Skocz do zawartości
Forum

marzen@

Moderator
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marzen@

  1. oj, to ja mojej morfologii nie robiłam. Dziecie na zdrowe do tej pory wyglądało, to jakoś nie chciałam jej kłuć, brr...
  2. Arisa spróbuj przygotować mu jakies niehałasujące zabawki, np.kuleczkę z włóczki, piankową piłeczkę, zawieś gdzieś pomponik na sznurku itp. A wieczorem pochowaj wszystko co może hałasować - koty lubia bawic się np. reklamówkami, he he, niezbyt to fajne w nocy. Jak Radar wstanie nad ranem będzie miał się czym zając, a nie będzie to robiło dużo hałasu i pośpicie jeszcze
  3. łe bo to jakieś facebookowe, to pewnie tylko raz da sie polubić
  4. pieczeń, ziemniaczki i pomidor ze śmietana i koperkiem
  5. Co się tylko udało to zagłosowane
  6. Realne a jak to poznać? Z krwi, moczu? Czy może po dziecku coś widać? Wode małej podawałam tylko w ogromne upały na spacerkach, żeby na ulicy cycem nie świecić, jak jej się pic zachciało
  7. Dzis po południu ubrałam Zuzi kieszonkę z cieniutkim wkładem, bo sądziłam, że chce się jeszcze pobawić, więc zeby jej nie przeszkadzało. A ona zrobiła mnie w bambuko i poszła spać. Własnie przed chwilą obudziła się i stwierdziłam niestety, że pielucha nie wytrzymała. I łóżko mam zalane
  8. Ogólnie jest tak, że po jednym cc istnieje możliwość porodu sn. Oczywiście musi zostać spełnionych wiele warunków, np. musi upłynąć odpowiednia ilość czasu od poprzedniego porodu, żeby blizna była dobrze zagojona. ktosiaczek najlepiej na ten temat porozmawiaj ze swoim lekarzem prowadzącym ciążę
  9. Co do jeżdżenia wózkiem - od kiedy Zuzia siedzi to jest w miarę ok. Choc czasem nieść tez trzeba. Jak była młodsza i nie siedziała to się denerwowała, że nic nie widzi i latałyśmy w chuście. W wózku wytrzymywała wtedy max 10 minut Teraz jest lepiej, bo i w wózku i w chuście na spacerek pójdzie
  10. Moskala Sto lat dla Szymonka Ja tez daje Zuzi czasem chlebek do pogryzienia, ale jestem cały czas przy niej i pilnuje żeby się nie zadławiła. Poza tym jednak rzadko to robię bo w tym chlebie to nie wiadomo co jest, z czego to pieczone, więc lepiej niech tej chemii za dużo nie zjada Edytka Zuzia tez się nie turla - ona akurat nie lubi. Jak ją położę na brzuchu to przekręci się na plecy i wtedy jest ok. Ale jak jest na pleckach to "wariuje" - przekręca się na boki, kręci się wokół własnej osi itp. Poza tym dużo "gada" i "śpiewa" No a do tego jest "wymagająca" - jak mnie nie ma w pobliżu to od razu się denerwuje. Najlepiej by jej pasowało, żeby mama się z nią turlała, tuliła, wygłupiała Taki model towarzyski mi się trafił
  11. kaaarolinaMarzen@ nie głupie z tym płaszczem:) tez oddałam glosik. Taa, płaszcz od deszczu, spodnie na ryby i gumofilce i jeszcze czepek kąpielowy na głowe coby włosy na kaszy jak na żelu nie stały
  12. W ogóle fajnie było, położne prowadzące miały dużą i aktualną wiedzę, a do tego były "wyluzowane". Na zajęciach było wesoło i sympatycznie, dużo praktyki - nawet przyszli tatusiowie musieli ćwiczyć karmienie piersią
  13. Karolinka też czasem mam ochotę ja w worek wsadzić Tym bardziej, ze stosujemy BLW Dzis na zakupach siostra ze mnie się śmiała, że powinnam jej płaszcz przeciwdeszczowy kupic - po jedzeniu tylko spłuczę prysznicem
  14. Anjai nie upominaja sie NFZ oszczędza he he. A tak na marginesie to też lubiłam macierze Fajnie, że Twój list opublikuja - pewnie dostaniesz z tej okazji jakis upominek od redakcji (większość gazet tak robi ) Madzia my mamy Bobodent i Zuzi pomagał. Ale przypuszczam, że tak jak ze wszystkim to, że jednej osobie pasuje, nie znaczy, że wszystkim będzie pomagało Dzisiaj zamowiłam w końcu śliniaczki-fartuszki dla Zuzi, bo po jedzeniu zwykle całe dziecko z ubrankami włącznie do prania się nadaje Mam nadzieje, że teraz będzie lepiej i prac będziemy tylko śliniaczek. No i przynajmniej na ubrankach nie zostana plamy po marchewce
  15. Ulla ty niebawem 31, a mi do 32 bliżej niż do 31 na razie jestem na urlopie - nie potrafie rozstać się z moja Zuzią Ania gdzie jesteś??? Hop, hop!!! Dzisiaj byłyśmy kupić śliniaczki, takie fartuszki dla Zuzi i oczywiście w sklepach nic nie ma. Zamówiłam ostatecznie na allegro. Mam nadzieję, że szybko przyjdą, bo przy jedzeniu jest armagedon i wszystkie ubranka ida od razu do prania
  16. Witaj Ulla! Ty też rocznik 80? Napisz coś więcej o sobie, wiem, że jesteś nowym moderatorem
  17. Kugelchen Marzen nie moge cos zaglosowac na twoja torbe , ten link mi nie wchodzi Moze cos nawaliło na FB - mi wchodzi bez problemu
  18. Krowka fantastyczny filmik - Majeczka cudnie "odpłynęła"
  19. KugelchenWszystko co sie dalo zaglosowane. Minka jak ty to zrobilas taka ilosc punktow jestem pod wrazeniem, my rowniez sie przypominamy Marzen nie moge cos zaglosowac na twoja torbe , ten link mi nie wchodzi Poleciało
  20. Bebiko, poradnik i motylki - wszystko zagłosowane
  21. Zdecydowanie warto! Oprócz wiedzy teoretycznej i praktycznej (ćwiczenia, oddychanie, masaż) o porodzie, prowadzone były zajęcia nt pielęgnacji noworodka (kąpiel, ubieranie, przewijanie, pielęgnacja pępuszka), karmienia piersią (ćwiczyliśmy nawet na lalkach, a piersi imitowały lekko nadmuchane balony ), żywienia kobiet w ciąży, karmiących, rozszerzania diety niemowląt, a także chustonoszenia. Były tez spotkania z pediatra i ginekoleogiem-położnikiem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...