Skocz do zawartości
Forum

marzen@

Moderator
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marzen@

  1. Moja koleżanka pracowała w sanepidzie kiedyś i badali różne wody. Generalnie mówiła, że te butelkowe to kilka tylko dobrych jest a reszta to syf. Leją do tych butelek co popadnie i później sprzedają :) Ulla disneyland fajnie :) Nam się marzą też jakieś lepsze wakacje we wrześniu, niech juz będzie wrzesień :)
  2. Ja u mamy mam nocniczek po siostrzeńcu, a u innych sadzam na kibelku i podtrzymuję. Co do przewijaków na stacjach benzynowych to ostatnio się nie spotkałam, a szukałam. Ostatecznie młodą przebrałam w aucie. U lekarza nie wysadzam bo trzyma, jakoś tak mi się ostatnie dwa razy poskładało :) Asiek u nas na noc fajnie sprawdza się otulacz i wkład z bawełny organicznej do Flipa. Mojej wszystko jedno czy czuje mokro czy sucho i tak zwykle dopomina się przebrania po nasikaniu lub nie zwraca uwagi (zależy od humorku raczej). Właściwie można kupić takie wkładki typu "sucha pielucha" albo pociąć stary polar i zakładać to do tych pieluch, w których czuć mokro
  3. marzen@

    Po cesarce

    A ja wybieram się niebawem, ale zobaczymy co z tego wyjdzie :) Dziubala czyli jednak może swędzieć, a juz myślałam, że ze mną cos nie tak ;)
  4. Też oczywiście mówię NIE! i przyłączam się do akcji
  5. Inka no niezły ma charakterek Majeczka :) Zuzia pomału mija lęk separacyjny, to znaczy nie jest już tak źle, że musi miec nas cały czas w zasięgu wzroku, a najlepiej w zasięgu ręki :) Byliśmy w sobotę u moich kumpeli i jedna z nich (która Zu widziała 1 raz w życiu i to pół roku temu) wzięła ją na ręce i oprowadzała po mieszkaniu. Myślałam, że za chwilę usłyszę histeryczny płacz, a dziecko po kilku minutach wróciło zadowolone i bawiło się dalej z ciocią :)
  6. Moja to nawet rozprasza kiedy nie jesteśmy w domu. Pociągnie 3 razy i już lata dzikus jeden :)
  7. A jeśli chlorowana to też bym nie piła. Generalnie zwykle piłam nałęczowianke albo zywca, ale od kiedy kupilismy filtr to pije kranówę. W filtrze zostaje między innymi kamień - mam porównanie bo kiedy gotuję Zu w garnuszku to z Żywca kamienia troche jest, a z kranówy przefiltrowanej nie :)
  8. papierośnica 1 papier 2 ropa 3 papa 4 pieron 5 cap 6 cep 7 cera 8 noc 9 nora 10 pierś kołonotatnik
  9. IWA23Ullapodobno mówią, że przeciwskazaniem do szczepienia jest jedynie gorączka a nie katarJa wolę aby dziecko nic nie miało,bo każda nawet najdrobniejsza infekcja osłabia organizm,i chyba też zależy od lekarza,moja nawet z katarem nie zaszczepi. U mnie podobnie. Raz poszłam i mówię, że mała rano kupę nie taką jak trzeba zrobiła i lekarka przebadała małą, mimo, że nic jej nie było odesłała nas do domu. I słusznie. Z katarem bym nie zaszczepiła, niech sobie mówią, że można. Co do skojarzonych, to maja tę zaletę, że bakterie tam są "martwe", a w tych refundowanych nie zawsze (zależy od szczepionki),
  10. Kolejne pieski do nakarmienia :) PustaMiska.pl
  11. Asiek świetnie, takiego sygnału nie da się przeoczyć. Żeby moja dawała takie wyraźne to byłabym szczęśliwa :)
  12. Wiecie, ja mam blisko (w tym samym mieście) i rodziców i teściów. I czasem to jest niestety za blisko :( Bo każdy z nich by chciał, żebysmy przyjeżdżali co chwilę, teść to miał wręcz do mnie prestensje, że powinnam do dziadka (jego ojca) kilka razy w tygodniu przyjeżdżać A co ja jestem niby, nie mam własnego życia? Nie muszę posprzatać, ugotować, poprać? Z małym dzieckiem to też jest wyprawa, wiele rzeczy spakować trzeba. Jemu się wydaję, że jak "siedzę" w domu z dzieckiem to nie mam nic do roboty. Eh, ponarzekałam sobie Wydaje mi się, że taka "optymalna" odległość to byłeoby ze 100-200 km, i blisko i daleko jednocześnie Margeritka pytałaś wczesniej o wodę. U nas w mieście jest ozonowana, więc gotuję "kranówkę" (wczesniej jeszcze przez filtr przepuszczam), albo "żywca". Czytałam ostatnio artykuł, że wodę z wodociągów stale kontroluje sanepid, a nad tymi butelkowanymi właściwie żadnej kontroli nie ma, więc często "kranówa" jest lepsza od niejednej z butelki. I dwieście razy tańsza :)
  13. IWA23Bo Zuzia to dorosła pannica wstydzi się publicznie ciumkać cycusia :):)
  14. MargeritkaMarzena dobrze, ze Ci opróźniła te piersi...widać Zuzia przerzuciła się na stałe:) Raczej nie przerzuciła się, tylko " w gościach" kiepsko je w ogóle
  15. Madziutek ja się zgadzam z tobą, że to przywiązywanie do materaca to jakiś hardcore i dla mnie to też nienormalne. Ta bellonka zadała to samo pytanie na kilku innych forach dla rodziców i też nigdzie nie bierze udziału w dyskusji. Sama nie wiem co o tym mysleć. Na pewno nie wolno przywiązywać dziecka do łóżka, to chore!!!! A do lekarza czym prędzej, bo takie zachowanie dziecka może świadczyc o problemach neurologicznych. To, że matka nie konsultowała tego z lekarzem, choćby przy okazji wizyt szczepiennych świadczy o skrajnej nieodpowiedzialności lub jest to faktycznie prowokacja
  16. Iwonka gratki dla Hani i dla ciebie też za takie nocniczkowe sukcesy U nas rzadko się zdarza, żebyśmy wyjść nie mogły, a jeśli trzeba to młoda cycem uśpię w domu, tylko, że śpi wtedy zdecydowanie krócej. A to uwielbienie spania w zimnie to ma pewnie po mnie. Ja się urodziłam w zimie i mnie jako noworodka wynosili spać do takiego zimnego pokoju na strychu, bo inaczej nie zasnęłam w południe :) Pakowali mnie w jakies koce i pierzyny, tylko nos i oczy widac było i ledwie mnie położyli to ponoć odlot
  17. U nas po wczorajszym wyjeździe to myślałam, że mi cycki rozsadzi :) Zauważyłam, że młoda jeśli jesteśmy u kogoś to je tylko na przeżycie i najlepiej stałe, cycka co najwyżej łaskawie 3 razy pociągnie. I tak przez cały dzień cyca nie chciała, więc wieczorem, gdy wróciliśmy do domu to pędem ją do łóżka pakowałam, żeby już cyce opróżniła. I przez noc to dzienne kiepskie jedzenie nadrabiała, bo się kilka razy do cyców podłączała :)
  18. He he kara. Moja codziennie jest "karana" bo inaczej na południową drzemkę nie zapadnie, jak tylko na spacerku :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...