Skocz do zawartości
Forum

martitaolivia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez martitaolivia

  1. czesc babulki, Agnieszka cieszę się, że wyniki ok i życzę Ci abyś zaciążyła w planowanym terminie... Melduje sie po wizycie u gina, wsio jest w porządku i dostałam jakiś inny preparat żelaza na receptę i zalecenie wizyty u okulisty. Chyba mały mi się rozpycha, bo mnie ciągną boki brzucha... miłego wieczoru lutuweczki
  2. Co do leków, ja biorę Biofer, Aspargin, Elevit co 2-gi dzien, luteinę - już w mniejszej dawce i No- Spe w razie potrzeby.
  3. Eh, z ta hemogloboina, to moze rzeczywiscie przesada... magduska a jak lezysz, to Ci troche pomaga?
  4. lamponinkamartitaolivia witaj Piszesz ze tylko jeden kilogram przybralas toz to chyba nie mozliwe , jak ty to zrobilas powiem ci ze w lekkim szoku jestem . Hemoglobina sie tak bardzo nie przejmuj wazne ze dalej ci nie spada i utrzymuje sie na poziomie powyzej 11 , gorzej by bylo jakby leki nie dzialaly i by nadal ci sie obnizala a tak to widac ze Ci pomaga zelazo ktore bierzesz .Powiem ci szczerze ze ciezko podwyzszyc poziom hb we krwi do tego potrzeba naprawde miesiecy kuracji ale wlasnie dzieki zelazie utzymuja poziom w miare na dobrym poziomie .Wiec lek dziala jak najbardziej . Powodzonka Kingusia super ze sie lepiej czujesz a z niforuksazydem bym byla ostrozna jest to lek ktory sie bierze przy infekcjach bakteryjnych ukladu pokarmowego wiec lepiej nie brac dlatego ze akurat lek ten nie zostal zbadany do konca jesli chodzi o wplyw na plod .To tak na przyszlosc lepiej zrob sobie kleik ryzowy gorzka herbatke zjedz banana czy wypij sok marchwiowy to bardziej bezpieczne .A z zapiekanek zrezygnuj byc moze cos co jest skladnikiem teraz twoj organizm nie toleruje ale pewnie wcale nie musze Ci tego pisac , bo pewnie dlugo nie wezmiesz zapiekanki do buzi .Buziaczki K@chna a widzisz we dwie mamy coreczki z listopada , to byla moj pierwszy porod i pamietam jak m przyszedl po mnie do szpitala spadl snieg a on mi butow nie wzial z domu i w klapkach wsiadalam do taksowki ale byl ubaw , taki byl przejety tatus , wzial Martusie na rece i pognal do taxi a ja za nim sie kulalam bo cholerka pozszywana bylam jak "Frankenstein" dla niego byla coreczka najwazniejsza ale milo wspominam te czasy .Potem Pati i Remi rodzili sie jak bylo cieplutko wiec nie martwilam sie o buty hihihhihi ale czesto mu wspominam o jego gafie . Ano tak, schudlam najpierw 3 kg i do starej wagi wracalam, a teraz dopiero jestem na plusie Moja mama w ciazy prztyla ok 10 kg, wiec i ja nie spodziewam sie wiecej
  5. suchutkaDzień dobryMaritaoliwiaKurcze troszkę sie przestraszyłam Twoim postem. Mnie z ostatnich badan wyszła hemoglobina 11,2. Moja lekarka powiedziala tylko zeby pic sok z burakow... :( No nie chciałam Cie straszyć... Tylko moja lekarka ciągle mówi, ze lepiej, żebym sie tej anemii w ciąży pozbyła. W trakcie porodu traci się trochę krwi i hemoglobina znowu spada. Mówiła, że z tego powodu zdarza się, że kobieta musi mieć robioną transfuzję... No to sie wystraszyłam.... Ale może ona przesadza....
  6. czesc dziewuszki, Kingusia mam nadzieję, że już Ci lepiej Co do wagi moja niewiele sie zmienia, ale tez mam tak jak Wy z tym apetytem, zwłaszcza wieczorami..Więc pewnie nadrobie kilogramy. Póki co to chyba w stosunku do wagi sprzed ciązy, to jakiś kg przytyłam. Chyba- bo waga w domu żle waży i waże sie tylko na wizytach u lekarza. A tak poza tym to jestem zła, glukoza u mnie w normie, niska wynik 72, ale ta anemia nie do ruszenia. W ciągy 6 tyg hemoglobina z 11,2 wzrosła do 11,3 mimo zazywania 2 tabl Bioferu i jedzenia mięsa. Nie wiem, co mogę jeszcze zrobić
  7. witam niedzielnie, Marmi ja biorę Biofer- 2 tabletki na dobę. Magda- super fotki Czytam, że wielu z Was twardnieje brzuszek. J. anna ja tezo biorę No-spe i luteinę i mam nadzieję, że na tym się skończy. Mam nadzieję, że i u Ciebie w końcu przejdzie. W tym tygodniu raz brzuchal mi stwardniał jak kamień, ciezko nawet było oddychać, ale po jakiś 3 h odpuścił. Cały dzień na nogach byłam... Wiecie co, zauważyłam, że wieczorami ogólnie brzuch robi mi sie bardziej napięty, ale nie aż tak jak kamień. Jak coś się dzieje to od razu panikuję....
  8. zosia_samosiaA ja się wczoraj zapisałam do szkoły rodzenia przy szpitalu i startuje 2.12 :) mam nadzieję że mnie tam "uświadomią" bo na razie zielona jestem :) I wiedzę czerpię z waszych opowiadań :) Ech spałam dzisiaj do 12, ale przynajmniej przeszedł mi ten ból w pośladku przez który znowu zaczęłam kuśtykać. Oj rozrabia ten mój synuś, rozrabia ;) O ile pamiętam, wybrałas ten sam szpital co ja, Sw Zofięi to nawet z wykupiona położną. Szkoda, ze nawe przy takiej opcji nie mozna sobie zagwarantowac tam miejsca. Ja szkołę rodzenia kończe za 2 tygodnie, a do szpitala mam zamiar wybrać sie bez osobistej położnej, tylko z moim R. Co do wspolnych porodów, ja wolę mieć przy sobie osobę bliską, mój R powiedział, że ze mną będzie, tylko w drugiej fazie porodu nie chce być, no ale przecież siłą go nie zmuszę. J.anna szkoła rodznia nie polega ty6ko na nauce rodzenia, powiedziałabym, ze tylko niewielka jej część, u mnie są 2 dziewczyny co będa miały cesarkę. Można sie dowiedziec wiele praktycznych informacji co do samej ciąży, jak i co do opieki nad maluszkiem. I troche sie pogimanstykować
  9. AnkaA26martitaoliviawitam z rana, i miłego dnia życzę, oby słono zajrzało Wam do okien Widzę że imiona juz wybrane. Ja mam starszego syna Mikołaja. Ostatnio do niego powiedziałam MIKUS ( nigdy tak do niego nie mówiłam) to się zaczął śmiać i powtarzał: "mama powiedz tak jeszcze" czyż nie brzmi to uroczo?
  10. witam z rana, i miłego dnia życzę, oby słono zajrzało Wam do okien
  11. witam wieczornie, Byłam dziś na tej wstrętnej glukozie, piłam z cytryną, a potem mnie zgaga do niedawna trzymała. Maluszkowi chyba się podobało, bo strasznie rozkopał mi się w brzusiu. Ale w nocy chyba się przekręcił cwaniczek, bo teraz kopie mnie po lewej stronie brzucha. W piątek na szkole rodzenia tatusiowie uczyli się kapać noworodki, a moj tak sie zbierał, że lalka dla niego żadna nie została A i ciekawostka dla Was mamusie. Wszędzie piszą, że w trakcie kąpieli nie należy moczyć kikuta pępkowego. Otóż, położna nam wyjaśniła nie moczyć = nie zanurzać pod wodę, ale nie znaczy to że nie można polać wodą w trakcie mycia brzuszka. Nic złego sie nie powinno stać. Ja póki co na razie mieszczę się w moja długaśną zimową kurtałe, ale poczekamy, to zobaczymy co będzie dalej.
  12. Kingusia w temacie 9 miesięcy moderatorem chyba jest Małgosia Gospodyni, zobacz w temacie "9 miesięcy" na górze stronki, są "przyklejone" tematy. Napisz do niej prywatną wiadomość.
  13. kingusia1991martitaoliviakingusia1991Mamy już dwóch Mikołajów oby tylko w grudniu nie chcieli wychodzić na 24.12 hihi Nieeeeeeeeeee, poczekają do grudnia. Hmmmm, oby tylko Mikołajów nie było za dużo, bo popularnością imion przy wyborze też się sugerowaliśmy, wiec na pewno nie będzie Szymon Lista piękna, można poprosić moderatora, aby umieścił Twa listę przed postem Agusika, tak abys mogła ją potem redagować. U mnie słoneczko wygląda zza chmurek, czego i Wam dziś życzę A jak napisać do moderatora? jak poprosić? kurczę nie wiem, ale tak by było najlepiej, bo co chwilę bym musiała agusik prosić jakby się coś zmieniało Chyba miałaś na myśli, że Mikołaje poczekają do lutego?? żeby w grudniu właśnie nie chcieli wychodzić!! tak, tak, do lutego. no widzisz mikołaj kojarzy się z grudniem, ze świętami i stąd to przejęzyczenie. Przy każdym wątku sa moderatorzy, poczekaj zaraz sprawdzę.
  14. kingusia1991Mamy już dwóch Mikołajów oby tylko w grudniu nie chcieli wychodzić na 24.12 hihi Nieeeeeeeeeee, poczekają do lutego. Hmmmm, oby tylko Mikołajów nie było za dużo, bo popularnością imion przy wyborze też się sugerowaliśmy, wiec na pewno nie będzie Szymon Lista piękna, można poprosić moderatora, aby umieścił Twa listę przed postem Agusika, tak abys mogła ją potem redagować. U mnie słoneczko wygląda zza chmurek, czego i Wam dziś życzę
  15. lamponinkaPolezalam troszke ale nie moge przysnac wiec wstalam Martitaolivia wozki przepiekne tylko jak dla mnie szkoda pieniedzy , jakbym miala planowac jeszcze dzieci to moze i bym sie skusila ale wydawac w granicach 2000zl czy nawet wiecej w sumie na rok czy poltora to dla mnie za duzy wydatek potem mozna kupic nawet jak ma roczek juz zwykla parasolke by dziecko wozic , a w sumie moje dzieci dlugo w wozkach nie jezdzily jak tylko zaczely chodzic juz pewnie uzywalam tylko nog . Wiec sie nie nastawiam na zbyt duzy wydatek na wozek i pewnie nawet skusze sie na kupienie uzywanego i taniej mnie to wyniesie i bede mogla przeznaczyc pieniazki na cos innego . Wozki naprawde przepiekne i zazdroszcze posiadaczom takich cudow . No i masz rację , jeśli chodzi o koszta, my też zastanawiamy się nad używanym, tylko dziadkowie maluszka chcą zrobić nam prezent w postaci nowego wózka.... X-lander można kupić stosunkowo niedrogo na allegro. Widziałam w sklepach wiele polskich modeli i wszystkie one wydają się takie toporne i ciezkie w prowadzeniu, no może poza x-landerem.
  16. hej babeczki, Co do wózków mi się podoba Bebe Confort Mura, Teutonia Cosmo lub Mistral S oraz X-lander Xa. Dla mnie wózek powinien miec przednie koła skrętne i na tyle duże koła, by dało się prowadzić w mieście oraz w terenie. Niestety wiele modeli wózków ma teraz niezbyt duże gondole, ze czasami trzeba wozić dziecko jeszcze nie siedzące w spacerówce... Gondola W Bebe Confort ma 68 cm w x-landerze 67, a teutoni 72 lub 75. Co do piątkowych zajęć w szkole rodzenia- były zajecia z teraputą od rozwoju psychomotorycznego. Pani powiedziała, zeby nie kupowac karuzelek , przynajmnie do 3 msca ani żadnych mat edukacyjnych, bo to co ma niby wspomagac rozwój dziecka tylko mu szkodzi. Tak małe dziecko wariuje od tych kolorowych zabaweczek, które się kręcą i do tego wydają dzwięki. Maluch widzi tylko na kilknaście centymetrów i niewyrazne kształty. Jest za mały na taką stymulację. Dziecko do 3 miesiąca powinno czuć się jak w brzuchu u mamy, tj mieć cicho, ciemno, ciepło, ciasno ( po to są rozki, beciki, kocyki) i byc stymulowane poprzez kontakt wzrokowy z mamą. Moja glukoza w nastepnym tygodniu, już wiem, ze mogę wypić z cytrynka i nie musze być na czczo. do tego dowiedziałam się, ze u mnie w szpitalu na morfologię nie muszę przychodzić na czczo. Szkoda, że nie wiedziałam wcześniej...
  17. hej hej witam porannie przy sniadanku i zyczę Wam miłego dnia
  18. zoskano i kolejny chłopak !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wszystko jest OK jest taki śliczny :) waży 479g :) jutro wszystko napiszę, bo jestem padnięta i wkleję zdjęcie :) ale badał przepływy krwi, serce, mózg sprawdzał .... poprostu wszystko :) łożysko prawidłowe na ścianie tylnej :) jutro wam wszystko napiszę :) chciałam się pochwalić :) jutro mam wizytę u swojego lekarza, więc coś nowego pewnie też mi powie - bo dzisiaj miałam same USG u lekarza w Gdańsku, więc nie przeglądał wyników badań, nic - zajął się tylko mierzeniem dziecka :) do juterka :) Zośka, gratuluje synusia!
  19. witam wieczorową porą, wróciłam od gina i wszystko jest w porządku, szyjka na jeden palec, zamknięta, a na wypadek twardnienia brzucha mam brać Nospę. Ale póki, co skurczyki sobie poszły i oby nie wracały Pani doktor z racji mojego chorowania obejrzała tez gardło, a ono jeszcze czerwone i nie do końca wyleczone. W trakcie chorowania kazała brać też Nospę zapobiegawczo na skurcze. Nastarszyła mnie moją anemią, zalecając duże ilości mięsa. Lepiej, by sobie poszła, bo anemia w trakcie porodu grozi transfuzją krwi A i powiedziała, że jedzenie wątróbki w ciąży nie jest szkodliwe w niedużych ilościach, a zalecane ze względu włąśnie na dużą zawartość żelaza. Dopytałam też o jajka, poza innymi witaminami, białkiem, zółtko jajka też zawiera żelazo. AAA, i jeszcze dzień przed testem obciążenia glukozy, zaleciła nie jeść cukru ani owoców, by nie zafałszować wyniku badania. To by było na tyle.
  20. czesc brzuszki, Marmi- najlepsze urodzinowe! Kingusia - gratuluje córeczki. A statystyki jak najbardziej zachowane póki co, gdyż to norma, że rodzi się więcej chłopców, czy wojna, czy nie wojna... Pytałyście o szkołę rodzenia, w piatek bylismy drugi raz, położna mówiła o fizjologii porodu, pozycjach rodzenia i o tym, jak to jest w szpitalu św Zofii. Eh, podobno w większości szpitali nie można ani pić ani jesć w trakcie porodu, dobrze, że w tym można pić wode mineralna, to męczarnia dla kobiety, jak w trakcie takiego wysiłku, nie może się napić ani kropelki... Niestety szpital oblegany i z moich obserwacji wynika, że nikt ani nic nie zagwarantuje miejsca, ani lekarz szpitalny- jesli u niego prowadzisz ciąże, ani nawet wykupiona położna. Brzuszek się uspokoił i nie twardnieje, niedługo idę do gina, zobaczymy, co powie po oględzinach
  21. hej hej brzuszki, dziś na szczęscie mam spokój z brzuszkiem, nie męczy mnie, chociaż dzień aktywny miałam. Oby tak dalej, to dotrwam do poniedziałku. Moja lekarka dała mi numer do siebie do szpitala, gdzie też pracuje i w razie czego mogę dzwonić, ale teraz jest na urlopie, wiec raczej ta opcja odpada... A zapomniałam Wam powiedzieć, że w zeszły piątek byliśmy na pierwszych zajęciach w szkole rodzenia, a jutro mamy kolejne. Zobaczymy, jak będzie, jak na razie nie wyrobiłam sobie jeszcze zdania w tej kwestii.
  22. Kejrankamartitaoliviawitam wieczornie,Italko udanej wycieczki! Tymczasem ja martwię się znowu.... Tym razem z powodu twardnienia brzucha... Dziś miałam tak przez całą godzinę, potem przeszło. Ze dwa dni temu podobnie, pomogło leżenie i delikatnie ciepły prysznic. Mam nadzieję, że to nic powaznego, ale z tego co wiem róznie może być... martita też od kilku dni brzuszek mi twardnieje i wogóle bardzo boli ale tylko na dole, no dzisaij trocheteż z boku prawego i takie dziwne kłucia jakby pod pępkiem, do tego jeszcze bardzo boli mnie kość łonowa i w pachwinach normalnie chodzić niemogę, sorki dziewczyny za te szczegóły ale też już mi zaczyna to dokuczać, staram sie dużo leżeć ale jakoś niepomaga, mam nadzieję że tak niebędzie ażdo końca ciązy :((( No tak mi też ulżyło, że jest nas więcej... Takie kłucia pod pępkiem też mam od 2 dni. A bóle to mam od początku ciązy i już się przyzywczaiłam do tego. Ale wtedy jak twradnieje, to mnie akurat nie boli. Lamponinko, w poniedziałek ide do lekarza, wiec już niedługo. Zobaczymy, czy do tego czasu twardnienienie sie powtórzy. Buziaczki brzuchatki
  23. Monicamartitaoliviawitam wieczornie,Italko udanej wycieczki! Tymczasem ja martwię się znowu.... Tym razem z powodu twardnienia brzucha... Dziś miałam tak przez całą godzinę, potem przeszło. Ze dwa dni temu podobnie, pomogło leżenie i delikatnie ciepły prysznic. Mam nadzieję, że to nic powaznego, ale z tego co wiem róznie może być... A nadwyrezalas sie wczesniej jakos, mam na mysli porzadki, duzo chodzenia, dzwigania itp.? Jesli lezenie pomaga to staraj sie lezec i odpoczywac. Uwazaj na siebie prosze. nie za specjalnie, w domu byłam i gotowałam obiad tyle
  24. witam wieczornie, Italko udanej wycieczki! Tymczasem ja martwię się znowu.... Tym razem z powodu twardnienia brzucha... Dziś miałam tak przez całą godzinę, potem przeszło. Ze dwa dni temu podobnie, pomogło leżenie i delikatnie ciepły prysznic. Mam nadzieję, że to nic powaznego, ale z tego co wiem róznie może być...
  25. hej brzuchatki, za oknem u mnie snieg szaleje, a ja Wam zyczę miłego dzionka i ciepełka w domowym zaciszu ( kto może)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...