-
Postów
8 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marzen@
-
Bo to zależy kiedy się bierze. Jak ktoś wziął kredyt gdy CHF był po 2 zł, to łatwo policzyć ile wzrosła rata, o zadłużeniu nie wspominając. Dziś złotówka jest słaba, a frank drogi, więc opłacałoby się brać, ale żaden bank nie da Oni nie są tak głupi, by później do kredytu dopłacać :P
-
Czy wpływa na Was zapach jakiegoś sklepu
marzen@ odpowiedział(a) na bazyli.michalak temat w Dziś pytanie - dziś odpowiedź
Badania pokazują, że ma wpływ na sprzedaż. Kiedyś nawet w pewnym banku planowali wprowadzić. Nieprzypadkowo wiele sklepów spożywczych decyduje się na pieczenie bułek w hali. W odzieżowych i obuwniczych niektórych też da się wyczuć odpowiednio dobrane zapachy. -
Zu dostała grę Elefun (łapie się motyle wylatujące z trąby słonia - zabawa przednia), resoraki (nawet z nimi śpi, a dziś znalazłam kilka poukładanych w rządku pod moją poduszką - a zastanawiałam się co mnie tak w łeb gniecie ostatnio ) i lalkę MH, bo "jest taka pięęęęękna, mamoooo, proooooszę", więc mamy w domu córkę potwora morskiego Poza tym od rodziny pozbierała kilka pudełek nowych puzzli (to ją zawsze cieszy)
-
Fotelik ma być przede wszystkim bezpieczny, dopasowany do samochodu i dziecka. Mnóstwo jest na rynku dobrych fotelików, które absorbują wstrząsy przy wypadku. Warto zadbać natomiast o odpowiednie przygotowanie dziecka do podróży: lekki posiłek, zero słodyczy i słodkich napojów, żadnych odświeżaczy w aucie, samochód ma być przewietrzony, można uchylić okno, dziecko odpowiednio ubrane (nie za ciepło). Dobrze, by maluch nie patrzył przez boczne okna (obrazy szybko zmieniają się co może powodować nudności). Niech patrzy przez tylną bądź przednią szybę. W sklepach są do nabycia specjalne opaski na nadgarstek niwelujące mdłości - ja nie mam tego problemu z dziećmi, ale kolega ma i bardzo polecał - dzieciaki zaczęły w podróży zasypiać i problem wymiotów się skończył.
-
Ano, właśnie, z jakiego powodu duphaston? Jakieś problemy z ciążą, krwawienia, skurcze? A po 37 tc to jak najbardziej seks dozwolony, bo ciąża donoszona, więc nie ma ryzyka.
-
Mela30 Ps. nie znam mężczyzny, który byłby zadowolony z układu 2+1 w łóżku... Po prostu żaden tego nie powie wprost żonie, która jest młodą matką. Wręcz przeciwnie... znam 3 panów, którzy twierdzą, że w ten sposób rozpadły się ich związki ;) Ajajaj biedny miś tak się w nocy boi, że sam nie zaśnie, a bobas przytulony do mamy to jego największy konkurent Nota bene, wszystkie mamy wielodzietne jakie znam (oczywiście te normalne, a nie patologiczne) śpią z maluchami i jakoś ich związkom to nie zaszkodziło, ba, mają nawet więcej dzieci niż przeciętny Polak. O czymś to jednak świadczy. Jeśli małżeństwo się rozpada, bo do łóżka na kilka m-cy wskoczył niemowlak to znaczy, że tam coś większego szwankuje, albo pan nie dojrzał do roli męża i ojca.
-
Niestety. Nawet ze trzy lata temu czytałam w jednej z gazet o niemowlętach porady nt. usypiania rodem z lat pięćdziesiątych, czyli wypłakiwanie z zegarkiem w ręku (tzw. metoda 3-5-7), eh... Jest też taka książka, nadal wydawana, napisana przez jakichś specjalistów od snu wieeeele lat temu i tam właśnie są zalecenia by dziecko wypłakiwać, a opiera się na badaniach z XIX wieku!!!
-
Tak jak poprzedniczka pisała, coś co łatwo umyć/wyprać. Nie piszesz w jakim wieku jest chłopiec, więc trudno coś konkretnego doradzić.
-
Moja gdzieś w okolicach 6-7 m-cy dostała pierwszą bułę, a właściwie obwarzanka i była zachwycona. Teraz też czasem dostaje całą do pociamkania. Ostatnio (ma 8 m-cy i dwie dolne jedynki) dawałam jej też środek (ja wydłubywałam małe kawałeczki) i świetnie sobie radziła, a jak smakowało :)) Twój synek to już duży "chłop" spokojnie da sobie radę. Pilnuj tylko by siedział prosto przy jedzeniu i bądź obok. Albo zostaw z mężem, jeśli sama się boisz :)
-
A u mnie na odwrót, Mikołaj "na bogato", choinka skromnie. Pod choinkę prezenty przynosił Aniołek, a o Gwiazdorze też słyszałam, być może dlatego, że ciotka pochodzi z poznańskiego.
-
Kwas foliowy zaleca się brać przed ciąży i w I trymestrze, gdyż wiele kobiet (nie wszystkie) ma jego niedobór. Żelazo suplementuje się w razie niedoborów (w ciąży zdarzają się często spadki żelaza, szczególnie w II trymestrze). Z pozostałymi ostrożnie - to nie jest tak, że witaminy nie szkodzą. Niektóre odkładają się w organizmie, a nadmiar może być groźniejszy niż niedobór. Dziś mamy przez cały okrągły rok dostęp do różnorodnych produktów spożywczych i warto z tego korzystać. Jeść po prostu różnorodnie, a dziecku niczego nie braknie. Poza tym witaminy i mikroelementy z suplementów wchłaniają się wiele gorzej niż ze źródeł naturalnych. Gotowe wieloskładnikowe preparaty są w ogóle bez sensu, gdyż, jak wyżej pisała Margeritka, niektóre składniki wzajemnie się wykluczają i przyjmowane razem zmniejszają swoją wchłanialność do niemal zera.
-
Anitaa zdrówka dla męża, niech szybko do was wraca. A co do tej książki to, o ile mamy tą sama na myśli, napisana była w latach 80, więc sporo informacji jest tam już przestarzałych. Miałam ją w rękach przed pierwszym dzieckiem i jakoś mnie nie urzekła. Medycyna, psychologia i ogólnie wiedza na różne okołodziecięce tematy cały czas idą do przodu i wiele się zmienia. A i tak najważniejsza jest moim zdaniem, nasza intuicja, bo ona podpowiada nam co dla malucha najlepsze.
-
Moja Jaga też ucieka, gdy ja przebieram i niestety danie zabawki rzadko pomaga. Nic to, przypominam sobie jak to jest ubierać uciekającego malucha. Raz już to przerabiałam, dam rade i drugi ;P Z jedzeniem u nas nadal kiepsko, mała je mało stałych, pierś rządzi nadal. Ze starszą było podobnie, więc wiem, że przyjdzie czas, kiedy maluch będzie jeść na tyle, by nie poprawiać maminym mlekiem. Zresztą podstawą żywienia w I r.ż. jest mleko, reszta to poznawanie smaków i tego się trzymamy :)
-
Margeritka są nawet jakieś kampanie o tym, aby spać oddzielnie z dzieckiem, w Ameryce było coś takiego, tam podobno dużo dzieci śpiących między rodzicami umiera, Kampania została wycofana ze względu na błędny przekaz. Zdrowy, dorosły człowiek, niebędący pod wpływem alkoholu czy innych środków zmieniających świadomość instynktownie nie przygniecie niemowlęcia. W Stanach sporo osób nadużywa antydepresantów, wiele też jest chorobliwie otyłych - takie osoby nie powinny spać z dziećmi. Mit jakoby spanie z dziećmi miało przyczyniać się do wzrostu śmierci łóżeczkowej został już dawno obalony, są nawet dowody na to, że współspanie zmniejsza ryzyko (dziecku wyrównuje się oddech do rodzica). Są pewne żelazne zasady co do spania z maluchami i o tym powinno się mówić, np. by nie spać z dziećmi po alkoholu, jeśli ktoś używa środków nasennych, pali papierosy itp.
-
Czy córka może chodzić cały czas w spódniczkach?
marzen@ odpowiedział(a) na Ulla temat w Kącik dla mam
Też mi się nie podoba takie podejście. -
ha, wygląda właśnie, że jej się jednak trochę zmieniło. Dziś w przedszkolu był Mikołaj i mała mówi, że się nie bała, podeszła do niego i uśmiechała się :) I jeszcze pyta czy jutro do domu też Mikołaj przyjdzie. Ale powiedziałam jej, że Mikołaj ma dużo prezentów do rozdania i nie zawsze przychodzi w dzień, czasem podrzuca je w nocy :)
-
Czy córka może chodzić cały czas w spódniczkach?
marzen@ odpowiedział(a) na Ulla temat w Kącik dla mam
Moja córka jeśli chce to sama wybiera, ja pilnuję tylko, by strój był adekwatny do pogody oraz sugeruję np. bluzkę pasująca kolorystycznie i stylowo do wybranych spodni, rajstopy czy legginsy do spódniczki, jeśli jest chłodno itp. Zdarzyło się już młodej chodzić latem w zimowej czapie, bo tak chciała - pozwalam jej się samej przekonać, że będzie jej za gorąco/za zimno, oczywiście jeśli nie zagraża to jej zdrowiu. Tłumaczę, że na śnieg nie zakładamy sandałów i krótkich spodenek i dlaczego tak nie robimy oraz jak należy się ubierać stosownie do pogody. Dzięki temu młoda dość trafnie dobiera sama stroje, kurtki, buty, a ma dopiero 3,5 roku :) Nie wiem, czemu ma służyć zakaz noszenia codziennie spódniczek. Chyba tylko pokazaniu dziecku gdzie jest jego miejsce w szeregu i zakazaniu czegoś "bo tak!" -
Moje dolne nie chciały wyjść spod dziąsła, robiły się stany zapalne. Miałam dziąsła rozcinane, ale w końcu wyszły i jest niby ok. Poza tym to mam takie wrażenie, że te ósemki nie służą niczemu, są tylko po to by się psuć ;) Na razie są, choć już małe dziurki zalepiane były. Ale jakby mnie kanałówka w ósemce czekała to usunęłabym, bo szkoda zachodu.
-
Nie znoszę pakować i rozpakowywać walizek, a poza tym to uwielbiam wyjeżdżać. Zawsze to zmiana otoczenia, nowe miejsca do zwiedzania, spacerowania. Poza tym to czas by być razem, nie zawsze jest czas na wspólne błogie lenistwo na co dzień. Jeśli wyjeżdżamy na wypoczynek to nie bierzemy opcji z własnym wyżywieniem, tylko zamawiamy w hotelu/pensjonacie lub stołujemy się "na mieście". Jeśli wyjazd do rodziny/przyjaciół to bierzemy udział w czynnościach kulinarno-porządkowych. Nie wyobrażam sobie zwalić się komuś na 2-3 dni, dłużej to w ogóle nie ma opcji, i oczekiwać pełnej obsługi. Z drugiej strony jest wtedy pomoc przy dzieciach.
-
U nas prezent zapewnia przedszkole (z czesnego), w zeszłym roku były to książeczki jednakowe dla wszystkich. Co w tym roku będzie zobaczę po południu bo Mikołaj dziś do dzieciaków przychodzi. W domu też są prezenty, podkładane nocą koło łóżka
-
Co z okazji urodzin, imienin do przedszkola?
marzen@ odpowiedział(a) na Margeritka temat w Przedszkolaki
U nas klasycznie maluchy przynoszą cukierki. Po zupie wszyscy śpiewają solenizantowi "Sto lat" i częstują się cukierkiem. -
Do kiedy prać w dziecięcym proszku?
marzen@ odpowiedział(a) na ola2710 temat w Noworodki i niemowlaki
Zimą, przy włączonym ogrzewaniu to w ogóle jest problem. U mnie chodzi jeszcze nawilżacz, bo nawet mojemu odpornemu na wszystko mężowi zaczęła skóra wysychać. Co do proszku to kiedyś używałam Białego Jelenia, teraz Bio-D i ten drugi moim zdaniem lepiej dopiera. Do białych rzeczy dosypuję jeszcze Nappy fresh, a do komory do płukania by zmiękczyć pranie dolewam trochę octu (nie czuć na praniu, jeśli chcę "zapachowe" pranie to dodaję kilka kropel olejku eterycznego) -
Moja ma spotkanie z Mikołajem w przedszkolu. Poza tym nie lubi wszelkich przebierańców (mikołajów, klaunów itp) i w zeszłym roku przedszkolne spotkanie z Mikołajem spędziła u cioci na rękach. W tym roku twierdzi, że nie będzie się bać, ale o ile ją znam to co najwyżej krzywo popatrzy na Mikołaja i podejdzie na odległość kija to wszystko DD Na żadne spotkania jej nie zabieram, bo po co ją stresować. U nas tradycja jest taka, że święty podrzuca prezenty nocą i rano znajduje się je koło łóżka.
-
5 tygodni po porodzie to nadal jest połóg i jak najbardziej krwawienia mogą się zdarzać, niekoniecznie to okres. Jeśli krwawienie jest bardzo obfite lub z czasem nie zmniejsza się należy skonsultować je z lekarzem. Zawsze lepiej "wyjść na panikarę" ;-P niż czegoś zaniedbać.
-
Do kiedy prać w dziecięcym proszku?
marzen@ odpowiedział(a) na ola2710 temat w Noworodki i niemowlaki
Dodam jeszcze, że od kiedy przerzuciłam się na proszki eko i dla alergików (czyli delikatniejsze) oraz przestałam używać płynów do płukania skóra na ciele nie jest sucha jak dawniej, a balsamu do ciała po kapieli używam raz na kilka dni i to mi wystarcza (dawniej smarowałam się codziennie i tak było mało)