Skocz do zawartości
Forum

Joaś

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Joaś

  1. Joaś

    Styczeń 2010

    Donia - na pewno będzie dobrze i wszystkie dotrwamy do stycznia. musimy. zawsze to dzieciolki rok młodsze będą. a co do porodu ja mam to samo. nie mogę doczekać się synka a z drugiej strony nie chcę jeszcze rodzić. czasem wydaje mi się że jeszcze dużo czasu a czasem że już malutko. i bądź tu mądra babo. wszystko zależy od nastroju chyba.
  2. Joaś

    Styczeń 2010

    no Margolcia oby nam się wszystkim do stycznia udało dotrwać. jedynie chyba gosiorek z tego co pamiętam może grudniowa być ale nie jestem pewna czy dobrze spamiętałam. Donia no z tym oszczędzaniem się to ciężko. ja też niby na zwolnieniu siedze ale coś się zawsze porobić znajdzie, posprzątać itp. no i po sklepach troszkę połazić. zastanawiam sie nad łóżeczkiem, jakieś proste bym chciała. tylko nie wiem czy firmy klupś, drewex czy coś inne jeszcze. może coś polecicie??
  3. Joaś

    Styczeń 2010

    no i ja już po wizycie. miałam gruntowne przebadanie. i wszystko wygląda ok. Adaś cały czas większy o tydzień niż wg OM. waga między 1400 a 1700 czyli w normie. siedzi sobie pośladkami w dole i kopie mnie w biodro. pewnie dlatego takie miałam ostatnio dziwne odczucia w podbrzuszu. szyjka ok więc póki co nie ma powodów do zmartwień. następną wizytę mam już za dwa tygodnie więc teraz już częściej będzie.
  4. Joaś

    Styczeń 2010

    Kasiu, nie martw się, ja też pewnie będę w grudniu prać, co prawda mam większość ubranek, ale muszę poczekac na zakup szafy żeby zrobić generalne sprzątanie, ustawienie mebli i wtedy dopiero pranie. jakbym teraz robiła to i tak by się w moim lekko remontowym klimacie domowym zakurzyło. ale widzę że niektre kobietki u nas to już przygotowane na "godzinę zero".
  5. Joaś

    Styczeń 2010

    cześć brzuchatki, ja wczoraj miałam jakiś smutaśny dzień. w niedzielę byłam u teściowej i objadłam się chyba za bardzo i jakiś taki obolały żołądek miałam wczoraj. bleee. kara za łakomstwo. poza tym mam wrażenie że synek jakąś zmianę pozycji zaserwował i grasuje w dole brzucha, czasem jak zasadzi się na pęcherz i biodro to też nie za wesoło. jakoś tak nieprzyjemnie mi czasem. ale dzisiaj mam wizyte u gina to zobaczę co tam u niego. może leży nogami w dół, już sama nie wiem. ostatnio wyraźnie czułam jak leżał w poprzek, bo z jednej strony wypinała się główka a z drugiej kopał, a teraz to sama już nie wiem. poza tym u mnie jakaś pogoda deszczowo jesienna. mąż się pochorował i leży i kaszle i kwęka, mam nadzieję ze chociaż to choróbsko mnie nie dopadnie.
  6. Joaś

    Styczeń 2010

    już po konsumpcji. oczywiście nic nie zostało. taka żarłoczna jestem. rano się zważyłam. mam +9 kg od początku. myślałam że jest gorzej.
  7. Joaś

    Styczeń 2010

    Evelka - no ja połazilam i pooglądałam ale i tak allegro wygrywa jeśli chodzi o ceny. przynajmniej u mnie w mieście. jedyne co nie opłacało mi się zamawiać bo wychodziło z przesyłka na to samo to te welurkowe pajacyki i komplety bo tego za wiele się nie kupuje no i po uwzglednieniu przesyłki wyszłoby to samo. u mnie w mieście nie ma tak dużo sklepów więc jak raz obeszłam to już niewiele się w nich zmieni i zakupy online będą. a kasiorka wiadomo też zawsze brakuje, tym bardziej że jeszcze z zusu nie dostałam wypłaty za październik. tyle że wcześniej od rodziców dostałam troszkę kasy we wrześniu i dzieki temu mam na jakieś zakupki.
  8. Joaś

    Styczeń 2010

    hej Evelka, no o 3 ciej to jeszcze nie wstawałam no chyba że siusiu. dzisiaj troszkę nawet dłużejpospałam bo wczoraj posiedziałam trochę a poza tym po sklepach połaziłam z mamą. moja mama wnusia znowu obkupiła, mamy ciepłe pajacyki i takie welurkowe zestawy kaftanik+śpiochy. poza tym ciepły dresik i bodziaki z długim rękawkiem. także w sumie z ubranek zostało mi zamówić bawełniane kaftaniki i śpiochy ale to już w środę na allegro zamówię jak przejrzę wszystko i kolorystycznie sobie dobiorę. poza tym mam już listę zakupów u jednego sprzedającego z artykułami higienicznymi i tam zamowię pieluszki, butelki, smoczki, ręczniki itp. także w końcu już będę więcej rzeczy miała i tylko dokupywanie mi zostanie. a na śniadanko to marzą mi się naleśniki więc chyba zaraz wyruszę do kuchni. mąż mi kaszle i smarka więc go do wyrka odesłałam i tabletki dałam, mam nadzieję że mi się nic nie przyplącze. wstawać styczniówki.
  9. Joaś

    Styczeń 2010

    cześć dziewuszki, melduję się weekendowo. zauważyłam że coraz mniej śpię , czyzby już mój organizm się przgotowywał na brak snu z maluszkiem. kiedyś nie do pomyślenia było żebym szła spać później niż mąż i wstawała wcześniej. a teraz wszystko na odwrót. i już po śniadanku... miłej soboty dla wszytskich
  10. Joaś

    Styczeń 2010

    Margolciawitajcie...:))Joas-ja na 56 mam 6 kompletow i wystarczy...:))) w sumie,nawet jak polezy w tym tydz lub dwa to bedzie ok..;)) a co do baladachimu to mialam takie z 2 osatanich dzieci i jest to suuuper sprawa..:))) w ciagu dnia zapewniaja polmrok jak spia , tlumia w sumie nadmierne halasy i po przebudzeniu dziecko lubi sie przygladac kolorowym wzorkom...wiec jesli o mnie choidz to polecam...:))) /QUOTE] ja właśnie myślałam że ten baldachim to nie tylko ze względu na ozdobę ale też żeby osłonić maluszka od okna, tak żeby w ciągu dnia nie opuszczać żaluzji jak maluch śpi.
  11. Joaś

    Styczeń 2010

    no to mnie ktoś pocieszył. Dzięki katarzyna3004. ja tez nic nie dostałam i mam to co sama kupiłam i z mamą moją. ona zakupiła wnusiowi kombinezonik i czapeczkę i szalik. poza tym zamówiłam wózek i mamcia wpłaciła zaliczkę. kochana jest bo tylko ona ma cierpliwość ze mną po sklepach chodzić i po allegro szusować. nie spodziewam się wielkiej ilości prezentow tyle co nasi rodzice ale oni to na pewno z nami konsultują co trzeba. grono bliskich znajomych mamy niewielkie i rodzinę też więc musimy liczyć na siebie. nie chcę też niepotrzebnie nakupować bo przeciez jak zabraknie coś i ubranka to się na bieżąco będzie kupować. tylko tyle ile na początek maluszek potrzebuje. trochę jednak tego jest więc muszę się trochę zabrać.
  12. Joaś

    Styczeń 2010

    no widzę że kobietki się odnalazły, ja obeszłam kilka sklepó dla bobasów ale chyba jednak skończy się na zakupach na allegro. nie ma u mnie sklepu w którym mogłabym większość rzeczy kupić w przyzwoitej cenie, tak więc sobie jedynie obejrzałam. wystraszyłyście mnie bo ja nadal mam jedynie troche ciuszków i jakieś kocyki. nic poza tym. muszę się zebrać i pozamawiać, póki remont będe w kartonach trzymać i już. teraz idę się trochę położyć bo normalnie 4 godzinki się turlałam i nogi mnie bolą okrutnie. dawno się tak nie nachodziłam. Aniu Twoja teściowa rzeczywiście przegięła, nie powinna Cię teraz w ogóle tak obciążać ani fizycznie ani też psychicznie. Uważaj więc na siebie i nie przemęczaj sie. a jak ona gada to jednym uchem wpuszczaj a drugim wypuszczaj najwyżej. szkoda nerwów.
  13. Joaś

    Styczeń 2010

    halo styczniówki!!! zaginęły gdzieś wszystkie od wczoraj. wracać i klikać. Doniu super że masz już mebelki. teraz już spokojnie możesz kompletować wyprawkę. zazdroszczę Ci bo ja mam ciągły rozgardiasz i cały czas się boję że nie zdążymy z remontem i w ogóle. a co do mebelków to brakuje nam szafy i trzeba po nią pojechać do ikei bo mamy reszte z ikei i nie mogłam na miejscu nic pasującego dobrać. mam nadzieję że w tym miesiącu mężu się wybierze i przywiezie. póki co będę gromadzić w kartonach rzeczy bo i tak większość z allegro przychodzi. Aniu dużo zdrówka dla siostry Twojego J. i jej dzidziusia. oby tylko dobrze się wszystko skończyło. a Ty uważaj na siebie żebyś się nie przemęczała bo to już w naszym stanie zaawansowania nie można przeginać. a gdzie się reszta schowała?? ja dzisiaj zadowolona jestem bo upolowałam na allegro śpiworek do spania dla dzidzi babaluno taki jak chciałam nieużywany za 30 zł z przesyłką bo ktoś się pozbywał. nówka kosztuje 50 bez przesyłki więc jakby nie patrzył połowę ceny mam w kieszeni. takie zakupy lubię robić. może się dzisiaj przejdę połazić po sklepach w centrum handlowym. po mieście to mi się nie chce latać ale tak w jednym miejscu jak są zebrane sklepy to mogę połazić. zobaczę może jakieś promocje są. a takie mam pytania do Was: - czy kupujecie pościele z baldachimem bo ja jakoś nie mam zdania na ten temat?? fajnie to wygląda ale nie bardzo wiem czy praktyczne. na pewno bym chciała ochraniacz i kieszeń taką mocowaną na łóżeczku żeby tam coś drobnego wrzucić pod ręką. ale sama nie wiem co z tym baldachimem. - ile kupujecie małych ubranek tzn na 56 czy od razu wszystko na 62. ja na razie mam głównie na 62 tzn takie 0-3 ale jeszcze będę kupować kaftaniki koszulki i śpiochy (pajace) i tak nie wiem ile mniejszych. bo w sumie nie wiadomo jaka dzidzia będzie duza. no i wracać na foruma i klikać.
  14. Joaś

    Styczeń 2010

    hej stycznióweczki, ja już też od rana na nogach, czekam na położną ze szpitala, trochę posprzątałam ale przyszedł mój tata remontować i już jest znowu bałagan. trudno, taki los przy remoncie. Margolcia - super zakupki. też już chyba powoli muszę wyruszyć coś poszukać, jakieś cieplejsze pajace itp. już wczoraj zrobiłam sobie spacer dłuższy i jest ok więc już wróciłam do żywych. Kasiu - ja też właśnie mysle nad jakims łóżeczkiem z tej firmy. może też zdecyduje się na jakiś zestaw zobaczę co znajdę. pościel chciałabym w kratkę niebieską, widziałam takie zestawy pościeli po ok. 200 zł z ochraniaczem, baldachimem, rożkiem i tą kieszonką na łóżeczko. a łóżeczko chyba też z szufladą bo zawsze coś tam się schowa, tak mi się wydaje ale jeszcze niezdecydowana jestem.
  15. Joaś

    Styczeń 2010

    hej, może styczniówki pod kołderkami siedzą. ziemnica straszna przynajmniej u mnie. a ja jeszcze przed wymianą okien więc brrr. zwlekłam się do szkoły rodzenia. teraz jestem sama sobie wdzięczna że wybrałam tą szkołę którą mam rzut beretem od domku, bo chciałam do szpitala chodzić ale teraz widzę że na bank by mi się nie chciało. a tak to blisko mam, 10 minut wolnym krokiem i jestem. potem jeszcze muszę się do gina wybrać na kontrolę tych węzłów nieszczęsnych. a tak mi się nie chce że szok, najchętniej nie wychodziłabym z domu dzisiaj w ogóle. a co do sali to u nas w szpitalupo remoncie są fajne 2 osobowe, ewentualnie jak dużo kobitek to czasem dostawiają jedną ale generalnie tak we dwie to spoko można leżeć. oby tylko jak najkrócej i do domciu.
  16. Joaś

    Styczeń 2010

    aaa, mam pytanie do pań na l4. ile czekacie na kaskę z ZUSU??? bo ja w październiku miałam tylko troche z zakładu wyplacone a reszta z zusu ma być i nie wiem ile mogę na to czekać.
  17. Joaś

    Styczeń 2010

    Joaś ładne te kocyki wybierasz, ten mały i my z mężem zamówimy ale po wypłacie, niby 20 zł ale jeszcze kilka wydatków jest więc poczekamy ... ale chyba się nie gniewasz co pewnie że się nie gniewam kochana. ja też zakupki robię powoli bo wiadomo że z kaską ciężko, zwłaszcza że jeszcze remontujemy sie no i kredyt mamy. teraz dostałam 100 zł od mamci więc przeznaczyłam na zakupki dla maluszka, kocyki, skarpetki i rajstopki. ale też powoli składam wszystko. najważniejsze że wózio już zamówiony i udało się na nim zaoszczędzić te 300 zł. a na wózio mam zaklepane kaske z premii, tyle że mój pracodawca wtrętny ciągle przesuwa termin jej wypłaty, najpierw miala być w paździeniku, teraz w listopadzie. wszyscy w pracy czekaja na te pieniążki, no ale już mam nadzioeje że w tym miesiacu będą.
  18. Joaś

    Styczeń 2010

    ja jeszcze nie mam listy do szpitala zwłaszcza dla siebie. póki co mam listę rzeczy dla maluszka na początek i powoli coś tam gromadzę, głównie na allegro, bo po pierwsze mało ostatnio wychodziłam, a po drugie u nas w sklepach drożej jest bo nie ma za wiele sklepów, zwłaszcza większych. więc i tak na allegro pokupuje zbiorowo. dzisiaj przyszły właśnie pajacyki nexta które ostatnio wylicytowałam. super kolorowe. fajnie się te paczuszki otwiera. a listę dla siebie i do szpitala to od położnej wezmę, tak myślę albo wypytam ją co i ile kupić. dzisiaj wieczorem zadzwonie do niej to się umówię na spotkanie. chcę żeby ona była przy porodzie, tzn najpierw w domku a potem pojechała ze mną do szpitala. wstępnie już z nią rozmawiałam ale teraz zamierzam się spotkać i wszytsko dowiedzieć.
  19. Joaś

    Styczeń 2010

    hej babulce, Margolcia ale masz sny. w ogóle nieraz jak się poczyta to się człowiek zastanawia co tej kobiecie ciężarnej w główce siedzi. ja nie mam póki co snów, albo nie pamiętam. coś tam kiedys mi się o zakupach śniło ale poza tym raczej nic. generalnie dzisiaj wstałam po 7ej i już troszkę sprzątałam. ciekawa jestem czy mój remont się zdąży skończyć przed świętami żeby w styczniu już mieć gotowe wszystko. mam nadzieje że tak. stres mnie złapał że nie zdążę wszystkiego przygotować. przede mną wymiana okien, część już zamówiona, a część nie bo muszę pozałatwiać pozwolenia, tzn jedno okno mam nietypowe i chcemy zmienić jego kształt a to wymaga zgłoszenia robót budowlanych. biorę się dzisiaj za to wszystko bo przez te choróbsko moje to nic nie mogłam robić. poza tym na poddaszu wylewana jest podłoga więc jeszcze malowanie i panelowanie czeka. no i po tych wszystkich akcjach odmalować przedpokój będzie trzeba. a co do zakupów to dorzuciłam jeszcze jeden cieply kocyk do koszyka GRUBY i PUSZYSTY koc __ AKRYLOWY __ tłoczony __ (804653699) - Aukcje internetowe Allegro także mam już jeden cienszy, jeden gruby to chyba najwyżej dokupię jeden cienszy jakiś i wystarczy na początek. miłego dzionka kobiety.
  20. Joaś

    Styczeń 2010

    MargolciaMudik-trzymaj sie Slonce...........my to jakies pechowe jestesmy.ale wiecie co...??? na zlosc wszystkiemu-damy rade.!!!! do szpitala wez sobie kosmetyki,recznik,kapcie,swoje wit jesli takie zazywasz,wode do picia,cos slodkiego jesli lubisz i mozesz jesc,cos do poczytania,bo sie mozesz zanudzic,moze jakas MP3 do posluchania muzyki....owocki....i codziennie mezus niech przynosi kanapeczki labo obaidek bo na tym szpitalnym mozesz dlugo nie pojechac...:))) co do opuchlizny,to ona jest grozna gdy laczy sie z wysokim cisnieniem,wymiotami i dusznosciami...wiec nie martw sie-bedzie dobrze...moze tylko nie spozywaj soli w ogole,bo ona zatzrymuje wode w organizmie i odopczywaj z nogami w gorze....trzymam kciuki by bylo ok...:))) styczniówki na przekór trudnościom. ale najważniejsze że w wszystkie twardo w dwupaczkach i dzidzie zdrowe. potem będziemy wspominać jak to w ciąży można się było wyleżeć. zwłaszcza te które bedą mamy po raz pierwszy.
  21. Joaś

    Styczeń 2010

    Mudik - trzymaj się kobieto i szybko wychodź ze szpitala, może Cię tylko przebadają i wypuszczą do domku. ale lepiej dmuchać na zimne niż potem żałować jakby coś się stało. tak więc bądź dobrej myśli. nie doradzę co zabrać do szpitala bo nigdy w nim nie byłam i trzęsę gaciami na samą myśl jaqkbym miała tam pójsć. zwłaszcza teraz gdzie u nas patologię ciąży remontują i podobno są spartańskie warunki. porodówkę mamy już po remoncie na szczęście ale najbardziej bym się cieszyła gdybym stamtąd też szybko uciekła. czego życzę wszystkim stycznióweczkom też:)
  22. Joaś

    Styczeń 2010

    AsiolekHej grubaski! Ja dzis juz troche lepiej sie czuje, mam nadzieje, ze chorobsko przechodzi. Co prawda temperatury nie mialam ale kaszel mnie meczyl, dzis jest ok. Joaś - sliczny kocyk tez chyba sobie zamowie Ja mam juz jeden taki duzy i jeden mniejszy, wiec jeszcze jeden nie zaszkodzi. Musze kupic jeszcze reczniczki bo mam tylko jeden z kapturkiem. No wlasnie dziewczyny, ile i jakich reczniczkow trzeba miec? Ile duzych ile malych najlepiej zeby nie przesadzic ale tez zeby nie bylo za malo. Rozgladam sie teraz za wanienka z przewijakiem, znalazlam taki super co mi sie podoba ale cena mnie zabila wiec odpada, znajde cos innego NOWOŚĆ/ KOMODA KĄPIELOWA COSATTO EASI PEASI (789063858) - Aukcje internetowe Allegro komoda super, ale cena powalająca. ja myślałam o zwykłej wanience ale na stelażu żeby się nie schylać, ale stelaze są 3 razy droższe od wanienki. paranoja, i to takie zwykłe stelaze bez półeczek, bez niczego. a co do ręczniczków to ja planowałam 3 sztuki - dwa okrycia i 1 ręczniczek ale nie wiem czy to odpowiednia ilość.
  23. Joaś

    Styczeń 2010

    jeny dziewczyny ale się porobiło. mam nadzieję że wszystkie wytrwacie do stycznia. odpoczywajcie, leżcie, a na święta nic nie robić tylko nogi ściskać. ja się też wystraszyłam bo tyle mam jeszcze do zrobienia, remont się ślimaczy, jakbym miała się unieruchomić to juz w ogóle. a z przygotowaniami dla Adasia jeszcze daleko w lesie. na razie nic mi sie nie działo takiego ale jak się dookoła słyszy tyle to strach się bać. u chirurga ok, już mi wyjęli te sączki i mam sam opatrunek i sobie sama zmieniać. swoją drogą ciekawe ile to się będzie goić.
  24. Joaś

    Styczeń 2010

    no ja wzięłam niebieski, ale jeszcze i tak planuje kupić ze 2 kocyki w tym jeden grubszy i któryś na pewno będzie z zielenią bo też mi się podobają takie kolorki. lecę się umyć i do lekarza , odezwę się później. przynajmniej z domu wychodzę ŁAŁ.
  25. Joaś

    Styczeń 2010

    i ja sie melduje, od rana szusuje po allegro. i oczywiście nie powstrzymałam się od zakupu chociaż drobnego: MILUŚKI kocyk niemowlęcy __ 76x102 __ APLIKACJA (789645832) - Aukcje internetowe Allegro do tego jakieś skarpetki i rajstopki zamówiłam przy okazji jednej przesyłki. jakby tak mieć więcej pieniążków to można by kupować i kupować. takie to wszystko słodkie. poza tym niedługo wybieram sie do szpitala na kontrole do chirurga. raczej nie pozbędę się tego opatrunku jeszcze bo nadal rana się sączy jeszcze (no ale to chyba akurat tak ma być) więc jeszzvce pewnie posiedzę w chacie trochę. a tak bym chciała po sklepach pochodzić buuu. weekend mi zleciał leniowie, za to synek dawał czadu cały czas, bardzo mało chyba spal bo całe dnie brzuch mi latał. dobrze że chociaż w nocy się tak nie kokosi i mozna się przespać chociaż jakoś też nie za długo mogę pospać. miałam się wylegiwać a tu już o 6-7 na nogach jestem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...