-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez ania_83
-
Uciekam, nie chę przedłużać życzliwości koleżanki. Buziaczki dla Was i Maluszków!
-
Leżę z fajnymi dziewczynami, ale i tak mi się nudzi i wolałabym być juz w domu. Jest jedna sierpniówka na 3.08, ma rozwarcie i bardzo krótką szyjkę, chyba zostanie do rozwiązania tylko w innym szpitalu, musi leżeć. Druga jest na 7.09, jest juz tutaj ponad 2 tygodnie, ma pękniętą i krótką szyjkę, też musi leżeć. Trzecia jest z terminem na 12.07 i juz czeka na rozwiązanie, ona jest po in vitro. Jak wczoraj opowiadała ile przeszli z mężem, to jest 5 ciąza, ale miała 2 poronienia i 2 pozamaciczne, drugi raz z zabiegiem się udało. Naprawdę. tylko wspólczuć, ale teraz już ma duże dziecko, więc wszystko się powinno już udać
-
A i zapomniałam, niestety będą tu w wakację robić remont bloku porodowego i nie będą przyjmować porodów, tylko nagłe przypadki. No i się zmartwiłam, bo byłam nastawiona na ten szpital, a teraz to nie wiem gdzie ... A jestem w Bełchatowie, może któraś zna ten szpital
-
hejka dziewczynki! Jestem w szpitalu, koleżanka pożyczyła laptopa, więc piszę. Dziękuję za pamieć i trzymanie kciuków. wczoraj tu przyszłam, zrobili mi ktg - nie wykazało zadnych skurczy, usg - wszystko w porządku, mam dużo wód, mały waży około 1300g, ale lekarz powiedział, że to tylko orientacyjna waga, jaką komputer oblicza według wymiarów dziecka. W badaniu ginekologicznym wyszło że szyjka krótka, ale zrobili mi tez usg dopochwowe i tam szyjka ma 42mm, więc ok. Zrobili mi też mocz i morfologię - też ok. Chyba jestem tu trochę na wyrost, ale lepiej tak niż miałoby się coś dziać. Dali mi tylko fenoterol co 4 godz, czyli 6 dziennie i luteinę 2x1. Badają mi tu tętno dzidziusia co 2 godziny, w ogóle opieka w szpitalu bardzo fajna, położne miłe i w porządku. Tylko ordynator jakiś schizol, wczoraj mnie zrypał, że w majtkach jestem i że tam bakterie się rozwijają i w ogóle, a dziewczyny nie zdążyły mnie ostrzec, one ściągają jak on idzie do kolan i jest ok. Całe szczęscie tylko on się czepia. Nie wiem kiedy mnie wypiszą, ordynator ma robić obchód potem to może coś powie, bo rano nic nie powiedzieli, tylko, że w porządku jest na razie
-
Hejka laseczki! Ja po wizycie u gina. Wynik glukozy mam bardzo dobry. Ale niestety muszę iść do szpitala... Mam dalej za twardy brzuch, macica się stawia, szyjka się skróciła, ale jeszcze nie całkiem i nie ma całe szczęście rozwarcia, ale gin powiedział, że profilaktycznie kilka dni w szpitalu mnie podleczą, dadzą coś żeby się mały szybciej rozwinął jakby mu się zachciało wyjść wcześniej na świat. Bo potem jak się coś zacznie to będzie już za późno. No i jestem załamana, nigdy nie byłam w szpitalu, a teraz muszę... Odezwę się jak wrócę. Całuję
-
roniaAnia spokojnie dużo kobiet karmi i dają sobię rade to my też damy. Strach ma wielkie oczy może nie będzie tak źle ? Wiesz możliwe tak jak czasem piszą że powinnyśmy juz zacząć po mału hartować sutki ale po kiziać ich nie za bardzo idzie bo z kolei pociąganie itd powoduje skurcze maciczki a to nie wskazane u nas narazie bo poród może wywołać. Może sa inne sposoby na hartowanie brodaweczek. Może nasze pijaweczki będą super ssały. Pomyśl też o pozytywach niby z jednej stronie jakieś uwiązanie ale z drugiej też wygoda nie musisz wstawac rozrabiać np w nocy świeżej mieszanki, szykować butli na wyjście itd wystarczy dać cyculka Pewnie masz rację, boimy się nowego, bo nie wiemy ja to będzie, to znaczy Ty już trochę wiesz tylko pamięć musisz odświeżyć. Trzeba myśleć pozytywnie, bo zamartwimy się każdym drobiazgiem. Ale my kobiety już chyba tak mamy, że martwimy się na zapas. Mój mąż jak ja do niego o jakiś problemach przyszłościowych mówi mi, że będziemy się martwić jak już one będą, a nie jak dopiero mogą być, ale wcale nie muszą. Będzie dobrze, będziemy dzielne.
-
Będę uciekać, bo 11, a ja w piżamie jestem, w domu bałagan, szok, jaki leniuch ze mnie. Pojadę na jakieś zakupy, a potem do gina. Miłego dnia!
-
roniaania_83A i jeszcze muszę kupić te nakładki silikonowe na sutki, bo podobno warto mieć, jak maluch przegryzie sutek, żeby krwi nie pił wampirek mały inna sprawa że to jest dość bolesne taki wygryziony suteczek A weź mi nawet nie mów może ja od razu te nakładki będę używać, żeby nie było szans na odgryzienie mi sutka
-
No właśnie często słyszę takie opinie, że dzieciaki posmakują mleka z butelki i potem nici z ssania i mamy się poddają. A ja myślę, że podobnie zrobię jeśli tak będzie, bo nie wyobrażam sobie, żebym miała w sobie super dużo cierpliwości i walczyła z głodnym dzieckiem przy piersi za wszelką cenę. W ogóle jakoś się stresuje tym karmieniem, boję się też że będę uwiązana i nawet na krótko ciężko będzie się oderwać gdziekolwiek, ale może tylko tak mi się wydaje, bo nie mam doświadczenia
-
A i jeszcze muszę kupić te nakładki silikonowe na sutki, bo podobno warto mieć, jak maluch przegryzie sutek, żeby krwi nie pił wampirek mały
-
No właśnie ja chyba kupię taki zwykły, przekonałaś mnie, znalazłam na nawet na allegro taki PROMOCJA !!! LAKTATOR rÄ�czny CANPOL 9/200 D.M1 (658885551) - Aukcje internetowe Allegro Poszukam jeszcze w aptekach Bo różnie może być, ja też chcę karmić i też z takich przyczyn, te sztuczne mieszanki drogie, a nie zastapią mleka mamy i tak. Ale jak będzie to nie wiem, jak dziecko zareaguje, dlatego nie chciałabym wydawać na elektryczny tyle kasy jak może się nie przydać, ale widzę, że te ręczne nie są drogie i można zainwestować
-
Nawał? Rozumiem Chyba jednak się rozejrzę za laktatorem, nawet jak nie kupię teraz to poźniej będę już zorientowana i męża wyślę. Zobaczę jakie ceny, czy opłaca się ręczny, czy lepiej od razu elektryczny. A przy Maćku karmiłaś piersią?
-
No tak grzybki to ja preferuję tylko w zalewie octowej, więc klapki muszą być. Co do laktatora to ja właśnie nie wiem, nie mam doświadczenia, miałam w planie kupić jak wrócę do domu i zobaczę czy potrzebny. Ale myślisz że już w szpitalu się przydać może? A kiedy ma się pokarm po porodzie? Tak od razu czy za parę chwil?
-
roniaania_83Ja koszulę już mam, ale nie rozpinaną tylko taką dziwną ciążową z takimi otworkami na piersi, że ich nie widać, bo taki zakładki są poszyte, ale muszę jeszcze jedną rozpinaną kupić, bo jakby się tamta zafajdała Szlafrok kupiłam, ręczniki jakieś znajdę co by się nadawały Walizki nie mam takiej odpowiedniej, mam jedną na kółkach, ale bardzo dużą, nie będę przesadzać, muszę mniejszą kupić. Pieluszki mama ma mi kupić gdzieś tam, zapowiedziałam 10 sztuk, myślicie, że starczy? Ale moja mama oczywiście zamówiła 15 bo powiedziała, że 5 musi mieć ona w domu tak ja też mam 10szt myślę że spokojnie starczy na ja nie mam takiej perwersyjnej koszulki ale koszule to raczej dwie jedna do porodu i napewno się ubrudzi więc wtedy hopa w nowa, szlafrok mam już. A no i jakies klapki nie drogie musze sobie zakupić pod prysznic w szpitalu a później się najwyżej wyrzuci. Bo kapciuchy na oddział to swoją drogą O rany muszę chyba listę wydrukować co zacząć kompletować, bo widzę, że sporo tego wyjdzie. Klapki mam takie basenowe. A z tą koszulą to w ogóle nie wiedziałam o co chodzi, jak ją kupowałam to była ciążowa i nie widziałam tych otworków, dopiero jak w domu przymierzyłam, ale potem się głowiłam czy oni zapomnieli to zeszyć czy co? Dopiero mama jak przyszła to mnie oświeciła.
-
Ja koszulę już mam, ale nie rozpinaną tylko taką dziwną ciążową z takimi otworkami na piersi, że ich nie widać, bo taki zakładki są poszyte, ale muszę jeszcze jedną rozpinaną kupić, bo jakby się tamta zafajdała Szlafrok kupiłam, ręczniki jakieś znajdę co by się nadawały Walizki nie mam takiej odpowiedniej, mam jedną na kółkach, ale bardzo dużą, nie będę przesadzać, muszę mniejszą kupić. Pieluszki mama ma mi kupić gdzieś tam, zapowiedziałam 10 sztuk, myślicie, że starczy? Ale moja mama oczywiście zamówiła 15 bo powiedziała, że 5 musi mieć ona w domu
-
Agathawitam wszystkie dwupaczki!Już po wakacjach mimo, że pogoda kiepska to wyjazd bardzo udany. Małemu człowiekowi też się chyba podobało bo szalał jak nigdy dotąd, albo się nie podobało i dlatego szalał :( Nad morzem pełno ludzi z dziećmi tak się napatrzyłam , że już się nie mogę doczekać jak zobaczę małego ludka. Witam po wczasach. Małemu człowiekowi na pewno się podobało, mama zrelaksowana, zadowolona i wypoczęta, jakby inaczej.
-
roniaania_83Roniu gratuluję rozpoczętego 33 tygodnia! oj rozpoczęty ale poód wydaje mi się dalej odlegly jak cholera Dzisiaj w końcu ładna pogoda... nie mogło być tak w weekend ? Jak u Was? Roniu mnie to się wydaje, że w tej ciąży będę zawsze i jakoś widmo porodu odległe jest. Chyba próbuje te myśli wyrzucić z głowy.
-
aga2515Witam dziewczynki! Przepraszam, że się trochę nie odzywałam ale miałam urwanie głowy. Najpierw najważniejsze - usg wyszło dobrze, Maleńka Julcia waży całe 1760 g i pan doktor powiedział, że waga urodzeniowa powinna być tak ok. 3500g. Tak więc zaraz w sobotę zaczęliśmy zakupowe szaleństwo dla naszego Skarba. A całą niedzielę byliśmy u rodziców tak więc weekend minął bardzo szybko. Pozdrawiam was serdecznie i życzę miłego dnia. No super, że się w końcu odezwałaś, bo już się martwiłam gdzie nasz poranny ptaszek. Super, że usg super i Mała rośnie i rośnie. Co ciekawego kupiliście? Zapodaj zdjęcia, pogapimy się.
-
Roniu gratuluję rozpoczętego 33 tygodnia!
-
abarkaUstka:-D fajnie ślicznie wyglądasz
-
Hejka laseczki! Wstałam nie dawno, już zjadłam śniadanko i myślę co teraz robić?? Ogarnę trochę mieszkanko, pojadę chyba na zakupy, może nadrobię prasowanie, a po południu wizyta u gina. A i zapomniałam muszę odebrać wyniki, w piątek robiłam obciążenie glukozą niestety. Ja miałam pobieraną krew tylko raz godzinę po wypiciu. Zobaczymy co tam wyszło. Kaju super, że facet poszedł po rozum do głowy, chociaż troszkę. Faceci ogólnie trudniej przyznają się do winy i mówią przepraszam, przynajmniej z mojego doświadczenia, ale nie odpuszczaj, musi przeprosić! A jak Twoja infekcja? Madziaas przykro mi z powodu tego uczulenia na truskawki. Miejmy nadzieje, że szybko Ci minie, bo szkoda by było nie jeść tych pyszności. A jak Ci się objawiło to uczulenie? Co do rozpychania się malucha, to też tak mam, że czuję jakby on z całej siły wpychał się w mój brzuchol od wewnątrz, że aż czasem boli. Nie pytałam gina, ale myślę, że to chyba normalne, dzidzia jest coraz większa i miejsca ma coraz mniej. Ja śpię na lewym boku, takie mam zalecenie i już się przyzwyczaiłam. Ale czasem jak już mnie bok boli to przekładam się na prawy i wtedy od razu mam torpedy w brzuchu, więc chyba prawda, że jak dziecku nie wygodnie to nas poinformuje na 100%. Tosiu śliczny pierścionek mam bardzo podobny zaręczynowy. Mąż stanął na wysokości zadania i z szampanem fajny pomysł. Nie dziwię się Tosiu, że się zdenerwowałaś wyborem imienia. To w końcu Wasze dziecko i Wy tylko macie prawo decydować. My jak powiedzieliśmy moim rodzicom o imieniu to mojej mamie średnio podobał się pomysł na Mikołaja, ale mój tato powiedział wtedy do niej, czy ktoś wybierał imię za nią? NIE, więc pozwól im też na samodzielny wybór. I tak się skończyło, a teraz dzwoni do mnie i pyta się jak się Mikołaj czuje i w ogóle w całej rodzinie już funkcjonuje Mikołajek i nie wyobrażam sobie, żebym teraz miała do niego mówić inaczej. No chyba, że urodzi się dziewczynką? Abarka witamy po wczasach, jak Ci zazdroszczę... Fajnie, że udało Ci się wyjechać, na pewno dzidziuś pooddychał jodem i jest zadowolony.
-
madziaasania_83No Ci faceci to jednak z innej planety są. Ja tam często coś swojemu kupuje i dobre jest i podoba mu się, ale żeby tak w drugą stronę to juz gorzej niestety.O i u mnie przestało padać i zaraz słonko wyszło No dokładnie:) Jutro ponoć ma być u mnie 23 stopnie,ale ile w tym prawdy to nie wiadomo.Mogłoby być cieplusio to bym sobie na tarasie posiedziała:) U mnie dzisiaj było zimno bardzo 8-12 stopni, a jutro zobaczymy co dzień przyniesie
-
Uciekam również Miłego wieczoru życzę i kolorowych snów!
-
No Ci faceci to jednak z innej planety są. Ja tam często coś swojemu kupuje i dobre jest i podoba mu się, ale żeby tak w drugą stronę to juz gorzej niestety. O i u mnie przestało padać i zaraz słonko wyszło
-
madziaasania_83madziaasJa już sie nie moge na grila patrzeć,zresztą mój mały nie lubi,nie jem bo po tym sie źle czuje.Posiedze 2 godzinki i powiem że sie źle czuje ;) Dobrze,że chociaż mam sie w co ubrać bo mąż mi kupił sukienusie Mąż zrobił Ci niespodziankę fajną. Mój jest kochany, ale żeby miał mi sam coś do ubrania kupić to na pewno nie dałby sobie rady, nawet nie próbuje. Nie nie Aniu on sam mi nie kupił,tylko wziął mnie na zakupy i kazał wybrać sukienke Oj jakby sam mi kupił to nie wiem czy bym w to weszła i jakby to wyglądało A to już rozumiem, bo myślałam już że mój taki nierozgarnięty i nie umie mi sukienki kupić No ale to i tak miło z jego strony