Skocz do zawartości
Forum

marzen@

Moderator
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marzen@

  1. Tak jak Ulla pisze, z lubelli można w większości sklepów dostać. ja kupuje w delikatesach centrum u siebie na osiedlu, więc myślę, że nie ma problemu z tymi makaronami. A w hipermarketach na pewno są i to duży wybór, czasem i tak się jeździ na większe zakupy, to można sobie kupić na zapas, jak koto nie ma w sklepie w pobliżu
  2. Kurczę, to faktycznie macie problem z tą panią. Ale tak jak Karolina pisze, zajęcia dodatkowe to ma byc przyjemność. Co z tego, że pani dobrze nauczy, skoro ta nauka wymuszana jest strachem dzieci. Szkoda talentu córci, ale też szkoda jej stresować, żeby się nie zniechęciła. Jak byłam w podstawówce, to mielismy matematyczke w tym typie. Mnie się nie czepiała akurat, ale innych owszem. Doszło do tego, że jedna matka z synem do psychologa musiała chodzić przez tę babę. Rodzice sie w końcu wkurzyli i nacisnęli na dyrektorkę, żeby matematyczkę zmieniła. W końcu sie udało, późno trohę bo dopiero w 7 czy 8 klasie, ale jednak. Więc może jest szansa cos z ta waszą panią też zrobić. Pozdrawiam i powodzenia
  3. Dziś tez głosiki oddane
  4. To musisz pospieszyć się Margeritka bo rząd wziął się za wygaszanie programu
  5. pozycjonuje 1 pozycje 2 pozy 3 czuje 4 czop 5 jojo 6 noc 7 pucz 8 jon 9 czyn 10 cep kalarepka
  6. Lubię Lubisz fasolkę po bretońsku?
  7. kaskasto zazdroszczę okna w łazience, eh, jesli kiedyś wybuduje domek to tez koniecznie okno w łazience
  8. Ja jak byłam mała to twierdziłam, że mnie tatuś urodził (he he, a co?) No i tak sobie rozmawiam z młodsza siostra i wpieram jej, że mnie tatuś urodził. Ona "Jak to, to mamy nie masz?" "No nie mam, tatuś mnie urodził". No a siostra w ryk, rodzina się zbiegła a ona rozpacza, ze marzenka taka biedna bo mamusi nie ma. Jakbym wiedziała, że mi uwierzy i w taką histerie wpadnie tobym sobie z niej jaj nie robiła
  9. A ja się nosiłam z zamierem wymalowania takiego pasa w sypialni przy łóżku cos na styl jak u kaskasto, ale teraz jak weszło łóżeczko, to łóżko przesuęliśmy w strone okna i już by ten pas był tak ni przypiął ni przyłatał to w sumie dobrze, ze nie wymalowałam. Jak posprzatam (kaskasto podziwiam taki porzadek przy maluszku , chylę czoła) to pstryknę fotki
  10. pola fajny nowoczesny pokój, ale faktycznie jak mały to ciemny kolor ścian jeszcze g pomniejszy. My sobie zrobilismy scianę przy której stoi telewizor o dwa tony ciemniejszą , a tak to beżowy, jasny kolor bo pokój nie duży, a do tego mamy loggie a nie balkon, więc też światło zabiera. dbozuta to dąż do ideału
  11. O matko, Madzia to skąd taki ból? Przemęczyłas się czy nie daj Boże jakas grypa sie nie przyplątała? Zdrówka życzę, wyśpij się, może jutro lepiej będzie
  12. Jadzik ja myślę, że dzieci to takie etapy mają - raz ładnie jedzą, a raz nie. Pewnie przeczekac trzeba i tyle Zuzia tez czasem rozwala jedzenie, a najlepiej lataja łyżeczki pełne kaszki, eh... Margeritka tez czasem tak mam, że co chwile do Zuzi zaglądam. Ale generalnie mam nianię elektroniczna to zamykam drzwi do pokoju, żeby jej nie budzic jak się po domu plączę i słucham tylko czy śpi realne ja tak słyszałam, że dzieci w przedszkoleu/żłobku ładnie jedza , bo jedzą z innymi dziećmi, a w domu to już różnie bywa
  13. My też kieszonki (wygodne na spacery i w gości), otulacze (bo do nich mozna wpakowac wszystko co sie nawinie ), a na noc AIO (dobrze chłoną, ale niestety długo schną ). Margeritka ja jadę głównie na wielo, ale czasem (rzadko) zdarzy się, że nie wyschną to wtedy jednorazówki (paczka to mi mniej więcej na kwartał starcza ) Karolina z tym zrozumieniem to jest tak, że w wielo łatwiej zorientować sie , kiedy dziecko ma mokro niż w pampku Łatwiej przez to zaobserwować sygnały jakie wysyła, kiedy chce siusiu czy kupkę. O to chyba jadzikowi chodziło mniej więcej A mówieniem mamy sie nie przejmuj. Kazda z nas pewnie przechodziła przez krytyke bliskich, że sie nie da takich małych dzieci, że to jakies wymysły, że sie nie znamy itp. a teraz babcie chwala się każdemu kto chce słuchać bądź nie, że dzieciaki takie mądre, ze na nocnik robią
  14. he he, Szona faktycznie kotek-ciapek ci się trafił Moja większa wojowniczka, po telewizorze sie wspina, strach pomyśleć co się stanie jak matryce przebije i sie plazma wyleje, brr Ale poza tym to nie robi wielkich zniszczeń, raz może kwiatka strąciła
  15. wow, Edytka, dwanaścioro dzieci urodzić i wychować to jest naprawde coś. Margeritka Zuzia jak sie obudzi to ja moge oczy zamykać, ale i tak ciągnie mnie za nos, albo łapki mi do oczu wsadza, więc nie pośpię Potem nadrabiam w dzień jak się uda, więc wieczorem nie chce mi się spać i hulam po necie. No to pobudka znowu przed świtem, znów jestem nieprzytomna itd, błędne koło normalnie, heh
  16. Freedom pozwolisz, że się wtrące do twojego wątku , nie martw się. Między mna a siostra jest 17 m-cy różnicy i dogadywałyśmy się zawsze dobrze. Pewnie mojej mamie było ciężko na początku z dwójką maluchów, tym bardziej, że bratowa jeszcze jej swoje dziecko podrzucała, eh, ale za to ja mam dużo fajnych wspomnień z dzieciństwa. Byłysmy nieaml jak bliźniaczki i zawsze mialam z kim się bawić
  17. Czasem... Lubisz chodzić na spacery z dzieckiem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...