Skocz do zawartości
Forum

martitaolivia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez martitaolivia

  1. Ulka 31martitaolivia czy to Twoje zdjęcie w awatarku? bardzo ładne Tak, do awatarka wstawiłam...
  2. agusikAngelaa89Hallo?? jest tu kto?? cisza się zrobiła. Gdzie się podziewacie mamuśki?? na która godzine Kachna miała wizytę?? A Suchutka?? Odezwijcie się . Lamponinko Ty gdzie się podziewasz, leniuchujesz?? no i dalej nie wiem czy Agusik dzisiaj ma to cc czy jutro. Kinga a jak tam samopoczucie?? Masz kontakt z A. czy się powstrzymujesz??:) życzę powodzenia!! Angelaa cc mam w srode rano czytam was ale nadal mam zepsutego laptopa powodzenia!
  3. hejka, Italy no ja też myślałam, ze jesteś blondynką, ale kobieta zmienną jest - raz blond raz brąz, a potem może rudy? a fotki ładne. My wczoraj też zabraliśmy się za małą sesyjkę, R cykał a ja potem obrabiałam w PS-ie, ale Wam nie wstawię, bo tez gołe... W ciąży, to takie najpiękniej wychodzą. Już teraz mogę być spokojna, że zdążyliśmy, zanim mały wyskoczy... Kejranko- mnie się podoba zielony wózeczek, bordo też ok. Lamponinko, to może poród tuż tuż...
  4. kingusia1991martitaoliviahej,gotuje barszczyk ukraiński, a w między czasie wstawiam Wam fotkę. A przy okazji, bo wczesniej nie zdążyłam: Mag ładne fotki, to będziesz miała super pamiatkę! Twój Ł zademonstrował swoje zdolności fotograficze Ale ładnie młodziutka kobitka na zdjęciu hehe, ma swoje latka
  5. hej, gotuje barszczyk ukraiński, a w między czasie wstawiam Wam fotkę. A przy okazji, bo wczesniej nie zdążyłam: Mag ładne fotki, to będziesz miała super pamiatkę! Twój Ł zademonstrował swoje zdolności fotograficze
  6. martitaolivia

    Styczeń 2010

    Mikka, Kubuś śliczny. Pozostałym mamom też gratuluje maleństw, a czekającym życzę wytrwałości!!!
  7. lamponinkaDziewczyny wlasnie wygralam licytacje i kupilam wozek ,normalnie jestem szczesliwa ładny niebieściutki
  8. Marminie no suchutka chyba od wczoraj nie urodziła - w każdym razie napisała, że jakby coś się działo to napiszemartitaolivia pochwal się łóżeczkiem i śpiworkiem kingusia to będziesz mieć międzynarodowych przyjaciół proszę bardzo, spiworek i pajacyk, a łóżeczko jeszcze nie obfotografowane
  9. dzień doberek, To już chyba wszystkie mamy łóżeczka :-) Nic tylko czekać na maleństwa. Nasze też rozłożone, a dziś śpiworek przyjechał pocztą. Musiałam kupić drugi, bo sprzedawca na allegro dał d........ Ale udało mi się go nakłonić do zwrotu pieniążków i zrobiłam nowy zakup u kogoś innego i jestem zadwolona. Mag- gratuluje sprzedanej karteczki, fotka ładna, pokaż nam więcej! Kingusia to przecież od Ciebie w dużej mierze zależy, ile się angielskiego nauczysz a nie od samego kursu A Suchutka może rzeczywiście urodziła!
  10. KejrankaMonicka twoja mała jest przesłodka :)) jejku ja już chcę moją niuńkę mieć, niemogę się doczekać :))nie no tekst żę wiele kobiet porównuje nacinanie krocza jako akt przemocy to chyba jakiś żart bo ja nawet niewiem kiedy położna to zrobiła, poprostu tego wogóle nieczułam, wogóle, niewiem w którym to momęcie było zrobione, jak parłam to oczy miałam zamknięte i poprostu nieczułam tego, no ale każdy może mieć inne zdanie i trzeba to szanować :))) Podobno nacinanie w trakcie parcia nie boli, ale jak nieumiejętnie zrobione- nie w trakcie skurczu,ojjjj to róznie może być...
  11. Monicazoska[quote=Monicazdejecia zrobie ale mala musi sie najpierw obudzic, bo narazie to tylko je i spi, ale moze dzis wybudze ja na troszke na sesje zdjeciowa:) my chcemy zdjęcia Narazie wstawiam jedno: [/img] slicznotka
  12. Ale tak właściwie przyszłam do Was pochwalić się po usg. Dzidziol wcale nie taki ogromny, waży ok 2870 gr, wiec po porodzie raczej nie będzie więcej niż 3500 Łożysko u mnie, takie jak u Italki 2 stopień dojrzałości. Przepływy praiwdłowe.
  13. Nacięcie krocza – Wikipedia, wolna encyklopedia i jeszcze to..
  14. 18.6.Nowy Jork (PAP/Reuters) - Nacięcie krocza podczas pierwszego porodu zwiększa ryzyko powikłań podczas kolejnych porodów - wynika z amerykańskich badań, o których informuje pismo "Obstetrics and Gynecology". "W przeszłości nacięcie krocza było uważane za nieszkodliwą procedurę, które miała wręcz chronić przed poważnym rozerwaniem tej okolicy w trakcie porodu" - komentuje prowadząca badania dr Marianna Alperin z Uniwersytetu w Pittsburgu. Jednak dziś już wiadomo, że zabieg ten zwiększa ryzyko poważnych obrażeń krocza u rodzących kobiet, podkreśla badaczka. Aby sprawdzić, jak może on wpływać na następne porody, Alperin i jej współpracownicy przeanalizowali dane dotyczące ponad 6 tys. kobiet, które w ciągu 10 lat przeszły kolejne porody drogą naturalną. Niemal u połowy z nich (48 proc.) wykonano nacięcie krocza w czasie pierwszego porodu. Okazało się, że procedura ta zwiększała ryzyko rozerwania i uszkodzenia krocza podczas rodzenia kolejnych dzieci. Umiarkowanych obrażeń tej okolicy w czasie drugiego porodu doznała ponad połowa kobiet (51,3 proc.), u których w przeszłości wykonano nacinanie. Jest to niemal dwukrotnie więcej niż w grupie, która nigdy nie przeszła tego zabiegu - niecałe 27 proc. kobiet. Poważne obrażenia krocza stwierdzono niemal u 5 proc. kobiet nacinanych przy pierwszym porodzie i blisko u 2 proc. u kobiet z drugiej grupy. "Wyniki naszej analizy wskazują na jeszcze jeden szkodliwy aspekt rutynowego nacinania krocza, dlatego zachęcamy położne i lekarzy by ograniczali stosowanie tej procedury" - konkluduje Alperin.
  15. co do nacinania, coś Wam wstawię: Nacinanie krocza w czasie porodu przeważnie nie ma uzasadnienia, a naraża kobiety na niepotrzebny ból i urazy psychiczne. Mimo to, w Polsce wykonuje się je aż u 80 proc. rodzących. 15 maja w Warszawie Fundacja Rodzić po Ludzku zainaugurowała kampanię społeczną pt.: "Nie daj się naciąć". " Jak przypomniała prezes fundacji Anna Otffinowska, nacinanie krocza upowszechniło się w praktyce medycznej na całym świecie pod wpływem prac amerykańskiego położnika Josepha DeLee. W 1913 r. napisał on, że każdy poród jest patologiczny, dlatego wymaga interwencji chirurgicznej. Na poparcie swojej teorii DeLee przedstawiał szokujące dziś argumenty. Twierdził np., że w czasie porodu na główkę dziecka działają siły tak duże, jakby ściskać ją drzwiami. Przez wiele lat bezkrytycznie uznawano rutynowe nacięcie krocza za nieodłączny element przygotowania kobiety do porodu. W Polsce ten mit pokutuje do dziś. Jednak już w 1985 r. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała, że zabieg ten ma zdrowotne uzasadnienie, np. gdy zagrożone jest życie dziecka, tylko u 10-20 proc. rodzących. Badania naukowe dowodzą, że w pozostałych przypadkach nie daje on żadnych korzyści, a wręcz jest szkodliwy. Na dowód tego, obecna na konferencji Beverley Beech, przewodnicząca brytyjskiej Fundacji na rzecz Poprawy Usług Położniczych (AIMS), przytoczyła wyniki analiz, którymi objęto ponad 5 tys. kobiet w 6 krajach. Wskazują one, że nacięcie powoduje dodatkowe pęknięcia krocza w czasie porodu; nie zapobiega wysiłkowemu nietrzymaniu moczu w przyszłości; nie chroni też bardziej główki dziecka przed urazami. Zabieg ten raczej spowalnia gojenie ran po porodzie i zwiększa ryzyko infekcji; kobiety, które go przeszły mają słabsze dno miednicy i później wznawiają współżycie płciowe, niż po naturalnym pęknięciu, co może pogarszać relacje z partnerem; są też bardziej narażone na depresję. Według Justyny Dąbrowskiej, redaktor naczelnej miesięcznika "Dziecko", wiele kobiet, które przeżyło nacięcie krocza porównuje je do aktu przemocy, będącego źródłem okaleczenia fizycznego i psychicznego. Często jego konsekwencje utrzymują się wiele miesięcy, a nawet lat. "Jak wynika z badań, bardzo negatywne przeżycia w czasie porodu mogą utrudnić kobiecie wejście w rolę matki" - podkreśliła Dąbrowska. Można więc powiedzieć, że kampania przeciwko rutynowemu nacinaniu krocza jest też walką o to by jak najlepiej chronić związek kobiety i jej dziecko, dodała. Jak przyznała dr Dorota Karkowska, specjalistka z zakresu prawa ubezpieczeń społecznych na Uniwersytecie ?Żódzkim, przekraczając próg szpitala wiele kobiet czuje się bezradnych wobec narzucanych im świadczeń medycznych. Tymczasem, nacięcie krocza bez zgody pacjentki jest naruszeniem jej praw i gdy spowoduje szkody na ciele i psychice, kobieta ma podstawę prawną by wystąpić z powództwem do sądu cywilnego. Ważne jest też to, że pacjentka podpisując zgodę musi być świadoma, czemu ma służyć dana procedura medyczna i dlaczego jest potrzebna. "Tymczasem w Polsce aż w 62 proc. przypadków nacięcie krocza wykonywane jest bez zgody, a nawet wbrew woli kobiety" - podkreśliła Otffinowska. Statystyki wskazują, że wbrew zaleceniom WHO, zabieg ten przeprowadza się aż u 80 proc. rodzących kobiet, a w przypadku tzw. pierworódek - nawet u 100 proc. W innych krajach odsetek pacjentek, którym nacina się krocze w czasie porodu jest znacznie mniejszy i wynosi 14 proc. w Wielkiej Brytanii, 33 proc. w USA, 12 proc. w Danii i 10 proc. w Szwecji. Zdaniem Beverley Beech, obecny niski odsetek tych procedur w Wielkiej Brytanii jest efektem mozolnej pracy kobiet, które w pewnym momencie zaczęły się upominać o swoje prawa, jak również organizacji zajmujących się zdrowiem, np. zrzeszających położne. W latach 80. w niektórych brytyjskich szpitalach aż 90 proc. rodzących kobiet miało nacinane krocze, podkreśliła Beech. Teraz w szkołach położniczych nie uczy się już tej procedury. "Najwyższy czas, by również w Polsce położnictwo opierało się na dobrych praktykach, a nie na przestarzałych procedurach" - podsumowała Beech. Co do mnie, to mi sie wydaję, że tak powiem, że u mnie może okazac się to konieczne, bo nie mam tam zbyt szeroko....Ale zobaczymy...
  16. lamponinkaMartitaolivia - naciecie z reguly robia jak jest taka koniecznosc to juz nie te czasy kiedy robili to rutynowo ja nie bronie sie przed nacieciem , nie chceili mi zrobic przy pierwszym porodzie mysleli ze im sie uda bez naciecia a w rezultacie popekalam az do odbytu , zszywali mnie prawie godzine , bo i jeszcze w srodku musieli zakladac szwy . Przy nastepnych porodach natomiast zostalam nacieta , sprawnie wyszlo dziecko a szwow mialam 2 gora 3 , mniej bolu i doelgliwosci pozniej . Co do lewatywy - ja sie u mnie zacznie akcja sama sobie ja wykonam przed pojechaniem do szpitala a jak nie zdaze poprosze o czopki glicerynowe , oproznienie jelita grubego nie jest wcale po to by sie nie wyproznic przez przypadek podczas porodu ale oprozniajac go glowka dziecka bezproblemowo schodzi i obniza sie do kanalu rodnego. Oczywiscie druga rzecz to fakt zapobieganie wyproznieniu podczas porodu , ale nawet jak sie to zdarzy to nic wielkiego . Co do proznociagu uwierz mi to naprawde uzywaja juz w ostatecznosci tak samo kleszczy wiec nie nastawiaj sie na takie ewentualnosci , mialas problemy z pierwszym dzieckiem z wyjsciem przez kanal?. No właśnie mam taką nadzieję, że do tego nie dojdzie... Ja nie rodziłam, to moje pierwsze dziecko. Mam też zamiar rodzić w innej pozycji niż na leżąco i mam nadzieję, ze to wspomoże poród, leżenie to nienaturalna pozycja i nie ułatwia wyjścia maluchowi....Moja koleżanka miała problem z urodzeniem małej córci, nie chciała próżnociągu, wiec lekarz ja naciął i jakoś mała wyciagnął bez tego urządzenia...
  17. KejrankaMonicka to chwal się fotkami córci, niech i my oczy nacieszymy twoją słodyczą Italy super żę wizyta udana, ciesz się że wszystko wporządku a jak już małej przyjdzie czas to szyjak sięskróci, narazie widocznie jej się niespieszy :)))) Estera jejku, okropną macie sytuację :(( może macie od kogo pożyczyć choć paręgroszy do piątku, przecież coś jeść musicie, jejku strasznie mi przykro żę znaleźliście się w takiej sytuacji, mam nadzieję że szybko wszystko wróci do normy :)) Martitaolivia tak spytam, zamierzasz sobie w domku przed porodem sama lewatywę zrobić czy poprostu chcesz im niespodziankę na stół narobić, sorki za bezpośrednie pytanie ale mi jeśli by niezdążyli zrobić to strasznie bym się krępowała, niemogłabym przeć bo ciągle bym myślała że zaraz się zkupkam na stół (sorki za bezpośredniość) Lamponinka, już to za mnie wyjaśniła, nie o wypróżnienie chodzi.... Poza tym liczę na to, że organizm sam się oczyści przed porodem, gdyż często tak bywa. A czopki wydają mi się bardziej znośne od lewatywy- zresztą lewatywy wcale sie już rutynowo nie stosuje...
  18. Italko, mi się wydaję, że poród czasem zacząć może się szybciej, nigdy nic nie wiadomo, może nie oszczędzaj sie teraz za bardzo...
  19. A co do próżnociągu - wiem, że czasem dzieje się tak, że dziecko zaklinuje się w drogach rodnych, a jest już za późno na cesarkę, to co wtedy? może czasem nie ma innego sposobu, chociaż nie chciałabym, aby moje dziecko miało jakieś mikrouszkodzenia mózgu, bo go przyssawką za główkę wyciągną...
  20. A co do nacinania krocza, to wiem, że jest taki zwyczaj w tym szpitalu, że położne zazwyczaj pytają, czy ochraniać i jeśli kobieta chce to starają się tak robić, chociaż nie mogą dać gwarancji, że nie natną. Na lewatywe sie nie zgodzę, mam nadzieję, że uda mi sie to zastrzec, przy przyjmowaniu do szpitala. Nie pamiętam tylko czy coś było o przebijaniu błon płodowych....
  21. lamponinkaMartitaolivia sa teraz zasady ze trzeba podpisywac wszystko , kiedys tez sie podpisywalo tylko ze jak sie trafialo do szpitala i miedzy innymi byla klauzula ze cc ewentualnie , pomoc przy porodzie czyli kleszcze proznia a teraz widzisz doszlo tez zakladanie wenfolnow i innych zaboiegow , bardzo duzo ludzi ma potem roszczenia do szpitali , wiec coraz bardziej szpital sie zabezpiecza . Ale nie martw sie nie uzyja tego jesli nie bedzie konieczne . Ja nie wiem tylko czy zgodizlabym sie na proznie czy kleszcze ale naprawde wszystko to zalezy od akcji porodowej i ewentualnych komplikacji . Dlatego zawsze warto dokladnie przeczytac co sie podpisuje , bo rowniez podejrzewam ze jest podpisanie ewentualnego przetaczania krwi i innych zabiegow takich jak podwiazanie jajowodow podczas komplikacji przy cc , czy usunieciu macicy .Ula padlo forum fakt , poprzez niezgode miedzy wypowiedziami dziewczyn i inicjatywy jednej z dziewczyn ktora zalozyla nastepny watek , fakt troche przykro bo wszystko sie rozlecialo ale moze jeszcze powroci . Powstal nowy watek tylko ze sezon 2 i tam teraz wiekszosc dziewczyn pisze ale niestety nie wszystkie . Podwiązania jajowódów na szczęście nie było, ale usunięcie macicy w sytuacji krwotoku grożącego śmiercią tak. W każdym razie, jak mnie będą przyjmowali na porodówkę, to jeszcze raz to dokładne przeczytam...
  22. hej, Co do tego magnezu, ja mam odstawić razem z luteiną i No-spą jak skończy mi się 37 tydzień. Zelazo mam brać dalej i witaminy. Mam do Was pytanko- do tych co już rodziły, wczoraj jak byłam na wizycie, lekarka mi zakładała historię choroby do szpitala i musiałam podpisywać za wczasu zgodę na rózne zabiegi medyczne w razie konieczności, tj m.in. nacięcie krocza, wenflony, wlewy doodbytnicze, cesarkę, kleszcze, próznociąg, brrrrrr, trochę mnie to przeraziło, że tak za wczasu, jak jeszcze nie zaczęłam rodzić, to już mam się zgadzać? Jak bym nie podpisała, to by mnie znowu prosili w razie przyjmowania do porodu. Czy Wy też musiałyście coś takiego podpisywać przy przyjęciu do porodu? Czy to odbywa się przed wykonaniem konkretnego zabiegu? Tak mi to chodzi po głowie, bo ja np wcale nie chcę np mieć lewatywy, myslałam, że w moim szpitalu nie robią, ale już sama nie wiem..
  23. Magdusia bądź silna i dzielna, mimo tych strachów, które Cie teraz trapią.Trzymam kciuki, aby wszystko pomyślnie się skończyło. Upływający czas jest Twoim sprzymierzeńcem, a już nie tak dużo go zostało!!!
  24. Jestem po wizycie.... Co do Oeparolu, jak najbardziej można brać po 36 tyg ciązy. Trzeba też odstawić magnez, no-spe- by nie osłabiać skurczy. Przynajmniej ja takie zalecenia dostałam od lekarki. Poza tym miałam ktg, gdyż od kilku dni słabiej czuję ruchy, ale wszystko na szczęście w normie. Hemoglobina też prawie w normie- 11, 8 i podskoczyły mi płytki krwi, co mnie cieszy, bo w razie czego nie będzie przeciwskazań do znieczulenia w trakcie porodu. W trakcie ktg słyszłam takie chlupotania poza biciem serduszka, ruchy malutkiego w płynie owodniowym, milusie odczucie! Nasiedziałam się w szpitalu przed wizytą i teraz boli mnie krocze, a w nocy jakieś bóle krzyżowe mi sie pojawiły, ale na tym etapie ciąży to nic dziwnego... Zaczynam się bać porodu....
  25. Ulka 31piszecie o tym OEPAROLU ja to kiedys miałam przepisane od DERMATOLOGA, a Wy na co chcecie to brać? na zmiękczenie szyjki i uelastycznienie krocza
×
×
  • Dodaj nową pozycję...