiu zmieniać. ale to i tak lepiej niz jak bolało. Kropka - nie martw się tym cukrem, na pewno okaże się dobry. ja też miałam po 50 podwyższony a po 75 już wyszło w miarę ok. nie masz wielkiego przekroczenia więc jedynie dietka może Cię czekać a to można spokojnie przezyć. ja to sie najbardziej ciesze że do szpitala nie muszę iść. już się bałam że jak mi wyjdzie jakiś problem z żyłami to mnie położą ale się udało.
  2. Joaś

    Styczeń 2010

    hej babulce, ja po wizycie u chirurga, niestety nie obyło się bez cięcia.Brrr. Nie opisuje szczegółów bo strasznie było i bolało. duża torbiel wyrosła i musieli ją naciąć i że tak powiem opróżnić. ale już lepiej się czuję, ulga już jest a to jeszcze troszkę boli po zabiegu więc już myślę że bedzie dobrze. w poniedziałek mam kontrole u chirurga a w srode u gina i mam nadzieje że już będę na chodzie w przyszłym tygodniu. na razie sobie leżę.
  3. Joaś

    Styczeń 2010

    ja dzisiaj kupiłam pajacyki kolorowe. NEXT ŚLICZNY KOMPLET PAJACYKÓW R 62 NOWY! (788735441) - Aukcje internetowe Allegro mam już zrobioną listę jakąś zakupów i wykreślam powoli, ale póki co mam tylko troszkę ciuszków. a higieniczne rzeczy zamierzam zamówić zbiorowo u tego gościa: Przedmioty uĹźytkownika - Aukcje internetowe Allegro
  4. Joaś

    Styczeń 2010

    Mamaski super zakupki. chyba też coś muszę się wziąć bo daleko w lesie jestem. ale u mnie jeszcze remonty sie ciągną buu.
  5. Joaś

    Styczeń 2010

    już jestem. wzięli mnie bez kolejki ale myślałam że grupa agresywnych emerytów mnie tam zlinczuje. a tam, mam ich w d..., sama wolałabym tam w ogóle nie iść. na szczęście to nic z żyłami. czyli jednak to zapalenie węzłów, ropień się zbiera. jesczze jutro idę do chirurga czy aby nie trzeba będzie nacinać tego ale mam nadzieje że może zacznie się poprawiać. najważniejsze że to nie jakiś zator czy coś. biorę dalej antybiotyk i dostałam maść jeszcze. Evelka kochana trzymam kciuki, żeby Cię tam nie trzymali długo w szpitalu. i na pewno wszystko dobrze będzie. kurcze znowu sie szpitalnie zrobiło. trzymajmy się kobiety bo jeszce kupa czasu przed nami.
  6. Joaś

    Styczeń 2010

    cześć babolki, ja wpadam na chwilkę się przywitać bo jednak dostałam jeszcze skierowanie do chirurga naczyniowego z tym moim zapaleniem bo rodzinna chce żeby wykluczyć zapalenie żył. rzeczywiście objawy by mi się zgadzały ale mam nadzieję że to nie to. chociaż już sama nie wiem co tam gorsze, oby tylko nic poważnego i żebym nie musiala iść do szpitala. dzidziolek chyba ma sie nieźle bo fika od rana i brzuchem buja. takze zaraz się zbieram i jadę, niech to obejrzy lekarz i mam nadzieje że dobre wieści będą. miłego dzionka wszystkim.
  7. Joaś

    Styczeń 2010

    ale naklikałyście babeczki, hoho.. czytałam, czytałam i już zapomniałam co miałam napisać. wróciłam od gina, wyniki potwierdziły jego diagnozę i mam te zapalenie węzłów. to chyba w tej sytuacji lepiej niż jakieś zapalenie żył czy zator więc odetchnęłam trochę. dostałam antybiotyk i mam leżakować i okłady robić. za tydzień na kontrolę. mam nadzieje że z dnia na dzień teraz będzie się polepszać, już zaaplikowałam pierwszy tabletek i zaraz idę sie okładać. co do wagi... to mam 9 kg na plusie. trochę mi sie tempo przybierania zwiększyło, więc ograniczyłam słodycze, zreszta nie tylko dlatego ale przez ten cukier też. bo jednak 4 kg na miesiąc to za dużo. zwłaszcza że ja do drobnych nie należę i już przed ciążą dieta miała być ale się nie zdążyło bo ciąża była w pierwszym miesiącu staranka. siusianie.. to mam tak jak niektóre z Was, przed wyjściem zawsze jest sik a zaraz za zakrętem już mi się chce. generalnie najbardziej mi sie chce jak chodzę. w nocy póki co raz tylko wstaje ale nad ranem to już latam i nadrabiam. ja poki co unikam programów drastycznych o porodach i filmów z porodu, chyba lepiej się nie wiedzieć do końca. wolę jak położna na szkole rodzenia opowiada, wtedy nie brzmi to tak strasznie. Evelka mój też nie chce być przy porodzie, a ja nie będę go namawiać na to bo mam mieszane uczucia. na pewno chce położną mieć swoją bo liczę że ona pomoże i może też moją mamę. nie wiadomo jak to bedzie zresztą bo u nas porodówka oblegana więc z porodem rodxzinnym różnie może być a położna zawsze będzie wpuszczona. no i słyszałam że ona do domu przyjeżdza, bada i decyduje kiedy jechać do szpitala więc można w domu trochę przeczekać. zobaczę co powie bo mam się z nią spotkać w listopadzie.
  8. Joaś

    Styczeń 2010

    hej babeczki, dzięki za wsparcie kochane. dzisiaj nie jest gorzej niż wczoraj tzn nie boli berdziej ani sie już nie powiększa ten węzeł więc może już sie nie pogorszy. na razie leków nie brałam jeszcze bo muszę na te wyniki poczekać czy tam jakiegoś zatoru nie ma czy coś takie. mam nadzieję że nie. Mama kochana rano przyjechała pobrać mi krew żebym nie musiała iść do przychodni i koło 14tej pójdę po wyniki i do gina bo on dzisiaj w przychodni ma dyżur. Wanilijko - nie mam pojęcia skąd takie paskudztwo się bierze. może to jakaś bakteria czy wirus sama nie wiem. na początku myślałam że to tylko otarcie czy coś takiego ale jak sie wczoraj tak powiększyło i cholerstwo zaczęło bardzo boleć to już wiedzialam że to coś inne. to mój wózio wymarzony. udało sie go w sklepie za 2200 zamówić bo to kolekacja z zeszłego roku więc taniej niż na allegro. nie będę już czekać i czaić się bo taniej nie będzie więc zamówiony już odłożony w magazynie czeka na Adasia. WÓZEK JANE NOMAD AIR+GONDOLA+FOTELIK KOL 2008 (789318117) - Aukcje internetowe Allegro Donia - super że z serduchem OK. Też już syneczek nabrał wagi. no i pozycję startową przybrał za wczasu. byleby tylko sobie grzecznie do stycznia siedział. Margolcia Ty bidulo się masz z tymi choróbskami dzieci. no i z tą służbą zdrowia. jacyś dziwni tam Ci lekarze. czasem może rzeczywiście ciężko jest trafić z lekiem no ale bez przesady, ciągle jakieś przeboje z nimi. oby córcia szybko wyzdrowiała.
  9. Joaś

    Styczeń 2010

    i ja się witam po przerwie kilkudiowej. miałam kłopoty z kompem i internetem. ale teraz już myślę że dobrze bedzie. niestety nie najlepiej sie czuję dzisiaj, byłam na awaryjnej wizycie u ginka i mam prawdodpodobnie zapalenie węzłów chłonnych objawia sie to tak, że mam masakrycznie powiększony węzeł w pachwinie i boli tak że czasem usiąść nie idzie. jeszcze wczoraj lekko mnie pobolewało, ale dzisiaj już od rana gorzej więc wcisnęłam sie do ginka. najpewniej antybiotyk będzie, ale najpierw muszę badania zrobić czy jakiś zator nie idzie. także jutro rano badanka a potem do ginka. jedyne co dobre w tej sytuacji to, że USG miałam i syneczka sobie popodglądałam troszkę, jajeczkami świcił że aż miło. bezwstydny zupełnie. waży okoł 1200 już. mam nadzieję że to nie będzie aż tak źle z tym zapaleniem. poza tym do tej pory ok, glukozę robiłam 75 g i wyszło w miarę dobrze więc jedynie ograniczyłam słodycze bo już przeginałam. miałam połazić po sklepach ale przez ten węzeł nie jestem w stanie. podjechałam tylko z mamą do sklepu pokazać mój wózek wymarzony i trafiłyśmy na promocję modelu z 2008 (chodzi o kolorek) i od razu zamówiłyśmy. odbior w styczniu, ale już będzie sobie czekał w magazynie.
  10. Joaś

    Styczeń 2010

    Hej, trochę mnie pocieszyłyście z tą glukozą, może rzeczywiście nie będzie zły ten wynik z 75g. jednak dietka mi na pewno nie zaszkodzi, także już ograniczyłam słodycze i wrzuciłam więcej warzyw. poza tym na obiad ryba, bo zdecyzdowanie za rzadko jem ryby. dzisiaj na szkole rodzenia nasłuchałam się na temat żywienia więc poprawię się troche. Aniu dobrze że z dzidziusiem w porządku, widocznie też się gorzej poczuł w Twojej chorobie i przez to mało ruchliwy. ale lepiej sprawdzać takie sytuacje niż się denerwować. dobrze Wanilijka kiedyś napisałaś że ciąża to ciągły strach o to czy wszystko w porzadku. chyba każda tak ma. a jak dzidzius już będzie po drugiej stronie to pewnie i tak będziemy się o jego zdrowie zamartwiały. tak to już jest. wklejam moje wczorajsze zakupki: jeansy i bluza są troszkę większe, wg rozmiary na 3-6. chyba nie ma co za dużo małych kupować. mam jedne ocieplane ogrodniczki 56-62 i jedne jeansy 62 i myślę że dwie pary na wyjścia chyba wystarczą. chyba że dzidziek się okaże malutki to najwyżej coś dokupię.
  11. Joaś

    Styczeń 2010

    tak, 148 miałam po glukozie po godzinie. tylko raz mi pobierali krew, właśnie po glukozie. norma wg opisu jest 60-125. dietkę da się wytrzymać chociaż ciężko będzie bez słodyczy. już i tak staram się ograniczać choćby ze względu na wagę. no ale jak trzeba będzie bardziej to trudno, trezba będzie.
  12. Joaś

    Styczeń 2010

    a mi glukoza wyszła podwyższona niestety :( 148, a norma do 125. dzwoniłam do ginka i jutro idę po skierowanie na badanie 75 g. mam nadzieję że jednak wyjdzie dobrze.
  13. Joaś

    Styczeń 2010

    noo mi też by się przydał szlaban na słodycze, bo normalnie jem jak głupia. chociaż i tak wolałabym jednak dobry wynik badania. od wczoraj walczę z łakomstwem, ale ciężko jest..wszystko mnie kusi czekolada, batoniki, ciastka. chyba odbijam sobie wszystkie diety sprzed ciąży.
  14. Joaś

    Styczeń 2010

    Margo, widocznie co kraj to inaczej podchodzą do ciężarnych, zresztą często co lekarz to inaczej. ja mam dobrze z badaniami bo mama pracuje w przychodnbi więc nie siedzę w kolejkach bo ona mi pobiera krew, mierzy ciśnienie itp. zresztą mam aparacik do mierzenia w domu, więc czasem sama kontroluje. póki co nie mam z ciśnieniem żadnych problemow.
  15. Joaś

    Styczeń 2010

    evellka01Mamaski - Będę miała obciążenie 50g . Moja gin mówiła, że po północy to nawet wody się napić nie mogę. Chyba ja powaliło Umarłabym z pragnienia :) Przed chwilą zjadłam kolację jak nie będę głodna to już nic nie tkne dziś, a jak będę to coś przekąszę... co będę sobie żałować mi tam jakoś szczególnych wskazówek nie dawali przed badaniem, tyle że rano na czczo. a wczoraj chyba o 21 jeszcze bułkę wszamałam bo głodna byłam. a w ogóle to tylko raz mi pobierali krew, po glukozie. myślałam że to dwa razy robią ale nie. dziwnie. ale przecież dyskutować nie będę.
  16. Joaś

    Styczeń 2010

    witam, ja dzisiaj juz po gluzkozie. nawet nie było tak źle. wcisnęłam cytrynkę i bez problemu wypiłam. potem posiedziałam godzinkę z mamą i jej koleżankami w pracy więc nie nudziłam się. potem na chwilkę byłam w pracy, musiałam ubezpieczenie uregulować. poza tym kupiłam kilka ciuszków dla Adasia, używanych ale prawie bez śladów, potem wstawię fotkę bo coś mi nie chce się z kompem aparat połączyć i muszę z tym poczekać na męża. Monika, Margolcia - oby Wam dziewczyny szybko wyzdrowiały. zaczyna się chyba sezon jesienny przeziębieniowy. u mnie dzisiaj z rańca chyba blisko 0 już temperatura brrr. Donia - wracaj szybko i to imię tutaj podawaj, a nie tak trzymasz w niepewności.
  17. Joaś

    Styczeń 2010

    cześć babulce, ja tez wczoraj miałam ryczący dzionek, a właściwie wieczór. Także Aniu to nic dziwnego bynajmniej. obraziłam się, popłakałam i nie odzywałam do męża. trochę mnie zdenerwował ale i tak pewnie normalnie raczej inaczej by się skończyło. no ale cóż...hormony. Evelka też mam bóle w pośladku, tyle że w prawym, może to jakiś ucisk. czasem jak mnie zegnie to się z boku na bok nie mogę obrócić. jak starowinka jakaś stękam. ja się zabrałam za sprzątanie, codzinnie troszke mam zamiar żeby się nie przemęczać. dzisiaj zaczęłam ukladać papierki w komodach bo już sajgon mam a pełno kwitów po remoncie może się przydać więc układam. a na obiad ja dzisiaj wczorajszy mam - placki ziemniaczane po wegiersku. właśnie sobie chyba już małą porcję strzelę bo zgłodniałam od śniadania. miłego dzionka kobietki, wracam do układania papierków.
  18. Joaś

    Styczeń 2010

    witam wieczorową porą, dzisiaj miałam cały dzionek zaiegany i nie miałam czasu napisać. widzę, ze styczniówki też się raczej weekendują. widzę ze Wam wracają dolegliwości ciążowe pierwszego okresu, oby tylko jednorazowe wyskoki to były. ja nadal nie mam żadnych, ciekawe czy na finiszu mnie coś nie dopadnie. jedyne co dokucza teraz to ciągłe sikanko, i jakieś tam boleści w pośladku, chyba ucisk na nerw czy coś. w ogóle to chyba mi sie synek po prawej stronie ulokował bo mam tam jakieś uciski i rozpychanko. Margolcia co do zaczepiaczy internetowych to najlepiej zablokować, jak nie masz ochoty gadać to lepiej zignorować od razu. nieraz się straszni natręci zdarzają, zwłaszcza pamiętam że na skype tak było, że np późnym wieczorkiem to już nieraz jakieś czuby się odzywały, że spokoju nie było nieraz. nie doszukiwałabym sie jakiejs podpuchy, nadal pełno w sieci nudzących się zaczepiaczy.
  19. Joaś

    Styczeń 2010

    Piękne wszystkie brzusie Mudik super pieski. no ale taka hodowla to na pewno nie w mieszkanku, więc ja póki co raczej nie myślę nawet o jednym piesku. perspektywa biegania z czwartego piętra jakoś nie zachęca. poza tym szkoda by mi było jakby piesio sam siedział cały dzień. bo to jednak musicie sporo czasu swojej gromadce poświęcać. Mi też Margolcia smaka narobiła na te bananowe placki, ale tak się objadłam u teściowej że bym chyba pękła już. ja mam teraz fazę na mleczne produkty, codziennie płatki z mlekiem zasuwam na sniadanie. dzisiaj zaopatrzyłam się w kaszkę bananową i mleko w proszku. normalnie jakbym się w czasie cofała. przeglądam sobie naklejki na allegro. nie mam jeszcze pomysłu na kącik dla malucha ale te są fajne: NAKLEJKI NA ŚCIANĘ - OWIECZKI (766173122) - Aukcje internetowe Allegro ciekawe jak to się ściany trzyma.
  20. Joaś

    Styczeń 2010

    hej, a ja się rozleniwiłam, korzystam z pierwszych dni wolnego i się wyleguję. spać też nie mogę za długo ale generalnie w nocy nie jest źle. siusiu wstaję na ogół raz a potem rano jak mąż do pracy wstaje. i już wtedy ze spania nici. za to jak chodzę to ciągle chce mi się siku, nawet jak dopiero co wyjdę z kibelka i wychodzę z domu, przejdę kawałek a tu znowu się chce. trochę utrudnia to poruszanie się po mieście. chyba podczas chodzenia synek musi się jakoś na pęcherzu opierać czy coś. o dziwo, jak gdzieś przysiąde to przechodzi. dzisiaj pogoda u mnie deszczowa więc wybrałam się jedynie do szkoły rodzenia i na drobne zakupki. obiadu nie robię bo idę do teściowej, pewnie jakieś smakołyki przyniosę jeszcze do domu. w szkole rodzenia dzisiaj było pieluszkowanie, kąpielna sucho, ubieranie i generalnie podnoszenie, przekładanie dzidziusia, ćwiczenia na lali.dla mnie bomba o ja w życiu takiego maleństwa na rękach nie miałam, jak już to większe bobasy, kilkumiesięczne i to tak przelotem. także zielona jestem zupełnie. Gosiak - powodzenia na wizycie i czekamy na fotki oczywiście. Mudik - extra brzusio. też muszę męża poprosić o jakieś fotki bo dawno brzusia nie uwieczniałam.
  21. Joaś

    Styczeń 2010

    Margolcia fachowcy wszędzie podobni, zawsze się znajdą jacyś beznadziejni. u mnie właśnie okazało się że gość na poddaszu krzywo wyrównał podłogę. extra. już mieliśmy panele kłaść a tu taka lipa. poprawiać trzeba. a gość był polecany. szkoda słów. przede mną jeszcze trochę przepraw remontowych, m.in. wymiana okien, ale do tego mamy sprawdzoną znana firmę to raczej nie spartolą. a okna musimy wymienić w dużym pokoju bo nieszczelne okrutnie są i zimno ciągnie. trzeba mieć mocne nerwy do remontów.
  22. Joaś

    Styczeń 2010

    wanilijkaanna_:)a bo mnie tak w dole brzsucha pobolewa wanilijka no i tak zaczełam podczytywać obiawy i takie tam no i mi się w duni powywracało no ja Ci powiem... nie ukrywam codziennie rodzę ja też straszna panikara ze mnie, więc nie wiem jak zachowam jako taki spokój, oddechy itd. a w ogóle to witajcie, ja się dzisiaj wyleguje, za porządki wezmę się w przyszłym tygodniu, na razie cieszę się wolnością Linda-nie martw się cukrzycą, najważniejsze to być pod kontrolą, właściwa dieta i na pewno będzie wszystko dobrze. piekne zakupki robicie. ja sie wybiorę w przyszłym tygodniu oblukać po sklepach trochę, popatrzę jak cenowo i zacznę powoli zakupować, pewnie na allegro wiekszość, bo taniej i wygodniej. chyba że macie jakieś godne polecenia sklepy internetowe bo jak szukałam wcześniej to raczej allegro wygrywa.
  23. Joaś

    Styczeń 2010

    i ja życzę wszystkim dobrej nocki. przebudziłam się po tym jak po 19tej zasnełam przed tv i zaraz znowu uciekam do wyrka. spokojnej nocki brzuchatki
  24. Joaś

    Styczeń 2010

    melduję się szybko bo jestem w trakcie szykowania obiadku. z syneczkiem OK, słuchałam serducha, nie podobało mu się chyba jak położna detektorem uciskała bo kopa zapodał :hahahaha: szyjka długa i zamknięta, więc OK. no i dostaliśmy zwolnienie na miesiąc więc od dzisiaj się wylegujemy z synkiem i cieszymy sobą
  25. Joaś

    Styczeń 2010

    wanilijkaaniu :) hehe to ja stawiam soczki i zaczynamy party do białego rana no to świętujemy dzikie tańce. ja już zaświętowałam wsuwając ciacho które zakupiłam w drodze ze szkoły rodzenia. na zajęciach kameralnie było, tylko ja i jedna ciężarna jeszcze. ale dzięki temu można popytać o wszystko. dzisiaj głównie wstępne informacje o porodzie i naszej miejscowej porodówce. zaraz lecę się powoli do gina szykować bo zanim się zbiorę to już pewnie będe się śpieszyć. i listę pytań muszę zrobić bo jak zwykle wszystko zapomnę się zapytać gosiorek widzę już konkretne zakupy u Ciebie. Super wózio i łóżeczko. ja z zakupami daleko w lesie jestem, ledwie kilka ciuszków mam, dzisiaj odebrałam z poczty przesyłkę z bodziakami z early days z allegro i jestem zadowolona. powli zacznę sobie kompletować wkrótce. miłego dzionka, zajrzę popołudniu lub wieczorkiem. muszę kurczę czapkę odszukać bo wieje u nas że głowę można stracić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...