-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez martitaolivia
-
Własnie wróciłam od gina...Badanie niezbyt przyjemne a właściwie bolało, jak cholera, aż krew poszła spod blizny po szwie i mam brac globulki- jakiś mega zestaw na zapalenie, eh, a w szpitalu posiew mi robili i było ok i generalnie nie czuje w podwoziu żadnych dolegliwości... A mały skubany spał cały czas, jak mnie nie było, mleczko moje z zamrażalnika wyjete czekało... synus na mamusie czekał i jej cycochy
-
Lamponinko, a jak argumentujesz to, że nie dajesz smoczka? Bo ja też swoje argumenty mam, ale ciekawa jestem opinii... Czy któraś z Was też z założenia nie daje i czemu? Dobranocki, padam na pysiora, tak mi synek dziś odpoczać ani chwilki nie dał
-
Marmi ubranko śliczne Kinia my bezsmoczkowi jestesmy, mała Twa ma niewiele krosteczek i slicznie wyglada Widzę, ze teraz co drugi dzieciaczek z trądzikiem. U Mikołaja już przechodzi, trwał jakieś 3 tygodnie...
-
kingus, foty superowe!
-
Kejrankaja mam całe opakowanie, nowiuśkie ani jedna kapsułka niezurzyta, więc jeśli komuś potrzebne to mogę wysłać bo wykupiłam odrazu jak wyszliśmy ze szpitala a pediatra niekazał podawać i teraz niewiem co z tym zrobić a szkoda wywalać to ja się mogę załapać?
-
J.anna mnie sie wydaje, ze mukowiscydoze badaja juz standardowo, u nas badali, ale sprawdz w ksiazeczce zdrowia, powinnas miec taka nalepke z nazwami chorob. Magdusia, slicznie wygladacie Mikuś przespał dziś ciurkiem 6h! Szok! Spał od 22 do 4, zato jadł wtedy z przewijaniem i usypianiem 1,5 h, potem pobudka o 7 i 10 tej, wiec sie wyspalismy.
-
Kinga, to norma, że mleko leci z drugiej piersi, a tak poza tym to u mnie z nadmiaru tylko coś tam się zamoczy, jak dłużej nie karmię, ale u mnie to rzadko się zdarza... Monico, wspolczuje, a jednoczesnie podziwiam, że dopiero 1-szy raz cierpliwośc Ci padła, mi się to zdarzało wielokrotnie jak od 5-6 tej do 9 mały chciał non stop szamać i spac nie dawał . Emily zły humor miała po szczepieniach? U nas podobnie, na szczęscie bez gorączki, tylko marudzenie i płacz wczoraj po południu, ale gazy sie przyplatały do tego wiec podałam Gripe Water i jest juz lepiej. Anka na pupe kup sobie Alantan plus- moze byc masc albo krem w aptece, nam pomogła U nas słonko i cieplutko, ale sie ciesze, bo moglam dzis podac cysia w parku i moj marudek sie uciszył, a potem padł i spał 3h. Nogi sobie wreszcie wydepilowałam
-
Co do krosteczek, to Mikołaj ma trądzik niemowlęcy, do 3 msca powinno samo przejść i nie należy się tym przejmować. Ale i tak jest juz o niebo lepiej, choc po nocy zmiany się nasilają.
-
hej, Kejranko- wracajcie do zdrowia, dobrze, że u Hani to nic poważnego. Italko- oby kolki się skończyły Lampo- Gabi ślicznie sie smieje Zośka- ciekawej urody chłopak Ci rośnie Kingusia mała słodka, super, że karmienie sie udaje Ja już prawie zdrowa,a Mikołaj sie nie zaraził, oto cud karmienia piersią. Mikuś waży 4430 g, a jest tylko na moim mleczku. Cieszę się. że nam się tak udaje, choć czasami nie jest lekko, jak mały kilka godzin ssie cysia. Taki maratonik mieliśmy wczoraj wieczorem i dziś nad ranem ale chyba powodem płaczu nie był tylko głód, ale tez gazy. Oby to nie przerodziło sie w regularną kolkę. Chciałabym coraz bardziej rozszerzac diete, a te baczki były moze po pomidorówce mamy. Mikołaj najpierw usypial przez 2 h popłakujac i ssac cysia, a potem spał 4,5 h, za to nad ranem pobudki zaczęły sie co godzinę, padam na pysiora. My dzis byliśmy na szczepieniach, zaraz profilaktycznie przyłożymy do nóżki kompresik z sody.
-
Kejranko dotrzymam Ci towarzystwa w niedoli, ja tez chora i boje sie,że małego zaraże Mam nadzieje, że przeciwciała w mleczku uchronią nasze maleństwa. Monica- ale córa już duża i piękna Kinga Kornelka super dziewuszka
-
hej, Kingusia to cięzki poród miałaś, ale widzę, że dzielnie sobie radzisz z Kornelką, tak trzymać! Margaretko, wspólczuje takiego podejścia drugiej połowy, doskonale Cie rozumiem, mój R niby pomaga, obiad ugotuje,zakupy zrobi, ale chlew w domu ciągle, a po pracy też siedzi przed komputerem...I ciagle słysze:"jutro posprzatam", a ja kosztem włąsnego snu zmywam naczynia...Dziś dziadkowie małego na spacerek zabrali to w koncu wzięłam sie za sprzatanie i jakoś mieszkanie wyglada. Dobrze, bo jutro koleżanka z półroczna córą przychodzi. Lamponinko dzięki za linka do korektora, moze kupie, moje brodawki sa dosc płaskie, ale plastyczne, zaraz jak mały chwyci, wydłużaja się ale wciaz mnie bolą i sie zastanawim od czego. W prawej piersi lepsza brodawka niz w lewej, małemu łatwiej ja chwycić. Przyczyna moze byc taka, że małego nie od razu udaje mi sie dobrze przystawic, tylko tak za drugim razem, bo za płytko chwyta. Do tego mam wrazenie, że mam mega wrażliwe brodawki, smaruje mleczkim i maścia Purelan, nie jest źle, ale na poczatku przytsawiania i tak boli, po chwili przechodzi, czy to minie kiedyś? Czy one sie zahartują tak całkowicie? Wczoraj miałam trudny dzień z Mikołajem, dosłownie cały dzień na cysiu, spał tylko 1,5 h na spacerku, potem dopiero po 20 padł. A w nocy pobudki na karmienie co ok3h, wiec standardowo u nas.Ciekawe, czy to kryzys 6-tego tygodnia? Niby Mikuś ma 5 tyg skonczonych, zaobserwowałam też, że choć piersi mam wypełnione mlekim, to mi tak już nie twardnieją, tylko rano czasem miewam niewielkie zastoje, ale udaje mi sie rozmasować przed karmieniem i guzki znikają po wypiciu mleczka przez małego. Do tego jakies krosteczki i czerwone plamki na buzi Mikusiowi sie przyplatały, nie wiem, od czego, albo dostał alergii na proszek, albo coś zjadłam. Wyprałam pieluszki flanelowe w mydełku dla dzieci, bo podkładam pod buzie małemu do rożka, a Mikołajowi nasilały sie te zmiany na buzi po stronie na której lezał. A moze to wina ciasteczek ze słonecznikiem i dynią, coś mi sie wydaje, że sa polane miodem, ale miód moze alergizować. Wiecie, że nawet w sklepowe biszkopty moga zawiarac sladowe ilosci soi i orzechów? Tragedia... Nie moge znależć w sklepie musli bez orzechów albo owoców tropikalnych.. Mam nadzieję, że mały nie wyrosnie na alergika po mamie, bo pamietam moje wieczne wysypki z dzieciństwa, rozdrapywane przeze mnie do ran...Teraz na sczęscie pozostał mi tylko alergia na pyłki. To sobie pomarudziłam i już mi lepiej Co do spania, to Mikołaj śpi w swoim łózeczku, w nocy karmię go na fotelu, tylko nad ranem zabieram do siebie do łóżeczka, jak mój R wstaje do pracy i spimy razem, jak sie da to nawet do 10, no chyba, że mały dokazuje od 6-7 rano . W nocy zasypia mi na rekach, jak trzymam go do odbicia, pod warunkiem, że nie zrobi kupki, po przewijaniu sie rozbudza i wtedy chce znowu cysia...Najlepiej zasypia mu sie u mamy na brzuszku, a samemu w łózeczku to tylko w szpitalu umiał.. Mnie jakoś trudno przystawić synka do piersi na leżąco i przez to Mikołaj się denerwuje, ale nie powiem, tak karmić jest wygodnie, dziś zasnęłam w trakcie karmienia. Odebrałam wyniki morfologii, hemoglobina już w normie, mimo, że dużo krwawiłam w połogu, a po porodzie miałam poniżej 9, płytki krwi też już na szczęście wróciły do normy. Wiec żelazo spokojnie odstawiłam. Dziewczyny, niedługo trzeba iść do gina na kontrolę, trochę się boje, generalnie te okolice to taki omijany przeze mnie obszar po porodzie. Nie zaglądam tam
-
kingusia1991Wstawiam zdjęcia 1. po urodzeniu :)) 2. 2-3 godziny po urodzeniu ;)) 3. smoczuś leży, ale i tak mała go nie chce :P hehe 4. właśnie sobie spokojnie zasnęłam po tym jak walnęłam wielkiego kleeksa w pampersiaka i trochę pokrzyczałam ;) 5. teraz sobie właśnie smacznie śpię :) Słodka pyza, gratuluję Kinia!
-
zoskawitam :) tylko na chwilkę, dzisiaj wróciliśmy ... jutro wstawię fotki i więcej napiszę ... póki co słabo u mnie z pokarmem :( ale staram się jak mogę - walczymy i mały od porodu ma problemy z ssaniem - prawidłowym - może macie jakieś rady ?????????? pozdrawiam i dzięki za życzenia :) kochana, mój mały miał problemy ze ssaniem w pierwszych dwóch dobach, ale połozna mi pomogła mi go nauczyć za pomocą palca. Trudno to dokładnie wytłumaczyć przez internet. .Najpierw dobrze jest skropić wargi dziecka mlekiem, dotykając cysiem. Wskazujący palec wkłądasz małemu do buzi i wykonujesz ruchy dookoła buzi, tak by szeroko otworzył buzie ( jak do cysia) Potem palec wskazujący trzymasz w buzi dziecka najpierw paznokciem w dół, patrzysz jak ssie, potem paznokciem do góry i wykonujesz ruch po jezyczku małego, tak, by zaczął ssać prawidłowo. Potem po całej operacji próbujesz przystawic do piersi i patrzysz, czy załapał. U mnie nauczył się w ciągu kilku minut, powodzenia! Można też za pomocą palca, strzykawki i plastikowej rurki, patrz tu Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią - Odciąganie pokarmu Fotki super, gratuluje synka!
-
usmiechy slemy
-
Kinia, Zosia gratki, witam Kornelkę i Filipka Magdusia ślicznie razem wyglądacie. Wczoraj mieliśmy gości i jakoś tak się składa, ze Mikuś zawsze śpi jak ktoś przychodzi, ale cóz było to po 4h wiszenia na cycu juz sie przyzwyczaiłaom, ze Miki taki cycusiowy jest, tylko czasem cierpliwośc w nocy tracę, kiedy my sie w koncu wyśpimy? U nas kikut odpadł po tygodniu, w szpitalu spirytusem go traktowaliśmy, a w domu Octeniseptem, gdyż tydzien potem pepek jeszcze krwawił.
-
Lamponinko dzieki za przydatne informacje, u mnie chyba był taki kryzys laktacyjny przed skonczeniem 4 tyg, mały wisiał cały dzień na cycu, a po 2 dniach znowu sie to powtorzyło. Myślałam, że mam mało pokarmu, a tymczasem dzień pózniej ruszyła nadprodukcja, w nocy mi mleczko wycieka i podczas karmienia mrowi w piersiach, wcześniej tego nie czułam... Co do kupek, Mikuś robi dziś żółte i myśle, że to jednak od żelaza, które ja przyjmowałam, 4- dzień nie biorę, a kolor kupek jakby z dnia na dzień robił się mniej zielony. Podobnie zresztą kolorki pozmieniały sie w mej toalecie Nic, muszę zrobić sobie morfologie i sprawdzić, jak tam moje płytki krwi i hemoglobina, gdyż chętnie odstawiłabym to żelazo. Kingusia, Zośka trzymamy kciuki!!!
-
AnkaA26mag349No i martwią mnie jeszcze trochę te moje bóle głowy. Takie dziwne są, punktowe. Jakby coś mnie uciskało, zawsze w jednym miejscu. Może to jeszcze pozostałośći po zzo?Dziewczyny, czy Wasze dzieciaczki też wydają takie dziwne odgłosy przez sen? Mój ostatnio cały czas chrząka i chrumka (chociaz nosek i gardziołko ma czyste), czasem wydaje jakieś dzwięki jak z horroru W nocy aż się przestraszyć można Dziś to nawet nie słyszałam jak płakał, choć spię koło jego łóżeczka, nieprzytomna byłam i nic do mnie nie docierało. Na szczęście Tatus czuwał całą noc :) A to mój Miluś :) [ATTACH]28719[/ATTACH] Śliczny Mikuś. Jeżeli chodzi o bóle głowy to ja także takie miewam. Choć już coraz rzadziej. Boli mnie szczególnie nad lewym okiem. Wydaje mi sie ze to z przemęczenia. Jeszcze jak nie byłam w ciąży a miałam np. ciężki dzień to też mnie tak głowa bolała. A co do chrumkania to moja Jagoda chrumka jak sjest głodna. Pamiętam mój Mikołaj skrzeczał jak żaba jak się urodził. Dziewczyny z porodówki bardzo sie z tego śmiały. Dziewczyny poradźcie coś. Jestem już ponad miesiąc po porodzie. Cały czas karmię piersią. W międzyczasie miałam zapalenie cycków, ale to już jakieś 3 tygodnie temu. Zaraz po porodzie jak Mała ciągnęła a ja jeszcze nie miałam pokarmu miałam brodawki całe w strupach tak mi je urządziła. Ledwo się zagoiły, dostałam zapalenia. Żeby przeszło to dostawiałam ją do piersi, z których chwile wcześniej odciągałam pokarm. I to samo. Na brodawkach same rany. Teraz znowu robią mi się ranki. Boli jak cholera. Od wczoraj nie dostawiam Małej bo już z bólu nie mogę. Odciągam mleko i daje w butelce. Brodawki smaruje maścią o nazwie BEPHANTEN. Macie jakieś sposoby??? Myślałam o kapturkach ale nie wiem czy to zda egzamin. Z pierwszym dzieckiem nie miałam takich problemów. kup sobie masc Purelan, droga, ale bardzo wydajna i skuteczna, mnie pomogła.
-
lamponinkaMoniko to super takie spacerki widze ze i na ciebie dzialaja a jak Emily spokojniejsza juz ? Kicia -WIELKIE GRATULACJE SUPER ZE DALAS ZNAC Janna dobrze ze sie odezwalas martwilismy sie , ciesze sie ze juz w domku i synus wyzdrowial , teraz odetchniesz . Przybiera ladnie mimo choroby to sie chwali , mozna powiedziec ze maly grubasek rosnie . Martita co do szczepien tu sie rozpoczyna po ukonczeniu 2 miesiecy wogole szczepienia, jezeli ty mialas juz pierwsze szczepienie lepiej trzymac sie zalecanych odstepow miedzy szczepieniami , czyli jezeli pisze 6 tygodni to isc za te 6 tygodni , odstepy dawek przypominajacych maja taki cel by szczepienie pozniej mialy odpowiednie dzialanie , czasami jak jest za duzy odstep trzeba od nowa szczepic cala seria szczepien .Ale tu mowie o nie pojsciu na dawke przypominajaca kilka miesiiecy itp. Ale tak jak pisalas mozesz isc po czasie 6-8 tygodni od pierwszego szczepienia , wiec wybor nalezy do ciebie , u mnie pierwsze szczepienie wychodzi jak skonczy 11 tygodni , bo mam na 26 kwietnia . w szpitalu Mikołaj był szczepiony na gruźlicę i wzwB, mi położna zalecała szczepienia zwyłe w 6 tyg, a te skojarzone 5w1 w 8 tyg. Pediatra mówiła by przyjsc w 6 tyg, neurolog twierdził, ze szczepienia w 8 mym. Jeden mętlik, ale może faktycznie pójdziemy po 6-tym, nie wiem, jaki odstęp trzeba mieć po szczepionce Engerix.
-
My bylismy dziś profilaktycznie u neurologa Z Mikusiem w związku z niedotlenieniem okołoporodowym. Na szczęście wszystko jest w porządku, a po szczepianiach mamy jeszcze jedną kontrolna wizytę. Przy okazji podpytałam panią doktor o te zielone kupki i powiedziała, żeby się nie przejmować, jesli mały jest karmiony wyłacznie piersią. Kiedy idziecie na szczepienia? Nam pediatra zalecała przyjść jak mały skończy 6 tygodni, ale wiem, że można i po 8-mym, tak jak jest u Lamponinki. My niby sie zapisalismy po ukończonym 6-tym tyg., ale teraz sie zastanawiam, czy nie przenieść tego chociaż o tydzień później, wiadomo, jak dziecko starsze jest bezpieczniej. Dziś Miki opamiętał się i troche pospał w ciągu dnia, wiec jest chwila wytchnienia. A w domu to mamy okropny bałagan....
-
j.annahej pamięta nas jeszcze ktoś? wypuścili nas wczoraj ze szpitala, 10 dni tam byliśmy to było straszne, każdy dzień taki sam, welfron w główce, potem w rączce, zastrzyki, inhalacje itd. W 2 czy 3 dobie stan Arturka nagle się pogorszył bo dostał duszności i gorączkę o 1 w nocy i dostawał tlen i czopki. Biedny maluszek :( tak mi go żal było. Pod koniec naszego pobytu rozpoznawał już niektore pielęgniarki i uśmiechał się do nich :) jedyne co dobre to właśnie to, że zaczął się szeroko uśmiechać, całą buźke otwiera, czasem wystarczy coś do niego powiedzieć. I ciągnie za włosy, okropnie dużo siły ma. Kupiliśmy wczoraj nebulizator ii robimy inhalacje 3 razy dziennie ale na szczescie zmian na oskrzelkach już nie ma Arturek nosi juz rozmiar 74, wazy około 5.600 :) zaraz poczytam co u was ale widziałam że mamy tu jeszcze cieżaróweczki :) ale wielkolud Ci rośnie Dobrze, że już w domku jesteście!
-
Dzięki dziewczyny za opinie w sprawie kupek, jak zwykle jest ich mnóstwo.... jeszcze jeden dzien nie biore zelaza, by to stestowac i odpuszczam.... Nabiał znowu jem, najwyżej spytam doktorke przy okazji wizyty, ale to dopiero 23 marca- mamy isc na szczepienia. Kejranka, Kachna , Marmi - słodkie te Wasze pociechy Wczoraj Mikołaj znów nie spał, tzn w ciagu dnia tylko dwie godziny i żarł bezustannie... Dobrze, że w nocy pobudki tylko na jedzoko, a potem spanie, ale i tak przy kazdym karmieniu godzina schodzi... jestem wykończona. Dzis sobie cwaniak mały wymyślił, że od 6 do 8 jest pora czuwania i przewracał oczkami
-
mbeamartitaolivia - mial Mikolaj zoltaczke? po niej niemowlaki tez maja zielone kupki przez ponad miesiac nim sie organizm oczysci no chyba, że to jest rozwiązaniem....
-
kwiatuszek9876martitaoliviaKejranko szwy wchłaniają się około 3-4 tygpo porodzie niestety, u mnie około 3 tygodnia końcówki powypadały. Czuję tam w miejscu nacięcia takie zgrubienie, niezbyt to fajne... To pewnie blizna.Mag wspólczuję, oby szybko Ci przeszło, pij dużo wody i piwko Karmi U nas w sobotę była masakra, mały cały czas wisiał na cycku, wiec brodawki nadal bolą, w ciągu dnia spał tylko godzinę, no i pod wieczór 3h. A w niedzielę przez to całodzienne ciągnięcie, cycole zaczęły produkować więcej pokarmu, a mały zjadał w nocy z dwóch piersi. I też mnie bolą, jak są wypełnione mlekiem, ból na szczęście przechodzi, jak Miki je opróżni. Ratuje się kapustą i mam nadzieję, że nie dostane stanu zapalnego...Mikołaj tylko na moim mleczku, ale miewam z desperacji pomysły, by go dokarmić, a jak nie chce zasnąć podać smoczka. Także rozumiem całkowicie mamy, które dokarmiają. Mam też innego typu kłopot. Mikołaj od jakiegoś czasu robi zielone i zółto zielone kupki i nie wiem, czy to prawidłowe, różnie o tym piszą w necie. Kupki nie mają sluzu ani krwi, tylko ten kolor. Myślałam, że może od nabiału albo żelaza, które przyjmuję. Ale 2 dni nie jem nabiału i nic sie nie zmieniło, dziś nie wzięłam żelaza, by i to sprawdzić. Wiecie coś na ten temat? Kupku dziecko robi zielonkawe wtedy gdy coś mu nie odpowiada z jedzenia twojego . Ale tym sie nie musisz przejmować , zwróć tylko uwagę po czym ma . \ Wszystkiego naj też na miesiąć dla synka dzięki za pomoc tylko, juz nie wiem co jesc, bo jem lekkostrawnie, niejedzenie nabiału nic nie zmieniło...
-
Kejranko szwy wchłaniają się około 3-4 tygpo porodzie niestety, u mnie około 3 tygodnia końcówki powypadały. Czuję tam w miejscu nacięcia takie zgrubienie, niezbyt to fajne... To pewnie blizna. Mag wspólczuję, oby szybko Ci przeszło, pij dużo wody i piwko Karmi U nas w sobotę była masakra, mały cały czas wisiał na cycku, wiec brodawki nadal bolą, w ciągu dnia spał tylko godzinę, no i pod wieczór 3h. A w niedzielę przez to całodzienne ciągnięcie, cycole zaczęły produkować więcej pokarmu, a mały zjadał w nocy z dwóch piersi. I też mnie bolą, jak są wypełnione mlekiem, ból na szczęście przechodzi, jak Miki je opróżni. Ratuje się kapustą i mam nadzieję, że nie dostane stanu zapalnego...Mikołaj tylko na moim mleczku, ale miewam z desperacji pomysły, by go dokarmić, a jak nie chce zasnąć podać smoczka. Także rozumiem całkowicie mamy, które dokarmiają. Mam też innego typu kłopot. Mikołaj od jakiegoś czasu robi zielone i zółto zielone kupki i nie wiem, czy to prawidłowe, różnie o tym piszą w necie. Kupki nie mają sluzu ani krwi, tylko ten kolor. Myślałam, że może od nabiału albo żelaza, które przyjmuję. Ale 2 dni nie jem nabiału i nic sie nie zmieniło, dziś nie wzięłam żelaza, by i to sprawdzić. Wiecie coś na ten temat?
-
U nas nic nowego, poza tym, że Mikołaj robi kupki zółte z domieszką zielonego koloru i tak się zastanawiam, czy wszystko w normie. Wieczorami czasem sobie bączki puszcza i marudny jest, zastanawiam się, czy czegoś złego nie zjadłam... W książce "Pierwszy rok zycia dziecka" jest napisane, ze takie kupki są normalne, o ile nie ma w nich śluzu ani krwi...Mam taką nadzieję...