-
Postów
8 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marzen@
-
wietrznie, ale słoneczko świeci ;)
-
91
-
89
-
kalendarzyk 1 kalendarz 2 krzyk 3 dar 4 kara 5 lada 6 rzeka 7 dal 8 kalka 9 len 10 Andy paleontologia
-
87
-
co mi się udało wejść zagłosowane
-
85
-
Karmienie butelką to nie zbrodnia
marzen@ odpowiedział(a) na Agness85 temat w Noworodki i niemowlaki
Cyce wrzątkiem sparzyć -
krowka powodzenia, trzymam kciuki, żeby było ok Edytka, u nas wesele kuzyna, to idą siostry i rodzice. Teściowie się do opieki nie rwą, zresztą do nich to nie mam zaufania. jak mi teściowa raz chciała pomóc małą ubierać to mało jej paluszków nie połamała, rączki w rękaw na siłę wpychała. Dziękuje bardzo za taką pomoc.
-
IWA23Każdy mądry doradca miał swój czas na wychowanie swoich dzieci więc niech ustąpią miejsca innym :):) To racja, ale jednak ci "doradcy" sami nieproszeni się z radami pchają drzwiami i oknami. No i czasem po prostu to mnie wkurza. I tak robię swoje, ale miło, że do Was można się wyżalić i zrozumiecie. Cieplej się na serduchu robi, jak jest ktoś kto robi podobnie
-
Pomagamy - zabawa charytatywnie
marzen@ odpowiedział(a) na ronia temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
1,15 -
10 000 000 mrówka (The neverending story)
marzen@ odpowiedział(a) na ronia temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
463. mrówkę zastrzelili partyzanci -
Gra - "Jeszcze nigdy nie..."
marzen@ odpowiedział(a) na ania2012 temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
a ja tak Jeszcze nigdy nie spotkałam yeti -
drzewo co ma płozy?
-
park Pranie czy sprzątanie?
-
83
-
Karmienie butelką to nie zbrodnia
marzen@ odpowiedział(a) na Agness85 temat w Noworodki i niemowlaki
Co kraj to obyczaj, ale ja bym tez mleka do mikrofali nie wkładała. Zresztą wszystko co się tam włoży ma inny smak potem. Jak byłam w szpitalu to ten zestaw SNS medeli niektóre dziewczyny próbowały i pomagał. Gorzej, jak w pojemniku się skończyło, a dziecię dalej głodne. Niektóre to robiły sobie same coś na ten styl z rureczek od kroplówki i jakiegoś pojemniczka. To nie jest skomplikowane urządzenie, ale chyba tylko medela takie ma, więc dlatego takie drogie. -
Skręcona noga - trzy tygodnie na L4. W zeszłym roku przerabiałam (szczęście w nieszczęściu - wypadek przy pracy to przynajmniej wypłaty nie ubyło). Ale pewnie mają jakieś zastępstwo A co do wypłakiwania: Mnie też niektórzy pytali - to co piętnaście minut sama nie poleży? Albo "niech płuca ćwiczy" - cokolwiek to znaczy, albo, że już ją rozpieściliśmy (nie da się rozpieścić dwumiesięcznego dziecka - bo tyle wtedy miała). Wkurza mnie to, że jak dziecko zapłacze, to wszyscy od razu, że rozpuszczone. A jak ma taka kruszynka dać znać, że coś potrzebuje, głodna, mokro, smutno, zimno, gorąco, śmierdzi, za głośno itp? Ale niektórzy uważają, że dziecko to ma tylko spać i jeść i nie przeszkadzać. Najlepiej jakby sobie pewnie samo pieluchy zmieniało, a po drodze to niech śmieci wyrzuci co? Teść mi powiedział "nam to mówili, żeby nie brać na ręce bo się rozpuści" a ja "Dziecko nie z cukru, to się nie rozpuści!", to się już nie wtrąca.
-
Mogę dołączyć? Oj, fantastyczny watek, a myślałam, że tylko ja jestem ciasteczkowym potworem . Właśnie zjadłam dwie porcje lodów i zaraz idę po dokładkę.
-
Karrolina to chyba normalne, że ciężko Ci się z Adasiem rozstać, tym bardziej, że na co dzień nie bardzo masz go z kim zostawić. Jak ja gdzieś potrzebuję wyjść to z mężem jeszcze zostawię Zuzię bez obaw, ale z mamą to już gorzej. Niby dobrze się nią zajmuje, robi wszystko jak ja mówię, ale jakoś tak mi ciężko na serduchu. A poza tym Zuzia nie bardzo lubi być w wózku lulana, a moja mama to uważa za najlepszy sposób uspokojenia dziecka. Może dlatego nie do końca jej ufam... ehhhh...
-
Martynka86Hej Kochane, u nas nocka ok Majka standardowo wstala po 6... Piernik Mały hehe:)Marzenko Nie przejmuj sie, nie gniewam sie ja poprostu tak reaguje.... wybacz. :) Uciekam robić sniadanie, bo tesciowa u mnie jest... :) Ze mnie też taki choleryk, to rozumiem
-
Hej, hej a może Nadia głodna była, albo najzwyczajniej nie miała w danej chwili ochoty na noszenie (tak,tak to też możliwe, choć rzadko się zdarza). Oj to niemiłą nockę miała będziesz, ja też nie lubię sama w domu zostawać. Ale na szczęście masz córcię, to będzie Wam raźniej. My dzisiaj byliśmy na zakupach - jakieś spodnie chciałam kupić dla Zuzi, bo ze wszystkich wyrosła. Ale tylko jedne nam się udało kupić, bo albo nie ma rozmiaru, albo brzydkie, albo jakieś takie z ciasną gumką. Na szczęście na razie jest ciepło to w getrach ja trzymam. Trzymajcie się papa
-
realne jak rozmowa poszła?
-
Ezelka brokuł nie jest wzdymający - można jeść. Na kalafiora już bardziej trzeba uważać. Ostatnio dodaje do niektórych potraw czosnek (też nie polecają, bo rzekomo smak mleka zmienia) i Zuzia nie protestuje. Musisz popróbować troszeczkę i poczekać. A ja się bardziej wysypiam z dzieckiem, nie muszę wstawać do karmienia, Zuzia ma nas cały czas obok, to też śpi spokojniej. Po porodzie byłam tak obolała, że ciężko było mi się przekręcić więc bezpieczniej było Zuzi w łóżeczku. Ale potrzebowała tak dużo się przytulać, nawet w nocy, że kończyło się tak, że spałam z nią na rękach na siedząco. Do tego bała się ciemności, nie wiem skąd był taki lęk u noworodka. Jak wylądowała u nas w łóżku na stałe, to wszystko się uspokoiło i wszyscy się wysypiamy. Nie uważam, że jak ktoś nie śpi z dzieckiem to jest złym rodzicem. Jeśli obojgu to odpowiada, to jest ok. Niestety cały czas są propagowane metody usypiania rodem z horrorów. W ostatnim numerze "Mam dziecko" podali taką: "KONTROLOWANE WYPŁAKIWANIE " CHODZI TAM O TO, ZE DZIECKO ODKŁADA SIĘ DO ŁÓŻECZKA I ONO RYCZY SOBIE PRZEZ 5 MINUT, WTEDY SIĘ WCHODZI WYPOWIADA "KILKA USPOKAJAJĄCYCH SŁÓW" I WYCHODZI, POTEM JESZCZE CZEKA SIĘ 10 MINUT I TAK W KÓŁKO, AŻ DZIECKO SIĘ WYPŁACZE (oczywiście nie wolno brać dziecka na ręce). Aż strach pomyśleć, że znajdą się rodzice, którzy zechcą tę metodę wypróbować.
-
Powodzenia realne, będzie dobrze Ja też mykam, śpiąca jakaś jestem Papapapapa