Skocz do zawartości
Forum

marzen@

Moderator
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marzen@

  1. wietrznie, ale słoneczko świeci ;)
  2. kalendarzyk 1 kalendarz 2 krzyk 3 dar 4 kara 5 lada 6 rzeka 7 dal 8 kalka 9 len 10 Andy paleontologia
  3. co mi się udało wejść zagłosowane
  4. krowka powodzenia, trzymam kciuki, żeby było ok Edytka, u nas wesele kuzyna, to idą siostry i rodzice. Teściowie się do opieki nie rwą, zresztą do nich to nie mam zaufania. jak mi teściowa raz chciała pomóc małą ubierać to mało jej paluszków nie połamała, rączki w rękaw na siłę wpychała. Dziękuje bardzo za taką pomoc.
  5. IWA23Każdy mądry doradca miał swój czas na wychowanie swoich dzieci więc niech ustąpią miejsca innym :):) To racja, ale jednak ci "doradcy" sami nieproszeni się z radami pchają drzwiami i oknami. No i czasem po prostu to mnie wkurza. I tak robię swoje, ale miło, że do Was można się wyżalić i zrozumiecie. Cieplej się na serduchu robi, jak jest ktoś kto robi podobnie
  6. park Pranie czy sprzątanie?
  7. Co kraj to obyczaj, ale ja bym tez mleka do mikrofali nie wkładała. Zresztą wszystko co się tam włoży ma inny smak potem. Jak byłam w szpitalu to ten zestaw SNS medeli niektóre dziewczyny próbowały i pomagał. Gorzej, jak w pojemniku się skończyło, a dziecię dalej głodne. Niektóre to robiły sobie same coś na ten styl z rureczek od kroplówki i jakiegoś pojemniczka. To nie jest skomplikowane urządzenie, ale chyba tylko medela takie ma, więc dlatego takie drogie.
  8. Skręcona noga - trzy tygodnie na L4. W zeszłym roku przerabiałam (szczęście w nieszczęściu - wypadek przy pracy to przynajmniej wypłaty nie ubyło). Ale pewnie mają jakieś zastępstwo A co do wypłakiwania: Mnie też niektórzy pytali - to co piętnaście minut sama nie poleży? Albo "niech płuca ćwiczy" - cokolwiek to znaczy, albo, że już ją rozpieściliśmy (nie da się rozpieścić dwumiesięcznego dziecka - bo tyle wtedy miała). Wkurza mnie to, że jak dziecko zapłacze, to wszyscy od razu, że rozpuszczone. A jak ma taka kruszynka dać znać, że coś potrzebuje, głodna, mokro, smutno, zimno, gorąco, śmierdzi, za głośno itp? Ale niektórzy uważają, że dziecko to ma tylko spać i jeść i nie przeszkadzać. Najlepiej jakby sobie pewnie samo pieluchy zmieniało, a po drodze to niech śmieci wyrzuci co? Teść mi powiedział "nam to mówili, żeby nie brać na ręce bo się rozpuści" a ja "Dziecko nie z cukru, to się nie rozpuści!", to się już nie wtrąca.
  9. Mogę dołączyć? Oj, fantastyczny watek, a myślałam, że tylko ja jestem ciasteczkowym potworem . Właśnie zjadłam dwie porcje lodów i zaraz idę po dokładkę.
  10. Karrolina to chyba normalne, że ciężko Ci się z Adasiem rozstać, tym bardziej, że na co dzień nie bardzo masz go z kim zostawić. Jak ja gdzieś potrzebuję wyjść to z mężem jeszcze zostawię Zuzię bez obaw, ale z mamą to już gorzej. Niby dobrze się nią zajmuje, robi wszystko jak ja mówię, ale jakoś tak mi ciężko na serduchu. A poza tym Zuzia nie bardzo lubi być w wózku lulana, a moja mama to uważa za najlepszy sposób uspokojenia dziecka. Może dlatego nie do końca jej ufam... ehhhh...
  11. Martynka86Hej Kochane, u nas nocka ok Majka standardowo wstala po 6... Piernik Mały hehe:)Marzenko Nie przejmuj sie, nie gniewam sie ja poprostu tak reaguje.... wybacz. :) Uciekam robić sniadanie, bo tesciowa u mnie jest... :) Ze mnie też taki choleryk, to rozumiem
  12. Hej, hej a może Nadia głodna była, albo najzwyczajniej nie miała w danej chwili ochoty na noszenie (tak,tak to też możliwe, choć rzadko się zdarza). Oj to niemiłą nockę miała będziesz, ja też nie lubię sama w domu zostawać. Ale na szczęście masz córcię, to będzie Wam raźniej. My dzisiaj byliśmy na zakupach - jakieś spodnie chciałam kupić dla Zuzi, bo ze wszystkich wyrosła. Ale tylko jedne nam się udało kupić, bo albo nie ma rozmiaru, albo brzydkie, albo jakieś takie z ciasną gumką. Na szczęście na razie jest ciepło to w getrach ja trzymam. Trzymajcie się papa
  13. Ezelka brokuł nie jest wzdymający - można jeść. Na kalafiora już bardziej trzeba uważać. Ostatnio dodaje do niektórych potraw czosnek (też nie polecają, bo rzekomo smak mleka zmienia) i Zuzia nie protestuje. Musisz popróbować troszeczkę i poczekać. A ja się bardziej wysypiam z dzieckiem, nie muszę wstawać do karmienia, Zuzia ma nas cały czas obok, to też śpi spokojniej. Po porodzie byłam tak obolała, że ciężko było mi się przekręcić więc bezpieczniej było Zuzi w łóżeczku. Ale potrzebowała tak dużo się przytulać, nawet w nocy, że kończyło się tak, że spałam z nią na rękach na siedząco. Do tego bała się ciemności, nie wiem skąd był taki lęk u noworodka. Jak wylądowała u nas w łóżku na stałe, to wszystko się uspokoiło i wszyscy się wysypiamy. Nie uważam, że jak ktoś nie śpi z dzieckiem to jest złym rodzicem. Jeśli obojgu to odpowiada, to jest ok. Niestety cały czas są propagowane metody usypiania rodem z horrorów. W ostatnim numerze "Mam dziecko" podali taką: "KONTROLOWANE WYPŁAKIWANIE " CHODZI TAM O TO, ZE DZIECKO ODKŁADA SIĘ DO ŁÓŻECZKA I ONO RYCZY SOBIE PRZEZ 5 MINUT, WTEDY SIĘ WCHODZI WYPOWIADA "KILKA USPOKAJAJĄCYCH SŁÓW" I WYCHODZI, POTEM JESZCZE CZEKA SIĘ 10 MINUT I TAK W KÓŁKO, AŻ DZIECKO SIĘ WYPŁACZE (oczywiście nie wolno brać dziecka na ręce). Aż strach pomyśleć, że znajdą się rodzice, którzy zechcą tę metodę wypróbować.
  14. Powodzenia realne, będzie dobrze Ja też mykam, śpiąca jakaś jestem Papapapapa
×
×
  • Dodaj nową pozycję...