Skocz do zawartości
Forum

marzen@

Moderator
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marzen@

  1. Chory człowiek, jego i tych wszystkich, którzy chca znów zabic niewinnego psa chętnie bym przywiazała i patrzyła jak umieraja z głodu
  2. iskra0110Wiecie co ja już od dłuższego czasu karmie małego tylko jedną piersia i co za tym idzie asymetria jak cholera:) nie wiem jak to się stało ale tak wyszło, że tylko z jednego leci i z jedno Filip pije... Moja młoda po urodzeniu też tylko jedna pierś preferowała. Po kilku dniach udało mi się ją "oszukać" - przystawiłam ją tak jak do tej "ulubionej", ale podałam jej tą "nielubianą", wcześniej wyciągniętą laktatorem. Iskra spróbuj laktatorem rozhulać tą "nielubianą" pierś, jeśli będzie w niej więcej mleczka to jest szansa, że Filip ja zaakceptuje. Choć on już bardziej kumaty niż noworodek Ostatecznie możesz karmić z jednej tylko
  3. Bebiko było, bebiko. Ale niektóre matki dawały, tak jak pisze Margeritka, to zwykłe w proszku Moja położna opowiadała, że w latach 80' było promowane karmienie sztuczne. Ona syna właśnie tym w proszku karmiła, przez co nabawił się uczuleń i nadwagi
  4. Samhain dietę zacznij najlepiej rozszerzać, kiedy dziecko będzie już gotowe, czyli zacznie wyciągać rączki po twoje jedzenie, będzie interesować się tym co jesz. Zwykle to ma miejsce jak dziecko ma 5-6 miesięcy. To co podają normy żywieniowe to jest orientacyjne. Na początek najlepsze są warzywa, które rzadko uczulają: dynia, ziemniak, marchewka. Na początek troszeczkę, 2-3 łyżeczki i obserwujesz dziecko. Jak nic się nie dzieje dajesz więcej. I tak pomalutku kolejne warzywko - nowości raczej nie częściej niż co 5-6 dni, bo nie zawsze po "pierwszej dawce" coś widać. Czasem jakaś nietolerancja, czy uczulanie wyjdzie po 2-3 dniach. Także to, że np. w 6 miesiacu dziecko nie będzie mogło czegoś jeść, nie znaczy, że nie warto spróbować podać tego za 2-3 miesiące. Układ pokarmowy cały czas dojrzewa.
  5. Ulla..bo moja mama nie mogła mnie karmić piersią a urodziłam się w 80roku- więc co w okresie strajków, godziny policyjnej etc zrobić, gdy nie ma sięj jak zaradzić dziecku.... mam tak samo, jestem z tego samego rocznika i byłam na bebiku W latach 70, 80 było już mm, tylko trudniej było je dostać niz dziś I większość moich znajomych czy kuzynostwa jest chowanych na mm, bo wtedy matki karmiły miesiąc, dwa albo wcale - takie czasy
  6. Samhain bo ssanie piersi to ciężka praca jest. Wcześniaki często nie mają jeszcze siły bądź tak silnego odruchu ssania jak dzieci urodzone o czasie, więc z przyczyn naturalnych jest im ciężej na początku. A z butli łatwiej leci. Na to już nic nie poradzisz Kolezance juz położne w szpitalu i doradca laktacyjna mówiły, ze ciężko będzie z kp i raczej mała szansa długo utrzymać. Ważne, ze dziecko sie fajnie rozwija i ogólnie jest zdrowe, a sposób karmienia to rzecz drugorzędna
  7. marzen@

    Jestem w ciąży

    Ona fajnie, że z dzidzia wszystko ok :) A na tą anemie lekarz coś ci przepisał? Jesli chodzi o naturalne źródła zelaza, to najlepiej przyswajalne jest z mięska , z tym, że wątróbki raczej nie jedz w dużych ilościach (choc niektórzy mogą cię namawiać bo ma dużo zelaza), bo ma też sporo wit A, której przedawkowanie moze zaszkodzić dziecku. Poza tym warzywa zielone (brokuły, szpinak itp), fasola, groch i takie tam. Żelazo dobrze przyswaja sie z wit C, natomiast obecność wapnia zmniejsza przyswajanie żelaza, czyli nie popijaj brokułów mlekiem Ja tez miałam problemy z niskim poziomem hemoglobiny w ciąży, ale na szczęście odpowiednia dietą i tabletami z żelazem udało się podnieść poziom
  8. My mamy recaro polaric, montowany tyłem do kierunku jazdy, z tym, że wymaga isofixów w aucie. Ale ma wysokie noty w crash-testach dekry i adacu. I mała jest zadowolona, siedzi wysoko i wszystko widzi przez tylną i boczną szybę
  9. Tak to już jest, że nigdy nie jest idealnie Ale zawsze może być coraz bliżej ideału
  10. Ta historia wydarzyła sie prawie 60 lat temu, to sąsiadka babci mojej była. Ale dała radę i żadnemu dziecku nic nie brakowało
  11. To szybko Weronia zrezygnowała z dziennej drzemki Moja musi pospać w dzień choćby pół godziny
  12. To fajnie, że poskutkowało. Faktycznie ciężko z tym mlekiem w Islandii A w PL dla odmiany do wyboru, do koloru.
  13. Prymula Karolina ma racje, nie pozwól Gabi zbyt długo spać w dzień. U nas tez młoda zaczęła sobie wydłużać drzemki, co skończyło się zasypianiem o północy, bo wcześniej śpiąca nie była. Dziś obudziłam ją z popołudniowej drzemki po półtorej godziny i od dziewiątej śpi Raczej nie ryzykowałabym, żeby w ogóle nie dac jej spać w dzień, to jest zbyt małe dziecko. Później może być zbyt zmęczona, żeby zasnąć. Anja całe szczęście w nieszczęściu, że masz kochających dziadków. Ja podziwiam twój optymizm, po takich przeżyciach z "mamusią" Dziś byłam popatrzeć za butami, bo stare sie rozleciały i zostały mi na zimę tylko takie na 10 cm obcasie - na spacerki z wózkiem czy sankami nie bardzo I nic mi sie nie podobało, ale za to sobie dwa staniki kupiłam
  14. Margeritkau nas ostatnio na topie jest nauka picia ze szklanki, idzie to całkiem nieźle Dzielna z Oli dziewuszka, widzę, ze co chwile jakieś nowe umiejętności. Tylko uważaj, żeby kawałka szklanki nie odgryzła Znam niestety dzieciaki, którym sie to przytrafiło. Ale jesli dajesz z takiej z grubego szkła to bedzie ok Samhain mam kolezanke, która urodziła córeczke podobnie jak ty, w 32/33 tc. I jej udało się 3 m-ce karmić mieszanie. Ja ją podziwiałam, za to, że co chwile odciągała mleko, żeby dać małej. Przy wczesniakach to jest ciężko, bo one długo leżą w inkubatorach zazwyczaj i tam dostają mleko z butli. Później jej córcia nie chciała piersi załapać. Dziewczyny z tą presją to mi się wydaje, że zależy na jakie osoby się trafi. Z tych osób, które ja znam to mało kogo obchodzi w jaki sposób karmię Jak mnie ktoś o poród pyta to mówię, że długo i ciężko i zwykle to wystarczy, nie dopytują o szczegóły. I zauważyłam ciekawą zależność, zwykle "ekspertami" od kp są panie ok 50, 60, które same dzieci na butli wychowywały, he he. I nie ma co się przejmować głupimi komentarzami, bo 70% mam, które znam piersią karmiło góra miesiąc, albo wcale, i nie walczyły tak o kp jak wy
  15. Dziś dotarł do nas miś. Jest śliczny. Dziękujemy bardzo
  16. gatto2000Cześć dziewczyny;) Od dawna podgladam was czasem;)Mam córcię pół roczną na cycusiu ale jestem w ciąży....Cieszę się bardzo.Jednak w związku z tym stanęło pod znakiem zapytania dalsze karmienie. Przetrząsnęłam internet i znalazłam połowę argumentów za dalszym karmieniem i połowę przeciw....Dlatego zastanawiam się czy któraś z Was zna to z autopsji? Tzn. karmiła w ciązy albo/i karmi rodzeństwo? gatto na tym forum Chusty.info - chusty do noszenia dzieci i pokrewne tematy - Chustoforum - Strona główna wiem, że są dziewczyny, które karmiły w ciąży i po porodzie niektóre nawet dwójkę Możesz podpytać, na pewno pomogą. I ważne, zeby racjonalnie się odżywiać, na pewno będzie ok. A tak w temacie, to być może juz tu pisałam, ale sąsiadka mojej babci, kiedy urodziła córkę miała pięcioletniego syna. I ten synek, kidy zobaczył, że ona małą karmi to przyniósł sobie stołeczek i "podłączył" sie do drugiego cyca Taki spryciarz. I sąsiadka dwójkę karmiła
  17. Świetnie to mało powiedziane Tak zabawnie macha rączkami i nóżkami, jak coś gra to oczywiście do rytmu
  18. Miś Parentiś Miś Tofiś Milasek Tuptuś Parentusia Misia Pysia Misia Renia Rentinka mam nadzieje, ze nie powtórzyłam nikogo, bo nie jestem w stanie wszystkich postów ogarnąć
  19. Witaj orzeszekfelix gratuluję dzidziusia w brzuszku
  20. Margeritkarzeczywiście, jak piszecie bywa różnie z tym rozszerzaniem diety, wszystko zależy od chęci dziecka. Marzena mi lekarka też kazała rozszerzać dietę po 4 miesiącu, mówiąc, że dając owoce, daję zawsze jakieś witaminy, ale Ola miała w nosie te witaminy i nie chciała:) A w mleku to witamin nie ma co? Te lekarki to powinny jednak sie douczyć. I Ola mądra dziewczynka, nie potrzebne jeszcze jej były zadne wspomagacze AgO ja tez jestem zdania, że lepiej zaczynac od gotowanych rzeczy, dzieciaki łatwiej je trawią. Jak moja miała 5 m-cy to ja nie mogłam zjeść nic surowego prócz jabłka, bo była rewolucja, to wyobrażam sobie co by było gdyby sama zjadła.
  21. Moja tańczy na nim z pełnym powodzeniem Poza tym ten plastik jest jakby taki grubszy, solidniejszy niz w standardowych nocnikach jakie są np u mojej siostry czy mamy. Tamte faktycznie mało stabilne są, bo ten plastik się ugina jak dziecko" szaleje"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...