-
Postów
8 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marzen@
-
A ja pomału rozważam zakup majteczek treningowych, bo moja sie wyrywa i wierci okrutnie podczas przewijania. Byłoby prościej, a na dzień pewnie starczyłyby. Na noc pozostanę na razie przy wielo :)
-
Jadzik zaintrygowałaś mnie i przez ciebie spać nie pójdę i znów się nie wyśpię Matko jedyna, czy ta kobieta rozumie co czyta. WHO zaleca karmienie do 6 m-ca wyłącznie piersią, a później rozszerzanie diety i kp nadal. A tu babeczka pisz Dlatego właśnie Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, aby niemowlęta karmić piersią tylko do 6. miesiąca życia. A później po przeczytaniu takich "mondrych" artykułów kobiety nie chcą karmić dłużej, bo who nie zaleca. A to uzależnienie dziecka od matki, ha ha ha. Jak będzie cycka ciągnąc do 2 rż to jak nic inwalidę życiowego wychowam. Ja tam zamierzam młodą do matury karmić, bo potem na studia wyjedzie. Jeszcze rozważam możliwość wysyłania jej wtedy mrożonego mleczka w paczkach
-
Oslo
-
Niezapominajka
-
Na noc Aio Bumgenius bambusowa, albo flipy z oryginalnym wkładem z bawełny organicznej - dość duzy jest i chłonny. Fajnie sprawdzała się close parents bambusowa, ale jest dość płytka, a moja wysokie dziecko, więc już nie używamy W nocy przewijam, jeśli się zorientuję, że coś tam ma zrobione - zwykle przy karmieniu robię jej "przegląd podwozia" - wtedy wstaję, albo męża gonię
-
Smaruj też lanoliną - nie trzeba jej zmywać przed karmieniem. Tylko musi być czysta lanolina, nie żaden krem z dodatkiem :) Można kupić z Medeli, ale droga. Babki w aptece uzywaja też lanoliny do robienia różnych maści, więc poproś, żeby ci tę sprzedały - kupisz za grosze :)
-
sallispochwaliłam że już dawno kupki w pieluszce nie było i ostatnio nam się przytrafiła. już zapomniałam ile to mycia przy tym ;) He he, też tak mam, nie wiem jak się za to mycie zabrać wtedy My używamy wielorazówek i po domu i na wyjścia i na noc. Chyba, że coś nie wyschnie, albo znienacka wpadnę do mamy w trakcie spaceru i nie mam przy sobie wielo, bo u niej mam kilka pampków zostawionych. Używamy pampers premium care, ale starcza nam jedna paczka na 2-3 m-ce, a ostatnio ćwierc paczki za małych pampków siostrze oddałam. Ja też mam wrażenie, ze ten mikropolarek lepiej izoluje i jest milszy dla dupki. Co do chłonności, to póki co nie mam problemów, ale moja młoda jeszcze
-
Karmienie butelką to nie zbrodnia
marzen@ odpowiedział(a) na Agness85 temat w Noworodki i niemowlaki
Margeritka nie martw się, moja tez nie zjada "książkowych" porcji. Od niedawna dopiero nie zapija cycem każdego "stałego" osiłku A przy zębach normalne, że dziecko woli cycka - to je uspokaja, dodatkowo łyżeczka może urażać obolałe dziąsła. Schematy to są po to, żeby nie błądzić po omacku w ciemnościach i mieć jako takie rozeznanie co, gdzie, kiedy, a nie po to, żeby ich co do mililitra przestrzegać -
Mišule
-
Azja
-
wyrachowany koślawy
-
słonecznik
-
Ciemiączko zarasta do 18 m-ca, ale może też wcześniej, w 9-12 m-cu Ciemiączko Ť maluchy.pl
-
Curry świetnie, że zauważasz leciutka poprawę. To poprawia nastrój i daje nadzieję, że wszystko będzie ok
-
Karmienie butelką to nie zbrodnia
marzen@ odpowiedział(a) na Agness85 temat w Noworodki i niemowlaki
Marti wrzucam linka z aktualnym schematem żywienia niemowląt http://cornetis.pl/pliki/PW/2007/4/PW_2007_4_292.pdf -
Margeritka widzę, że idzie coraz lepiej, brawo Sallis witaj U nas z nocnym wysadzaniem też nie przesadzamy - przewijam ja po prostu "na śpiocha", a jeśli się rozbudzi to zwykle dlatego, że chce coś "dorobić" i wtedy na nocnik Sallis u nas nie ma jakichś specjalnych komend. Mówie po prostu kupa czy siku, rób siku, czy siku, siku. Żadne tam eee czy psi psi i tym podobne. Tak samo, kiedy wychodzimy na spacer to wychodzimy na spacer, a nie żadne ajci. Po prostu nazywam rzeczy po imieniu, ale to chyba kwestia gustu
-
Hej, coś tu cicho ostatnio Zuzia jeszcze nie raczkuje i nie wiadomo czy w ogóle będzie Siada sama juz od półtora miesiąca i od tego czasu pełzanie jej nie interesuje, ani w ogóle leżenie na brzuchu. Jeśli chce coś wziąć, a jest poza zasięgiem, to wtedy przeturla się do tej rzeczy, podpełznie, chwyci i już siedzi I mówi mama i tata coraz częściej świadomie i ze zrozumieniem znaczenia, a nie tylko powtarza sylaby Pozdrawiam cieplutko
-
Curry współczuję choroby i tych wszystkich problemów z laktacją - cóż, nic więcej nie dodam, bo wszystko co możesz zrobić, robisz. Myśl pozytywnie, a ja trzymam za was kciuki
-
Beata co do kaszek to wĹaĹciwie wszystkie bezglutenowe - moĹźesz zaczÄ Ä od kukurydzianÄ - jeĹli nie chcesz bĹyskawicznej dla dzieci, to moĹźesz kupic taka do gotowania - ponoÄ zdrowsza bo nie jest tak przetworzona jak te bĹyskawiczne. MoĹźesz tez ryĹź na miÄkko ugotowaÄ albo jaglanÄ kaszÄ. Ja kupujÄ kaszki Holle, bo nie chce mi sie np. jaglanki przez godzinÄ gotowaÄ. Tych Holle jest duĹźy wybĂłr bezmlecznych i bezowocowych i co waĹźne bez cukru. Co do owocĂłw to maja duĹźo witamin i warto wprowadzaÄ ich niewielkie iloĹci, bo poprzez zawartoĹc wit C zwiekszajÄ przyswajalnoĹÄ Ĺźelaza. Z tym, Ĺźe lepiej zaczynaÄ od warzyw, bo niektĂłre dzieci faktycznie, kiedy posmakuja owocĂłw na poczÄ tek to warzyw nie chcÄ (zbyt subtelny smak majÄ ). Jeszcze jedna rzecz, o ktĂłrej rzadko siÄ mĂłwi, to taka, Ĺźe owoce maja sporo cukru (fruktozy, co prawda, zdecydowanie lepszej niĹź biaĹy cukier) i w nadmiarze mogÄ byÄ tuczÄ ce. NiemowlÄtom nie zaleca siÄ wiÄcej niĹź 120-150 g dziennie owocĂłw (w tym mieĹci siÄ teĹź sok owocowy)
-
Karmienie butelką to nie zbrodnia
marzen@ odpowiedział(a) na Agness85 temat w Noworodki i niemowlaki
Margeritka a próbowałaś dać małej jedzenie do rączki? Ja daję na przykład różyczki brokuła, marchewke, ziemniaka pokrojone w słupki, fasolkę szparagową. To, że Ola zjadła 3 łyżeczki jest rzeczą normalna - dzieciaki dopiero poznają nowe smaki, a i tak podstawą żywienia w pierwszym roku jest mleko :) -
Samhainmarzen@: Zgadzam siÄ caĹkowicie z tym, Ĺźe trochÄ sĹodkiego nie zaszkodzi. Wszystko z umiarem. A z kaszkami to Ĺwietny pomysĹ. Sama zamierzam dawac bezsmakowÄ , ale za to wzbogacanÄ owocami. Skomponowanymi przeze mnie, bo w te dodawane w procesie produkcji Ĺrednio wierzÄ. I masz racjÄ z tymi kaszkami - sprawdziĹam skĹad jednej tak na chybiĹ trafiĹ i okazuje siÄ, Ĺźe cukier jest wymieniony wczeĹniej niĹź "sproszkowane owoce" co oznacza, Ĺźe jest go wiÄcej, a owocĂłw, z tego co pamiÄtam jakieĹ 3,5% Jak sama dajÄ owoce do kaszki to jest ich co najmniej 1/4 lub poĹowa talerzyka Ulla popieram twoje zdanie - lepiej dzieciakowi daÄ domowe ciastka - te sklepowe zawierajÄ tĹuszcze utwardzone, jaja w proszku, konserwanty i inne syfy A kawaĹek domowego ciasta droĹźdĹźowego Ĺźadnych "ulepszaczy" nie zawiera Margeritka tÄ zupke to na róşne sposoby moĹźna podaÄ - zamiast şóĹtka na przykĹad siekane miÄsko. MĹoda lubi teĹź dyniÄ z jabĹuszkiem i ryĹźem na kolacjÄ
-
MartaMaria myśle podobnie jak AgO. Raz czy dwa razy dziennie ściągniecie mleczka laktatorem to na pewno nie będzie duży problem, a kiedy synkowi wróci apetyt nie będziesz się denerwować, że masz mniej mleczka :) Zuzia w końcu załapała, że stałymi posiłkami można się najeść i przestała wszystko mlekiem zapijać. Efekt taki, że mi mało cycki nie pękną, ale mam nadzieję, że za jakieś 2-3 dni wszystko się unormuje :)
-
Karmienie butelką to nie zbrodnia
marzen@ odpowiedział(a) na Agness85 temat w Noworodki i niemowlaki
Samhain brokuła to daje po prostu do łapki, ale Jula troszkę mała na takie zabawy, do tego dziecko musi siedzieć już pewnie. Agness a może to jakiś inny składnik obiadku to wzdęcie spowodował? Jakoś mi do dyni to nie pasuje, ale kto wie? Moja gruszki lubi, ale takie "żywe". Dzis jej spróbowałam dac słoikową, bo już w sklepach gruszek nie ma (chyba, że takie chińskie jakieś, wolę nie ryzykować ) i nie pasowało jej. Przyjdzie lato bedzie wcinać prawdziwe gruszki, może twój mały też woli takie niesłoikowe. Dziś młodej dałam kuleczki z cielęciny - ona jednak uwielbia mięsko - wcinała aż jej się uszy trzęsły i popychała kawałkiem marchewki -
Karmienie butelką to nie zbrodnia
marzen@ odpowiedział(a) na Agness85 temat w Noworodki i niemowlaki
Bo generalnie z kolek dziecko musi wyrosnąć. Pomóc mu można tylko ograniczając dietę do rzeczy niewzdymających. Kolki sa efektem niedojrzałości układu pokarmowego i dziecko musi z nich wyrosnąć po prostu. Pocieszjące jest to, że Ola niebawem skończy 3 m-ce, więc i kolki niedługo miną :) -
jadzikUla- z mojego niechciejstwa też bywają mokre piluchy, hihi U mnie też - szczególnie wcześnie rano