-
Postów
8 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marzen@
-
Nie, nie dostaję. A podawałaś gdzieś swoje dane, że tak Ci przysyłają? Ja mam jakąś fobię i rzadko podpisuję zgody na przetwarzanie danych Potem mnie makulaturą zasypują. Jeszcze kilka fotek Zuzi, Na tym środkowym to pieluchę sama sobie na głowie zakręciła, spryciulka.
-
Mojej samoobsługa też coraz lepiej wychodzi ;)
-
róża Co ma baterie?
-
nudny ciekawski
-
1 gad 2 góra 3 gacie 4 globus 5 gotować 6 goździki 7 gadatliwy 8 galimatias J
-
niacyna
-
Gra - "Jeszcze nigdy nie..."
marzen@ odpowiedział(a) na ania2012 temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
ja też nie Jeszcze nigdy nie jadłam ostryg -
NataliA
-
gorzka czekolada mleczna czy deserowa?
-
10 000 000 mrówka (The neverending story)
marzen@ odpowiedział(a) na ronia temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
472. mrówka płynęła Titanikiem -
Annapolis
-
aster
-
grawerunek 1 gra 2 grawer 3 kura 4 garnek 5 warunek 6 kuna 7 nurek 8 nerka 9 rura 10 rak nieskomplikowany
-
My mamy NUKa Trendline (kauczukowy), ale ssie na szczęście rzadko - łatwiej będzie odzwyczaić. Mosia, jest szansa, ze dzidzia nie będzie chciała smoka - mój siostrzeniec był bezsmoczkowy, a moja Zuzia to ssie po 5-10 minut dziennie (daję jej tylko jak nie ma innego wyjścia), sa dni, że więcej, a są takie, że wcale.
-
Karmienie butelką to nie zbrodnia
marzen@ odpowiedział(a) na Agness85 temat w Noworodki i niemowlaki
Moja Zuzia na razie tylko cyc. Zamierzam wprowadzić kubek jak będzie już sama siedzieć, zobaczymy jak jej pójdzie ;) -
Mam gryzaczki, ale Zuzia bardziej je na razie liże niż gryzie, A czkawki Nadulka nie dostaje ze śmiechu - Zuzieńka chwilę się pośmieje i już czkawka. Dzisiaj byłam u fryzjera - nawet fajnie wyszło. Zuzia przy okazji grzywkę miała przycinaną, bo jaj do oczek wchodziła. Buziaczki
-
Zuzia jak była takim maluszkiem jak Kalinka, też przez sen nie jadła. Teraz za to nawet oczu nie otwiera tylko wierci się i paszczę otwiera. No to wyciągam cyca, ona łapie, na węch chyba namierza, bo oka dalej nie otworzy ;) ja idę spać, a Zuzia ciągnie sobie
-
krowka trzymam kciuki, żeby nie było nic poważnego moskala super zdjęcia, na pewno wrażenia z lotu niezapomniane karolina u mojej tez jeszcze nic nie widać, ale jak beczy to masuję jej dziąsełka i zaczyna się uspokajać, czyli ewidentnie zęby (wszystko inne metoda prób i błędów wyeliminowane), jak bardzo boli smaruję bobodentem. Mama mi mówiła,że mi tak miesiąc szły nim się cokolwiek pokazało. Nie pocieszyłam :(, ale może Adaś po prostu miał zły dzień. Zuzia dzisiaj u fryzjera była - przycinałyśmy grzywkę, bo jej do oczu wchodziła.
-
Szalejący frank szwajcarski :-(((
marzen@ odpowiedział(a) na ezelka temat w Dziś pytanie - dziś odpowiedź
Bo wszystko zależy ile masz kapitału, a ile odsetek w racie. Im więcej kapitału, tym drożej wychodzi. A poza tym weź pod uwagę, że dzisiaj rata w złotówkach jest niższa (bo WIBOR niższy) niż 3 lata temu. Dlatego też napisałam, że każdy przypadek jest inny. Jednemu dalej we frankach wychodzi taniej, innemu wyszłoby drożej. No i ze sprzedażą problem przy tak wysokim kursie - niejeden kredyt walutowy przekracza wartość zabezpieczenia. Ogólnie mi się wydaje, że banki i tak zarobić muszą, więc każdy kredyt w długim okresie wyjdzie podobnie. -
karolina gratuluje nóżki w buzi ;) Moja tez pomału zaczyna się stópkami interesować.
-
może... Malutkie dzieciątko nie powie o co mu chodzi...
-
Szalejący frank szwajcarski :-(((
marzen@ odpowiedział(a) na ezelka temat w Dziś pytanie - dziś odpowiedź
raas27 ano właśnie, dużo się mówi o kredytach we frankach, a nam "złotówkowcom" też raty wzrosły... a z rozmów z kilkoma osobami, które mają we frankach wnioskuję, że jak się podsumuje, to i tak nadal kredyt korzystniejszy niż w PLN, tylko trzeba przemęczyć się terazpowodzenia dla wszystkich kredytobiorców :) Co do tego czy korzystniejszy, to zależy od indywidualnej sytuacji, każdy kredyt jest inny. Gdybym ja wzięła kredyt w CHF (wtedy kurs był ok 2-2,20) to bym dzisiaj miała ratę ok. 2000, a tak jest 1200 w złotówkach. Oczywiście, jak brałam kredyt to wszyscy mi w głowę pukali, że biorę w PLN, bo wtedy oprocentowanie było 2 razy wyższe niż jest dziś. Wtedy ratę miałam 1600, a w CHF wychodziło 1300. -
Teraz już nie ma problemu, był problem jak miała 2-3 tygodnie. Jak ma spać to zasypia, nieważne czy ciemno, czy jasno. Ale z tym przyzwyczajeniem to mi się dziwne wydaje - bo po 2-3 nockach by przywykła? Tym bardziej, że po przywiezieniu ze szpitala nie miała takich problemów przez jakiś tydzień i spała jak było całkiem ciemno i nie bała się tego.
-
krowka80 Marzena! Z tego co wiem, to takie maluszki nie boja sie ciemnosci. Mnie też to dziwiło, ale jak gasiliśmy światło to był od razu płacz, a jak zapalaliśmy to od razu się uspokajała. Miała wtedy niewiele ponad tydzień, więc teoretycznie powinna pamiętać ciemności z czasów przed urodzeniem. Ale tak się działo, jak piszę, nie umiem tego inaczej wytłumaczyć, jak strachem przed ciemnością. Może to taki "model", a może dlatego, że w szpitalu było w nocy tez lekko zapalone światło to się przyzwyczaiła?