Skocz do zawartości
Forum

marzen@

Moderator
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marzen@

  1. A ja bym jednak takiemu maleństwu uszu nie przebijała. Po co się ma męczyć. Jak będzie starsza i sama będzie chciała to się wtedy przekłuje.
  2. a podetnę sobie i baleyage. Zobaczymy jak wyjdzie. Ja mam zawsze problem z kolorami, bo szybko mi się zmywają, żeby nie wiem jak porządna farba była. No, ale za półtora tygodnia wesele, to powinno się jeszcze trzymać. A uważaj z tą chustą , bo jak przywykniesz to się od dziecka nie odlepisz he he... Niedawno spotkałam znajomą, ubolewała właśnie, że jej synek już chodzi i nie chce żeby go nosić, a ona by sobie ponosiła.
  3. ło matko, coraz bardziej się tych zębów boję
  4. ja też nie jeszcze nigdy nie uciekłam z domu
  5. wielofunkcyjny 1 kuc 2 wonny 3 lok 4 jony 5 nowy 6 wok 7 konny 8 lekcyjny 9 wiej 10 fen sparaliżowany
  6. raz jajo od kury mądrzejsze było... Co ma zęby?
  7. Ale dobrze, że zadałaś, bo przynajmniej sobie przypomniałam, żeby to sprawdzić. I od razu wywaliłam, a tak toby jeszcze stało i jeszcze by ktoś użył, brrrr...
  8. solange63Magart Teraz odciągam laktatorem do butelki i przelewam do zwyklego foliowego woreczka i zamrazam na płasko. Rozmrażam zanurzając woreczek w ciepłej wodzie. Rozmraża się szybciutko. Ale zawsze jest niestety szansa, że woreczek pęknie..Pokarm powinno sie mrozic w pojemnikach lub woreczkach do tego przeznaczonych. Do produkcji "zwyklych" woreczkow (czyli domyslam sie, ze takich z marketu) uzywa sie pelno chemii, ktora pozniej Twoje dziecko wypija z mlekiem. Solange masz rację, nie powinno się mrozić w byle czym. Nam nawet na szkole rodzenia mówili, że nie powinno się mrozić ani przechowywać w szklanych pojemnikach, bo coś tam oddziałuje, czy wchodzi w reakcję, nie pamiętam dokładnie, ale jakoś tak to było.
  9. kaaarolinadziewczyny powiedzcie mi ile moze stac otwarta puszczka mm w proszku? bo jakis czas temu otworzylam i chcialabym dokonczyc ale zaczelam sie zastanawiac czy czasem nie otworzyc nowej a ta wywalic? Dobrze, że zapytałaś - na moim jest napisane, że nie używać po upływie miesiąca od otwarcia. Lecę wywalić, zostało mi prawie całe opakowanie , bo może raz albo dwa robiłam mm i to już ze dwa miesiące temu.
  10. krowka80 Zenada po prostu, ze policja nie mogla sobie z ta holota poradzic! Wszyscy ich teraz mieszaja z blotem, oczywiscie niepublicznie, przez ich pieprzona poprawnosc polityczna, ale ludziom powoli puszczaja nerwy i zaczynaja mowic, co mysla. Natomiast w tv mowia, ze policja SUPER sie nimi zajela, tylko jak Bog mi swiadkiem przedwczoraj nie widzialam ani jednej, najmniejszej akcji, tylko jak w poplochu cofali sie przed gowniarzami, rzucajacymi w nich kamieniami....SAMOWOLKA normalnie! Krowka pocieszę Cię, że w polskiej telewizji przynajmniej prawdę w tej kwestii mówią - że policja nic nie robi i nie nadąża za bandziorami... eh... marne to pocieszenie. Trzymaj się i uważaj na siebie i swoja rodzinę.
  11. Co do przechowywania to mi dali w szpitalu takie wytyczne (korzystam jak planuję dłuższe wyjście - można mężowi mleczko zostawić): temp. pokojowa - 12 godz lodówka (+3 do +8 st. C) - 2-5 dni zamrażalnik lodówki (-10 st C) - 2 tygodnie zamrażarka (-18 do -20 st C) 6-12 miesięcy Butelki dzieciom pon 6 m-cy powinno się sterylizować (nie wiem po co, tak czytałam, chyba żeby zlikwidować jak najwięcej bakterii, bo jednak taki maluszek wrażliwy bardzo jest). Nie trzeba mieć sterylizatora - wystarczy gotować przez 5 min. Smoczki raz na jakiś czas trzeba wymieniać - to tak jak wymieniamy np. szczoteczki do zębów, po prostu się zużywają. Do przechowywania można zakupić specjalne pojemniki, albo woreczki (niestety trochę kosztują). Magart mi nie udaje się ściągnąć więcej jak 120 ml z pełnej piersi. To nie zależy od laktatora. Laktacja dopasowuje się do potrzeb dziecka - widocznie dziecko koleżanki więcej potrzebuje pokarmu, to ona ma więcej w piersiach, bo więcej jej się "produkuje".
  12. Hej, tez na początku miałam ten sam problem co Agness. Zuzia nie chciała ssać prawej piersi, nie pomagało przystawianie itp. więc ściągałam laktatorem. Na szczęście udało nam się ją "oszukać": najpierw przygotowałam pierś- wyciągnęłam ja laktatorem, żeby było łatwiej ssać i mleczko szybko płynęło, potem wzięłam Zuzię na lewą rękę (tak, jakbym chciała ją karmić z lewej piersi), troszkę musiałam się nagimnastykować i przekręcić, żeby w ten sposób jej cyca podać (mąż dzielnie mi pomagał), ale załapała. Od tego czasu zaczęła w końcu ssać prawą pierś i do dzisiaj jest ok. Agness podziwiam Twój upór. Może warto byłoby się wybrać do poradni laktacyjnej - może coś poradzą i synek chwyci też "nielubianą" pierś? Powodzenia.
  13. Moja Zuzanka tez nie ma ochoty na boczki się przekręcać. Czasem jak ja zostawię samą na macie to po powrocie do pokoju widzę, że leży na boczku (chyba lubi się przekręcać jak nikt nie widzi). Zabawki za to sama chwyta jak są w zasięgu ręki i już pewnie trzyma, nie wypadają jej. Jak nieraz ją przenoszę to trzyma sobie co tam złapała i nie gubi po drodze. No i do siadania też strasznie się rwie.
  14. Redberryoj, ja nie mam czasu zbytnio na fora.. :/ Ale może czasem się uda, pozdrawiam Aniu, co tam u Ciebie. Pewnie zabiegana jesteś bo masz gości. Długo zostają? Jak tam chusta. Nosiłaś już Nadię? Ja Zuzie coraz częściej na spacerkach noszę, bo coraz ciekawsza świata, a z wózka mało co widzi. Tylko po zakupy mi ciężko, bo muszę siaty w rekach tachać, a tak to sobie w wózku jechały
  15. Dzięki dziewczyny na razie masowanie dziąsełek pomogło. Zobaczymy, może gorsze dni miała, bo dzisiaj jest nawet spokojna. No chyba, że się ząbki przyczaiły, żeby zmylić moja czujność. Pytałam mamy to mi się ząbki wyrzynały jak miałam ok 5,5 m-ca, a Zuzia jednak troszkę młodsza, ale na to też raczej reguły nie ma
×
×
  • Dodaj nową pozycję...